Dodaj do ulubionych

Rodzić po Ludzku 2006. Wypełnij ankietę!

19.01.06, 13:21
24 grudnia rozpoczęła się 4 edycja akcji "Rodzić po Ludzku".
Weź w niej udział, wypełnij ankietę, razem z nami twórz przewodnik po
szpitalach położniczych w Polsce!
www.ankieta.rodzicpoludzku.pl/Ankieta/
--
Redakcja Dziecka
Obserwuj wątek
    • katrem Re: Rodzić po Ludzku 2006. Wypełnij ankietę! 19.01.06, 13:41
      Wypełnię, ale po porodzie, tj. w marcusmile Mam nadzieję, że wtedy akcja jeszcze
      będzie trwała!
      • jaonna1 Re: Rodzić po Ludzku 2006. Wypełnij ankietę! 19.01.06, 13:51
        a można gdzieś już zobaczyć wyniki i opinie na temat wybranych szpitali??
        ankiete wypełnie w kwietniu.
      • gliwicz_anka Re: Rodzić po Ludzku 2006. Wypełnij ankietę! 10.03.06, 08:51
        Wypełniłam ankietę i przeczytalam wynik.Jakbym o innym szpitalu pisała.Było
        świetnie,jestem zadowolona a z ankiety nie dymi moim entuzjazmem a wręcz mam
        wrażenie jakby ocena była słaba.To prawda,testuje sie szpital pod wzgledem
        dopasowania do wyobrażeń o porodzie niewielkiej grupy kobiet a nie w kierunku
        tego co oczekuje wiekszość. Jak znam życie dobre szpitale dostaną po nosie.
    • laminja Re: Rodzić po Ludzku 2006. Wypełnij ankietę! 19.01.06, 15:30
      ankieta jest tendencyjna...
    • cahir4 Re: Rodzić po Ludzku 2006. Wypełnij ankietę! 19.01.06, 16:32
      Wypełniłam... i skasowałam. Dobór pytań jest taki, że wypełniona ankieta
      absoltnie nie oddawała mojej opinii o szpitalu. Jest pytanie, czy dziecko
      przebywało ze mną od razu po urodzeniu, natomiast nie ma możliwości zaznaczenia,
      że nie przebywało ze względów medycznych. Jest pytanie, czy zabiegi
      pielęgnacyjne były wykonywane w mojej obecności, a nie ma pytania, czy w ogóle,
      a jeśli, to jakie, zabiegi pielęgnacyjne wykonywał personel, a nie matka.
      Przykłady można by mnożyć.
      • laminja Re: Rodzić po Ludzku 2006. Wypełnij ankietę! 19.01.06, 17:02
        podobnie jest z pytaniem nr.8:
        "Pytanie 8. Czy Pani poród był wywoływany (indukcja) lub przyśpieszany?
        (można zaznaczyć więcej niż jedną odpowiedź)"

        nie ma pytania o to dlaczego był np. indukowany. To samo dotyczy podania
        oksytocyny (która też przespiesza poród) - czasem trzeba ją podać, ba podaje
        się ją zazwyczaj kiedy trzeba i nie żeby przyspeiszyć poród, bo personel ma
        takie widzimisię... Skąd rodząca ma wiedzieć dlaczego zdecydowano podać
        konkretne leki?
        • cahir4 Re: Rodzić po Ludzku 2006. Wypełnij ankietę! 19.01.06, 17:57
          Ja wiedziałam, bo mi to przed podaniem leku wytłumaczono. I tak być powinno. Ale
          nawet, jeśli rodząca wiele rzeczy wie, to ankieta nie daje możliwości, by je
          przekazać. Czasem wypada to na korzyść szpitala, czasem efekt jest dla personelu
          krzywdzący. Rozmaitym rzeczom, z których byłam niezadowolona, też nie mogłam dać
          wyrazu w tej ankiecie.
          • smallwitch Re: Rodzić po Ludzku 2006. Wypełnij ankietę! 19.01.06, 18:11
            Hej
            Dla mnie też ta ankieta mija się z celem. Miałam CC (nieplanowane). Po czym jak juz odpowiedziałam na pytanie o rodzaj porodu, to pojawiły mi się pytania typu: czy miała pani ciecie krocza, czy mogła pani wybrać pozycje do parcia, itp. Przecież jeżeli zaznacze, że nie miałam cięcia krocza, to bedzie to opinia niemiarodajna, to samo przy wyborze pozycji do rodzenia - nie mogłam wybrać, do do parcia w ogóle nie doszło!
            Zgłosiłam telefonicznie te wszystkie usterki, zdaje się że drugiego dnia funkcjonowania ankiety. I owszem, podziękowano mi, powiedziano, że to super, że o tym mówie i że szybko to zmienią... Ha ha ha, ankieta dalej ma taką postać jaką miała.
            Ten kto ją przygotowywał o zbyt wielu rzeczach nie pomyslał...
            Przykro to stwierdzić, ale w takim układzie opinie o szpitalach wydane na podstawie naszych ankiet mogą byc kompletnie niemiarodajne sad A szkoda, bo to świetna akcja.
            • laminja Re: Rodzić po Ludzku 2006. Wypełnij ankietę! 20.01.06, 00:21
              ja zgłosiłam na piśmie te same kwestie (dotyczące cc - również miałam
              nieplanowane) i dostałam odpowiedź, że za parę dni będzie ankieta dla kobiet po
              cc. Oto fragment (wypowiedź z ostatnich dni grudnia):

              "Teraz sa przygotowywane poprawki w ankiecie - i w przypadku porodu przez cc
              zaplanowane, bedzie automatyczne przejscie do pytan dotyczacych opieki po
              porodzie."


              Dalej Pani Urszula Kubicka-Kraszyńska pisała o pytaniu numer 8 które dotyczy
              przyspieszania i indukowania porodu - treść podałam kilka postów wyżej...

              "Jesli chodzi o oksytocyne, to my doskonale wiemy ze sa sytuacje w ktorych
              jej podanie jest konieczne, i tego nie negujemy. Niemniej jednak mamy od
              kobiet informacje ze maja one podawana oksytocyne bez wyjasnienia przyczyn,
              i bez pytania o zgode, a takie postepowanie jest niedopuszczalne. Pytanie w
              ankiecie sluzy bardziej zbadaniu, czy przyspieszanie czy wywolywanie porodu
              odbywa sie za zgoda kobiety - nie analizujemy natomiast medycznych powodow
              takiego postepowania."

              I wszystko byłoby świetnie gdyby nie fakt, że do dnia dzisiejszego nie wiem jak
              oni to zrobią. W pytaniu nie ma miejsca w wpisanie czy robiono to za zgodą
              pacjentki i czy pacjentka wiedziała czemu podawana jest oksytocyna lub czemu
              indukowany jest poród... Bardzo zagadkowe jest więc dla mnie to jak Fundacja
              będzie dochodzić czy w danym przypadku było to konieczne czy też nie. I czy
              odbyło się za zgodą rodzącej. Na jednym z form (tu albo na forum Ciąża i Poród)
              dziewczyna pisała, że w szkole rodzenia Fundacji położna przestrzegała przed
              jednym z Warszawskich szpitali - podają w nim podobno oksytocynę rutynowo... I
              podobne wnioski fundacja wyciągnie z wielu ankiet.

              Cała akcja jest dla mnie bardzo słabo przygotowana i do tego tendencyjna... Ale
              jak miałam okazję przeczytać w mailach Pani Urszuli Kubickie-Kraszyńskiej
              Fundacja Roodzić po Ludzku działa w oparciu o poglądy grupy osób:

              "Tworzy ją [Fundację Rodzić po Ludzku] grupa osób realizujących pewną misję, a
              misja ta jest odzwierciedleniem ich poglądów, w tym przypadku na przemiany w
              położnictwie."

              Nie chodzi więc o szukanie szpitali faktycznie najlepszych dla kobiet (i według
              kobiet) ale szpitali najwierniej realizujących wizję załozycielek Fundacji smile)
              Też ogromnie żałuję, że zmarnowano potencjał jakim jest/była akcja Rodzić po
              Ludzku. Bo faktycznie oceny będą bardzo mało miarodajne.
              • ninka70 Re: Rodzić po Ludzku 2006. Wypełnij ankietę! 20.01.06, 08:17
                Szanowne Panie, na koncu ankiety jest miejsce na wlasne uwagi i mysle, ze
                wlasnie to jest miejsce, ktore mozna wykorzystac na doprecyzowanie punktow,
                ktore nie sa moze najszczesliwiej sformulowane.
                • smallwitch Re: Rodzić po Ludzku 2006. Wypełnij ankietę! 20.01.06, 09:32
                  Hej
                  No i własnie tak zrobiłam... Podczas wypełniania ankiety pracowicie pisałam sobie komentarze do nieprecyzyjnych pytań. Wyszło mi, że do ponad 70% pytań konieczne są wyjaśnienia - i to właśnie mija się z celem. Jeżeli ankieta jest tak przygotowana, że do wielu pytań konieczne są wyjaśnienia to na analizę naszych ankiet Fundacja poświęci mnóstwo czasu i środków. To bez sensu dużo lepiej byłoby najpierw przemysleć dokładnie ankietę by potem jej wyniki mogły być niemal automatycznie zanalizowane.
                  Moje uwagi wyjaśniające zajęły mnóstwo miejsca, tak naprawdę mogłam w ogóle nie wypałniać ankiety tylko opisać mój poród wyłącznie "prozą". Ale chyba nie o to chodziło??? Dla mnie celem ankiety jest szybki i łatwy oraz zobiektywizowany dostęp do danych, a z "prozy" tych, jakby nie było nieobiektywnych, danych nie da się wyciągnąć łatgwo i szybko...
                  Naprawdę szkoda tak potrzebnej akcji... Moim zdaniem spaliła na panewce... Bardzo szkoda sad((((((((((((((
                • laminja Re: Rodzić po Ludzku 2006. Wypełnij ankietę! 20.01.06, 10:30
                  tia... jak widzisz uwagi własne nic nie zmieniają.
                • prolene Re: Rodzić po Ludzku 2006. Wypełnij ankietę! 28.01.06, 20:23
                  Nie wypełnię tej ankiety,ponieważ nie chcę podawać swoich danych. Drugie dziecko
                  też będę rodzić w tym samym szpitalu i nie chcę,żeby coś przebiegło nie tak.
    • mariejo Re: Rodzić po Ludzku 2006. Wypełnij ankietę! 20.01.06, 08:35
      Wlasnie na koncu napisalam plusy i minusy kliniki gdzie rodzilam niech moje
      doswiadczenia posluza innym. I tak po moje bytnosci troche zmienilo bo bylam
      pacjentkla dyrektora i powiedzialam mu co mi nie odpowiadalo.
      • justyna_dabrowska Re: Rodzić po Ludzku 2006. Wypełnij ankietę! 20.01.06, 14:44
        Ankieta została przygotowana zgodnie ze standardami, które stosuje się w
        podobnych badaniach. Zadna metoda badawcza nie odda w pełni wszelkich niuansów
        konkretnej zyciowej sytuacji. I nie o to w badaniach chodzi.
        W analizie danych dotyczących konkretnego szpitala brane będa pod uwagę
        ankiety, relacje kobiet oraz informacje uzyskane na miejscu w szpitalu. Na tej
        podstawie zostanie przygotowany przewodnik.
        Poprzednie edycje akcji były - od strony metodologicznej - przygotowywane w
        podobny sposób i ich efekty zostały bardzo wysoko ocenione przez kobiety.
        Nie ma powodu przypuszczać by tym razem miało byc inaczej. Tym bardziej, że w
        ciągu niespełna miesiąca wysłano do nas już 10 000 ankiet. A im więcej ankiet
        tym rzetelniejsza informacja o danym szpitalu.

        Justyna Dąbrowska, red. naczelna Dziecka, współorganizatora akcji
        • cahir4 Re: Rodzić po Ludzku 2006. Wypełnij ankietę! 20.01.06, 15:37
          Czyli wszystko jest świetnie, żeby nie powiedzieć, doskonale, i na poprawki w
          ankiecie nie ma co liczyć. Cóż, do wymiany doświadczeń i jako źródło informacji
          o szpitalach pozostaje nam jeszcze forum... wink.
          • laminja Re: Rodzić po Ludzku 2006. Wypełnij ankietę! 20.01.06, 18:36
            pewnie, że tak smile przecież Funadcja szuka szpitali odzwierciedlających wizję
            połoznictwa bliską założycielkom - nie koniecznie kobietom smile)
        • laminja Re: Rodzić po Ludzku 2006. Wypełnij ankietę! 20.01.06, 18:43
          justyna_dabrowska napisała:

          Ankieta została przygotowana zgodnie ze standardami, które stosuje się w
          podobnych badaniach. Zadna metoda badawcza nie odda w pełni wszelkich niuansów
          konkretnej zyciowej sytuacji. I nie o to w badaniach chodzi.

          Mam wrażanie, że nie chodzi tu o niuansy, tylko dość istotne kwestie. Opieka po
          cc ma inny charakter niż opieka po porodzie siłami natury. Inne sprawy są
          ważne. Ilość cesarskich cięć z roku na rok wzrasta - przewodnik nie jest
          wydawany raz do roku tylko co kilka lat. Zatem 23% kobiet (bo chyba taka jest
          teraz średnia krajowa porodów przez cc) zupełnie się nie liczy.

          Poprzednie akcje były bardzoo wysoko oceniane przede wszystkim dlatego, że
          oczekiwania i świadomość kobiet była niższa. Każda akcja tego typu będzie
          wysoko oceniana, bo takie akcje są potrzebne... Nie znaczy to jednak, że nie
          warto słuchać kobiet (głównych zainteresowanych i adresatek akcji).

          Tak w miesiąc wysłano 10 000 ankiet i czego się potem dowiemy? Że w danym
          szpitalu robi się bardzo dużo indukcji (nadmieniam, że nie ma pytania dlaczego
          poród był indukowany) i przyspiesza porody poprzez podanie kroplówki smile)
          Informacje zbierane w taki sposób raczej nie będą rzetelne. Ot przypadkowa
          zbieranina opinii i wrażeń - często odległa od rzeczywistości smile
          • sabrilla Re: Rodzić po Ludzku 2006. Wypełnij ankietę! 04.04.06, 16:01
            Dokładnie. Ja poddałam sie gdy po udzieleniu odpowiedzi, ze jestem po cieciu
            musiałam odpowiedzieć na ppytanie czy miałam ciecie krocza czy nie. Ano, w takim
            jakims dziwnym szpitalu rodziłam gdzie jak juz robia cc to nie tna krocza.
            I to ma byc dobrze przygotowana ankieta? Jak nastapi potem analiza danych, zeby
            wyniki były wiarygodne (zreszta jak one w ogóle maja być wiarygodne)? Jak mozna
            pytac o ciecie krocza lub indukcje bez znajomosci konkretnej sytuacji połozniczej?

            Moze Fundacja powinna zacząć zbierac bardzo konkretne medyczne dane ze szpitali
            (kiedy, jak długo, interwencje, stan dziecka itp)a potem pokazać nam gdzie jest
            najbezpieczniej rodzić? Moze to ma wiecej sensu?

            laminja napisała:

            > justyna_dabrowska napisała:
            >
            > Ankieta została przygotowana zgodnie ze standardami, które stosuje się w
            > podobnych badaniach. Zadna metoda badawcza nie odda w pełni wszelkich niuansów
            > konkretnej zyciowej sytuacji. I nie o to w badaniach chodzi.
            >
            > Mam wrażanie, że nie chodzi tu o niuansy, tylko dość istotne kwestie. Opieka po
            >
            > cc ma inny charakter niż opieka po porodzie siłami natury. Inne sprawy są
            > ważne. Ilość cesarskich cięć z roku na rok wzrasta - przewodnik nie jest
            > wydawany raz do roku tylko co kilka lat. Zatem 23% kobiet (bo chyba taka jest
            > teraz średnia krajowa porodów przez cc) zupełnie się nie liczy.
            >
            > Poprzednie akcje były bardzoo wysoko oceniane przede wszystkim dlatego, że
            > oczekiwania i świadomość kobiet była niższa. Każda akcja tego typu będzie
            > wysoko oceniana, bo takie akcje są potrzebne... Nie znaczy to jednak, że nie
            > warto słuchać kobiet (głównych zainteresowanych i adresatek akcji).
            >
            > Tak w miesiąc wysłano 10 000 ankiet i czego się potem dowiemy? Że w danym
            > szpitalu robi się bardzo dużo indukcji (nadmieniam, że nie ma pytania dlaczego
            > poród był indukowany) i przyspiesza porody poprzez podanie kroplówki smile)
            > Informacje zbierane w taki sposób raczej nie będą rzetelne. Ot przypadkowa
            > zbieranina opinii i wrażeń - często odległa od rzeczywistości smile
        • kamienna5 Re: Rodzić po Ludzku 2006. Wypełnij ankietę! 05.04.06, 10:33
          "Funadcja szuka szpitali odzwierciedlających wizję połoznictwa bliską
          złożycielkom".... I jak tu się w świecie odnaleźć?????
          Czytałam ankietę i mam te same zastrzeżenia, co koleżanki wyżej, mimo że rodzić
          będę za - miejmy nadzieję - 2 tygodnie. Naczytałam sie mnóstwo informacji z
          akcji "Rodzic po ludzku" (np. drukowany niedawno słownik) i efekt jest taki, że
          bardziej jestem przerażona niż zadowolona. W sumie mam sporo zastrzeżeń do
          szpitala, o którym wiadomo, że pracują w nim wspaniałe połóżne, ale który też w
          95% na przykład stosuje nacięcie krocza u pierwiastek. Mętlik mam w głowie od
          tej akcji... nie wiem co ważniejsze: ochrona krocza czy dobra położna....
          Poruszyła mnie też tendencyjna i krótka wypowiedź Pani Dąbrowskiej. Wynika z
          niej, że wszystko cacy i niczego zmieniać w ankiecie nie trzeba. Co potwierdza
          tylko, że fundacja ma jasno sprecyzowany cel, który chce osiągnąć nawet za cenę
          prawdziwości danych.
          Nauka z tego taka, że najlepiej słuchać WŁASNEGO ROZUMU, nie jakiejś tam
          Dąbrowskiej.
        • anna_iza Re: Rodzić po Ludzku 2006. Wypełnij ankietę! 07.08.06, 15:09
          a czy jest juz jakis wynik tej akcji? chodzi mi o informacje o konkretnym
          szpitalu (Inflancka w Warszawie)
    • izajula Re: Rodzić po Ludzku 2006. Wypełnij ankietę! 25.01.06, 22:54
      Ja rodziłam w krakowie w szpitalu im.Żeromskiego i jestem baardzo
      zadowolona,rodziłam dosyc krótko wiec nie mam złych wspomnień ale naprawde bez
      zadnych łapówek i innych takich miałam FACHOWĄ pomoc lekarską i położniczą,i
      jezeli zdecyduje sie na 2 dzieciątko to tez tam będe chciała rodzic ....no
      chyba ze dzidzia sobie wybierze inne miejsce pozdrawiam
      • laminja Re: Rodzić po Ludzku 2006. Wypełnij ankietę! 25.01.06, 22:57
        świetnie - wypełnij ankietę wink
        • marik19 Re: Rodzić po Ludzku 2006. Wypełnij ankietę! 28.01.06, 22:45
          A dlaczego w ankiecie zapytano czy poród łączył się z dodatkową opłatą
          min.wybranej położnej a nikt nie zapytał czy łączył się z dodatkową opłatą
          wybranego lekarza?Czy to lekarze wymyślili ankietę?
    • apaczonka Re: Rodzić po Ludzku 2006. Wypełnij ankietę! 31.01.06, 16:20
      Na Karową pojechalismy pełni obaw, czy nas przyjmą , bowiem nie mielismy
      wykupionej połoznej, ani znajomego lekarza prowadzącego z tego szpitala. Na
      szczęście przyjeto nas ( podobno było tylko jedno miejsce !)
      Pierwsze wrażenie z naszego pobytu w szpitalu na Karowej było ambiwalentne.
      Czysto, schludnie i nowocześnie, ale jednocześnie przyjmująca nas położna -
      najwyraźniej wyrwana z głębokiego snu, jako że było po 2 w nocy - nie potrafiła
      się zdobyć na życzliwy uśmiech czy słowo wsparcia. Trafiliśmy na salę sosnową:
      dużą, przestronną, wygodną, wyposażoną w drabinki, piłki, nowoczesny sprzęt.
      Tylko co z tego, skoro praktycznie od początku zostałam unieruchomiona na
      łóżku, z jednej strony podłączona do KTG, a z drugiej do kroplówki z płynem
      fizjologicznym (a od pewnego momentu także z oksytocyną). Dość nieprzyjemny
      zgrzyt nastąpił po kilku godzinach, kiedy nie pytając nas o zgodę, przeniesiono
      nas do innej sali, sąsiedniej, ale znacznie mniejszej, tłumacząc jedynie, że w
      naszej sali jest sprzęt do monitorowania nadciśnienia, a właśnie została
      przyjęta pacjentka z nadciśnieniem.
      Od przyjęcia nas do szpitala ok. 2:30 w nocy do 10 rano trwały coraz mocniejsze
      skurcze, ale praktycznie nie było rozwarcia. Dopiero o 10 rano rozwarcie było
      na tyle duże, że formalnie uznano, iż rozpoczęła się pierwsza faza porodu.
      Mieliśmy wrażenie, że jesteśmy nieco pozostawieni sami sobie. Nikt nie był dla
      nas nieuprzejmy czy opryskliwy, nawet wręcz przeciwnie, jednak wyglądało to
      trochę tak, jakbyśmy byli tutaj niezbyt mile widzianymi gośćmi. Ktoś
      przychodził, zwykle przedstawiał się (ale czasem nie), zadawał kilka pytań,
      ewentualnie przeprowadzał badanie, potem wychodził na godzinę, półtorej czy
      nawet dwie. Następnie przychodził ktoś inny, na przykład z kolejnej zmiany,
      zadawał te same lub podobne pytania i znów wychodził. Czuliśmy się z mężem
      nieco osamotnieni, trudno nam było dowiedzieć się jak długo to wszystko może
      jeszcze potrwać. Z drugiej strony - wraz z nadchodzeniem coraz boleśniejszych
      skurczów i brakiem postępów w kwestii rozwarcia, widać było autentyczną troskę
      części personelu, przejawiające się np. przez częstsze badania rozwarcia.
      Szczególnie aktywne i troskliwe były panie Agnieszka Mucha i Alfreda Szczekan.
      Byliśmy rozgoryczeni, że mimo wielu przyrządów ułatwiających poród, nie dane
      nam było z nich skorzystać - personel niechętnie i z trudem godził się nawet na
      odłączenie mnie od KTG w celu pójścia do toalety (w sumie zaledwie kilkakrotnie
      w czasie prawie 12 godzin).
      Ok. godz. 14 rozwarcie było na tyle duże, że można było wreszcie zaaplikować mi
      znieczulenie zewnątrzoponowe (mąż musiał je wcześniej opłacić w izbie przyjęć),
      co wykonane zostało sprawnie i szybko, przez szalenie sympatyczną i serdeczną
      panią anestezjolog i przyniosło trudną do opisania ulgę, po tym co przeżywałam
      przez ostatnie co najmniej kilka godzin.
      Niedługo potem okazało się jednak, że tak przez nas krytykowane stałe
      monitorowanie stanu dziecka za pomocą KTG być może uratowało mu dziecko, a
      przynajmniej uchroniło je od komplikacji. W pewnym momencie tętno dziecka
      zaczęło spadać - natychmiast pojawiła się zaalarmowana tym lekarka i poprosiła,
      bym położyła się na boku i nie zmieniała już tej pozycji. Kiedy ok. 15:30 tętno
      zaczęło spadać dość gwałtownie po raz kolejny, akcja była natychmiastowa -
      lekarz dyżurny podjął błyskawiczną decyzję o cesarskim cięciu w obawie o
      zdrowie dziecka, podsunął mi zgodę do podpisania i nagle długie i powolne
      rodzenie zamieniło się w akcję rodem z "Ostrego Dyżuru": błyskawicznie zostałam
      wywieziona na salę operacyjną, jednoczesnie wezwany został personel operacyjny
      i praktycznie w trzy minuty rozpoczął się zabieg (znieczulenie zewnątrzoponowe
      właśnie przestawało działać, więc żeby nie czekać aż kolejna dawka zacznie
      działać, zostałam uśpiona, przez co nie mogłam później zobaczyć córeczki zaraz
      po porodzie).
      Mąż opowiadał, że cała akcja była błyskawiczna, praktycznie zanim zdążył się
      porządnie przestraszyć, już ktoś wychodził z sali i uspokajał go, że wszystko
      jest w porządku, następnie wyszedł lekarz i poinformował, że ma zdrową córkę, a
      operacja była konieczna, bo dziecko było owinięte pępowiną, wreszcie po
      zakończeniu zabiegu kolejny członek personelu pozwolił mężowi przez chwilę
      popatrzeć na córeczkę (przed myciem, ważeniem i mierzeniem), a później
      przekazał mu najważniejsze informacje: wagę, wzrost i wynik uzyskany w skali
      Apgar. Wszystko trwało niespełna kwadrans. Jesteśmy pełni podziwu dla
      profesjonalizmu i szybkości działania zespołu szpitala na Karowej.

      Świetna była również opieka na oddziale położniczym. Jestem pod wrażeniem
      opieki neopediatrycznej, duży ukłon w kierunku doktora Roberta Pawlucha oraz
      połoznych laktacyjnych, które mimo zaufania do samodzielności mam karmiących,
      chętnie i bardzo profesjonalnie udzielały niezbędnego wsparcia i wskazówek.
      Generalnie obsługa medyczna, pięlegnacyjna, rehabilitacyjna były naprawdę bez
      zarzutu.
    • tara1958 Re: Rodzić po Ludzku 2006. Wypełnij ankietę! 21.02.06, 22:33
      bARDZO ZLE KOJARZE POBYT W NARUTOWICZU W KRAKOWIE. DZIECKO RODZIłAM NA SUCHO O
      12,50 PODCZAS GDY WODY ODESZłY MI O 5 RANO BYłY PROBLEMY NA KTóRE ZWRACAłAM
      UWAGE,ZE ZANIKA TROCHE TETNO ALE NIEC Z TEGO SOBIE NIE ROBIłY. JESZCZE NA MNIE
      SIE DARłA' PRZYSZłA I JUZ CHCE RODZIC' PRZECIEZ TO BYłO DRUGIE DZIECKO. DLATEGO
      PEWNIE JEST KALEKA DO DZISIAJ. OKAZAłO SIE PRZYDUSZONE OKRECONE PEPOWINA WOKóL
      SZYI AZ DWUKROTNIE. NIEDOTLENIONE MA TERZA NIEDOROZWOJ UMYSLOWY I PADACZKE.
      dLATEGO POWINNI MI ZAPłACIC ZA CIERPIENIA, NERWICE I KALECWTO DZIECKA
    • pietrzyk1 Re: Rodzić po Ludzku 2006. Wypełnij ankietę! 04.04.06, 09:53
      Bardzo ciekawy artykół o szpitalach- s2.bitefight.pl/c.php?uid=71833
      • sabrilla Re: Czy jest tu administrator? 05.04.06, 21:44
        Wiesz co, pietrzyk to cięzkie chamstwo, a nie artykuł o szpitalach.
        Moze administrator sie wypowie, bo jak dla mnie umieszczanie reklam gier zamiast
        tematu to przegiecie.

        pietrzyk1 napisał:

        > Bardzo ciekawy artykół o szpitalach- <a
        href="s2.bitefight.pl/c.php?uid=71833"
        target="_blank">s2.bitefight.pl/c.php?uid=71833</a>
    • sabrilla Re: Rodzić po Ludzku 2006. Wypełnij ankietę! 04.04.06, 15:53
      Tylko w sumie po co te ankietę wypełniac? Ankieta daje obraz bardzo
      subiektywnych ocen rodzących a nie daje odpowiedzi na podstwowe moim zdaniem
      pytanie: jaki jest poziom usług medycznych w danym szpitalu, ilu i jakich
      fachowców zatrudnia, jakie mam szanse gdy cos pójdzie źle na zdrowie mojego dziecka?
      Mamy malowanie trawy na zielono i fasad a problem jakości usług pozostał bez zmian.
      Tych informacji ten ranking nie podaje.
    • lisa29 Re: Rodzić po Ludzku 2006. Wypełnij ankietę! 09.04.06, 00:19
      No cóż.. ja z ankiety dowiedziałam się właśnie, że w Warszawie jest 5 szpitali
      na krzyż i mojego (Praskiego) w ogóle nie ma smile W związku z tym ankiety wypenić
      nie mogłam. Dziwne tylko, że o wpisaniu klinik prywatnych nie zapomnieli...
      • imbirka Re: Rodzić po Ludzku 2006. Wypełnij ankietę! 09.04.06, 11:56
        w Warszawie jest 5 szpitali
        > na krzyż i mojego (Praskiego) w ogóle nie ma smile
        To nie wiem jak szukałaś, bo Szpital Praski jest, na 3 stronie. W Warszawie jest
        kilkanaście proodówek włącznie z prywatnymi, i nie wyświetlają się na jednej
        stronie smile
        Przy ankiecie podany jest ares mailowy Fundacji Rodzić po Ludzku po to, aby
        zgłaszać problemy z jej wypełnieniem moderatorom. Zrobilaś to?
    • dagibuj Re: Rodzić po Ludzku 2006. Wypełnij ankietę! 12.05.06, 14:26
      Mimo najszczerszych chęci nie mogę bo po wybraniu wojewódzctwa pojawia sie
      pusty ekran
      • makufka Re: Rodzić po Ludzku 2006. Wypełnij ankietę! 23.05.06, 21:25
        Już wypełniłam
    • giffbaby kto narzeka ze pytania ich nie dotyczyly 17.07.06, 18:56
      do tych co narzekaja na pytanie o ciecie krocza mimo ze sa po CC: na pierwszej
      stronie ankiety sa instrukcje, w punkcie drugim instrukcji jest tak:

      "Jeśli któreś z pytań Cię nie dotyczy, przejdź do następnego nie udzielając
      odpowiedzi."

      Jesli ktos umie sie zastosowac do wskazowek to po cc po prostu opusci pytania o
      ciecie krocza, oksytocyne i takie tam inne.
    • falasarna rodzić po ludzku to znaczy... 18.07.06, 13:35
      Rodzić po ludzku to znaczy rodzić godnie, w dobrych warunkach, być pytanym o
      zgodę na zabiegi i badania, nawet dotknięcie, mieć dostęp do pojedynczej sali,
      mieć wsparcie męża, mamy lub inne bliskiej osoby, mieć możliwość skorzystania z
      wanny lub prysznica, mieć zapewnioną opiekę położnej, lekarza, mieć możliwość
      zadawania pytań i wsparcia psychicznego, rozwiązania wątpliwości, wyboru
      pozycji do porodu, i dalej, mieć zapewnioną opiekę po porodzie, pomoc przy
      karmieniu i opiece nad noworodkiem...........ZA
      Wkurza mnie ta cała fundacja, która ma gdzieś to ,aby kobieta, która haruje,
      płaci składki na ubezpieczenie, ma na głowie dom, rodzinę, boi się utraty
      pracy, miała DOSTĘP DO PORODU PO LUDZKU BEZ PONOSZENIA GIGANTYCZNYCH KOSZTÓW ZA
      COŚ CO SIĘ JEJ NALEŻY JAK PSU BUDA.
      Wypełniłam tą nieszczęsną ankietę i w odpowiedzi dostałam prośbę o przekazanie
      1% z podatku na tę fundację I TYLE. Po to właśnie jest ta ankieta, żeby zebrac
      Wasze dane osobowe i naciągać Was na kolejne wydatki. W WASZEJ SPRAWIE NAWET
      NIE KIWNĄ PALCEM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • imbirka Re: rodzić po ludzku to znaczy... 18.07.06, 16:16
        Chyba nie zauważyłas jak brzmi hasło tegorocznej akcji - rodzić po ludzku to
        nie przywilej. Ostatni punkt dekalogu mowi o tym, że wszystko to, co się składa
        na godny poród powinno być dostępne każdej kobiecie, bez oplat.

        • falasarna Re: rodzić po ludzku to znaczy... 18.07.06, 16:41
          Zauważyłam hasło - przywilej to nie to samo co brak opłat. Nia mam zamiaru
          doszukiwać się ukrytych znaczeń i niewypowiedzianych myśli, nie będę zabawiała
          się we wróżkę, albo coś jest powiedziane albo nie. Jeżeli pod hasłem walki o
          prawa kobiet na porodówce załatwia się swoje interesy to jest to co najmniej
          niemoralne. Skoro odpowiedzią na ankietę jest zwrotny mail z numerem konta, to
          chrzanię taką fundację. Fundacja nie istnieje od wczoraj, a jak do tej pory nie
          zawalczyła o nic, w Polsce za swoje składki nie mamy na co liczyć. Jak słyszę
          zdanie "Rodzić po ludzku" to krew mnie zalewa. Co roku nowa akcja, nowe plakaty
          i tyle. A fundacja? Zapytaj ile kosztuje przygotowanie do porodu, konsultacja
          położnej, kurs masażu dziecięcego, warsztaty o wychowaniu, szkoła rodzenia w
          tejże fundacji i zrozumiesz co znaczy po ludzku. Niech zaczną od siebie!
          • mamamalucha Do falasarna 24.12.06, 01:41
          • mamamalucha Do Falasarna 24.12.06, 01:51
            Do dzisiaj myślałam, że Fundacja jest w porządku i idea, która jej przyświeca
            jest uczciwa. Ale dzisiaj przeczytałam wyniki ankiet i wypowiedzi rodzących na
            temat szpitala, w którym sama rodziłam i zastanawiam się czy to rzetelna i
            obiektywna informacja czy tylko wielka ściema i sponsorowane artykuły. Czytając
            o tym szpitalu miałam wrażenie, że czytam literaturę SF i co dziwne kilka stron
            wcześniej znalazłam reklamę tegoż szpitala, a więc tym bardziej nie wierzę już
            fundacji. Dowiedziałam się, że w tym szpitalu lekarze i położne informują o
            wszystkim, mnie nie informowano o niczym, lekarz wkroczył z wielką szpilą i
            musiałam z niego wyciągnąć informację, że przebije mi pęcherz, nie mówił jakie
            leki podaje, później pediatrzy nie mówili nic na temat dziecka, miałam zakaz
            wstawania przez ponad pół doby po porodzie, gdyż łożysko było usuwane pod
            narkozą, a położna na moją prośbę o przyniesienie miski z wodą do umycia chociaż
            rąk, powiedziała, że nie mają misek na oddziale. Krew się lała, podkłady już nic
            nie dawały, miałam brudne prześcieradło, prosiłam o czyste - nie mamy, jest
            weekend, czyste będą dopiero w poniedziałek. Szlag mnie trafia i ciśnienie mi
            skacze jak teraz czytam jaki to wspaniały szpital według tej "fundacji". I już
            nie jest ona dla mnie wiarygodna, już tylko się zastanawiam ile trzeba zapłacić,
            żeby dobrze o szpitalu pisała, chyba więcej niż 1%podatku.
            • yola13 Re: Do Falasarna 28.12.06, 12:54
              Ta cała ich baza szpitali na ich stronce nie jest nawet warta funta kłaków i
              nijak sie ma do rzeczywistości, według ich danych w prywatnych klinikach sa
              przedewszystkim porody naturalne, jeden Bóg wie ze to bzdura, pozatym jest
              kilka informacji ze przy cc moze byc ojciec a w rzeczywistości nie ma takiej
              mozliwości, pozatym ta cała fundacja jest ogólnie przeciwna porodom przez cc i
              znieczuleniom jako takim, szczerze to wygląda mi to raczej na kółko fanatyków
              porodów naturalnych, a nie na organizacje broniącą praw kobiet ciężarnych
    • lhea001 Re: Rodzić po Ludzku 2006. 27.12.06, 15:18
      W osobynm poście opisałam moje osobiste zdanie na temat lekarza, który jest
      jednym ze zwyciężców konkursku ogłoszonego przez Fundację.
      Ku przestrodze...
    • agaireszta Re: Rodzić po Ludzku 2006. Wypełnij ankietę! 28.12.06, 09:35
      Czy ma ktoś linka do informacji do przyznanych czarnych sercach?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka