Dodaj do ulubionych

KRAKÓW- poród gdzie -Siemiradzki czy Narutowicz ?

20.02.06, 10:08
Witajcie
Mam problem z podjęciem decyzji gdzie rodzić. Ograniczyłam sie do wyboru
pomiedzy dwoma krakowskimi szpitalami Narutowiczem i Siemiradzkim.Może macie
jakies uwagi , które pomoga mi ostatecznie sie na którys zdecydować.

Nrutowicz- tu rodziłam pierwsze dziecko więc to zdecydowany plus. Wiem jak
tam wygląda, wiem czego sie spodziewać, to przede wszystkim psychiczne
ułatwienie.Jest po remoncie. Nie mam tam natomiast połoznej (z ta z którą
rodziłam pierwsze dziecko nie chce juz rodzić). Nie wiem czy aktualne sa
ceny - 200 zł rodzinny poród + połozna - prywatnie (to juz wiadomo , jak kto
uważa pewnie ok 300 zł)
Ogólnie opieka tam była średnia ale to przetrzymania. Tyle że ani ja ani
dziecko specjalnej opieki nie potrzebiowalismy bo było wszystko oki. Jedzenie
paskudne (ale to tez właściwie bez znaczenia)

Siemiradzki - rodziła tam koleznaka , dwa razy, ma namiary na połozną Koszt
to ponoć 500 zł (poród rodzinny z oficjalnie !! wybrana połozną) ale oni
jescze dodtakowo połacili połoznej "poza szpitalem" Z opieki była koleznaka
bardzo zadowlona i ogólnie sie zachwyca tym szpitalem. Mam jednak pewne
watpliwości bo generlanie lubi przesadzaćsmile)))

Podsumowując , czy wybrac szpital który juz znam i wiem na co sie nastawiać
czyli Narutowicz (znaleśc tylko namiary ja połozna) czy Siemiradzki - w
ciemno licząc że rzeczywiście tam jest lepiej (wziąść namiary na połozna od
zachwyconej koleznakismile))???

Poradzcie bo mi zostały 2 miesiące a na miesiąc wczesniej trzeba "zaklepać"
połozną.
pozdrawiam
Kasia
Obserwuj wątek
    • rybinek17 Re: KRAKÓW- poród gdzie -Siemiradzki czy Narutowi 20.02.06, 22:23
      Ja zdecydowałam się na Siemiradzkiego. Dużo czytalam na temat wszystkich
      krakowskich szpitali tu na forach i na stronie fundacji Rodzić po ludzku. Nie
      ma szpitala bez wad i nie szukalam ideału ale chcę urodzić w godnych warunkach
      i móc liczyć na pomoc życzliwych położnych. To moja pierwsza ciąża i nie mam
      takiego doświadczenia jak ty i robię wszystko by poród nie był dla mnie
      zaskoczeniem. Wspólnie z mężem decydujemy się na opłacenie położnej i zzo (
      które od lutego znów jest płotne), mój lekarz prowadzący jest także z tego
      szpitala , ale nie liczę na jego obecność podczas porodu, dlatego stawiam na
      położną. Nie znam tam nikogo więc będę wdzięczna jeśli mi kogoś polecisz. Nie
      mam zdania na temat Narutowicza ale moje przczucia mówią mi NIE. TAk więc
      argumenty mam słabe. Jednak jeśli potrzebujesz więcej info o Siemiradzkim służę
      pomocą.

      Pozdrawiam

      P.S. Na kiedy masz termin??? Ja rodzę z początkiem maja.
      • izabela.16 do rybinek..... 05.07.06, 06:25
        rodzilam na siemiradzkiego pol roku temu arok temu polezalam sobie tydzien.znam
        duzo lekarzy,jak chcesz to psz na email,moze ci cos pomoge.pa
    • ivve Re: KRAKÓW- poród gdzie -Siemiradzki czy Narutowi 21.02.06, 10:56
      Ja osobiście polecam Siemiradzkiego ale ...wystarczy ,ze wpiszesz
      sobie "Siemiradzki"w wyszukiwarkę i zobaczysz ile jest wątków na temat tego
      szpitala. I większość opini jest pozytywnych . A'propos opłacania położnej - ja
      nie zostawiłam w tym szpitalu nawet złotówki (oprócz zzo ) ,moje znajome tam
      rodzące też nie płaciły a opieka ,życzliwośc i pomoc nam zaoferowana była
      super i dlatego zastanów się ,czy tych pieniędzy nie przeznaczyć na coś dla
      dzieckasmile Pozdrawiam!
    • malwina225 Re: KRAKÓW- poród gdzie -Siemiradzki czy Narutowi 21.02.06, 11:12
      Ponizej skopiowalam moj post z opinia na temat Narutowicza. Jeszcze raz
      napisze, ze bylam niesamowicie pozytywnie zaskoczona. POLECAM!

      Jestem bardzo swiezo po porodzie (rodzilam 2 tygodnie temu) w Narutowiczu w
      Krakowie.
      Mialam CC planowane (z powodu wady budowy anatomicznej).
      Jestem BARDZO zadowolona. Nie mialam lekarza z tego szpitala, przyszlam ze
      skierowaniem na CC 2 tygodnie wczesniej, po dokladnym zbadaniu przez
      tamtenszego lekarza umowilam sie na termin CC, poniewaz bardzo wazne bylo aby
      porod nie zaczal sie.
      Zglosilam sie do szpitala w dniu CC. MIalam zzo, wszystko bardzo milo
      wspominam. Zaraz po wyjeciu z brzucha dostalam coreczke na 2 minuty, a potem
      zostala zabrana na dokladne zbadanie. Ja zostalam przewieziona na sale
      pooperacyjna, gdzie coreczka wraz z tata czekala na mnie. Wspominam szalenie
      mile polozne, ktore od samego poczatku przystawialy mala do piersi, pomagaly
      jak mogly.
      Po dobie zostalam przewieziona do normalnej sali (nowe skrzydlo oddane przed
      miesiacem) do sali 2-osobowej z lazienka. Swietne warunki! Bardzo czysto i
      milo.
      DZieci sa caly czas z mamami, polozne bardzo pomocne. Matka zawsze jest
      obecna prz kapaniu ok. 19.00 (mama sama rozbiera i ubiera dziecko) polozna
      tylko kapie.
      Bardzo mili pediatrzy ktorzy odpowiadaja na wszelkie pytania!
      Wielki nacisk jest kladziony na karmienie piersia, bardzo duzo porad mozna
      uzyskac od polznych, a gdy z jakiegos powodu dziecko matka nie karmi to
      dokarmiane jest ale nie z butelki, tylko przez kieliszek lub strzykawka.

      Bardzo, bardzo poleca ten szpital! Pierwsza corke rodzilam w Siemiradzkim i
      wspominam koszmarnie pod kazdym wzgledem.

      Malwina z Hania i Anielka

      • knabino Re: KRAKÓW- poród gdzie -Siemiradzki czy Narutowi 28.02.06, 17:46
        Malwino, czy mogę zapytać o jaką wadę anatomiczną chodzi - wąską miednicę? Od
        kiedy wiedzialas o wskazaniu do cc?
    • mikaa25 Re: KRAKÓW- poród gdzie -Siemiradzki czy Narutowi 22.02.06, 19:14
      siemieradzkiego bez 2 zdan- poszukaj na forum pisałam dużo na ten temat a
      miałam ten sam dylemat, miałam super lekarza z narutowicza a mimo to nie
      poszłam tam rodzic, wybrałam siemiradzkiego
      • malwina225 Re: KRAKÓW- poród gdzie -Siemiradzki czy Narutowi 22.02.06, 20:12
        mikaa25, wiec nie masz porownania miedzy tymi dwoma szpitalami...

        Ja rodzilam zarowno jak i Siemiradzkim, tak i w Narutowiczu (w tym ostatnim 3
        tygodnie temu), wiec mam bardzo swieeeezutkie informacje!
        Jest jeszcze inny argument - w Narutowiczu jest obok Kopernika najlepszy
        oddzial nworodkowy!
        Narutowicz to bardzo dobry szpital (a ja mam bardzo duze wymagania).
        • lowy malwino25 28.02.06, 21:14
          masz naprawde małe oczekiwania wierz mi
          swego czasu (a nie tak dawno)miałam tam staz lekarski własnie na ginekologii i połoznictwie
          i znam to ze tak powiem od srodka
          wcale nie ma tak tak dobrej opieki lekarskiej jesli chodzi o ginekologow,bo co do pediatrow to sie zgodze
          nie są tam przetrzegane normy septyki,np na porodówke wchodzi prawie kazdy bez odpowiedniego fartucha i obuwia ochronnego,połozne sa dosc rozdrte co nie raz przyprawiło młoda matke o płacz,lekarze hmm..-zalezy na kogo trafiłas,ale mało ktory tak naprawde interesuje sie swoją pacjentką taką"z ulicy"
          i mogłabym wiele tu jeszcze napisac mało ciekawych opinii,ale po co,kazdy i tak robi co chce,a co do standardu szpitala to znam "od srodka"wiele lepszych,
          i na pewno nie bede rodzic w Narutowiczu
          • malwina225 lowy 28.02.06, 21:33
            lowy, widzisz ja tez skonczylam Akademie Medyczna, tylko tyle ze jestem
            stomatologiem, wiec tez wiem co to normy septyczne... I uwierz ze nic zlego tam
            nie zauwazylam.
            Nie wiem kiedy mialas praktyki (ja w swoim zawodzie pracuje juz troche), a w
            Narutowiczu rodzilam miesiac temu i tak jak mowie wszelkie normy bezpieczenstwa
            i higieny byly przestrzegane.
            Polozne byly rewelacyjne i wiem co pisze, bo wiem tez na jakie natrafilam w
            Siemiradzkim!!! Bardzo, ale to bardzo pomagaly przy karmieniu i wszystko
            odnosnie dziecka dzieje sie na oczach matki (lacznie z kapielami). Pediatrzy
            informuja na biezaco i rzetelnie o stanie dziecka.
            A co do bezpieczenstwa w Siemiradzkim...
            Gdy ja rodzilam byl zakaz wprowadzania na oddzial dzieci. Wyobraz sobie, ze gdy
            ja lezalam po porodzie co chwila widzialam dziecko na oddziale (na moja sale
            przyszlo dziecko z angina, tatus tlumaczyl ze tylko na sekunde, bo tak chcialo
            zobaczyc siostrzyczke). I tak bylo, ze gdy nie bylo ordynatora, albo
            oddzialowej to na oddzial wchodzil kazdy kto chcial i zadna polozna nie
            reagowala!
            Pewnie ze moim marzeniem jest tak jak np. w Szwajcarii (gdzie rodzila moja
            siostra), ze przed dotknieciem dziecka czy matki, kazdy lekarz i polozna
            spryskuje rece odpowiednim plynem. I jest to moje marzenie, aby bylo tak i
            tutaj, ale to co widzialam w Narutowiczu jest prze mnie do przyjecia.

            PS. Widzialas nowe skrzydlo, ktore jest wyremontowane? Uwazasz ze 2 lazienki na
            cale pietro jest OK? Do tego sprzatane 2 razy na dzien?? I to jest ta higiena o
            ktorej piszesz. I do tego lazienka z ktorej nie korzystaja tylko kobiety
            przebywajace w szpitalu, ale rowniez i osoby odwiedzajace. I w tym przypadku
            nie pisze tylko o Siemiradzkim, bo moj maz (tez lekarz) pracuje w Zeromskim i
            mowil o takim samym problemie (on nie pracuje na oddziale polozniczym).
          • malwina225 Re: malwino25 28.02.06, 21:35
            i zapomnialam dodac...
            W Szwajcarii na oddzial polozniczy nikt nie wchodzi w zadnych fartuchach, czy
            obuwiach zastepczych, mysle ze to wcale nie tedy droga co do przestrzegania
            higieny...
            • lowy Re: malwino25 01.03.06, 00:56
              miałam staz (nie praktyki,robie spec.z chirurgii)w wakacje na owej ginekologii
              i mnie wiele rzeczy raziło,nic na to nie poradze
              jestem jak najbardziej za aby miec fartuch ochronny,aby miec obuwie i aby najlepiej przez całą dobe nikt nie wchodził do kobiety po cesarce,i aby połozne i lekarze po kazdym dotknieciu myły płynem ręce
              tam tego nie widziałam i dlatgeo nie polecam
              • lowy Re: malwino25 01.03.06, 01:06
                trudno nasz kraj pod jakimkolwiek wzgledem porownac do Szwajcarii
                Byłam na rocznej praktyce w Szwecji wiec tez mam prównanie i nie oczekuje ze w naszym kraju cos przez najblizsze pare lat sie zmieni
                ale higieny jako takiej to chyba mozna wymagac
                w sumie dziwne ze mąża masz w Zerowmkim a rodziłas w Narutowiczu,gdzie nie zauwazyłam i nie słyszłam aby ktos z rodzin lekarskich tam rodził (chociazby problem ze znieczuleniem zewnątrzoponowym,a widziałas jak wyglądają sale operacyjne na owej ginekologii i sala do cesarki?)o sory rodziła zona kolegi,ale tylko dlatego ze on był na konferencji w Wawie a jej sie przed czasem urodziło i mieszkają na Zabincu
                i nie słyszałam,a mam tu sporo znajomych
                rodzą w róznych szpitalach ale bardzo rzadko tam
                jesli uwazasz ze tam jest tak pięknie to wybierz sie na Ujastek tam to dopiero pięknie
                i nie przekonasz mnie ani ubikacją 1 na 2 osoby ani pieknym skrzydłem
                nikomu nie bedę tego szpitala polecac
                bo widziałm duzo lepszą opiekę i większy komfort rodzących w innych szpitalach
                • lowy Re: malwino25 01.03.06, 01:12
                  aha miałas cc,i podobała ci sie sala na ktorej cie cieli?
                  bo mnie ona bardzo zniechęciła
                  a widziałas porodówke,2 sale a w nich niewygodne łóżka gdzie nawet nie ma podpórek na stopy kobiety
                  tylko jak sie zlituje jakis stazysta czy uczennica-połozna to przetrzyma nogi rodzącej,nie ma regulacji łożek,rodząca sama musi sie wdrapac,często trzeba jej pomóc
                  aha i oczywiscie nie ma wyboru musisz lezec przy porodzie,a jak na pewno wiesz jest to najmniej korzystna pozycja dla rodzącej,ale niestety bardzo wygodna dla połoznych i lekarzy
                  ale jesli to dla ciebie jest super komfort?
                  to dla lekarzy tylko lepiej i oby wiecej takich pacjentek
                  • malwina225 Re: malwino25 01.03.06, 09:24
                    Napisze jeszcze raz smile.
                    Mialam CC w Narutowiczu. Od samego poczatku planowalismy z mezem, ze bede
                    rodzila w Narutowiczu (min. wiedzielismy ze w styczniu bedzie oddane nowe
                    skrzydlo), a tam sa pokoje 2-osobowe z lazienkami (bardzo mi na tym zalezalo,
                    wiedzac np jak to wyglada w Siemiradzkim). Innym wyjsciem byl Ujastek, ale
                    jakos wolalam Narutowicz.
                    W Zeromskim nie rodzilam dlatego (mimo iz moj maz tam pracuje), wlasnie ze
                    wzgledu takiego iz sa chyba 2 lazienki na caly oddzial, a poza tym moja
                    przyjaciolka miala straszne komplikacje przy porodzie (dziecko zostalo
                    odwiezione na KOpernika), lekarz powiedzial po prostu ze brakuje im sprzetu, a
                    w Narutowicz jednak pod tym wzgledem jest o 'niebo' lepiej wyposazony niz
                    Zeromski.

                    I nie zgodze sie ze trzeba rodzic na lezaco, bo to wszystko zalezy od poloznej.
                    Dziewczyna z ktora lezalam na sali, twierdzi ze miala swietnie odebrany porod,
                    nie byla nawet nacinana, a byl to jej pierwszy porod.


                    Widzisz i w Narutowiczu wiele sie zmienia.
                    Jeszcze w grudniu jedynym znieczuleniem do CC nawet tego planowanego byla
                    narkoza, a teraz mozesz wybrac, albo narkoza, albo ZZ0.

                    A co do ZZO przy porodzie naturalnym np. w Zeromskim, niestety jest to tez
                    fikcja (znam bardzo dobrze jedna z poloznych). Twierdzi, ze moze 20% kobiet z
                    tych chcacych znieczulenie dostaje je... Przewaznie brak anestezjologa (czyli
                    dokladnie to samo co w Narutowiczu).

                • acha111 Re: malwino25 04.07.06, 07:47
                  może i na Ujastek jest pięknie ale jednen przypadek wśród znajomych (osierocony
                  noworodek bo wypuścili kobietę z zakarzeniem po cc) wystarczył żeby się
                  skutecznie zniechęcić uncertain
    • mikaa25 Re: KRAKÓW- poród gdzie -Siemiradzki czy Narutowi 01.03.06, 20:36
      mam porownanie bo rodzila tam moja kuzynka i po tym co sie naogladałąm to
      zrezygnowałam, w siemieradzkim z zzo nie ma najmniejszego problemu
      • malwina225 Re: KRAKÓW- poród gdzie -Siemiradzki czy Narutowi 01.03.06, 22:18
        mikaa25 napisała:

        > mam porownanie bo rodzila tam moja kuzynka i po tym co sie naogladałąm to
        > zrezygnowałam, w siemieradzkim z zzo nie ma najmniejszego problemu

        Nie no uwielbiam takie wypowiedzi....
        Sama nie rodzilam, ale ile sie tam naogladala....

        Ehhh, ile razy czytalam tutaj na forum prosby aby o danym szpitalu wypowiadaly
        sie kobiety, ktore w danym szpitalu rodzily i maja wylacznie swoje
        doswiadczenia, a nie kuzynek, kolezanek, siostr itd...
        I nie pisze tutaj odnosnie Narutowicza, ale wszelkich szpitali!

        Bo na takiej zasadzie to ja moge cos negatywnego o KAZDYM szpitalu w Krakowie
        powiedziec i zostaje rodzic tylko.... w domu!

        Malwina
        • jana111 Re: KRAKÓW- poród gdzie -Siemiradzki czy Narutowi 02.03.06, 16:49
          a czy muszę rodzić w Ujastku, żeby wiedzieć, że po cc w 3. dobie wypisują do
          domu? albo w Siemiradzkim, żeby wiedzieć, czy jest problem z zzo, czy nie?
          bo jakoś mi się nie wydaje....
          Co innego argument "nie chcę w Ujastku, bo tam beznadziejna opieka po
          porodzie". Takie wypowiedzi słyszałam, nie rodziłam, nie doświadczyłam.
          Słyszałam (a głównie czytałam) też zachwyty nad opieką poporodową. Z moich
          pobieżnych obserwacji wynika, że około (pi razy drzwi razy oko, mierzone liczbą
          wypowiedzi tylko na tym forum i wśród kilku znajomych)70% było niezadowolonych.
          Ja rodziłam w Siemiradzkim 2 miesiące temu, ale miałam cc, planowane, więc (i
          tu JEST to uzasadnione)o porodzie jako takim się wypowiedzieć nie mogę. I co z
          tego, że tam rodziłam?
          Co do warunków higieniczno-sanitarnych-to prawda, że jest 1 łazienka na piętrze
          + chyba prysznic w sali dla dziewczyn po cesarce.
          Ja sobie zażyczyłam pokój z łazienką (płatny), więc nie był to dla mnie
          problem. Z łazienki wspólnej korzystałam w dniu przyjścia do szpitala- czysto,
          choć warunki jak w akademiku.
          Opieka po porodzie bez zarzutu, położne przychodziły poproszone o pomoc i same
          z siebie też. Dodatkowo miałam w 3. dobie nawał, potem obawy, czy coś złego się
          nie dzieje, więc położna w środku nocy przychodziła sprawdzać, czy wszystko w
          porządku. Rozpisywałam się już na ten temat kilka razy w innych wątkach.
          Jeśli chodzi o Siemiradzkiego pod względem niezadowolenia z opieki-to około 10%.
          • malwina225 Re: KRAKÓW- poród gdzie -Siemiradzki czy Narutowi 02.03.06, 17:02
            Ale raczej trudno wiedziec jak sie polozna odnosi do kobiety rodzacej, jak sie
            stara (i czy w ogole to robi). CZy ma choc za grosz empatie w stosunku do
            kobiety po porodzie...
            Trudno to wszystko zauwazyc wtedy gdy sie jest w odwiedzinach.

            Dziw bierze, ze tyle ile sie tutaj naczytalam zlego na temat Ujastka to nigdzie
            nie uslyszalam wczysniej (a wiele moich kolezanek z pracy tam rodzilo) i co
            dziwnego 80% kobiet tam rodzacych jest zadowolonych...
            I najbardziej sie dziwie temu iz to wlasnie osoby nie rodzace w tym szpitalu
            maja najwiecej do powiedzenia...

    • jktasp Re: KRAKÓW- poród gdzie -Siemiradzki czy Narutowi 02.03.06, 20:04
      Też mam problem, gdzie rodzić. W Narutowiczu rodziłam w 2004 r, poród , jak na
      polskie warunki w miarę OK, położna i młoda lekarka bardzo OK, było też
      znieczulenie. Potem już gorzej, niesympatyczna wręcz brutalna pani pediatra, 1
      ginekolog, którego pacjentki obchodziły, reszta niezainteresowana, nawet jak
      się zgłaszało bóle w moim przypadku powikłania po znieczuleniu, dowiedziałam
      się, że to mój problem. Położne same z siebie przychodziły z pyralginą i
      oferowały pomoc,warunki hig. niezbyt dobre, pacjentka musi się prosić o
      jedzenie jeśli jest nowa, bo salowa ją omija ( tak było we
      szystkich "przypadkach", z którymi leżałam). Za to , Siemiradzki, byłam na dniu
      otwartym, mały ciemny szpital, jest zzo ale z tego co czytałam, znieczulenie
      jest tak dawkowane, żeby nie starczyło do końca porodu, ostatnie pół godziny
      pacjentka ma czuć. Próbowałam się czegoś dowiedzieć o tej sytuacji ale lekarz
      nie chce rozmawiać przez telefon tylko mam przyjechać, a ostatnio nie mogę,
      więc chyba się nie dowiem. Sale bezpłatne wieloosobowe, można się nie załapać
      na płatne.Toalet nie widziałam, ale z opisów to 2 toalety i 2 prysznice na całe
      piętro.Jestem spakowana i niezdecydowana, termin mam na koniec marca. Gdyby nie
      te cyrki w Narutowiczu z zzo to bym tam rodziła, bo wiem czego sie spodziewać,
      jak tak dalej pójdzie to urodzę w SPESIE i już. Pozdrawiam
    • blanka_krakow Re: KRAKÓW- poród gdzie -Siemiradzki czy Narutowi 02.03.06, 23:47
      Witam

      Czytam sobie ta burzliwa dyskusje o szpitalach, coraz bardziej mnie ona
      dotyczy, bo za 3 tygodnie i ja mam termin porodu.
      Wybralismy z mezem szpital Narutowicza. Dlaczego??
      Po pierwsze ze wzgledu na bardzo dobrze wyposazony oddzial noworodkowy (moj
      lekarz prowadzacy ciaze pracuje w Koperniku i sam nam powiedzial, ze poza
      Kopernikiem bardzo dobrze wyposazony oddzial noworodkowy ma Narutowicz).

      Ja wiem z wlasnego doswiadczenia, ze to ogromnie wazne! Moja pierwsza ciaza,
      bezproblemowa, do prawie ostatniego dnia pracowalam, czulam sie wysmienicie, a
      w czasie porodu niestety nastapily straszne komplikacje. Moja malenka coreczka
      zostala przewieziona (z powodu braku odpowiedniego sprzetu wlasnie w
      Siemiradzkim) do Kopernika, a ja zostalam wyjaca w poduszke na oddziale. Juz
      nie wspomne o tym iz polozono mnie na sali z innymi matkami, ktore mialy przy
      sobie dzieci, zadnej empatii... Nie powiem polozne byly dla mnie mile, staraly
      sie bardzo, ale co ja bym dala aby w tamtym momencie byc ze swoja malenka
      coreczka.
      Na szczescie mala po miesiacu wrocila do zdrowia i mogla opuscic szpital.
      Teraz tego bledu juz nie popelnie. Pytalam 100 razy swojego lekarza
      prowadzacego, czy gdyby sie to stalo w Narutowiczu to czy musieliby dziecko
      przewozic na KOpernika. Lekarz twierdzi (nie pracujacy w Narutowiczu), ze
      Narutowicz ma na tyle dobry sprzet ze w 90% ten sprzet wystarcza! I dlatego ja
      zdecydowalam sie na Narutowicza.
      BYlam wczoraj, ogladnelam sobie nowe skrzydlo. NOwiutkie, czyste, w kazdym
      pokoju lazienka. POlozne zyczliwe (z nikim sie nie umawialam), a polozna mnie
      oprowadzila po oddziale, na kazde pytanie odpowiadala.

      Co do porodu w Siemiradzkim. To ze wystapily komplikacje to nie byla niczyja
      wina, lekarz zachowal sie bardzo fachowo. Natomiast nie bylo zadnych wygod
      (rodzilam 2,5 roku temu), na lezaco, nawet prosilam polozna abym mogla wstac,
      powiedziala ze to nie mozliwe! Lozko bylo tak nie wygodne, ze trudno bylo na
      nim lezec, a co dopiero rodzic. Ubikacje okropne. Lezalam na sali 4-osobowej,
      gdzie caly czas ktos byl z odwiedzajacych. Jednym slowem raczej nie poszlabym
      tam rodzic, choc jak mowie nie odbieram fachowosci lekarzom czy poloznym
      (natomiast raczej serdecznosci czy zrozumienia nie ma co oczekiwac).

      A o moich odczuciach po porodzie napewno napisze, bo sama czytam z wielka
      ciekawoscia Wasze opinie na temat szpitali w Krakowie smile.

      PS.
      Widze, ze moje przedmowczynie skonczyly Akademie Medyczna smile. Ja jestem po
      farmacji.
      • jktasp Re: KRAKÓW- poród gdzie -Siemiradzki czy Narutowi 03.03.06, 18:10
        Powiem jeszcze, że pracownicy Służby Zdrowia nie mogą liczyć w Narutowiczu na
        specjalne traktowanie. Ze mną na sali była dziewczyna , zdaje się, że
        farmaceutka właśnie, to jej dziecku pani neonatolog kazała wepchnąć piąstke do
        ust, bo zbyt głośno płakało podczas badania, poza tym, pytała o jakies
        dodatkowe badania , które zalecono jej córeczce, posyłano ją od Annasza do
        Kajfasza, nie to, że nikt nie mógł ale nikt nie chciał jej udzielić informacji.
        Rzeczywiście pacjentki, które nie mają w Narutowiczu swojego lekarza, nie mogą
        liczyć na zainteresowanie innych lekarzy oprócz jednego, niestety nie znam jego
        nazwiska ( za bardzo bolała mnie głowa po znieczuleniu zzo, żebym zwracała
        uwagę na plakietki przypiete do kitla).Pozdrawiam.
      • olka_krakow Re: KRAKÓW- poród gdzie -Siemiradzki czy Narutowi 04.03.06, 12:26
        Nie rodzilam jeszcze, wiec tak naprawde nie moge sie wypowiadac o tych
        szpitalach, ale ostatnio moja kolezanka z pracy miala tam cc, no i dziecko tez
        musieli wiezc z NArutowicza na Kopernika, bo jak sie okazalo to dobrze
        wyposazenie szpitala nie wystarcza ( a miala tam oplaconego lekarza i polozna,
        ktora sie nie przydala, bo dziewczyna miala cc)
        • blanka_krakow Re: KRAKÓW- poród gdzie -Siemiradzki czy Narutowi 04.03.06, 19:57
          olka_krakow napisała:

          > Nie rodzilam jeszcze, wiec tak naprawde nie moge sie wypowiadac o tych
          > szpitalach, ale ostatnio moja kolezanka z pracy miala tam cc, no i dziecko tez
          > musieli wiezc z NArutowicza na Kopernika, bo jak sie okazalo to dobrze
          > wyposazenie szpitala nie wystarcza ( a miala tam oplaconego lekarza i polozna,
          > ktora sie nie przydala, bo dziewczyna miala cc)


          Ja napisalam ze sprzet tam wystarcza w 90%...

          Pewnie ze Kopernik i Prokocim maja lepszy sprzet, ale Narutowicz ma lepszy niz
          pozostale szpitale z oddzialem polozniczym.

    • mamaweroniki2 Re: KRAKÓW- poród gdzie -Siemiradzki czy Narutowi 08.03.06, 15:29
      Widzę że temat upadł. Ja staję w obronie Siemiradzkiego. Co prawda nie rodziłam
      w nim tylko poroniłam. Przyjechałam w środku nocy, od razu badanie, USG,
      zastrzyk, pielęgniarki były bardzo życzliwe, przychodziły, pytały czy wszystko
      jest ok? Było nas więcej roniących na sali. nie leżałyśmy z kobietami w ciąży
      ani po porodzie jak w innych szpitalach. Lekarze też byli życzliwi i wszystko
      wyjaśniali. tylko nie wszystko zapamiętałam bo byłam w szoku. Ale opieka była
      ok.
      • nadia1 Re: KRAKÓW- poród gdzie -Siemiradzki czy Narutowi 08.03.06, 17:29
        W Narutowiczu po poronieniu rowniez nie lezy sie na sali z kobietami po
        porodzie, bo w ogole lezy sie na innym oddziale (tak g'woli wyjasnienia).

        Ja tam polecam UJastek. Jak dla mnie bezkonkurencyjny w Krakowie. Lezalam juz i
        w Zeromskim i w Rydygierze.
        • asku100 Re: KRAKÓW- poród gdzie -Siemiradzki czy Narutowi 09.03.06, 17:25
          Ja rodzilam w Siemieradzkim 2,5roku temu. Wiec to co moge napisa to ze opieka
          lekarska byla super, polona tez, natomiast beznadziejna pani anestezjolog,
          ktora w pewnym momencie nie chciala mi zrobic znieczolenia bo stwierdzila ze
          nie ma odpowiedniej dlugosci igly. Co do ubikacji i natryskow, to chyba nawet
          gorzej niz w akademiku.
          • cymeria Re: KRAKÓW- poród gdzie -Siemiradzki czy Narutowi 10.03.06, 12:09
            Ja urodziłam 7 tyg temu w siemieradzkim i jestem bardzo zadowolona może warunki pobytu chodzi mi o sale i ubikacje nie powalają ale jest bardzo czysto i schludnie-może byc posiłki bardzo dobre nie ma diety dla karmiących i dzieci nie płacza przyszłam do domu i tez nie mam diety i bez problemowo się karmimy.Poród miałam bez sowjego lekarza i bez położnej swojej rodziłam u pani która była na dyżurze i bez zastrzeżeń bardzo wszyscy mili i życzliwi naprwde polecam!jeszcze niedawno miałam ten sam problem i tez miedzy tymi szpitalami bo miałam najbliżej wybrałam siemieradzkiego i nie żałuje tam tez chodziłam na ktg przd porodem i do kontroli po porodzie jeszcze raz polecam!!!!!!!!!!!!!!!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka