Dodaj do ulubionych

Do rodzących w Damianie

IP: *.* 24.12.01, 23:24
CześćPlanuję niebawem drugie dziecko i mam mały dylemat, bo...Pierwsze rodziłam w Damianie, ale tam trzeba sobie wybrać lekarza. W 7m-cu wybrałam sobie lekarza i w sumie był bardzo profesjonalny, ale nie podobał mi się jego sposób bycia. Teraz też chciałabym tam rodzić, ale czy mogłybyście polecić mi jakiegoś ginekologa stamtąd? Wolałabym chodzić do niego od początku ciąży (albo jeszcze przed) a jednak nie chcę tego poprzedniego. Czekam na rady? PozdrawiamZuz.
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: Do rodzących w Damianie IP: *.* 25.12.01, 01:26
      Hej Zuz,ja 3 tygodnie temu rodziłam w Damianie i gorąco polecam Ci lekarza, którego znam od kilku lat. To doktor Hadas, super facet i wspaniały ginekolog położnik. Jeśli chodzi o połozną to polecam Violę, super babeczka :-)Madzia
      • Gość: guest Re: Do rodzących w Damianie IP: *.* 27.12.01, 10:43
        Czy mogłabys napisać ile kosztuje poród w Damianie - chciałabym tam rodzić ale nie wiem czy mnie na to stać.Dzięki I
        • Gość: guest Re: Do rodzących w Damianie IP: *.* 27.12.01, 15:03
          Zajrzyj na stronęwww.damian.com.plnie pamiętam dokładnie.Madzia
        • Gość: guest Re: Do rodzących w Damianie IP: *.* 27.12.01, 18:11
          ja zajrzałam w ten cennik i... matko jedyna - naprawdę ludzi na to stać? (oczywiście to pytanie naiwne bo widać tak...) poród naturalny 4315 zł plus za dzień pobytu w sali dwuosobowej 265 zł (jednoosobowa 315 zł) cesarka z 4 dniami hospitalizacji 6160 zł.... ceny niezłe naprawdę....
          • Gość: Agata Re: Do rodzących w Damianie IP: *.* 28.12.01, 11:57
            No, owszem, niektórych stać. Czasem płaci firma (jak za mój pierwszy poród). Za drugi będę musiała zapłacić sama, ale jak się już czegoś doświadczy i jest z tego zadowolonym (zwłaszcza w tak ważnej sprawie), to naprawdę trudno z tego zrezygnować. Chociaż jeszcze się waham.Pozdrawiamagata
    • Gość: guest Re: Do rodzących w Damianie IP: *.* 27.12.01, 14:01
      Też poleciłabym Ci mojego doktora - Piotra Hadasa - ale nie napisałaś, który to lekarz nie przypadł Ci do gustu. Może akurat on? Znając jego sposób bycia - czasem lekko kontrowersyjny - może to być on. Ja jednak byłam z niego bardzo zadowolona, prowadził moją pierwszą ciążę, był przy porodzie, teraz prowadzi drugą ciążę i jeśli zdecyduję się na poród w Damianie, to na pewno z nim. Jeszcze się waham ze względów finansowych.Doktor Hadas ma bardzo ciepły stosunek do pacjentki, jest bardzo spokojny, kompetentny, lubi pożartować. Przy porodzie jest zdecydowany, skupiony na swojej pracy, cały czas monitoruje przebieg porodu. Wbrew temu, co się słyszy o pohopności w wykonywaniu cesarek w tego rodzaju szpitalach, on akurat uchronił mnie przed cesarką. Poród się komplikował (dziecko 4,5 kg, dwukrotnie owinięte pępowiną, źle wstawiające się do kanału). Wstępnie zdecydował o cesarce, ale w końcu zdecydował się na rozwiązanie przy pomocy vacuum. uważam, że jego kopetencjom nie można nic zarzucić.Pozdrawiam i życzę trafnego wyboru.
      • Gość: guest Re: Do rodzących w Damianie IP: *.* 27.12.01, 14:06
        Nie wiem jak jest teraz, ale jak ja planowalam porud w Damianie , to jesli porud zaczal sie za wczesnie to nie przyjmowali, radze wiec znalesc sobie rezerwowy szpital.Ja bylam w 36 tygodniu jak zaczal sie porud i nagle w srodku nocy okazalo sie ze nie przyjma mnie , bo porusdzaczal sie za wczesnie. !!!!
        • Gość: guest Re: Do rodzących w Damianie IP: *.* 27.12.01, 14:08
          Też o tym słyszałam. Myślę, że wynika to z konieczności roztoczenia specjalistycznej opieki nad wczesniakiem, której widocznie Damian nie może zapewnić.
          • Gość: guest Re: Do rodzących w Damianie IP: *.* 27.12.01, 14:14
            Tak , dlatego radze znalesc sobie jakis szpital w rezerwie. Warto, zeby potem nie byc zaskoczonym. Zwlaszcza , ze 36 tydzien ( ostatni dzien 36 tygodnia) - to juz nie taki wczesniak
            • Gość: guest Re: Do rodzących w Damianie IP: *.* 27.12.01, 14:33
              Agato,Czy możesz opisać poród w Damianie od strony formalnej?Np. Jesteś w domu zaczynasz miec skórcze i najpierw dzwonisz do lekarza a później jedziesz do kliniki? Co się dzieje jak już przyjedziesz do Damiana? Czy wypełniasz jakieś papiery? Co trzeba mieć dla siebie i dzidzi? Czy wszystko zapewnia szpital?Dzięki,AgaI
              • Gość: guest Re: Do rodzących w Damianie IP: *.* 27.12.01, 14:49
                W momencie, gdy zdecydowałam się na poród w Damianie poszłam z lekarzem na oddział, gdzie wypełniliśmy taką kartę (właściwie lekarz wypełniał, pytając mnie o różne rzeczy). Nie pamiętam, co podawałam do tej karty, pewnie dane personalne, jakieś historie chorób, uczuleń itp. Potem miałam jeszcze spotkanie z doktór anestezjolog, która również przeprowadziła wywiad w kierunku jakichś uczuleń, przebytych operacji, chorób serca itp. W momencie, kiedy odpłynęły mi wody płodowe zadzwoniłam na oddział, gdzie odebrała telefon akurat moja umówiona położna. Miałam szczęście, bo akurat na oddziale był cały mój zespół, niedawno skończyli odbierać poród. W innym przypadku byłam umówiona na telefon do położnej, a ona miała zawiadomić resztę zespołu. Spokojnie z mężem dopakowaliśmy torbę, uprasowaliśmy mu koszulę, zrobilismy kanapki. Wyjechałam z domu ok. 10.00, ale że był to 30 kwietnia 2000, a 2 maja upływał termin rozliczania podatku dochodowego, to pojechaliśmy z mężem na pocztę główną po takie druczki do nadania listów poleconych oraz przekazów pieniężnych. Mój mąż nie kala rąk takimi zajęciami, więc ja w szpitalu wypełniłam to wszystko, a on tylko potem sfinalizował sprawę. Przyjechaliśmy do Damiana ok. 11.00, przywitano mnie okrzykiem: no, mysleliśmy, że urodziłaś w samochodzie. Musiałam więc poinformować ich, że miałam jeszcze parę spraw do załatwienia na mieście, co wywołało wielką wesołość. Po przyjeździe nie wypełniałam już żadnych papierków, przynajmniej nie przypominam sobie. Co do rzeczy, które trzeba mieć: ja miałam swoje koszule (do porodu i po), ręczniki, oczywiście swoje rzeczy osobiste oraz ciuszki dla dziecka i kilka pieluch tetrowych. Reszta (pampersy, kosmetyki dla malucha, nawet podkłady dla mnie) było na miejscu. Gdybys miała jeszcae jakieś pytania - pisz na priv.PozdrawiamagataP.S. ja to mam szczęście z porodami: termin pierwszego miałam wyznaczony na 5 maja. Urodziłam tydzień po wielkanocy (30 kwietnia). Był to długi weekend majowy, ale na szczęście mój lekarz i położna zrezygnowali z jakichś powodów z wyjazdu poza Warszawę, a mieli jechać. Gdyby wyjechali, to pewnie byłby jakiś inny zespół. Do tego synek urodził się w dniu urodzin mojej teściowej. Cóż, alternatywą był dzień następny - 1 maja. Nie wiem, co lepsze :). No i do tego to rozliczanie podatków.Termin drugiego porodu mam wyznaczony tydzień przed Wielkanocą. Ciekawe, jak to się rozwinie...
      • Gość: guest Re: Do rodzących w Damianie-do Agaty IP: *.* 27.12.01, 22:56
        CześćWygląda na to, że doktor Hadas cieszy się niezłą opinią -tzn jesteś drugą osobą, która go poleca. Jak wcześniej pisałam moim lekarzem był Stanisław Kwaśniewski. Ogólnie bardzo dobry specjalista, ale pewne rzeczy w jego zachowaniu mnie wkurzały. Ale wygląda na to, że każdy lekarz ma jakieś wady i na idealnego nie trafię. Chociaż kiedyś miałam idealnego lekarza - na Bielanach - trochę daleko z Kabat. I widzę przewagę Kwaśniewskiego nad Hadasem. Gdy się dogadałam z lekarzem,że jade do szpitala i że się spotkamy na miejscu to już do nikogo nie musiałam dzwonić. On sam to załatwił - zawiadomił położną, która już na mnie czekała i anestezjologa. Moim zadaniem było dojechanie na miejsce. Może się czepiam, może on jest OK a ja wymagam niewiadomo czego. A jeśli chodzi o specjalistyczną opiekę nad wcześniakami to Damian nie ma na to warunków bo podczas wypełniania papierzysków po przyjeździe do porodu należy podpisać zgodę na przetransportowanie dziecka do Instytutu na Kasprzaka w razie jakichś komplikacji czy zagrożeń. A jeśli chodzi o kasę to w sumie niewiele podrożało. Ja rodziłam rok temu - listopad 2001 i porób naturalny kosztował 3900, cesarka tysiąc więcej, doba w pokoju jednoosobowym 300zł. Swoją drogą Agato - to ja chciałam kupić od ciebie parasolkę i jechałyśmy razem samochodem do ciebie do domu, pamiętasz? Wtedy powiedziałaś mi, że jesteś w ciąży. Więc jak się czujesz i jak się miewa twój synek?PozdrawiamZuz.
        • Gość: Agata Re: Do rodzących w Damianie-do Agaty IP: *.* 28.12.01, 11:54
          Zuz, może niejasno opisałam procedurę przyjazdu do porodu. ja nie dzwoniłam do lekarza, tylko na oddział położniczy w damianie. Oni już mieli wszystkich zawiadomić. Akurat wszyscy byli na miejscu, ale gdyby ich nie było, to położna miała zawiadomić. Tak więc miałam do wykonania tylko jeden telefon.PozdrawiamAgataP.S. Oczywiście pamiętam Cię. Jeszcze dziś mi głupio w powodu tego wózka. Powodzenia w Twoich planach!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka