Gość: Patynio
IP: *.*
30.12.02, 16:30
Doświadczenia twojej kolezanki odrobine mnie zdziwily poniewaz w rozmowie z polozna dowiedzialam sie, ze polityka lekarzy z kliniki jest taka aby nie dopuszczac do dlugich porodow, ktore oslabiaja zarowno matke jak dziecko, ale w tym wypadku widocznie wybrala lekarza , ktory nie podjal wlasciwej decyzji w odpowiednim czasie. Ja na szczescie mialam cudownego lekarza i wspaniala polozna, a na podjecie decyzji czy to ten lekarz bedzie dla mnie najlepszy mialam cale 9 miesiecy. Nie byla to decyzja podjeta szybko ani nierozważnie. Mialo na to wplyw szereg czynnikow. Odnośnie cesarki- ja rowniez mialam zabieg wyznaczony na konkretny dzien i godzine, wprawdzie moje dziecko samo zadecydowalo, ze chce byc razem ze mna wczesniej , ale samo wyznaczanie terminu nie odbywa sie tak sucho i szablonowe jak Ci sie moze wydawac z opinii kolezanki. Termin rzeczywiscie jest wyznaczony( przynajmniej orientacyjnie), po to zeby caly zespol lekarzy byl przygotowany, ale samo wykonanie cesarki poprzedzone jest kilkoma badaniami USG i KTG a z nich najlepiej wynika czy to jest wlasciwy moment.Zreszta sami lekarze rowniez twierdza, ze sytuacje kiedy dziecko samo daje sygnal sa najlepsze. W moim przypadku ja chcialam wczesniejszy termin niz ten, ktory wybral lekarz ,ale nie mialo to zadnego znaczenia dla lekarza. To on podjal osteczna decyzje i moje zachcianki nie mialy tu zadnego znaczenia. Nie chce oczywiscie Cie na sile przekonywac co jest lepsze, bo tego do konca nikt nie wie. Kazdy porod jest inny i kazde rozwiazanie ma swoje plusy i minusy. Ja na szczescie mialam cudowny porod i tak go bede wspominala. Nie byl on dla mnie koszmarem tak jak niestety dla wielu moich kolezanek , ktore byly traktowane w sposob uwlaczajacy ludzkiej godnosci. Pozdrawiam i zycze Ci tak samo milych wspomnien po twoim porodzie.PS. Jesli chodzi o kompetencje lekarzy potwierdzaja je fakty. Wielu z nich pracowalo w klinikach za granica przez kilka lub kilkanascie lat, znaja nowe leki i nowe metody , ktore u nas niestety sa rzadkoscia. W moim przypadku dziecko rowniez nie chcialo sie przez pewien czas obrocic glowka w dol, ale lekarz ktory mnie prowadzil twierdzil , ze nie jest to problem , jesli ja zdecyduje, ze chce rodzic naturalnie to nawet jesli dziecko samo sie nie obroci to on jest wstanie wykonac zabieg ( zewnetrzny) polegajacy na obroceniu dziecka. Wiekszosc lekarzy z ktorymi rozmawialam uwaza , ze jest to niewykonalne a wynika to niestety z ich niewielkiego doswiadczenia. U nas stosuje sie jeszcze metody stare a brak jest pieniedzy na szkolenia i praktyki, zeby wprowadzic nowe sposoby.