szpital na Solcu

IP: *.* 20.02.03, 22:50
Witam. Wiele dobrego naczytałam się na temat tego szpitala. Jednak ani razu nie padło tu nazwisko dr Pałaszewskiego. Czy któraś z Was miała przyjemność go poznać? Jestem w 23 tygodniu ciąży i niedawno zmieniłam lekarza prowadzącego (właśnie na dr Pałaszewskiego) i to on uświadomił mnie, że jest taki szpital. Wcześniej byłam przekonana, że będę rodzić na Starynkiewicza. Jednak po Waszych opiniach nie mam wątpliwości, że będzie to szpital na Solcu. Bardzo się boję porodu, dlatego wszystkie Wasze uwagi są dla mnie wyjątkowo ważne.
    • Gość edziecko: Edyś Re: szpital na Solcu IP: *.* 21.02.03, 00:06
      Kidy pojechałam rodzić bez wód płodowych (które odeszły w domu)i weszłam na porodówkę to on mnie badał. Najpierw się przedstawił ( stąd pamiętam nazwisko) a jak stałam jak sierota w mokrych spdniach ...on popatrzył na mnie i powiedział , żebym się tak nie przejmowała, ze oni są przyzwyczajeni i po badaniu powiedział, że dłuuuuuuga droga przede mną, napewno nie urodzę podczas jego dyżuru. -To kiedy urodzę zapytałam?-Dziś - powiedział a było 15 po 1 w nocy...Położna ulokowała mnie na stanowisku do rodzenia, a on kazał zbadać poziom czegoś tam, (spawdzał czy nie mam infekcji, bo byłam już bez wód) obejrzał ktg...i powiedział:-Zostawiam pania w dobrych rękach Raka rękach... a Rak na to"w raka makackach" a mój mąz "raczej szczypcach".Idę do domu skończyłem dyżur- powiedział (Mimo tego, że dyżur kończył mu się o 22 to najpierw szył pacjetkę po porodzie, potem ona miała krwotok więc czekał i czuwał, bo przecież rodziła podczas jego dyżuru a potem byłam ja więc badanie, sprawdzane czy nie mam infekcji i nie musi być cc Wyszedł chyba o 2)A ja leżałam i czekałam na skurcze jak na zbawienie...Mój przeziębiony mąż został odesłany do domu a ja... zadzwoniłam o niego po 6 czując jakieś bóle pleców... urodziłam sliczną i zdrową córeczkę o 11.45 kiedy on pewnie smacznie spał w domu. Był ze mną mąż i cudowna położna Katarzyna Najmrak... no, ale to już inna historia.
      • Gość edziecko: kasik75 Re: szpital na Solcu IP: *.* 21.02.03, 09:34
        Witam,chyba faktycznie dr Rak jest bardziej popularny niz Palaszewski na tym forum. Ja znam dwoch. Dr Palaszewskiego dlatego iz prowadzil moja ciaze, Raka ze szpitala (lezalam 3 tygodnie na patologii na Solcu). Zarowno jeden i drugi to bardzo dobrzy specjalisci, ale i bardzo sympatyczni ludzie, co mysle tez jest sprawa bardzo istotna. Jesli chodzi o dr Palaszewskiego to moge Ci tylko podpowiedziec, ze musisz Go pilnowac jesli chodzi o badania,a takze Twoje obawy i dolegliwosci. Nalezy On bowiem do ludzi troszke roztrzepanych i zaganianych przez co bagatelizuje niektore sprawy. Ale jesli Twoja ciaza jest ksiazkowa i nic Ci nie dolega to mysle, ze mozesz smialo chodzic do Niego.
    • Gość edziecko: Brenda Re: szpital na Solcu IP: *.* 21.02.03, 10:31
      No to ja jestem wyjątkowa szczęściara :) Po przyjęciu na oddział dr Pałaszewski (zwany Pałaszem :), zrobił mi ostatnie USG, potwierdzające konieczność cc a potem cięli mnie we dwóch: dr Pałaszewski i dr Rak.Ubaw był po pachy :)Brenda
      • Gość edziecko: kasik75 Re: szpital na Solcu IP: *.* 21.02.03, 10:55
        Juz sobie to wyobrażam. Hi, hi, hi
    • Gość edziecko: moni1313 Re: szpital na Solcu IP: *.* 21.02.03, 15:55
      Od 2,5 roku jestem pacjentką dr.Pałaszewskiego. Uważam, że jest to wspaniały człowiek. Prowadził moją ciążę, niestety nie był przy porodzie (a szkoda, bo przeżyłam prawdziwy horror i to w dodatku na tak chwalonym Solcu, ale może jestem zbyt wrażliwa, żeby rodzić. Skończyło się na cesarce. Niestety pozostał mi jakiś jakby uraz - nie wiem czy zdecyduję się jeszcze raz)Co do dra Pałaszewskiego gorąco polecam, choć przez jego wspaniałość zawsze długo do niego czekam.
    • Gość edziecko: MałgosiaMamaMarcina Re: szpital na Solcu IP: *.* 21.02.03, 21:51
      A ja polecam dr Annę Sarnowską, jest ordynatorem odz. ginekologiczno-połozniczego. Jest super i została ze mną kilka godzin (po całodobowym dyżurze), aby mi zrobić cc.Telefon do jej gabinetu 826 99 99, przyjmuje w srody i piatki po południu (zawsze jest super duzo pacjentek - niestety :cry:)Małgosia
Pełna wersja