gosia.k3
03.01.07, 22:58
Dla mnie poród w raciborskim szpitalu to był horror. Miałam zaplanowane cc. Tydzień przed terminem porodu zgłosiłam się do szpitala i od razu lekarka zaczęła krzyczeć, dlaczego tak późno, co by było, gdyby poród zaczął się wcześniej itd. Następnym stwierdzeniem było: I jeszcze pani zjadła śniadanie! Miałam już doświadczenie z pierwszym cc, wtedy zgłosiłam się do szpitala wcześniej i przez tydzień po prostu w tym szpitalu leżałam, nawet bez żadnych badań, nie wiedząc, kiedy będzie cc. Wszystkie ciężarne dostawały Diphergan, mimo, że nie było wskazań do jego stosowania. Z moim lekarzem ustaliłam, że nie pójdę do szpitala wcześniej "na zapas". Po awanturze na izbie przyjęć ustalono, że cc będzie następnego dnia o 10.00. Położna spóźniła się z przygotowaniami dosłownie o 5 minut, i już "za karę" leżałam przygotowana do operacji kolejne 2 godziny, bo lekarz wziął do cc kogoś znajomego, mówiąc, że nie ma zamiaru czekać, skoro położna się nie spieszy. Jedyną życzliwą osobą była p.doktor Olszewska, która wyczerpująco informowała mnie o zdrowiu synka. Niestety na temat personelu na porodówce nie mogę napisać nic dobrego.