03.01.07, 22:58
Dla mnie poród w raciborskim szpitalu to był horror. Miałam zaplanowane cc. Tydzień przed terminem porodu zgłosiłam się do szpitala i od razu lekarka zaczęła krzyczeć, dlaczego tak późno, co by było, gdyby poród zaczął się wcześniej itd. Następnym stwierdzeniem było: I jeszcze pani zjadła śniadanie! Miałam już doświadczenie z pierwszym cc, wtedy zgłosiłam się do szpitala wcześniej i przez tydzień po prostu w tym szpitalu leżałam, nawet bez żadnych badań, nie wiedząc, kiedy będzie cc. Wszystkie ciężarne dostawały Diphergan, mimo, że nie było wskazań do jego stosowania. Z moim lekarzem ustaliłam, że nie pójdę do szpitala wcześniej "na zapas". Po awanturze na izbie przyjęć ustalono, że cc będzie następnego dnia o 10.00. Położna spóźniła się z przygotowaniami dosłownie o 5 minut, i już "za karę" leżałam przygotowana do operacji kolejne 2 godziny, bo lekarz wziął do cc kogoś znajomego, mówiąc, że nie ma zamiaru czekać, skoro położna się nie spieszy. Jedyną życzliwą osobą była p.doktor Olszewska, która wyczerpująco informowała mnie o zdrowiu synka. Niestety na temat personelu na porodówce nie mogę napisać nic dobrego.
Obserwuj wątek
    • anka3107 Racibórz 21.01.07, 22:51
      Rodziłam moje pierwsze dziecko w szpitalu Raciborzu. jestem bardzo wdzięczna
      lekarzom za opiekę dr Kowalewskiej oraz dr Kaczorowi byli bardzo mili i
      wyrozumiali. Podczas CC byłam spokojna w pełni im ufałam.
      Pielęgniarki, które zajmowały się mną po zabiegu bardzo się starały żeby było
      jak najlepij ale w pierwszą noc po cc leżałam plackiem, kroplówka przygotowana
      na rano zaczela wyciekać prosto mi na twarz gdy poprosiłam pielęgniarkę żeby
      coś z tym zrobiła stwierdziła, że wydaje mi się. Było to bardzo przykre.Nie
      mogłam sama sobie poradzić bo zabronione jest podnoszenie się przez 24godz,
      naciągnełam kołdrę na głowe i próbowałam zasnąć. Rano kroplówka była pusta a ja
      cała mokra. Pomijając tę jedną pielęgniarkę wszystkie inne były naprawdę super.
      Wspomnienia z pobytu na odziale położniczym budzą u mnie ogromny żal i łzy
      cisną mi się do oczu. Pielęgniarki zajmujące się noworodkami strasznie
      zachwywały się w stosunku nie tylko do mnie było słychać komentarze typu "czego
      k..wa ona tu chce", "stara baba a nie potrafi dziecka nakarmić" było ich o
      wiele więcej nie chce nawet o nich myśleć. Moje dziecko nie potrafiło ssać
      długo trwało zanim chwyció sutek i strasznie płakało a one tylko siędarły "co
      się tam znowu dzieje". Nie możnabyło na nich polegać. Powinno się wymienić cały
      personel na noworodkach. Jedna z nich to bardzo młoda dziewczyna, która podczas
      nicnej zmiany mi nawymyślać że ją obudziłąm jak poprosiłam o dokarmienie
      dziecka bo jeszcze nie miałam pokarmu. Pani doktor powiedziała, że jeżeli
      będzie coć nie tak mam jej zaraz zgłaszać ale jak tu mówić na kogoś od kogo
      jestem zależna. Strach myśleć do czego byłyby zdolne gdybym doniosła.
      Kilkakrotnie prosiłam je o pomoc w przyłożeniu dziecka do piersi doczekałam się
      po dwóch dniach i to z wielką łaską. Badanie słuchu pokazało, że dziecko może
      nie słyszeć, na pytanie czy to badanie jest pewne odpowiedziano mi "ma pani
      głuche dziecko".
      Popadłam w depresję obwiniałam siebie, że jestem do niczego, że nie potrafię
      zająć się własnym dzieckiem.
      Nigdy więcej tam nie wrócę chyba że wymienią personel.
      • fasolka12tc Re: Racibórz 22.01.07, 10:24
        To straszne co przeczytałam o oddziale noworodkowym w Raciborzu. Ja też
        planowąłam tam rodzić...zanim poroniłam. W takim razie, który szpital w okolicy
        jest najlepszy. A tam pewnie te jędze będą pracować i to pewnie długo, skoro
        wszystkie szpitale narzekają na brak personelu. Okropa. Może czekają aż im się w
        łapę da.
    • jola.wodzislaw Racibórz 27.04.07, 00:56
      29 marca 2004roku był jednym z najszczęśliwszych w moim życiu.Właśnie tego dni
      a w raciborskim szpitalu urodziła się moja cudowna córeczka Wiktoria.Jestem
      zszokowna opiniami które przeczytałam ponieważ ja bardzo miło wspominam akurat
      ten poród,w przeciwieństwie do dwóch poprzednich w rybnickim szpitalu.Też
      miałam cc przeprowadzane przez mojego wspaniałego lekarza dr.M.Różalskiego,i
      jastem mu wdzięczna za troskliwą opiekę.Nie miałam żadnych problemów z
      położnymi,z karmieniem,na każdym kroku pełna życzliwość...Trudno mi uwierzyć że
      aż tak się tam zmieniło,tymbardziej że poleciłam ten oddział kilku koleżankom,i
      też były zadowolone.
      • mamamareczka Re: Racibórz 01.05.07, 22:26
        zgadzam sie z poprzedniczka
        równiez urodziłam w Raciborzu 6 marca br. i równiez nie moge powiedzieć nic
        złego na temat raciborskiej porodówki
        dodam ze urodziłam tam drugie dziecko i oba porody były przez cc które
        przeprowadził mój lekarz dr.M.Różalski za co jestem mu ogromnie wdzieczna
        naprawde cizko jest mi uwierzyc w to co pisza poprzedniczki bo w moim przypadku
        doznałam tam bardzo duzo zyczliwości i wyrozumiałosci
        i z czystym sercem poleciłabym kazdemu ten szpital
    • portal-konsumenta Re: Racibórz 08.03.24, 11:22
      poczytajcie sobie o szpitalach na portalu konsumenta, portal-konsumenta.com/

      w takim Opolu nie jest lepiej, ale z kolei chwalą Krapkowice

      pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka