16.05.07, 11:40
Bardzo proszę o opinie, byłam zdecydowana na Żelazną, ale że synek może (oby
nie!) urodzić się wcześniej (na Karowej mają Intensywną terapie noworodkowa)
to lekarz polecił zmienić szpital na KArową. Na temat tego szpitala wiem tylko
tyle ile udało mi sie przeczytać na ich stronie.
Obserwuj wątek
    • majka995 Re: KAROWA 16.05.07, 13:04
      Jak chcesz to pisz na moje gg 6027741. Chetnie odpowiem na twoje pytania,
      rodziłam tam 2 razy a leżłąam 4 razy więc doś dobrze znam ten szpital.
      Pozdrawiam
      • lidia.d Re: KAROWA 16.05.07, 14:53
        Ja w styczniu porównywałam Karową i Czerniakowski. Jeśli nie znajdziesz tego postu, to napisz, a ja Ci jeszcze raz napiszę o Karowej. Uprzedzam, że niebyt dobrze!
        Lidka
        • majka995 Re: KAROWA 16.05.07, 15:49
          Jeśli chodzi o wczesniejszy poród to tylko Karowa, Czertniakowski szpital nie
          wchodzi w gre. Ja rodziłam na Karowej i jak dla mnie wszystko było super,
          terminowałam tam ciąże i weszyscy byli wspaniali, natomiast podejście lekarzy
          niektórych do mojej osoby w momencie bardzo ciężkim dla mnie pozostawia wiele
          do życzenia. Niestety tam była znieczulica. A le każdy szpital ma swoje waduy.
          Jeśli chodzi o wcześniejszy poród to należy się kierowac dobrem dziecka. A ono
          najlepiej bedzie miałąo na Karowej albo na Kasprzaka. Ale warunki socjalne na
          karowej są lepsze więc zdecydowanie polecam karową
    • rubeole Re: KAROWA 16.05.07, 17:36
      bardzo dużo kobitek odradza Karową mimo dobrej opieki, ale niezbyt miłej.
      rodziła tam moja znajoma i swierdziła ze nigdy więcej. położne nie były miłe i
      bagatelizowały jej złe samopoczucie. słyszałam też że zwlekają z cc i stawiaja
      na naturę. krółtko mówiąc odradzam
      • mama.niunia Re: KAROWA 18.05.07, 11:06
        Ja rodziłam na Karowej 4 lata temu. Miałam opłaconą położną i salę do porodu
        rozinnego. Poród przebiegał sprawnie i bez zastrzeżeń. Wszystko miło i
        symaptycznie. Ale... moja położna i lekarz prowadzący już nie pracują na
        Karowej, więc nie wiem jak sytuacja teraz tam wygląda. Faktem jest, że szpital
        ma świetne warunki i można czuć się bardzo komfortowo na co ja zwracam uwagę.
        Teraz jestem w drugej ciąży i mam dylemat gdzie rodzić: albo Karowa (bo wiem jak
        jest) albo Orłowskiego (bo tam teraz pracuje mój lekarz prowadzący). Warunki w
        Orłowskiego daleko odbiegają od tych na Karowej, ale personel jest naprawdę
        miły. I nie wiem co mam teraz zrobić...
        • fittonia Re: KAROWA 18.05.07, 13:26
          czesc,zgadzam sie z przedmowczynia,uwazam,ze jest na karowej ok,ale ze jest to
          szpital gin-pol z duza iloscia miejsc polozniczych,wiec nie ma sie co dziwic ze
          wyglada to jak "fabryka",wiem tez,ze opieka poporodowa na polozniczym jest
          dosyc negatywnie oceniana,uwazam,wynika to z faktu,iz oprocz opieki nad
          pacjentka i now polozne maja duzo innych obowiazkow,a z tego co pamietam i co
          jest przerazajace,najwiecej czasu na leczenie zabieraja papiery,a nie z
          niecheci do pacjentki,moim zdaniem pacjentka czasem jest zdana na siebie
          wlasnie dlatego,ze troszeczke zapomniano o pierszenstwie dla mam w calej dobie
          roomingow i akcjach rodzic po ludzku,bynalmniej moje wrazenia sa pozytywne,byly
          momenty kiedy sama musialam zakasac rekawy i wziasc sie za dziecko,ale nie
          odmowily mi nigdy gdy potrzebowalam rady albo pomocy,poza tym ta samodzielnosc
          przydala mi sie pozniej w domu jak musialam na dziendobry zostac sama z
          dzieckiem,i za to wielkie dzieki,ze sie na de mna nie roztkliwiano,pozdrawiam
    • alfa156 Re: KAROWA 18.05.07, 11:21
      ja polecam, rodzilam w marcu. juz sie rozpisywalam, ale jak nie znajdziesz to
      napisze jeszcze raz. polecam , milo sympatycznie, opieka na porodowym super,
      potem mlyn wiec co cie dziwic, ale jak zapytasz poprosisz to nikt ci nie
      odmowi. czysto, podklady pod dostatkiem, fajne koszule, czysta posciel.
      wszystkie badania dziecka przy mnie, tlumacza co robia. jesli szukasz miejsca
      kameralnego to nie to. tam jest tasma, mnie bylo dobrze, dziecko bezpieczne. smile
    • mimboo Re: KAROWA 18.05.07, 14:39
      Rodziłam dość dawno, ale widzę, że opinie na temat Karowej się potwierdzają.
      Jeżeli chodzi o dobro dziecka to na pewno trzeba brać pod uwagę Karową.
      Jeśli chodzi o opiekę na bloku porodowym, to zależy na kogo trafisz. Rodziłam
      bardzo długo i miałam do czynienia z trzema zmianami położnych: dwie zmiany
      były super, zwłaszcza dziewczyna, która odbierała poród (nie była wcześniej
      opłacona). Opieka na położnictwie natomiast była okropna i wolę tego nie
      wspominać.
      Na pewno na Karowej stawiają na poród siłami natury, ja tego doświadczyłam.

      --
      Gosia
      --------------------------
      Zuzanka na Imbu.pl
    • ka2007 Re: KAROWA Poród z grudnia 2006 18.05.07, 23:00
      Rodziłam na Karowej w grudniu 2006. Bardzo polecam jeżeli ciąża z komplikacjami
      (tak jak w moim wypadku). Byłam otoczona fachową opieką i czułam się
      bezpiecznie. Poród był super. Po porodzie niestety nikt standardowo nie uczy
      karmienia piersią (albo ja miałam pecha). Jedna z położnych przy okazji badania
      słuchu dziecka zlitowała się nade mną i w przelocie pokazała jak dziecko
      przystawiać do piersi.
      Z pewnością gdyby dziecko było wcześniakiem, albo było chore to bardzo by się
      nim zajęto. Ponieważ było ( i jest !) zdrowe, to nikt sie nie rozczulał.
      Podsumowując: jeśli ciąża jest bezproblemowa i oczekuje się głównie rodzinnej,
      ciepłej atmosfery i poczucia bycia w centrum uwagi w czasie i po porodzie to
      nie ten adres. Jeżeli natomiast są jakieś problemy to zdecydowanie polecam.
      • 76ania Re: KAROWA 21.05.07, 17:10
        Póki co jestem w I trymestrze, ale wiem, ze na 100% będę rodziła na Karowej. Tu
        mam swoją cudowną doktor prowadzącą, moja ciąża należy do "trudnych", więc
        jestem pewna, że właśnie tu dostanę najlepszą opiekę.
        • magdagl Re: KAROWA 21.05.07, 17:43
          76ania a jaką doktor polecasz?
          • 76ania Re: KAROWA 22.05.07, 11:02
            Chodzę do dr Malinowskiej i jestem bardzo zadowolona.
            • hasia.krajewska Re: KAROWA 30.05.07, 23:27
              Przepraszam, ze się wtrącam,ale czy przypadkiem nie nazywa sie Kalinowska? smile To
              jest mój lekarz od kilku juz lat i jestem z niej bardzo zadowolona.Niestety
              trudno sie do niej dostać.Rodziłam w lipcu 2006 na Karowej i tak jak juz inne
              forumowiczki pisały, to jest super szpital pod względem warunków i opieki
              medycznej,ale rodzinnej atmosfery tam nie ma.Taśma,taśma,taśma. Miałam opłaconą
              położną i poród rodzinny. Może też byłam w lepszej sytuacji,bo mój kuzyn jest
              tam lekarzem. Generalnie polecam,bo zdrowie dziecka jest ważniejsze od tego czy
              pani pielęgniarka będzie się mną interesować czy nie będzie na to czasu.
    • iwonn32 Re: KAROWA 21.05.07, 23:42
      Jeśli coś się dzieje z ciążą, to faktycznie tylko Karowa. Mają bardzo dobre
      Oddziały Patologii Ciąży. Warunki faktycznie takie, jak na ich stronie
      internetowej. Leżałam na jednym takim oddziale przez trzy tygodnie. Pokoje
      dwuosobowe, odnowione, super położne, lekarze też. Moje dziecko zaraz po
      porodzie zostało zaintubowane (w niewielu szpitalach potrafią intubować
      noworodki) a następnie kilka dni leżało na oddziale neonatologii. Fachowa i
      życzliwa opieka. Mają na prawdę bardzo dobrych lekarzy specjalistów i
      profesjonalne położne. Ale przede wszystkim mają ludzkie podejście do rodziców.
    • vatum hm... 23.05.07, 17:27
      Chciałam rodzić na Karowej ale nie było miejsc i trafiłam na Madalińskiego. Tam miałam super opiekę, cc - ułożenie pośladkowe; nie próbowano odwrócić małej ani nie musiałam czekać do skurczy, operacja umówiona na termin porodu, wszystko ok.
      Żałowałam, że nie należę do elity z "Karowej" smile
      A potem, dziecko urosło, chodziłyśmy na różne place zabaw i widziałam kilkoro chorych dzieci urodzonych na Karowej: zwlekanie z cc przy skomplikowanym porodzie, dzieci były przyduszone, lekkie opóźnienie w rozwoju.
      I pomyślałam sobie, co za szczęście, że nie musiałam jej rodzić, bo nie wiadomo co by było....
      W ciaży miałam styczność z lekarzem z Karowej i fantastyczny facet, na prawdę, byłam załamana bo odklejał mi się ten maleńki groszek smile i płakałam jak bóbr a ten facet świetnie mnie wsparł - podejście miał obłędne.
      i tyle smile
      • edzia.79 Re: hm... 24.05.07, 08:47
        Rodzilam 5 lat temu na Karowej,bylo super oproc tego ze to jest fabryka i nikt nie ma czasu latac kolo ciebie.No ale mi nie zalezalo na opiece po tylko komfortowym porodzie.
        Doczepic sie moge do tego ze nie wpisano nam poziomu bilirubiny do ksiazeczki badz wypuszczono malego juz ze zlymi wynikami-wiadomo brak miejsc.
        Maly dostal zoltaczke wtorna a pediatra nie mogla sie odniesc do wynikow ze szpitala.Naszczescie obylo sie bez szpitala i naswietlan.
        • anamel Karowa 29.05.07, 15:25
          Urodziłam tam córkę w styczniu 2005, teraz jestem w 24 tc i szukam opinii na
          temat tego szpitala. Z moich spostrzeżeń, zgadam się,że szpital wygląda
          doskonale, jak prywatna klinika. Co do personelu, nigdy mi nie odmówili
          informacji i pomocy, ale wiadomo nikt z nich nie miał czasu pytać mnie czego
          sobie życzę, bo wiele pacjentek i wiele potrzeb. Byłam uśmiechnięta, a oni ten
          uśmiech odwzajemniali smile

          Mała urodziła sie tak szybko, że doceniam refleks lekarza i położnej, bo inaczej
          odebrałby ją mąż smile

          Nie mam do czego się przyczepić, a jestem z tych bardzo wymagających.
          Mam nadzieję, że uda mi się dostać tam ponownie i moja druga opinia nie będzie
          różniła się od pierwszej.
          • majka995 Re: Karowa 29.05.07, 16:12
            Ja tez rodziłam synka w styczniu 2005 roku, może się spotkałyśmy. Alek urodził
            się 15 stycznia, co do porodu nie mam zastrrzezen. Ogólnie super
            • anamel Majka 995 30.05.07, 09:08
              rozdwoiłam się 08.01 i trafiłam do sali 203 o ile dobrze pamiętam... 15 juz mnie
              nie było uncertain
    • izaskun Re: KAROWA 30.05.07, 13:12
      pediatra badając po urodzeniu mojego synka nie zauważył ze jego serduszko bije
      po prawej stronie (nie wspomne o lekarzu który robił USG).
      Jeśli chodzi o poród to poza goleniem i nacięciem bez ostrzerzenia było ok
      • anamel Re: KAROWA 30.05.07, 13:24
        Izaskun - a ten pediatra to był taki starszy facet, który do dzieci mówił "Mały
        Człowieku?" - bo tego dobrze wspominam.

        _________________

        ...ja z goleniem nie mam żdnych doświadczeń poza tym, że to u mnie standard
        podczas brania prysznica smile

        - a co do nacięcia, to kiedy mała wylądowała mi na brzuchu spytałam położną, czy
        byłam nacinana... bo nic nie czułam! Powiedziała mi, że tak, bo mała szła za
        szybko,a i tak bardzo się porwałam. Pozszywano mnie jednak tak dobrze, że dziś
        nie ma po tym śladu, a dużo było tego szycia i zastrzyków przeciwbólowych - to
        chyba była najmniej przyjemna część porodu sad

        - co do... lewatywy. W Orłowskim nasłuchałam, że warto kupić sobie płyn ENEMA i
        poprosić położną o pomoc. Tak więc poprosiłam położną przez małża, co by mi
        pomogła z tym usrojstwem. Małż przyszedł z czopkiem glicerynowym i odpowiedzią,
        że teraz już się Enemy nie stosuje. Było mi jakoś lżej na duszy. Uff.

        • izaskun Re: KAROWA 31.05.07, 10:19
          mój synek urodził się z bardzo poważną wadą serca która została wykryta dopiero
          jak poważnie zsiniał parę godz po porodzie; nie pamietam czy ten "lekarz" by
          stary czy młody
    • majka995 Re: KAROWA 30.05.07, 14:34
      Moim synkiem tez zajmował sie pediatra taki starszy wysoki pan. Przemiły i
      bardzo dokładny lekarz. Zlecił dodatkowe badania mojemu synkowi choc w usg w
      ciazy było wszystko ok.m Ale poprzednia ciaza zakonczyła sie u mnie terminacja
      bo córka była chora i dlatego lekarz cciał synka przebadac. Ja do niczego nie
      mam zastrzezen. Szpital na 6+
      • magdagl Re: KAROWA 01.06.07, 17:09
        Ten lekarz to chyba taki w srednim wieku ,tylko siwe włłosy ma...u nas cały
        czas mówił o młodym bądż małym człowieku... a nazywa się chyba dr Pawluch.
        Leżałam 6 dni ze względu na żółtaczke Zuzi i wyszłyśmy już jak było jasne,że
        bilirubina spada. Ze szpitala jestem bardzo zadowolona.
    • kozamala4 Re: KAROWA 05.06.07, 12:48
      Witam,
      rodziłam synka w 35 tc - wcześniak - właśnie na Karowej - tylko dlatego tam, ze
      mają świetny oddział neonatolgiczny. Upał był jak diabli - ale w szpitalu -
      jednoosobowa, klimatyzowana sala porodowa (za darmo, płacilam tylko za
      znieczulenie, miła, opieka rzeczywiście była "z doskoku" - owszem- położna
      sprawdzała co jakiś czas co się dzieje, ale mieli tyle rodzących, a ja byłam z
      mężem, więc nawet nie moge narzekać. Po porodzie - sala dwuosobowa, wszystko
      odnowione, świeże.
      Osobiście jestem zadowolona z opieki w szpitalu, a przede wszystkim z pracy
      lekarzy. Synek leżał przez 2 tyg. na OJOMie, dawali mu niewiele szans na
      przeżycie, a dziś jest super rozwijającym się dwulatkiem (po sepsie!!). Dziekuję
      im jescze raz !!!
      I jescze do wiadomości wszystkich przyszłych mam chcących tam rodzić - to jest
      szpital kliniczny - akademicki - w zwiazku z tym nie zdziwcie się jak podczas
      porodu będą was podgladać studenci - gdzieś się muszą uczyć!!
      • daniem Re: KAROWA 05.06.07, 19:12
        Dobrze że wszystko sie skończyło ok. Ja wiem że to szpital kliniczny ale mimo
        to studenci powinni pytać o zgode kobiete ona ma prawo do intymności.
        A jak to było w twoim przypadku?
        W ustawie na która kliniki sie powołują jest napisane że mogą być osoby trzecie
        przy zabiegach i badaniach ale prawo do intymności i godności nie jest w tych
        klinikach skreślone i z cała mocą obowiązuje. Nawet w klinikach jeśli pokaz
        jest wyłącznie o charakterze dydaktycznym to pacjent masi wyrazić zgodę na
        studentów (tylko z kąd ma to wiedzieć) Racja że muszą gdzieś sie uczyć ale
        tylko pare procent z nich bedzie ginekologami. Z tego twojego podglądania nic
        nie wyniosą a tylko przeszkadzają. Proszę pamietać że na przebieg porodu duży
        wpływ ma stres a dodatkowi widzowie dostarczaja go duzo. Nie widzę nic złego
        jeśli na sali bedzie jeden lub dwóch studentów ale żeby ze zwykłej grzeczności
        sie zapytał o to np lekarz(kobieta sie wtedy lepiej czuje). Inaczej jest jak
        jest jeden ,a nie jak nagle wchodzą całym stadkiem bez uprzedzenia z
        zaciekawionymi minami jakby pierwszy raz to widzieli. Jeśli ktoś był na
        praktykach to wie że najlepiej się uczyć w bardzo wąskim gronie.
        Pozatym uważam że osoby trzecie przy porodzie w każdym szpitalu bez pytania o
        zgodę pacjenta jest naruszeniem jego prywatności i godności, ktore każdy
        człowiek ma zagwarantowane w konstytucji i normach europejskich.
        Proszę też pamiętać o tym że w innych krajach zachodnich pacjent jest zawsze
        pytany o zgode gdy mają w tym badaniu brać np studenci( i też maja wielu
        świetnych specjalistów)A stedentowi w żadym wypadku nie może badać pacjenta
        Ostatnio czytałem że w Polsce pod wpływem nacisku instytucji lekarskich,
        trybunału praw człowieka i zwykłych pacjentów też sie ma zmienić sposób nauki
        kadry lekarskiej.
        Apeluje żeby walczyć o swoje prawa!!
        Podam mały przykład: w szpitalu na solcu obchody odbywały sie z całym tabunem
        personelu było pokazywanie krocza na łożku przy wszytkich i badania itd ( w
        imie oczywiście zdrowia pacjentek) W końcu po kilku butach pacjentek na
        pokazywanie krocza szpital z tego zrezygnował. W tym momencie na obchodzie
        ginekologicznym jest lekarz i połozna i sprawdzaja tylko na sali jak sie
        obkurcza macica i przeprowadzaja ogólny wywiad. Gdy pacjentce coś dolega to po
        prostu jest proszona po obchodzie do pokoju zabiegowego i lekarz(bez osób
        trzecich) bada.Pozatym każda przed wypisem jest badana. Wiadomo że czasami
        zdarza sie inaczej ale to już jest margines.Niestety w dalszym ciągu taki
        upokarzający obchód jest praktykowany w innych szpiatalach.
        Pamietajcie że bez walki niczego nie ma, szpitale teraz ze soba konkurują o
        porody (można obejrzeć odział przed porodem, wprowadzaja bezpłatne porody
        rodzinne można jesć i pić w czasie porodu itd) Czy kiedyś można było o takich
        rzeczach pomyśleć.
    • maminkalaury Re: KAROWA 06.06.07, 22:45
      Rodziłam na Karowej w styczni 2006 najpierw spedziłam 4 dni na patologi 2 i 3
      dni na porodówce. Patologia jest z super obsługą ale za to porodówka ma wiele
      do życzenia. Urodziłam w 31 tyg. ciąży przez cesarskie ciecie zdrową córeczkę z
      8 punktami ale z niewielką wagą bo 1150 g. Dziecko trafiło na obserwację na
      oiom a ja na salę po operacyjną na ginekologie gdyż na położnictwie nie mieli
      miejca. Następnego dnia przenosili mnie kilkakrotnie aż trafiłam na
      położnictwo. Córka moja w tym czasie została przewieziona na oddział
      neonatologii. Opieka na tych dwóch oddziałach była wspaniała oprócz małych
      szkopułów 1) zostałam zakażona bakterią coli przy porodzie przez cewnik 2) moja
      córka została zakażona sepsą pneumokokową i gronkowcem po raz kolejny
      wylądowała no oiomie. Ogólnie w tym szpitalu spędziłam dwa miesiące ze względu
      na odwiedziny mojego dziecka. Opinię jaką wydam w tej chwili może dla
      niektórych wydać się dziwna ale gdybym miała jeszcze raz rodzić i to wcześniaka
      napewno byłby to ten szpital. Opieka neanatologiczna jest rewelacyjna zarówno
      ze strony lekarzy jak i pielegniarek.
    • wiolinkaw Re: KAROWA 08.06.07, 12:08
      Wiele już razy opisywałam mój poród na Karowej jednak nie mogę powstrzymać się
      od napisania jeszcze paru słów. Szpital na Karowej jest pozbawionym żadnych
      uczuć molochem, w którym pracują spaczone i znieczulone położne. Jeżeli czytam
      o tym, że ktoś był niebiańsko zadowolony z porodu na Karowej to wiem, że
      1) albo poród i opieka była opłacona i to nieżle,
      2) albo pisze to położna, która tam pracuje,
      3) albo był to faart jeden na milion.
      Ja rodziłam w maju 2004r., - ledwo ja i moja córka przeżyłyśmy...bo położne
      zamiast czuwać przy pacjentkach, kopciły papierosy a żeby nie było czuć dymu
      zapalały śmierdzące kadzidełka. Do dnia dzisiejszego na samą myśl o tamtych
      przykrych wspomnieniach lecą mi łzy. Całe szczęście, że moja córka wyszła z
      tego bez żadnych powikłań ale to chyba tylko dzięki cudowi...
      Dziewczyny, zastanówcie się dobrze nad wyborem szpitala i nie zwracajcie uwagi
      na wygląd ale na opiekę. Przede wszystkim dajcie łapówki wszystkim
      osobom "pomocnym" a wtedy może poród odbędzie się normalnie...

      • esse1 Re: KAROWA 08.06.07, 13:36
        Aha, i nie jestem połozną, w życiu nie dałam i nie dam łapówki lekarzowi (jeśli
        miałabym płacic, wybrałabym prywatną klinikę), nie sadze tez, żebym za kazdym
        razem po prostu miała fart 1 na milion.
    • esse1 Re: KAROWA 08.06.07, 13:32
      Rodziłam na Karowej córke a wcześniej leżałam tam 2 razy. Ciążę prowadziłam w
      przyszpitalnej przychodni. Nie miałam opłaconej położnej, nie chodzialm do
      szkoły rodzenia. Jedyne pieniądze, jakie tam wydałam, to opłata za poród
      rodzinny i zzo.
      Za kazdym razem - czy to leczenie szpitalne, czy wizyta kontrolna, badania czy
      wreszcie poród - spotykałam się życzliwościa personelu. Jedyne zastrzeżenia
      mogę miec do 2 przypadków - na izbie przyjęć trafiłam na stażystę, który
      próbował na mnie uczyc się badania ginekologicznego i jedno usg przeprowadzał
      bardzo niemiły i oszczędny w informowaniu lekarz. To wszystko.
      Poza tym mam same pozytywne wrażenia. Personel owszem, zabiegany, ale wystarczy
      byc uśmiechniętym i życzliwym a odpowiadają tym samym. Przy moim porodzie było
      czworo studentów i, choc poczatkowo byłam temu bardzo przeciwna, szybko
      doceniłam ich zaangażowanie i pomoc. To oni podawali mi wodę, poddtrzymywali na
      duchu, kiedy czekałam na znieczulenie i momentami byli bardziej przejęci od
      mojego męża wink
      A co do cesarki, to słyszałam rozmowe dwóch lekarzy, że skoro jest wskazanie od
      okulisty, to nie ma na co czekac.
      Oczywiście kazdy ma swoje przeżycia, kazdy może trafic na innych lekarzy czy
      pielęgniarki. Ja jednak nie wyobrażam sobie kolejnej ciąży i porodu w innym
      szpitalu
      • majka995 Re: KAROWA 08.06.07, 16:01
        Ja tez nie jestem połozną z Karowej tylko pacjentką. Nie powiem bo przy każdym
        porodzie miałam opłaconą położna i jestem prywatną pacjentką lekarza z tego
        szpitala, ale porody moje były super. Nie mam zastrzezen. Miałąm tam równiez
        terminację ciązy i nie opłacałam wtedy położnej a zajęto się mną z pełnym
        współczuciem i cierpliwością. Miałam tam operację i tez wszystko ok. Nie
        zauważyłam żeby coś było nie tak. I zapewniam że kilka moich znajomych rodziło
        tam i wszystkie były zadowolone. Każdy ma prawo do własnych opini. Ja akurat
        jestem zadowolona i tak jak moja poprzedniczka nie wyobrażam sobiew porodu w
        innym szpitalu niż Karowa
        Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka