Dodaj do ulubionych

Odpryski Codzienności XIV

20.09.06, 10:09
Witajcie smile
Obserwuj wątek
    • viki2lav Re: Odpryski Codzienności XIV 20.09.06, 10:24
      zle sie dzieje, a szkoda, wspolczesny czlowiek jest po prostu GUPI!
      • jan.kran Re: Odpryski Codzienności XIV 05.10.06, 23:35
        Dobranocsmile Jutro zaczynam pracę o takiej godzinie że nawet nie wiem czy ona
        istnieje...
        • triskell Re: Odpryski Codzienności XIV 05.10.06, 23:39
          jan.kran napisała:
          > Dobranocsmile Jutro zaczynam pracę o takiej godzinie że nawet nie wiem czy ona
          > istnieje...

          Kraniku, na pewno nie istnieje, moim zdaniem spokojnie możesz ją przespać. wink
    • kaszka13 Re: Odpryski Codzienności XIV 20.09.06, 10:57
      a gdzie odpryski 13? czyzby przesad zagoscil?

      a propos ostatniego posta w odpryskach 12:
      matki to maja kiepsko, wychowujesz i musisz wypuscic spod skrzydel, wlasnie
      dolaczylam do grona i jak ja rozumiem teraz moja kochana mame!!!
    • blaubeeree Re: Odpryski Codzienności XIV 20.09.06, 12:11
      Dostalam pracesmileco prawda na pol etatu,ale wiecej i tak nie moglabym pracowac.
      Sloneczko za oknem przyswieca,malowanie prawie skonczonesmilemily dziensmile
      • jan.kran Re: Odpryski Codzienności XIV 20.09.06, 15:25
        Blau z powodu otrzymania pracy gratuluję !!!

        Tak , jestem przesądna, nie cierpię trzynastki . Mój Tato umarł trzynastego ,
        takoż mój Ojczym .
        No i 13.12.1981 jeden z najgorszych dni w moim życiu.


        Młoda już w Monachium , za 41 dni jak to skwapliwie obliczyła znowu się
        zobaczymysmile))
        K.
        • marjanna1 Re: Odpryski Codzienności XIV 20.09.06, 15:39
          A ja dzisiaj dostalam maila z zaproszeniem na rozmowe o prace w Cenrum
          Traningowym zalog.smile)))) Praca jak marzenie.smile))) Rozmowa bedzie dopiero po 9
          pazdziernika. Wiec mam troche czasu na podenerwowanie sie.smile)))
          • gherarddottir Re: Odpryski Codzienności XIV 20.09.06, 22:12
            Mam urwanie gwizdka, przeziebienie i remont w dolnych partiach domu. Jeszcze
            sobie koze kupietongue_out
        • kaszka13 Re: Odpryski Codzienności XIV 21.09.06, 21:57
          przykro mi, ze ta data Ci sie tak smutno kojarzy..... przepraszam za wscibstwosad
    • balamuk Re: Odpryski Codzienności XIV 21.09.06, 16:21
      Ano, mnie tez tylko kozy brakuje. Niby wczoraj p. dr zdjal Starszemu Dziecku
      gips z lapy, ale teraz odgipsowany musi UWAZAC.
      Asiu, jak tam Twoje w Bangkoku? Napisali
      serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34258,3632001.html, dosyc uspokajajacosmile
      A za pol godziny idziemy na dwie rownolegle wywiadowki, ratunku.
      • asia.sthm Re: Odpryski Codzienności XIV 21.09.06, 16:58
        > Asiu, jak tam Twoje w Bangkoku?

        Dzieki Bogu tam spokojni ludzie i spokojne pucze smile)
        Moje dziecko fotografuje sobie czolgi , z zolnierzami na ulicy sobie gada.
        Troche zaluje ze krotkiego wypadu do Kambodzy sobie nie przedluzyli, bo wakacje
        same im sie przymusowo wydluzyly.

        Powodzenia na wywiadowkach i zebys sie nie musiala zdenerwowac.
        Uff, moje mi sie przypomnialy wink)
        • tamsin Re: Odpryski Codzienności XIV 21.09.06, 17:00
          podobno ten caly przewrot jest mile widziany przez spoleczenstwo, wiec nie tak
          zle smile
    • bielinka Re: Odpryski Codzienności XIV 21.09.06, 16:35
      Ale radośc ale radość!
      Korzystając z tego że Jasiek sie grzebie wykańczam swoją niesmiertelną prace
      mgr (musze ja zlozych do konca miesiąca smile) i dzis rano zaczęłam życ w
      przekonaniu ze właśnie straciłam cały rozdział 2... 36 stron, został tylko w
      formie papierowej... Ale nie! Jest jest jest!!!!! byl zapasowo na drugim
      komputerku! Starym i czekajacym az go ktos milosiernie wyniesie na smietnik!
      Nigdy go nie wyrzuce!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      Musialam sie z Wami tym podzielic big_grin
      • balamuk Re: Odpryski Codzienności XIV 21.09.06, 16:49
        Jak wroce z wywiadowki, to musztardowke napelnie na te intencje, kiedys mi
        zezarlo 20 stron tlumaczenia, ale tlumaczenie to dla kasy, nijak z pr. mgr.
        porownywac!
      • asia.sthm Re: Odpryski Codzienności XIV 21.09.06, 16:59
        Bielinko daj pysia temu madremu komputerkowi co tak cie pieknie uratowal wink)
    • thorgalla A ja dzisiaj o jedzeniu. 21.09.06, 19:52

      • thorgalla Re: A ja dzisiaj o jedzeniu. 21.09.06, 19:53
        Dzisiaj była sałatka z fetą,
        rosół,
        kapustę kiszoną dla emigrantów kończę,
        jeszcze ciasto sliwkowe bym zjadła
        kto ma??
        • thorgalla Re: A ja dzisiaj o jedzeniu. 21.09.06, 19:56
          Acha,zapomniałabym.
          Uprasza się o nie zadawanie pytań na temat postępów w budowie domu bo się
          wkurzam.
          Dziękuje
          • tamsin Re: A ja dzisiaj o jedzeniu. 21.09.06, 20:06
            hle hle Thorgalla smile u mnie tak swietnie malowanie idzie..
            M. wzial sobie urlop aby dom odswiezyc, wczoraj wracam z pracy a on nawet nie
            posprzatal co rozebeszyl z szafy prawie tydzien temu..pytam sie jaki postep
            zrobil w malowaniu i czy kupil mi astry do donic przy garazu. on mi na to, ze
            przejadl sie w poludnie i nie byl w stanie nic zrobic...
            • napolnoc ps2 21.09.06, 20:33
              Moj chlop kupil sobie dzis ps2.
              Dziecinnieje uncertain

              To ja sobie tez zrobie dobrze, jutro zaszaleje w perfumerii.

              Tak dalej pojdzie, na czynsz nam zabraknie tongue_out
    • asica74 Re: Odpryski Codzienności XIV 21.09.06, 20:33
      ludzie! mysz widzilam w domu! Zawal zawal zawal!
      • monhann2 Re: Odpryski Codzienności XIV 21.09.06, 20:52
        Mysz? O matuniu! U mnie zawal bylby murowany, serio. Gdzie w domu? Twoim
        wlasnym, osobistym domu?
        • thorgalla Re: Odpryski Codzienności XIV 21.09.06, 21:00
          No co się dziwicie?? Sezon się zaczął!!!
          • asica74 Re: Odpryski Codzienności XIV 21.09.06, 22:26
            No w domu! Wrzasku narobilam, ze hej. Na szczescie, mysz sie juz zlapala w
            pulapke i mamy spokoj smile A przy okazji porozmawialismy o tym, ze zaczniemy sie
            ubiegac o kota. Jest tu taki program adopcji tymczasowej, ktory bardzo nam
            przypadl do gustu... wiec ... moze bedzie niedlugo kociak z nami smile))

            www.haws-animals.org.uk/howcanihelp/foster/foster.htm
            • jan.kran Re: Odpryski Codzienności XIV 22.09.06, 04:55
              Bielinko pogłaszcz komputersmile

              A ja powróciłam z pracy z bólem głowy i bardzo zmęczona.
              Nie pracą tylko jakoś ostatnie dni były psychicznie intensywne i ogólnym
              kolapsem zareagowałam.
              Wyrzuciło mnie z łózka nocnie , jutro ma wolne a pojutrze pracuję tylko cztery
              godzinysmile
              Odpocznę , poczytam , poprasuję ( lubie w małych ilościch ).
              Może pójdę z Juniorem do kina albo muzeum.
              Kran
              • bielinka Re: Odpryski Codzienności XIV 22.09.06, 05:21
                Ech! Glaszcze i z czuloscia spogladam na swego staruszka komputerka :-
                ).Przekazalam mu Wasze slowa uznania smile WYglada na zadowolonego, ze sie
                przydal i ze go doceniono i ze dlugo jeszcze na smietniku nie wyladuje big_grin. Hej!
                • jan.kran Re: Odpryski Codzienności XIV 22.09.06, 05:29
                  Moja Mama zawsze po cichu głaskała pralkę automatyczną:pppp
                  Dożyła póżnego wieku. Pralak znaczy sięsmile
                  Była zabytkiem smile
                  Wrocławski Polar wyprodukował pierwsze dwieśćie egzemplarzy i nasz miał numer
                  w okolicach 170.
                  Kosztowała majątek i cała ulica przychodziła oglądać to cudo.
                  Zresztą mieszkaliśmy na takiej małej ulicy gdzie wieczorami wysiadywało się na
                  ławkach przed domem i wszyscy się znalismile
                  Sąsiadki podrzucały Mamie pranie i powoli kupowały sobie to cuda techniki.
                  Jako jedni z pierwszych mieliśmy też kolorowy telewizor , oczywiście radziecki.
                  To była dopiero sensacja!!! TV miało podówczas dwa programy...
                  Popatrzcie jaka ja jestem stara i jakie czasy pamiętamsmile))))
                  Kran
                  • monika_a_b Re: Odpryski Codzienności XIV 22.09.06, 05:41
                    Czy to była Frania? Moi Dziadkowie mieli taką wirującą Franię, a mój klaptop na
                    jej cześć został ochrzczony jej imieniem... wink Bo również wiruje i świruje... wink

                    Co do telewizji to ona miała przez chyba dość dłuuugi czas tylko dwa programy -
                    pierwszy i drugi... tongue_out Na tym drugim w soboty i niedziele coś około 6 rano
                    bodajże puszczano programy dla działkowiczów i rolników... Czy możecie sobe
                    wyobrazić jak bardzo moi rodzice cieszyli się z włączania tego pudła o tak
                    nieziemskiej porze dnia? Hehe, cóż, ogrodnictwo było wtedy moim konikiem numer
                    1! smile Od bardzo młodych lat... wink
                    • jan.kran Re: Odpryski Codzienności XIV 22.09.06, 05:45
                      Jestem tak stara że Franię też trochę pamiętam:ppp

                      Ale ta pralka wspomniana powyżej była automatyczna całkowicie i na tym polegał
                      wicsmile))
                      • monika_a_b Re: Odpryski Codzienności XIV 22.09.06, 05:49
                        Z Pewexu czy z Daltony??? tongue_outPP smile))
                        • bielinka Re: Odpryski Codzienności XIV 22.09.06, 05:53
                          U nas w domu pralka automatyczna pojawila sie jakos w roku 1986- gdzy urodzil
                          sie moj brat.(wczesniej mielismy wirowke do Frani- pol klatki schodowej ja
                          pozyczalo po kazdym wiekszym praniu smile)I ta pralka byla 3 razy naprawiana
                          przez "serwis" w ciagu 2 miesiecy. Przy kolejnej awarii moja Mama zazadala
                          nowej i - dostala! Ta 'nowa' pracowala dlugo dlugo, ot taka historia smile
                          • jan.kran Re: Odpryski Codzienności XIV 22.09.06, 05:57
                            Polska była , polarowska. Gierek Sredni jak chodzi o czasokressmile)
                      • monika_a_b Re: Odpryski Codzienności XIV 22.09.06, 05:52
                        Aaaa... Dopiero teraz się skapnęłam, że to WROCŁAWSKA marka, hehe... smile)) Hej,
                        jak te drinki świat przesłaniają, kolorują, świrują, wirują... wink
                        • moni-bel Re: Odpryski Codzienności XIV 22.09.06, 08:56
                          Bo pralki z polaru do byla jakoscwink)
                          Ta u moich rodzicow doczekala sie 25 urodzin!

                          Monika
    • jan.kran Re: Odpryski Codzienności XIV 22.09.06, 17:22
      Odkurzyłam " Grosser CD- Sprachlehrang Englisch ". Sześć CD , gramatyka i słownik .
      Jestem przy lekcji siódmej.

      What time is it ? Wie spät ist es ?
      It's eight o'clock. Are we late? Es ist acht Uhr. Sind wir zu spät dran ?

      I cudne piosenki:


      She is pretty and she´s mine.
      She is young. Oh , is she pretty ?
      Yes she´s pretty and she´s mine.


      Wredny Junior robiąc cottage cheesecake wyje ze śmiechu.
      A ja i tak się tego angielskiego nauczę :o)
      Kran
      • sukiennica Re: Odpryski Codzienności XIV 22.09.06, 19:58
        Brawo! Imponujesz mi kraniesmile))

        W trakcie ostatniej bytnosci w kraju rodzinnym pozbieralam moje podreczniki do
        francuskiego, nabylam nawet trzy nowe, coby dotrzymac kroku roznorakim
        multimediom i co? I nic! Nawet nie wiem gdzie to wszystko upchnelam i dalej
        gadam z Ksieciem Malzonkiem poslugujac sie "naszym angielskim". I niestety tak
        juz chyba zostanie.

        Len smierdzacy jestem i nieuk! A do tego ambicja mi zdechla sad
      • marjanna1 Re: Odpryski Codzienności XIV 22.09.06, 21:03
        jan.kran napisała:

        >
        >
        > Wredny Junior robiąc cottage cheesecake wyje ze śmiechu.
        > A ja i tak się tego angielskiego nauczę :o)
        > Kran
        >
        Pewnie,ze sie nauczysz. Madra kobieta jestes.smile)) I tlumaczem bedziesz.smile)) Ja w
        to wierze. smile))) W koncu chciec to moc.smile))
    • jan.kran Re: Odpryski Codzienności XIV 23.09.06, 05:56
      Wczoraj migrena załatwiła mnie odmownie o siódmej wieczoremsad
      Myślałam że zejdę ale udało mi się zasnąć.
      Za to obudziłam się o czwartej nad ranem...
      Idę niedługo się zdrzemnąć deczko.
      Do pracy na popołudnie i tylko cztery godziny smile))
      Obiad się marynuje , zakupy w zasadzie zrobione.
      Jest dobrze.
      • bielinka Re: Odpryski Codzienności XIV 23.09.06, 06:15
        Mogrena to podstepna bestia - wlasnie punktualnie o 6.00 zaczela sie u mne
        aura. Lyknelam juz Pnadol, ale dalej ledwo widze. Boje sie ze to bedzie
        migrenisko......... CHyba zamkne komp bo zaraz jakies szkody narobie.........
        • marjanna1 Re: Odpryski Codzienności XIV 23.09.06, 09:56
          Dziewczyny wspolczuje. Ja co prawda nie znam migreny z autopsji, ale mialam
          swego czasu kolezanka w pracy z migrenami, przy ktorych nie mogla sie ruszac i
          musiala w domu w okularch przeciwslonecznych siedziec. Wiec wiem jak moze byc
          strasznie.
          • blaubeeree Re: Odpryski Codzienności XIV 23.09.06, 10:36
            Wspollczuje,dziewczyny.
            Najlepiej to wlasnie zaslonic okna i sie polozyc pod kocykiem i probowac
            zasnac.Wiem,wiem,z zasnieciem to nie takie prostesad
            U mnie migreny na szczescie samoistnie minely.
            Trzmajcie sie cieplutko!
            ola
      • monika_a_b Re: Odpryski Codzienności XIV 24.09.06, 02:15
        Migran to naprawdę podstęne stworzenie - bardzo wam obu współczuję... Ja
        również choruję na migrenę, chociaż szczerze mówiąc, tak już się przyzwyczaiłam
        do szumu w łepetynce i różnych rodzajów bólu (mam też problemy z niskim
        ciśnieniem, więc to również przez to), że tabletki od bólu głowy biorę do
        wielkiego halo. Wczoraj mi mimo to nie pomogły, ale dzisiaj rano tak... smile Jako
        dziecko miałam raz tak mocny atak, że chwilowo słuch straciłam - uparałam się
        oglądnąć Pszczółkę Maję, chociaż nic nie słyszałam, ale po Pszczółce pojechałam
        prosto do szpitala na 4 tygodnie... Horror dla dziecka, tylko nerki tam sobie
        przeziębiłam... Ale za to nigdy więcej słuchu nie straciłam! smile

        Jakoś kilka miesięcy temu rozmawiałyśmy na temat migren, prawda? Czy był to
        osobny wątek? Pamiętam, że Asia mówiła coś o różnych rodzajach migren...

        Podrawiam was z francuskiej kawiarenki (z wi-fi of kors, jak to w Seattle
        zwyczajem, rozpieszczają nas, hehe) z drugiej strony mojej górki capitol
        Hill... Jako że w mieszkaniu trudno mi się skoncentrować (miałam ostatnio taką
        nieciekawą chandrę, że do każdego ruchu musiałam się zmuszać, co mnie wręcz
        fizycznie bolało... uncertain), wzięłam moje manatki i popracuję na konspektami do
        polskiego (uczę w Szkole Polskiej od dwóch tygodnii) w tej kawiarence... Przy
        herbatce i tartletce... Miło tutaj... smile
        • bielinka Re: Odpryski Codzienności XIV 24.09.06, 06:32
          Dzieki za wspólczucie! smile Mi naszczęscie bardzo rzadko się zdarzją migreny a w
          dodatku mam to szczescie,ze zaczynaja sie aurą.Konkretnie to ptzestaje widziec -
          znacyz widze, ale mam tak do dyspozycji raptem pol pola normalengo widzenia.
          Przy czym juz po zasiegu "slepoty" moge ocenic co mnie czeka. I jesli zanim
          skonczy sie aura lykne nawet glupi panadol to jestem prawie uratowana. Idealem
          jest tez zasnac w tym czasie, ale to juz bywa roznie. A potem 15 min (z
          zegarkiem w reku) po zniknieciu aury - mamy piekna migrenę! Albo tylko bol
          glowy jesli zdazylam sie uratowac. Wczoraj skonczylo sie tylko na bolu na
          poziomie do wyniesienia, panadol to jednak panadol!

          Kranie, a co u CIebie? Jest juz 6.31 a od CIebie zadnej wiesci. SPisz?
          MIgrenujesz - tfu tfu, czy w pracy?
          • jan.kran Re: Odpryski Codzienności XIV 24.09.06, 06:52
            Cześć kochanasmile)
            Obudziłam się o szóstej nad ranem , choć mogłam pospać do siómej...
            Do pracy wychodzę za godzinę.
            Jutro muszę wstać też wcześniesad
            Zawsze wstaję razem z Juniorem nawet jak nie pracuję albo idę na popołudnie.
            Muszę jutro wreszcie pójśc do Urzędu a potem na trzecią do fabryki.
            Natomiast we wtorek mam zamiar odespać , wreszcie dzień wćlny no i oczywiście
            się upićsmile))
            Kran
            • bielinka Re: Odpryski Codzienności XIV 24.09.06, 07:09
              Czesc!
              Ech, a ja bym chciala dzis w koncu urodzic ... sad
              Zyje cicha nadzieja ze moze sie uda, wczoraj o 21.00 zaczely sie pojawiac
              jakies przyjemne skurcze, ale szlag je trafil, potem o 2 w nocy, no i o 6... a
              teraz znowu nic... sad(((
              Ide umyc szafe lustrzana - mam 4 kawalki od podlogi do sufitu,moze cos
              pomoze ... wink
              • jan.kran Re: Odpryski Codzienności XIV 24.09.06, 07:15
                Biedna jesteś.
                Ja z Młodą też tak miałam.
                Pomogła zapowiedź położenia mnie w szpitalu ... rano miałam się zgłosić .
                Zgłosiłam się ale już z Młodą gotową do wyskoczenia na światsmile
                Przepraszam że nie pamiętam ale to pierwsze dziecko?
                K.
                • bielinka Re: Odpryski Codzienności XIV 24.09.06, 07:28
                  Mnie dopiero sa sklonni wziac do szpitala w 10 dobie po terinie - wychodzi
                  najblizsza aroda, albo i czwartek sad
                  To drugie szczescie smile ALe Olek o tyle byl idealnie w terminie bo mi sie wody
                  saczyly i bali sie infekcji to wzieli i wywolali. Ech... jaka "szkoda", ze tym
                  razem wszystko w porzadku wink ALe moja Mama tez tak miala, kazde z naszej
                  trojki bylo opoznione, moj brat to az 3 tygodnie... wszystko przede mna ...
                  • jan.kran Re: Odpryski Codzienności XIV 24.09.06, 07:39
                    Bedę Ci udzielać dobrych rad jak wychować dwoje dzieci:pppp
                    Ja zrobiłam tyle błedów że Młoda 16 lat nie mogła się pogodzić z tym że ma Brata.
                    Od czterech lat natomiast się cieszy i mnie wychowuje jak Go wychowywaćtongue_outPP
                    Lecę do fabryki , wpadnę wieczorem.
                    Trzymaj się !
                    Kran
    • tamsin Re: Odpryski Codzienności XIV 24.09.06, 04:44
      ja wlasnie wrocilam z kina, poszlismy na "flyboys" - akurat nie polecam, ale za
      naszymi plecami usiadlo cale towarzystwo polskie (z piec osob!). zanim film sie
      zaczal, to przez te piec minut wysluchalam historii jakies babki, ktora
      obgadywali - faceci nawet bardziej niz kobiety wink Moj M. nawet nie zorientowal
      sie, ze ja podsluchuje - on biedaczek do tej pory nie nauczyl sie odrozniac
      polskiego od innych jezykow, a mnie tak zastanowilo: czy jestesmy narodem
      plotkarskim??
      • thorgalla Re: Odpryski Codzienności XIV 24.09.06, 08:09
        I nie przyznałas sie temu towarzystwu żeś POlka??
        Niegrzeczna dziewczynka.
        Co do plotkarstwa to nie sądze żebyśmy plotkowali więcej niż inni.Duńczycy też
        plotkują,aż sie kurzy.

        Ja spadam znowu kłaść podłogę a właściwie to co ma być pod podłogą (rodzaj
        stelarza.Strasznie pracochłonne zajęcie bo wymaga precyzji (podłoga musi być
        równa).Zdjęcia na bierząco robię.

        PS>WYkończyłam swoja kapustę kiszoną.Buuu,kto mi zrobi następną porcję jak brat
        wyjechał???
        • asia.sthm Re: Odpryski Codzienności XIV 24.09.06, 09:54
          pakuje walizy smile))
          Tralalala.
          Czy ktos wie gdzie sa moje sandaly w kolorze konskiej muchy?
          • kociaszek Re: Odpryski Codzienności XIV 24.09.06, 11:37
            a jaki kolor ma konska mucha wink
            • asia.sthm Re: Odpryski Codzienności XIV 24.09.06, 12:13
              ona ma pare kolorow na raz smile)
              Nadal ich nie ma sad(( jak ja sie bez nich pokaze w tej Ameryce..a tak sobie
              zaplanowalam blysnac elegancja.!
          • mon101 Asiu 24.09.06, 12:58
            Szczesliwej podrozy za ocean! Uzywaj zycia i wracaj cala i zdrowasmile)
            • marjanna1 Re: Asiu 24.09.06, 13:19
              Widzialam je ostatnio w szafie w sypialnismile)))
              Milego pakowaniasmile
              • asia.sthm Re: Asiu 24.09.06, 14:20
                Nigdzie ich nie ma !
                Milo sie pakuje - klne jak szewc na te sandaly sad
                cale planowanie na nic.
                Dobrze chociaz, ze znalazlam swoje sloneczne okulary w oprawce z masy perlowej.
                Bede jak amerykanska turystka w Europie chociaz odwrotnie. A co! niech sie
                dziwia!
                • tamsin Re: Asiu 24.09.06, 16:18
                  sandaly z konskiej muchy w najgorszym wypadku znajda sie zaraz po twoim
                  powrocie wink nic nie ginie na zawsze.. ty baw sie dobrze, i oby ta pogoda na
                  plaze dopisala i za bardzo nie wialo. Nie zapomnij oczywiscie zabrac tej
                  czerwonej plachty i speedos do kapieli! Czy ze Szwecji do USA leci sie 7 godzin
                  z minutami i macie jakas dluzsza trase?
                  • asia.sthm Re: Asiu 24.09.06, 16:40
                    to bedzie musztarda po obiedzie sad(

                    Lecimy do Filadelfii 9 godzin potem do Charlotte NC poltorej, potem Orlando
                    2,5 .
                    W sumie 15 godzin tego latania z przesiadkami. No i z Orlando do Daytona B to
                    juz bedzie duza godzina po stalym gruncie.
                    Kolumbowi wiecej czasu zajelo, wiec nie narzekam.
                    Plachta i speedos juz naszykowane, teraz jeszcze piety doskrobac i zapiac
                    ostatni guzik.
                    • tamsin Re: Asiu 24.09.06, 17:11
                      no ale chociaz sie nalatacie roznymi samolotami smile taka podroz z przesiadkami
                      to czasami szybciej leci niz bez, no chyba ze ktos pali papierosy i jest
                      zdesperowany na dymka tongue_outPPP
                      • asia.sthm Re: Asiu 24.09.06, 17:21
                        nooo, zabezpieczylam siebie i wspolpasazerow, czyli nikotynowy plaster na
                        posladek i takaz guma do zucia dla pewnosci zeby nikogo nie pomordowac i
                        obciachu terrorystycznego nie narobic.
                        tongue_outPPPP do samego pasa.
                        • thorgalla Re: Asiu 26.09.06, 16:49
                          Wybacz,że z głupia franca się zapytam.
                          W celach turystycznych,rodzinnych czy biznesowych za ocean się wybierasz??

                          PS.Czy obywatele państw skandynawskich wizy do hameryki potrzebują???
                          • tamsin Re: Asiu 26.09.06, 17:03
                            Asia juz poleciala, wygladalam w niebo czy macha mi z samolotu ale nic nie bylo
                            widac. Thorgalla wiz to Ameryki nie potrzebuja obywatele wiekszosci krajow
                            europejskich (tych po zachodniej stronie wink tutaj jest lista wszsytkich
                            bezwizowych:

                            Andorra
                            Iceland
                            Norway
                            Australia
                            Ireland
                            Portugal
                            Austria
                            Italy
                            San Marino
                            Belgium
                            Japan
                            Singapore
                            Brunei
                            Liechtenstein
                            Slovenia
                            Denmark
                            Luxembourg
                            Spain
                            Finland
                            Monaco
                            Sweden
                            France
                            the Netherlands
                            Switzerland
                            Germany
                            New Zealand
                            United Kingdom

                            • asica74 Re: Asiu 26.09.06, 17:46
                              ano, dobrze prawi Tamsin nasza... ostatnio sprawdzilam to na swojej osobistej
                              skorze. Byla taka mozliwosc wyjazdu do Bostonu, ale stwierdzilam, ze mi sie po
                              prostu nie chce zalatwiac wiz, denerwowac na wywiadach jakis, palcow do tuszu
                              wsadzac... ble... Wiec do USA w najblizyszym czasie nie pojade, a jezeli umre
                              jako jedyna osoba na swiecie, ktora tam nie byla, to tez mi sie nic nie staniesmile
                              • tamsin Re: Asiu 26.09.06, 18:05
                                akurat Boston wyglada ludzaco podobnie do Londka, no moze bez paru drobiazgow,
                                ale mozna sie pomylic, takze maly zal smile
                                • asica74 Re: Asiu 26.09.06, 19:20
                                  a maja tam spotty dicks? A double deckers?
                                  • monhann2 Re: Asiu 26.09.06, 20:09
                                    asica74 napisała:

                                    > a maja tam spotty dicks?

                                    Jesli nie maja to tez maly zal smile))Niedobre to to.
                                    • asica74 Re: Asiu 26.09.06, 20:13
                                      Monhann, i tak dalej wiedziesz prym w tym temacie, bo ja mieszkajac juz tu iles-
                                      -tam-lat, w dalszym ciagu nie podeszlam blizej niz na metr do spotty dicka, a
                                      tobie sie udalo to zrobic w tydzien! Brawo!
                                      • monhann2 Re: Asiu 26.09.06, 20:25
                                        O, za to jestem wdzieczna Kindze, ona mnie sila zabrala do Tesco i wlepila w
                                        lape smile
                                      • marjanna1 Re: Asiu 27.09.06, 11:46
                                        asica74 napisała:

                                        > Monhann, i tak dalej wiedziesz prym w tym temacie, bo ja mieszkajac juz tu iles
                                        > -
                                        > -tam-lat, w dalszym ciagu nie podeszlam blizej niz na metr do spotty dicka, a
                                        > tobie sie udalo to zrobic w tydzien! Brawo!

                                        Asica no co ty. smile a mi to smakowalo. Na cieplo oczywisciesmile))
                        • balamuk Re: Asiu 26.09.06, 16:54
                          Plaster z guma pomagaja???!!!
                          Napisz, bo Meksyk za mna chodzi, a nie mam czasu na podroz statkiem (ochote
                          mam...) i jakby co, musze doleciecsad
                          • asia.sthm Re: Asiu 06.10.06, 11:15
                            Balamuku na plastrze doleciesz wszedzie jak aniolek. Kup tej o najdluzszym
                            dzialaniu i nikomu krzywdy nie zrobisz, to ci gwarantuje. Ja polecialam ponad 9
                            godzin do Filadelfii , a tam, cholera jasna, lotnisko piekne ale bez ani jednej
                            palarni i co? I nic, dolecialam cala usmiechnieta do Charlotte i jeszcze bym
                            mogla bez palenia polatac,ale tam maja piekne palarnie z piwem.
                            smile)
                            jestem juz powakacyjna, cala rozpromieniona . A tu robota czeka i nie wiem za
                            co sie zabrac, buu.
    • sukiennica Re: Odpryski Codzienności XIV 26.09.06, 19:42
      Grypa nas jakas napadla. Potomek postraszyl w nocy 40 stopniowa goraczka. Nie
      sypia do tego wcale, bo mu sie kiepsko oddycha i jeszcze rodzicielke zarazil.
      Skutek: apsikujemy sie na wzajem, czyli szans na cudowne ozdrowienie nie widac.
      Buuuuuu.....sad((
      • asica74 Re: Odpryski Codzienności XIV 26.09.06, 19:45
        korzen imbiru trzeba pic smile
        • sukiennica Re: Odpryski Codzienności XIV 27.09.06, 20:16
          No przeca pije!

          Poza imbirem racze sie tez :
          -mlekiem z miodem i czosnkiem
          -herbata z galka muszkatulowa
          -amolem
          -syropem jakims norweskim, smakujacym okropnie.


          Efekt? Kicham i prycham tak samo jak dwa dni temu i do tego jeszcze jestem chyba
          na dobrej drodze do nabawienia sie rozstroju zoladka...
    • jan.kran Re: Odpryski Codzienności XIV 26.09.06, 22:20
      Zakatarzonej Sukiennicy i sukiennicowej Rodzinie fluidy zdrowia i chusteczki
      jednorazowe zasyłam.
      Kransmile
      • sukiennica Re: Odpryski Codzienności XIV 27.09.06, 20:11
        A dziekujemy! Przydadza sie...niestety. Apsik!
    • sylwek07 czy mozna zmierzyc>? 27.09.06, 19:58
      tak sie zastanawiam od dluzszego czasu czy da sie zmierzyc kto ile wycierpial i
      ile dostal zlego od zycia?a te pytania mi sie nasuwaja wtedy jesli ktos mowi ze
      wycierpial wiecej niz ktos inny (jak to bylo w poscie babiany),nie chce sie
      stawiac wyzej od kogos innego bo nie w tym jest rzecz ale kiedy slysze takie
      cos to mysle sobie ze po co mam narzekac i mowic ze jest mi zle(chociaz tak
      jest) jesli sa ludzie bardziej doknieci od losu.......Czy mozna komus odmowic
      pomocy i powiedziec ja Tobie nie pomoge poniewaz sa bardziej potrzebujacy niz
      Ty lub tez to samo mialem i wyszlem wiec co chcesz (wyjdziesz to dobrze,nie
      wyjdziesz tzn ze nie udacznik z Ciebie lub tez liczysz na latwizne),,to sa
      takie moje przemyslenia oddajace to co sie dzieje czasami na swiecie i w
      kontakcie miedzy ludzmi.Mysle ze nikogo tym postem nie urazilem a jesli
      urazilem to przepraszam .
      • jan.kran Re: czy mozna zmierzyc>? 28.09.06, 02:07
        Na pewno nikogo nie uraziłeś Sylwku...
        I mam często przemyślenia bardzo podobne do Twoich.
        Kran
    • marjanna1 Re: Odpryski Codzienności XIV 29.09.06, 10:35
      Musze zaczac pakowac walizke a nie chce mi sie. Jacys chetni do pomocy?smile)))
      Lecimy na weekend do Warszawysmile)
      • blaubeeree Re: Odpryski Codzienności XIV 29.09.06, 11:53
        Ja z checia pomogewink
        U mnie w pracy dzis nic sie nie dzieje,zadnych klinetow chcacych urwac sie w
        cieple kraje..wiec siedze i przegladam katalogi na zime..hm..przynajmniej sobie
        poogladam zdjecia znad morza!
        To co,od czego zaczynamy pakowanie?wink))
        blau
        • maja92 Re: Odpryski Codzienności XIV 29.09.06, 14:23
          wink)))

          Ja tez chce sie "urwac" i nic mi z tego nie wychodzi;-(((

          Mialam skonczyc ten assignment dzisiaj, ale klient poprosil szefa, bym zostala
          na co najmniej dodatkowe 2 tygodnie...
          A tak mi sie wolne marzylo;-(((((

          Zalozylam broadband w domu, chcialam sobie posurfowac, zdjecia wkleic...


          wrrrrr...

          Dobrze, ze chociaz pogoda dzisiaj ladna...
          • kaszka13 Dzien jak codzien 29.09.06, 21:30
            ale co raz smutniej, bo w niedziele wyjezdza najukochansza babcia Zosi czyli
            moja mama. i nie wiem czy sie usciskamy wczesniej niz w maju przyszlego roku, bo
            widzimy sie czesto przez internet. buuuuu
    • wiedzma30 Re: Odpryski Codzienności XIV 03.10.06, 05:31
      Wlasnie ugotowalam fasolke po bretonsku i leczo, a tu prawie 23.30. W sumie
      szybko sie uwinelam - w nie cala godzine. smile
      W koncu czas zabrac sie za zadania na jutro do szkoly. Mialam dzis dlugo zajecia
      i zanim sie dotelepalam do domu, zrobilam obiad, pogadalam troche z friendami to
      juz zrobilo sie pozno... Ale kontakty miedzyludzkie trzeba podtrzymywac smile))

      Pozdrawiam!
      • blue_jay Re: Odpryski Codzienności XIV 03.10.06, 11:55
        wlasnie zamiast zakuwac na dzisiajszy midterm, siedze z nosem przy komputerze i
        czytam sobie KPwink niedobrze, niedobrze...
        • wiedzma30 Re: Odpryski Codzienności XIV 03.10.06, 12:40
          W koncu zyje sie tylko raz smile))))))))
      • kotorybka Do wiedzmy :-) 03.10.06, 23:23
        Cześć Wiedźmo,
        Takiego smaka mi zrobiłaś na fasolkę po bretońsku, że MUSZĘ ją zrobić w najbliższych dniach. Jest tylko
        jeden problem, bo... nie wiem jak. Proszę, wyślesz mi przepis?
        Wielkie dzięki big_grin
        • wiedzma30 Re: Do wiedzmy :-) 04.10.06, 03:41

          Juz masz przepis smile

          Pozdrawiam!
          • kotorybka Re: Do wiedzmy :-) 04.10.06, 14:39
            Wielkie dzięki smile
    • sylwek07 3 października 2006 Światowy Dzień Wzroku 03.10.06, 20:19
      3 października 2006 Światowy Dzień Wzroku jest po raz pierwszy organizowany w
      Polsce.

      www.niepelnosprawni.info/ledge/x/16556;jsessionid=2EFFF2FB2CC783ED54489D33FD7679D8
    • sylwek07 Obiektywne piękno 03.10.06, 20:35
      przepraszam ze tutaj to umieszczam ale warto to przeczytac :

      www.niepelnosprawni.info/ledge/x/16551;jsessionid=2EFFF2FB2CC783ED54489D33FD7679D8

    • sukiennica Re: Odpryski Codzienności XIV 04.10.06, 17:07
      No i przyleciala mama!
      No i wlasnie po zaledwie jednym dniu zaczynam sie zastanawiac jak to jest
      mozliwe, ze zapomnialam o tym ile ona mowi.
      Leb mi juz peka!

      Tak zle i tak nie dobrze...


      Swinia jestem i tyle!
    • balamuk Re: Odpryski Codzienności XIV 04.10.06, 17:09
      Wyjezdza mi stary szef, nowa szefowa jest od poltora tygodnia "na zakladke".
      Gorzej, niz bylo, byc nie moze. Z czego wnioskuje, ze bedzie lepiejwink))
      • marjanna1 Re: Odpryski Codzienności XIV 04.10.06, 17:14
        Wczoraj odebralam przedluzenie pozwolenia na pobyt z pozwoleniem na prace. Mam z
        glowy na nastepne 5 lat. tym sposobem nie musze sie juz o nic martwic poza nauka
        jezyka i zdobywaniem ukochanej pracysmile)))
    • jan.kran Re: Odpryski Codzienności XIV 04.10.06, 19:55
      Czuję się jak znerwicowany zwierzaczek z kreskówki. Pracuję non - stop a jak
      nie pracuję to albo gotujemy albo ja sie zastanawiam co zrobić na obiad i latam
      po okolicy w celu nabycia produktów żywnościowych.
      Dziecko numer jeden zgłasza się na skype w najbardziej nieodpowiednim
      momencie , dziecko numer dwa nie spuszcza ze mnie wzroku jak się pojawiam na
      horyzoncie.
      Ponieważ się odchudzam to muszę ciagle robić sałatki , mam w lodowce miednicę
      sałatki warzywnej , może komuś podesłać ?
      Staram sie pamiętać gdzie i kiedy pracuję i nie zapomnieć komórki i papierosów
      jak wypadam z domu.
      Mam na głowie kilka_spraw_urzędowych _nie cierpiących _zwłoki.
      Nic wielkiego kilka prostych telefonow tylko nie mam KIEDY !!!
      Dziś wstałam nerwowo o wpól do szóstej rano choć mogłam pospać jeszcze godzinę...
      Matko jedyna ! i jeszcze jadę do PL na tydzień pod koniec grudnia a zanim
      pojadę te będę pracowała całe Święta , trzy dni po dwanaście godzin... mam
      nadzieję że się to uda.
      Po wyjeździe do Polski gdzie nie byłam ponad dwa lata chyba wezmę urolop bo jak
      policzę ile osób mam spotkać i czas jak tam będę to może mi się uda pod
      warunkiem że WOGÓLE nie będę spała.
      Pomocy!!!!
      Kransmile
    • sylwek07 Z Rzeszowa przez Atlantyk? 05.10.06, 08:58
      Bezpośrednie rejsy z Rzeszowa do Nowego Jorku? Polskie Linie Lotnicze LOT i
      Przedsiębiorstwo Państwowe Porty Lotnicze (PPL) utworzyły projekt zmierzający
      do uruchomienia bezpośrednich połączeń lotniczych z Podkarpacia do Stanów
      Zjednoczonych Ameryki - podaje polski przewoźnik w komunikacie nadesłanym do
      Pasazer.com.
      www.pasazer.com/czytaj2.php?lp=1935
      • tamsin Re: Z Rzeszowa przez Atlantyk? 05.10.06, 15:32
        oby jeszcze wszyscy chetni wizy podostawali smile
        • sylwek07 Re: Z Rzeszowa przez Atlantyk? 05.10.06, 15:51
          Nim to sie wszystko wyklaruje to moze i wizy zniosa wink

          • mazurka313 Re: Z Rzeszowa przez Atlantyk? 05.10.06, 16:50
            oj sylwek chyba napewno nie zniosa "cus" mi sie tak wydaje smile
            • ewelinka202 Re: Z Rzeszowa przez Atlantyk? 05.10.06, 17:07
              a moze i dobrze, ze nie zniosa, bo pol rzeszowa siedzi juz w londynie, a drugie
              pol wylecialoby do NYsmile
              • tamsin Re: Z Rzeszowa przez Atlantyk? 05.10.06, 17:13
                jakby wizy zniesli, to loty powinny odbywac sie dwa razy dziennie a nie dwa
                razy w tygodniu, co by wszyscy mogli z Rzeszowa odleciec wink

                p.s. przypomna mi sie jak to taksowkarze z Legnicy masowo opuszczali PRL. Co
                rusz to spotykalam jakiegos. Zartowali, ze ostatni z powodu niemozliwosci
                zlapania taksowki musial podwiezc samego siebie na lotnisko i tam swoja
                taksowke zostawil wink
                • jan.kran Re: Z Rzeszowa przez Atlantyk? 05.10.06, 18:15
                  Są już śmiertelnie tanie loty Sztokholm - Wrocław.
                  Ja codziennie wpadam na stronę norwegian bo sobie ustawiłam prace i wyjazd mój
                  i dzieci pod kątem jeszcze_nie_istniejącego_połaczenia.
                  Jak się sprawdzi to następny raz polęcę w lutym kiedy Junior będzie miał feriesmile)
                  A potem to co dwa tygodnietongue_outPPP
                  Dojazd na lotnisko w Oslo jest porównywalny cenowo z samolotem do PLcrying

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka