orso_orso
14.09.07, 09:29
Ponieważ niedługo (25.10) mam termin porodu zaczynamy "zwiedzac"
szpitale, w których chciałabym urodzic maluszka. Zaczęliśmy z mężem
od szpitala na Żelaznej i tu wielka niespodzianka!!
Ponieważ moja ciąża nie jest taka sobie zwykła ksiązkowa bo jestem
po wcześniewjszych 2 poronieniach , mam zespół antyfosfilinowy to
jeszcze ze względu na kręgosłup będę miała cc i co się dowiaduję (po
ponad godzinnej bieganinie pani, która bardzo chciała odpowiedziec
na nasze pytania):
jest problem bo nie należę do programu "mama, zdrowie i ..." a
powiedziano mina samym początku ciąży, że nie mogę do niego należec
ze względu na moją historię, po drugie mam sobie (sama!!!!!) znaleźc
anestazjologa, który wyda opinię jakie mi podac znieczulenie przy
cc, a że ciążę mam prowadzoną w CM LIM to kazano mi przynieśc
zaświadczenie, że CM LIM zapłaci za mój poród!!!!! a przecież
normalnie jestem ubepieczona w NFZ!!!. W końcu po kolejnej
konsultacji pani z recepcji z nie wiem kim, dostałam nr telefonu do
pani doktor, z którą koniecznie mam się umówic na prywatną wizytę na
200 PLN ta wyśle mnie do swojego kolegi anestazjologa za kolejne 200
PLN to to może pomoże mi w dostaniu się na oddział ale nie
gwarantuje, że zostanie mi zrobione cc pomimo wszystkich do niego
wskazań i zaświadczeń. I obowiązkowo !!! mam sobie wykupic położna
do porodu (ciekawe po co mi ona przy cc) albo ostatecznie
pielęgniarkę po porodzie.
Wyszliśmy zszokowani!!!
I pojechaliśmy do szpitala Bielańskiego.
I co?!
A tam nie żadnego problemu ani z anestazjologiem, ani z porodem
opłaconym przez NFZ...