Dodaj do ulubionych

tata przy cesarce

30.08.03, 22:29
Marzyliśmy z mężem o porodzie rodzinnym. Jednak najprawdopodobniej czeka
mnie cesarskie cięcie. Może wiecie,w którym warszawskim szpitalu obecność
ojca przy porodzie operacyjnym jest możliwa. Bardzo nam zależy,żeby
przywitać naszego synka razem.

Serdecznie pozdrawiam Roza
Obserwuj wątek
    • joan77 Re: tata przy cesarce 31.08.03, 09:57
      Przyłączam się do tego pytania. Interesuje mnie konkretnie szpital na Solcu,
      czy tam mąż może uczestniczyć w cc?
      Pozdrawiam
      Asia
      • ja275 Re: tata przy cesarce 31.08.03, 11:53
        no wlasnie nie wiem czy i ja nie stane przed tym problemem ... ide jutro do
        szpitala i maja sie naradzac czy cesarka czy normalny porod... rodze w
        Bielanskim i tez nie wiem czy maz bedzie mogl byc przy porodzie a bardzo mi
        zalezy zeby byl obecny...
        • joan77 Re: tata przy cesarce 31.08.03, 12:24
          Moją ciążę prowadzi lekarka z Bielańskiego i to ona powiedziała mi, że w
          Bielańskim się tego nie praktykuje. Między innymi dlatego chcę rodzić na Solcu,
          ale nie wiem jak tam podchodzą do cc z mężem.
          Czekam na odpowiedzi mam które już rodziły na Solcu przez cc.
          Pozdrawiam
          Asia
          • mamadwojga Re: tata przy cesarce 01.09.03, 12:54
            Miałam dwie cesarki (we Wrocławiu) i za każdym razem tatę wywalano do domu.
            Szkoda.....Podobno ze względu na higienę.
            • juliapoludniewska Re: tata przy cesarce 01.09.03, 13:35
              Pytalam mojego lekarza o taka mozliwosc (Warszawa), a on powiedzial, ze
              cesarke traktuje sie jak operacje i nikogo poza personelem nie wpuszczaja. sad
              Sprobuj prywatnie - moze tam sie uda
      • dorotam3 Re: tata przy cesarce 02.09.03, 11:57
        Z tego co wiem, to mają za mało miejsca, by tatuś się zmieścił, hi. hi. hi. Tak
        przynajmniej tłumaczyła mi połozna z Solca. Ale ja już zdecydowałam się na
        poród w tym szpitalu, więc nie będę go zmieniać. Tatusiowi dają dziecko zaraz
        po i może uczestniczyć we wszystkich zabiegach, które robią przy dziecku zaraz
        po urodzeniu. W końcu operacja trwa krótko. Mam nadzieję, że mi świadomość, że
        on jest gdzieś obok za drzwiami, wystarczy. Za dwa tygodnie będę się umawiać na
        termin.
    • jana.m Re: tata przy cesarce 01.09.03, 13:41
      Moja przyjaciółka dwa tygodnie temu rodziła w szpitalu św. Zofii przez
      cesarskie cięcie. Co prawda, nie był to zabieg planowany ale mąż jej
      towarzyszył, siedząc przy jej głowie.
      pozdrawiam
      • justakoko Re: tata przy cesarce 01.09.03, 15:15
        Ja najprowdopodobniej będę miała cesarkę w Damianie i mąż oczywiście będzie
        razem ze mną.
        Też słyszałam że na Żelaznej przy cc może być ojciec,ale nie wiem jak to
        załatwić,ile i komu za to się płaci.
        Osobiście uważam,że obecność męża przy cc powinna być jak najbardziej
        dozwolona - tak jak przy normalnym porodzie.No chyba że cc odbywa się pod
        narkozą- wtedy na pewno tatuś musi wyjść.
        pozdrawiam,
        Justa.
    • pysia-aga Re: tata przy cesarce 01.09.03, 17:58
      Ja rodziłam na Solcu, cesarka była nieplanowana, mąż był na sali - stał przy
      mojej głowie. Dr Rak zgodził się bez problemu.
      • dorotam3 Re: tata przy cesarce 02.09.03, 12:00
        No to mnie pocieszyłaś. Słyszałam, że na Solcu tatusia wypraszają. Może po
        prostu zależy to od decyzji lekarza. Będę próbować to ze swoim załatwić.
        • pysia-aga Re: tata przy cesarce 02.09.03, 18:43
          Dorota smile na pytanie mojego męża, czy może wejść na salę, dr Rak zlustrował go
          od góry do dołu, po czym poprosił pielęgniarkę o odpowiednie "ubranko" dla
          niegosmile)) widać mój małżonek wyglądał na takiego, co nie padnie smile))
          powodzenia!
    • katarzynak_mama_mateusza Re: tata przy cesarce 03.09.03, 16:15
      Ja miałam cesarkę w marcu ubiegłego roku na Żelaznej i nie było żadnego
      problemu z tym, żeby była ze mną "osoba towarzysząca" - rozmawiająca ze mną
      dzień przed zabiegiem pani anestezjolog sama to zaproponowała. Mój niemąż
      spisał się bardzo dzielnie - chociaż wcześniej twierdził, że na pewno
      zemdleje wink - a ja nie wyobrażam sobie, że mogło go tam nie być. Nic nikomu nie
      płaciłam (teraz niestety cięcie cesarskie planowe-rodzinne kosztuje u nich 200
      zł), wręcz zaoszczędziłam kupę kasy (chciałam rodzić w sali o podwyższonym
      standardzie i ze znieczuleniem), więc spokojnie mogłam po porodzie zażyczyć
      sobie "jedynkę", zamiast leżenia na ogólnej sali.
    • nusiek3 Re: tata przy cesarce 06.09.03, 23:41
      Mi rowniez bardzo zalezalo na obecnosci meza przy
      cesarce. Wybralam szpital na Zelaznej m.in. dlatego
      wlasnie, ze tam bylo to mozliwe. I, choc rzeczywiscie
      placi sie za to 200 zl, to uwazam, ze naprawde warto. Ja
      nie wyobrazam sobie, zeby mojego meza nie bylo przy tak
      waznym dla naszej rodziny wydarzeniu. Byl przy mnie,
      kiedy tak bardzo go potrzebowalam, a potem trzymal przy
      mojej twarzy naszego synka smile

      Jesli chodzi o kase - chcialam wplacic te pieniazki z
      gory, na izbie przyjec - nie chcieli, powiedzieli, ze
      tata przyjdzie i zaplaci na drugi dzien, przed zabiegiem.
      Ale tata nie zdazyl, bo z cesarki planowej zrobila sie
      nieplanowa i urodzilam mojego synka w nocy. Chwycily mnie
      takie bole, ze ledwo zdazylam zadzwonic po meza - mial
      niecale pol godziny na obudzenie sie, zebranie w garsc i
      dotarcie do szpitala. Ale spisal sie na medal! Na sali
      operacyjnej ledwo go poznalam - ubrany byl jak caly
      personel medyczny: fartuch, czepek, maseczka, nawet
      buty... smile To pewnie za to sie placi. W koncu
      uregulowalismy to jakos na drugi dzien i nie bylo zadnego
      problemu. Polecam Zelazna - lekarze i polozne naprawde super!
      Ania

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka