yoko76
27.09.03, 16:54
Witam wszystkie dziwczyny które rodziły, mają rodzić, albo mile wspominają
ten szpital.
Doszły mnie słuchy, że niedawno był konkurs na ordynatora oddziału
ginekologiczno - położniczego na Solcu.
Gnerealnie takie jest życie, że co jakiś czas robi sie taki konkurs.
Ale mnie zmartwiło jedno. Konkursu nie wygrała dotychczasowa pani ordynator
tylko ktoś "nowy".
Ja nie mam nic przeciwko zmianom, ale zmieniać chyba powinno sie coś co jest
niewypałem, coś co nie zdało jakiegoś egzaminu, nie sprawdziło się.
Dotychczasowa "załoga" która objęła oba oddziały 3 lata temu zrobiła naprawde
kawał dobrej roboty. Nowe łóżka porodowe, "samolot". Remont łazienek i wiele
jeszcze innych rzeczy.
Z oddziału o nie specjalnie dobrej opinii zrobili jeden z najbardziej
polecanych i odwiedzanych oddziałów w Warszawie.
Kobiety które wybierały ten oddział mogły w miłej atmosferze, dobrych
warunkach i co najważniejsze nie uszczuplając budżetu domowego przywitać
swoje maleństwa.
Martwi mnie to że jeśli nie będzie tego samego ordynatora, może i personel
będzie zmieniony, może wymyślą jakieś opłaty za porody rodzinne???
Ja rodziłam w tym szpitalu dwa razy. Pierwszy poród w listopadzie 2000 drugi
w grudniu 2002. Mam dwóch wspaniałych synków.
Oba nie były łatwe, były długie i męczące ale dzięki wsparciu personelu
wspominam je miło.
Ogólnie rzecz biorąc zastanawiam się czy w Polsce musi być tendencja taka że
jeśli jest coś dobrego to nie może trwać długo????
Dlaczego nie może być tak jak jest teraz???
Komu przeszkadza to że kobietom podoba się tak jak jest teraz???
Czekam na wasze opinie, a może ktos to przeczyta i zastanowi się nad
sensownością decyzji.
PS> Ja wiem jedno jak miałabym rodzić jeszcze kiedyś to chciałabym żeby Solec
pozostał takim jaki jest teraz.
Pozdrawiam, Yoko mama Cezarka i Kacperka