Starynkiewicza

14.07.08, 11:19
a jakie są wasze najnowsze doświadczenia ze szpitala przy
Starynkiewicza?
    • malutkabu Re: Starynkiewicza 17.07.08, 14:02
      ja urodzilam tam 4 lipca dzieciątko smile) od strony ginekologicznej
      to szpital jest jak taśma produkucyjna.. poród goni poród, od strony
      pediatrycznej- SUPER nawet jednego zarzutu nie mogę
      wysunąć....cudowni lekarze, wspaniala opieka nad dzieciaczkami,pełna
      fachowość smile
      • yasemin1 Re: Starynkiewicza 19.07.08, 23:35
        Opieka nad dziećmi owszem tak ale kobieta traktowana jest tam jak
        obywatel drugiej kategorii. Wszystko kręci się wokół dziecka i tylko
        dziecka.
        Spędziłam tam cały tydzień po porodzie ze względu na dziecko i
        wypisałam sie na własne życzenie z dzieckiem w nocy bo już nie
        mogłam tam wytrzymać.
        Chamstwo i jeszcze raz chamstwo od położnych, poprzez pielęgniarki a
        skończywszy nawet na kucharkach. Jak się nie zapłaci za opiekę
        położnej to nawet błednych informacji udzielają. Żadnej pomocy nie
        można oczekiwać a czego można się tam spodziewać? Że każda położna
        będzie udzielała informacji sprzecznej z każdą następną położną.
        Długo mogłabym pisać na przykładach co mnie tam spotkało, ale
        ograniczę się tylko do stwierdzenia: DOM WARIATÓW.
        Chociaż pewnie mnie wzieli za wariatkę która wychodzi z dzieckiem w
        nocy, ale to był mój kres wytrzymałości i do dnia następnego nie
        mogłam juz tam czekać.
        Odradzam ten szpital wszystkim co wraźliwszym osobom.
        Oni wychodzą z założenia ty możesz zdechnąć oby tylko dziecko
        przetrwało.
        O porodzie nie wspomnę bo to dla mnie zbyt duża trauma - siłami
        natury.
        • artdesign84 potwierdzam słowa yasemin1 21.07.08, 10:53
          koszmar tam jest ;/
          • nea78 Re: potwierdzam słowa yasemin1 21.07.08, 15:39
            hmm....ja rodziłam na Starynkiewicza w zeszłym roku w październiku i nie
            narzekam, położnej nie miałam opłaconej i nie wychylałam się z dowodami
            "Wdzięczności" pielęgniarkom. Ogólnie tak jak to jest w szpitalach brak
            podejścia indywidualnego do pacjenta ale bez przesady jakiejś znieczulicy nie
            zaobserwowałam. Może dlatego, że leżałam na ginekologicznym oddziale bo na
            położniczym był full miałam spokojniej.
    • malutkabu Re: Starynkiewicza 22.07.08, 19:50
      ja również nie powiedzialabym , iż panuje tam znieczulica. Trafilam na wspaniałą
      położną z dyzuru p. Marzenę, dzięki której poród przeszedł gładko i
      szybciutko.Co do opieki po : to w sumie nie moge narzekać- nie mialam z tym
      problemu, zawsze staray sie byc pomocne. Szczególnie w momencie kiedy po 4
      dniach mialam nawał pokarmusmile Jedynie do 2 rzeczy mozna sie doczepic 1.
      wystawianie kobitek na korytarz po porodzie na ok 2 godziny 2.ogromny tłok na
      korytarzu w ciągu całego dnia (odwiedziny ) co czasem bywało upierdliwe.
      Pozatym ok aaa i trzeba sie oczywiście zaopatrzyc w stopery bo krzyki z sali
      porodowej roznoszą sie po calym korytarzusmile
      Co do opieki nad dziećmi to 5+.
      • agulasek Re: Starynkiewicza 23.07.08, 09:03
        Ja rodziłam tam w kwietniu i podejrzewam, że jak wszędzie trafi się
        raz na lepszy raz na gorszy personel. Ja miałam nieplanowaną
        cesarkę. Uważam, że zajęto się mną bardzo fachowo, po porodzie
        opieka pielęgniarek bez zarzutu. Pediatrzy, ginekolodzy, pani od
        laktacji - wszyscy bardzo sympatyczni. Tylko jak masz jakieś
        wątpliwości - trzeba pytać. Warunki wiadomo jakie, ale to tylko góra
        trzy dni. Ja byłam zadowolona.
Pełna wersja