Dodaj do ulubionych

karowa czy madalińskiego LUTY 2009

19.11.08, 17:41
Hej Dziewczyny!
Nie wiem, który szpital wybrać. Jestem w 28 tygodniu, to moja
pierwsza długo oczekiwana ciąża. Prowadzi mnie lekarz z Karowej, ale
nie mam szans na położną, bo nie znam stamtąd nikogo, a oficjalnie
takiej usługi nie ma. W Madalińskim można opłacić położną, ale boję
się jak sobie poradzą jak coś się zacznie dziać z dzidzią...
Mam mętlik w głowie. Potrzebuję dobrej rady.
Obserwuj wątek
    • muszka1980 Re: karowa czy madalińskiego LUTY 2009 19.11.08, 17:42
      a kto cię prowadzi z Karowej ?
      • zosiulenka Re: karowa czy madalińskiego LUTY 2009 19.11.08, 17:56
        dr Romejko
        • pstrabiedronka Re: karowa czy madalińskiego LUTY 2009 19.11.08, 18:05

          Na Madalińskiego mają całkiem dobry oddział neonatologiczny, myślę, że nie masz
          się co obawiać, jeśli ciąża będzie przebiegać prawidłowo do końca a zależy Ci na
          położnej to idź na Madalińskiego.
          Ja tam rodziłam dwa razy i jestem bardzo zadowolona.
          • carolinecat Re: karowa czy madalińskiego LUTY 2009 19.11.08, 20:34
            opieram się nie na własnych doświadczeniach, ale opiniach koleżanek. wyłania się
            z nich jeden wniosek - Karowa być może zapewnia lepsze warunki lokalowe, ale
            Madalińskiego - ludzkie podejście (a poza tym oddział położniczy jest
            sukcesywnie remontowany, więc na pewno warunki są coraz lepsze). z opieką jak
            wszędzie bywa różnie.
            ja też mam lekarkę z Karowej, próbowałam podpytać ją o prawdopodobieństwo
            trafienia na ludzką położną, to udała, że nie bardzo wie o co mi chodzi, tak
            jakby wszystkie na Karowej były aniołami. na pewno nie pojadę tam w pierwszej
            kolejności. chcę zachować siły na poród, niż tracić je na użeranie się z jakimś
            babsztylem o to czy wolno mi wstać do toalety, bo jej będzie wygodniej jak
            skorzystam z basenu.
    • mama_frania Re: karowa czy madalińskiego LUTY 2009 20.11.08, 08:57
      Ja bym wybrala Madalińskiego prędzej niż Karową. Karowa jest dobra dla jakichś
      przedwczesnych porodów czy problemow z dzieciaczkiem, poza tym bym omijala ten
      szpital. Mam kilkoro znajomych, którzy tam rodzili i nikt nie poleca tego
      szpitala, poza tym jedna kobitka miała tam prosty zabieg w narkozie po którym
      obudziła się w kałuży krwi (leżała sama na sali i widać nikt nie zaglądał) bo
      pielęgniarka nie zakręciła wenflonu. Jesli przy banalnych sprawach mają takie
      zaniedbania to dziękuję bardzo.
      • male_gonzo Re: karowa czy madalińskiego LUTY 2009 20.11.08, 09:49
        Ja rodziłam na Madalińskiego pięć lat temu. Położna trafiła mi się super, ale
        jeśli chodzi o to ludzkie traktowanie to jest różnie. Nie pozwolono rodzić mi z
        mężem, bo niby była cesarka (która przecież odbywa się na sali operacyjnej a nie
        porodowej, ale kto myśli o tym gdy rodzi?). Leżałam więc na porodówce sama, a
        gdy zaczęłam mieć parte na salę wparadowało stado studentów. Nikt wcześniej mnie
        nie zapytał, ani nie uprzedził o ich obecności. A ja chętnie bym się zgodziła na
        ich obserwację, gdyby ktoś mnie spytał. Pozostał niesmak, że nikt nie zapytał
        mnie o zdanie.
        Podobno na Madalińskiego mają najmniejszą umieralność noworodków w Warszawie.
        • olo2108 Re: karowa czy madalińskiego LUTY 2009 20.11.08, 10:06
          szpital na Madalińskiego ma II stopień referencyjności. Są w stanie
          zapewnić opiekę dzieciaczkom urodzonym po 28 tc.
          • zosiulenka Re: karowa czy madalińskiego LUTY 2009 20.11.08, 17:31
            Dziękuję dziewczyny za Wasze opinie i czekam na więcejsmile
            • mona-40 Re: karowa czy madalińskiego LUTY 2009 20.11.08, 19:15
              Ja miałam cięcie, chociaż nie było planowane. Nie mam porównania z Karową i
              jeśli jeszcze raz miałabym rodzić - to madaliński. Niemiło wspominam tylko dwie
              osoby. Po operacji: położna starsza, siwa Pani Janina - wygląd anioła; w
              zachowaniu (jak brak obserwatorów) brak empatii, chęci pomocy, wręcz "wredny
              sposób traktowania".
              Druga osoba, to też niestety starsza, jest rano na obchodzie - nosi jakieś
              teczki. Coś mówiła do mnie (strasznie nieprzyjemny typ osoby). Nic nie
              zrozumiałam, gdzie, kiedy i co, a chodziło o wyjęcie wenflonu. Dowiedziałam się,
              że to pielęgniarka zabiegowa. Reszta kobitek w porządku. Czysto, miło i
              przyjemnie spędzone z moją Hanką 3 dni.
              • pstrabiedronka Re: karowa czy madalińskiego LUTY 2009 20.11.08, 22:41

                mona-40 mamy te same doświadczenia jeśli chodzi o pielęgniarkę Janinę smile) ja ją
                spotkałam 2 lata temu, jej zachowania nie będe komentować.
                W tym roku juz jej nie miałam okazji widzieć - może juz nie pracuje ??? Przy tym
                porodzie nie spotkałam nikogo niesympatycznego, jak sobie porównuje z tym co
                było 2 lata temu to widzę zdecydowane zmiany na plus.

                Jeśli chodzi o warunki to na Madalińskiego na położnictwie są już chyba tylko
                dwie sale niewyremontowane, a tak to jest już ładnie.

                A wracając do tematu - mnie na Kartowej odstraszają takie praktyki jak zakaz
                picia wody podczas porodu - można tylko zwilżać usta, nawet dają jakieś takie
                ampułki z minimalna ilością wody... Jak pytam koleżanek, które rodziły w różnych
                szpitalach, to tylko na Karowej jest taka praktyka... No i to, że przez większa
                część pierwszej fazy jest się podpiętym pod KTG co wymusza leżenie, ewentualnie
                stanie obok łóżka na odległość kabla. Dla mnie byłby to koszmar - skurcze
                wytrzymywałam ale na stojąco, kiedy musiałam się położyć na 15 minut na badanie
                KTG to było kiepsko. Rozumiem, że co jakiś czas trzeba sprawdzić co się dzieje,
                ale leżeć przez cały czas - dla mnie nieeeeeee....
                • zosiulenka Re: karowa czy madalińskiego LUTY 2009 21.11.08, 09:55
                  pstrabiedronka a opłacałaś położną? wiem, że sala 400 pln+1200pln
                  położna a jak to jest z zzo?
                  No i na Karowej nacinają prawie wszystkie dziewczyny.
                  • zosiulenka Re: karowa czy madalińskiego LUTY 2009 21.11.08, 17:05
                    up
                    • malwes Re: karowa czy madalińskiego LUTY 2009 21.11.08, 17:43
                      Rodziłam na Karowej kilka lat temu i o co mam żal...o to, czego bym
                      nie podejrzewała - o fatalną opiekę nad noworodkiem. Wręcz nas
                      wyproszono z niejedzącym i niebudzacym się dzieckiem mówiąc że
                      zdrowe a 6h później ratowali go w MSWiA (zapalenie płuc, gronkowiec
                      w pępku, e.coli w moczu i problemy z cukrem).
                      Wspaniała Karowa sobie "nie poradziła" natomiast poradził
                      sobie "brudny" MSWiA.
                      Ja tam już w nic nie wierzę - wierzę w to, że wszystko zalezy na
                      kogo się trafi i w każdym szpitalu pracują i aniołowie i
                      beznadziejni lekarze. Trzeba być czujnym.

                      Teraz chcę rodzić w innym szpitalu i widzę ogromną różnicę w
                      serdeczności podejścia do pacjenta vs Karowa. Wprawdzie Karowej co
                      do opieki nade mną w ciąży zarzucić nic nie mogę ale szczególnego
                      zrozumienia nie mieli. Teraz wpadam na IP w innym szpitalu, nie znam
                      lekarzy ani położnych - ale za każdym razem spotykam się z
                      serdecznośią, empatią...sama nie wiem. Loteria, jak w życiu.

                      Dr Romejko jest bardzo mądrym lekarzem, ciepłym - pamiętam ją z
                      Karowej dlatego poradź się jej po prostu. To nie jest lekarz, który
                      Ci każe rodzić w tym a nie innym szpitalu.
                  • pstrabiedronka Re: karowa czy madalińskiego LUTY 2009 22.11.08, 00:17
                    zosiulenka napisała:

                    > pstrabiedronka a opłacałaś położną? wiem, że sala 400 pln+1200pln
                    > położna a jak to jest z zzo?
                    > No i na Karowej nacinają prawie wszystkie dziewczyny.

                    tym razem miałam opłaconą. Pierwsze dziecko urodziłam 2 lata temu i była to
                    cesarka, teraz bardzo chcialam naturalnie a ze odstęp czasowy nieduzy to
                    chcialam zrobic wszystko zeby się jednak udalo. I udalo się smile
                    Tydzien przede mną rodziła moja bratowa bez opłaconej połoznej i tez jest bardzo
                    zadowolona, położna przesympatyczna (p. Ela Kowal) mimo ze z dyżuru to robiła
                    wszystko aby ochronić krocze, nie udało się, ale generalnie opieka i podejście
                    fantastyczne i bez dodatkowej opłaty.
                    Ja miałam p. Wiolette Gwiazdę i tez jestem super zadowolona - pomimo mojej
                    paniki pomogła mi wypchnąć dołem córeczkę na czym mi bardzo zależało smile. No ale
                    jak mówiłam ja płaciłam te 1200...

                    Ceny tak jak napisałaś - sala 400, położna 1200, znieczulenie 700, choć ja teraz
                    nie korzystałam - pierwsza faza porodu przebiegła u mnie błyskawicznie i lajtowo
                    big_grin Tylko parcie ciężkie...
                    Wiem, że można z góry wykupić usługę "położna + zzo" i to kosztuje jakoś taniej
                    niż jakby płacić oddzielnie ale moim zdaniem nie opłaca się - ja naprawdę tym
                    razem nie potrzebowałam znieczulenia - może Ty tez będziesz mieć taki fajny
                    poród smile))
                    • zosiulenka Re: karowa czy madalińskiego LUTY 2009 22.11.08, 13:28
                      obysmile dziekuję za odpowiedźsmile
    • pinius2003 Re: karowa czy madalińskiego LUTY 2009 21.11.08, 21:30
      hej
      ja rodziłam na karowej w kwietniu i szczerze nie polecam tego szpitala
      opieka fatalna,
      poród w sumie trwał tydzień,miałam skierowanie na wywoływanie,ale olali to i jak dostałam własnych skurczy to nic nie dodali i rano trafiłam na oddział.poczekali 2 dni i znów się zaczęło i znów ustało,cały czas miałam rozwarcie na 2 cm.urdziłam w wielkich bólach dopiro za 3 podejściem,bo zlitowała się nademną lekarka i przebiła wody mały wracał kiedy go wypychałam i już groziły mu kleszcze,ale zaczęłam krzyczeć i dopiero mi pomogli urodzić normalnie
      dodam,że 1 dziecko nie mogłam urodzić i miałam cesarkę
      a i mały urodził się z sinymi rączkami i nóżkami,czyli przez to że przez tydzień chodziłam z rozwarciem i bólami
      mam nadzieję,że mocno cię nie przestraszyłam,ale po tym co przeszłam wolę wszystkie mamy przestrzec przed rodzeniem w tym szpitalu
      dodam,że córkę rodziłam na kasprzaka i mimo kiepskich warunków sanitarnych jest tam lepssza opieka lekarska
      życzę powodzenia
    • zosiulenka Re: karowa czy madalińskiego LUTY 2009 24.11.08, 18:18
      up
      • basfx Re: karowa czy madalińskiego LUTY 2009 24.11.08, 21:57
        zamiast się poleprzyć to sie pogarsza?? nie wierze
        Rodziłam 8 lat temu na Karowej pierwszą córkę i byłam bardzo
        zadowolona zapłaciłam tylko za poród rodzinny jakoś z 500zł wszyscy
        bardzo mili i życzliwi nie wyobrażałam sobie zebym mogła urodzić
        drugie dziecko w innym szpitalu.
        I nie pomyliłam sie po kolejnych 4 latach urodziłam drugą córkę też
        w bardzo dobrych warunkach siostra Ania za którą nic nie musiałam
        płacić sama z własnej woli pomagała przy samym porodzie a były małe
        komplikacje zjawiło sie ze 3 lekarzy poród tez był rodzinny a że
        trwał tylko godzinke i pare minut za nic nie płaciłam
        jesli miałabym na coś narzekac to na to ze pierwszą noc spędziłam na
        porodówce bo nie było miejsc w salach zaproponowali mi płatny pokój
        za chyba 150 zł doba odmówiłam bo i tak gdzieś musze leżec a nie
        chciałam płacić po czym sie okazało ze i tak spędziłam 3 doby w tym
        pokoju z braku miejsc na sali a tam telewizor łazienka dla ciebie
        lodówka czajnik wiesz taka mała kawalerka więc nie mam na co narzekać
        co chwile ktos do mnie zaglądał z sióstr lub lekarzy
        co tu duzo pisac jestem bardzo zadowolona z Karowej
        pozdrawiam i powodzenia
        • encepencewktorejrece Re: karowa czy madalińskiego LUTY 2009 25.11.08, 11:15
          Hej, rodzilam na Karowej dwa tygodnie temu. Mialam CC. Porodowkę,
          sale operacyjną i pooperacyjna + zwiazaną z nią obsługę oceniam na
          bdb. Przeplyw informacji, dobra atmosfera, ludzkie podejście itp.
          To, co dzieje sie na oddziale położniczym woła o pomstę do nieba.
          Jest tam kilka położnych, które wiedza, po co tam są, ale reszta
          odbywa chyba tam wyroki za cieżkie przestepstwa. Najgorzej jest w
          weekend. Ogolnie nie liczcie na to, ze ktokolwiek i w czymkolwiek
          wam pomoze. Moje dziecko krzyczalo z glodu przez pol nocy (po CC nie
          mialam pokarmu) to nasluchalam się: "pani zrobi cos z tym dzieckiem,
          bo inne dzieciaki pobudzi", "nastepnej sie w glowie przewrocilo,
          teraz to taka moda, zeby butelka karmic" (po prosbie o bebiko,
          polozne miedzy soba, jednak na tyle glosno, zeby wyrodna matka
          slyszala) itp itd. Zadnego przeplywu info(badania, jakie dziecko
          mialo miec zrobione w II dobie zycia - dobiero w IV dobie udalo sie
          uzyskac jakiekolwiek informacje, ze wogole będą robione //no cóż,
          weekend //, panie polozne oczywiscie sie obrazily, ze żądamy podania
          informacji). Są tam oczywiście wyjątki czyli wyjątkowe polozne,
          jednak pobyt na oddziale wspominam ogólnie nieciekawie.
      • kasiaia Pomylili leki na karowej 20.02.09, 18:36
        Mojej siostrze podano na Karowej leki, które były przeznaczone dla innej
        pacjentki. Pielęgniara podała jej leki, kazała je popić po czym wyszła do innej
        sali. Kiedy moja siostra zażyła lek, pielęgniara wróciła z pretensjami i
        stwierdziła że to lek dla innej pacjentki i ze chce go z powrotem. Zdenerwowała
        się, kiedy usłyszała że siostra już go połknęła. Do tego pielęgniara nie chciała
        nam powiedzieć co to był za lek.
        • kasiaia Re: Pomylili leki na karowej 20.02.09, 18:38
          To były jakieś 2 tabletki. Oczywiście nie dowiedzieliśmy się co to było.
    • ikatkai karowa 27.11.08, 00:08
      Rodziłam w kwietniu na Karowej. To była moja druga , zagrożona ciąża, dzięki dr
      Romejko wszysko skończyło się dobrze. Drugi poród super, bez zapłaconej
      położnej, tylko znieczulenie ( polecam). Ciążę prowadziła dr Romejko, porodu nie
      odbierała, ale bardzo interesowała co się dzieje. Porozmawiaj z nią o swoich
      rozterkach, ja też się bałam, że mnie nie przyjmą,że będę musiała rodzić w
      Międzylesiu(plan awaryjny smile
      ,wtedy dała mi do siebie nr tel i kazała dzwonić jak coś się będzie działo.
      Poród odbierała pani Małgosia, była super, zapytała, czy chcę spróbować rodzić
      bez nacięcia i udało się smile(za pierwszym razem w IMIDZie) nawet nie pytali. Jak
      pisałam NIC nie płaciłam i nie odwdzięczałam się.
      • ikatkai Re: karowa 27.11.08, 00:25
        Zapomniałam napisać, leżałam tam tydzień i poród był 3 razy wywoływany( nic na
        małą nie działało), ostatecznie udało się.
        Przed porodem naczytałam się na forum strasznych informacji na temat Karowej,
        np. Ze nie chcą robić cesarek, a na porodówce przy mnie lekarze namawiali
        kobitkę, która miała urodzić dużego dzidziusia( w końcu namówił ją dopiero mąż).
        Jeśli chodzi o nacinanie, polecam znieczulenie, nie czułam bólu i mogłam
        współpracować z położną, o czym nie było mowy podczas pierwszego porodu, bo nie
        radziłam sobie z bólem i poród toczył się jakbym nie miała na niego wpływu.
        W razie jakichkolwiek pytań chętnie odpowiem na maila.
        • zosiulenka Re: karowa 27.11.08, 14:49
          Dzięki wielkie. porozmawiam z panią doktorsmile
        • pstrabiedronka Re: karowa 27.11.08, 15:22
          ikatkai napisała:


          > Jeśli chodzi o nacinanie, polecam znieczulenie, nie czułam bólu i mogłam
          > współpracować z położną, o czym nie było mowy podczas pierwszego porodu, bo nie
          > radziłam sobie z bólem i poród toczył się jakbym nie miała na niego wpływu.


          ZZO ma być sposobem na rutynowe nacinanie?
          Że pomaga znosić ból to bez wątpienia ale ból po nacięciu pozostaje i po
          porodzie także to chyba jakaś pomyłkowa teoria smile
          Jeśli tylko się da, należy nacinania unikać, a w każdym razie - unikać szpitala
          w którym jest to rutyną.
          Ja unikam w każdym razie...
      • milka129 Re: karowa 13.01.09, 10:52
        mogę dostać namiary na dr Romejko? ile u niej kosztuje wizyta?
        • zosiulenka Re: karowa 13.01.09, 23:17
          Dr Romejko na Karowej w przychodni ciąż nie prowadzi. Wejdź na stronę Gabinety
          Łucka, tam znajdziesz info.
    • agaz33 Re: karowa czy madalińskiego LUTY 2009 16.01.09, 01:19
      Witajcie.
      Urodzilam corcie pol roku temu na Karowej przez cc. Z opieki i warunkow bylam bardzo zadowolona. Porod rodzinny bezplatny, znieczulenie 400 zl. Ciaze prowadzil lekarz pracujacy w przyszpitalnej przychodni, dr Obrębski. Jedyny problem jaki mialam to dostanie sie do szpitala, po okupacji izby przyjec UDALO SIE smile
      Wiadomo, ze po cc w wiekszosci przypadkow karmienie piersia mozliwe jest po kilku dobach, jest to moje pierwsze dziecko i nie mialam doswiadczenia w karmieniu. Pomimo braku pokarmu przychodzila polozna i pokazywala mi co i jak ma wygladac, naprawde trafilam na ludzkie podejscie. Rodzila tam moja mama, siostra i w koncu ja, dla nas byl to dobry szpital.
      Takiej opieki zycze Tobie, niezaleznie od szpitala.
      p.s.
      pokarm pojawil sie w piatej dobie, w ktorej wyszlam do domu
    • thorper Re: karowa czy madalińskiego LUTY 2009 16.01.09, 06:28
      My też mamy zamiar rodzić na Madalińskiego. Warunki są super, a położna - pani
      Wioleta Gwiazda - bardzo uprzejma.
      • ma_niusia Re: karowa czy madalińskiego LUTY 2009 18.01.09, 13:47
        Ciążę prowadzę na Karowej bo wcześniej tam się leczyłam u
        endokrynologa. Ale też się zastanawiam: Karowa czy Madalińskiego?
        Uważnie obserwuję Wasze bieżące uwagi. Na Karowej bardzo pociąga
        mnie profesjonalny sprzęt dla maluszków. Na Madalińskiego mam
        bliziutko i tam się urodziłam i ja i Tatuś maleństwa i wiele miłych
        słów słyszę. Sama nie wiem. Ale to mój pierwszy poród - nie wiem
        gdzie lepiej się starać?
        • zosiulenka Re: karowa czy madalińskiego LUTY 2009 19.01.09, 00:00
          Ja wybrałam Madalińskiego po spotkaniu z położną, którą wybraliśmy. Własnie
          możliwość indywidualnej opieki położnej zaważyła u nas. Do obu szpitali trudno
          się dostać i odsyłają rodzące, Karowa znacznie więcej.
          • lidia.d Re: karowa czy madalińskiego LUTY 2009 18.02.09, 14:34
            Odradzam Karową z całego serca. Już wcześniej o niej pisałam.
            W dużym skrócie: marna opieka poporodowa (pierwszy poród).
            Przy drugim porodzie powiedzieli mi, że nie histeryzuję i wcale nie
            rodzę i kazali jechać do domu. Pojechałam do domu i niedługo potem
            pędziłam samochodem do innego szpitala. Gdyby to nie był środek
            nocy, urodziłabym w samochodzie.
            Odradzam!
            L.
            • minuszka Re: karowa czy madalińskiego LUTY 2009 08.03.09, 23:16
              Powiem tak.W 2005 roku rodzilam na Karowej.Jesli chodzi o patologie, to oddzial
              jest "wypasiony" i wszystko ok. Poki z Toba jest ok. Okazalo sie ze mam bakterie
              (teraz juz nie pamietam jaka),wiec przeniesiono mnie na dol - do jakis sal gdzie
              byla ze mna rowniez dziewczyna z zapaleniem pecherza.Traktowano nas okropnie.W
              holu na toalecie wywieszono wielka kartke z napisem "TOALETA Tylko dla pacjentek
              z pokoju nr ..."Masakra czulysmy sie jak tredowate.
              Potem trafilam na porodowke, sale swietne, natomiast obsluga - masakra.Darly sie
              na mnie polozne ze nie chce z nimi wspolpracowac i podczas parcia zostawily mnie
              samej sobie "na chwile".Mielismy oplacony porod rodzinny, maz wiecej siedzial na
              korytarzu niz ze mna, bo ciagle ktos przychodzil i go wypraszal.W koncu porod
              zakonczyl sie cesarka, z pelnym rozwarciem.Umeczylam sie okropnie, bo nie bylo
              lekarza ktory by zadecydowal zeby mnie wiezc na ciecie.
              W 9 miesiacu ciazy okazalo sie ze mam HCV, wiec gdy urodzilam dostalam sale
              1-osobowa gdzies w oddziale ginekologicznym.I tego nie zapomne do konca zycia.To
              jak mnie traktowano.Jakbym zarazala pradkujac.Masakra.Wylalam tam cale morze
              lez, przez te baby-pielegniary, ktorzych musialam sie prosic zeby mi kapaly
              dziecko.Zakladaly rekawiczki do kapania,no po prostu upokorzenie na kazdym
              kroku!!!!Ale jest jeden plus-opieka nad noworodkiem.Tutaj musze schylic
              czola.Maly zostal przebadany na wskros.Wystarczylo, ze pediatra wysluchal jakis
              szmer w sercu juz wiezli go na usg.Ale co ja tam przezylam tego nie zycze
              najgorszemu wrogowi.Teraz zamierzam rodzic na Madalinskiego,bo mam tam lekarza
              prowadzacego.Mam nadzieje, ze wspomnienia beda lepsze.
    • perelka110 Re: karowa czy madalińskiego LUTY 2009 09.03.09, 10:37
      Do każdego szpitala można mieć zastrzeżenia, ja rodziłam w 2007 roku
      na Karowej i nie mogę narzekać, oczywiście mnóstwo było w tym czasie
      rodzących i po porodzie leżałyśmy na bloku dla rodzących. Jeżeli
      chodzi o opiekę po porodzie dla matki nie jest najlepsza, to nawet
      mi mówiła moja p. dr, która tam pracuje. Ale to nie o mnie chodzi
      tylko o dziecko tu nie ma komu zapruszyć oka. Moje dziecko zostało
      przebadane na wszystkie strony, podziękowania dla pani dr pediatry -
      nie pamiętam nazwiska, ale super kobitka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka