Dodaj do ulubionych

Starynkiewicza - ile po terminie...

07.12.08, 19:40
no właśnie - może któraś z Was się orientuje - ile czasu po wyznaczonym
terminie porodu zostawiają ciężarówkę wink na Starymkiewicza na oddziale
patologii? Termin miałam na sobotę, lekarz na ostatniej wizycie
zalecił, że jak nic niepokojącego nie będzie się działo, to pierwsze
ktg w czwartek (czyli 5 dni po terminie) na IP. To druga ciąża,
najpierw straszyli cały czas, że raczej przed terminem urodzę, bo
szybka 1 cm, miękka i 1,5 cm rozwarcia miesiąc temu, a tu NIC... I
jeszcze jedno - czy na ktg wchodzę tak po prostu o każdej porze dnia?
(pierwszy poród w innym szpitalu, a tym razem mam lekarza prowadzącego
ze Starynkiewicza).
Obserwuj wątek
    • waiting_for Re: Starynkiewicza - ile po terminie... 07.12.08, 20:24
      chyba tydzień po terminie przyjmują na patologię, ale nie pamiętam... na wypisie po ktg na pewno Ci napiszą kiedy się zgłosić.
      ktg 'standardowe' jest w godzinach 9-14 (czy 15...)
      • margo_kozak Re: Starynkiewicza - ile po terminie... 07.12.08, 20:31
        mnie chcieli 9 dni po terminie polozyc. a tak jezdzilam sobie na ktg.
        na szczescie po ostatnim ktg odeszly mi wody gdy wstawalam z lozka
        • izutek Re: Starynkiewicza - ile po terminie... 07.12.08, 23:41
          dziękuję Wam bardzo. Kurcze... zastanawiam się tylko czy nie zgłosić
          się wcześniej na ktg niż proponowane przez lekarza 5 dni po terminie (o
          ile jeszcze wytrzymam oczywiście).
          • gizmag Do izutek!!!!! 08.12.08, 10:52
            Co do ktg to wiem z własnego doswiadczenia że lepiej zebys
            codziennie po terminie jezdziła na badanie.Mnie olali zrobili ktg
            raz i powiedzieli jak bedzie sie cos działao to prosze
            przyjechac,pewnie przyjechałam ale dziecko juz nie żyło ,było to 6
            dzni po termninie a ktg zrobione było w dniu termniu.Wiec sobie nie
            lekcewaz i chodz codziennie dla własnego i dziecka dobra.W drugiej
            ciązy to juz w 35 tg.sama jezdzilam na ktg co dwa trzy dni bo bałam
            sie zeby historia sie nie powtórzyła.
            • izutek Re: Do izutek!!!!! 08.12.08, 15:11
              jejku... przeraziłaś mnie gizmag, przykro mi, że miałaś takie
              przykre doświadczenie sad
              dzwoniłam dzisiaj na IP - ktg mogę zrobić w godz 9-15. wybiorę się
              jutro.
    • gosiakos85 Do Izutek- pilne!! 08.12.08, 19:23
      Izutek, mam ogromną prośbę: jak już będziesz po porodzie na Starynkiewicza, to
      napisz jak Twoje odczucia co do szpitala, opieki nad Tobą i Dzidzią, jak
      położne... Też mam lekarza ze Starynkiewicza, ale na temat każdego szpitala jest
      tyle pozytywnych i negatywnych opinii, że głowe mam już kwadratową i nie wiem co
      robić...
      • izutek Re: Do Izutek- pilne!! 08.12.08, 20:13
        Jasne, napiszę. Ja też mam milion wątpliwości, tyle różnych opinii.. No
        i ten zakaz prywatnych dyżurów na Starynkiewicza.. Ale w każdym
        przypadku czyta się dobre i złe opinie, więc się poddaję..
        • gosiakos85 Re: Do Izutek- pilne!! 08.12.08, 20:41
          ja tez się poddaje, nie wiem juz gdzie rodzić, żeby było dobrze. Ciekawa jestem
          jak długo będą wstrzymane te indywidualne usługi okołoporodowe na
          starynkiewicza, czy w ogóle jest szansa, ze zostaną przywrócone...
          • margo_kozak Re: Do Izutek- pilne!! 08.12.08, 20:48
            rozmawialam z polozna, z ktora mialam rodzic i powiediala, ze
            interwniuja w tej sprawie.

            nie osukujmy sie, ale to byl spory zarobek dla poloznych i wcale sie
            nie zdziwie jak zaczna odchodzic.

            mnie brak mozliwosci wykupienia poloznej, i w moim przypadku
            niemozliwosc zzo zmusily do zmiany szpitala.
            • yasemin1 Re: Do Izutek- pilne!! 08.12.08, 22:43
              Ciekawa jestem jakie ograniczenia tam wprowadzili, bo chyba jak ja
              tam rodziłam (w lipcu) to gorzej być nie może.
              Jezu nie możecie wybrać jakiś normalnych warunków. Idźcie tam
              najpierw i zobaczcie co to jest, ja niestety tego nie zrobiłam
              zaufałam lekarzowi stamtąd.
              • izutek Re: Do Izutek- pilne!! 08.12.08, 23:08
                hmm.. Tak wyszło, że swoje pierwsze dziecko w 2006r urodzialam w
                szpitalu praskim.. I co?? Byłam baaardzo zadowolona i z przebiegu
                porodu, opieki no i opieki poporodowej. Oczywiście warunki estetyczne
                nie są takie w jakich chciałabym rodzić, ale to akurat zeszło na dalszy
                plan.. Gdybym teraz nie potrzebowała miejsca gdzie moje dziecko
                zostanie dobrze przebadane po porodzie (toxo w ciąży), to
                zdecydowalabym się chyba tym razem z własnej woli na szpital praski.
                Ale chodzi mi właśnie nie o swój komfort, ale przede wszystkim opiekę
                nad dzieckiem - diagnostykę.
              • gosiakos85 do Yasemin! 09.12.08, 12:20
                a możesz rozwinąć, co było nie tak?? Bo ja coraz bardziej "odsuwam" od siebie
                ten szpital, ale jak nigdzie nie bedzie miejsca, to będę musiała tam jechać...
                Niemożliwośc wykupienia położnej jest faktycznie przegięciem, dlaczego w każdym
                (prawie) szpitalu można, a akurat tam zawiesili??
                • izutek Re: do Yasemin! 09.12.08, 12:38
                  dzisiaj będę tam (Starynkiewicza) na ktg - bardzo jestem ciekawa
                  • gosiakos85 Re: do Yasemin! 09.12.08, 12:42
                    to daj znac jak było... ja to nie wiem czy nie pojade tam raz jeszcze pod
                    pretekstem zwiedzania i nie pogadam, jeśli oczywiście się uda złapać na
                    korytarzu jakąś mamę, świeżo po porodzie... jestem zdesperowana.
                    • izutek Re: do gosiakos85 09.12.08, 13:07
                      ja tez po przeczytaniu opinii zaczęłam się zastanawaić nad zmianą
                      szpitala.. biorąc pod uwagę, ze od wczoraj jestem po terminie... to
                      teraz za duzo nie zdziałam (chociażby w kwestii opłaconej położnej,
                      ale tak sobie myślę, ze jak mam rodzic z położną z dyżuru na
                      Starynkiewicza, to może warto zaryzykować i wybrać się do innego
                      szpitala 0 myślę o IMID - sama nie wiem - ze Starynkiewicza mam
                      lekarza prowadzącego)..
                      dam znać, jak wyjdę z ktg
                      • gosiakos85 Re: do gosiakos85 09.12.08, 13:18
                        oki, bede zaglądać w takim razie. Ja mam jeszcze trochę czasu i chyba będę
                        rozważać a właściwie już rozważam inny szpital... ten chyba zostanie na koniec..
                        • yasemin1 Re: do gosiakos85 09.12.08, 14:40
                          Dziewczyny pisałam o tym wcześniej jak urodziłam, musicie poszukać
                          moich wypowiedzi bo to długie i jeszcze raz pisać nie bardzo mi się
                          chce, przepraszam.
                          Jest też w ankiecie o szpitalach gdzieś tu na forum niedawno
                          wypełniałam.
                          Generalnie radze naprawdę poszukać innego szpitala.
                          • margo_kozak izutek 09.12.08, 14:56
                            zapraszam do nas
                            forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=51400
                            • grazynka81 Re: izutek 09.12.08, 15:38
                              yasemin, a pamiętasz chociaż tytuł Twojego wątku i kiedy mnien wiecej pisałaś??
                              Będzie łatwiej...smile)
                              • margo_kozak Re: izutek 09.12.08, 16:14
                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=588&w=87212193&a=87651161
                                chociaz mnie najbardziej rozbawilo to jedzenie dla matki karmiacej!
                                nie wiem czego yasmin oczekiwala. matka karmiaca moze jesc wszystko.

                                i pisze ona jeszcze ze niby sala dwuosobowa to standard w innym
                                szpitalu.
                                buhahaha
                                chyba nie byla w innych szpitalach
                                • kelly90210 Re: izutek 09.12.08, 17:07
                                  Ja jestem w 33 tc i też mam lekarkę prowadzącą ze Starynkiewicza,
                                  ona zachwala bardzo szpital ???
                                  Ja nie mogę mieć zzo bo mam mało płytek krwii i brak wykupionej
                                  położnej też mnie przeraża. Na żelaznej biorą aż 1500 za położną i
                                  nie wiem czy już nie jest zapóźno ( na Starynkiewicza brali 600 z,ł )
                                  różnica w kasie spora a po urodzeniu maleństwa też by się kaska
                                  przydała.
                                  Ostatnio same negatywy na Starynkiewicza, szczególnie martwią mnie
                                  te o dzieciaczkach. Nie wiem tak samo co robić Starch się bać a jak
                                  na Zelazną nie przyjmą to co ?
                                  Piszcie kochane co wiecie ja idę do gin 16 to może cos się dowiem, w
                                  sprawie położnych i tych nieszczęsnych przypadkach na dzieciach.
                                  • izutek Re: izutek 10.12.08, 00:06
                                    ok, byłam dzisiaj na ktg. Jak już odczekalam swoje (2 godz) w
                                    poczekalni, w końcu ktoś wyszedł z gabinetu, żeby sprawdzić ile jeszcze
                                    pacjentek i w jakim celu czeka. Na ktg byłam tylko ja, oprócz mnie
                                    jeszcze 2 inne pacjentki. Przyszłam do szpitala przed 14:00, a ktg jest
                                    wykonywane do godz 15:00, więc jak ok 16:00 wyszła ta pielęgniarka czy
                                    położna (nie wiem), to na wstępie zostałam objechana, ze tak późno
                                    przychodzę, mówię jej , że czekam od 14:00, a ona na to, że to
                                    niemożliwe.... Ok... Ton zmienił się natychmiast, jak poznała nazwisko
                                    lekarza prowadzącego, który pracuje w tym szpitalu... Zostałam przyjęta
                                    jako pierwsza.. I atmosfera od razu inna. Ponieważ ktg wyszło cyt.
                                    "dobrze", a po zbadaniu mnie też bez zarzutu (mogę rodzić w każdej
                                    chwili), zostałam zaproszona na kolejne badanie za 3 dni, jeżeli
                                    oczywiście wcześniej nie urodzę. Do tego pani dr, której nazwiska nie
                                    poznałam od razu zaproponowała, ze zarezerwuje mi termin porodu - i
                                    tak, jeżeli nie urodzę wcześniej (oczywiście, jak by coś się działo mam
                                    przyjeżdżać), to będzie to 16 grudnia, czyli 10 dni po terminie.
                                    Acha - na drzwiach wejsciowych jest wywieszona kartka z inf, że
                                    przyjęcia na oddział gin-polożn są wstrzymane z powodu braku miejsc,
                                    jak również badania ktg nie będą wykonywane... Poszłam do rejestracji i
                                    okazało się jednak, że ktg zrobią. Przy mnie wysłali dziewczynę ktora
                                    już roniła wczesną ciążę, bo mówili, że miejsc na oddz brak - znaleźli
                                    jej miejsce w innym szpitalu.
                                    Także mam takie mieszane odczucia, ale wyraźnie zauważyłam, że sytuację
                                    ratuje lekarz prowadzący. Dlatego zostanę przy tym szpitalu. Z resztą
                                    teraz już i tak bym nie załatwiła prywatnej położnej w innym szpitalu
                                    (Imid) - za późno...
                                    Na oddziale dzisiaj już nie byłam - miałam dość wrażeń.
                                    • grazynka81 Re: izutek 10.12.08, 13:40
                                      jestem załamana tym, co napisałaś, tak prawdę mówiąc... nie wiem co robić. Może
                                      juz lepszy byłby szpital przy Czerniakowskiej, mimo że lekarz prowadzący =
                                      Starynkiewcza?? Chyba będę próbować. Ty też spróbuj, jak juz będziesz rodzić,
                                      najpierw gdzieś indziej, a jak nie będzie miejsca, to jedź na Starynkiewicza...
                                      • yasemin1 Re: izutek 10.12.08, 14:55
                                        A kto jest twoim lekarzem? może ten sam co był mój. Tam są tylko
                                        same baby.
                                        • izutek Re: izutek 10.12.08, 16:07
                                          nie - nie będę szukała miejsca gdzie indziej - ponieważ wtedy już w
                                          ogóle nie będę miała żadnego punktu zaczepienia... a tutaj - taj jak
                                          pisałam - od razu jak sie pojawiło nazwisko lekarza, to
                                          diamtetralnie zmieniło się podejście do mnie - na korzyść
                                          oczywiście. Dlatego uważam, że jednak liczą się z tym, że jak to
                                          określają - pacjentka "od nas"... od razu zaczęła sie dyskusja i
                                          pytania czy chciałabym jeszcze zobaczyć sie ze swoim lekarzem jak
                                          już jestem itp.
                                          ja jestem juz po terminie - nie ma sanesu teraz ryzykować gdzie
                                          indziej, bo ani nie będę miała zaczepienia w lekarzu ani położnej
                                          już sobie przecież nie załatwię, a tutaj przynajmniej się liczą z
                                          tym, że lakarz jest od nich.
                                      • waiting_for Re: izutek 10.12.08, 16:14
                                        dziewczyny, bez paniki...
                                        ja tam rodziłam w listopadzie i wszystko wspominam bardzo dobrze. gdybym miała rodzić raz jeszcze to tylko tam smile
                                        opieka bardzo dobra, miałam pełne zaufanie. pediatrzy super - bardzo dokładni, wszystko tłumaczą i mają fajne podejście do dzieci. miałam wrażenie, że najchętniej wypuściliby nas dopiero jak Młody zrobi się pełnoletni wink

                                        jak macie jakieś pytania to pytajcie, może być na priv smile
                                        • izutek Re: izutek 10.12.08, 16:31
                                          ufff...
                                        • kelly90210 Re: izutek 10.12.08, 16:39
                                          Super, pierwszy pozytyw od dłuższego czasu....
                                          Więcej szczegółów prosimy
                                          Miałaś lekarza stamtąd , położną , zzo.?
                                          Ile dni po porodzie byłaś w szpitalu ?
                                          Opłacałaś coś ( może jakaś kaka gdzieś pod stołem smile )
                                          Ja mam stamtąd lekarkę , ale nie moge mieć zzo dlatego się tak
                                          dopytuję , bo boję się przeokrutnie a to już za 50 dni...
                                          • yasemin1 zzo 10.12.08, 17:30
                                            Mnie też płytki spadały i dzień przed miałam 100 ale znieczulenie
                                            zrobili. Podobno poniżej 80 nie robią.
                                            • kelly90210 Re: zzo 10.12.08, 20:34
                                              Ja słyszałam , że do 100 tys. Jeśli do 80 byłoby super, jesteś
                                              pewna ? Informacje masz od kogo ? Ja mam teraz 99 tys i 33 tc.
                                              Spadają bardzo wolno, więc może było by ponad 80.
                                              • yasemin1 Re: zzo 10.12.08, 22:09
                                                Infomacje miałam od swojego lekarza z tego szpitala.
                                                Dlatego wywoływali mi poród żeby nie spadły niżej.
                                                • kocurek100 Re: zzo 15.12.08, 23:22
                                                  Ja rodzilam na starynkiewicza dwa razy, obydwa razy po terminiewink
                                                  Pisalam juz na, ktoryms watku ale moge powtorzycwink Pierwsze mialam
                                                  cc w sierpniu 2006, drugi porod sn w kwietniu 2008. Jezeli chodzi o
                                                  opieke ginekologiczna, to bylo naprawde super! Przy cc byla
                                                  niesamowicie mila atmosfera, plakalismy ze smiechuwink Porod
                                                  tegoroczny tez super, oczywiscie trwal dluzej i bylo bardziej
                                                  bolesniewink Mialam dwie polozne, bo na porodowke zeszlam z patologii
                                                  z silnymi skurczami o 7 - a o 8 byla zmiana po dyzurze. Mialam miec
                                                  lekko wywolywany porod (po cc nie mozna podawac duzo oksytocyny) ale
                                                  Maly sam zdecydowal wczesniejsmile Obydwie polozne byly naprawde super!
                                                  Ta, ktora odbierala porod ubrala potem 'swojego' synka - bylam mile
                                                  zaskoczonasmile Przy porodzie sn znieczulenia nie mialam, bo nie
                                                  moglam - zle nie bylowink
                                                  Opieke nad noworodkiem mozna przedyskutowacwink za kazdym razem
                                                  chcialam zwiewac gdzie pieprz rosniewink Przy coreczce czepiali sie
                                                  doslownie wszystkiego zeby tylko nas przytrzymac dluzejwink Przy synku
                                                  nie podobala im sie waga, ktora przyrastala zbyt wolno. Jednak w
                                                  obydwu przpadkach wyszlismy do domu w 'terminie'.

                                                  Przyznam, ze bylam zdziwiona anktieta wypelniona przez Yasemin.

                                                  Izutek, mam nadzieje, ze jestes juz po porodzie i wszystko poszlo
                                                  gladkosmile

                                                  Ps. mam tam lekarza prowadzacego, ktoremu ufam calym sercem. Za
                                                  porod nie zaplacilam ani grosza - polozne byly te, ktore akurat byly
                                                  na staniewink
                                                  • kocurek100 Re: zzo 15.12.08, 23:26
                                                    Widzialam tez watek o lezeniu na korytarzu przez 2h. To prawda ale
                                                    tam nie wykunuje sie badania! Polozna, ktora odbierala porod
                                                    przychodzila do mnie wiele razy sprawdzac czy wszystko ok. Po 2h
                                                    wwiezli mnie na sale i przemyli krocze. Potem zostalam zawieziona na
                                                    sale poprodowa. Te dwie godziny trwaly moze z 5 minwink
                                                  • kocurek100 Re: zzo 15.12.08, 23:35
                                                    acha, i najwazniejsze chyba - za pierwszym razem mialam cc po 4
                                                    dniach od terminu. Przyszlam na ktg ale zamiast na IP poszlam do
                                                    mojej prowadzacej i zatrzymala mnie na patologii - na nastepny dzien
                                                    bylo cc.
                                                    Przy porodzie sn - musialam sie stawic na patologie po 7dniach od
                                                    terminu. Tylko u mnie byla sytuacja szczegolna, bo byl krotki odstep
                                                    po cc...
                                          • waiting_for Re: izutek 10.12.08, 21:10
                                            Lekarka stamtąd, położna też (załapałam się jeszcze wink).
                                            Miałam zzo, tylko dzięki temu urodziłam... Wcześniej kilka godzin męczyłam się, żeby mieć te upragnione 3/4cm rozwarcia... Po znieczuleniu poszło migiem - Młody był na świecie pół godziny później smile
                                            Poród raczej ciężki, ale ja w ogóle miałam cukrzycę ciążową, więc sytuacja była mocno poplątana... W każdym razie położna wychodziła z siebie i dzięki niej nie mam traumy smile
                                            Pierwsza faza: chodzenie, prysznic, piłka, na stojąco (zaparta o męża)
                                            Druga faza: najpierw na czworaka (zaparta rękami o łóżko), na końcówce na łóżku, ale tak jak mi było wygodnie - plecy mocno podparte, czyli prawie w kucki, tyle że wyżej wink
                                            Do ktg zostałam podłączona tylko 2 razy, położna tylko latała za mną i sprawdzała tętno dziecka.
                                            Po porodzie byliśmy w szpitalu aż 7 dni, bo Młody miał silną żółtaczkę. Sprawdzali wszystko bardzo dokładnie, jak rosła bilirubina to oprócz badania z krwi kilka razy dziennie badali takim aparatem przez skórę i jak dalej rosła to od razu dostaliśmy lampy (takie do wózeczka - Mały cały czas był ze mną), nie czekając na te wyniki z krwi smile
                                            Sala 2 osobowa, żadnej kasy pod stołem nie było.

                                            Powodzenia smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka