Dodaj do ulubionych

LUBLIN - PSK 1 na Staszica - jak tam jest??

18.12.03, 10:34
Witam serdecznie!!
Szukam mam które rodziły lub planują rodzić na Staszica. Chciałabym poznac
Wasze opinie.
Pozdrawiam. Ania
Obserwuj wątek
    • babaa Re: LUBLIN - PSK 1 na Staszica - jak tam jest?? 18.12.03, 12:34
      rodziłam w czerwcu tego roku i jestem bardzo zadowolona. pieluchy jednorazowe
      oraz chusteczki dostaniesz po porodzie. położne są miłe lekarze również choć
      nie ukrywam, że najlepiej mieć tam swojego lekarza. przed porodem obejrzałam
      oddział. polecam!
      • aniutekm Re: LUBLIN - PSK 1 na Staszica - jak tam jest?? 24.12.03, 07:57
        Dziękismile Mam małe pytanko do Ciebie - napisz jeżeli możesz do jakiego lekarza
        chodziłaś? I czy umawiałaś sie z położną??
        Pozdrawiam serdecznie i życzę Wesołych Świąt!smilesmile
        Ania
        • ryza_malpa1 Re: LUBLIN - PSK 1 na Staszica - jak tam jest?? 24.12.03, 12:53
          Tez oczekuje informacji , bo chyba się tam wybiorę w sierpniu smile
        • babaa Re: LUBLIN - PSK 1 na Staszica - jak tam jest?? 25.12.03, 00:10
          NAJLEPSZE ŻYCZENIA Z OKAZJI ŚWIĄT!
          Nie umawiałam się z żadną położną bo wiedziałam ze będę miała cesarkę a
          lekarzem moim była prof. Kwaśniewska.
          • ryza_malpa1 Re: LUBLIN - PSK 1 na Staszica - jak tam jest?? 26.12.03, 10:16
            A powiedz nam jakie sa tam warunki? Czy jest szkoła rodzenia? Położne miłe?
            Obsługa miła?
            I tak pójde kiedyś oglądać ale jeszcze jest za wcześniesmile
      • anitamal1 Re: LUBLIN - PSK 1 na Staszica - jak tam jest?? 26.12.03, 21:37
        ja tez zamierzam tam rodzic i raczej nie planuje lekarza dla siebie a moze
        warto zainwestowac? a moze polecicie jakiegos? bardzo prosze o info bo juz mi
        niewiele czasu zostalo.

        pozdrawiam
        anita
        • ryza_malpa1 Re: LUBLIN - PSK 1 na Staszica - jak tam jest?? 26.12.03, 22:21
          Uch, ja nic nie poradze bo to dopiero drugi miesiąc i moja nową gin widzialam
          dopiero dwa razy. Chodze do pani Sobstyl do Luxmedu - miła, zleciła mi
          wszystkie badania więc na razie nie zmieniam.

          Nie wiem zresztą co zrobic, bo z ankiety " rodzic po ludzku" pamietam niezbyt
          pochlebne głosy na temat tego szpitala. Poza tym chyba nie maja własnej szkoły
          rodzenia.
          Dlaczego zdecydowałaś się rodzić własnie tam???
          • aniutekm Re: LUBLIN - PSK 1 na Staszica - jak tam jest?? 27.12.03, 11:37
            Ja mam termin na 19 lutego - chodze na USG prywatne do prof. Czekierdowskiego -
            (polecił mi go mój gin który niestety teraz nie pracuje w szpitalu)-umówiłam
            się z nim na wizytę pod koniec stycznia, a jak na razie nie umawiałam sie z nim
            na poród.
            Do szkoły rodzenia nie chodziłam, więc nie wiem jak u nich jest ze szkołą.
            A niepochlebne głosy można usłyszeć na temat każdego ze szpitali..
            Pozdrawiam serdecznie
            Ania
            • ryza_malpa1 Re: LUBLIN - PSK 1 na Staszica - jak tam jest?? 27.12.03, 19:58
              No to zycze wszytkiego dobrego smile)
            • anitamal1 Re: LUBLIN - PSK 1 na Staszica - jak tam jest?? 28.12.03, 13:05
              aniutekm napisała:

              > Ja mam termin na 19 lutego - chodze na USG prywatne do prof.
              Czekierdowskiego -
              >
              > (polecił mi go mój gin który niestety teraz nie pracuje w szpitalu)-umówiłam
              > się z nim na wizytę pod koniec stycznia, a jak na razie nie umawiałam sie z
              nim
              >
              > na poród.
              > Do szkoły rodzenia nie chodziłam, więc nie wiem jak u nich jest ze szkołą.
              > A niepochlebne głosy można usłyszeć na temat każdego ze szpitali..
              > Pozdrawiam serdecznie
              > Ania
              czesc aniu.
              ja mam termim na 2 lutego i tez chodze do czekierdowskiego. nie wiesz czasem
              ile on bierze za porod? moze znasz jakas polozna godna polecenia?nie mam
              pojecia jak sie takie rzeczy zalatwia.
              pozdrawiam
              anita
              • aniutekm Re: LUBLIN - PSK 1 na Staszica - jak tam jest?? 28.12.03, 13:57
                Droga Anitko!! Nie wiem ile on bierze za poród, ale biorąc pod uwagę jego cenik
                to sporo.Nie znam tez żadnej położnej. Napisałaś wcześniej, ze nie planujesz
                właśnego lekarza - ja jak na razie też nie. Mam zamiar pójśc do
                Czekierdowskiego na badanie i zasięgnąc informacji o porodzie i zwyczajach w
                tym szpitalu.Mam zamiar też udać sie na oddział, obejrzeć, dowiedzieć się co
                mam ze sobą zabrać (podobno różnie to jest w różnych szpitalach). Będę rodziła
                z mężem. Nie wiem jak sie załatwia lekarza czy położną - to mój pierwszy poród.
                Może niektórzy uznają za nierozsądne, że nie załatwiamy sobie nic i nie
                opłacamy nikogo.. Ale sporo słyszałam od znajomych, a także czytałam na forum o
                umówionych lekarzach czy połoznych, którzy nie dotarli do szpitala, bo im coś
                wypadło...
                Pozdrawiam Cię serdecznie. Ania
                • anitamal1 Re: LUBLIN - PSK 1 na Staszica - jak tam jest?? 28.12.03, 15:35
                  Aniu!dzieki za odpowiedz. chyba zaczynam po prostu panikowacsmiledo tej pory
                  myslalam ze nie ma sensu oplacac lekarza czy poloznej ale im blizej tym
                  bardziej sie denerwuje. od lublina dzieli nas 60km - boje sie ze nie
                  zdazymy.......w ogole mam straszne wizjesmile) pewnie w najblizszym czasie
                  wybierzemy sie na wizyte do czekierdowskiego i podpytam go jak to bedzie
                  wygladalo.
                  pozdrawiam
                  \anita
                  • aniutekm Re: LUBLIN - PSK 1 na Staszica - jak tam jest?? 28.12.03, 19:29
                    Anitko!! Ta panika to chyba rzecz normalna i każdą z nas to dopada..smile A co do
                    odległości-moja koleżanka przyjechała do Lublina rodzić z Grójca!!I zdążyłasmile
                    Życzę powodzenia i głowa do góry!!Będzie dobrze!Jak coś sie dowiem to na pewno
                    napiszę. A i Ty sie odzywaj. Trzymaj sie.
                    Ania
    • katiuszka78 Re: LUBLIN - PSK 1 na Staszica - jak tam jest?? 31.12.03, 14:53
      witam, jestem Kaśka z Lublina, mam termin na czerwiec i też myślę o Staszicu,
      apropos innych postów w tym wątku, szpiatal ma szkołe rodzenia, a co do tych
      opinii w rankingu "rodzić po ludzku" to chyba nie ma się czym martwić,
      słyszałam wiele dobrych opinii o tym szpitalu, też zamierzam szukać jakiejś
      pani doktor czy położnej stamtąd, moja ginka która przyjmuje w Luxmedzie
      pracuje niestety na innym oddziale, a szkoda bo jestem z niej bardzo
      zadowolona. Chętnie się przyłączę do dyskusji, mój numer gg to 4074075,
      pozdrawiam
      • aniutekm Re: LUBLIN - PSK 1 na Staszica - jak tam jest?? 31.12.03, 16:28
        Ja juz odbyłam wizytę na Staszica -niestety na patologoii ciążysad Na szczęście
        sytuacja została opanowana, ale do końca ciąży leżenie...
        Byłam bardzo mile zaskoczona - do szpitala dotarłam przerażona - tam bardzo
        szybko mnie zbadali - przemiła położna i lekarz też bardzo sympatyczny.
        I kilka informacji - nie płaci sie za poród rodzinny, wszystko dla dziecka
        zapewnia szpital (oprócz ubranek na wyście - to już tekst lekarzasmilesmile Ogólnie
        odniosłam bardzo dobre wrażenie w tym szpitalu. teraz tylko trzymam kciuki i
        dbam by mój synek posiedział w brzuszku do terminu porodu!!
        Życzę udanego wieczoru i cudownego 2004 Roku!!smile
        Ania
        • katiuszka78 dzięki :-))) 01.01.04, 15:47
          witaj, na początek wszystkiego najlepszego w Nowym Roku, żebyście wytrwali bez
          żadnych komplikacji, tak jak my - od początku jak dotąd (do 17 tygodnia) zero
          problemów, z czego jestem bardzo szczęśliwa. Czy znasz może jakąś godną
          zaufania panią doktor (zalezy mi na lekarzu kobiecie)? Muszę jakąś znaleźć,
          żeby przejęła moją ciążę. I bardzo dziękuję za cenne i istotne informacje, to
          ważne. Dbaj o siebie Aniu i o maleństwo, pozdrawiam Was gorąco, trzymajcie się,
          papa
          • aniutekm Re: dzięki :-))) 01.01.04, 16:45
            Dziękismile Mam nadzieje, że dotrzymamysmile Ty tez uważaj na siebie i Maleństwo - u
            nas do 32 tyg tez wszystko było bez komplikacji, wręcz ksiązkowo.. Ale tak to
            już bywa.. Życzę żebyście Wy nie mieli żadnych problemów!!smile
            Niestety nie znam kobiety lekarza z tego szpitala - zajmuja sie nami panowie..
            Ale na początku wątku jedna z mam pisała, że prowadziła ją prof Kwaśniewska.
            Może ona coś jeszcze mogłaby Ci podpowiedzieć??
            Jak tylko coś będę wiedziała nowego odezwę sie.
            Pozdrawiam cieplutko. Ania i 33 tyg Maluszek
            • ryza_malpa1 Re: dzięki :-))) 01.01.04, 16:49
              Kobieta ze Staszica - dr. Sobstyl Małgorzata - prywatnie przyjmuje w Luxmedzie -
              miła i młoda smile
              • katiuszka78 ryza_malpo!!! 07.01.04, 12:30
                Ja chodze jak dotąd do dr Robak - Chołubek, ten sam zestaw - Luxmed i Staszica
                ale niestety klinika rozrodczości i andrologii, mówisz że ta pani dr jest miła
                i młoda? Chyba się zainteresuję, bardzo dziękuję, acha, ile płacisz u niej za
                wizytę? Ja u mojej 60 zł, ale mam zniżkę bo już jestem po 5 wizytach,
                chciałabym Cię jeszcze zapytać o kilka rzeczy na temat tej pani dr, ale może
                jakoś na privie, jeśli możesz to odezwij się do mnie na gg 4074075 albo napisz
                katiuszka78@gazeta.pl, to dla mnie bardzo ważne, z góry dziękuję
                • ryza_malpa1 Re: ryza_malpo!!! 08.01.04, 17:01
                  Napisałam na skrzynke gazetową.
    • katiuszka78 byłam dziś zapytać o szkołe rodzenia i... 09.01.04, 21:34
      Słuchajcie, jestem w ogromnym szoku, nigdy w życiu nawet nie zbliżyłam się do
      porodówki (poza oczywiście sytuacją kiedy sama przyszłam na ten świat, na
      Staszica zresztą), poszłam na położnictwo i patologię zapytać o szkołę
      rodzenia, kochana i bardzo miła położna zaprosiła mnie do środka i powiedziała
      żeby usiąsć, jak siadłam to myslałam że z emocji wyjdę z siebie i stanę obok, i
      prawie się rozryczałam jak głupia, jak zobaczyłam w głębi korytarza trakt
      porodowy i usłyszałam płacz jakiegoś maleństwa, położna przyszła znowu
      ispokojnie i bez pośpiechu porozmawiała ze mną o zajęciach, taka była miła, że
      mówię jej : o rany ja tu się tak wzruszyłam że prawie płaczę i pogadałam sobie
      z nią, bez pośpiechu. Potem zapytała czy chcę obejrzeć oddział, a przeciez
      przyszłam ot tak z ulicy, myslę sobie, kurczę, no chcę, dały mi fartuch i
      ochraniacze i inna równie kochana położna oprowadziła mnie, pokazała wszsytko i
      wyjaśniła, tu są sale dla mam, przy łóżkach mam leżą dzieciaczki, w kazdej z 4
      sal 4 łózka, wanienka, przewijak, potem sala wcześniaków, intensywna terapia,
      sama z wrażenia już nie wiem co, w końcu wchodzimy na ten trakt porodowy, rany
      nogi się pode mną ugięły, łzy w oczach, a pani mi pokazuje dwie sale z piłkami,
      worakmi sako i nowoczesnymi łóżkami porodowymi, wszsytko czyste, wyremontowane,
      cisza i spokój (nikt akurat nie rodził), położna mi poświęca cały swój czas, ze
      zrozumieniem patrząc na moje łzy w oczach i w ogóle. Po tym wszystkim żadna
      siła mnie nie zmusi do rezygnacji z urodzenia tam, to co widziałam i to jak się
      czułam i jak mnie potraktowano, trudno mi to opisać, przestałam się bać wielu
      rzeczy, np. musu leżenia plackiem, o co oczywiście zapytałam położną i
      powiedziała że nic takiego się tu nie dzieje, no bo te łóżka i w ogóle.
      Rozpisałam się, ale chcę żebyście to też wiedziały, bo choć to tylko wycieczka,
      to jednak wrażenie niesamowite. Pozdrowionka
      • ddorcia Re: byłam dziś zapytać o szkołe rodzenia i... 12.01.04, 14:55
        No hej..moze cos pomogę...
        Ja rodziłam na Staszica dokładnie dwa lata temu, teraz jest znów w ciązy i tez
        będe rodziła (we wrezśniu).
        Cała ciąże prowadziła dr. Wesołowka (pracuje w szpitalu), pod koniec ciązy
        skontaktowała mnie z połzoną ze szpitala...przeuroczą Pania Tereska Chmiel.
        Kobieta cudowna- jak wszystcy mówią matka, przyjaciółka , siostra w jednym.smile
        Akurat kilka tygodni przed porodem zeczęły się zajęcia w szkole rodzenia,
        którą zresza prowadziła Pani Tereska. Szkoła znajduje się przy szpitalu..(nie
        wiem czy jescze istniej ..ale chyba tak). Ja kilka razy byłam na zajęciach
        właśnie po to zeby poznac się nawzajem z położna, troche pocwiczyć i,
        porozamawiac o porodzie, połogu i takie tam). Wczesniej chodziłąm do szkoły na
        Krasnickich kilka miesięcy czyli byłam juz nieżle zaprawiona smile. Zreszta
        zaqczęłam rodzić na na zajęciach przy Pani Tersce. Niezły był ubaw. Od razu
        została zbadana , okazałao sie ze mam 3 palce rozwarcia. Kazała mi spokojnie
        jechać do domu, zabrac torbę i meża i dopiero po kilku godzinach przyjechałam
        spowrotem do szpitala na porodówkę. Poród szybko (jakiś 3-4 godz.) wspominam
        super. Miałam jakąś głupawkę cały czas. Mąz był cały czas ze mną. (koniecznie
        musiał kupic sobie okrycie na buty i fartuch). Po porodzie opieka naprawde
        super. akurat były jescze jakieś uczennice - także kazda matka miała
        swoją "asystentkę" ktota pomagała we wszystkim, siedziała przy tobie cały czas
        podawała dziecko do karmienia, pomagała pojść do toalety itd. Same położne tez
        bardzo pomagały. Ubranka, pieluchy, chusteczki akcesoria do kąpieli dla niuni
        mojej miałam szpitalne przez cały pobyt w szpitalu. Wizyty w szpitalu bez
        przeszkód (to akurat nie wiem czy dobry pomyśł - bo ja osobiście chciałam mieć
        świety spokój i sama rodzince zakazałam odwiedzin.
        Tyle co mi teraz do głowy przychodzi...jak macie jakieś pytania to piszcie
        sprobuje odpowiedzeć.
        Narazie tyle
        • aniutekm Re: LUBLIN - PSK 1...... 12.01.04, 15:52
          Dziękuję Wam bardzo za cenne informację. Ja niestety ze względu na konieczność
          leżenia nie mogę się wybrać i obejrzeć oddziałsad
          Mam do Dorci kilka pytań:
          Po pierwsze - co z rzeczami dla mamy - co tak naprawdę jest tam potrzebne, a co
          ewentualnie dają w szpitalu????
          O rzeczach dla maluszka (że nie trzeba przynosić własnych) też mi mówiono jak
          byłam na patologii..
          Po drugie - a jak jest z zabiegami typu lewatywa, golenie?? - wciąż sie czyta
          różne opinie na ten temat...
          Zaczynam się trochę denerować - to moja pierwsza ciąża.
          Mam termin na połowę lutego, choć mój gin twierdzi, że raczej moja szyjka
          raczej już nie wytrzyma do terminu..
          Pozdrawiam ciepło. Ania
        • katiuszka78 Re: byłam dziś zapytać o szkołe rodzenia i... 12.01.04, 16:17
          toż właśnie ja miałam bardzo dobre odczucia,jak tylko mnie zaprosili do środka,
          może nawet to była ta sama pani położna, szkoła, tak jak opisałam, jest tam
          nadal, natomiast kartka na drzwiach oddziału mówi że odwiedziny 14 - 17.
          Pozdrowionka
    • aisz Re: LUBLIN - PSK 1 na Staszica - jak tam jest?? 12.01.04, 17:01
      Ja rodziłam na Staszica w ubiegłym roku. Potwierdzam to co pisały moje
      poprzedniczki. Jestem zadowolona z pobytu w tym szpitalu. Pani Teresa Chmiel
      jest rzeczywiście godna polecenia. Oboje z mężem przyszliśmy również
      niezapowiedzeni a mimo to pokazałam nam cały oddział łącznie z salami
      porodowymi z których niestety nie skorzystałam bo miałam cesarkę. Dla dziecka
      nie trzeba nic zabierać a dla siebie: koszulki nocne (kilka), kosmetyki do
      mycia, ewentualnie jednorazowe majtki (takie przewiewne). Podkłady są dostępne
      w każdej ilości. W szpitalu można skorzystać z laktatora Madela jak również go
      kupić.
    • ddorcia Re: LUBLIN - PSK 1 na Staszica - jak tam jest?? 13.01.04, 11:52
      cześć..
      dla siebie do szpitala wzięłam: koszulkę zwykła do porodu, koszule po
      porodowa , rozpinana na górze do karmienia, szlafrok, ciapy, majtki
      jednorazowe do kupienia w aptekack (tzw. popołogowe), własnych majtek raczej
      nie mozna nosić a na pewnoi nie mozna miec przy wizytacjach rano, zreszta
      najlepiej wietrzyc krocze jak jest nacinane bo szybciej sie zagoi, kosmetyki
      wg uznania, mydło które wysusza i czesto sie podmywac, koniecznie biustonosz
      do karmienia o od razu załozyć po urodzeniu lub na drugi dzień - bo starsznie
      pozniej piersi bola i lepiej od razu podtzrymywac, karmic jak najczescie to
      nie bedzie nawałów i szybciej sie macica obkurczy, ..cos do czytania bo sie
      nudzi, do picia niech ktos przynisie bo trzeba duzo pic, mi połozna kazała
      kupic karotke z marchewki bo zemdłałam kilka godzin po porodze jak wstałam
      pierwszy raz (uważajcie na siebie! nie łazcie i nie szukajcie połoznej w nocy
      po prostu mozna zadzwonić!), podkłady dostawałam cały czas ..., ew kupić zeby
      były w domu takie duże najwieksze z mozliwych belli max na noc,
      dla niuni: kupiłam po uroidzeniu rekawiczki dla noworodków bo miała długie
      paznokcie i się drapała i kocyk bo trroche zimno było - styczeń) reszte czyli:
      pieluszki, chusteczki kosmetyki, ubranka wszystko miałam szpitalne!!!, tylko
      na wyjście przynieśc własne...
      To chyba tyle ..jak macie pytania piszcie
    • ddorcia Re: LUBLIN - PSK 1 na Staszica - jak tam jest?? 13.01.04, 11:57
      acha...i jescze o golenie i lewatywie:
      ogoliłam sie sama, w miejscu na ciecia ew jescze troszke sama mnie połozna
      podgoliła, a o lewatywe to sie mnie zapytano i ja chciałam, na prawde nic
      starsznego , normalna sprawa ...polecam zeby pozniej nie było
      problemów..wszystko jescze na sali przyjęć..acha pamioetajcie o wszystkich
      dokumentach i badaniach..jest troche papierkowej roboty..smile
      • katiuszka78 Re: LUBLIN - PSK 1 na Staszica - jak tam jest?? 13.01.04, 18:25
        bardzo dziękuję za te wszystkie super informacje, jak mi było dobrze i błogo po
        wizycie na oddziale, tak teraz osiągam już chyba stan jakiejś nirvany w tym
        temacie, i obym w nim wytrwała do czerwca, hehe, pozdrawiam serdecznie
        • aniutekm Re: LUBLIN - PSK 1 na Staszica - jak tam jest?? 17.01.04, 11:08
          Ja też serdecznie dziękuję za infosmile

          Nasuneło mi sie jeszcze jedno pytanko - czy rodzące mają do dyspozycji wannę????
          Czytałam, że kąpiele bardzo pomagaja, a jakoś nie zauważyłam, żeby któraś z mam
          o tym wspominała.
          Pozdrawiam serdecznie. Ania
          • katiuszka78 Re: LUBLIN - PSK 1 na Staszica - jak tam jest?? 17.01.04, 16:07
            witaj, z tego co wiem na pewno nie ma tam wanny do rodzenia, no a jak do
            rodzenia nie ma to chyba żadnej nie ma, tylko prysznice, tak myślę, pozdrowionka
            • mamusia102 Re: LUBLIN - PSK 1 na Staszica - jak tam jest?? 30.01.04, 22:54
              Witam,
              rodziłam w październiku tego roku na Staszica i zdecydowanie polecam ten
              szpital.Ciążę prowadził dr Jacek Robak (Luxmed i Staszic)i śmiało polecam go
              innym przyszłym mamomsmileNa Staszica trafiłam 3 dni przed porodem w 41 tyg na
              Patologie ciąży-strasznie mi się dłużyło ale opieka była na prawdę bardzo dobra
              (np. cały czas monitorowali maluszka na ktg),po tych 2-óch dniach byłam znawca
              porodów-tyle się nasłuchałam od pielęgniareksmile
              Kiedy zaczęły się skurcze, na porodówkę zaprowadziła mnie położna(pomogła się
              spakować bo mąż był w drodze do mnie smile.Musze zaznaczyć,że to była niedziela z
              to chyba najlepszy dzień na rodzenie ,bo nikt się nie kręci(przede wszystkim
              studenci,którzy na Staszica są często przy porodach)
              Co do samego porodu nie będę sie rozpisywać(czyba że chcecie siędowiedzieć jak
              to jestsmile).Napiszę krótko-poród miałam z mężem.Położna była bardzo dobra
              (p.Madej)bardzo mi pomagała,próbowałam różnych pozycji: worek,piłka i przy
              niej zostałam- na prawdę fantastycznie łagodziła skurcze.Personel fachowy,
              atmosfera pomocy i życzliwości smileLekarz ,który przyjmował mój poród żartował
              sobie z moim mężem,że zupa im wszystkim stygnie(rodziłam w porze obiadu)i
              stwierdzili,że tak nie może być -powiedzieliże zimnej zupy jeśc nie będą i
              teraz mam urodzić.....i tak mi pojechali po ambicji,że się zawzięłam
              i...synek "wyskoczył"smile) Ale się rozpisałam nie na tematsmile
              Opieka po porodzie bez zarzutu.Pomoc przy przystawianiu dziecka do piersi,przy
              pierwszych próbach przewijania,mycia itp.Ubranka dla dziecka na
              miejscu,pampersy także i środki higieniczne(chociaż ja poprosiłam męża żeby
              przywiózł ubranka z domu)Wyszliśmy po dwoch dniach i chociażby był to
              najlepszy szpital pod słońcem-najlepiej jest już być w domu!!!!!
              Z gory przepraszam za błędy bo w międzyczasie rozmawiam z moim już 3-
              miesięcznym synkiem-Jędrusiemsmile ale ten czas lecismile)
              Jeśli macie jakies pytania to chętnie odpowiem na forum albo prywatnie
              stefo1tomek@poczta.onet.pl
              Pozdrawiam
              Karolina i Jędruś
              • josza Re: LUBLIN - PSK 1 na Staszica - jak tam jest?? 18.02.04, 00:53
                mam pytanie, czy na Staszica jest osobna sala do porodów rodzinnych, bo na
                zwykłej sali nie wyobrażam sobie porodu z mężem, kiedy rodzą też inne kobiety
    • aisz Re: LUBLIN - PSK 1 na Staszica - jak tam jest?? 18.02.04, 10:52
      Na Staszica są dwie oddzielne sale do porodów (również rodzinnych). Ja niestety
      z nich nie skorzystałam - miałam cesarkę. Proponuję wybrać się do szpitala i
      obejrzeć wszystko wcześniej. Warto!
      • aniutekm Re: LUBLIN - PSK 1 na Staszica - jak tam jest?? 18.02.04, 10:56
        A ja mam na jutro termin.. Na razie nic sie nie dzieje, ale nawet w przypadku
        braku oznak kazali mi się zgłosić jutro, najpóźniej w piatek na izbę przyjęć..
        Więc za kilka dni podzielę się z Wami wrażeniami "po"smile)
        Pozdrawiam. Ania

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka