antosiakka 07.08.09, 07:58 Dziewczyny czy mogłybyście mi opisać jak wyglądają przygotowania do cesarki, sama cesarka i opieka po??? Z góry dziękuję. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
antosiakka Re: Cesarka na Polnej w Poznaniu 15.08.09, 12:40 Opiszcie mi proszę jak to wszystko wygląda??? Odpowiedz Link Zgłoś
natalia_88gno Re: Cesarka na Polnej w Poznaniu 15.08.09, 12:42 Cześć. Dobre pytanie, tez prosiłabym o informacje. Również tam będę rodzić, tylko, ze dopiero w lutym Odpowiedz Link Zgłoś
igionly Re: Cesarka na Polnej w Poznaniu 15.08.09, 12:57 Ja wybrałam Lutycką na cesarkę. Lepiej niż w tej fabryce dzieci na Polnej Odpowiedz Link Zgłoś
magszy57 Re: Cesarka na Polnej w Poznaniu 25.11.09, 19:32 Dlaczego Fabryce.Jest tam mnóstwo porodów ze względu na duża ilość fachowców i dobrego sprzętu.gdyby cokolwiek w czasie ciąży było nie tak lub cos z dzieckiem tylko Polna.a jesli chodzi o specjalna opieke trzeba zapłacić...W każdym szpitalu Odpowiedz Link Zgłoś
ann99 Re: Cesarka na Polnej w Poznaniu 15.08.09, 23:30 Ja miałam na Polnej ale 4 lata temu (myślę,że "procedury" się nie zmieniły) dostałam skurcze i pojechałam do szpitala, tam ktg, badanie na izbie przyjęć, potem porodówka gdzie zrobili jeszcze raz usg (miałam ułożenie miednicowe) i czekanie z mężem na swoją kolej (podłączona dp ktg), potem wjazd na salę operacyjną (mąż za drzwiami), znieczulenie w kręgosłup i cc, jak wyjęli dzidzię to mi pokazali, zawołali męża i on już potem mógł iść z położną i dzidzią. Jak mnie zszyli to na salę pooperacyjną, po chwili przyjechał mąż z dzidzią i trochę jeszcze został (była już noc). Odpowiedz Link Zgłoś
ania-f-rania Re: Cesarka na Polnej w Poznaniu 20.11.09, 21:49 Ja rodziłam miesiąc temu. Znieczulenie w moim przypadku, pomimo kilkunastu ukłuć nic nie dało, wiec dostałam na koniec narkozę (po tym jak mnie zaczęli kroić na żywca ) Za to, że mój mąż był przy mnie przed i widział małą zaraz po (jeszcze na sali operacyjnej), zapłaciliśmy 150 zł. Po cc, mąż mógł być ze mną na sali "wybudzeniowej". W drodze na oddział poporodowy dostałam małą i już ze mną została. Niestety, zaraz po przyjeździe na salę trzeba się zacząć ruszać, bo maleństwo trzeba przewijać i karmić. Nikt w tym nie pomaga. Leżałam na sali 3 osobowej. Pielęgniarki, jak pielęgniarki - jedne fajne, inne hrabiny. Ogólnie nie było źle. Odpowiedz Link Zgłoś
magda292 Re: Cesarka na Polnej w Poznaniu 30.11.09, 19:56 ja rodziłam 3 lata temu i było tak(to nie jest relacja z koszmarnego filmu), rano po obchodzie decyzja o CC,z wielu względów. Potem cesrka ze nieczuleniem zewnątrzoponowym, wyjęto dzieci( miałam bliźniaki,dzieci pokazano mi w locie. Potem znieczulenie nie schodziło mi prze ponad 12 godzin, po 10 godzinach konsylium nad moim łóżkiem i pytania czy uszkodzono rdzeń kręgowy czy też nie. Po 20 godzinach, kiedy odzyskałam władzę w nogach przewieziono mnie na normalną salę z jednym dzieckiem, bo drugie było na neonatologii. położne raczej nie pomagały, musiałam się zająć tym dzieckiem, które miałam przy sobie i jeszcze jeździłam na neo do drugiego dziecka. Po drodze jeszcze parę nieprzyjemnych szczegółów, o których nie chcę nawet pamiętać, potem 7 dni po cięciu wylądowałam z powrotem na Polnej(wypisano mnie na 4 dobę) z otwartą raną po cięciu - miałam ropień, na wypisie ze szpitala(oczywiście po łacinie) było napisane, że to krwiak. Zostałam wypisana w stanie dobty a 3 tygodnie później dostałam takiego krwotoku, że straciłam przytomność i chciano mi usunąć macicę, ale bali się mi podać narkozę, bo mój stan był krytyczny. Przeżyłam, ale nigdy w życiu nie wróciłabym już na Polną. Wcześniej też miałam cesarkę, z 1 dzieckiem, w małym prowincjonalnym szpitalu i wszystko było O.K Odpowiedz Link Zgłoś