Mam pytanie. Czy można w ogóle w jakikolwiek sposób "załatwić" cesarkę w szpitalu bródnowskim. Z kim ewentualnie należałoby rozmawiać i jakie są wskazania do cc? Jestem po raz 3 w ciąży z czego byłby to pierwszy poród. Bardzo się denerwuję, żeby do końca wszystko było OK. Poza tym jestem z poza Warszawy (mam do W-wy ok. 70 km) i tak trochę średnio mi wygodnie dojeżdżać np. co 2-4 dni na KTG i wracać do domu. Z drugiej jednak strony nie chciałabym zostawać w szpitalu i leżeć w sytuacji jak nic się nie dzieje - i czekać nie wiadomo ile

. Nie chodzi tu o jakieś wygodnictwo ale o nerwy i czekanie. Mam jeszcze pytanie o termin porodu. Wg ostatniego usg termin porodu to 1 września a wg OM to 7 września 2009r., który należy podawać? Czekam na jakieś podpowiedzi.