Dodaj do ulubionych

Katowice jak Westminster będą popularyzować aut...

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.10, 14:34
Wreszcie jakiś mądry pomysł... Rety, niech tylko jeszcze wykonanie nie będzie takie jak zwykle!
Obserwuj wątek
    • Gość: bbb Katowice jak Londyn będą popularyzować auta na ... IP: *.chello.pl 20.04.10, 15:42
      wymieńcie autobusy na elektryczne to pogadamy
      • Gość: baz Re: Katowice jak Londyn będą popularyzować auta n IP: *.chello.pl 20.04.10, 20:40
        Juz spelnienie pierwszej czesci z Twojego zyczenia byloby skokiem milowy. Nie
        musza byc nawet elektryczne. Ale przeciez latwiej rzucic sie na nieosiagalne,
        obiecac Arkadie i... nie zrobic nic. Nawe nie znajac kalendarza wyboczego po
        coraz smieszniejszych obietnicach naszych swiatlych wlodarzy domyslec sie mozna,
        ze wybory zblizaja sie milowymi korkami.
        • Gość: psychu.eu Re: Katowice jak Londyn będą popularyzować auta n IP: *.chello.pl 22.04.10, 12:46
          Ekologia samochodów elektrycznych jest zależna od perspektywy. Połowa gazów cieplarnianych we współczesnym aucie jest wytwarzana podczas produkcji, a dopiero druga połowa z używania. Tak więc najlepiej silniki elektryczne wstawiać do transportu miejskiego i stawiać na transport rowerowy, tramwajowy, kolejowy.
    • Gość: Tom38 Katowice jak Londyn będą popularyzować auta na ... IP: *.chello.pl 21.04.10, 07:53
      niech się wreszcie zabiorą za modernizację sieci tramwajowej i
      wymianę taboru, a nie bajeczki o elektrycznych samochodach...na
      ziemię zapraszam bajkopisarzy. A tak na marginesie to może wreszcie
      prezydenci Gliwic i Chorzowa zostaną postawieni do odpowiedzialności
      za bezmyślną likwidację tramwajów?
      • swoboda_t Re: Katowice jak Londyn będą popularyzować auta n 05.05.10, 11:36
        Modernizacja torów już się rozpoczęła - pierwsze efekty widać już w
        Katowicach, Sosnowcu i Zabrzu. W sumie na ten etap inwestycji w
        tramy pójdzie 500 baniek i w rezultacie prawie wszystkie tory w Kato
        i Chorzowie oraz spora częśc w Bytomiu i Sosnowcu będzie wymieniona.
        W innych miastach inwestycje będą mniejsze, ale na początek
        najważniejsze szlaki zostaną wyremontowane. Spoko spoko, nie od razu
        Rzym zbudowano, TŚ są własnością miast dopiero od 1 stycznia 2009.
    • naprawdetrzezwy Kul. 05.05.10, 10:28
      1. na jednym ładowaniu muszę móc przejechać 300 km w 3 godziny
      2. gniazdo musi umożliwiać ładowanie z 230 V jednofazowo, 400
      trójfazowo i ewentualnie gniazdo expresowego ładowania.
      3. oczywiście te parametry auto musi utrzymywać przy 20 stopniowym
      mrozie (ogrzewanie!) i 60 stopniowym upale (chłodzenie!)


      99. cena nie może się różnić od ceny normalnego auta
      100. koszt eksploatacji też...

      I zaraz wtedy kupię.
      • zdzisiek66 Re: Kul. 05.05.10, 10:41
        Dobre. Warto jeszcze zapytać, w którym salonie możemy zakupić taki wspaniały
        pojazd i gdzie go serwisować :)
        Ad. 101 to sprawa jest złożona. Za "paliwo" zapłacisz jakieś 5 zł na 100 km. Za
        kilka trzeba będzie wymienić akumulatory - koszt jakieś 30 000 zł? A może
        stanieją do tego czasu :)
        Z drugiej strony, silnik elektryczny wytrzyma 20 lat intensywnej eksploatacji,
        bez utraty sprawności i poważniejszych napraw.
    • Gość: Qoni Katowice jak Londyn będą popularyzować auta na ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.05.10, 11:09
      Koszty eksploatacji to nie tylko paliwo - szacuje się że to 5 zł na 100 km więc spora oszczędność, poza tym w samochodzie elektrycznym nie ma skrzyni biegów, chłodnicy, układu wydechowego, filtrów paliwa, powietrza, nie trzeba wymieniać oleju, płynu chłodniczego, płyn hamulcowy rzadziej - hamowanie elektryczne, itp itd. Jedynym minusem elektryków są akumulatory ale z roku na roku ich właściwości się poprawiają więc za kilka lat takich aut będzie dużo więcej.
    • swoboda_t Katowice jak Londyn powinny ograniczyć ruch 05.05.10, 11:59
      Stereotyp miasta przemysłowego jest już dawno nieaktualny. Katowice
      nie są nawet w krajowej czołówce najbardizje zanieczyszczonych
      miast, ale problem zanieczyszczeń jednak istnieje, przede wsyztskim
      w śródmieściu. Główne przyczyny są dwie - niska emisja (czyli
      ogrzewanie piecowe powszechne w kamienicach) i właśnie ruch
      samochodowy. Widać to dobrze na wynikach stacji monitorowania
      zanieczyszczeń na Jagiellońskiej - wskaźniki wyraźnie rosną w
      godzinach szczytu i w sezonie grzewczym, a "pyły zawieszone" nawet
      wskakują z zielonej skali w pomarańczową. Poza tym w śródmieściu
      jest bardzo duże zanieczyszczenie hałasem. Sposobem na to jest
      istotne ograniczenie ruchu samochodów w śródmieściu. A można to
      zrobić dość łatwo, bo Katowice mają możliwość wykonania systemu P&R
      minimalnym kosztem choćby dziś.


      W Katowicach powinny zmienić się taryfy za parkowanie w centrum.
      Moim zdaniem pierwsza godzina powinna być bezpłatna, druga np. 3-4
      złote (maksimum dozwolone przez prawo), a dłuższe parkowanie powinno
      być zabronione (za wyjątkiem mieszkańców i posiadaczy karnetów).
      Chodzi o to, żeby do centrum opłacało się jechać, ale nie opłacało
      się tam parkować. Dziś opłaty są śmiesznie niskie, co powoduje, że
      pracownicy jeżdżą do biur w centrum samochodem, który potem przez
      cały dzień zajmuje cenne miejsce parkingowe, a po fajrancie stoi w
      korku zasmradzając okolicę. Takie auta winny być pozostawiane na
      jednym z parkingów na rogatkach centrum, a ich pasażerowie dalej
      jechaliby bezpłatnie zbiorkomem za okazaniem dowodu rejestracyjnego.
      A wielkie parkingi mamy już dziś, wszak centrum otaczają Silesia,
      Dąbrówka i 3Stawy (o obiecywanym przez Uszoka centrum przesiadkowym
      na Zawodizu nie wspominam, bo to wymagałoby trochę pracy, a ja mam
      wobec tej ekipy nieprzesadne oczekiwania :P). Pracowałem kiedyś w
      centrum i zwykle zostawiałem auto poza jego obrębem, a do pracy
      robiłem sobie kilkuminutowy spacerek. Inni też tak mogą, co z jednej
      strony zmniejszy zanieczyszczenie spalinami i hałasem, a z drugiej
      zwiększy ilośc miejsc parkingowych dostępnych dla tych, którzy mają
      w centrum sprawy czy choćby chcą wpaść do restauracji. Omawiany
      pomysł winno się wdrożyć natychmiast, a jednoczesnie wprowadzić w
      życię będącą na etapie planowania koncepcję połączenia ul.
      Grundmanna z Rondem Mikołowskim, co pozwoli istotnie zmniejszyć ruch
      na ul. Słowackiego i Mikołowskiej. Londyn wprowadził kosztowny
      system opłat za wjazd do centrum, Katowice mogą sobie pozwolić na
      tańszy i prostszy system jak choćby wyżej wymieniony. A samochody
      elektryczne?? Fajny bajer i nic ponadto. Jeszcze długo, długo będą
      tylko ciekawostką ekologiczną, a biorąc pod uwagę ogólne koszty
      środowiskowe pseudoekologiczną.

      P.S.: Ul. Mickiewicza powinna być zamknięta od Rynku do Chopina, co
      dałoby bardzo atrakcyjną przestrzeń miejską - niestety koncepcja
      lansowana przez UM zakłada pozostawienie tam ruchu i być może nawet
      budowę tunelu pod Rynkiem. Absurd. Katowice są dziś zdecydowanie
      bardziej przyjazne kierowcom (jestem nim) niż pieszym (jestem nim),
      a "uszoki" chcą ten stan jeszcze pogłębić.
    • Gość: XO Katowice jak Londyn będą popularyzować auta na ... IP: *.static.akk.net.pl 05.05.10, 14:34
      Elektryczne auta w kraju gdzie przez cala dobe trzeba jezdzic na swiatlach ? zalosny pomysl tylko pogratulowac
    • Gość: jozek Prąd nie jest ekologiczny w Polsce!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.10, 15:26
      Większość (bezmuzgich) ekologów myśli że prąd jest czystą energią bo
      nie ma spalin z rury wydechowej. Ekolodzy oczywiście nie potrafią
      myśleć. Jakby potrafili myśleć to by sobie zadali pytanie: "skąd się
      bierze prąd". Jaś odpowie - prąd jest w gniazdku, to gniazdka prąd
      dostarcza elektrownia. A jak elektrownia produkuje prąd? - spala
      węgiel, który zatruwa środowisko. No ale to ekologom nie
      przeszkadza, bo śmierdząca elektrownia nie jest pod ich nosem. Czy
      słyszeliście o niszczeniu środowiska przez elektrownie odkrywkowe?
      • Gość: rafal Re: Prąd nie jest ekologiczny w Polsce!!! IP: *.net.autocom.pl 05.05.10, 15:48
        ehh
        - samochody elektryczne można (powinno się) ładować w nocy, kiedy jest nadwyżka energii,
        - łatwiej jest zadbać o czystość spalin w jednej elektrowni niż w milionach samochodów spalinowych
        - energia elektryczna może pochodzić także ze źródeł odnawialnych (farmy wiatrowe, ogniwa słoneczne)
        dodatkowo dochodzi wiele innych korzyści napędu elektrycznego: niski hałas, niskie wibracje, prostota konstrukcji, niskie koszty eksploatacyjne, dobre osiągi.
        Jedyny problem to cena baterii i czas ładowania ale technologia robi cały czas postępy.
        • Gość: franek Dyrdymały opowiadasz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.10, 17:17
          Dyrdymały opowiadasz - czy elektrownia węglowa mniej truje w nocy
          niż w dzień? Co ma do rzeczy ładowanie akumulatorów w nocy - chyba
          tyle, że dymu z komina nie widać. Elektrowniue wiatrowe w łóż miedzy
          bajki, bo:
          - ile % energi w Polsce dostarczają elektrownie wiatrowe
          - to ekolodzy protestują przeciw elektrowniom wiatrowym bo mogą
          zakłócać przeloty ptaków oraz psują krajobraz.
          Poszukaj sobie w google ile % energi dostarczają "zwykłe"
          elektrownie w których paliwem jest węgiel. Dodatkowo wydobycie węgla
          brunatnego dewastuje środowisko.
          Tylko bezmyślni tweirdzą, że prąd jest ekologiczny w Polsce.
          • Gość: rafal Re: Dyrdymały opowiadasz IP: *.net.autocom.pl 05.05.10, 20:11
            Ja nie mówię że energia z węgla jest czysta.
            Mówię tylko w nocy mamy nadwyżkę mocy (elektrownie i tak muszą pracować, nie da się ich wyłączyć na kilka godzin) i samochody elektryczne mogą tą nadwyżkę wykorzystać.
            • rysiekk111 Tylko opłaty od trucia dadzą odpowiedź co jest eko 05.05.10, 20:21
              -logiczne a co nie. Opłaty uwzględniające rzeczywista ilość wszystkich
              wydalonych składników spalin ale również miejsce w którym się truje (
              pamiętajcie że CO2 to najmniejszy problem w tym temacie )
              i OCZYWIŚCIE wyszłoby ze elektrykiem jest po mieście lepiej
              (odzysk z hamowania, łatwość uzyskania max sprawnosci w szerszym zakresie
              warunków pracy )
    • rysiekk111 Podstawa to redukcja energochłonności 05.05.10, 20:26
      tak by ułatwić ale i wymusić używanie pojazdów lżejszych, ale również zmienić
      sposób ich używania: wolniej i płynniej
      jezeli napęd elektryczny ma wprost zastępować spalinowy i wytwarzać podobne
      moce i energie jak spalinowe obecnie to jeszcze długo nie będzie w stanie
      czynić tego w sposób opłacalny
    • Gość: zmęczony zieleń a samochody IP: *.1000lecie.pl 21.07.11, 11:19
      "Katowice miastem ogrodów" - choć tego pragniemy - brzmi trochę na wyrost, gdy nie można zapanować nad ilością śmierdzących spalinami i hałaśliwych samochodów.
      Popatrzmy na Osiedle 1000-lecia. Tu każdy wieżowiec otaczają gęsto parkingi, oficjalne i nieoficjalne. Dla samochodów wycina się kolejne drzewa, likwiduje trawniki, dziecięce place zabaw (tak: np pod bl. Tysiąclecia nr. 2 i 19). Nie ma mądrego, który by zagospodarował nieużytki wzdłuż ul. Chorzowskiej i między os. Dolnym a Górnym, czy koło Kościoła. Tam panoszy się dzika zieleń, a parkingi robi się pod blokami. Pod samymi oknami. Stary człowiek nie ma gdzie odpocząć na świeżym powietrzu, bo oddycha rakotwórczymi spalinami gdy wyjdzie na balkon lub na nieliczne podblokowe ławki. Zresztą spokój zakłóca straszliwy hałas samochodów, kosiarek strzyżących wciąż resztki trawników i wiertarek przy remontowanych blokach. A nie każdy ma siły dojść aż do parku, gdzie najbliższe ławki i tak zajęte.
      Ostatnio SM Piast stosuje wybieg, że niby nie wycina drzew, tylko je prześwietla i goli konary na łyso. Zrzuca przy tym gniazda ptaków. Poobcinane drzewa w środku lata czesto usychaja (tak było pod pawilonem na ul. Chrobrego) i wtedy można je już wyciąć i zrobic tam parking.
      Nikt nie liczy ile jest samochodów w danym bloku, żeby przygotować tyle ponumerowanych miejsc, ale prowadzi się tu partyzantkę parkingową. Gdy w każdej rodzinie bywa na dwa i więcej samochodów nie starczy trawników i przestrzeni zielonej miedzy blokami na ich postawienie. Tym bardziej, ze co dzień, a szczególnie w weekendy na 1000-lecie zjeżdża nawałnica samochodów, przywożących ludzi do Parku, Wesołego Miasteczka itd. Wolą parkować pod blokami niż zapłacić na płatnym parkingu w parku. A gdyby tak wprowadzić rodzinne weekendowe środki transportu dowożące tanio tutaj? Może takie i są, ale kto o nich wie? Wszyscy pchają się samochodami i wokół parku w niedziele panuje horror.
      Czemu na terenie parku buduje się wciąż nowe gary z piwem i wódką, by przesiadywali tam pijaczkowie z całego województwa, którzy mogą tak spędzać czas na własnym osiedlu. I samochody jeżdżą sobie po wszystkich alejkach parku. Niby nie wolno, a kto to kontroluje?
      Czemu nie buduje się z dala od okien blokowych wielkich podziemnych parkingów?
      Czemu nie robi się alarmu, ze po zlikwidowaniu hut i kopalń, zatrują nas teraz spaliny samochodowe?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka