Dodaj do ulubionych

Wojewodo, oddaj marszałkowi gmach Sejmu Śląskiego

IP: 192.168.2.* 28.12.10, 14:14
Fajnie pięknie, tylko kto poniesie koszta kolejnych przeprowadzek obu urzędów i wytłumaczy klientom urzędów chaos jaki zapanuje przy jednoczesnych przenosinach? Może autor artykułu?
Obserwuj wątek
    • Gość: pytanie Wojewodo, oddaj marszałkowi gmach Sejmu Śląskiego IP: 192.168.100.* 28.12.10, 14:23
      Autor pisząc o kompetencjach pisał o ich liczbie, czy o czynnościach związanych z jego realizacją? Ktoś może mieć w kompetencjach 10 czynności, które nie wymagają ani za dużo czasu ani też umiejętności, a inna osoba będzie miała jedną - kontrola tych 10 czynności. Oczywięcie liczy się liość...
      • Gość: Kosas Re: Wojewodo, oddaj marszałkowi gmach Sejmu Śląsk IP: 81.219.121.* 28.12.10, 14:28
        Problem miejsca można jednak łatwo rozwiązać. Jeżeli administracja wojewody musi być tak liczna (choć ma mniej kompetencji niż marszałek), to w centrum Katowic można znaleźć kilka innych państwowych budynków, które mogą służyć wszystkim pozostałym niezbędnym urzędnikom wojewody.

        Tak, petent chce załatwić sprawę w różnych miejscach Katowic. Cała gazeta katowicka, banda idealistów.
        • Gość: powiedz Re: Wojewodo, oddaj marszałkowi gmach Sejmu Śląsk IP: *.adsl.inetia.pl 28.12.10, 14:38
          co takiego załatwiasz w urzedzie wojewodzkim? Paszport raz na dziesięć lat?
        • Gość: pix Re: Wojewodo, oddaj marszałkowi gmach Sejmu Śląsk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.10, 14:48
          Dokładnie jeden wielki debilizm. Ludzie będą biegać po mieście żeby coś załatwić. Już trzeba biegać po dowód na Młyńską po dowód rejestracyjny i prawko na Francuską po paszport na Jagielońską. Jak marszałek dostanie tyle pomieszczeń to wypełni je urzędnikami. Po co? Gmach na Jagielońskiej jest tak wielki ze nie tylko wojewoda czy marszałek ale jeszcze Uszok ze swoim cyrkiem powinien się tam zmieścić. Nagle okazało by się ze 1/3 urzędników jest niepotrzebna. A gmach powinien być marszałka śląskiego w przypadku jeśli Śląsk miał by większą autonomie. Innymi słowy rola wojewody była by mniejsza. Obecny samorząd nie ma nic wspólnego z autonomią jaką Śląsk miał kiedyś i to żaden argument historyczny tylko brednie. A taka autonomia będzie wtedy jak forsa ze Śląska zostanie na Śląsku a nie będzie dzielona przez Warszawę.
      • Gość: prawnik Re: Wojewodo, oddaj marszałkowi gmach Sejmu Śląsk IP: 192.168.2.* 28.12.10, 15:22
        Swoją drogą ciekawe czy autor policzył urzędników urzędu marszałkowskiego w budynku związku zawodowych czy też wszystkich funkcjonujących tam instytucji np. Sko itp. Poza tym sama zamiana budynków to nie wszystko, bo zostaje kwestia rozliczenia nakładów itp. To nie jest tak, ze obie instytucje w piątek są w jednych budynkach a w poniedziałek już spokojnie funkcjonują już w innych. Poza urzędnikami i papierami zostaje jeszcze istotna kwestia przeniesienia serwerów, dostosowania sieci informatycznych dostosowanie pomieszczeń dla potrzeb poszczególnych wydziałów, w szczególności Wydziału Zarządzania Kryzysowego, o przeniesieniu archiwów nawet nie wspomnę. Ko widział archiwum w UW wie o czym mówię. A marszałek i tak się nie zmieści w UW, a Wojewoda w Związkach Zawodowych, więc lepiej nie będzie, no może tylko samopoczucie autora będzie lepsze. I paru osobników z ekipy dr Gorzelika.
        • Gość: opt Re: Wojewodo, oddaj marszałkowi gmach Sejmu Śląsk IP: *.150.155.217.internetia.net.pl 28.12.10, 15:41
          No przecież to oczywiste,że dla kogoś kto dłubie w nosie, pogra na komputerze , popierdzi w taki czy inny stołek,odwali kilka nasiadówek, to przeniesienie urzędu nie jest żadną wielką sprawą.A ponadto z wieloletnich kontaktów z pseudonaukowcami wiadomo,że żadne Gorzeliki,Migaliki,Klasiki miczego rozsądnego dla Śląska nie zrobią.
    • veneziano niby tak, ale... 28.12.10, 14:34
      w tych wywodach warto pamiętać,że przed wojną gospodarzem tego gmachu był ulubieniec bywalców tego forum, wojewoda Grażyński vel Kurzydło...miał tu nawet służbowe mieszkanie
    • Gość: gosc Wojewodo, oddaj marszałkowi gmach Sejmu Śląskiego IP: *.dynamic.chello.pl 28.12.10, 14:50
      teraz to urząd marszałkowski jest rozbity - kultura i edukacja w budynku CZH, fundusz społeczny na Dąbrowskiego, komunikacja na Reymonta, a jeszcze jakieś wydziały są na Wita Stwosza. masakra jakaś...
    • pieronski_hanys z tą samorządnością jednak coś nie tak 28.12.10, 15:30
      "Właścicielem budynku jest dzisiaj państwo, a gospodarzem każdy kolejny wojewoda. Marszałkowie - czy im się to podoba, czy nie - są tylko lokatorami."

      To pokazuje, że z tą samorządnością w Polsce jest coś nie tak. Przed wojną budynek Sejmu Śląskiego należał do Górnoślązaków, był wybudowany za nasze pieniądze, a teraz jest własnością państwa.

      Czy pomiędzy władzami regionalnymi, a centralnymi była zawarta jakaś umowa sprzedaży Sejmu Śląskiego władzom centralnym? A może III RP uznaje zanegowanie Statutu Autonomicznego przez hitlerowców i komunistyczne władze?


      Kolejny kamyczek do ogródka niejasnych losów, powiązań, zależności i historii Polski i Śląska.
      • pieronski_hanys Re: z tą samorządnością jednak coś nie tak 28.12.10, 15:44
        Te proporcje powinny być odwrotne. To wojewoda powinien wynajmować u 'marszala' województwa, nie odwrotnie. On jest gościem na Górnym Śląsku, my nie jesteśmy goścmi u siebie.

        W Polsce wszystko na opak.
        • Gość: aha444 Re: z tą samorządnością jednak coś nie tak IP: *.welnowiec.net 28.12.10, 19:47
          MY ... - to znaczy kto? Jesteś potencjalnym urzędnikiem Gorzelika?
          • pieronski_hanys Re: z tą samorządnością jednak coś nie tak 28.12.10, 21:02
            My, czyli kilkaset tysięcy Górnoślązaków - największej mniejszości etnicznej w III Rzeczpospolitej.

            A doktora Gorzelika znam z uczelni i ulic Katowic. Nie znamy się osobiście.
            • bartoszcze Re: z tą samorządnością jednak coś nie tak 29.12.10, 23:46
              pieronski_hanys napisał:

              > My, czyli kilkaset tysięcy Górnoślązaków - największej mniejszości etnicznej w
              > III Rzeczpospolitej.

              Gmach Sejmu Śląskiego nie miał nic wspólnego ze śląską mniejszością etniczną, więc nie może mieć z nią nic wspólnego i dzisiaj.
      • Gość: aha444 Re: z tą samorządnością jednak coś nie tak IP: *.welnowiec.net 28.12.10, 19:46
        Jakiego Śląska? Bo tego przedwojennego w jego granicach już nie ma - IDIOTO ...
        • pieronski_hanys Re: z tą samorządnością jednak coś nie tak 28.12.10, 21:00
          Górnego Śląska drogi panie, a jeśli nie zna pan jego granic, proszę zerknąć na mapy (link)

          idiotów proszę szukać w lustrze,domu, rodzinie.
          • Gość: prawnik Re: z tą samorządnością jednak coś nie tak IP: *.dynamic.chello.pl 28.12.10, 22:11
            taaaa... kilkaset tysięcy Górnoślązaków.. z Krakowa i okolic, z Częstochowy i okolic, Zawiercia , Żywieczczyzny itd.... Pobożne życzenie. Tyle zę spora cześć z nich Ślązakami nie jest, bo została po studiach, przyjechała do pracy itd. dorzućmy jeszcze sporą grupę "Ślązaków" w 2 pokoleniu. nie znają historii Śląska, nie godoją itd Zresztą nigdy nie było Górnoślązaków, jeśli już to Ślązacy. Rozumiem marzenia, ambicje. Sam też uważam, że Śląsk zasługuje na odrębne regulacje prawne, przede wszystkim stworzenie ustawowej metropolii, ale dawne czasy nie wrócą. Przedwojenna autonomia Sląska, to było coś co nie wróci. a sporo Ślązaków i ich potomków to dziś Niemcy, Czesi czy Słowacy.
            • pieronski_hanys Re: z tą samorządnością jednak coś nie tak 29.12.10, 08:33
              Tak, kilkaset tysięcy. Po II wojnie światowej na na Śląsku mieszkało 850 tys. zweryfikowanych autochtonów z niemieckiej części Śląska oraz 1,2 mln autochtonów z polskiej części Górnego Śląska (Popiołek, Śląskie dzieje, s. 375), część wyemigrowała, zostało kilkaset tysięcy autochtonów.

              173.000 w 2002 roku uznało, że bycie Ślązakiem to narodowość, narodowość śląska, a to jedynie mniejszość ogółu etnicznych Ślązaków-autochtonów.

              Częstochowa, Zawiercie i Żywiec to nie Śląsk - myli Pan region administracyjny (województwo) z geograficznym (Śląskiem Dolnym i Górnym).

              Śląskie miasta to Wrocław, Głogów, Legnica, Zielona i Jelenia Góra, Kotlina Kłodzka, a jeśli chodzi o Górny Śląsk, o którym (w moim przekonaniu) dyskutujemy: Opole, Kędzierzyn Koźle, Rybnik, Racibórz, Cieszyn, Opawa, Ostrawa, Karwina, Pszczyna, Katowice i okręg katowicki, Lubliniec.

              Proszę rzucić okiem na mapę prezentującą Ślązaków narodowości śląskiej na Górnym Śląsku (województwa opolskie i śląskie). A to nie wszyscy Górnoślązacy etniczne.

              Proszę zaktualizować swoje dane.
              • Gość: prawnik Re: z tą samorządnością jednak coś nie tak IP: 192.168.2.* 29.12.10, 12:47
                Ja nie mylę pojęć geograficznych, znam założenia dotyczące granic Górnego Śląska. Za to wskazałem kim są, a raczej skąd pochodzą obecni mieszkańcy "Górnego Śląska". A co do złożonych deklaracji, to chciałbym zauważyć, zę jeśli ja zadeklaruje się że jestem narodowości niemieckiej to jeszcze nie oznacza, że jest tak faktycznie. Wiem, i to z bezpośrednich relacji od osób które deklarowały się jako Ślązacy, że cześć z nich zrobiła to w ramach żartu, protestu przeciw aktualnym rządom, czy chęci odróżnienia się od większości. To oczywiście jest kwestia założeń i metodologii, w zależności od przyjętych kryteriów liczba "Górnoślązaków" będzie różna. Tak jak nie istnieje jeden język śląski.
                • pieronski_hanys Re: z tą samorządnością jednak coś nie tak 29.12.10, 15:16
                  Obecne województwo śląskie to żadnej mierze nie jest Górny Śląsk! To województwo małopolsko-górnośląskie, z czego ziemie małopolskie stanowią większość.

                  Co do Ślązaków ze spisu z 2002 roku, ponad 90% to autochtoni, którzy poczuli to co ja - jesteśmy narodem. 9 % to zapewne Ślązacy-krzoki, którzy tu przybyli i utożsamili się z regionem. A jeden procent to ci, którzy dla żartu czy w ramach buntu odcięli się od polskości (czemu się nie dziwię, obserwując życie polityczne i społeczne).

                  Stosowanie takich sztuczek, mających na celu zaniżenie liczby ludności narodu śląskiego, nie ma sensu.
                  • Gość: prawnik Re: z tą samorządnością jednak coś nie tak IP: 192.168.2.* 29.12.10, 15:58
                    Po raz kolejny powtarzam, wiem że województwo Ślaskie to nie Śląsk czy też Górny Śląsk. Sztuczek mających na celu zaniżanie liczb też nie stosuje, natomiast wyrażam wątpliwości co do wiarygodności wyników spisu. Ciekaw jestem za to na jakiej podstawie Pan posługuje się konkretnymi wartościami procentowymi. robił Pan badania grupy deklarującej narodowość śląską, czy tez ro spekulacje zwykłe? Swoja drogą, szkoda że głos Ślązaków to głownie RAŚ. Czy nie stać Ślązaków na to bo mówić innym silniejszym głosem?
                    • pieronski_hanys Re: z tą samorządnością jednak coś nie tak 29.12.10, 20:52
                      Oczywiście to spekulacje, sądzę, że oddające stan rzeczywisty, być może nieco zawyżone.

                      Jeśli chodzi o Ślązaków, nie warto kierować się tutaj tylko kryterium etnicznym. Często bywa tak, że lepszym "Ślązakiem" jest osoba, której dziadkowie pojawili się na Górnym lub Dolnym Śląsku przed lub po II wojnie światowej, a obecnie działa na rzecz krzewienia (wszelkiej) wiedzy nt. Śląska. Nawiasem mówiąc, sporo działaczy RAŚ to etniczni Polacy, dr Gorzelik ze strony jednego z rodziców jest Polakiem, ze strony drugiego - Ślązakiem.
                      Ale, jak piszę wyżej, etniczność nie ma aż takiego znaczenia. Jak to ładnie ktoś z RAŚ określił: bycie Ślązakiem to stan ducha. Nie liczą się geny, czy drzewo genealogiczne, a przywiązanie do Śląska i działanie na rzecz pokazywania pozytywnych stron tej krainy, krzewienie wiedzy na jej temat.

                      Osobiście cieszę się, że głosem Ślązaków jest RAŚ. Wie Pan dlaczego? Bo z jednej strony mamy kierujący się w stronę negatywnie rozumianego polskiego nacjonalizmu, Ruch Obywatelski Polski Śląsk, a z drugiej Śląski Ruch Separatystyczny. Wolę zdrowy środek.
                      Poza tym w RAŚ działa sporo osób, które nie boją się wielokulturowego - w tym i polskiego, choć mniejszego, niż sugerują działacze ROPŚ - dziedzictwa Górnego Śląska, dbają o nie, pielęgnują je. Jedni o fizyczne pozostałości dziedzictwa, jak eks-mkz Rudy Śląskiej i obecny miejski konserwator zabytków Chorzowa, radny sejmiku śląskiego dr inż. Henryk Mercik, inni o duchowe, jak historyk sztuki dr Gorzelik czy współorganizujący Górnośląskie Dni Dziedzictwa Karol Sikora. Jest i wielu innych. Są to ludzie wykształceni, oddani Górnemu Śląskowi.

                      Są inni, ale to pojedyncze nazwiska. Widząc, co roi ROPŚ i ŚRS (a raczej - co chcieliby robić, bo jedni otwarcie chcą odłączyć Śląsk od Polski - zostali zdelegalizowani, a drudzy nie robią nic, poza krytykowaniem RAŚ) oraz brak działań ze strony Związku Górnośląskiego, nie dziwi mnie poparcie dla RAŚ, nawet ze strony etnicznych Polaków - młodych, energicznych, wykształconych.
                      • Gość: prawnik Re: z tą samorządnością jednak coś nie tak IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.12.10, 10:43
                        Cóż ocenę Panów Gorzelika i Mercika mam nieco odmienną. zwłaszcza tego ostatniego, bo sam ma sporo na sumieniu w zakresie ochrony zabytków, a teraz kreuje się na pierwszego obrońcę zabytków w województwie. A co do pozostałych wymienionych przez Pana organizacji, z wyjątkiem związku Górnośląskiego, który jednak zajmuje się nieco innymi sprawami, to o ich sile świadczy to, że nawet o nich nie słyszałem:))
                        • pieronski_hanys Re: z tą samorządnością jednak coś nie tak 30.12.10, 13:10
                          Ruch Obywatelski Polska Śląsk to "opozycja" RAŚ. Piszę w cudzysłowiu, bo żadna z niej opozycja. Ich działalność ogranicza się do negowania działań RAŚ na facebooku, podkreślania polskiego dziedzictwa kulturowego Śląska i niezauważania czeskiego, morawskiego, austriackiego i germańskiego.

                          Śląski Ruch Separatystyczny prowadził (w czasie przeszłym, bo już jest zdelegalizowany) działania, które są, niesłusznie, przypisywane RAŚ, czyli dążył do secesji Górnego Śląska z Polski.

                          RAŚ w tym kontekście jest zdrowym środkiem, w XXI. wieku podążył w kierunku młodych i energicznych ludzi (Polaków, Ślązaków, osób każdej narodowości), społeczeństwa obywatelskiego i zdrowego regionalizmu. Nikt nie jest nieskazitelny, ale ciekawszego ruchu społeczno-politycznego w tej chwili na Górnym Śląsku nie ma.
    • Gość: opt Cudowne romnożenie IP: *.150.155.217.internetia.net.pl 28.12.10, 15:31
      Kiedyś bez komputerów 900 pracowników wojewody zarządzało wojeww. od Częstochowy po Bielsko, a teraz poprzez różne pseudoreformy nastąpiło cudowne rozmrożenie urzędasów 900 w gmachu UW, 600 w gmachu związków zawodowych, no i jeszcze rózne filie i delegatury w Częstochowie, Bielsku ,Raciborzu, Rybniku, Sosnowcu.....A kompetencje,kto na to zwraca uwagę, jak "w iscie amerykańskim stylu można awansować" sekretareczkę na dyrektora generalnego urzędu- kpina historii biurokratyzmu.
      • pieronski_hanys Re: Cudowne romnożenie 28.12.10, 15:47
        To konsekwencje przyjęcia unitarnego, zamiast regionalnego modelu państwa. Im bardziej scentralizowana władza, tym trudniej ją kontrolować.

        W wypadku regionalizmu, relacje są bardziej przejrzyste. Jest rząd regionalny, jest rząd centralny, relacje między nimi są jasne. W tej chwili władza centralna jest zdublowana - są reprezentanci w centrali i jest też "szpieg"-reprezentant centrali w regionie, czego konsekwencją jest podwojenie stanowisk. W wypadku regionalizmu, stanowisk byłoby dwa razy mniej.
        • Gość: prawnik Regionalizm?:)) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.12.10, 17:46
          Jaki regionalizm? Polacy nie dorośli nawet jeszcze do idei społeczności lokalnych, co pokazuje frekwencja w wyborach samorządowych. Najpierw musimy pokazać ze interesuje na los naszej "małej ojczyzny" a potem dopiero walczyć o zwiększenie jej roli. Co z tego zę stworzymy regiony jeśli ich losem interesować się będzie 25%-30% mieszkańców. Nauczmy się jeździć najpierw na rowerze, zanim zażądamy kluczyków do samochodu wyścigowego.
          • veneziano społeczności lokalne? 28.12.10, 18:35
            problem w tym,że kluczyków do samochodu wyścigowego nie żąda społeczeństwo, a ci którzy widzą się w roli kierowcy...
          • pieronski_hanys Re: Regionalizm?:)) 28.12.10, 21:09
            A co za różnica, czy 25-30% będzie uczestniczyć w wyborach unitarnego, czy regionalnego państwa?

            To polityka ma wpływać na społeczeństwo, nie odwrotnie. Gdyby zachodnie społeczeństwa (Włochy, Wielka Brytania, Hiszpania, Portugalia, Niemcy, USA) czekały aż "społeczeństwo dojrzeje", nigdy nie wprowadziliby żadnych reform.

            Po to jest polityka, by wpływać na społeczeństwo.

            Politykom czekającym na ruchy społeczne zalezy tylko na ciepłych posadkach i stołkach.

            Potrzebna jest zmiana.
            • Gość: prawnik Re: Regionalizm?:)) IP: *.dynamic.chello.pl 28.12.10, 22:23
              Społeczeństwo lokalne powstaje od dołu, nie od góry. Najpierw musi istnieć silna wieź lokalna, poczucie istnienia "małej ojczyzny" i wola społeczności by działać na jej rzecz. Jeśli tego hanysie nie rozumiesz, to poczytaj trochę na ten temat. Państwa zachodnie, o których wspominasz to właśnie państwa wspólnot lokalnych o wieloletnich tradycjach, silne politycznie itd. ze świadomymi mieszkańcami. U nas tego nie ma, do tego musimy dojrzeć. Narzędzia prawne są. Referenda, inicjatywy uchwałodawcze mieszkańców itd. tyle, ze nie czujemy potrzeby z nich korzystać. Ilu wójtów, burmistrzów czy prezydentów w całej Polsce mieszkańcy odwołali w referendum? jednostki. tylko w kilkunastu przypadkach w referendum uczestniczyło wystarczająco dużo mieszkańców by były one w ogóle ważne, mimo ze próg jest bardzo niski.W niejednej gminie wystarczyło kilkanaście głosów by zostać radnym tak "bardzo" Polacy chcą silnego samorządu lokalnego...Wysadzić polityków ze stołków? jestem za! tyle, że na koniec większość głosuje za tym co jest, bo to zna, a reszta nie głosuje "bo i tak nic nie zmienimy"
              • Gość: tomek Re: Regionalizm?:)) IP: *.siec2000.pl 29.12.10, 00:43
                Wspólnocie lokalnej odebrano, wzniesiony z lokalnych środków, gmach lokalnego Sejmu. Zrobiono to nie po to, żeby tą wspólnotę umocnić, tylko żeby ja osłabić. Kto szczerze, bez faryzeuszostwa, mówi o potrzebie umocnienia wspólnoty i lokalnych więzi, ten nie może popierać zawłaszczania żadnej własności lokalnej społeczności, a zwłaszcza obiektów lokalnej samorządności.
                • Gość: prawnik Re: Regionalizm?:)) IP: 192.168.2.* 29.12.10, 08:12
                  Tylko czy ja, w którymś miejscu poparłem takie działania? może jakiś cytat? Wskazałem natomiast na bezsensowność i koszta przeprowadzki. Poza tym kwestia budynku to temat zastępczy. A akcji społeczności lokalnej nawet w temacie zastępczym nie widzę, poza RASiem i paroma jednostkami, a to tylko niewielka cześć lokalnej społeczności.
                  • pieronski_hanys Re: Regionalizm?:)) 29.12.10, 08:39
                    Nie przeprowadzka, a wyprowadzka!.

                    Organy centralne w centrali, w regionach - rządy regionalne, związane umowami z centralnym, oprowadzające mniejszą część podatków i rządzące swoimi pieniędzmi i zasobami u siebie. Kompetencje wojewody powinien przejąć marszałek i jego ludzie. Nikt nie będzie musiał nigdzie chodzić.

                    Właśnie o to chodzi w regionach autonomicznych - o uszczuplenie administracji państwowej i większą przejrzystość. W tej chwili jest tak, że ktoś tam z centrali zarabia na tym, że rządzi nami tutaj (wojewoda i podwładni), co jest absurdem. Każdy powinien być panem u siebie. Administracja centralna służy jedynie nabiciu kabz polityków, a nie rozwojowi regionu.
                    • Gość: prawnik Re: Regionalizm?:)) IP: 192.168.2.* 29.12.10, 12:40
                      a jakieś konkretne przykłady poza zwykłą demagogią?
                      • pieronski_hanys Re: Regionalizm?:)) 29.12.10, 15:19
                        Stany Zjednoczone Ameryki Północnej.

                        Poza tym w mniejszym stopniu - wszystkie poza Francją państwa Europy Zachodniej: Królestwo Hiszpanii, Kraj Basków i Katalonia, Republika Federalna Niemiec i jej landy, Wielka Brytania i Anglia, Szkocja, Walia i Irlandia Północna, Włochy, Belgia, Szwajcaria, Holandia i ich regiony autonomiczne.

                        Ale przede wszystkim USA i jej stany.



                        Poza tym - czy Polska zawsze musi kogoś kopiować, nie może wprowadzić swojego sposoby zarządzania administracją?
                        • Gość: prawnik Re: Regionalizm?:)) IP: 192.168.2.* 29.12.10, 16:08
                          We wszystkich tych krajach najpierw były silne regiony, nie odwrotnie. A kopiować nie musimy, zwłaszcza zę zwykle robimy to źle albo za późno. Przykładem choćby skopiowanie francuskiego systemu oświaty z gimnazjami, chwilę przed jego likwidacją we Francji. Tam doszli do wniosku, ze to się nie sprawdza, ale my musieliśmy się przekonać jak zwykle na własnych błędach. A co do regionalizmów innej drogi nie ma, społeczności lokalnej nie da stworzyć się odgórnie, bez poczucia wspólnoty i utożsamiania się z regionem nawet najbardziej otwarty system państwowy nic nie da. I nie ma tu co teoretyzować. Mnie Pan odsyła do map, a sam stroni widać od lektury książek.

                          A co do Stanów, to darujmy sobie. Do stanów nie można porównywać żadnego kraju, gdyż USA to wyjątkowy eksperyment i zjawisko niepowtarzalne.
                          • pieronski_hanys Re: Regionalizm?:)) 29.12.10, 20:34

                            Na wstępie chciałem serdecznie podziękować za uprzejmą i treściwą wymianę zdań - mimo różnic, co zdarza mi się bodajże po raz drugi na forum gazeta.pl.

                            Region górnośląski jest silny, tyle że rozbity, a Górnoślązacy są ukryci, choć jest nas znacznie więcej, niż Pan przypuszcza. Rozbity pomiędzy cztery regiony administracyjne: dwa w Rzeczpospolitej Polskiej (woj. opolskie i śląskie) i dwa w Republice Czeskiej (kraj ołomuniecki i morawsko-śląski). A Górnoślązacy ukryci, bo przez cały okres PRLu i stan wojenny, jako inni, wywodzący się z innych, niż Polska centralna tradycji (czeskich, austriackich, morawskich, niemiecko-germańskich, a nade wszystko: śląskich), a nawet już w drugiej połowie lat 20. II RP (działania obozów Piłsudskiego i Grażyńskiego) - byli marginalizowani, deportowani lub polonizowani.
                            Planowane są tutaj różne inicjatywy w celu zjednoczenia regionu Górnego Śląska, m. in. utworzenie województwa górnośląskiego - proszę poczytać: www.gornoslaskie.pl/. Idea słuszna, dobry punkt wyjścia, a punkt wyjścia, bo osobiście nie widzę sensu, by wyrzucać Zagłebie Dąbrowskie poza województwo górnośląskie. Przecież są to tereny przygraniczne, znajdowały się w granicach Górnego Śląska na przestrzeni dziejów, a poza tym Zagłębie Dąbr. wiąże z Górnym Śląskiem gospodarka. Co innego okręg częstochowski czy żywiecki, które wyraźnie - gospodarczo i kulturowo - odstają od Górnego Śląska (nie są lepsze, czy gorsze, po prostu inne).

                            Górny Śląsk to silny region, wbrew stereotypom. GOP to drugi po Warszawie, a czasem pierwszy najbogatszy, dostarczający największej ilości podatków obszar miejski w Polsce. W rankingu Przekroju Katowice (w domyśle: okręg katowicki) są, zaraz po Gdyni, najlepszym miastem do życia w Polsce. Powiat cieszyński z Bielskiem, okręg rybnicko-raciborski i Opole to też miejsca z klimatem i potencjałem. Świadomość Ślązaków się budzi i jako największa mniejszość etniczna w Polsce powinniśmy pokazać innym regionom alternatywę wobec unitarnego modelu państwa. Wszystkie regiony powinny mieć więcej władzy, wyróżnienie jednego nie ma sensu, jest niesprawiedliwe.

                            Nie stronię od lektury książek, ale też zalecam precyzję wypowiedzi, jeśli chodzi o regiony administracyjne i geograficzne.

                            Jeśli chodzi o USA - czemu nie czerpać z dobrych wzorców?



                            Jeśli chodzi o Francję, związki Polski z Francją są, jak wiemy, znacznie dłuższe. Wiele tradycji, nawet tradycje romantyczne są w wypadku Polski i Francji bardzo podobne.
                            Ciekawe są związki pomiędzy Polską, Górnym Śląskiem, a Francją. Gdy w Wersalu zadecydowano za Górnoślązaków w jaki sposób ma się odbywać plebiscyt na Górnym Śląsku, Francja silnie popierała takie rozwiązania, by jak najwięcej górnośląskich gmin znalazło się w Polsce. Jak się później okazało - nie działo się to bezinteresownie. Działająca w latach 1922-1939 spółka Skarboferm dawała Francji szczególne uprawnienia na terenie polskiej części Górnego Śląska, Francuzi byli, mówiąc wprost, udziałowcami, którzy zarobili na tym, że Górnośląski Region Przemysłowy (wtedy jeszcze tak nie nazywany) znalazł się w większości w Polsce.

                            • Gość: prawnik Re: Regionalizm?:)) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.12.10, 10:54
                              Ja również za dyskusję dziękuję. Zwykle się ograniczam do jednej czy 2 wypowiedzi. Tu mnie jednak wciągnęło:)) Istotnie wyraziłem się nieco nieprecyzyjnie, specyfika pracy, zakładam zwykle, że 2 osoba wie co mam na myśli:)) A co do USA to nie jest dobry przykład jest o tyle zły, zę nie jest to państwo regionów, tylko twór federalny złożony z wielu samodzielnych wczęśniej państw.
                              • pieronski_hanys Re: Regionalizm?:)) 30.12.10, 15:35
                                Śląsk do XX wieku był osobnym krajem z cechami państwowości:

                                - przed XIV wiekiem Śląsk Dzielnicowy w Polsce Dzielnicowej i poza nią
                                -od XIV do XVIII wieku (a tzw. Śląsk Austracki do XX wieku) w ramach Królestwa Bohemii kraj śląski z własnym parlamentem: Śląskiem Sejmem Stanowym, pozostałe dwa kraje Królestwa Czech to: Czechy i Morawy
                                -od XVIII do XX wieku na tzw. Śląsku Austriackim (południowa część Górnego Śląska) działał jeszcze Sejm Ziemi Śląskiej,
                                -od XVIII do XX wieku na tzw. Śląsku Pruskim istniał osobny land z własnym ministerstwem: Provintz Schlesien/Prowincją Śląską (Górny i Dolny Śląsk),
                                -w XXleciu międzywojennym w II Rzeczpospolitej Polskiej istniało autonomiczne województwo śląskie z własnym parlamentem: sejmem śląskim,
                                -w tym samym czasie Republika Weimarska zwiększyła rangę Górnego Śląska, tworząc Provintz Oberschlesien/Prowincję Górnośląską (do XX wieku cały Śląsk był Prowincją podzieloną na Rejencje: Opolska, Wrocławską i Legnicką.

                                Zatem porównanie do USA, które jest tworem federalnym, złożonym z wielu samodzielnych wcześniej państw, nie do końca jest błędne. Tutaj mamy Śląsk, który był osobnym krajem i miał cechy państwowości jako wzór do naśladowania dla pozostałych regionów III Rzeczpospolitej Polskiej.
        • Gość: aha444 Re: Cudowne romnożenie IP: *.welnowiec.net 28.12.10, 19:49
          Ale "rząd regionalny" musi mieć jakieś terytorium i jakieś jego granice - a twoje brednie za bardzo pachną "Jugosławią" ... i dlatego właśnie jesteś IDIOTĄ ...
          • pieronski_hanys Re: Cudowne romnożenie 28.12.10, 21:06
            Idiotów proszę szukać w lustrze.

            W rodzinie radzę poszukać kogoś, kto wie cokolwiek o dobrym wychowaniu, kulturze, po naszymu - kindersztubie.

            A w bibliotekach atlasu krain geohistorycznych Europy i znaleźć Górny Śląsk (tereny województw opolskiego, połowa śląskiego, w Czechach: kraj morawsko-śląski i część kraju ołomunieckiego). Bywa Pan w bibliotekach, czy tylko na forach gazety, gdzie frustracja zmarnowanym życiem ma ujście?
            Nowa wiedza zawsze się przyda.
    • Gość: M Wojewodo, oddaj marszałkowi gmach Sejmu Śląskiego IP: 81.219.121.* 28.12.10, 18:35
      Takie komentarze warto czytać. Pozdrowienia dla prawnika!!
    • Gość: taro2010 Wojewodo, oddaj marszałkowi gmach Sejmu Śląskiego IP: *.xdsl.centertel.pl 28.12.10, 19:09
      Najważniejsze, że wojewoda znowu w mediach zaistniał....
    • Gość: gość Wojewodo, oddaj marszałkowi gmach Sejmu Śląskiego IP: *.adsl.inetia.pl 28.12.10, 19:26
      Ktoś tu zapomniał, że budynek przy Jagiellońskiej jest konsekwencją uchwały Sejmu Śląskiego o jego budowie zarówno dla Sejmu Śląskiego ( władzy ustawodawczej ) jak i Śląskiej Rady Wojewódzkiej ( władzy wykonawczej ) - w tym właśnie celu zakupiono parcelę przy Jagiellońskiej i Ligonia. Dawną siedzibą sejmu i urzędu była siedziba dzisiejszej Akademii Muzycznej i to właśnie te dwa organy wspólnie podjęły inicjatywę przeniesienia się do dzisiejszego budynku urzędu. Skoro już w budynku przy ul. Wojewódzkiej swoją służbę rozpoczął pierwszy Wojewoda Śląski w którym funkcjonował wspólnie z Sejmem Śląskim to dlaczego dzisiaj Wojewoda ma oddać budynek przy Jagielońskiej tak sobie Marszałkowi. Poza tym ówczesny Sejm Śląski to nie dzisiejszy sejmik samorządu województwa.
    • Gość: Janek Wojewodo, oddaj marszałkowi gmach Sejmu Śląskiego IP: 81.15.191.* 28.12.10, 21:41
      biurokratów rozgonić na cztery wiatry, molocha wyburzyć, a władze wojewodzkie przenieśc do Gliwic a Katowice niech sobie zostana centrum gospodarczym
      • Gość: prawnik Re: Wojewodo, oddaj marszałkowi gmach Sejmu Śląsk IP: *.dynamic.chello.pl 28.12.10, 22:26
        I nie będzie Urzędu Wojewódzkiego ani Urzędu Marszałkowskiego, nie będzie sporów, nic już nie będzie.... www.youtube.com/watch?v=TaOeGBUXMF8 pamietacie Kononowicza???
    • madam81w Urząd Wojewódzki, żaden sejm śląski 28.12.10, 22:58
      Przypominam RAS-istom, że ten budynek powstały z inicjatywy wielkiego Polaka-ślązaka Wojewody Michała Grażyńskiego, jest własnością Państwa Polskiego i jako taki jest naturalną siedzibą dla urzędowania przedstawiciela Państwa Polskiego w terenie (dzielnicy śląskiej) czyli wojewody, a nie "marszałka". Czyżby Gorzelnikowi po ledwie paru wizytach w roli "wicemarszałka" w tym symbolu Polskości wzniesionym z inicjatywy Wojewody Grażyńskiego zamarzyły się Polskie marmury stanowiące wystrój Urzędu wojewódzkiego? Czy też może planuje zdjęcie Polskiej Flagi powiewającej nad tym budynkiem i zastąpienie ją "fanom ślunsko"?
      Najpierw ZPiT "Śląsk" teraz to... od początku brzydko mi pachniało dopuszczanie separatystów spod znaku "raś" do władzy...
    • schlesien4000 Re: Wojewodo, oddaj marszałkowi gmach Sejmu Śląsk 29.12.10, 01:26
      Autonomia, parlament śląski, skarb śląski
    • adam81w Wojewodo, oddaj marszałkowi gmach Sejmu Śląskiego 29.12.10, 04:32
      Nie skłócaj wojewody (organ rządu) z marszałkiem. Obaj mają praktycznie takie same cele tylko na innym poziomie i dobrze, że to jest tak urządzone. Unitarne, zdecentralizowane.
      • Gość: H Re: Wojewodo, oddaj marszałkowi gmach Sejmu Śląsk IP: *.centertel.pl 29.12.10, 06:17
        Budynek powinien przejąć uszok. Ponieważ budynek jest niefunkcjonalny i za duży,wymaga remontu , wyburzy go i postawi na tym miejscu następną vaginę. I wszyscy będą zadowoleni.
    • Gość: Sołtys Wojewodo, oddaj marszałkowi gmach Sejmu Śląskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.10, 15:46
      Kto jak kto ale dwaj urzędnicy z Platformy się wcześniej czy później dogadają jak Grzesiek z Mirem i Zbychem. Łaczy ich przecież wspólny biznes:-)
    • jacgg Wojewodo, oddaj marszałkowi gmach Sejmu Śląskiego 30.12.10, 01:48
      Proponowałbym skupić się na możliwym do zrealizowania celu dokonania splitu województwa opolskiego i tzw. województwa śląskiego w jedno województwo górnośląskie (ten postulat absolutnie nie był ani pomysłem RAŚ-istów, ani nie mają oni monopolu na tą ideę - takie województwo przewidywał pierwotny projekt reformy administracyjnej premiera J. Buzka, co zawetował ówczesny prezydent A. Kwaśniewski - starając się zapewnić poparcie SLD w najbliższych wyborach w różnych miejscach kraju, żerującego na populizmie oraz obawach lokalnych biurokratów i działaczy rozmaitej maści przed redukcją stołków oraz wpływów).

      Wtenczas wojewoda pozostanie w Opolu jako wojewoda górnośląski, a wojewoda katowicki po prostu zniknie. Jego papiery przeniesie się do Opola. Split stanie się okazją do znaczącej redukcji zbędnych etatów oraz krytycznej rewizji, reformy całego tego, tradycyjnie w naszym kraju bizantyjskiego urzędu. Sejmik zaś siłą rzeczy, w naturalny sposób obejmie historyczny gmach Sejmu Śląskiego w posiadanie. Powiększony o delegatów z zachodniej części Górnego Śląska. Gmach tak wielki, że być może przynajmniej na jakiś czas np. jeszcze władze Nowych Katowic mogłyby się tam znaleźć?

      Niechże pojawi się wysiłek zmierzający do łączenia tego, co rozbite oraz redukcji bytów rozmnożonych ponad miarę i potrzeby. Zamiast wymyślania tematów poniekąd zastępczych, ponieważ wydaje mi się, że przeciętny obywatel może zasadnie mieć za przeproszeniem w dupie, do którego urzędu należy jakiś gmach, nawet taki przerośnięty.
      • Gość: prawnik Re: Wojewodo, oddaj marszałkowi gmach Sejmu Śląsk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.12.10, 11:00
        pomysł niezły. Natomiast co do przeniesienia władz województwa to raczej odwrotnie z Opola do Katowic. Opole jest malutkim województwem z 2czy 3 większymi miastami. Śląskie jest pdo tym względzie szczególne, bo ma samych miast na prawach powiatu 16. Opole nie ma ani ani zaplecza, ani ludzie by podołać całości nowopowstałego województwa. Poza tym, z całyszm szacunkiem dla Opolan, ale Opole jest jednak trochę na uboczu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka