Dodaj do ulubionych

Pan Jerczynski Dariusz

13.05.04, 18:06
autor najpopularniejszej obecnie na Slasku ksiazki jest czlowiekiem, ktoremu
dobro bije z twarzy.
tak sadze
www.dz.com.pl/
Obserwuj wątek
    • Gość: kropidło Re: Pan Jerczynski Dariusz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.05.04, 21:15
      No widzisz Dariuszku, narobiłeś sobie 39 milionów wrogów w Polsce (plus ileś
      tam za granicą), bo im napisałeś prawdę.

      Musisz wiedzieć, że Polacy nie lubią prawdy, tak ja diabeł nie lubi swięconej
      wody!
      • grba Re: Pan Jerczynski Dariusz 13.05.04, 21:20
        Gość portalu: kropidło napisał(a):

        > No widzisz Dariuszku, narobiłeś sobie 39 milionów wrogów w Polsce (plus ileś
        > tam za granicą), bo im napisałeś prawdę.
        >
        > Musisz wiedzieć, że Polacy nie lubią prawdy, tak ja diabeł nie lubi swięconej
        > wody!


        Jego dzieło to pismo święte, śląski koran, prawda objawiona. Krytykować
        nielzia, nienada!

        • arnold7 Re: Pan Jerczynski Dariusz 13.05.04, 21:24
          grba napisał:

          > Gość portalu: kropidło napisał(a):
          >
          > > No widzisz Dariuszku, narobiłeś sobie 39 milionów wrogów w Polsce (plus il
          > eś
          > > tam za granicą), bo im napisałeś prawdę.
          > >
          > > Musisz wiedzieć, że Polacy nie lubią prawdy, tak ja diabeł nie lubi swięco
          > nej
          > > wody!
          >
          >
          > Jego dzieło to pismo święte, śląski koran, prawda objawiona. Krytykować
          > nielzia, nienada!
          >

          Krytykowac nalezy, ale konkretnie, bez ogladania sie na dziennikarskie slogany.
          Sam mam kilka zastrzezen do ksiazki Jerczynskiego.

          Pyrsk!
          • grba Re: Pan Jerczynski Dariusz 13.05.04, 21:26
            arnold7 napisał:

            > grba napisał:
            >
            > > Gość portalu: kropidło napisał(a):
            > >
            > > > No widzisz Dariuszku, narobiłeś sobie 39 milionów wrogów w Polsce (pl
            > us il
            > > eś
            > > > tam za granicą), bo im napisałeś prawdę.
            > > >
            > > > Musisz wiedzieć, że Polacy nie lubią prawdy, tak ja diabeł nie lubi s
            > więco
            > > nej
            > > > wody!
            > >
            > >
            > > Jego dzieło to pismo święte, śląski koran, prawda objawiona. Krytykować
            > > nielzia, nienada!
            > >
            >
            > Krytykowac nalezy, ale konkretnie, bez ogladania sie na dziennikarskie
            slogany.
            > Sam mam kilka zastrzezen do ksiazki Jerczynskiego.
            >
            > Pyrsk!
            >
            >
            >
            Napisz jakie.
            grba
            • Gość: a Re: Pan Jerczynski Dariusz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.04, 21:34
              a
              • Gość: rops9 Re: Pan Jerczynski Dariusz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.04, 21:36
                Myślałem że 1 kwietnia już był...
                A tu proszę.
                Ale może wreszcie ktoś zareaguje na antypolskie hece RAŚ i ZLNŚ.
                I je osądzi.
                • Gość: dej sie pokój Re: Pan Jerczynski Dariusz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.05.04, 21:42
                  "raps" stracióu hut (kapelusz) nómer "9" go mo?
                • slezan Re: Pan Jerczynski Dariusz 13.05.04, 21:45
                  Jestem w stanie wyobrazić sobie, że autor książki nazywa się Raś, ale Zlnś? Bez
                  samogłosek?
                  • Gość: rops9 Re: Pan Jerczynski Dariusz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.04, 21:51
                    Dowcip równy intelektowi.
                    • slezan Re: Pan Jerczynski Dariusz 13.05.04, 21:59
                      Nie dyskutuję z Einsteinem - po co się wysilać?
                      • Gość: rops9 Re: Pan Jerczynski Dariusz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.04, 22:12
                        Patrz, a nawet mimo to kiepsko Ci idzie.
                  • Gość: Pioter Re: Pan Jerczynski Dariusz IP: *.wozniki.sdi.tpnet.pl 12.08.04, 10:07
                    slezan napisał:

                    > Jestem w stanie wyobrazić sobie, że autor książki nazywa się Raś, ale Zlnś?
                    Bez
                    >
                    > samogłosek?

                    Właściwie to Zlnš (to z czeskiego)
            • arnold7 Re: Pan Jerczynski Dariusz 13.05.04, 22:20
              grba napisał:

              > arnold7 napisał:
              >
              > > grba napisał:
              > >
              > > > Gość portalu: kropidło napisał(a):
              > > >
              > > > > No widzisz Dariuszku, narobiłeś sobie 39 milionów wrogów w Polsc
              > e (pl
              > > us il
              > > > eś
              > > > > tam za granicą), bo im napisałeś prawdę.
              > > > >
              > > > > Musisz wiedzieć, że Polacy nie lubią prawdy, tak ja diabeł nie l
              > ubi s
              > > więco
              > > > nej
              > > > > wody!
              > > >
              > > >
              > > > Jego dzieło to pismo święte, śląski koran, prawda objawiona. Krytykow
              > ać
              > > > nielzia, nienada!
              > > >
              > >
              > > Krytykowac nalezy, ale konkretnie, bez ogladania sie na dziennikarskie
              > slogany.
              > > Sam mam kilka zastrzezen do ksiazki Jerczynskiego.
              > >
              > > Pyrsk!
              > >
              > >
              > >
              > Napisz jakie.
              > grba

              Kilka, a pierwszy z nich jest taki, ze nie napisal chyba ani jednego dobrego
              slowa o Polakach. A to mi sie nie podoba, bo wielu Polakow to przyzwoici i
              normalni ludzie, tak jak na tym forum Settembrini, Bolek, Olo z Dabrowy G.,
              Wroclawczyk, Meg z Gliwic, ekipa od waskotorowki z Bytomia i wielu innych.

              Pyrsk!
              • bolek5 Re: Pan Jerczynski Dariusz 13.05.04, 22:33
                Witam!

                arnold7 napisał:


                > Kilka, a pierwszy z nich jest taki, ze nie napisal chyba ani jednego dobrego
                > slowa o Polakach. A to mi sie nie podoba, bo wielu Polakow to przyzwoici i
                > normalni ludzie, tak jak na tym forum Settembrini, Bolek, Olo z Dabrowy G.,
                > Wroclawczyk, Meg z Gliwic, ekipa od waskotorowki z Bytomia i wielu innych.

                Pisząc swój elaborat nie zauważyłem, ze już mi udzieliłeś odpowiedzi. No i
                dziękuję za zaliczenie mnie do grona przyzwoitych i normalnych ludzi. Pochwalę
                się żonie. Ona mi często mówi, że ja jestem nienormalny ;)

                Pozdrawiam

                Bolek
                • arnold7 Re: Pan Jerczynski Dariusz 13.05.04, 22:39
                  bolek5 napisał:

                  > Witam!
                  >
                  > arnold7 napisał:
                  >
                  >
                  > > Kilka, a pierwszy z nich jest taki, ze nie napisal chyba ani jednego dobre
                  > go
                  > > slowa o Polakach. A to mi sie nie podoba, bo wielu Polakow to przyzwoici i
                  >
                  > > normalni ludzie, tak jak na tym forum Settembrini, Bolek, Olo z Dabrowy G.
                  > ,
                  > > Wroclawczyk, Meg z Gliwic, ekipa od waskotorowki z Bytomia i wielu innych.
                  >
                  >
                  > Pisząc swój elaborat nie zauważyłem, ze już mi udzieliłeś odpowiedzi. No i
                  > dziękuję za zaliczenie mnie do grona przyzwoitych i normalnych ludzi.
                  Pochwalę
                  > się żonie. Ona mi często mówi, że ja jestem nienormalny ;)
                  >
                  > Pozdrawiam
                  >
                  > Bolek

                  Moja tysz, ale to Polka, za to mi sie pieronsko podobo i uoddoubych za nia
                  wszysko, a uona za mie:))

                  Pyrsk!
                  • bolek5 Re: Pan Jerczynski Dariusz 13.05.04, 22:42
                    Witam!

                    arnold7 napisał:

                    > Moja tysz, ale to Polka, za to mi sie pieronsko podobo i uoddoubych za nia
                    > wszysko, a uona za mie:))

                    No popatrz! To mamy coś wspólnego. Moja też jest Polka ;) I też nam ze sobą
                    dobrze. Już dwadzieścia lat.

                    Pozdrawiam

                    Bolek
                    • arnold7 Re: Pan Jerczynski Dariusz 13.05.04, 22:46
                      bolek5 napisał:

                      > Witam!
                      >
                      > arnold7 napisał:
                      >
                      > > Moja tysz, ale to Polka, za to mi sie pieronsko podobo i uoddoubych za nia
                      >
                      > > wszysko, a uona za mie:))
                      >
                      > No popatrz! To mamy coś wspólnego. Moja też jest Polka ;) I też nam ze sobą
                      > dobrze. Już dwadzieścia lat.
                      >
                      > Pozdrawiam
                      >
                      > Bolek

                      My dziepiyro 16:))
                    • Gość: kanarek Re: Pan Jerczynski Dariusz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.05.04, 22:47
                      A "basztardy" jurz tyrz sóm? :-)
                      • arnold7 Re: Pan Jerczynski Dariusz 13.05.04, 22:49
                        Gość portalu: kanarek napisał(a):

                        > A "basztardy" jurz tyrz sóm? :-)

                        A suyszou rzes uo wielokulturowosci normalnyj na Oberschlesien:))?
                        • Gość: temat Re: Pan Jerczynski Dariusz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.04, 12:15
                          Dobro mu bije z twarzy, czy pożyteczna głupota?
          • bolek5 Re: Pan Jerczynski Dariusz 13.05.04, 22:29
            Witam!

            > Krytykowac nalezy, ale konkretnie, bez ogladania sie na dziennikarskie
            slogany.
            > Sam mam kilka zastrzezen do ksiazki Jerczynskiego.
            >
            > Pyrsk!

            Ciekaw jestem Twojej opinii. Kupiłem dzisiaj, kończę czytać o średniowieczu i
            jestem lekko rozczarowany, choć z drugiej strony - spodziewałem się właśnie
            czegoś takiego. Historyk - nawet amator - nie może sobie pozwolić na deklarację
            taką, jaką znalazłem na pierwszej stronie. Autor stwierdza, że jego głównym
            celem jest udowodnienie odrębności kulturowej i politycznej Śląska oraz
            etnicznej - Ślązaków i zaraz z rozbrajającą szczerością wyznaje: "Udowodnienie
            tego określa wybór faktów, na których skupiłem uwagę". Czyli "Piszę pod tezę i
            dobrze mi z tym". Środki językowe raczej niewyszukane i podporządkowane
            politycznym emocjom. Polscy historycy jeśli już coś wiedzą, to w cudzysłowiu,
            jeżeli podają jakieś dane liczbowe to - w zależności od kontekstu - zaniżone
            lub zawyżone, jeżeli piszą to tendencyjnie. Jednocześnie np. czeska
            nacjonalistyczna historiografia, która Wielką Morawę najchętniej podciągnęłaby
            pod Bałtyk, jest przyjmowana zupełnie bezkrytycznie. Autorowi zdarzają się
            przedziwne kiksy (np. koronacja Chrobrego dzięki poparciu Ottona III - s. 10) i
            nie stroni od myślenia życzeniowego (śląska korona królewska dla Mieszka
            Plątonogiego). Momentami czułem się wręcz jakbym czytał Ballesta (ten naród
            Śląski u Długosza... ;)). Ogólnie rzecz jest jednak interesująca, bo to inny
            punkt widzenia na naszą historię. Każda zmiana oświetlenia wydobywa z
            oświetlanego przedmiotu nowe szczegóły i wcześniej nie dostrzegane właściwości.
            Tak jest i w tym przypadku. Ale mam wrażenie, że u źródeł tego przedsięwzięcia
            leży taka "wsiowa mechanika". Jedną z mądrości "złotych rączek" jest zasada, że
            jak coś jest przegięte w jedną stronę, to - aby to wyprostować - trzeba to
            jeszcze mocniej przegiąć w stronę przeciwną. Ale w nauce to się raczej nie
            sprawdza. Przegięcie pozostaje przegięciem bez względu na stronę, w którą się
            przegina.

            Pozdrawiam

            Bolek
            • arnold7 Re: Pan Jerczynski Dariusz 13.05.04, 22:34
              bolek5 napisał:

              > Witam!
              >
              > > Krytykowac nalezy, ale konkretnie, bez ogladania sie na dziennikarskie
              > slogany.
              > > Sam mam kilka zastrzezen do ksiazki Jerczynskiego.
              > >
              > > Pyrsk!
              >
              > Ciekaw jestem Twojej opinii. Kupiłem dzisiaj, kończę czytać o średniowieczu i
              > jestem lekko rozczarowany, choć z drugiej strony - spodziewałem się właśnie
              > czegoś takiego. Historyk - nawet amator - nie może sobie pozwolić na
              deklarację
              >
              > taką, jaką znalazłem na pierwszej stronie. Autor stwierdza, że jego głównym
              > celem jest udowodnienie odrębności kulturowej i politycznej Śląska oraz
              > etnicznej - Ślązaków i zaraz z rozbrajającą szczerością
              wyznaje: "Udowodnienie
              > tego określa wybór faktów, na których skupiłem uwagę". Czyli "Piszę pod tezę
              i
              > dobrze mi z tym". Środki językowe raczej niewyszukane i podporządkowane
              > politycznym emocjom. Polscy historycy jeśli już coś wiedzą, to w cudzysłowiu,
              > jeżeli podają jakieś dane liczbowe to - w zależności od kontekstu - zaniżone
              > lub zawyżone, jeżeli piszą to tendencyjnie. Jednocześnie np. czeska
              > nacjonalistyczna historiografia, która Wielką Morawę najchętniej
              podciągnęłaby
              > pod Bałtyk, jest przyjmowana zupełnie bezkrytycznie. Autorowi zdarzają się
              > przedziwne kiksy (np. koronacja Chrobrego dzięki poparciu Ottona III - s. 10)
              i
              >
              > nie stroni od myślenia życzeniowego (śląska korona królewska dla Mieszka
              > Plątonogiego). Momentami czułem się wręcz jakbym czytał Ballesta (ten naród
              > Śląski u Długosza... ;)). Ogólnie rzecz jest jednak interesująca, bo to inny
              > punkt widzenia na naszą historię. Każda zmiana oświetlenia wydobywa z
              > oświetlanego przedmiotu nowe szczegóły i wcześniej nie dostrzegane
              właściwości.
              >
              > Tak jest i w tym przypadku. Ale mam wrażenie, że u źródeł tego
              przedsięwzięcia
              > leży taka "wsiowa mechanika". Jedną z mądrości "złotych rączek" jest zasada,
              że
              >
              > jak coś jest przegięte w jedną stronę, to - aby to wyprostować - trzeba to
              > jeszcze mocniej przegiąć w stronę przeciwną. Ale w nauce to się raczej nie
              > sprawdza. Przegięcie pozostaje przegięciem bez względu na stronę, w którą się
              > przegina.
              >
              > Pozdrawiam
              >
              > Bolek

              Masz racje Bolek, ale zauwaz, ze to jest historyk amator, a przegial nie gorzej
              jak profesjonalni polscy historycy sprzed 1989 roku:)

              Poza tym kilka stron napisal calkiem dobrze...
              • bolek5 Re: Pan Jerczynski Dariusz 13.05.04, 22:46
                Witam!

                arnold7 napisał:

                > Masz racje Bolek, ale zauwaz, ze to jest historyk amator, a przegial nie
                gorzej
                >
                > jak profesjonalni polscy historycy sprzed 1989 roku:)

                Martwi mnie to, że wciąż jest popyt na to przeginanie :(

                > Poza tym kilka stron napisal calkiem dobrze...

                Jeszcze do nich nie doszedłem ;D

                Pozdrawiam

                Bolek
                • arnold7 Re: Pan Jerczynski Dariusz 13.05.04, 22:48
                  bolek5 napisał:

                  > Witam!
                  >
                  > arnold7 napisał:
                  >
                  > > Masz racje Bolek, ale zauwaz, ze to jest historyk amator, a przegial nie
                  > gorzej
                  > >
                  > > jak profesjonalni polscy historycy sprzed 1989 roku:)
                  >
                  > Martwi mnie to, że wciąż jest popyt na to przeginanie :(
                  >
                  > > Poza tym kilka stron napisal calkiem dobrze...
                  >
                  > Jeszcze do nich nie doszedłem ;D
                  >
                  > Pozdrawiam
                  >
                  > Bolek

                  Poczatek XX wieku, oczywiscie interpretacje potrafisz potraktowac jak deszcz:)
            • slezan Re: Pan Jerczynski Dariusz 13.05.04, 22:35
              To przecież propagandowa książeczka, jakich wiele wydawano w PRL i nadal sie
              wydaje, tyle że pisana z punktu widzenia śląskiego nacjonalizmu w jego
              najprymitywniejszej postaci.
              • arnold7 Re: Pan Jerczynski Dariusz 13.05.04, 22:43
                slezan napisał:

                > To przecież propagandowa książeczka, jakich wiele wydawano w PRL i nadal sie
                > wydaje, tyle że pisana z punktu widzenia śląskiego nacjonalizmu w jego
                > najprymitywniejszej postaci.

                Za to pokazuje, jak prymitywnie mozna interpretowac slaska historie, dokladnie
                chyba uczyl sie tego od Polakow (sorry, tych manipulatorow). Mosz recht Slezan,
                ale tako bomba w pysk niykierym oszolomom sie przydo.
              • bolek5 Re: Pan Jerczynski Dariusz 13.05.04, 22:49
                Witam!

                slezan napisał:

                > To przecież propagandowa książeczka, jakich wiele wydawano w PRL i nadal sie
                > wydaje, tyle że pisana z punktu widzenia śląskiego nacjonalizmu w jego
                > najprymitywniejszej postaci.

                Nie bądź taki surowy. Nie znam się na śląskim nacjonaliźmie, ale jeżeli to jest
                jego najgorsza postać, to da się wytrzymać. Chociaż - może jeszcze nie
                doszedłem do najbardziej smakowitych fragmentów.

                Pozdrawiam

                Bolek
                • arnold7 Re: Pan Jerczynski Dariusz 13.05.04, 22:50
                  bolek5 napisał:

                  > Witam!
                  >
                  > slezan napisał:
                  >
                  > > To przecież propagandowa książeczka, jakich wiele wydawano w PRL i nadal s
                  > ie
                  > > wydaje, tyle że pisana z punktu widzenia śląskiego nacjonalizmu w jego
                  > > najprymitywniejszej postaci.
                  >
                  > Nie bądź taki surowy. Nie znam się na śląskim nacjonaliźmie, ale jeżeli to
                  jest
                  >
                  > jego najgorsza postać, to da się wytrzymać. Chociaż - może jeszcze nie
                  > doszedłem do najbardziej smakowitych fragmentów.
                  >
                  > Pozdrawiam
                  >
                  > Bolek

                  Ogolnie nie jest ponizej poziomu Sienkiewicza w trybach bajkowych:))
                  • bolek5 Re: Pan Jerczynski Dariusz 13.05.04, 22:54
                    Witam!

                    arnold7 napisał:

                    > Ogolnie nie jest ponizej poziomu Sienkiewicza w trybach bajkowych:))

                    No to idę czytać dalej do poduszki ;)

                    Pozdrawiam

                    Bolek
                • slezan Re: Pan Jerczynski Dariusz 13.05.04, 22:53
                  Kiedyś naśmiewałem się z oburzonych krytyków pisarstwa pana DJ, bo czepiali się
                  dupereli. Przeczytałem sobie dziś cytaty w gazecie - i to mnie zmroziło.
                  • bolek5 Re: Pan Jerczynski Dariusz 13.05.04, 23:01
                    Witam!

                    slezan napisał:

                    > Przeczytałem sobie dziś cytaty w gazecie - i to mnie zmroziło.

                    Nie wiem o jakich cytatach mówisz. Jak na razie jestem na średniowieczu i
                    spodziewam się prawdziwych smaczków dopiero koło XIX w. Wybiegłem wprzód tylko
                    do początków II-iej wojny. Opinia autora w sprawie odpowiedzialności Polski
                    jest raczej mało wyważona i - powiedziałbym nawet - wredna.

                    Pozdrawiam

                    Bolek
                    • slezan Re: Pan Jerczynski Dariusz 13.05.04, 23:04
                      O tym m.in. mówię. Choć mam o II RP złe zdanie (w tym o traktowaniu mniejszości
                      nrodowych), to jednak to mnie nieco ruszyło.
            • Gość: Pytek Re: Pan Jerczynski Dariusz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.05.04, 22:36
              Trza Wóm bouo przeginać Gyszihta Szlonzka we polsko stróna?

              Szyrzyć Wasze Mity?
              • arnold7 Re: Pan Jerczynski Dariusz 13.05.04, 22:45
                Gość portalu: Pytek napisał(a):

                > Trza Wóm bouo przeginać Gyszihta Szlonzka we polsko stróna?
                >
                > Szyrzyć Wasze Mity?

                Bes to`rz godom - prawa dynamiki dziauajom.

                Ni ma sie co uobrazac na Jerczynskigo - som sie niy wyhodowou.
                • Gość: dobry je! Re: Pan Jerczynski Dariusz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.05.04, 22:51
                  Je po polskich "przyjściach", musi uoderyjaguwać
                  • arnold7 Re: Pan Jerczynski Dariusz 13.05.04, 22:57
                    Gość portalu: dobry je! napisał(a):

                    > Je po polskich "przyjściach", musi uoderyjaguwać

                    Mosz recht, jo to widza tak - Herodot, (...), Kadlubek, Popiolek, Jerczynski,
                    Bahlcke, IV aus Breslau, Davies, Miles Davies, Forum Katowice, Slezan,
                    Berlinska, Piykno Erika, Builder ze Niukastyl i ... i cos moga pedziec, co wiym
                    cosik na tyn tymat. To i tak mauo:))

                    Pyrsk!
                    • arnold7 Re: Pan Jerczynski Dariusz 13.05.04, 22:59
                      Bolek, kaj rzes kupiyu Jerczynskigo?
                      • bolek5 Re: Pan Jerczynski Dariusz 13.05.04, 23:05
                        Witam!

                        arnold7 napisał:

                        > Bolek, kaj rzes kupiyu Jerczynskigo?

                        W Opolu ale szczegółów nie podam, bo podobno w ubiegłym tygodniu prokuratura
                        nakazała tymczasowo wstrzymać sprzedaż. W każdym razie nie jest szeroko
                        dostępna ;)

                        3mcie się! Idę czytać!

                        Pozdrawiam

                        Bolek
                        • Gość: zł Re: Pan Jerczynski Dariusz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.05.04, 23:09
                          Po wjela?
                          • elver.b Re: Pan Jerczynski Dariusz 17.05.04, 10:40
                            Ja bym z checia sprezentowal kilka egzemplarzy naszym szesnastoletnim, bo to na
                            ich poziomie rozwoju :-)))
                            • guder_jan Re: Pan Jerczynski Dariusz 18.05.04, 18:03
                              Panie elver.b, jakie to szlachetne i piekne sprawiac ludziom prezenty!
                              A ksiazkowe - rozwoj kulutry!
                              Wspaniale, wspaniale!
                              Jestem naprawde pod wrazeniem dobroci ludzi, z ktorymi sie tu spotykam!
            • ustrinus Czytałeś Popiołkową Historię Śląska? 20.05.04, 20:51
              Masz rację, Jerczyński pisał swoją książkę pod tezę. Ale pamiętasz
              może "Historię Śląska" zawodowego historyka Kazimierza Popiołka (dwa wydania z
              1972 i 1984). Tu też mamy do czynienia z pisaniem pod tezę, tyle że o polskości
              Śląska. Popiołek nagina fakty na polskość, zaś Jerczyński na śląskość i właśnie
              dlatego ta książka jest tak interesująca.
              Zresztą, jak na historyka amatora jest napisana z niezwykłym polotem i całkiem
              nieźle.
              • bolek5 Re: Czytałeś Popiołkową Historię Śląska? 21.05.04, 08:17
                Witam!

                Nie jestem pewien, ale chyba pisałeś do mnie?

                ustrinus napisał:

                > Masz rację, Jerczyński pisał swoją książkę pod tezę. Ale pamiętasz
                > może "Historię Śląska" zawodowego historyka Kazimierza Popiołka

                Jeżeli nie szanujesz Popiołka za jego "jednostronną metodologię" to i entuzjazm
                dla Jerczyńskiego musisz z tego samego powodu powściągnąć. Chyba, że nie masz
                nic przeciwko przeginaniu jako takiemu, a wkurza Cię tylko to, że niektórzy
                przeginają w kierunku niezgodnym z Twoimi poglądami. Można i tak - tyle, że to
                nie ma już nic wspólnego z historią jako nauką szukającą prawdy. To już jest
                eseistyka służąca politycznym celom. Niech się Jerczyński przestanie
                przedstawiać jako "historyk-amator" a zacznie jako "profesjonalny polityk" i
                wszystko będzie O.K.

                > (...) Popiołek nagina fakty na polskość, zaś Jerczyński na śląskość i właśnie
                >
                > dlatego ta książka jest tak interesująca.

                Na świecie jest mnóstwo książek, które warto znać, ale nie wolno im wierzyć.
                Nie powiem - Jerczyński zwrócił mi uwagę na sprawy, o których wcześniej nie
                wiedziałem, ale najcenniejszym doświadczeniem, jakie wyniosłem z tej lektury
                nie jest wcale nowa wiedza o historii Śląska, lecz możliwość zajrzenia do
                wnętrza "duszy Ślązaka" ;) Teraz więcej rozumiem.

                > Zresztą, jak na historyka amatora jest napisana z niezwykłym polotem i
                całkiem
                > nieźle.

                Jest niewątpliwie napisana z ideową pasją, której autor nawet nie stara się
                ukryć. "Polot" to chyba nieco na wyrost. Metodologicznie wzbudza moje
                wątpliwości właśnie ze względu na tą pasję.

                Pozdrawiam

                Bolek
                • Gość: das Modell Re: Czytałeś Popiołkową Historię Śląska? IP: *.darnet.rybnik.pl 21.05.04, 10:56
                  Bolek piszesz niemal jak selezan czy ty i selezan to przypadkiem nie to samo.

                  Mnie zastanawia cos zupelnie nowego ze po 15 latach pseudo demokracji wciaz
                  mozna zamykac usta osobom wolnomyslicielom, ktorzy pisza inaczej i mysla inaczej
                  niz zostalo to przyjete z prawda objawiona jakiej musielismy doznawac siedzac w
                  szkolnych lawach.
                  W poslce nie ma demokracji a napewno nie jest pelna a juz napewno nie dotyczy
                  Slazakow ktorzy nie moga z niej korzystac.

                  Dziwne ze Liga Polskich rodzion i MW organizacje qwazi faszystowski moga
                  spokojnie funkcjonowac nie nenkane nakazami prokuratorskimi.
                  • bolek5 Re: Czytałeś Popiołkową Historię Śląska? 21.05.04, 11:49
                    Gość portalu: das Modell napisał(a):

                    > Bolek piszesz niemal jak selezan czy ty i selezan to przypadkiem nie to samo.

                    Na pewno nie. Slezan podobno jest kobietą ;DDD

                    > Mnie zastanawia cos zupelnie nowego ze po 15 latach pseudo demokracji wciaz
                    > mozna zamykac usta osobom wolnomyslicielom, ktorzy pisza inaczej i mysla
                    inacze
                    > j
                    > niz zostalo to przyjete z prawda objawiona jakiej musielismy doznawac
                    siedzac
                    > w
                    > szkolnych lawach.
                    > W poslce nie ma demokracji a napewno nie jest pelna a juz napewno nie dotyczy
                    > Slazakow ktorzy nie moga z niej korzystac.

                    Po pierwsze: demokracja sama do Ciebie nie przyjdzie. Ona zabezpiecza możliwość
                    działania tylko tym, którzy działać chcą i nie daje żadnych przywilejów marudom
                    wstrzymującym się od działania "bo i tak gorole na nic nie pozwoloum". Po
                    drugie: wiele zależy od tego, jak Ślązacy chcą korzystać z demokracji. Jeżeli
                    ich celem jest np. zastąpienie w szkołach jednej "prawdy objawionej" inną - to
                    bardzo dobrze, że nie mają takiej możliwości.

                    > Dziwne ze Liga Polskich rodzion i MW organizacje qwazi faszystowski moga
                    > spokojnie funkcjonowac nie nenkane nakazami prokuratorskimi.

                    Po pierwsze: ten prokuratorski nakaz wstrzymania sprzedaży Jerczyńskiego to
                    chyba była plotka. Po drugie: prokuratura zajęła się sprawą nie z urzędu lecz
                    na wniosek obywatela RP (bo pan Ratajczak, choć go obaj nie szanujemy, ma takie
                    same prawa jak my). Ty też możesz składać wnioski do prokuratury w sprawie LPR-
                    u czy Wszechpolaków.

                    Pozdrawiam

                    Bolek
                    • gorol7 Jerczynski pod sad!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 21.05.04, 11:56
                      • bolek5 A niby za co? n/txt 21.05.04, 12:06
                    • Gość: Pytek Re: Czytałeś Popiołkową Historię Śląska? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.04, 14:38
                      "Po drugie: wiele zależy od tego, jak Ślązacy chcą korzystać z demokracji.
                      Jeżeli ich celem jest np. zastąpienie w szkołach jednej "prawdy objawionej"
                      inną - to bardzo dobrze, że nie mają takiej możliwości."

                      Pojakymu sie tak uoo Nous starocie? Czy Moomy na Dymokracyjo smak czy niy.

                      I pojakymu dlo Naszygo "dobro" kcecie zasik cosik zabrooniac'?
                      • bolek5 Re: Czytałeś Popiołkową Historię Śląska? 21.05.04, 17:36
                        Witam!

                        Gość portalu: Pytek napisał(a):

                        > Pojakymu sie tak uoo Nous starocie?

                        Po prawdzie Wasz los jest mi właściwie obojętny. Na szczęście po 89 r.
                        stworzono (to prawda - nie od razu) warunki, dzięki którym każdy może zadbać o
                        siebie sam. Jeżeli ktoś ma z tym kłopoty, współczuję mu, ale nie mam zamiaru
                        podejmować za niego decyzji, które powinny być jego domeną. Jestem prawnikiem a
                        nie politykiem.

                        > I pojakymu dlo Naszygo "dobro" kcecie zasik cosik zabrooniac'?

                        Czy pozwolisz, że wyjaśnię o co mi chodziło w odpowiedzi dla Anity? Jej
                        argumentacja jest bogatsza, więc i moja odpowiedź będzie bardziej wyczerpująca
                        (mam nadzieję ;)).

                        Pozdrawiam

                        Bolek
                    • anita58 Re: Czytałeś Popiołkową Historię Śląska? 21.05.04, 15:01
                      bolek5 napisał:

                      > Po
                      > drugie: wiele zależy od tego, jak Ślązacy chcą korzystać z demokracji. Jeżeli
                      > ich celem jest np. zastąpienie w szkołach jednej "prawdy objawionej" inną -
                      to
                      > bardzo dobrze, że nie mają takiej możliwości.
                      witaj Bolek,
                      tutaj sie z Toba nie do konca zgodze.
                      Piszac "zastąpienie w szkołach jednej "prawdy objawionej" inną - to bardzo
                      dobrze, że nie mają takiej możliwości" pokazujesz, ze sa 2 "prawdy objawione":
                      dobra (to ta nauczana w szkolach) i zla (bez prawa nauczania).
                      Polski punkt widzenia na temat Slaska jest OK, ale slaski punkt widzenia (jakby
                      nie bylo: na wlasne, slaskie sprawy) jest zly.
                      No powiedz sam, jakby sie Polacy czuli, jakby im np. Szwedzi historie pisali,
                      oczywiscie z szwedzkiego punktu widzenia?
                      Jezeli cale pokolenia, miliony ludzi uczylo sie historii wg. tej
                      pierwszej "prawdy" ("odwieczna polskosc Slaska"), to wrecz nalezy pokazac tez
                      ta druga "prawde". Tak dla zdrowia psychicznego spoleczenstwa, bo poznanie
                      drugiej "prawdy" pozwala na wiekszy obiektywizm, zrozumienie drugiej osoby.
                      Natomiast na razie w "prawdach objawionych" mamy zasade "ja moge, ale tobie nie
                      pozwole". Troche dziwna ta demokracja - no nie?
                      pozdrawiam
                      Anita
                      • bolek5 Re: Czytałeś Popiołkową Historię Śląska? 21.05.04, 17:50
                        Witam!

                        anita58 napisała:

                        > Piszac "zastąpienie w szkołach jednej "prawdy objawionej" inną - to bardzo
                        > dobrze, że nie mają takiej możliwości" pokazujesz, ze sa 2 "prawdy
                        objawione":
                        > dobra (to ta nauczana w szkolach) i zla (bez prawa nauczania).
                        > Polski punkt widzenia na temat Slaska jest OK, ale slaski punkt widzenia
                        (jakby
                        >
                        > nie bylo: na wlasne, slaskie sprawy) jest zly.
                        > No powiedz sam, jakby sie Polacy czuli, jakby im np. Szwedzi historie pisali,
                        > oczywiscie z szwedzkiego punktu widzenia?

                        Sugerujesz, że przytrafiło mi się przejęzyczenie freudowskie? ;) Raczej nie.
                        Wszystko, co można mi zarzucić to niezbyt jasny skrót myślowy. Zwróć uwagę, że
                        mój tekst był odpowiedzią na wypowiedź Modella, który bronił Jerczyńskiego jako
                        wolnomyśliciela nękanego przez prokuraturę i walczącego z "prawdami
                        objawionymi" wtłaczanymi siłą śląskim dzieciom w polskich szkołach. Modell
                        wyraźnie zasugerował, że Jerczyńskiego wersja historii to prawda bez żadnych
                        przymiotników i cudzysłowów, bardziej zasługująca na rozpowszechnianie w
                        szkołach niż to, co w nich jest nauczane do tej pory. Mam na temat książki
                        Jerczyńskiego inne zdanie, które na pewno jest Ci znane jeżeli śledzisz to
                        forum. Gdyby Ślązacy postulowali uczynienie z tego eseju historyczno-
                        politycznego podręcznika, to będę protestował, bo nie tędy droga. Czy się to
                        nam podoba czy nie - mamy wspólną przeszłość i jesteśmy skazani na wspólną
                        przyszłość. W tej sytuacji nasze dzieci powinny się wychowywać razem a nie obok
                        siebie.

                        > Jezeli cale pokolenia, miliony ludzi uczylo sie historii wg. tej
                        > pierwszej "prawdy" ("odwieczna polskosc Slaska"), to wrecz nalezy pokazac tez
                        > ta druga "prawde".

                        O.K. - ale nie zastępować jednej "prawdy" inną "prawdą". Taki był sens mojej
                        wypowiedzi.

                        > Tak dla zdrowia psychicznego spoleczenstwa, bo poznanie
                        > drugiej "prawdy" pozwala na wiekszy obiektywizm, zrozumienie drugiej osoby.

                        Jakbym słyszał sam siebie ;) Przecież napisałem wyżej, że książka Jerczyńskiego
                        więcej powiedziała mi o duszy Ślązaka, niż o historii Śląska.

                        Pozdrawiam

                        Bolek
                    • aqua Re: Czytałeś Popiołkową Historię Śląska? 21.05.04, 15:25
                      Z coraz większym zażenowaniem czytam ciebie kolego, piszesz:

                      "Po drugie: wiele zależy od tego, jak Ślązacy chcą korzystać z demokracji.
                      Jeżeli ich celem jest np. zastąpienie w szkołach jednej "prawdy objawionej"
                      inną - to bardzo dobrze, że nie mają takiej możliwości”.

                      Czyżbyś uważał, że historia wykładana w polskich szkołach, na uczelniach, jest
                      tyle samo warta co historie pisane przez Jerczyńskiego. Czyżby dogadywanie się
                      pomiędzy rządami Niemiec i Polski w sprawie podręczników jest nic nie warte, bo
                      to jest tylko zwykła prawda objawiona nie mająca nic wspólnego z całym
                      dorobkiem historiografii. Nie zgadam się z tobą, ściemniasz kolego.
                      • wegweiser Re: Czytałeś Popiołkową Historię Śląska? 21.05.04, 15:31
                        A historię Polski powinni opisywać Ruscy po dogadaniu się ze Szwedami.
                        • aqua Re: Czytałeś Popiołkową Historię Śląska? 21.05.04, 15:48
                          wegweiser napisał:

                          > A historię Polski powinni opisywać Ruscy po dogadaniu się ze Szwedami.

                          Jeśli cię trochę interesuje historia tylko Śląska, to przecież droga wolna,
                          możesz uczyć się prywatnie, w nadgodzinach, z dowolnego podręcznika. Ale jeśli
                          uczysz się w polskiej szkole, to musisz się liczyć z tym, że będziesz uczyć się
                          z polskiego podręcznika.
                      • anita58 Re: Czytałeś Popiołkową Historię Śląska? 21.05.04, 15:39
                        aqua napisał:

                        > Czyżbyś uważał, że historia wykładana w polskich szkołach, na uczelniach,
                        jest
                        > tyle samo warta co historie pisane przez Jerczyńskiego.

                        maly przyklad polskiej wersji historii Slaska:

                        „Popularna encyklopedia powszechna”
                        FOGRA Oficyna Wydawnicza
                        Krakow, ul. Marszalka Jozefa Pilsudskiego 19
                        tom 17, Krakow 1997r. (tak tak, 1997 rok!!!!!!!!)
                        „Slask Gorny – (...) do XX wieku w zaborze pruskim”
                        • psie.pole Re: Czytałeś Popiołkową Historię Śląska? 21.05.04, 15:48
                          Może mieli na myśli Austriaków - nie pomyślałaś ?
                        • aqua Re: Czytałeś Popiołkową Historię Śląska? 21.05.04, 15:53
                          A więc poznajesz historię z „Popularnej encyklopedii powszechnej”? Mogłabyś
                          się wznieść na trochę wyższy poziom.
                          • anita58 Re: Czytałeś Popiołkową Historię Śląska? 21.05.04, 16:38
                            aqua napisał:

                            > A więc poznajesz historię z „Popularnej encyklopedii powszechnej”?
                            > Mogłabyś
                            > się wznieść na trochę wyższy poziom.

                            dobrze wiesz, ze nie o tym mowa.
                            Encyklopedii nie pisza kosmici, a konkretni ludzie, ktorzy gdzies sie uczyli, a
                            moze sami kogos ucza. Bledy w encyklopedii wynikaja najczesciej z bledow nauki.
                            Poza tym, przecietny, dorosly czlowiek by przypomniec sobie jakies wydarzenie,
                            nie siegnie po specjalistyczna ksiazke lecz po encyklopedie. Po to w koncu jest
                            encyklopedia.
                            • aqua Re: Czytałeś Popiołkową Historię Śląska? 21.05.04, 17:19
                              Dziwię się twojej zapiekłości z jaką ścigasz wszelkie, najdrobniejsze błędy,
                              uproszczenia, czy zwykłe pomyłki. Encyklopedia, jak wiesz, wszystko upraszcza,
                              żeby przeciętny człowiek mógł choćby w zarysie poznać jakieś zagadnienie.
                              Uproszczenia sięgają tak daleko, że nawet nie sposób o nich opowiadać. Z haseł
                              w encyklopedii nie da się poznać budowy atomu, samochodu, historii i żadnej
                              praktycznie dziedziny. W zasadzie hasło encyklopedii ma poinformować
                              użytkownika o zjawisku, ale raczej nic więcej. Więcej jest w pracach
                              specjalistycznych. Użycie słowo "zabory" jest wpełni uzasadnione, gdyż w
                              uproszczonej formie pokazuje stan prawny Śląska, na tle pozostałych dzielnic
                              Polski. Jest uzasadnione również tym, że władza niemiecka na Śląsku została
                              osiągnięta zbrojnie, więc Niemcy byli zaborcą i okupantem dla ślązaków, nie
                              inaczej i o tym dobrze wiesz. Przykład ten bardzo dobrze pokazuje jak mało jest
                              woli, ze strony niektórych środowisk, do osiągnięcia porozumienia z Polakami,
                              choćby w zakresie tak drobnej sprawy, chociaż żyjemy we wspólnym domu (czyli
                              Polsce jakby ktoś nie wiedział).

                              Książka pana J. pretenduje wg jego apologetów do miana książki historycznej, z
                              której można dowiedzieć się "prawdy" o historii Śląska, czy prawdziwej historii
                              Śląska. Jest to mniemanie zupełnie błędne, gdyż jest ona napisana w duchu
                              szowinizmu, bez dbałości o fakty i argumentację. Nie może nawet pretendować do
                              miana pozycji popularno naukowej z uwagi na nieprawdy które zawiera.
                              • wegweiser Re: Czytałeś Popiołkową Historię Śląska? 21.05.04, 17:24
                                No to już wiemy, że aqua nie ma nic przeciwko historycznym kłamstwom, pod
                                warunkiem, że kłamią Polacy. Aqua niczym nie różni się od Jarczyńskiego. Może
                                tylko jest bardziej obłudny.
                              • ustrinus Wodo - kiepska z Ciebie czytelniczka 22.05.04, 15:03
                                aqua napisała:

                                Użycie słowo "zabory" jest wpełni uzasadnione, gdyż w
                                > uproszczonej formie pokazuje stan prawny Śląska, na tle pozostałych dzielnic
                                > Polski. Jest uzasadnione również tym, że władza niemiecka na Śląsku została
                                > osiągnięta zbrojnie, więc Niemcy byli zaborcą i okupantem dla ślązaków, nie
                                > inaczej i o tym dobrze wiesz.
                                > Książka pana J. pretenduje wg jego apologetów do miana książki historycznej,
                                z której można dowiedzieć się "prawdy" o historii Śląska, czy prawdziwej
                                historii Śląska. Jest to mniemanie zupełnie błędne, gdyż jest ona napisana w
                                duchu szowinizmu, bez dbałości o fakty i argumentację. Nie może nawet
                                pretendować do miana pozycji popularno naukowej z uwagi na nieprawdy które
                                zawiera.

                                Droga Wodo!
                                Usiłujesz kreować się na wyrazicielkę i obrończynię poprawności
                                metodologicznej, a tymczasem zwyczajnie lejesz propagandową wodę, zgodnie
                                zresztą ze znaczeniem Twojego pseudonimu.
                                Jakoś zupełnie niemetodologicznie rozumujesz pojęcie "zabór" w odniesieniu do
                                Śląska. Zgodnie z zasadami geografii historycznej i historii ustroju Śląsk nie
                                był pod zaborem pruskim. Austria bowiem zawarła pokój z Prusami w Hubertusburgu
                                (1763), w którym dokonano ostatecznego podziału Śląska między te dwa niemieckie
                                państwa. Łączenie wojen śląskich z rozbiorami Polski to klasyczny błąd
                                metodologiczny. Zresztą, żaden szanujący się historyk Śląska w opracowaniach
                                naukowych nigdy nie napisał o Śląsku pod zaborem pruskim. A to, że w
                                wysokonakładowych opracowaniach, rzekomo popularyzujących historię naszego
                                kraju pisano bzdury, to nic dziwnego, wszak służyły one propagandzie a nie
                                ujawnianiu prawdy historycznej.
                                Wszelkie uproszczenia, zaciemniające rzeczyswisty obraz sytuacji historycznej
                                są w nauce historycznej zabronione. Widać, daleko Ci do rzetelności badawczej.
                                Zapewne wyrosłaś na wspomnianej wysokonakładowej pożywce propagandowej. Wybacz,
                                ale ja zapewne zadawałem sobie więcej trudu niż ty i zawsze starałem się czytać
                                opracowania, które miały nakłady poniżej 2000 egz. oraz podobnie mało znaną
                                ogółowi czytelników literaturę innojęzyczną (głównie niemiecką i czeską). Tam
                                jakoś przynajmniej starano się pisać prawdę. Stąd też mam bardziej ugruntowane
                                podstawy do rzeczowej argumentacji.
                                Odnośnie książki Jerczyńskiego - gdyby napisał ją zawodowy historyk, to słuszne
                                i właściwe byłyby gromy spadające z jasnego nieba na jego głowę. Metodologia tu
                                bowiem jest naciągana a wybór piśmiennictwa wybitnie osobisty. Jednak nie
                                zapominaj, że napisał ją ewidentny amator z maturą (tzn. nie studiował ani pół
                                roku na żadnym kierunku) a i tak książka wygląda nieźle, szczególnie gdy czyta
                                się ją fragmentami. A, że naciąga fakty? Cóż, robili to bezwstydnie
                                profesorowie i nikt jak na razie nie splunął na ich trumny ani zorane wiekiem
                                lecz wciąż harde oblicza. Oni wszakże składali przysięgę doktorską, którą
                                pogwałcili wielekroć. Jerczyński zaś nie jest zobowiązany do przestrzegania
                                rzetelności badawczej, więc "nudli" za metodologię wieszać mu nie
                                można. "Historia narodu śląskiego" nie jest ani pozycją naukową, ani
                                popularnonaukową. Jest prywatną wizją Jerczyńskiego dziejów Śląska napisaną z
                                wykorzystaniem "dorobku" polskich propagandystów historycznych,
                                których "twórczość" została tu celowo zinterpretowana ze śląskiego punktu
                                widzenia. Jest to zatem propaganda identyczna do tej, jaką uprawiała cała masa
                                dyżurnych historyków polskich począwszy od Konecznego, którego wiernym synem
                                okazał się być Popiołek a mniej wiernymi uczniami (bardziej za to wierni
                                Leninowi) Kantyka, Rechowicz, Długoborski czy inni niegodni tytułów
                                profesorskich komunistyczni koniunkturaliści.
                                • aqua Re: Wodo - kiepska z Ciebie czytelniczka 12.08.04, 10:17
                                  Ach, Didżej ma maturę?

                                  Prawdę mówiąc, nie spodziewałem się tego.
                      • bolek5 Re: Czytałeś Popiołkową Historię Śląska? 21.05.04, 18:05
                        Witam!

                        aqua napisał:

                        > Czyżbyś uważał, że historia wykładana w polskich szkołach, na uczelniach,
                        jest
                        > tyle samo warta co historie pisane przez Jerczyńskiego.

                        Wiesz co? Złapałeś mnie ;) Rzeczywiście, popełniłem błąd. Kiedy Modell napisał
                        o szkole odruchowo przywołałem własne doświadczenia. Ale ja kończyłem
                        podstawówkę trzydzieści lat temu. Historia, której nas wtedy uczono była warta
                        Jerczyńskiego. Dzisiejszych programów nauczania nie znam. W całej sprawie liczy
                        się chyba jednak przede wszystkim subiektywne poczucie Ślązaków. Mają prawo
                        uważać, że ich dzieci są źle uczone. Ja tylko napisałem, że na proste
                        zastąpienie dzisiejszych programów historią a la Jerczyński się nie zgadzam. I
                        tyle

                        > Czyżby dogadywanie się
                        > pomiędzy rządami Niemiec i Polski w sprawie podręczników jest nic nie warte,

                        A tutaj Ty popełniasz błąd ;) Wielu bywalców tego Forum może twierdzić, że w
                        komisji polsko-niemieckiej brak jeszcze jednego, bardzo istotnego elementu ;)

                        Pozdrawiam

                        Bolek
                        • rico-chorzow Re: Czytałeś Popiołkową Historię Śląska? 12.08.04, 10:33
                          bolek5 napisał:

                          > Witam!
                          >
                          > aqua napisał:
                          >
                          > > Czyżbyś uważał, że historia wykładana w polskich szkołach, na uczelniach,
                          > jest
                          > > tyle samo warta co historie pisane przez Jerczyńskiego.
                          >
                          > Wiesz co? Złapałeś mnie ;) Rzeczywiście, popełniłem błąd. Kiedy Modell
                          napisał
                          > o szkole odruchowo przywołałem własne doświadczenia. Ale ja kończyłem
                          > podstawówkę trzydzieści lat temu. Historia, której nas wtedy uczono była
                          warta
                          > Jerczyńskiego. Dzisiejszych programów nauczania nie znam. W całej sprawie
                          liczy
                          >
                          > się chyba jednak przede wszystkim subiektywne poczucie Ślązaków. Mają prawo
                          > uważać, że ich dzieci są źle uczone. Ja tylko napisałem, że na proste
                          > zastąpienie dzisiejszych programów historią a la Jerczyński się nie zgadzam.
                          I
                          > tyle
                          >
                          > > Czyżby dogadywanie się
                          > > pomiędzy rządami Niemiec i Polski w sprawie podręczników jest nic nie wart
                          > e,
                          >
                          > A tutaj Ty popełniasz błąd ;) Wielu bywalców tego Forum może twierdzić, że w
                          > komisji polsko-niemieckiej brak jeszcze jednego, bardzo istotnego elementu ;)
                          >
                          > Pozdrawiam
                          >
                          > Bolek


                          Kiedyś już napisałem,znów o Sląsku i Slązakach decydują Niemcy i Polacy,mnie
                          osobiście brakuje jeszcze Czechów i ten najważniejszy dla mnie element Slązaków.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka