Gość: ArmyofMe
IP: *.darnet.rybnik.pl
16.05.04, 00:17
Przeczytalem pare postow na temat ksiazki Jarczynskiego jedyne co mnie
zdumiewa to proba dystansowania sie pewnych osob ktore mienia sie jako obroncy
autochtonicznego Gornego Slaska. Moge zrozumiec pyskowki wypowiadane pod
adresemk Jarczynskiego wypowiadane z ust "prawdziwkow".
Ale w przypadku tych pierwszych moge powiedzic tylko tyle ci ktorzy tak
postepuja nalezy przypomniec ze ich slowa nie moga i nie zyskaja poklasku
zdrowej czesci narodu Slaskiego, bo pora by dystansowac sie wobec takich czy
innych wypowiedzi w imie politycznej poprawnosci moze nadejdzie pod warunkiem
ze Slask stanie sie niepodleglym badz przynajmniej wysoce niezaleznym
organizmem, jak na chwile obecna nic nie wskazuje aby tak sie stalo. Co
implikuje fakt ze chwili obecnej powinnismy bronic w imie solidarnosci i
przyzwoitosci, zwyklej przyzwoitosci pana Jarczynskiego ktory ma odwage
wypowiadac slowa ktorych nie wypowie platformers Gorzelik i jego swita.
Osobiscie nie czytalem ksiazki i nie wiem czy to co tam jest pisane jest
zgodne czy niezgodne z prawda zreszta jest to nieistotne. Wazne by bronic i
wspierac moralnie naszego czlowieka, by wreszcie autochtoni zaczeli byc
wobec siebie lojalni. Lojalnosc i solidarnosc to takie przebrzmiale slowa ale
to wlasnie one moga zdzialac znacznie wiecej w imie naszej sprawy niz
jakakolwiek inicjatywa, ktora bedzie mozna latwo obalic.