Dodaj do ulubionych

Stawiam na Centrum Nauki w Katowicach

25.07.11, 04:50
...imienia Marii Goeppert-Mayer!
Artykuł odzwierciedla większość opinii Ślązaków na ten temat które ukazały się przy wielu okazjach na tej stronie jak również w wielu rozmowach.
Obserwuj wątek
    • Gość: spoko Stawiam na Centrum Nauki w Katowicach IP: *.111.240.227.static.crowley.pl 25.07.11, 07:15
      Uważam,że to pogląd zaściankowy,który utrwala myślenie o Katowicach jako nieliczącym się nawet w Polsce 300 000 mieście. Gdyby pan profesor wzbiłsię balonem trochę nad powierzchnię ziemi pewnie by dostrzegł, że nasza Metropolia jest trochę większa i warto ją rozwijać nie ograniczając się do granic administracyjnych
      • Gość: ? Re: Stawiam na Centrum Nauki w Katowicach IP: *.internetia.net.pl 25.07.11, 10:15
        ale właściwie po co promować NIEMKĘ? Niemcy znają się lepiej na promocji swoich obywateli.
    • Gość: autor Göppert-Mayer? - szczerze; nie słyszałem kto to.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.11, 08:12
      .. i 99% ludzi tak ma. Przeczytałem dopiero teraz. Dobra i taka promocja chociaż sztuczna i na siłę. a może tak bez "imieniem"?
      • gelynder_blues Re: Göppert-Mayer? - szczerze; nie słyszałem kto 25.07.11, 08:55
        Gość portalu: autor napisał(a):
        > Przeczytałem dopiero teraz.

        Szczerze: nie masz się czym chwalić.
    • Gość: Ewa Stawiam na Centrum Nauki w Katowicach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.11, 08:32
      Tylko Katowice. Chorzów i sine miasta to są chore pomysły lokalnych polityków.
      • Gość: jja Re: Stawiam na Centrum Nauki w Katowicach IP: *.v-net.com.pl 25.07.11, 20:58
        Tylko NIE katowice. KAtowice wyssyssają soki z otoczenia. Całę badziewie w miastach gop wynika az tego, że co najlepsze idzie do katowic.
        • Gość: jjs Re: Stawiam na Centrum Nauki w Katowicach IP: *.v-net.com.pl 25.07.11, 21:01
          a juz od stwierdzenia "w katowicah albo poza miastem" zesmialem sie ze smiechu
    • Gość: Krysia Stawiam na Centrum Nauki w Katowicach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.11, 08:34
      Oczywiście, że Katowice. Nie róbmy się zaściankiem i nie wynośmy się na obrzeża województwa. Kto pojedzie do Chorzowa?
      • Gość: Anita Re: Katowice to tylko taka większa wiocha IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.07.11, 08:57
        Czym były by Katowice bez miast ościennych? Tylko Metropolia ma szanse zaistnienia jako licząca się w kraju jednostka.
        Kopiowanie pomysłów przez Katowice po raz kolejny dowiodło, że do niczego dobrego nie prowadzi.
    • Gość: seler naciowy Ależ oczywiscei że w Katowicach IP: *.symfonia.pl 25.07.11, 09:31
      No przecież nie po to Katowice są stolica województwa i centrum metropolii żeby im $$$ na tego typu inwestycje pod nosem przechodziła. Szkoda tylko ze Katowice nijak nie radzą sobie z tego typu przedsięwzięciami. Kto ma inne zdanie niech pojedzie do WPKIW czy choćby na katowicki rynek. Nie będę juz wspominał o blamażu z europejska stolica kultury bo na sama myśl mam gorzko w ustach. Zastanwaia mien również ta nagła "miłość" do noblistki. Kusi mnie żeby poprosic włodazy Katowic na poczatek o przybicie tablicy pamiatkowej na budynku gdzie Maria Göppert-Mayer miała swoja pracownię. O nazwanie jej imieniem auli na UŚ nie zabiegam bo na poczatku XX nik to uniwesytecie nawt tu nie myslał. No ale nie bede dalej prowokował bo jeszcze ktoś w biografii naszej znakomitej katowickiej noblistki doszuka się faktu ze poza tym że urodziała sie w tym miescie i mieszkała w nim do szóstego roku zycia nic więcej jej z Katowicami nie łaczyło i to raczej Getynga czy uniwersyteckie miasta USA są bardziej uprawnione do uzywania jej imienia. Władze Katowic chyba zapominają że to miasto swoją pozycje zawdzięcza aglomeracji której przewodzi. Należy tez opamiętać ze Katowice stanowią ( jak by nie liczyć - powierzchnie czy tez ludność) niecałe 10 % tej aglomeracji. Może zatem panowie decydenci przestana się zachowywać jak pazerny ekonom na folwarku i zaczną myśleć jak menadżerowie reprezentujący pona 3 milionowa metropolię. Warto o tym pomyśleć wcześniej a jeżeli ktoś mam problem z wyobraźniom to zapraszam do przestudiowania historii w rozdziałach upadek cesarstwa rzymskiego czy kres carskiej Rosji. Może tak dobitne przykłady uswidomiom co niektórym ze stolice dużych organizmów musza pamiętać o tym żeby swoją polityka nie zapominać o rozwoju "rubieży" które mogą się od centrali odwrócić i a w końcu i zbuntować. Więc na początek na miejscu autora "ugryzł bym się w jezyk" zanim zaczłą bym wycieczki personalne w kierunku Chorzowa czy Bytomia i wynajdywał milion argumentów na "Nie"
      • Gość: mk Re: Ależ oczywiscei że w Katowicach IP: *.internetia.net.pl 25.07.11, 10:44
        jeśli do szóstego roku życia mieszkała w Kato, to jaki "wielki potencjał tego miasta"? Przedszkolny?
        • poborowy102 Re: Ależ oczywiscei że w Katowicach 25.07.11, 11:25
          Do czwartego roku życia mieszkała w Katowicach ta "katowicka" uczona:))
      • Gość: drake Re: Ależ oczywiscei że w Katowicach IP: *.adsl.inetia.pl 25.07.11, 14:19
        > Szkoda tylko ze Katowice nijak nie radzą sobie z tego typu przedsięwzięciami.
        > Kto ma inne zdanie niechpojedzie do WPKIW czy choćby na katowicki rynek.

        A możesz wytłumaczyć co mają wspólnego Katowice z WPKiW, który leży na terenie Chorzowa? Katowicki Rynek czeka na decyzję radnych PO, którzy chcą zablokować jego przebudowę.

        > Nie będę juz wspominał o blamażu z europejska stolica kultury bo na sama myśl mam gorzko w ustach.

        Znalezienie się w drugim etapie konkursu nazywasz blamażem? Jak w takim razie nazwiesz odpadnięcie w pierwszym Poznania, Łodzi, Szczecina, Torunia - miast większych i bogatszych?

        Co do Göppert-Mayer, mimo, że - tak jak piszesz - mieszkała w Kato bardzo krótko, to ma z tym miastem więcej wspólnego niż Skłodowska-Curie.

        > Należy tez opamiętać ze Katowice stanowią ( jak by n
        > ie liczyć - powierzchnie czy tez ludność) niecałe 10 % tej aglomeracji. Może z
        > atem panowie decydenci przestana się zachowywać jak pazerny ekonom na folwarku
        > i zaczną myśleć jak menadżerowie reprezentujący pona 3 milionowa metropolię.

        A jakie to ma znaczenie? Centrum Nauki nie będzie "prezentem" od władz centralnych dla aglomeracji. Nikt nie broni innym miastom aglomeracji ściągać do siebie inwestycje, zabiegać o środki z budżetu centralnego czy EU, lub zaciągać kredyty. W każdym mieście jest prezydent i rada miasta, która bierze za to pieniądze, aby miasta się rozwijały. Przykłady o Rzymie czy carskiej Rosji i "zbuntowanych rubieżach" pokazują, że chyba nie za bardzo wiesz o czym piszesz.

        > Więc na początek na miejscu autora "ugryzł bym się w jezyk" zanim zaczłą bym wyc
        > ieczki personalne w kierunku Chorzowa czy Bytomia i wynajdywał milion argumentó
        > w na "Nie"

        Najpierw proponowałbym doczytać czym są "wycieczki personalne" a później pouczać autora, którego argumenty, w przeciwieństwie do Twoich, są mocno osadzone w rzeczywistości.
    • Gość: mk Stawiam na Centrum Nauki w Katowicach IP: *.internetia.net.pl 25.07.11, 10:14
      Katowice mają plusy i minusy.
      Plusy - niezła komunikacja samochodowa na osi wschód zachód, dużo pociągów.
      minusy - zła komunikacja samochodowa z południa, tramwaje w złym stanie z często zepsutymi automatami biletowymi (zabytkowymi) na rynku, brak w przyszłości porządnego dworca kolejowego.
      No i samo miasto nie jest ciekawe, z reliktem PRLu jako rynek, wymarłym w niedzielę.
      • Gość: drake Re: Stawiam na Centrum Nauki w Katowicach IP: *.adsl.inetia.pl 25.07.11, 13:56
        Znowu brednie z gatunku "kopiuj-wklej" zamiast "pomyśl-napisz".

        > minusy - zła komunikacja samochodowa z południa

        Z południa czego? Dzięki umiejscowieniu przy DTS Strefa kultury będzie miała bezproblemowe połączenie z całym szkieletem regionalnych dróg szybkiego ruchu, z południem Murckowską - w kilkanaście minut jesteś w Tychach. Pokaż mi inne miasto w regionie (ba, w Polsce!) z którego tak szybko możesz wyjechać w dowolnym kierunku.

        > tramwaje w złym stanie

        Tu zgoda, ale które z branych pod uwagę miast ma lepsze? Najbliższe tramwaje w dobrym stanie są... w Krakowie.

        > z często zepsutymi automatami biletowymi (zabytkowymi) na rynku

        No, to Katowice rzeczywiście dyskwalifikuje :D Zwłaszcza, że z Rynku jest 10 minut piechotą do Strefy Kultury.

        > brak w przyszłości porządnego dworca kolejowego.

        Akurat za dwa lata Katowice będą jedynym miastem w regionie, które dworca nie będzie musiało się wstydzić.
        • Gość: mk Re: Stawiam na Centrum Nauki w Katowicach IP: *.internetia.net.pl 25.07.11, 21:37
          > Z południa czego? Dzięki umiejscowieniu przy DTS Strefa kultury będzie miała be
          > zproblemowe połączenie z całym szkieletem regionalnych dróg szybkiego ruchu, z
          > południem Murckowską - w kilkanaście minut jesteś w Tychach.

          no i co z tego, ze jesteś w Tychach? Co dalej? Poza tym jest jeszcze ROW n.p.

          > Akurat za dwa lata Katowice będą jedynym miastem w regionie, które dworca nie b
          > ędzie musiało się wstydzić.

          Bo co, bo będzie market?
          • Gość: drake Re: Stawiam na Centrum Nauki w Katowicach IP: *.adsl.inetia.pl 26.07.11, 00:40
            > no i co z tego, ze jesteś w Tychach?

            Np. w Tychach. Albo na A4, na S1 itd. gdzie chcesz :) Bez kluczenia po jednokierunkowych uliczkach jakiegoś Pierdziszewa.

            > Bo co, bo będzie market?

            Bo człowiek nie będzie bał się iść bliżej ściany, żeby się nie przykleić, jak na dworcu w Bytomiu, Chorzowie, Gliwicach...
    • Gość: rok Stawiam na Centrum Nauki w Katowicach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.11, 11:23
      Panie Godlewski dej pan w końcu żyć
      Katowicom
    • poborowy102 Stawiam na Centrum Nauki w Katowicach 25.07.11, 11:42
      a czemu nie n.p. w Żorach? Im. Otto Sterna. Mieszkał, tak samo jak katowicka uczona Göppert-Mayer, 4 lata w miejscu urodzenia, ale podobnie jak ona dokonał już wtedy wielu znaczących odkryć (sisianie do nocniczka m.in.). Co jeszcze przemawia za Żorami - Autostrada też jest, droga jest. Pociągów nie ma (tory ktoś ukradł), ale jest rynek.
    • Gość: godlewski kariera Stawiam na Centrum Nauki w Katowicach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.11, 11:59
      A nowoczesny dworzec kolejowy w ,,tym relikcie PRL-u" nie jest przypadkiem
      budowany!!!. Co do nowego rynku w Katowicach to chyba apel do radnych Po
      z tego co pisała prasa oni blokują tę inwestycje.
      Uszok czasami zasługuje na krytykę ale jak już chce coś zrobić to nagle wyrastają
      niespodziewane przeszkody
      • poborowy102 Re: Stawiam na Centrum Nauki w Katowicach 25.07.11, 12:39
        przede wszystkim to będzie galeria handlowa. Jaki będzie ten dostawiony do niej dworzec to zobaczymy, ale znając realia może być jak w Krakowie.
    • Gość: tylko se Stawiam na Centrum Nauki w Katowicach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.11, 16:12
      No dobra ludzie a jak wybudują to kto będzie to utrzymywał? Same Katowice czy miasta ościenne? To mi się widzi będzie jak z ta stolicą kultury, Katowice się porwały z motykś na słońce, jak gruba baba na konkurs modelek i jeszcze teraz sie chwali że brała w tym udział a że ja odrzucili z finalu to pryszcz bo ona jest modelka
      • Gość: drake Re: Stawiam na Centrum Nauki w Katowicach IP: *.adsl.inetia.pl 25.07.11, 17:37
        > No dobra ludzie a jak wybudują to kto będzie to utrzymywał?
        > Same Katowice czy miasta ościenne?

        A jakie to obiekty na terenie Katowic utrzymują miasta ościenne?

        • Gość: dzień dobry cześć Re: Stawiam na Centrum Nauki w Katowicach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.11, 18:36
          kpisz? a choćby spodek
          • Gość: drake Re: Stawiam na Centrum Nauki w Katowicach IP: *.adsl.inetia.pl 25.07.11, 20:17
            Kpisz? Na takiej zasadzie Katowice dorzucają się do obiektów w całej aglomeracji.
            • Gość: dzień dobry cześć Re: Stawiam na Centrum Nauki w Katowicach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.11, 05:29
              A do jakich to obiektów z Rudy, Zabrza, Dąbrowy Górniczej, Siemianowic itd dorzucają się Katowice? Bilans wpłat-wypłat jest grubo na ich korzyść, to największy pasożyt tego województwa.
              • Gość: dzień dobry cześć Re: Stawiam na Centrum Nauki w Katowicach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.11, 05:30
                W dodatku wszyskie inwestycje zasysają na swój teren a innym zostaje figa i wątpliwa przyjemność ich późniejszego finansowania.
    • Gość: KKK Stawiam na Centrum Nauki w Katowicach IP: *.123.201.53.jotanet.pl 25.07.11, 16:35
      Skoro władze Katowic, w iście egoistyczny sposób, chcą mieć wszystkie "atrakcje" u siebie to pytam się po co nam metropolia ? Jak na razie zamiast symbiozy mamy pasożyta - pod pretekstem zjednoczenia, wszystkie miasta wspierały Katowice w ESK, wszystkie inwestycje kulturalne także trafiają się Katowicom, a reszta co ma? Guzik ! Katowice to, Katowice tamto - "przecież jesteśmy stolicą ! Nam się należy!"
      Z takim sposobem myślenia daleko nie zajdziemy, RAŚ chce decentralizacji Śląska - a może zacząć od decentralizacji województwa? Co z tego, że głowa zdrowa jak reszta narządów obumiera?

      P.S.
      A czy ŚCN musi mieć jakiegoś patrona? Marii Skłodowskiej - Curie nikt nie chce, a Marie Göppert-Mayer tak na prawdę mało kto zna. Taki cynizm, przypominać sobie o "wybitnej Katowiczance", gdy jest to potrzebne i wygodne ...
      • gelynder_blues Re: Stawiam na Centrum Nauki w Katowicach 25.07.11, 17:16
        Gość portalu: KKK napisał(a):

        > A czy ŚCN musi mieć jakiegoś patrona? Marii Skłodowskiej - Curie nikt nie chce,
        > a Marie Göppert-Mayer tak na prawdę mało kto zna. Taki cynizm, przypominać sob
        > ie o "wybitnej Katowiczance", gdy jest to potrzebne i wygodne ...

        Cynizm? Raczej szansa na odrobienie tego, co Katowice zaniedbywały z różnych powodów.
        MGM nie zapomniała kim jes,t o czym świadczyć może choćby poniższy tekst profesora Kubika na jej temat:
        "Z pewnością należała do kosmopolitycznej, światowej elity fizyków. Nie zmienia to jednak faktu, iż w czasie wojny i po jej zakończeniu zawsze przyznawała się do swoich śląskich korzeni, najpierw pomagając uciekinierom wojennym a potem współpracując z World Association of Upper Silesians, dodajmy tej organizacji, która podkreślała wspólnotę losów Ślązaków, niezależnie od ich pochodzenia i wyznania. Myślę, iż była dumna i świadoma nie tylko swoich dokonań naukowych, ale także roli i dokonań ojca i dziadków na Śląsku. Dzisiaj ta równie uzdolniona co piękna katowiczanka powinna być wzorem dla Ślązaczek. "
        • Gość: kkas Re: Stawiam na Centrum Nauki w Katowicach IP: *.v-net.com.pl 25.07.11, 21:21
          World Association of Upper Silesians, dodajmy tej organizacji, k
          > tóra podkreślała wspólnotę losów Ślązaków, niezależnie od ich pochodzenia i wyz
          > nania.

          Trle morle. Chodziło o Niemców tak czy siak. Poza tym Centrum ma nawiązywać do polskich tradycji, ma promować, wzmacniać Polskę. Maria - fajnie, można o niej wspomnieć w ramach ciekawostki biograficznej, aleto za mało.
          • Gość: kkas Re: Stawiam na Centrum Nauki w Katowicach IP: *.v-net.com.pl 25.07.11, 21:23
            by byłą patronką tak wielkiego przedsiewzieca
          • gelynder_blues Re: Stawiam na Centrum Nauki w Katowicach 25.07.11, 21:41
            Zawsze mi się wydawało, że centrum nauki ma promować naukę. Ale ja truskawki cukrem...
            • Gość: kkas Re: Stawiam na Centrum Nauki w Katowicach IP: *.v-net.com.pl 25.07.11, 22:39
              trzeba dużo zaparcia, by publicznie twierdzić, że jedno drugie wyklucza.
      • Gość: drake Re: Stawiam na Centrum Nauki w Katowicach IP: *.adsl.inetia.pl 25.07.11, 17:46
        > Co z tego, że głowa zdrowa jak reszta narządów obumiera?

        A kto broni "narządom" wybrać sobie takie władze, które będą potrafiły coś w mieście zrobić, wymyślić, zdobyć fundusze? Co prawda mamy w Katowicach radnego Godlewskiego, który jest bardziej zainteresowany inwestycjami w Chorzowie niż w mieście w którym współrządzi, ale nie liczcie, że nagle całe Katowice z Uszokiem na czele wezmą się za inwestycje w innych miastach regionu. Pretensje kierujcie do władz w Waszych miastach, o to że się nic nie dzieje, a nie do władz Katowic, że się dzieje.
        • Gość: KKK Re: Stawiam na Centrum Nauki w Katowicach IP: *.123.201.53.jotanet.pl 25.07.11, 22:12
          Niestety tutaj chodzi o politykę regionalną (metropolia), a nie lokalną !
          U mnie w mieście dzieje się dobrze, np. stadion jest prawie ukończony i został wybrany wykonawca Podium :)
          Nie potrzebujemy ŚCN (choć wolałbym je przy węźle Śośnica niż Centrum Europa) niech inne miasto na tym skorzysta - lecz nie Katowice!
          • Gość: drake Re: Stawiam na Centrum Nauki w Katowicach IP: *.adsl.inetia.pl 26.07.11, 00:34
            > niech inne miasto na tym skorzysta - lecz nie Katowice!

            No to niech się to "inne miasto" w takim razie zainteresuje pozyskaniem tejże inwestycji. Katowice się interesują, tak jak interesowały się wieloma innymi inwestycjami, które już powstają lub powstaną na ich terenie. Każde z miast ma suwerenne władze, które w żaden sposób nie są podległe władzom Katowic, ani zależne od nich finansowo. Ba, Katowice są rządzone przez prezydenta spoza układu rządzącego w Polsce i województwie więc tym trudniej przeskoczyć czasem POlityczne układy i układziki.
            Argument "każdy byle nie Katowice" jest odrobinę dziecinny.
    • tadeusz_hadas Stawiam na ŚCN - część 1 (bez skrótów redakcji) 25.07.11, 16:55
      Jeśli Śląskie Centrum Nauki ma szansę na światowy sukces, to tylko w Katowicach
      (pełny tekst artykułu bez skrótów Redakcji GW)

      Wokół planów budowy tzw. Centrum Nauki Skłodowska-Curie rozgorzała dyskusja na temat jego lokalizacji w lub poza Katowicami. Jak można było spodziewać – więcej było w nich osobistych odczuć, zlanych obficie adrenaliną, niż rzeczowych argumentów. W tym tygodniu ma zapaść urzędowa decyzja w tej sprawie, jak się okazuje - najprawdopodobniej najgorsza z trzech możliwych.

      Abstrahując od wyjątkowo niefortunnej, skrajnie aregionalnej i ahistorycznej nazwy (osobiście optuję za podwójną nazwą polsko-angielską „Śląskie Centrum Nauki – Göppert-Mayer-Center”, zrozumiałą zarówno dla Polaków, jak również przedstawicieli innych społeczeństw i kręgów kulturowych), pomimo szacunku należnego głoszącym, nie jestem w stanie przyznać racji żadnemu z pomysłodawców wyprowadzenia tej instytucji poza Katowice.

      Lokalizacja Göppert-Mayer-Center na terenach byłej kopalni „Katowice” jest moim zdaniem strzałem w dziesiątkę i to z wielu względów (podam tylko najważniejsze):

      1/ stolica województwa jest miejscem urodzenia najbardziej znanej w świecie katowiczanki, Marii Göppert-Mayer, laureatki Nagrody Nobla z fizyki oraz osobistości, która swymi dokonaniami po wsze czasy będzie zaświadczać o wielkim potencjale tego miasta; jej rodzina od pokoleń była związana ze Śląskiem, m.in. ojciec był profesorem pediatrii i zasłużonym dla Katowic lekarzem, zaś pradziadek Heinrich Göppert był profesorem Uniwersytetu Wrocławskiego i twórcą Ogrodu Botanicznego we Wrocławiu;

      2/ w sąsiedztwie Göppert-Mayer-Center znajdzie się najnowocześniejsze w Polsce wielodziałowe muzeum, jakim ma się stać Muzeum Śląskie oraz spełniająca najwyższe standardy siedziba jednej z bardziej znanych na świecie orkiestr symfonicznych, zaś obok już działają: wielofunkcyjny i marketingowo nośny kompleks „Spodka” (z możliwością rozszerzenia funkcji) oraz dwa, stale podnoszące swój prestiż, uniwersytety regionu – Śląski i Ekonomiczny wraz z supernowoczesną, przyjazną dla studentów i otwartą na mieszkańców Biblioteką Uniwersytecką; instytucje te stworzą wraz z pobliskimi teatrami, Filharmonią Śląską oraz dopełniającym całość Centrum Kongresowym i zespołem pobliskich hoteli unikatowy w skali Europy kombinat kultury, sztuki, nauki i sportu, kompleksowo zaspakajający potrzeby mieszkańców oraz gości Katowic i regionu;

      3/ w jednym miejscu, położonym w centrum Katowic i konurbacji liczącej przeszło milion mieszkańców, zostaną skupione i będą realizowane na wysokim poziomie funkcje edukacyjne, naukowe, kulturalne oraz sportowo-rekreacyjne, obejmujące całokształt działalności kulturalnej człowieka;

      4/ powstały kompleks ma szansę zostać hitem marketingowym na skalę europejską – królować w nim będą WIELKIE WYDARZENIA z obszaru kultury, sztuki, nauki, sportu i rekreacji;

      5/ przy odpowiednim zgraniu programów współpracujących ze sobą instytucji, wzajemnie przeplatające się w czasie imprezy stworzą wrażenie nieprzerwanie kipiącego kotła kultury; istnieje zatem szansa na stworzenie zupełnie nowej jakości w usługach kulturalno-edukacyjnych a powstały śląski kocioł kultury będzie pierwszym takim przedsięwzięciem kulturalnym w Polsce, unikatowym w skali europejskiej, a może nawet światowej;

      6/ już teraz wewnątrz i w bezpośrednim sąsiedztwie kompleksu funkcjonują przepustowe szlaki komunikacyjne, a Samorząd Katowic tworzy właśnie plany budowy nowych połączeń drogowych i przestronnych parkingów oraz zapewnienia warunków do powstania efektywnego systemu transportu klientów wymienionych instytucji;

      7/ wygodne połączenie drogowe z lotniskiem w Pyrzowicach oraz budowany nowy dworzec kolejowy zapewnią sprawną komunikację dalekiego zasięgu, a istniejący układ drogowy z przylegającą do kompleksu Drogową Trasą Średnicową, przebudowanym Rondem oraz pobliskie linie tramwajowe i autobusowe po ich przedłużeniu i dostosowaniu tras, zapewnią wygodną komunikację lokalną do i z kompleksu i to przy konieczności wyasygnowania stosunkowo niedużych nakładów finansowych;

      8/ znacznie łatwiej będzie otrzymać dofinansowanie ze środków publicznych (krajowych i międzynarodowych) i zyskać hojność sponsorów (również z zagranicy) na kontynuację wielkiego projektu, mającego dalekosiężne perspektywy rozwojowe i zapewniającego na wiele lat kompleksowe usługi dla mieszkańców i turystów, niż mniejszego czy pokawałkowanego na poszczególne funkcje; na nagromadzeniu instytucji w śląskim kotle kultury zyska zatem każda z nich i wszystkie razem;

      9/ nazwanie Śląskiego Centrum Nauki imieniem Marii Göppert-Mayer uruchomi pozytywne skojarzenia Katowic w powszechnej świadomości opinii międzynarodowej, w pierwszym rzędzie wśród elit intelektualnych, naukowych i kulturalnych USA, które wciąż wiodą prym w nauce i kulturze światowej; w świat pójdzie czytelny przekaz, że Katowice i Górny Śląsk doceniają dziedzictwo kulturowe i naukowe własnej przeszłości, a twórczo czerpiąc z jego najlepszych pokładów są w stanie stworzyć nowoczesne rozwiązania instytucjonalne i programowe na najwyższym poziomie oraz nastawione na rozwój, które staną się znane i doceniane w Europie, a także dostrzegalne w świecie;

      10/ realizacja kompleksowego projektu i jego sprawna, światowa promocja umożliwi praktyczną realizację obecnie jeszcze pustawego hasła marketingowego „Katowice – miasto wielkich wydarzeń” i ma realną szansę trwale podnieść prestiż nie tylko Katowic, lecz również regionu na arenie międzynarodowej.

      Jeżeli z wymienionymi wyżej (i nie tylko) walorami Katowic zestawimy realne możliwości Bytomia, czy Chorzowa, to okaże się, że tylko pierwszy mógłby spróbować się porwać na przyjęcie Śląskiego Centrum Nauki, lecz przy konieczności maksymalnego zmobilizowania napiętego budżetu miasta przez kilka najbliższych lat oraz stworzenia nowego systemu drogowego i to nie tylko w gęsto zabudowanych dzielnicach Rozbark i Szombierki. Tylko w Katowicach lub w Bytomiu istnieje możliwość na stworzenie nowej jakości o znaczeniu ponadregionalnym. W stolicy regionu realizacja przedsięwzięcie okaże się tańsza i przyniesie lepsze oraz trwalsze efekty niż w Bytomiu. Chorzów zaś zwyczajnie nie ma nawet najmniejszych szans na zapewnienie chociażby sprawnej obsługi komunikacyjnej na planowanym wschodnim skraju Wojewódzkiego Parku Kultury, tuż wąskich ulicach zwartego urbanistycznie Dębu i Józefowca, z dala od linii kolejowej i tramwajowej, w bezpośrednim sąsiedztwie pechowych i podupadłych Katowickich Targów Międzynarodowych. Wszak Centrum Nauki miałoby się znaleźć przy samej granicy Chorzowa z dojazdem wyłącznie od strony Katowic i do tego jedną wąską ulicą. Przy takiej lokalizacji Chorzów za darmo zyskałby kolejną instytucję, zaś Katowice musiałyby ponieść całość kosztów wykonania dojazdu do Centrum Nauki, znajdującej się u sąsiada. Konieczna byłaby oraz przebudowy układu komunikacyjnego Dębu i Józefowca, wyburzenia domów, zapewnienie nowych mieszkań dla wysiedlanych rodzin, co obciążyłoby kosztami wyłącznie Katowice. Z kolei wycięcie 12 ha parku z pewnością nie odbyło się ani z korzyścią dla tego unikalnego w Europie Środkowej kompleksu zieleni miejskiej, ani dla promowanego proekologicznego wizerunku regionu. Niczego w Chorzowie by nie zrewitalizowano, a wiele po prostu bezpowrotnie zniszczono, co ab initio niewątpliwie odbiłoby się negatywnie na wizerunku Centrum Nauki.

      (Tadeusz B. Hadaś)
      cdn.
      • poborowy102 Re: Stawiam na ŚCN - część 1 (bez skrótów redakcj 25.07.11, 18:39
        a dlaczego proponujesz, żeby Katowice zawłaszczyły Göppert-Mayer? Ona tam żyła do czwartego roku życia! Żadna to katowicka uczona. Ot, urodziła się, wyjechała zanim nauczyła się pisać. Że co? Że raczkowała w Katowicach? Katowicki potencjał naukowy raczkujący? Bez jaj.
        A dwa, jeśli centrum ma odnieść sukces, to tylko w miejscu, w którym ma szansę być odwiedzane przez turystów, w miejscu które ma szansę przyciągnąć ludzi z całego świata, którzy bez obrzydzenia będą przyjeżdżać do niego , tylko w miejscu, które naprawdę stawia na naukę i szanuje swoją historię, ją zna i wie, ze z techniką jest związana bardziej niż ze słonecznikiem na słonecznej łące.
        Katowice to "Miasto Kwiaciarek na Rynku" - jak głosił zdaje się slogan ESK, także miasto kebaba, miasto hot-doga - jak najbardziej, ale...
        z nauką to ma to miasto tylko tyle wspólnego, ze kiedyś tam ulokowano UŚ, którego studenci cierpią z tego powodu, bo muszą przedzierać się przez to "Miasto Kwiaciarek", bo niestety, ale Katowice nie są miastem dla ludzi, a te kwiaciarki na rynku (tzw. "ogrody") tego nie zmieniają! To miasto utopia poyebanych architektów i urbanistów PRL-u, więc niech już pozostanie Miastem Kwiaciarek, w które tak usilnie się wciela,, bo to chyba najlepsze na co je stać.
    • tadeusz_hadas Stawiam na ŚCN - część 2 (bez skrótów redakcji) 25.07.11, 17:12
      Jeśli Śląskie Centrum Nauki ma szansę na światowy sukces, to tylko w Katowicach
      (cd. pełnej wersji artykułu bez skrótów Redakcji)

      Spoglądając na całość oferty WPKiW widać wyraźnie, że dominuje w niej głównie rozrywka, sport i rekreacja w wersji masowej. Sztandarowym obiektem był i ma znów zostać przebudowywany właśnie Stadion Śląski. Na uboczny, uzupełniający w stosunku do wymienionych, element edukacyjny i po części naukowy składają się cztery funkcjonujące tu instytucje: biedny i niestety nie posiadający większych dokonań Śląski Ogród Zoologiczny, systematycznie tracące na znaczeniu Planetarium Śląskie (obserwatoria astronomiczne posiada wszak coraz więcej szkół) oraz na szczęście coraz sprawniej działający Górnośląski Park Etnograficzny i pobliski dynamiczny, lecz niszowy Wydział Radia i Telewizji Uniwersytetu Śląskiego.

      Zasadniczy problem z WPKiW polega na braku potencjału i dobrych pomysłów na jego rozwój (zero pozytywnego iskrzenia), na co zapewne ma wpływ dominująca wciąż koncepcja zagospodarowania przestrzennego z lat 50. XX wieku – ówcześnie na wskroś nowoczesna, lecz dziś już znajdująca się na skraju wypalenia, dalej: niedofinansowanie podmiotowe i zapewne niezbyt szczęśliwy dobór osób zarządzających (niektórzy zapewne nie zauważyli, że czasy i metody zarządzania się zmieniły). Upadek pierwotnej wizji WPKiW jako kompleksu kulturalno-rozrywkowego dla ludu pracującego zespołu miast Górnośląskiego Okręgu Przemysłowego najwyraźniej widać w przestarzałym, coraz mniej interesującym zestawie atrakcji oferowanych przez Wesołe Miasteczko i miernocie imprez masowych, które dawno straciły poważną, liczną klientelę. Wobec konkurencji nowocześniejszych ofert w regionie i poza nim, WPKiW coraz bardziej staje się dzielnicowym parkiem Osiedla Tysiąclecia, Dębu i Bytkowa, od lat zatracając pierwotną magię przyciągającą dawniej mieszkańców Zagłębia, Bytomia, Tychów czy Gliwic.

      Skoro kilku kolejnych zarządców Parku nie potrafiło stworzyć i zrealizować nowej koncepcji jego rozwoju, czy „nowego otwarcia”, to jaką gwarancję ma społeczeństwo województwa, że Śląskie Centrum Nauki miałoby odmienić od lat trwającą złą passę WPKiW? Uważam, że niewielką i przypuszczam, że Park pozostałby nadal niemrawy, a Centrum nie będzie miało wsparcia w postaci dobrze prosperujących, nośnych instytucji naukowych i kulturalnych, jakie w przeciwieństwie do WPKiW zapewnia mu lokalizacja na terenie dawnej kopalni „Katowice”. Reasumując, w Chorzowie Śląskie Centrum Nauki stałoby się lokomotywą ciągnącą zardzewiałe, rozklekotane wagony niedofinansowanych jednostek organizacyjnych Parku, przez co zmuszone by było do wydatkowania znacznie większych środków na wypromowanie swoich pomysłów niż w centrum Katowic.

      Sensownie, choć mniej korzystnie niż w przypadku Katowic, wyglądałaby sprawa lokalizacji Śląskiego Centrum Nauki w Bytomiu na terenie byłej kopalni „Rozbark”. Tu zaistniałyby dwa podmioty ciągnące pozostałe, mianowicie Śląski Teatr Tańca z Wydziałem Teatru Tańca krakowskiej PWST (w praktyce skojarzeniowej będzie to jeden podmiot) oraz Śląskie Centrum Nauki. W bezpośrednim sąsiedztwie, choć za torami linii kolejowej, znajdzie się Opera Śląska, stąd aby możliwa była wzajemna komunikacja, konieczne będzie stworzenie nowego przejazdu na osi północ-południe. Ze względu na oddalenie, aby móc uszczknąć śmietany, jaką ubiją wymienione już instytucje, Muzeum Górnośląskie będzie musiało na Rozbarku wznieść lub urządzić w jednym z zachowanych obiektów nowoczesną salę wystawowo-edukacyjną.

      Z powodu artykułowania od lat uwag na temat ciasnoty w Operze i projektami budowy w Katowicach jej nowej siedziby, istnieje także całkiem realna możliwość wzniesienia nowej siedziby również tego teatru na terenie dawnej kopalni „Rozbark”. Wówczas możliwe byłoby stworzenie w Bytomiu kompleksu teatralno-edukacyjnego, który miałby szansę osiągnąć ponadnarodowy, może nawet europejski sukces medialny. By dorównać Katowicom, do programu musiałyby również przystąpić również lokalne uczelnie lub ich ośrodki zamiejscowe, gdyż z pewnością jedna, teatralno-taneczna, nie wystarczy Oczywiście, w Bytomiu zabraknie kilku katowickich dodatków - hali widowiskowo-sportowej, centrum kongresowego i wianuszka hoteli, który trzeba by zbudować od zera. Dodatkowym, potężnym kosztem będzie konieczność kompleksowej przebudowy układu komunikacyjnego Bytomia, a zwłaszcza jego południowej części. Istniejące dojazdy do planowanego kompleksu – główny od strony Chorzowa i alternatywny od strony Łagiewnik (Świętochłowic) i Szombierek (Zabrza) są mało przepustowe i już teraz korkują się w godzinach szczytu, czy organizacji Jarmarku Bytomskiego (Giełdy Staroci).

      Atutami Bytomia, obok jedynej w województwie instytucji kultury o światowym znaczeniu, jaką jest Śląski Teatr Tańca, są: istniejąca linia kolejowa (co prawda boczna, w Katowicach jest główna), przy której musiałby powstać nowy przystanek, realne plany budowy kolei łączącej Katowice z lotniskiem w Pyrzowicach, z nowym dworcem zlokalizowanym tuż obok kopalni „Rozbark” oraz główna linia tramwajowa konurbacji biegnąca z Katowic obok przyszłej bramy głównej kompleksu kulturalnego.

      Możliwe jest również zlokalizowanie Śląskiego Centrum Nauki na terenie zlikwidowanej kopalni „Szombierki”, która prawie że sąsiaduje z kopalnią „Rozbark”, oddzielona od pierwszej ul. Łagiewnicką. Jednak w tym miejscu Centrum Nauki stałoby się jedynym podmiotem aktywizującym, mając pod nosem elitarne, lecz mało nośne marketingowo pole golfowe, będące atrakcją dla nielicznych snobów, nie zaś dla szerokich rzesz społeczeństwa. Z kolei szansa na stworzenie z „Rozbarku” i „Szombierek” jednego kompleksu kulturalno-edukacyjnego wymagałaby co najmniej ich scalenia komunikacyjnego. Skupienie aktywnych instytucji oferujących atrakcyjną, uzupełniającą się ofertę na jednym terytorium wpłynie korzystnie na efektywność działań każdej z nich, przyczyniając się do szybszego i bardziej znaczącego sukcesu marketingowego całego przedsięwzięcia i lepszego jego odbioru w społeczeństwie. Wszak nie od dziś wiadomo, że działając społem można więcej zyskać, niż samodzielnie. Pozostaje więc alternatywa: Śląski Teatr Tańca wraz z Śląskim Centrum Nauki na „Rozbarku” oraz oraz łatwiejszy do osiągnięcia i bardziej znaczący sukces lub – jak chce tego Samorząd Bytomia – podział stref na teatralną na „Rozbarku” i edukacyjną na „Szombierkach”, a w efekcie również – rozproszenie efektu marketingowego i zmniejszenie szans na sukces.

      (Tadeusz B. Hadaś)
      cdn.
    • tadeusz_hadas Stawiam na ŚCN - część 3 (bez skrótów redakcji)1-3 25.07.11, 17:29
      Jeśli Śląskie Centrum Nauki ma szansę na światowy sukces, to tylko w Katowicach
      (ostatnia część pełnej wersji artykułu bez skrótów Redakcji)

      Widać zatem wyraźnie, że pomimo wielu walorów, w Bytomiu nie ma szans na powstanie tak znaczącego i wielowątkowego kompleksu kulturalno-naukowego, mogącego stać się hitem marketingowym jak w Katowicach, a wobec konieczności wyasygnowania olbrzymich nakładów na totalną przebudowę systemu komunikacyjnego miasta oraz realnych problemów z nieokiełznanymi ruchami rozchwianego górotworu (walące się od szkód górniczych kamienice, pękająca czara nowego centrum handlowego „Agora”, czy rozszczelniający się co chwila dach Muzeum Górnośląskiego), należy zastanowić się nad celowością władowywania milionów w obiekty, których zarówno budowa, jak i późniejsze użytkowanie, będzie kosztować najwięcej w całej konurbacji, znacznie przekraczającej nakłady konieczne w Katowicach.

      Do negatywów Chorzowa i Bytomia dochodzi jeszcze bezsens nazywania ŚCN imieniem Marii Göppert-Mayer, które będzie nośne i pożyteczne wyłącznie w Katowicach. Z kolei upieranie się przy równie, a w przypadku Europy (nie USA) bardziej znanym nazwisku Marii Skłodowskiej-Curie, w przypadku Chorzowa będzie trącić pospolitą megalomanią, zaś w Bytomiu - po prostu sztucznym importem, gdyż miasto to przez cały okres życia i sukcesów tej niewątpliwie największej w dziejach Polki, stanowiło integralną część Niemiec, z pewnością nie jako część czyjegokolwiek zaboru. W Katowicach zaś Centrum Nauki nazwane „Skłodowska-Curie” byłoby dowodem na to, że tutejsza społeczność nadal nie nauczyła się twórczo czerpać z własnego dziedzictwa historycznego, dając światu jasny znak kulturowej zaściankowości, wbrew intencjom zwolenników Skłodowskiej-Curie.

      Właśnie teraz, po przegranej Katowic w zmaganiach o Europejską Stolicę Kultury 2016, warto wykorzystując zgromadzony potencjał, tę złą passę wreszcie zakończyć i pokazać światu, że Katowice są centrum rodzącej się metropolii, którą stać na rzeczywistą realizację nowoczesnych rozwiązań kulturalno-edukacyjnych opartych o własne, a nie zapożyczone hity światowego dziedzictwa kulturowego.

      Dostrzeżmy i doceńmy wreszcie oraz wykorzystajmy będące w zasięgu ręki atuty, które świat zna i ceni od lat a część z nas wciąż udaje, że nie istnieją. Nie wyrzucajmy też publicznych pieniędzy w błoto w chorzowski marazm i nie porzucajmy realnej możliwości stworzenia nowej, zauważalnej na świecie jakości w kulturze regionu, jaką z pewnością ma szansę zostać Śląskie Centrum Nauki - Göppert-Mayer-Center, zlokalizowane na terenie byłej kopalni „Katowice” pośród nowoczesnej tkanki instytucji otwartych i gotowych na rozwój, tryskających pozytywną energią. Wszak o to chodzi w strategii rozwoju województwa śląskiego.

      Stawiający na Katowice

      (-) Tadeusz B. Hadaś

      menedżer kultury, Wiceprezes Instytutu Tarnogórskiego i Muzeum

      autor artykułów promujących Katowice:
      - Stawiam na Centrum Nauki w Katowicach ("Gazeta Wyborcza" Katowice, 25.07.2011) [komentowany]
      - Stawiam na Katowice ("Gazeta Wyborcza" Katowice, 23.02.2007) [artykuł historyczno-onomastyczny w dyskusji dotyczącej nazwy powstającego Górnośląskiego Związku Metropolitalnego]

      oraz ideę nowego Muzeum Śląskiego w Katowicach:
      - Koniec siermiężnego socjalizmu w Muzeum Śląskim ("Gazeta Wyborcza" Katowice, 04.01.2008)

      Teksty artykułów z 23.02.2007 i 04.01.2008 są dostępne w Archiwum "Gazety Wyborczej".
      • Gość: nie nie nie i nie Re: Stawiam na ŚCN - część 3 (bez skrótów redakcj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.11, 18:54
        tadeusz_hadas napisał:
        > Do negatywów Chorzowa i Bytomia dochodzi jeszcze bezsens nazywania ŚCN imieniem
        > Marii Göppert-Mayer, które będzie nośne i pożyteczne wyłącznie w Katowicach. Z
        > kolei upieranie się przy równie, a w przypadku Europy (nie USA) bardziej znany
        > m nazwisku Marii Skłodowskiej-Curie, w przypadku Chorzowa będzie trącić pospoli
        > tą megalomanią, zaś w Bytomiu - po prostu sztucznym importem

        Nonsesy jakieś. Ktoś tu chce promować Niemrę i daje naciagane argumenty przeciwko Polce Curie Skłodowskiej, ja tam żadnej megalomanii w tym bym nie widział, normalna rzecz nazwać coś imieniem wybitnej osbistości, naukowca, nawet w Pcimiu Dolnym by mnie to nie raziło, bo niby czemu? Skłodowska jest nasza krajanka każdy ma prawo być z niej dumny i ją uhonorowywać nadając nazwy od jej imienia. Według tego myślenia co w tym cytacie to szkoły podstawowe im Curie Skłodowskiej to niby wielka megalomania.
      • Gość: rock`n`roll Re: Stawiam na ŚCN - część 3 (bez skrótów redakcj IP: *.static.sitel.net.pl 25.07.11, 21:15
        wlasciwie to zgadzam sie z panem Hadasem, ze centrum powinno powstac w katowicach, ma nie watpliwie wiele zalet (chcociaz argument o pani Goeppert chyba nie za bardzo trafiony, a wpisanie go jako pierwszego jest juz dla mnie kompletnie niezrozumiale, niby dlaczego gdyby centrum bylo w chorzowie czy bytomiu nie mialo by nosic jej imienia, inna sprawa jest ze np. w chorzowie mogloby byc centrum Kurta Adlera, ale sprawa im. centrum w sytuacji rozstrzygania lokalizacji jest moim zdaniem drugorzedna). Aczkolwiek WPKiW ma rowniez duzo zalet i przewag. Jedna z nich jest fakt, ze pieniadze przyznaje marszalek (ich wieksza część), WPKiW S.A. jest spolka wojewodztwa takze moze byc to argument przy wyborze lokalizacji. Faktycznie dojazd w chwili obecnej jest kiepski, ale i tak przebudowa ulicy zlotej jest konieczna (nie zaleznie od tego czy centrum tam powstanie czy nie jest tam duzy teren ktory zeby ozywic trzeb skomunikowac), zwlaszcza ze pan Godlewski jest zarówno prezesem WPKiW oraz w radzie miasta (lepsza okazja moze nie nastapic). Wspominal pan, ze centrum moze byc "lokomotywa ktora bedzie ciagla zardzewiale wagoniki" na poczatku na pewno tak, ale moze tez staloby sie pretekstem do modernizacji tych wagonikow i powstawalyby kolejne elementy tego pociagu. Niewatpliwie WPKiW do rozwoju potrzebuje obiektów, obecnie oprocz planetarium nie ma zadnego, ktory mozna odwiedzac, gdy nie ma pogody czy tez zima. Takze centrum byloby na pewno swietna atrakcja przyciagajaca wiele osob. Osobiscie uwazam, iz najlepszym wyjsciem bylaby lokalizacja centrum w Katowicach w zamian za przebudowe ulicy zlotej oraz inwestycje np. w Wesołe Miasteczko, czy aquapark na terenie WPKiW, co z bardzo dobra komunikacja pomiedzy tymi dwoma centrami mogloby przyniesc dodatkowe korzysci.
        • Gość: mk Re: Stawiam na ŚCN - część 3 (bez skrótów redakcj IP: *.internetia.net.pl 25.07.11, 21:40
          najlepszym wyjsciem bylaby lokalizacja centrum w Katowicach w zamian za przebudowe ulicy zlotej oraz inwestycje np. w Wesołe Miasteczko, czy aquapark na terenie WPKiW, co

          przecież miasta nie mogą inwestować w nie swoje, przecież każde dzieciątko to już wie, że nie mozna....
          Już nie wspomnę, że finansowanie karuzel, cyrków i klaunów z podatków to głupota.
      • stroppendorf_os Re: Stawiam na ŚCN - część 3 (bez skrótów redakcj 26.07.11, 22:49
        cóż, po raz kolejny możemy wysłuchać opinii naszego wieszcza, który chce znów zaistnieć - ponoć ludzie niskiego wzrostu tak mają, oprócz kompleksów które powodują, Że przynoszą światu największe kataklizmy. Stawiam browca, każdemu katowiczaninowi, który prędzej zidentyfikuje się (tzn zajarzy KTO TO) z Gepert-Meyer i kim była, niż z Marią Skłodowską-Curie. Wydaje mi się jednak, że to jednak nie Górnoślązaczka, a Niemka - a tradycja niemiecka na Górnym Śląsku kona, "mordowana" lub w naturalny sposób, od prawie 70 lat, a w Katowicach od 90 lat. Cóż, w mojej opinii dotyczącej "lansowania" się T. B. H. umacnia mnie fakt, że jest autorem tekstu "Koniec siermiężnego socjalizmu w Muzeum Śląskim[/b] ("Gazeta Wyborcza" Katowice,04.01.2008, w którym jako pracownik MGŚl w Bytomiu obsmarował muzealników z województwa twierdząc że to lenie i obiboki, a mówiło się i mówi, że w dziale historii muzeum, w którym Hadaś pracuje, NIE DA SIĘ NICZEGO ZAŁATWIĆ.
        • tadeusz_hadas Autor - ad rem stroppendorf_os'owi 27.07.11, 12:07
          Szanowny Czytelniku portalu "GW", lubujący się w hitlerowskich nazwach miejscowych (Stroppendorf, to obecnie Ostropa, przed 1936 r. Ostroppa).

          Jakoś nie widzę u siebie zapędów do "wieszczowania" tym bardziej, że do "GW" artykuły pisuję z częstotliwością jednego na dwa lata i tylko wówczas, gdy jakieś (moim zdaniem) istotne zjawisko lub wydarzenie z kręgu kultury zaczyna staczać się w stronę bezsensu, głupoty, czy destrukcji ze szkodą dla Górnego Śląska, jego mieszkańców i mnie jako jednego z ogromnej rzeszy Ślązaków. "Wyżywam się" głównie w Instytucie Tarnogórskim, którego jestem współzałożycielem i organizatorem od strony prawnej oraz w Śląskim Towarzystwie Entomologicznym, gdzie m.in. redaguję (merytorycznie i korektorsko) periodyki obu stowarzyszeń.

          Maria Göppert-Mayer jest znana na Świecie jako Amerykanka i mało kto pamięta o jej niemiecko-żydowskich czy śląskich korzeniach. Podobnie Maria Skłodowska-Curie kojarzona jest bardziej z Francją, gdzie miała warunki rozwinąć swój talent, niż z Polską.
          Nie pojmuję zatem dlaczego osoba, która używa hitlerowskiego nicka nie lubi Niemców, wieszcząc upadek tradycji niemieckich - czyżby miała problemy z własną osobowością, co chyżo próbuje imputować innym?

          Uważam, że wszędzie, gdzie jest to możliwe i korzystne marketingowo, należy twórczo wykorzystywać zasoby lokalnego dziedzictwa kulturowego. Postać Marii Göppert-Mayer potencjalnie jest idealną ikoną regionu, zwłaszcza Katowic, wzorcem do naśladowania, śląskim brylantem, który leży na ulicy. Wystarczy tylko nie wstydzić się go wysoko podnieść, pokazać Światu i ogłosić, że oto nasz śląski skarb, z którego możemy być dumni. Jak widać, wielu nadal jest zbyt wybitnych, bujających w obłokach samozachwytu, by się schylić i podnieść ów klejnot.

          Mój tekst o grandzie w Muzeum Śląskim uderzał w tę część pracowników tej placówki, którzy zawieszeni w minionej epoce nie mieli zamiaru otworzyć się na zmiany i dostosować do nowych oczekiwań właśnie wybranego dyrektora, które były identyczne z oczekiwaniami organizatora placówki i sporej części społeczeństwa. Z pewnością były też zgodne z europejskimi trendami w muzealnictwie.
          Próba riposty, pióra byłej pracownicy MŚK, była tak żałosna, że nie tylko ja, ale również Redakcja "GW" uznała, że nie ma z kim ani czym toczyć dalszą polemikę. Po kilku latach okazało się, że treść artykuł słuszny, gdyż korzystne zmiany w Muzeum Śląskim widać nie tylko na ulicy, zaś sami pracownicy zaczynają dostrzegać wartość wprowadzonych modyfikacji metod pracy. Warto nadmienić, że pracownicy Muzeum w Gliwicach od czasu nasłania nowego szefa zaczęli szlochać za jego poprzednikiem, który zawiaduje obecnie MŚK. O czymś to świadczy.

          Odnośnie słusznej uwagi dotyczącej panującego do niedawna w Dziale Historii Muzeum Górnośląskiego obyczajowi odpowiadania interesantom (ustnego i pisemnego): "nie ma", "brak", "nie wiem", pragnę poinformować, że osoby, które trafiały do mnie, zawsze były obsługiwane profesjonalnie. Za poczynania innych pracowników nie jestem w stanie odpowiadać.
          Na szczęście od ubiegłego roku, kiedy miałem przyjemność zastępować pracownika na stanowisku kierowniczym, udało mi się wprowadzić zasadę "Klient nasz Pan" i od tego czasu widzę kolejnych zadowolonych interesantów, którzy załatwiają kwerendy, będąc zadowolonymi z uzyskanych materiałów i obsługi. Zmianom tym sprzyja postawa nowego dyrektora placówki oraz odejście z pracy kilku osób, które dawno temu wprowadziły metodę obsługi opartą o słowo "nie".

          Zapraszam zatem do skorzystania ze zbiorów i oferty kulturalnej Muzeum Górnośląskiego w Bytomiu, zastrzegając, że w przypadku konieczności wykonania kwerendy w zbiorach, niezbędne jest wcześniejsze pisemne zwrócenie się z wnioskiem do Dyrekcji z określeniem celu i tematu poszukiwań. Identyczna procedura obowiązuje zresztą w Archiwum Państwowym w Katowicach.
          W przypadku potrzeby uzyskania prostej informacji, zapraszam do skorzystania z drogi elektronicznej - adresy mailowe Działu i pracowników znajdują się na stronie internetowej Muzeum Górnośląskiego w Bytomiu.

          Łączę pozdrowienia
          (-) Tadeusz B. Hadaś
          • stroppendorf_os Re: Autor - ad rem stroppendorf_os'owi 28.07.11, 21:02
            szanowny Panie historyk (? ) Hadaś, Informuję Pana, że nazwa Stroppendorf funkcjonowała równolegle z polską nazwą Ostropa (Ostroppa) w czasach kiedy przodkowie Hitlera byli jeszcze być może wyznania mojżeszowego - polecam słownik nazw miejscowych:) Takie podstawowe źródło.
            • tadeusz_hadas Stroppendorff 28.07.11, 23:31
              Mea culpa,
              rzeczywiście "Stroppendorf" to jeden z nielicznych przypadków przywrócenia przez hitlerowców najprawdopodobniej jeszcze średniowiecznej niemieckiej nazwy miejscowości. Przez wieki nazwy tej używali Szywałdzianie, podczas gdy okoliczni Słowianie - Ostroppa (pisownia z niemieckim kancelaryjnym podwójnym "p").
              Zatem przepraszam (chyba się nie mylę) Damiana R. z Muzeum w Gliwicach za błędne użycie kontrargumentu ad personam.
              Nie rozumiem tylko po co mnie atakujesz Kolego, skoro to nie Ty "delektowałeś się lukrowanymi pączkami z różą", lecz towarzyszące Ci muzealne Damy?
              Nawiasem mówiąc, dyskusja o Centrum Nauki przeniosła się na wątek pt. Centrum Nauki powstanie w WPKiW.
              • stroppendorf_os Re: Stroppendorff 29.07.11, 09:00
                no, niestety jak zwykle i we wszystkim się Pan myli panie Hadaś. Proponuje leczenie kompleksów rozpocząć od wizyty u psychologa.

                PS. jeśli zabiera Pan głos publicznie - należy się liczyć z krytyką. Nie wszyscy się muszą z Panem zgadzać
              • Gość: bleee Re: Stroppendorff IP: *.traco.pl 31.07.11, 22:58
                Hadaś, odwal Ty sie od Dam, bo te wszystkie śp. beda Cie straszyć, a żywe w końcu zrobia Ci "kocówe".
    • Gość: Waldemar Stawiam na Centrum Nauki w Katowicach IP: *.dip0.t-ipconnect.de 25.07.11, 19:54
      Nie chemy tej Marii !!!

      Ma byc
      albo Slazaczka Maria CUNITZ
      albo Slazaczka Maria GOEPPERT-M. !!!!!!!!!!
    • Gość: emikrant Stawiam na Centrum Nauki w Katowicach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.11, 20:44
      Bo najważniejsze jest nadanie imienia tworowi wirtualnemu. Jak już będzie imię to twór jest. Czyli warszawska szkoła logiki "jak coś może być to jest". No i to śliczne dzielenie wielkiej aglomeracji. My, wy, oni ... . Pewnie znowu obudzą się wrocławiacy i centrum (Śląskie) będzie u nich.
      • Gość: teddy Re: Stawiam na Centrum Nauki w Katowicach IP: *.adsl.inetia.pl 25.07.11, 21:01
        Wcale bym się nie zdziwił. Z resztą mają największe szanse na finansowanie od wujka z ministerstwa "dzięki, zdzwonimy się".
    • Gość: żadnych złudzeń Stawiam na Centrum Nauki w Katowicach IP: *.opera-mini.net 25.07.11, 22:22
      Ale o co chodzi z tym Centrum ? Czyżby szkoły i uczelnie do tego powołane, nie potrafiły zainteresować Młodzieży nauką ? Słabość systemu i nieudolność programową ma zrekompensować wycieczka do jakiegoś , niechby i interaktywnego muzeum ?
      • Gość: mk Re: Stawiam na Centrum Nauki w Katowicach IP: *.internetia.net.pl 25.07.11, 23:13
        jest już takie w Warszawie, mniejsze w Krakowie, miało być coś w tym stylu w Zabrzu przy skansenie. Sporo wycieczek szkolnych i innych, nie jest to zły pomysł, ale to raczej miasto jakieś powinno samo zrobić za swoje, z dofinansowaniem, nie będzie kłótni.
        Tu mamy znowuż próbę zrobienia hecy w stylu całe śląskie buduje Katowice - podarek dla Katowic od mieszkańców województwa, tak jak to kiedyś i dziś też cały naród robi podarki Warszawie.
        • Gość: drake Re: Stawiam na Centrum Nauki w Katowicach IP: *.adsl.inetia.pl 26.07.11, 00:43
          Katowice świetnie sobie radzą bez podarków, w przeciwieństwie do wielu miast aglomeracji, których władze czekają aż im spadnie z nieba.
          • Gość: dzień dobry i dowi Re: Stawiam na Centrum Nauki w Katowicach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.11, 05:34
            Taaa, radzą sobie, czyli zasysają na swoj teren wszystkie inwestycje a później województwo z podatków (mieszkańców Zabrza, Rudy, Siemianowic, Dąbrowy, Sosnowca, Mysłowic..) musi to utrzymywać. Jakby Katowice stąd zniknęły to wszyscy by odetchneli. To centrum też musi być w Katowicach bo inni niegodni. Wszystko musi być w Katowicach, mamy tu po prostu pasożyta.
    • Gość: kleks Stawiam na Centrum Nauki w Katowicach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.07.11, 13:21
      Katowice. o Katowicach, dla Katowic................Nie ma się co dziwić, że sąsiednie miasta już powoli stają się kulturalną i gospodarczą pustynią, skoro władze województwa idą na łatwiznę i ładują całą kasę (niemałą) w Katowice.
      Dajcie szansę innym!
    • Gość: kleks Stawiam na Centrum Nauki w Katowicach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.07.11, 13:24
      A skąd GW wytrzasnęła tego "autoryteta" Tadeusza H.?
      • Gość: harc mistrz =----> Re: Stawiam na Centrum Nauki w Katowicach IP: *.1000lecie.pl 01.08.11, 11:05
        Dajcie sobie spokój z tym wyprowadzaniem projektowanego Centrum Nauki poza stolicę województwa Katowice i zostawcie tą niemiecką noblistkę Marie Geppert-Meyer w spokoju.

        Ośmieszacie się na całą Polskę i Europę, dyskredytując największe i w największej aglomeracji-konurbacji m. Katowice oraz obsesyjnie lansując (światowo i śmiechu warto), tę "niemiecką, choć kattowitzką 4-letnią dziewczynkę-przedszkolankę Marie).

        Tylko Katowice są najwłaściwszym miejscem na takie Centrum Nauki.
        (HKP)
        ...
        CZUWAJ, ROZSĄDKU!!! "Wedle stawu grobla"...
        A przew. RM Katowic p. A. Godlewski swoim "bonapartyzmem" się kompromituje. ;-(((
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka