Gość: alexso
IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl
21.05.04, 23:27
Niegospodarność na rzecz Polsko-Niemieckiego Pojednania
Prasa polska doniosła, że członkowie Zarządu Fundacji Polsko-Niemieckie
Pojednanie, która wypłaca odszkodowanie ofiarom przymusowej pracy na rzecz
III Rzeszy, pobierali w latach 1998-2000 wysokie nagrody kwartalne.
Kontrola NIK-u stwierdziła, że prócz miesięcznej pensji trzech członków w
wysokości po 14 tys. Złotych i 1 tys. diet, pobrali 94 tys. premii
kwartalnych nielegalnie. Dodatkowo Fundacja straciła 4 mln zł w wyniku
ulokowania w 2000 roku pieniędzy w banku szwajcarskim.
W 2000 r. Jan Parys, wiceprzewodniczący Fundacji odpowiedzialny za sprawy
finansowe, oraz ówczesny prezes Jacek Tuczyński ulokowali w banku Paribas w
Zurychu ponad 5 mln euro. Lokata miała uchronić kapitał Fundacji przed
inflacją i zmianami kursu złotówki., jednakże na skutek niekorzystnych różnic
kursowych na dzień 30 czerwca 2001 r. Fundacja poniosła stratę w wysokości
ponad 4 mln 120 tys. zł. - pisze NIK.
Regulamin wynagradzania zarządu zatwierdzony przez ministra skarbu
uznaniowych premii kwartalnych nie przewidywał. Mimo to zarząd wydawał
uchwały i na ich podstawie pobierał nagrody pieniężne. Premie pochłonęły
ponad 362 tys. Zł.
Prasa pisze, że mimo tego, że osoby nielegalnie wzięły premie, nie zamierzają
ich spłacić do kasy Fundacji. Jeden z nich powiedział: „jeżeli zarząd
przedstawi mi podstawę prawną, na mocy której mam oddać pieniądze, to je
zwrócę”.
W maju 1999 roku na 7-dniową służbową delegację do Waszyngtonu poleciała
osoba, która nie była zatrudniona w Fundacji. Koszt wyjazdu to ponad 1103
USD - za pobyt i 4242 zł. - za przelot. Cel delegacji nigdy nie został
rozliczony.
W I półroczu 2001 Fundacja wydała na cele reprezentacyjne 65 tys. zł, które
zakwestionował NIK, pisząc „Opłacanie przez członków zarządu Fundacji ze
środków Fundacji posiłków w restauracjach dla członków parlamentu, urzędników
MSZ, urzędników bankowych, dziennikarzy oraz członków rady Fundacji, zdaniem
Izby może zawierać znamiona działań korupcyjnych”.
Mimo diet za służbowe delegacje krajowe i zagraniczne członkowie zarządu w
latach 1998-2000 i I półroczu 2001 r. pobierali też zwrot kosztów wyżywienia
oraz zakupu alkoholu w czasie wyjazdów.
Dziennikarka Dorota Kołakowska pisze:
Przedstawiony w „Rzeczpospolitej” epizod funkcjonowania Fundacji Polsko-
Niemieckie Pojednanie woła o pomstę do nieba. Z jednej strony nonszalancja w
gospodarowaniu publicznymi zasobami, z drugiej działania zarządu, który stara
się naciągnąć Fundację na jak największe pieniądze. Stwierdzenie urzędującego
ciągle sekretarza Fundacji, który na pytanie o bezprawne przywłaszczenie
sobie majątku zarządzanej przez siebie instytucji odpowiada - kwestia moich
pieniędzy jest moją sprawą - powinna trafić do antologii. Pytanie: czy tylko
do antologii bezczelności?
Kontekst tych działań jeszcze bardziej wyostrza ich wymowę. Ich ofiarami
padali starzy ludzie, byli robotnicy III Rzeszy. To ich pieniądze
przywłaszczali.
W międzyczasie zwolniono członków zarządu z zajmowanych stanowisk.
------------------------------------------------------------------------------