aqua
14.09.04, 12:05
Aqua powiedziałes a należałoby powiedziec i b. I jakie kryteria wg Ciebie
powinna spełniac organizacja aby miała charakter terrorystyczny?
Obecnie, w obliczu niewyobrażalnych aktów terrorystycznych, sterowanych
głównie przez Al Kaidę, gdy liczba ofiar idzie w setki lub tysiące, trudno
jest powrócić do pierwotnego znaczenia tego słowa. A przecież akt
terrorystyczny to nic innego jak zmuszenie kogoś do niechcianych działań.
Takie najprostsze akty terrorystyczne zdarzają się wśród kolegów z podwórka,
gdy jeden z nich wymusza na drugim niezamierzone działanie. W szerszej skali
akt terrorystyczny następuje, gdy jakaś zorganizowana grupa, wymusza na
większości (ale może też być na mniejszości) działania, które by nie
nastąpiły, gdyby nie to wymuszenie. Nie trzeba dodawać, że akt
terrorystyczny, czyli owo wymuszenie niezamierzonych działań, odbywa się przy
użyciu broni. Ale przecież nierzadkie są przypadki terroryzmu słownego, gdy
wymuszający tylko grozi użyciem broni, lub tylko jakimiś bliżej
nieokreślonymi konsekwencjami, jednakże ważnymi z punktu widzenia ofiary.
Takim jaskrawym przykładem terroryzmu słownego jest powiedzenie: „gdzie się
pchasz kuternogo” do kulawego. Stawia to ofiarę napaści w niezręcznej
sytuacji, i właściwie w poniżeniu. Atakujący natomiast osiągnął swój cel,
czyli zachował znaczną przewagę psychiczną nad tymże kulawym.
Na przedstawionej mapce pojawiają się regiony, gdzie akty terrorystyczne są
lub były na porządku dziennym, Irlandia Pł, Korsyka, Kraj Basków, szczątkowe
akty terrorystyczne zanotowano w Szkocji, Katalonii, i pewno jeszcze paru
regionach, przeze mnie jednak nie odnotowane, gdyż tymi sprawami nie zajmuję
się zawodowo. Gdy w takim rejonie pojawia się partia, lub organizacja
żądająca przywilejów ponad obowiązujące prawo, od razu narzuca się pytanie,
czy są związane (z terrorystami). Nie jest żadną tajemnicą, że Baskowie i
Irlandczycy mieli takie powiązania.