Gość: Jiri
IP: 62.32.180.*
04.09.01, 15:30
Wczoraj ok. 19 byłem na zakupach w Realu w Czeladzi, gdy nagle w całym sklepie
zaczęło śmierdzieć... kupą! Najlepszy był widok, gdy wszyscy, którzy przyszli z
małymi dziećmi zaczęli je nerwowo obwąchiwać, czy jeden z drugim nie nawalił w
majtki. Ponieważ ja również byłem ze swoim bajtlem, także dałem się ponieść.
Czy ktoś z Was potrafi powiedzieć, co było źródłem smrodu? Czekam na diagnozę!
Pozdro