Gość: Weles
IP: *.echostar.pl
17.03.03, 11:51
Ślęża to nie tylko góra o określonej wysokości, nie tylko znany wszystkim
odwiedzającym Dolny Śląsk masyw pokryty lasem, Ślęża to przede wszystkim
historia, to coś starego jak Śląsk, bo przecież należy pamiętać , że od nazwy
tej właśnie góry wiodło swe imię własne plemię zamieszkujące jej okolice -
Ślężanie, a w późniejszych wiekach pojawiło się określenie ślenie - Śląsk.
Nic więc dziwnego, że i współcześni mieszkańcy tych ziem winni górze swe
ciepłe uczucia. Bo Ślęża od dawna , od tak dawna jak te ziemię zamieszkiwano
stała się miejscem świętym. Tam na jej szczycie w mroku nocy, w blaskach
błyskawic, czy w świetle słonecznego dnia - według szczerych wierzeń
mieszkańców - odbywały się rzeczy najbardziej tajemne . Ślęża bowiem była
siedzibą bogów. Jakże mało wiemy o dawnych wierzeniach Słowian w porównaniu z
innymi kulturami. Możemy oprzeć się jedynie na porównaniu, na analogi czy
wreszcie na dość luźnych hipotezach. W czasie tak licznych prowadzonych w
okresie minionego trzydziestolecia badań, naukowcy odkryli dość sporą ilość
przedmiotów związanych z dawnym kultem, lecz przedmioty te, nie precyzują w
sposób jednoznaczny wierzeń, dają nam jedynie przybliżone pojecie. Takimi
przedmiotami była kultowa figurka barana z Jordanowa k. Dzierżoniowa, czy
maski obrzędowe wykopane na Ostróku w Opolu. Takimi jakże ciekawymi ,
znaleziskami były tak zwane zakładziny, np. czaszka tura odkryta pod zrębem
domostwa w Nakle nad Notecią. Możemy się domyśleć, że Słowianie, jak
wszystkie prawie ludy, cześć oddawali słońcu, którego bóstwem był Swaróg,
zwany też Świętowidem, wodzie, ogniowi czy księżycowi. Wiemy też, że właśnie
na Ślęży znajdował się znany ośrodek kultowy, datowany na III w. pne., aż po
czasy historyczne. Na szczycie góry zachowały się relikty konstrukcji
kamiennej, układane z głazów garbowych bez zaprawy, jedynie przysypywanych
piaskiem. Być może był to mur otaczający miejsce święte, czy też, jak chcą
inni badacze jedynie wał obronny. Nie wyjaśnionymi w swej funkcji ośrodkami
są też: gród na Raduni (drugiego wzgórza Ślęży), o podobnej nieco konstrukcji
i przeznaczeniu, oraz relikty wału kamiennego na górze Wieżyca - grodzisko
koło Będkowic. No i znane fragmenty rzeźb rozsiane po terenie całego wzgórza
ślężańskiego, jak się przypuszcza, dawne przedchrześcijańskie figury kultowe,
datowane na III - I w. pne. Są to granitowe rzeźby o zatartych już przez czas
kształtach, które znacznie później, na skutek pewnych skojarzeń formalnych
otrzymywały swe indywidualne nazwy: a więc Panna z rybą, Niedźwiedź lub dzik.
Znajdował się on niegdyś przy tak zwanej drodze dzikiej świni, wiodącej ze
Strzegomia na Ślężę, a na obecne miejsce został przeniesiony w 1854r.; Grzyb,
albo Mnich w Sobótce przy kościele św. Anny, Słup zwany też Kolumną
sobótczańską, stojący w Sobótce, jeszcze jeden Mnich przy drodze z miasteczka
na szczyt góry, no i kilka fragmentów w Muzeum Ślęży w Sobótce. Rzeźby te
mają na swych płaszczach wyciosane znaki krzyża. I znów trudno coś pewnego
stwierdzić na temat tych nacięć. Należy jednak podać hipotezy. Może są to
kultowe znaki caltyckie, bo z tą starą kulturą są łączone te dzieła, czy
według starszych teorii znaki wyrzeźbione w okresie chrześcijańskim jako
ślady ekspiacyjne, kasujące pogańskie znaczenie rzeźb lub też, po prostu
znaki graniczne z XIII lub XIV stulecia. Wyciosanych krzyży, o formie
zbliżonej do litery, X a więc będących raczej nacięciami, znaleziono już na
terenie Ślęży sporo, bo 15. Znajdują się one nie tylko na wspomnianych
rzeźbach, lecz i na skałach w pobliżu dróg wiodących an szczyt. Tak więc
teoria o magicznym przedchrześcijańskim ich pochodzeniu wydaje się być
najbliższa prawdzie. Niemniej góra Ślęża pilnie strzeże swej dawne kultowej
tajemnicy. Nie koniec jednak na tym. Jak wiemy z dokumentów, na górze Ślęży
palatyn śląski, Piotr Włostowic, ufundował klasztor i kościół augustianów -
p.w. Panny Marii. Zakon ten w kilka lat później został przeniesiony przez
żonę Włostowica, Marię i ich syna Świętosława do nowo ufundowanego klasztoru
na Wyspie Piaskowej we Wrocławiu, gdzie wznosi się gotycki kościół p.w. Panny
Marii na Piaskach. Pomimo zapisów o istnieniu kościoła na Ślęży, ba,
znaleziona kilku romańskich fragmentów, takich jak węgar, kolumna, arkada,
czy fragment płyty z napisem, nie udało się zlokalizować miejsca, w którym ta
świątynia się wznosiła. Jeżeli dodamy, że - jak chcą niektóre źródła - na
szczycie góry zbudowano zameczek, zniszczony w czasie wojen husyckich w XIV
wieku, wówczas obraz Ślęży stanie się jeszcze bardziej zagmatwany. Pozostaje
jeszcze zwrócić uwagę na samą Sobótkę, miejscowość starą, o odległej metryce
powstania. Miasteczko rozwinęło się z placu targowego, wymieniano go już w
1148 roku. W przyporze kościoła p.w. św. Jakuba wmurowano romańską rzeźbę
lwa, datowaną na XII - XIII wiek, a pochodzącą prawdopodobnie z tej właśnie,
niegdyś romańskiej budowli, której fragmenty pozostały w barokowych murach.
Ina rzeźba Lwa, inaczej zwana też Wilkiem znajduje się przy kościele p.w. św.
Anny; pochodzi ona z XII - XIII wieku i być może jest częścią wystroju
dawnego założenia klasztornego na Ślęży.
"Dolny Śląsk" Tomasz Jurasz - Krajowa Agencja Wydawnicza 1978