Halemba z innej strony

22.11.06, 12:00
Obserwując reakcję mediów na tragedię w Rudzie Śląskiej zaczynam się
zastanawiać nad taką kwestią - dlaczego akurat po smierci górników ogłasza
się narodową żałobę? Dlaczego portale robią się czarno-białe, logosy w TV
zmieniają się na czarne, a kanały informacyjne trąbią tylko o jednym? Czym
smierć kilku/nastu górników różni się od śmierci kilku/nastu osób, które giną
np w wypadku samochodowym, albo podczas pracy na budowie? Pewnie każdego dnia
następują u nas w kraju rózne tragedie, które w równym stopniu sa przeżywane
przez rodziny jak tragedia górników, ale jakoś nikt z tego powodu nie robi
takiej pokazówy jak w tym przypadku. Od czego to zależy? Od liczby ofiar?
Chyba nie, bo przecież są znane przypadki, gdy rozbija się gdzieś mikrobus,
gdzie ginie kilka osób - dajmy na to cztery. I co? Śmierć tych czterech osób
jest mniej warta niż śmierć ośmiu górników? Nikt wtedy nie zakłada
wydzielonych wątków, nie ma ogólnej dyskusji na ten temat i z czego to
wynika? To, że praca górnika jest niezwykle ryzykowna to wiemy. Ale są inne
zawody, w których również giną ludzie - pracownicy platform wiertniczych,
marynarze, kierowcy, budowlańcy itd. Tu jeszcze można to wytłumaczyć faktem,
że ciągle trwają poszukiwania, ale i tak nie do końca podzielam
niewspółmierną reakcje mediów.
    • Gość: Hajer Re: Halemba z innej strony IP: *.m.pppool.de 22.11.06, 12:14
      Bozia jak chce pokorac to odbiyro rozum.
      Chopie pojakiymu ciebie odebrala to jo juz niy wiym, ale musioles czyms zasluzyc!
      • Gość: Olo Re: Halemba z innej strony IP: *.dip.t-dialin.net 22.11.06, 12:44
        i dobrze mu tak,zeby wiencej nie narobiol gupot.
      • mario2 Re: Halemba z innej strony 22.11.06, 12:58
        Gorol nigdy niy zrozumi co to gruba i robota na dole. Wybocz mu, bo som niy wie
        co pisze.
        Niy chca uogolniac, bo znom kupa fajnych karlusow z Polski, ale i łoni, jak niy
        som sam wychowani, niy zrozumiom tego, co sie dzieje na Halymbie
      • Gość: jojo do Hajera IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.06, 14:32
        a co? a może latindancer się myli? nie, ma rację, a Tobie wydaje się że
        hgrónicy to jakieś lepsze wydanie człowieka? jak ginie to żałoba narodowa, a
        jak w tym samym wypadku samochodowym ginie 8 osób to nic... zastanów się
        koleś. I pisz normalnie, bo nikt nie chce czytać jakiś pseudośląskich wypocin
        (nikt Cię nie uświadomił, że GWARA śląska w piśmie NIE ISTNIEJE - tylko i
        wyłącznie w mowie!).
        • Gość: Hajer Re: do Hajera IP: *.m.pppool.de 22.11.06, 15:03
          Zapytej sie mamy trzamu cie na swiat wydala jak tego wszystkigo niy rozumiysz.
          A godka slonsko w pismie byla je i bydzie ino ty o tym niy wiysz - kuknij sie do
          neta od tego go mosz zeby sie co w zyciu nauczyc

    • Gość: Hajer Re: Halemba z innej strony IP: *.m.pppool.de 22.11.06, 13:11
      Mocie recht my som inno nacjo .
      • sss9 Re: Halemba z innej strony do ciuli z .de 22.11.06, 14:27
        nie wpadło wam głąby z .de, że na grubie robiom tysz Gorole?
        • Gość: Gosciu Re: Halemba z innej strony do ciuli z .de IP: *.dip.t-dialin.net 22.11.06, 14:40
          ales wywalol,i po co?
          • sss9 Re: Halemba z innej strony do ciuli z .de 22.11.06, 15:24
            tak co by sie wam te zwoje kapuściane lekko rozchyliły na rzeczywistość.
        • Gość: Zeflik Re: Halemba z innej strony do ciuli z .de IP: *.adsl.inetia.pl 22.11.06, 16:45
          To po kiery pierun tu pszyjechaly jak im tak nie fajno?
    • Gość: bss-górnik Re: Halemba z innej strony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.06, 15:13
      Tak się składa, że górnicy także posiadają samochody i też często giną w
      wypadkach samochodowych , ale tu chodzi o zawód i związane z nim ryzyko. Jeżeli
      nie potrafisz ruszyć podmiotu logicznego myślenia połączonego ze zrozumieniem
      oraz merytorycznym rozróżnieniem pewnych kwesti to nie wypowiadaj się.
      • felinecaline Re: Halemba z innej strony 22.11.06, 16:24
        Wsrod ofiat wypadkow drogowych pewna czesc to pijani spraqcy i ich ofiary,
        trzezwi, zle wyszkoleni a prowadzacy w sposob ryzykowny, z pogarda dla
        wspolucazestnikow ruchu drogowego i ich i swojego wlasnego bezpieczenstwa,
        traktujacy samochod jako "orez wojenny", ludzie bez zdolnosci przewidywania,
        niewinne ofiary - ci, ktorzy przypadkowo znalezli sie na niewlasciwym odcinku
        drogi i w niewlasciwym momencie "oko w oko" z poprzednio wymienionymi.
        A gornicy, ktorzy zgineli zjezdzali pod ziemie m.in. po to by takim co tylko
        glupio jak jojo "fanzolic" potrafia w zime w d...e cieplo bylo.
        • Gość: Karlik Re: Halemba z innej strony IP: *.adsl.inetia.pl 22.11.06, 16:49
          My som ino nacja.To stoi fest.
        • Gość: bss-górnik z KGHM Re: Halemba z innej strony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.06, 17:05
          Masz rację felinecaline, dodam - w wypadkach na drogach istnieją tzw. czynniki
          ludzkie, czyli normalnie rzecz
          ujmując - głupota z nieostrożnością. W górnictwie, lotnictwie lub żegludze
          oprócz tych wymienionych istnieją czynniki związane z "mocami" natury :
          górnictwo - tąpnięcia, zawały, metan ,wybuchowy pył węglowy, woda itd.
          Inaczej byłoby gdyby kierowcy ryzykowali jazdę po drogach w przestrzeni o
          krztałcie rury sredn. np. 6-7 metrów. długości 1 do kilku km., na które spadać
          mogą nieoczekiwanie tysiące ton kamieni zasypując wszystko dookoła bez
          możliwości dostępu - pomocy. Kto nie był na dole w kopalni i nie zna realiów
          górnictwa , ten nigdy w życiu nie zrozumie czym jest naprawdę górnictwo.
          Pozdro...
          • bi_scotti Re: Halemba z innej strony 22.11.06, 17:28
            Gdyby na jakiejs budowie na raz zginelo przy pracy 8 czy wiecej budowlancow to
            tez by ogloszono zalobe narodowa, tak samo gdyby zaginal statek z kilkoma
            rybakami czy wybuch benzyny zabilby ilus tam pracownikow. To normalne, ze
            smierc w czasie wykonywania obowiazkow sluzbowych traktowana jest specjalnie i
            zmarlym nalezy sie publiczne okazanie szacunku, otoczenie rodzin specjalna
            troska. Szczegolnie jesli dochodzi do tragedii, ze ginie kilka czy kilkanascie
            osob na raz w bardzo dramatycznych okolicznosciach. Ponadto waznym czynnikiem
            jest to, ze caly Slask jest bardzo zwiazany gornicza tradycja, kazdy ma kogos
            bliskiego lub znajomego pracujacego na dole wiec automatycznie utozsamia sie z
            rodzinami czekajacymi na wiesci i z tymi, ktore juz tragiczna wiadomosc
            dostaly. To jest kilka a moze i kilkanascie milionow ludzi w skali kraju,
            ktorzy bardzo osobiscie odbieraja informacje o tragedii w kopalni. Dlatego,
            drogi Latin Dancer, winieta Gazety jest szara i ludzie sa skupieni na modlitwie.
          • felinecaline Re: Halemba z innej strony 22.11.06, 18:45
            Przypadkiem...bylam kiedys "na dole" - choc tylko turystycznie. A ofiary
            wszelkich wyobrazalnych wypadkow codziennie przechodza przez moje rece. Kazda
            nastepna to o jedna za duzo.
    • iberia30 Re: Halemba z innej strony 22.11.06, 18:22
      naprawde nie widzisz roznicy w wypadku samochodowym a smierci w trakcie
      wykonywania obowiazkow?Zal mi cie.
      • klawy_marian Re: Halemba z innej strony 22.11.06, 19:19
        iberia30 napisała:

        > naprawde nie widzisz roznicy w wypadku samochodowym a smierci w trakcie
        > wykonywania obowiazkow?Zal mi cie.

        Akurat nie uzalaj się nade mną, bo wcale mi to niepotrzebne do szczęścia. A co
        do różnicy w śmierci - nie, nie widzę różnicy. Za to ty mi wytłumacz czym się
        różni smierć kierowcy autokaru, który np ginie w wypadku, ponieważ np
        zdefektowały mu hamulce autokaru podczas jazdy w górach od smierci górnika.
        Albo np smierć robotnika budowlanego, któremu spada cegła na głowę podczas
        pracy, albo śmierć marynarza na morzu itd. Czy wtedy też zapalasz świeczki w
        oknie i zakładasz wątki na forum, czy to po prostu dla ciebie zbyt mała liczba
        ofiar?
        • jovanka23 Re: Halemba z innej strony 22.11.06, 19:43
          no właśnie, o co tu chodzi? to co ogłaszamy żałobę narodową kiedy zginie, no
          jaka liczba osób, będzie odpowiednia, 5, 10? a poza tym to podsycanie sensacji
          i najczęściej żerowanie na cierpieniu tych rodzin. Pewnie, od razu robi się
          ciekawie i jest o czym pisać
          • iberia30 Re: Halemba z innej strony 22.11.06, 19:45
            zapoznaj sie z zasadami oglaszania zaloby narodowej.....
            • Gość: . Re: Halemba z innej strony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.06, 23:29
              iberia30 napisała:

              > zapoznaj sie z zasadami oglaszania zaloby narodowej.....

              sa one rzeczywicie niesamowicie precyzyjne:
              "Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej może, w drodze rozporządzenia, wprowadzić
              żałobę narodową na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. Rozporządzenie w
              szczególności powinno określać przyczyny wprowadzenia oraz czas trwania żałoby
              narodowej, uwzględniając uwarunkowania kulturowe i historyczne oraz przyjęte w
              tym zakresie zwyczaje."
              No to od ilu osob nalezy/wypada oglosic zalobe?
              • iberia30 Re: Halemba z innej strony 23.11.06, 10:59
                Gość portalu: . napisał(a):

                > iberia30 napisała:
                >
                > > zapoznaj sie z zasadami oglaszania zaloby narodowej.....
                >
                > sa one rzeczywicie niesamowicie precyzyjne:
                > "Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej może, w drodze rozporządzenia, wprowadzić
                > żałobę narodową na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. Rozporządzenie w
                > szczególności powinno określać przyczyny wprowadzenia oraz czas trwania żałoby
                > narodowej, uwzględniając uwarunkowania kulturowe i historyczne oraz przyjęte w
                > tym zakresie zwyczaje."
                > No to od ilu osob nalezy/wypada oglosic zalobe?

                skoro masz z tym problem jak jovanka to zloz protest, ze ty sobie nie zyczysz
                oglaszania zaloby narodowej.Czego masz do mnie pretensje?Ja to wymyslilam?Jas
                oglaszam zaobe narodowa....litosci...
        • iberia30 Re: Halemba z innej strony 22.11.06, 19:44
          klawy_marian napisał:

          > Akurat nie uzalaj się nade mną, bo wcale mi to niepotrzebne do szczęścia.

          akurat nie pisalam do ciebie tylko do zalozyciela watku.

          > A co do różnicy w śmierci - nie, nie widzę różnicy. Za to ty mi wytłumacz
          czym się różni smierć kierowcy autokaru, który np ginie w wypadku, ponieważ np
          > zdefektowały mu hamulce autokaru podczas jazdy w górach od smierci górnika.
          > Albo np smierć robotnika budowlanego, któremu spada cegła na głowę podczas
          > pracy, albo śmierć marynarza na morzu itd.

          chyba jest roznica jak ginie jedna osoba a jak ginie ich kilkanascie
          rownoczesnie...poza tym gdyby nie daj Bog zginelo 20 policjantow to tez by byla
          zaloba narodowa-przeszkadza ci to?Bo mnie nie.

          >Czy wtedy też zapalasz świeczki w oknie i zakładasz wątki na forum, czy to po
          prostu dla ciebie zbyt mała liczba ofiar?

          nie zapalam swieczek w oknie ale ty jak zwykle wiesz lepiej.
          Watek zalozylam bo mnie ta tragedia poruszyla mimo, ze nie pochodze z gorniczej
          rodziny, ale mieszkam tu od urodzenia, powinnam przeprosic za swoja wrazliwosc
          na ludzka krzywde???
          • Gość: ~?~* Re: Halemba z innej strony IP: *.proxy.aol.com 22.11.06, 19:51
            • jovanka23 Re: Halemba z innej strony 22.11.06, 19:58
              argument, że ci ludzie giną w czasie wykonywania obowiązków jest naciągany, bo
              jakby nie bylo, dostają za to cięzką kasę i wiedzą co robią, i może nie należy
              dorabiać do tego ideologii. Ok, to naprawdę tragedia ale może właśnie dlatego,
              nie należy tego tak rozdmuchiwać. Raczej zastanowić się nad tym, co zrobić,
              żeby zapobiec podobnym wydarzeniom w przyszłości. Chociaż taki wypadek to też
              swietna okazja dla polityków...
              • iberia30 Re: Halemba z innej strony 22.11.06, 20:37
                jovanka23 napisała:

                > jakby nie bylo, dostają za to cięzką kasę i wiedzą co robią,

                wierz mi,ze gdyby nie zaistaniala sytuacja to chyba peklabym ze smiechu.....
                • jovanka23 Re: Halemba z innej strony 22.11.06, 20:57
                  zmierzałam do tego, że, decydując się na pracę w kopalni,ludzie wiedzą o
                  zagrożeniach. Ale to, że wykonują taki zawód, nie powoduje od razu ze są lepsi
                  od reszty. Zrozum, kiedy odejdzie ktoś z Twojej rodziny, panstwo nie obejmie
                  Cię opieką psychologiczną i finansową, ciesz się, jeżeli ktoś w ogóle będzie o
                  Tobie pamiętał. I dlatego przeżywanie tego w taki sposób, a sczególnie
                  upolitycznianie sprawy i narzucanie wszystkim do okoła żałoby,jest niesmaczne.
                  Z drugiej strony widać że czasem jesteśmy jednak fajnym i zdolnym do empatii
                  narodem
                  • iberia30 Re: Halemba z innej strony 23.11.06, 10:58
                    jovanka23 napisała:

                    > zmierzałam do tego, że, decydując się na pracę w kopalni,ludzie wiedzą o
                    > zagrożeniach.

                    ktos te prace musi wykonywac....

                    >Ale to, że wykonują taki zawód, nie powoduje od razu ze są lepsi
                    > od reszty.

                    wcale tak nie uwazam.

                    > Zrozum, kiedy odejdzie ktoś z Twojej rodziny, panstwo nie obejmie
                    > Cię opieką psychologiczną i finansową, ciesz się, jeżeli ktoś w ogóle będzie
                    o Tobie pamiętał.

                    naprawde??daruj sobie to pseudoodkrywanie ameryki.Roznica miedzy mna a Toba
                    jest taka, ze mnie nie przeszkadza zaistaniala sytuacja, nie mam pretensji, ze
                    zostala ogloszona zaloba narodowa, nie boli mnie, ze dostana odszkodowanie itd.


                    >I dlatego przeżywanie tego w taki sposób,

                    to juz kazdego indywidualna kwestia i tobie nic do tego.

                    >a sczególnie upolitycznianie sprawy
                    to fakt.

                    >i narzucanie wszystkim do okoła żałoby,jest niesmaczne.

                    zapoznaj sie z zasadami oglaszania zaloby narodowej.A jak ci sie nie podoba to
                    zloz protest.
                    • jovanka23 Re: Halemba z innej strony 24.11.06, 21:10
                      ręcę opadają, gdy się czyta Twoje teksty. Atakujesz kompletnie bez sensu, czego
                      Ty chcesz? Podziały ludzi na lepszych i gorszych to pewnie w Twoim stylu, ale
                      nie wszyscy muszą podzielać Twoje zdanie. Wiesz o co chodzi? O to, że ja też
                      chce żeby moje dzieci dostawały kupę kasy po mojej śmierci, a najlepiej jeszcze
                      samochód i mieszkanie od naszego wspaniałego państwa. I to jest właśnie chore.
                      I co że górnik i co że w pracy? A co mnie to obchodzi. Śmierć to śmierć, i
                      tyle. Poza tym co mnie to tak naprawdę obchodzi i dlaczego muszę zmieniać moje
                      plany bo ktoś umarł? W dodatku ktoś z kim nie mam nic wspólnego? Staram się
                      współczuć tym ludziom, ale to tyle. Może jeszcze zabronisz mi się uśmiechać?
                      Nie wiem, może w związku z tą tragedią należy zachować absolutna powagę,
                      zakazać ludziom wychodzić z domów? Niech siedzą i lamentują albo się modlą.
              • Gość: edka Re: Halemba z innej strony IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.11.06, 22:15
                Ciekawe kto ci takich głupot nagadał że górnicy dostają ciężką kasę za swoją pracę?
                No chyba że 1500zł.to ciężka kasa?!
            • Gość: ~?~* Re: Halemba z innej strony IP: *.proxy.aol.com 22.11.06, 20:08
              Przepraszam ale cos wybilo.
              Kazda tragiczna smierc jest trafedia dla calej rodziny, czy to mloda
              dziewczyny , chlopak. Ale jezeli ginie wiele osob w trgiczny sposob z tej samej
              miescowsci, ta tragedia sie komasuje , udziela sie nawet ludziom ktorzy nie
              maja z tym wydarzeniem nic wspolnego. przykladow mozna podawac wiele. Czy to z
              nad morza, jezior, W-wa , itd.Pamietaj jeszcze jedno ze na kopalniach pracuje
              wiele ludzi roznego pochodzenia, po prostu i Slazoki i Gorole. Ale to sa
              ludzie. Mlodzi ktorzy mieli wiele polanow zyciowych, i tych starszych ktorzy
              defakto tez maja plany zyciowe.Spokojnej starosci bawic sie z wniukami. Mlodzi
              tez mieli marzenia , fajnych swiat.
              To wszystko wydarzylo sie na jednej kopalni, i nie wiadomo ilu walczy tam na
              dole o swoje zycie? A smierc nie jest rowna smierci. To tez pamietaj.
              Szczesc Boze
              • latindancer Re: Halemba z innej strony 22.11.06, 20:26
                Oczywiście, że smierć śmierci nierówna, bo czym innym jest odbiór przez
                społeczeństwo śmierci pirata drogowego, który zapie..ł po mieście 160 km/h,
                a czym innym smierć np ratownika górniczego, który idzie na pomoc kolegom.
                Dlatego też przytoczyłem przykłady pokrewne - ludzi, którzy również wykonują
                zawód i giną, ale o nich się nie mówi. I zadaję pytanie - dlaczego się nie
                mówi? Dlaczego nie ogłasza się żałoby, kiedy w wypadku ginie czteroosobowa
                rodzina? Bo to nie było podczas wykonywania obowiązków? A jakie to ma w takiej
                sytuacji znaczenie? Tak samo górnik zjeżdżający na dół zdaje sobie sprawę z
                ryzyka, jak i kierowca siadający za kółkiem. Mało tego - w wypadkach giną do
                tego dzieci, które tym bardziej mają swoje marzenia, plany i chcą się cieszyć
                życiem. I weź idź wytłumacz bliskim takiej rodzinie, że ich smierć jest mniej
                warta od śmierci górników.
          • latindancer Re: Halemba z innej strony 22.11.06, 19:56
            Bardzo proszę - jest i autor wątku. Kilka osób powyżej wyraziło opinię podobną
            do mojej.
            Dla ciebie różnica jest jak widać jedynie w liczbie. Nie chce mi się grzebać w
            onecie, albo na innych serwisach, ale na pewno znajdzie się parę newsów o
            śmierci jakichś ludzi w liczbie większej niż jeden naraz, którzy zginęli
            podczas wykonywania zawodu. Tyle, że ich smierć jest cicha - nikt tego nie
            zauważa, a więc po co sobie zawracać tym głowę? Po co zakładać wątki i pisać,
            że współczuje się ich rodzinom? Co innego górnicy - o tak, tu oczywiście mozna
            się wykazać zakładając szybko wątek i iść na czele pochodu ze sztandarem
            współczucia. Tylko jakoś tak się składa, że ten sztandar wyciąga się tylko
            wtedy, gdy jest to medialnie popularne. Hipokryzja?

            Aha - i jeśli o mnie chodzi, to możesz podpisywać się swoim drugim nickiem
            singielko1976 i nie chować się za iberią30.
            • sss9 Re: Halemba z innej strony - może tak: 22.11.06, 20:14
              może spróbuję odpowiedzieć, choć podejrzewam, że dobrze wiesz o co chodzi.

              te gesty zatroskania i współczucia ze strony polityków, to prawdopodobnie
              koniunkturalizm i hipokryzja wynikające ze świadomości jak wiele Polska
              zawdzięcza Śląskowi, a jak niewiele mu oddaje. gest pusty, ale dobrze się sprzedaje.
              inną sprawą jest szczere i głębokie współczucie i pomoc obywateli z całej Polski
              dla nas, mieszkających na Śląsku za każdym razem kiedy wydarzy się tu jakaś
              tragedia. obojętnie czy giną górnicy, czy dziesiątki przypadkowych ludzi pod
              łamiącym się dachem hali.
              i to jest piękne i to ma wartość.
              • latindancer Re: Halemba z innej strony - może tak: 22.11.06, 20:35
                Co do gestów polityków - to jest to dla mnie sprawa oczywista. Zawsze jest się
                fajnie pokazać z zatroskaną miną podczas takiej tragedii.
                A jeśli idzie o takie współczucie, o jakim ty piszesz, to ja śmiem twierdzić,
                że w wielu przypadkach jest to zwyczajna hipokryzja. Co to za okazywanie
                współczucia poptrzez wklejanie nawiasiku z gwiazdką? Współczucie to bardzo
                głęboka emocja i taki sposób jego okazywania to po prostu spłycanie tematu.
                Jeśli ktoś naprawdę współczuje, to nie ma potrzeby krzyczeć o tym dookoła.
                owszem - można to okazać, ale tym, którzy tego współczucia potrzebują -
                rodzinom, bliskim, kolegom. Można iść do kościoła, pomodlić się w ciszy, można
                iść pod bramę takiej kopalni i próbować jakoś pomóc tym, którzy tam czekają i
                to jest dla mnie szczere.
                • sss9 Re: Halemba z innej strony - może tak: 22.11.06, 20:48
                  i o takiej szczerości pisałem, a nie o postach na forach internetowych -
                  słuchałem dziś przez cały dzień ogólnopolskiego radia i głosów słuchaczy
                  przejętych wydarzeniami w kopalni Halemba, ludzie pytali czy i gdzie oddawać
                  krew, wpłacać pieniądze, itp. to jest wg ciebie hipokryzja?
                  to realna troska i jedyna w swoim rodzaju. w innych krajach tego nie ma.
                  pozdr!
                  • latindancer Re: Halemba z innej strony - może tak: 22.11.06, 21:09
                    Właśnie tu się z tobą zgodzę. Takie gesty jak oddawanie krwi, zbiórka kasy itd
                    to wg mnie gest szczere i nie nastawione na pokaz. Ktoś czuje wewnętrzną
                    potrzebę pomocy i robi to.
                    Ale czym innym jest dla mnie publiczne obnoszenie się z żałobą, bo to jest
                    tylko zaspokajanie swojego egoizmu. Na co to komu? Jak to niby ma pomóc
                    rodzinom ofiar?
                  • arnold7 Re: Halemba z innej strony - może tak: 22.11.06, 21:49
                    "w innych krajach tego nie ma."

                    Madry mysli, co pisze. Glupi pisze, co mysli.

                    • sss9 [...] 22.11.06, 21:51
                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • iberia30 Re: Halemba z innej strony 23.11.06, 11:04
              witam autora , wlasciwie nie powinnam odpisywac na twoj jakze chamski post.Masz
              inne zdanie od mojego ok, nie pasuje ci ze jest szuma wokol gornikow-twoja
              sprawa,ale troche kultury to jeszcze nikomu nie zaszkodzilo.
              Zegnam

              P.s.chyba cierpisz na rozdwojenie jazni albo mnie z kims pomyliles, wiec zanim
              napiszesz jakas glupote to sprawdz info a nie siej plotek.Milego dnia zycze.
    • Gość: Gajowy Re: Halemba z innej strony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.06, 20:31
      Telewizja TVN na żywo a inne stacje TV w każdych informacjach i wiadomościach
      wtłaczają społeczeństwu polskiemu informacje i opinie na temat tragedii w
      kopalni „Halemba” Fakt jest faktem i nie zamierzam kwestionować tragizmu
      przebiegu zdarzenia. Kwestia zupełnie inna gdy chodzi o permanentne rozważanie
      i relacje na żywo o tragedii na ekranach telewizyjnych. Na tych samych
      ekranach i z powodu właśnie tej tragedii pojawiają się najważniejsi w państwie
      ze szczególnym podkreśleniem obecności panów Premiera i Prezydenta. W tym
      samym kraju ginie na drogach kilkaset osób rocznie i to też jest tragedia.
      Nikt z tego powodu nie ogłasza żałoby narodowej ani nawet nie relacjonuje na
      żywo zdarzeń także w swojej wymowie tragicznych. Współczuję rodzinom górników
      ale czy nie powinienem współczuć rodzinom tragedii na drogach. Także cierpią i
      nie należy ważyć cierpienia które jest większe a które mniej ważne. Na miejsca
      tragedii drogowych nie jeździ ani Premier ani Prezydent. Na marginesie, czy
      ich obecność w kopalni „Halemba” poza zamieszaniem spowodowała np.
      przyspieszenie działania ekip ratowniczych. Czy to aby nie była obecność w
      stylu posła Jacka Kurskiego . Komentarz pozostawiam czytającym. Słuchając
      i widząc na bieżąco poczynania naszych środków przekazu masowego a także
      postępowanie najważniejszych osób w państwie nasuwa się kilka spostrzeżeń. Być
      może ktoś uzna, że nie jest to czas właściwy na wyciąganie wniosków gdy jeszcze
      ważą się losy zaginionych górników. Każdy czas jest dobry gdy chodzi o dobro
      społeczności.
      Po pierwsze. Władza która daje wyraz solidaryzowania się ze
      społeczeństwem zasługuje na najwyższe uznanie pod warunkiem wszakże że
      solidaryzuje się z każdą grupą społeczną i w jednakowym zakresie. Władza nie
      powinna wykorzystywać dla celów doraźnego wykazania wielkiego zainteresowania i
      solidaryzmu sytuacji tragicznych w sposób zbyt ostentacyjny i selektywny .
      Władza daje tym samym powód do domniemania o swoim braku zaufania do innych
      społeczności ( np. ratowników służb ratowniczych) i gremiów kierowniczych
      których sama powołała., przy czym ta sama władza jest zupełnym ignorantem gdy
      chodzi o zapobieganie i przeciwdziałanie skutkom tragedii. (por .sytuacja na
      drogach ).
      Po drugie . Nadgorliwość władzy w zakresie obietnic ścigania winnych
      zaistniałych skutków w sposób selektywny, stosownie do doraźnych potrzeb
      medialnych, nasuwa wątpliwości co do jej skuteczności . Nie ściga się bowiem
      sprawców tragedii na drogach , chociaż ofiar jest proporcjonalnie o wiele
      więcej, z takim rozmachem i zapamiętaniem jak w niektórych sytuacjach dogodnych
      władzy z różnych powodów. Gdyby bowiem władza jednakowo ważyła tragizm
      sytuacji sprawcy zaniedbań budowy i modernizacji dróg byliby skazani na
      dożywotnie pozbawienia wolności. Tymczasem nikt w tym kraju za takowe
      zaniedbania skazany nie został
      Po trzecie. W swoim zapamiętaniu solidaryzującym się z górnikami
      przedstawiciele władzy każdy w swoim zakresie wymieniał jakie działania i jaką
      pomoc władza zgotowała rodzinom ofiar licytując coraz to wyższe kwoty które
      zostaną wypłacone. W tej licytacji kto da więcej przedstawiciele władzy tak
      się zapędzili że konia z rzędem temu kto wie jakie kwoty otrzyma rodzina
      ofiary. Słuchając tych zapewnień w kolejnych wypowiedziach wysokich urzędników
      państwowych można odnieść wrażenie że zapewnień było tak wiele że ich nikt nie
      zapamiętał . Podobnie jak rolnicy zapewniani o rekompensatach finansowych z
      powodów strat wywołanych suszą.( np. w podlaskiem)

    • Gość: Byłem_u_was_rok Re: Halemba z innej strony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.06, 20:44
      --------------------------------------------------------------------------------
      W obliczu tragedii może komuś się uda znależć winnych.
      W XXI wieku nie problem okreslić poziom metanu.Kto doi kopalnie,nic w nie nie
      inwestując ? Emerytury dla członków rodzin ofiar zapłaci państwo,a własciciele
      dostaną premie.
      Ślązaki,co z Wami ?
      • settembrini Re: Halemba z innej strony 22.11.06, 20:52
        wlascicielem tez jest panstwo.
    • forumkowiczka Re: Halemba z innej strony 22.11.06, 21:50
      Jak mozna porownac tragedie gornikow do wypadku samochodowego??!!Czy Wam juz
      ludzie naprawde odbija??Jak masz tak pisac to lepiej nic nie pisz,bo w obliczu
      tej tragedii jestes dla mnie poprostu zalosny nie mam slow zeby komentowac to
      wszystko co wypisujecie naprawde "Polak potrafi..."Ci ludzie tak ciezko pracuja
      w niesamowicie ciezkich warunkach samoa pochodze zrodziny gorniczej i wiem o
      sie dzieje i jak tam jest dlatego nie rozumie takiego plytkiego myslenia.Pewnie
      ze wypadek to tez tragedia,ale bez porownania do tragedii gornikow i ich
      rodzin!!
      • arnold7 Re: Halemba z innej strony 22.11.06, 21:56
        Moze niektorzy niech sobie wyobraza poparzonych i polamanych, cierpiacych z bolu
        i pozostawionych samym sobie w ciemnosciach, smrodzie, wysokiej temperaturze i
        wilgotnosci, na wiele godzin, a moze i dni (z braku mozliwosci dotarcia
        tam)ludzi - ciagle mamy nadzieje, ze ktos przezyl. A potem niech niektorzy
        porownuja to z wypadkiem samochodowym.

        • latindancer Re: Halemba z innej strony 22.11.06, 22:02
          Może niektórzy mają za małą wyobraźnię, żeby wyobrazić sobie także ludzi,
          którzy w męczarniach umierają na różne choroby, którzy wyją z bólu nie kilka
          dni, ale kilka miesięcy pomimo środków uśmierzających. Mogę także wspomnieć o
          ludziach umierających z głodu i na inne tragiczne sposoby. To wszystko dzieje
          się wokół nas - może w szpitalu za rogiem, albo w hospicjum obok. Tylko to nie
          jest tak medialne jak tragedia na kopalni i dlatego np taki arnold7 nawet słowa
          o tym nie wspomni.
          • arnold7 Re: Halemba z innej strony 22.11.06, 22:11
            To juz z wypadkow drogowych przeskakujemy na inny poziom?
            • latindancer Re: Halemba z innej strony 23.11.06, 09:03
              arnold7 napisał:

              > To juz z wypadkow drogowych przeskakujemy na inny poziom?

              A co to jest "poziom"? Stopniujesz rodzaj śmierci? Kto lepszy lub gorszy? I
              myslisz, że to uczciwe? Myślisz, że rodzina człowieka potrąconego przez tramwaj
              albo rodzina chorego na białaczkę cierpi w mniejszym stopniu niż rodzina
              górnika?
      • latindancer Re: Halemba z innej strony 22.11.06, 21:56
        A dlaczego nie można porównać tragedii górnika, który zginął na kopalni od
        tragedii młodego chłopaka potrąconego np przez pijanego kierowcę? Temu drugiemu
        należy się wg ciebie mniejszy stopień współczucia?
        • Gość: ~?~* Re: Halemba z innej strony IP: *.proxy.aol.com 22.11.06, 22:32
          Czlowieku Ty chyba nie rozumiesz Wiele spraw zyciowych?-? Byles kiedys na
          kopalni ( NIe zaliczaj kopalnie soli Wieliczka) pod ziemia? Nie na poziomie
          szkoleniowym , lecz tam gdzie jest ciezka praca gornika. Ja raz byle i nigdy
          wiecej nie mam checi tam byc!!
          Drugie. Smierc nie jest rowna smierci. !! Tragedia w Chorzowskiej hali
          wystawowej czy jak ktos woli w Katowickiej to wie co to jest masowa tragedia!!!
          Co to jest jak musza ginac nie majac zadnej nadziei! Wiesz co to jest "Metan"?
          Wiesz co ten gaz robi w organizmie?? Temperatura czyni dalsze skutki!!
          Czlowieku nie zycze tego nikomu, jak i Tobie. Troche szacunku , nie tak jak
          zrobila telewizja w tragedii Hali Wystawowej bo wazniejszy byl koncert.
          Czy juz nie wspomne telewizja TRWAM !!
          Naglosnienie tej tragedi uswiadomila wielum ludziom co to jest cierpienie,co to
          jest stracic kogos ,czy nawet niewiadomych losach swoich bliskich ktorzy sa pod
          ziemia i moze w cierpieniach walcza o swoje zycie.
          • jovanka23 Re: Halemba z innej strony 22.11.06, 23:06
            Taaak? Nie muszę sobie nic uświadamiać, straciłam parę ważnych osób w życiu i
            nie muszę ciągle pogrążać się w cierpieniu. I wiecie co myślę? Może to okrutne,
            ale ja tego nie czuję, cierpienie jest wpisane w życie każdego i każdy musi
            sobie sam z nim poradzić, wiem że dla rodzin,które zostały to olbrzymia
            tragedia, ale nie muszę się umartwiać czyimś nieszczęściem i być nim
            torpedowana ze wszystkich stron.
        • ibby2 Re: Halemba z innej strony 23.11.06, 12:10
          latindancer napisał:

          > A dlaczego nie można porównać tragedii górnika, który zginął na kopalni od
          > tragedii młodego chłopaka potrąconego np przez pijanego kierowcę? Temu drugiemu
          >
          > należy się wg ciebie mniejszy stopień współczucia?

          Śmierci wogóle nie powinno się porównywać. Przecież śmierć to śmierć, czyli
          odejście kogoś bliskiego często najbliższego i ogromna strata i pustka a ból
          jeszcze większy. W takich chwilach każdemu należy się współczucie.

          Wogóle wasza dyskusja na temat ważności i MEDIALNOśCI śmierci jest bezsensu. Jak
          śmierć może być medialna??? A to że akurat media przekazują informacje z miejsca
          zdarzeń to jest normalne poniekąd takie jest ich zadanie.

          Zawód górnika jest ciężki i zawsze był(może kiedyś bardziej) w Polsce cieniony,
          bo górnictwo jest jednym z ważniejszych aspektów polskiej gospodarki. I to
          poniekąd dla jej dobra pracują górnicy.
          Często tacy mężczyźni są jedynymi żywicielami rodzin. Niektórzy nawet nie zdają
          sobie sprawy jak ciężka i wykańczająca to praca.
          Tak. Każdy wykonuje taki zawód jaki sobie wybrał, jedne z nich są mniej, inne
          bardziej niebiezpieczne. Górnik to zawód jeden z niebezpieczniejszych dlatego
          przynajmniej należy tych ludzi szanować.

          Ja współczuję rodzinom zmarłych.
      • Gość: tu i teraz Re: Halemba z innej strony IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 22.11.06, 22:40
        forumkowiczka napisała:

        > Jak mozna porownac tragedie gornikow do wypadku samochodowego??!!Czy Wam juz
        > ludzie naprawde odbija??Jak masz tak pisac to lepiej nic nie pisz,bo w obliczu
        > tej tragedii jestes dla mnie poprostu zalosny

        Nazywanie go "zalosnym" z Twojej strony jest troche bezczelne...
        • Gość: angeleyes Re: Halemba z innej strony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.06, 22:57
          Wystarczy sobie tylko wyobrazić PIEKłO, ciemność i czas, który nieubłaganie
          zbliża Cię do końca...do końca wszystkiego.
          Niestety ktoś kto nigdy nie wetknął nosa w rejony podziemnych, piekielnych
          chodników, nie zrozumie że istnieje jednak różnica między tragedią podczas
          wypadku na ulicy, a tragedią powolnego, samotnego konania pod ziemią.
          • latindancer Re: Halemba z innej strony 23.11.06, 09:01
            Gość portalu: angeleyes napisał(a):

            > Wystarczy sobie tylko wyobrazić PIEKłO, ciemność i czas, który nieubłaganie
            > zbliża Cię do końca...do końca wszystkiego.
            > Niestety ktoś kto nigdy nie wetknął nosa w rejony podziemnych, piekielnych
            > chodników, nie zrozumie że istnieje jednak różnica między tragedią podczas
            > wypadku na ulicy, a tragedią powolnego, samotnego konania pod ziemią.

            Piszesz tak, jakby to tylko w kopalniach ludzie umierali w cierpieniach.
            • Gość: normals Re: Halemba z innej strony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.06, 10:03
              Dziwi mnie takie podejście. Pojedyncze wypadki też znajdują swoje odbicie w
              mediach, wystarczy przeczytać odpowiednią rubrykę w gazecie, zerknąć na stosowny
              program tv. Są to komunikaty "na miarę" tragedii, ilości ofiar. Gdy ginie
              pojedynczy górnik, też zazwyczaj mamy do czynienia z jednozdaniowym komunikatem,
              wzmianką w gazecie.
              Sam jestem zdziwiony zainteresowaniem mediów tą tragedią. Pewnie wynika ono
              raczej z dobrego, chwytliwego tematu niż zatroskaniem o los ofiar i współczuciem
              dla rodzin. Ot, zwykła medialna karuzela. Ale jeśli takie relacje skłonią kogoś
              do dobrej myśli, nie widzę w tym nic złego.
              Skontrastowanie tej największej od 27 lat tragedii w górnictwie z anonimowymi
              tragediami pojedynczych osób po prostu świadczy o niezrozumieniu zjawiska i
              braku społecznej empatii.
            • Gość: gosc 66 Re: Halemba z innej strony IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.11.06, 10:07
              smierc jest zawsze straszna
              ale najgorsza jest w kopalni 1km pod ziemia
              marynarzy gdy zatonie statek
              i samolot gdy roztrzaska sie o skaly
              natomiast chodzi o to
              ze w takich wypadkach...jest to dla wszystkich
              uswiadomienie sobie o nicosci
              i nikt mi nie powie ze kierowca
              budowlaniec nie ginie z wlasnej lub czyjes winy
              natomiast sily przyrody nie zmozesz przewidzic do konca
              i tu lezy tragedia
              uslyszane...ci co zgineli zarabiali po 500zl
              zal mi zyjacych i ich rodzin
              jedno jest dla Niezyjacych "dobre"
              ze zgineli odrazu nie meczac sie
              • po.prostu.ona Re: Halemba z innej strony 23.11.06, 11:34
                Dla mnie porażające jest to, że tych ludzi wysłano w paszczę lwa, w miejce
                ekstremalnego zagrożenia - by zbierali sprzęt. Zebrali śmierć. Można
                powiedzieć - taki zawód, mogli odmówić. Czy rzeczywiście?
                Nieważne jest dla mnie ile zarabiali, czy dużo czy mało. Nie żyją. Żałoba
                narodowa w tym momencie odzwierciedla również i mój smutek.
                Czy jest on efektem manipulacji mediów - może tak może nie.
                Ludzi zawsze żal.
    • Gość: opt Re: Halemba z innej strony IP: *.tsi.tychy.pl 24.11.06, 22:10
      To bezsprzecznie wielka tragedia i jak zwykle stała się pożywką dla
      polityków,mediów,związkowców ,co jest smutne i żałosne.Każdy na tej śmierci coś
      chce ugrać.Mnie zastanawia coś innego:górnicy przekonują ,że należą im się
      przywileje m.in krótki okres zatrudnienia i emerytura,bo ponoć dłużej tam na
      dole wytrzymać nie można,to po jakie licho ci starsi panowie po zwolnieniu z
      kopalni,zebraniu odpraw i zabezpieczeniu świadczeń na dalsze lata życia
      zakładają spółkę i dalej pracują do 60 i więcej lat,chyba nie z głodu bo
      emerytury górnicze nie są niskie i nigdy niskimi nie były.Okazuje się ,że mają
      siły dalej pracować i to jeszcze w takich warunkach - czy to głupota,czy coś
      innego? Nie wiem czy ci starsi są dobrym przykładem dla tych młodych,których
      najbardziej żal,bo to oni wiele lat już cwaniaczyli,lekceważyli
      przepisy,wykonywali normy na siłę.
    • calber A czemu hienia żre padlinę? 25.11.06, 10:09
      `
      • Gość: ~?~* Re:Sprawa calego slaska IP: *.proxy.aol.com 25.11.06, 13:22
        Poprzednia dpowiedz nie na miescu!
        Gornicy dostali wyprawki za odejscie z gornictwa. Jest fakt. Ale te pieniadze
        sa zaprzepraszeniem g ... wart. Dlaczego to jak mysle kazdy wie. Namawiano
        gornikow na otwarcie wlasnych inicjatyw, czyli, sklepikow, malych warsztacikow
        typu zlota raczka. Sklepiki w wiekszosci poupadaly ze wzgledu na
        supermarkiety.Male warsztaciki poupadaly ze wzgledu podatkowych , czynsze za
        wyjnajm lokalu. Wielu poszlo z plajta.
        Kazdy normalny zdrowy czlowiek w wieku 40 - 50 -tki chce pracowac. Dlatego
        szuka jakiegos zajecia. Przeciez to jest normalne. Przykladem sie posluze ,
        wypowiedz p.Nowaka - czlowieka ktory odszedl z gornictwa na wskutek wypadku z
        ktorego wielkim cudem wyszedl szczesliwa Boza reka.(118 godzin w oczekiwaniu na
        ratownikow) Ma napewno rente, ale sam powiedzial ze jak jego przycisnia finanse
        to bedzie musial przejamac strach(powypadkowy) i podjac prace. To naprawde
        WYSTARCZY. Jaka ma rente? Sami sobie odpowiedzcie na to pytanie.
    • mktg60 Re: Halemba z innej strony 28.11.06, 12:12
      masz problem z równowagą psychiczna,niedowartościowany(mąz,pracownik),zal mi
      Cię!!!
    • Gość: adam Re: Halemba z innej strony IP: *.chello.pl 28.11.06, 16:06
      niech mi ktoś wytłumaczy czym się różnią śmierci- bo gdy umarł mój ojciec nikt
      się nie przejął i nikt nie dawał mi ponad 50tys. zł. a przecież to nie jego
      wina że nie zginął razem z 20 innymi osobami
      • jovanka23 Re: Halemba z innej strony 28.11.06, 23:45
        otóż to, i to właśnie jest niefair. I jest chore. Pech nie mieć ojca górnika.
        Morał z tego taki, ze są lepsi i gorsi w tym cudnym kraju. A taka tragedia jest
        po prostu niestety medialna.
        • Gość: adam Re: Halemba z innej strony IP: *.chello.pl 29.11.06, 00:15
          a myślałem że zostane zbluzgany ale widzę że nie tylko ja mam takie
          przemyślenia. dzięki jovanka 23
          • marek_solon Re: Halemba z innej strony 29.11.06, 11:36
            a moje kilka słów na ten temat macie tu:

            pilkazzaklawiatury.blox.pl
            zgadzam się z autorem wątku, widzę też poważniejsze konsekwencje np. meczów
            charytatywnych z udziałem reprezentacji Górnego Śląska. Nie jestem Ślązakiem,
            więc trudno mi wyczuć czy mam rację. Zapraszam i proszę o komentarz
            • Gość: adam Re: Halemba z innej strony IP: *.chello.pl 29.11.06, 14:14
              moim zdaniem nie ma znaczenia czy ktoś jest ślązakiem czy zagłębiakiem czy
              krakusem czy jeszcze kimś innym, bardziej chodziło mi o wartościowanie śmierci
              bo według mnie dla każdego najważniejsza jest ta która dotknęła jego bliskich
              • jovanka23 Re: Halemba z innej strony 29.11.06, 14:31
                właśnie, tu nie chodzi o to, żeby te dzieciaki i rodziny zostawić bez żadnej
                opieki. Ale żeby zorganizować godną pomoc dla wszystkich dzieci, ktore tracą
                rodziców. Godną, a nie jakąś marną rentę. I traktować ludzi równo. Bo w tym
                ukądzie można pomyśleć, wybaczcie, że te dzieciaki mają fajnie właśnie dlatego,
                że ich ojcowie-górnicy zginęli.
                • Gość: adam Re: Halemba z innej strony IP: *.chello.pl 29.11.06, 14:57
                  no dokładnie o tę równość chodzi. powinno być tak żeby każdy nie martwił się o
                  przyszłość po stracie bliskiego
                  • kata48 Re: Halemba z innej strony 29.11.06, 19:27
                    I mnie też chodzi o tę równość..
                    Dwa miesiące temu zmarł nagle podczas wykonywanej pracy mój mąż, ojciec dwóch
                    synów nastoletnich.
                    Nie był górnikiem, nie był to też wypadek przy pracy, ale przepraszam, jakie to
                    ma znaczenie?
                    W czym śmierć mojego męża jest "gorsza" w mniemaniu litościwie hojnych władców
                    państwowych, od śmierci górników?
                    Gdyby nie nasza zapobiegliwość i opłacanie polis ubezpieczeniowych to teraz
                    przyszło by mnie i moim dzieciom chyba zamieszkać pod mostem bo z tej marnej
                    renciny rodzinnej to nie bardzo da się wyżyć.
                    Z budżetu polecił wypłacić..
                    A ten budżet to z czyich pieniędzy niby powstaje?
                    M.innymi i z moich! Czyli ja z tego swojego wdowiego grosza muszę dołożyć żeby
                    pan prezydent robił sobie publikę.
                    Zaraz się wszyscy rzucinie na mnie...
                    Ale powiem to co myślę, że te dzieci i żony beda teraz miały lepsze warunki do
                    życia niż za życia tych tragicznie zmarłych mężów i ojców.
                    Że co? Że hereze wypisuję?
                    O nie moi drodzy, to szczera prawda!
                    No bo ileż to lat musiałby przepracować ten górnik żeby zarobić te średnio
                    licząc 80 tysięcy? Zakładając że miałby tę pracę bo i to nie jest tak pewne.
                    No i jeszcze obietnice wczasów, mieszkania dla dzieci...
                    A ja to niby co chowam ? Kociaki?
                    Nie ma sprawiedliwości na tym świecie ani za życia ani w obliczu śmierci.

                    • latindancer Re: Halemba z innej strony 30.11.06, 09:39
                      kata48 właśnie takie osoby jak ty miałem na myśli zakładając ten wątek.
                      • kata48 Re: Halemba z innej strony 30.11.06, 12:06
                        Niejeden wspomni moje słowa za jakiś czas...
                        Czy tragedia lutowa , gdzie zginęło 3 razy tyle osób wzbudza nadal takie emocje?
                        Ludzie reagują najbardziej emocjonalnie jak coś sie dzieje "teraz".
                        Widząc zrozpaczone rodziny oglądając relacje z miejsca tragedii odpowiednio
                        dodatkowo "podrasowanych" komentarzem dyżurujących na miejscu dzień i noc
                        dziennikarzy.
                        Za jakiś czas o zdarzeniu będą pamiętać tylko najbliżsi a inni tylko w ich rocznicę.
                        Ale poczucie niesprawieliwości, jakie odbieramy my, rodziny zmarłych cichutko,
                        bez rozgłosu, bez fleszy aparatów, bez kamer...
                        Zmarłych nie ze swojej winy, czyli nie w wypadku z powodu pijastwa czy innej
                        niefrasobliwości...
                        Zmarłych bo...świeczka wygasła - to poczucie niesprawiedliwości pozostanie na
                        długo a może i na zawsze.
                    • Gość: Szczecinianka Re: Halemba z innej strony IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 01.12.06, 01:09
                      I ja przeżyłam niedawno tragedię - pijany kierowca zabił mojego 13-letniego
                      wnuczka. Nie chcę pieniędzy, niczego więcej tylko sprawiedliwego wyroku dla
                      mordercy naszego dziecka i pomimo, że walczę i bedę walczyć do końca niczego
                      nie mogę załatwić - sprawa jest w Sądzie Najwyższym, a morderca naszego dziecka
                      nawet nie odsiaduje zasądzonego wyroku. Ale to nie prawda że nie współczuję
                      rodzinom zmarłych górników, podczas relacji telewizyjnych dużo dowiedziałam się
                      o pracy w kopalniach i na żywo o niebezpieczeństwach jakie grożą górnikom pod
                      ziemią - u nas po prostu nie mówi się o tym i mało ludzi o tym wie. Uważam, że
                      to dobrze, że powiedziano o tej sprawie tak wiele. Jedno wiem, że moje dziecko
                      pożegnałam tak jak Bóg przykazał, a nie wyobrażam sobie takiej sytuacji kiedy
                      nie mogłabym rozpoznać swojej najbliższej osoby i potrzebne byłoby DNA.
                      Wybaczcie, że może myślę inaczej jak Wy Slązacy, ale nie pieniądze są tu
                      najważniejsze ale to, że ktoś odszedł i już nigdy ani rodzina ani znajomi go
                      nie zobaczą. Nie byłam nigdy w kopalni, ale teraz wiem, że to jest piekło na
                      ziemi z wieloma niewiadomymi.
                    • iberia30 Re: Halemba z innej strony-d o kata48 01.12.06, 11:37
                      wiesz co, mysle, ze niewiele jest osob, ktore w obliczu swej prywatnej tragedii-
                      tak jak TY beda zazdroscily rodzinom gornikom wyplaty odszkodowan.
                      Wiem jedno, mnie by nie przyszlo do glowy porownywanie tragedii ani wysokosci
                      odszkodowan,tak naprawde nie przywiazuje wagi, ze ONI dostali a ja czy moja
                      rodzina w razie tragedii nie dostanie nic od panstwa.Epoka kiedy wszyscy mieli
                      po rowno dawno sie skonczyla.
                      • bartoszcze Re: Halemba z innej strony-d o kata48 01.12.06, 13:16
                        iberia30 napisała:

                        > wiesz co, mysle, ze niewiele jest osob, ktore w obliczu swej prywatnej
                        tragedii tak jak TY beda zazdroscily rodzinom gornikom wyplaty odszkodowan.

                        To nie jest kwestia zazdrości.

                        > Wiem jedno, mnie by nie przyszlo do glowy porownywanie tragedii ani wysokosci
                        > odszkodowan,tak naprawde nie przywiazuje wagi, ze ONI dostali a ja czy moja
                        > rodzina w razie tragedii nie dostanie nic od panstwa.Epoka kiedy wszyscy
                        mieli
                        > po rowno dawno sie skonczyla.

                        Czytam i oczom nie wierzę. Najprostszy przykład z możliwych - gdyby na tym
                        samym chodniku zginął jeden górnik z firmy zewnętrznej, na skutek przypadkowego
                        przygniecenia jakąś demontowaną maszyną (policz sobie doniesienia o śmierci w
                        kopalniach - najczęściej to wynik wypadku kolejki podziemnej), to czy również
                        wszyscy święci obiecaliby jego rodzinie pomoc socjalną z każdej strony? Czy
                        lokalny ZUS czy MOPS spieszyłby z zapewnieniem, że zasiłek itp. zostana
                        wypłacone od ręki, w pierwszej kolejności?
                        Co udział w zbiorowej tragedii tak nobilituje, że wyłącza elementarną
                        przyzwoitość i równość wobec prawa?
                        Coś poza rozmiarem newsa?
                        • iberia30 Re: Halemba z innej strony-d o kata48 01.12.06, 13:48
                          bartoszcze napisał:

                          >> To nie jest kwestia zazdrości.

                          to prosze oswiec mnie czego zatem to jest kwestia?"Skoro on ma a ja nie"?
                          >
                          > Czytam i oczom nie wierzę.

                          bo...?Bo teraz nie ma , ze kazdy ma po rowno?

                          >Najprostszy przykład z możliwych - gdyby na tym samym chodniku zginął jeden
                          górnik z firmy zewnętrznej, na skutek przypadkowego
                          przygniecenia jakąś demontowaną maszyną (policz sobie doniesienia o śmierci w
                          > kopalniach - najczęściej to wynik wypadku kolejki podziemnej), to czy również
                          > wszyscy święci obiecaliby jego rodzinie pomoc socjalną z każdej strony? Czy
                          > lokalny ZUS czy MOPS spieszyłby z zapewnieniem, że zasiłek itp. zostana
                          > wypłacone od ręki, w pierwszej kolejności?

                          nie wiem, nie znam sie.

                          > Co udział w zbiorowej tragedii tak nobilituje, że wyłącza elementarną
                          > przyzwoitość i równość wobec prawa?
                          > Coś poza rozmiarem newsa?

                          te pytania chyba nie sa do mnie.
                          I tak w zasadzie to chyba nie zrozumiales nic z tego co napisalam w poprzednim
                          poscie.
                          • kata48 Re: Halemba z innej strony-d o kata48 01.12.06, 20:49
                            > nie wiem, nie znam sie.
                            A na czym się tu znać trzeba?
                            To najpierw trzeba przeżyć żeby móc dyskutować na takie tematy, czego Ci nie daj
                            Boże nie życzę.
                            Moja pani, każda tragedia jaką jest śmierć najbiższego to koniec świata dla
                            pozostających po nim bliskich.
                            I to nie ma znaczenia gdzie kto pracował ale sam fakt!
                            Pytam raz jeszcze :czym zawinił mój mąż że zmarł na posterunku pracy w hucie a
                            nie w kopalni??
                            I czemu to niby wykluczasz sprawiedliwe traktowanie wszystkich bedących w
                            podobnej sytuacji?
                            Przecież to nie były pieniądze wyciągnięte z kieszeni darczyńców tylko m.innymi
                            z mojej a ja o ile kojarzę..nie kojarzę tego faktu.
                            I żeby było jasne, ja nikomu niczego nie zazdroszcze , ani nie mam żalu dla
                            ludzi pozostających w bólu po stracie mężów,ojców czy braci.
                            Domagam się tylko równiego traktowania wszystkich a nie wybranych.
                            Ot i wszystko..czy to tak wiele???
Inne wątki na temat:
Pełna wersja