Gość: iwona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.06, 13:53 wszystko to piekne,tylko szkoda ,że nikt o tym nie wiedział. Ja byłam w schronisku w zeszłą sobotę..nikt nic nie powiedział.. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: kaśka Adopcja pod katowickim Empikiem IP: *.devs.futuro.pl 08.12.06, 15:37 Jestem przeciwnna takim adopcjom pod sklepami i w ruchliwych punktach miast, obliczonych na to, ze (jak mowi pani kierownik) "ludziom serca miękna". Miekna ale na chwile, potem zostaje klopot w postaci czworonoga... i co? za jakis czas te zwierzaki wroca do schroniska. Osobiscie nie wierze, zeby pracownicy schroniska jezdzili i sprawdzali czy kazde z tych zwierzat ma dobre warunki zycia i czy nadal jest w tym domu. Dlaczego nie wierze? Bo znam zycie, niestety. Moim zdaniem lepsza bylaby przede wszystkim "promocja" schroniska w swiadomosci spolecznej,a poza tym otwarcie schroniska w godzinach dogodnych dla ludzi pracujacych (czyli np do 19, w soboty i niedziele powiedzmy do 17). Wg mnie decyzja o przygarnieciu psa czy kota nie moze byc kwestia impulsu, nastroju chwili, chocby nawet tej swiatecznej. Odpowiedz Link Zgłoś
weatherwax Re: Adopcja pod katowickim Empikiem 10.12.06, 13:10 Masz, niestety, całkowitą rację. To nie są przemyślane, zorganizowane działania, mające na celu pomoc zwierzętom, ale szarpanina robiona po to, żeby sie ich pozbyć. Odpowiedz Link Zgłoś
settembrini Re: Adopcja pod katowickim Empikiem 10.12.06, 19:31 polecam ponowna lekture artykulu. zostalo wyraznie napisane, ze adopcji dokonywali przygotowani pracownicy, ktorzy przeprowadzali rozmowe, majaca na celu sprawdzenie czy osoba chetna do adopcji nie kieruje sie chwilowym kaprysem. tak wiec nalezy miec nadzieje (uzasadniona), ze tych 11 psow i 4 koty trafilo do ludzi kochajacych zwierzeta, ktorzy z pelna swiadomoscia decydowali sie na przygarniecie zwierzaka. Odpowiedz Link Zgłoś