Dodaj do ulubionych

Genesis w Chorzowie w deszczu i piorunach

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.06.07, 00:09
dawno tak nie zmoklem ... ale bylo warto
Obserwuj wątek
    • Gość: Piter Genesis w Chorzowie w deszczu i piorunach IP: *.opera-mini.net 22.06.07, 00:34
      Tylko poproszę o lepszą pogodę na 3 lipca, gdy na Śląski zjadą RHCP!
      • Gość: nj Re: Genesis w Chorzowie w deszczu i piorunach IP: 195.94.195.* 22.06.07, 16:13
        Szczęśliwie na koncercie byliśmy dopiero przed 20 i zaznałem odrobinę mniej
        deszczu, niż czekający od otwarcia bram. Dość blado wypadł support w wykonaniu
        Pidżamy Porno, ale w końcu nie nań przyszła publiczność (a tej zebrało się
        sporo, choć trybuny wypełniły się dopiero w ostatniej chwili).
        - It's a fuckin' deszcz! - Collins Przywitał publiczność.
        I tak już zostało. Fuckn deszcz lał się na publikę aż do końca występu (przestał
        padać w trakcie pożegnalnych braw). Z tego co się zorientowałem był to
        zaplanowany element scenografii (na co wskazywały zwłaszcza malownicze
        błyskawice podczas ostatniego akordu Land Of Confiusion i w paru innych
        znaczących momentach). Scenografia w ogóle była wystarana - poza hektolitrami
        wody i (od czasu do czasu) grzmotem podziwiać można było ekranoscenę o długości
        parudziesięciu metrów i wysokości parunastu, odrobinę pirotechniki, wizualizacje
        itp. Wszystko, co powinno być na arenowym koncercie:)
        Zespół w formie rewelacyjnej. Collins latał po scenie i starał się dać z siebie
        wszystko. Choć Rutherford (imo) nie nadaje się na gitarę solową (na 3 solóweczki
        wszystkie były słabe) instrumentalnie też dali czadu (zwłaszcza dwaj panowie ze
        wsparcia). Robiła wrażenie 5-minutowa solówka na dwóch krzesłach i dwóch
        zestawach perkusyjnych, zdecydowanie nie był to sztywny koncert.
        Jechałem z obawą, że będą grać głównie popowe hity z późnocollinsowskiej ery
        Genesis, więc byłem mile zaskoczony przekrojowym doborem repertuaru. Jeśli tak
        ma wyglądać odcinanie kuponów, to więcej takich koncertów sobie życzę;) A
        nauczony doświadczeniem na przyszłość będę wiedział, że na koncerty trzeba brać
        drugi zestaw ciuchów na zmianę. Chociaż moknięcie też miało swoje pozytywne
        aspekty - ze zgromadzonej publiczności spokojnie dałoby się wyłonić grupę
        dziewczyn do reprezentacji na wybory miss mokrego podkoszulka;>
        • Gość: KI Re: Genesis w Chorzowie w deszczu i piorunach IP: *.adsl.inetia.pl 22.06.07, 16:38
          Dość blado wypadł support w wykonaniu
          > Pidżamy Porno,

          eeee, jaki support?????
          • Gość: nj Re: Genesis w Chorzowie w deszczu i piorunach IP: 195.94.195.* 22.06.07, 19:06
            Taka legenda ludowa krążyła przed koncertem (bo błąd był na last.fm-ie, że
            pidżama będzie przystawką). Niby idiotyzm, ale czytałem komenty ludzi którzy
            brali to na poważnie i psioczyli, że to zbyt egzotyczne połączenie:)
            • tetlian Re: Genesis w Chorzowie w deszczu i piorunach 22.06.07, 19:48
              To dopiero był koncert.
        • Gość: izis 100% racji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.07, 22:09
          tez tylko zalowalam ze nie wzielam ciuchow na zmiane, i choc deszcz splywal mi
          sturmieniami z nosa i chlupalo w butach przynajmniej Collins byl widoczny z
          bliska jak na dloni.Bylo fajnie!
          • badjuk Re: 100% racji 23.06.07, 01:58
            a ja byłem w Busku-Zdroju na koncercie Lady Pank!!! tralalalala są o niebo lepsi
            od jakiegos tam Genesis :P
    • Gość: Baz Re: Genesis w Chorzowie w deszczu i piorunach IP: *.chello.pl 22.06.07, 00:37
      W czasie koncertu U2 padalo 2 razy. W trakcie koncertu Genesis raz. Od poczatku
      az do ostatniego bisu ;-). Koncert swietny. A efekty swietlne na niebie -
      bajka. Zaden spec od efektow specjalnych nie wymyslilby takiej iluminacji :D
      • Gość: tolek Lekcja profesjonalizmu i wielkiej pokory !!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.06.07, 08:22
    • Gość: corduroy Genesis w Chorzowie w deszczu i piorunach IP: 83.238.217.* 22.06.07, 00:43
      "f**kin deszcz" - ulewa od dzwona do dzwona, TAKIE koncerty pamięta się długo,
      dzięki mokrym szczegółom, naturalnym wyładowaniom atmosferycznym co genialnie
      wkomponowało się w muzykę. Show wisiał na włosku, ale jak już Phil ze swymi
      kompanami rozpoczęli to osobiście przestałem zwracać uwagę na uciążliwości strug
      deszczu. LIVE REWELACJA :)
      • Gość: lea Re: Genesis w Chorzowie w deszczu i piorunach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.06.07, 00:54
        Koncert-rewelacja!! Warto było moknąć..Zresztą, kiedy zaspół pojawił się na
        scenie, wszystko inne przestało mieć znaczenie!!Oby Genesis szybko do nas wrócił!
        • Gość: matt Re: Genesis w Chorzowie w deszczu i piorunach IP: *.adsl.inetia.pl 22.06.07, 01:30
          po prost wspaniale! progressive rock is still alive! Nie mam nic przeciwko - a deszcz podkręcił atmosfere... wszyscy zapamiętają dzięki temu ten występ :)
      • Gość: gomba niesamowity koncert IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.07, 09:17
        ja chyba nigdy tak nie zmokłem... a Collins pokazał klasę jak zresztą reszta
        zespołu... Świetne było to "ha ha ha" albo jak grał na tamburynie i caly czas
        walił sie bo głowie :) "a w tym stroknym domu lives duuuuuch" albo super było
        jak oświetlane sektory krzyczaly i on na koniec powiedzial "thats called domino" :D
    • Gość: majka Re: Genesis w Chorzowie w deszczu i piorunach IP: 194.9.52.* 22.06.07, 01:32
      Przełączcie na Trójkę, tam cd:-)
      • Gość: matt Re: Genesis w Chorzowie w deszczu i piorunach IP: *.adsl.inetia.pl 22.06.07, 01:51
        uuu yeah! follow me...
    • jalat Genesis w Chorzowie w deszczu i piorunach 22.06.07, 01:56
      Moge dodac tylko banalne stwierdzenie
    • Gość: Rafał T. Re: Genesis w Chorzowie w deszczu i piorunach IP: *.jota.digi.pl 22.06.07, 03:26
      To był nasz pierwszy duży koncert! Zapamiętamy go na zawsze. Ale się działo, na scenie, przed nią i na niebie ;) Dzięki Agnieszka za pomysł aby się zebrać i wybrać! Dzięki Ciociu Krysiu za obecność, cieszę sie bardzo że mogliśmy to przeżyć razem! Koncert naprawdę świetny! Zwłaszcza od strony technicznej! Scena niesamowita! Widowisko przepiękne! Genesis - klasyka i klasa w każdym calu!
      • Gość: Daro Re: Genesis w Chorzowie w deszczu i piorunach IP: 62.29.136.* 22.06.07, 06:37
        Wielki GENESIS w wielkim deszczu.Kiedy miałem 20lat nawet nie mażyłem że ich
        zobacze na żywo a w czoraj wielki liwe w towarzystwie żony i synów licealistów -
        życie jest piękne
    • Gość: reee ile? 40 tys? bylo max 25 IP: *.domainunused.net 22.06.07, 07:49
      • Gość: zmeczony Re: ile? 40 tys? bylo max 25 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.07, 10:32
        Booooooze

        Czemu w Polsce pelno takich sinoli wybrzydzaczy

        Liczyles?

        A koncert byl najlepszy na jakim bylem, biorac po uwage zwlaszcza efekty specjalne
      • Gość: Ya Re: ile? 40 tys? bylo max 25 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.07, 19:45
        Stales i liczyles? Jestes z urzedu skarbowego czy z CBA?
        • Gość: Kormix Re: ile? 40 tys? bylo max 25 IP: *.chello.pl 26.06.07, 17:26
          Było 40+ publiczności
    • mark12 Genesis w Chorzowie w deszczu i piorunach 22.06.07, 08:11
      Coś fantastycznego!!!!!!!Nikt nie wymyślił by czegoś takiego.Wspaniała oprawa na
      scenie, a ta na niebie to fantastic!!! Bałem się, ale z drugiej strony poziom
      koncertu kazał zapominać o tym. Na koniec jak zagrali Carpet Crawler to dodałem
      trochę tej wody, i był już prawie potop. Nasze zmanierowane gwiazdy pewnie by
      nie zagrały.I tu jest też klasa GENESIS.
      • Gość: Janusz Re: Genesis w Chorzowie w deszczu i piorunach IP: *.chello.pl 22.06.07, 10:43
        Święte słowa!!! A ta, że Collins wyszedł "spod daszku" do moknacych fanów
        swiadczy, moim zdaniem, o wilekim szacunku z jego strony do nich! Poza tym, co
        tu dużo mówić, pełen profesjonalizm zespołu. Aż dziw bierze, że przy tej 2,5
        godzinnej ulewie szlag sprzętu nie trafił :-)
    • Gość: Agata Genesis w Chorzowie w deszczu i piorunach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.06.07, 08:27
      Było cudownie, nigdy tego nie zapomnę
    • Gość: Spin Re: Genesis w Chorzowie w deszczu i piorunach IP: *.chello.pl 22.06.07, 08:27
      Rewelacja wszytko było dograne do najmniejszego szczegółu łącznie z warunkami na
      ziemi i niebie. Genesis jest niesamowity!!!!!
    • Gość: Hakecik Genesis w Chorzowie w deszczu i piorunach IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 22.06.07, 08:43
      Czy ktoś pamięta adres strony, na której można kupić nagrania z wczorajszego
      koncertu? Był podany na telebimach po koncercie.
      • Gość: mark Re: Genesis w Chorzowie w deszczu i piorunach IP: *.adsl.inetia.pl 22.06.07, 08:46
        www.themusic.com
        • Gość: Oio Re: Genesis w Chorzowie w deszczu i piorunach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.06.07, 09:23
          30$, za jakies 3-4 tygodnie powinni sklecic to nagranie.
      • Gość: Janusz Re: Genesis w Chorzowie w deszczu i piorunach IP: *.chello.pl 22.06.07, 10:44
        www.themusic.com Ja już zamówiłem!
    • Gość: haja Genesis w Chorzowie w deszczu i piorunach IP: 199.67.203.* 22.06.07, 08:44
      Bylo SUPER!!!!! a deszcz.........jaki deszcz? To tylko efekty specjalne :)
      • Gość: lugoshi Re: Genesis w Chorzowie w deszczu i piorunach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.07, 08:56
        Byłem z Wami i wodę piłem. Niezapomniene przeżycie. Scena o rzut beretem,
        wspaniałe nagłośnienie. Zespół w niesamowitej formie. Phil Collins okazał się
        niesamowicie sympatycznym gościem i rewelacyjnym wokalistą. No i będzie miał
        nasze fotki ;-) Efekty specjalne "by natura" wysmienite. Poczułem się jak
        kapitan Dan w Forrescie Gumpie na szczycie masztu odczas burzy ;-)
        Dzięki za tak wspaniały koncert także dla Was. A po koncercie jazda na golasa,
        i suszenie ciuchów przy pomocy ogrzewania samochodowego przy dźwiekach audycji
        Piotra Kaczkowskiego w PR III. Niezapomniane, Bezcenne ! Do zobaczenia na
        RHCP 3 lipca - wiecie gdzie ;-)
        • Gość: lugoshi Re: Genesis w Chorzowie w deszczu i piorunach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.07, 10:31
          Macie jakieś swoje zdjecia z tego koncertu ?
    • Gość: Goborrr Re: Genesis w Chorzowie w deszczu i piorunach IP: *.e-zabrze.pl 22.06.07, 09:17
      Bilety wyprzedane kilka dni wcześniej ????
      Nie sądzę żeby kilka dni wcześniej dało się jeszcze kupić bilet na ten koncert.
      Jak Depeche Mode grało w Spodku w 2006-tym to bilety skończyły się w sierpniu
      2005-ego...
      • Gość: guess_who Re: Genesis w Chorzowie w deszczu i piorunach IP: *.as.kn.pl 22.06.07, 11:39
        We wtorek było ponad 3tys biletów w mediamarkt ;)
    • rafsum Genesis w Chorzowie w deszczu i piorunach 22.06.07, 09:28
      Koncert o.k.Pogoda-cóż przy koncertach plenerowych zawsze jest takie
      ryzyko.Siedzac na trybunach pomyslalem sobie ze moze za kilka lat jak bedzie
      dach nad stadionem.Na plus organizacja,tylko przydaloby sie zeby idacy na taki
      koncert brali peleryny a nie parasole.Co do ww.themusic.com-wyglada ze mozna
      kupic tylko plyte z dzwiekiem.
    • Gość: acronka Re: Genesis w Chorzowie w deszczu i piorunach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.06.07, 10:10
      Oj było warto, żeby nie wiem, co! Poszłabym jeszcze raz choćby miało padac
      jeszcze bardziej!
    • Gość: Janusz Nie w lutym, a 31 stycznia 1998r. panie redaktorze IP: *.chello.pl 22.06.07, 10:32
      W artykule jest babol. Poprzedni koncert Genesis był owszem w Spodku, ale 31
      stycznia 1998r., a nie w lutym, jak w artykule. Niby drobna różnica, ale fakt
      jest faktem. Tamten koncert był świetny, ale ten także znakomity! Przemokliśmy
      do przysłowiowej ostatniej nitki, ale warto było. Kto nie był - niech żałuje.
      Dobrze, że mam rodzinę na "Tysiącleciu" czyli obok, gdzie mogłem się przebrać i
      doprowadzić do ładu. Największe zaskoczenie? Droga powrotna do Warszawy.
      Wyjechaliśmy z Katowic o 1:05 w nocy. Na "gierkówce" ruch był większy, niż w
      ciągu dnia, a w Czestochowie około 2 w nocy utkneliśmy w ...ogromnym korku!
      Przed chwilą zamówiłem juz sobie podwójny album CD z zapisem tego koncertu, co
      innym też bardzo polecam (na stronie www.themusic.com ). Bardzo serdecznie
      wszystkich pozdrawiam z Warszawy!
      • Gość: Jacunia Re: Nie w lutym, a 31 stycznia 1998r. panie redak IP: *.chello.pl 22.06.07, 10:42
        Metafizyka, czary i prawdziwy kosmos! Najwiekszym zaskoczeniem dla mnie było
        to, ze kapela najlepiej wypadła w starych utworach, udowodniajac tym samym, ze
        to byl koncert ROCKOWY a nie pop music - jak spodziewali sie niektorzy.
        Kapitalnie zabrzmial "In The Cage", a prawdziwym zaskoczeniem dla mnie
        bylo "Domino" z Invisible Touch. Collins? Daj Boże naszym chałturnikom taka
        forme w takim wieku. "Fucking deszcz..." ;-)
        • Gość: lampeduza Re: Nie w lutym, a 31 stycznia 1998r. panie redak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.07, 10:58
          Zgadzam się, najlepiej zabrzmiały stare utwory z lat 75 - 80 w rewelacyjnych
          aranżacjach.To świadczy o potędze tej muzyki.Klasyka!!!Genialne! Czy ktoś
          zapisał utwory i ich kolejność na koncercie ?
      • Gość: nogap Re: Nie w lutym, a 31 stycznia 1998r. panie redak IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.06.07, 10:44
        ja też go sobie zamowilem zaplata money order. moze sie orientujesz w jaki
        sposob mam wplacic pieniadze. bo nie ma nr konta tylko adres, na adres?
        • Gość: Janusz Re: Nie w lutym, a 31 stycznia 1998r. panie redak IP: *.chello.pl 22.06.07, 10:51
          Money order - to chyba przelew (przekaz)? Ja zapłaciłem PayPalem (powiązane z
          kartą np. Visa wypukłą i adresem e-mail. Jest już dostępna witryna po polsku
          www.paypal.pl , gdzie należy się zarejestrować. Płacę tym sposobem od ok. 2 lat
          i jest to szybkie i bardzo wygodne - polecam. Poza tym mozna zapłacić kartą
          wypukłą na stronie z CD, ale PayPal jest wygodniejszy, także na przyszłość :-)
          • Gość: nogap Re: Nie w lutym, a 31 stycznia 1998r. panie redak IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.06.07, 10:59
            Dzieki za info. a czy nie orientuje sie pan czy wystarczy karta bankomatowa czy
            musi byc kredytowa? pozdrawiam fana genesis i phila
            • Gość: Janusz Re: Nie w lutym, a 31 stycznia 1998r. panie redak IP: *.chello.pl 22.06.07, 11:03
              I wzajemnie - też pozdrawiam :-) Jedyny warunek: karta musi być wypukła np.
              Visa Classic(wypukłe litery i cyfry na karcie), a nie płaska jak np. Visa
              Electron. Nie ważne, czy to kredytowa, czy debetowa.
      • Gość: Stefan ruch na drogach powrotnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.07, 11:38
        Na autostradzie A4 do Krakowa, też był ruch jak nigdy w dzień.
    • Gość: Janusz Czy ktoś ma, choćby na VHS stereo koncert ze Spodk IP: *.chello.pl 22.06.07, 10:59
      Przy okazji: poszukuję całego (też było około 2,5 godziny) zarejestrowanego
      poprzedniego koncertu Genesis z 31.01.1998r. ze Spodka do odegrania (nagranego
      wtedy z TVP-1 (1,5 godziny live + 1 godziny nadana z poslizgiem). Tak się
      złozyło, ze wtedy nie nastawiłem nagrania :-( Mam tylko około 87 minut z
      nieistniejącej juz stacji ONYX.TV, która to wielokrotnie puszczała. Gdyby ktos
      miał i mógłby mi to przegrac - byłbym bardzo wdzięczny. Prosba o ewentualny
      kontakt na mail: jstepien@polsat.com.pl Pozdrawiam i z góry dziekuję!!!
      • Gość: KF Genesis IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.07, 11:24
        Wczoraj na onecie pod info o koncercie znalazłem całe mnóstwo postów jakichś
        małolatów naśmiewających się, że to muza dla zgredów. Koncert pokazał że nie
        takie z nas znowu zgredy i do tego wcale niemało. To był wspaniały show - do tej
        pory myślałem że lepszego koncertu niż też na Śląskim lata temu AC/DC (z
        supportem Metallici) już sie nie da zobaczyć. A jednak - ten był naprawdę
        lepszy. A deszcz udowodnił tylko, że doskonała muzyka broni się sama - nawet w
        ulewie! No i jeszcze jedno - rewelacyjne te animacje - ptaki wylatujące z okien
        domu nad morzem, czy kostki domina. I jedna tylko uwaga: szkoda, że ci z
        parasolami na płycie nie pomyśleli, że ci stojący za nimi, w dodatku niższego
        wzrostu też chcieli by coś zobaczyć
    • Gość: tel997 A gdzie mozna kupic koszulki z koncertu? IP: 80.50.190.* 22.06.07, 11:25
      Jak w temacie, bo na stadionie duze sie skonczyly i nie kupilem.
      • Gość: Magda Re: A gdzie mozna kupic koszulki z koncertu? IP: *.adsl.inetia.pl 22.06.07, 11:33
        Gdzie w sieci jest wiecej zdjec z tego koncertu?
        Bylo cudownie, pozdrowienia dla Krysi z Tychow z ktora bylam na koncercie!
        • Gość: Oio Re: A gdzie mozna kupic koszulki z koncertu? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.06.07, 11:56
          cgm.pl/aktualnosci/wyswietl.php?O_NEWS=30815065&PHPSESSID=ca5ce8df2845210c9a60aa624420315f
          - galeria CGM
    • Gość: Stefan Genesis w Chorzowie w deszczu i piorunach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.07, 11:32
      Jako prawdziwy fan od 30 lat nie mogłem tego odpuścić. A efekty atmosferyczne
      z całą pewnością były na zamówienie.
      • Gość: haluska01 Re: Genesis w Chorzowie w deszczu i piorunach IP: 82.177.244.* 22.06.07, 12:26
        Było cudownie,jeszcze nigdy tak nie zmokłam ale byliśmy ogromnie szczęśliwi,to
        była cudowna noc.Wracaliśmy do Puław z"trójką"Pozdrawiam wszystkich fanów
        zespołu,
      • Gość: Jacunia Re: Genesis w Chorzowie w deszczu i piorunach IP: *.chello.pl 22.06.07, 12:27
        Oj, to prawda. Bóg jest z Genesis i ma na imie Phill ;-)
    • Gość: Gość666 Czy ktoś pomyślał o zagrożeniu rażenia piorunem? IP: *.rudanet.pl 22.06.07, 12:45
      Czy ktoś pomyślał o tym co mogło by się wydarzyć, gdyby w rejonie stadionu
      uderzył piorun. Na płycie i koronie stadionu mnóstwo ludzi, wokół stadionu
      także.Wiem,że wszyscy będą teraz na mnie napadali, bo nic takiego się nie
      wydarzyło. Ale pytam się:CZY KTOŚ POMYŚLAŁ O REALNYM ZAGROŻENIU? Dla mnie
      pioruny na niebie wyglądają fajnie, ale kiedy oglądam je z okna mojego domu.
      Sądziłem,że koncert może zostać odwołany - przy tej pogodzie(i przy takim
      zagrożeniu) jego przeprowadzenie było mocno ryzykowne. Co o tym sądzicie?
      • Gość: lugoshi Re: Czy ktoś pomyślał o zagrożeniu rażenia piorun IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.07, 13:09
        Rozmawiałem z moim kolegą elektrykiem i stwierdził że wieże z reflektorami
        skutecznie pełnią funkcję zabezpieczajacą ludzi na płycie przed zagrożeniem.
        Podobno Stadion ma jakąś instalację odgromową. Natomiast na pewno należałoby
        wziąć pod uwagę czynnik paniki - tylko że to może się zdarzyć na każdym duzym
        wydarzeniu masowym z byle głupiego powodu ( np na U2 na Służewcu przy wyjściu
        działy sie dantejskie sceny - wszyscy chcieli od razu wyjść 50.000 ludzi - od
        tego koncertu zawsze grzecznie czekam aż większość ludzi opuści miejsce
        koncertu. Może ktoś jeszcze coś doda.

        Z mojej strony: zaryzykowałem i jestem podwójnie szczęśliwy - 10 godzinnej
        tułaczce tam i z powrotem, nic mi się nie stało i mam wspaniełe wrażenia.
        WARTO BYŁO !
        • Gość: Gość666 Re: Czy ktoś pomyślał o zagrożeniu rażenia piorun IP: *.rudanet.pl 22.06.07, 13:30
          Tak się składa,że też jestem elektrykiem. Instalacja odgromowa na stadionie na
          pewno jest i ok. Po uderzeniu pioruna instalacja ta ma m.in za zadanie
          odprowadzenie ogromnej energii do ziemi. Jeśli w miejscu gdzie odgrom "wpada" do
          gruntu będą ludzie to istnieje spore prawdopodobieństwo ich porażenia. Na
          uderzenie piorunem na stadionie narażone były nie tylko wysokie wieże
          oświetleniowe, ale także korona stadionu. Nie wspomnę,że piorun wybiera czasem
          uderzenie prosto w grunt(tutaj myślę o murawie stadionu). Stadion nie jest
          "igłą"-to spory obiekt, który może stać się "celem ataku pioruna". Generalnie
          zaleca się, aby podczas takiej burzy jak wczoraj pozostać w domach, albo
          przynajmniej wejść do jakiegokolwiek budynku. Powiem tak: możesz spędzić burzę
          stojąc pod drzewem(a ile drzew jest wokół stadionu?-mnóstwo!Tam też stali
          ludzie) i nic ci się nie stanie. Możesz wtedy sądzić,że to jest bezpieczne.
          Jednak czy trzeba ryzykować?
          • Gość: lugoshi Re: Czy ktoś pomyślał o zagrożeniu rażenia piorun IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.07, 13:42
            Jazda samochodem po całym wyczerpującym dniu w mokrych ciuchach do 3 nad ranem
            też jest ryzykowna. Każdy z uczestników ma swój własny rozum. Całe życie to
            ruletka, mozna tylko minimalizować ryzyko. Mozna wybrać zacisze domowe albo
            ryzykować upajając się niecodziennymi przeżyciami. To chyba nie jest zakazane ?
            Jeszcze. Żyjemy w tak uregulowanym świecie że odbrobina szaleństwa przyda się
            od czasu do czasu. Zapamiętam ten koncert do końca zycia.
            • Gość: Gość666 Re: Czy ktoś pomyślał o zagrożeniu rażenia piorun IP: *.rudanet.pl 22.06.07, 13:59
              Jazda w mokrych ubraniach być może nie jest przyjemna.Ale od tego się nie
              umiera. A przy porażeniu prądem ryzyko wzrasta niewspółmiernie. Tym bardziej,że
              wszyscy byli całkowicie przemoczeni.Co do tzw. "swojego rozumu" to bym
              dyskutował. W sytuacji tak dużej imprezy to organizator musi myśleć za ludzi.
              Bierze bowiem odpowiedzialność za każdą decyzję. Nie każdy musi zdawać sobie
              sprawę z zagrożeń (a zdawać sobie sprawę to już bardzo dużo). A że będą
              wspomnienia na całe życie to nie wątpię. Genesis to wielki zespół i miejmy
              nadzieję,że odwiedzi jeszcze nasz kraj.
    • Gość: gość bez przesady, bylo OK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.07, 13:09
      koncert b.dobry, ale bywaly lepsze, np. depeche mode q zeszlym roku na Legii.
      zachwycacie sie tym deszczem, ale tak naprawde to wcale nie bylo tak
      fantastycznie. moj maz dzis lezy w szpitalu a ja jestem podziebiona:(
      niestety, cala mila atmosfere psuli mi chamy z tylu, bo na takich ludzi trafilam:(
      no ale. i tak uwazam ze warto bylo.
      • Gość: fan 333 Re: bez przesady, bylo OK IP: 62.29.136.* 22.06.07, 13:24
        Niema co mówić deszcz psuł atmosfere a te piruny troche przeszkadzały w
        odbiorze widowiska dzisiaj kiedy się wszystko dobrze skończyło wszyscy robią z
        tego element scenograficzny
        • Gość: Gość666 Re: bez przesady, bylo OK IP: *.rudanet.pl 22.06.07, 13:37
          Podzielam Twoje zdanie! Robienie sobie "jaj" z piorunów nie jest śmieszne.
          Gadanie o elementach scenografii jest niepoważne. Podobno na końcu Land Of
          Confusion pojawił się ogromny piorun, który miał rzekomo podkreślić wielkość
          całego wydarzenia. Co do mnie, to wróciłem do domu. Jadąc do domu widziałem
          dziesiątki "efektów świetlnych" na niebie i myślałem o tych co są na stadionie.
          Niestety nie zazdrościłem im.
          • Gość: golf1980 Jestem zachwycona! IP: *.chello.pl 22.06.07, 13:56
            Byłam już na niejednym koncercie, ale ten był ZDECYDOWANIE NAJLEPSZY!Phil to po
            prostu mistrz!!!!!!!!!!!!Jego głos i gra na perkusji PERFEKCJA!Mam nadzieję, że
            jeszcze kiedyś będę miała szansę ponownie Go zobaczyc.
            Coś cudownego i nie sądzę by jakikolwiek inny koncert był w stanie kiedykolwiek
            dorównac temu widowisku. NIGDY nie zapomnę tego koncertu.
          • Gość: joe Re: bez przesady, bylo OK IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.06.07, 15:16
            Jak tak bardzo sie bałes piorunów to trzeba bylo wrócić do domu! A
            koncert-..rewelacja!!!
            • Gość: Gość666 Re: bez przesady, bylo OK IP: *.ipartners.pl 22.06.07, 16:17
              Jasne,że wróciłem....tym bardziej,że mam rzut kamieniem do stadionu. Nie miałem
              zamiaru za ponad stówę moknąć i narażać się. Może trzeba się naoglądać pewnych
              przypadków,żeby poczuć co tak faktycznie znaczy piorun i jakie stanowi
              zagrożenie. Sądzę,że niektórym z Was dla lepszej wyobraźni przydałaby się taka
              lekcja. Moje posty mają na celu zwrócenie uwagi na problem. Uwierzcie mi,że po
              wypadku nikt już nie powie jaka to była wspaniała impreza.
              • Gość: pawel Re: bez przesady, bylo OK IP: *.domainunused.net 23.06.07, 12:39
                Jak sie boisz deszczu i trzesłes się ze strachu pod łózkiem, to przynajmniej
                zamknij paszczę, bo nie ma się czym chwalić.
                A koncert genialny !!!
          • Gość: KI Re: bez przesady, bylo OK IP: *.adsl.inetia.pl 22.06.07, 16:45
            Hehe, tos strachliwy. Zaluj, bo koncert byl wysmienity.
    • Gość: Wasik Genesis w Chorzowie w deszczu i piorunach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.07, 13:52
      Bylem na koncercie! Bylo naprawde super!
      Bilety kupilem na 789.pl na 24h przed impreza i dojechalem tuz, tuz
      przed koncertem ... bylo warto :-)
    • Gość: kuba Re: Genesis w Chorzowie w deszczu i piorunach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.07, 15:22
      koncert fantastyczny. bez dwóch zdań warto było moknąć i niedosypiać.

      pioruny dodały elektryzmu i grozy trochę też. myślę że jakby nie mieli
      porządnej instalacji porunochronnej na stadionie to by koncert odwolali. to
      przecież profesjonaliści a ryzykowanie na początku trasy wypadku (tragedii) nie
      jest po mysli zespołu i raczej wolą takiego rozgłosu unikać.

      i jeszcze małe ps. dziennikarze piszący o tym koncercie (pochlebnie) zarówno w
      Rzepie, Wyborczej, Dzienniku i PAPie to totalni amatorzy i muzyczni
      ignoranci!!!!!
      ilość pomyłek w tych krótkich notkach jest tragiczna. nie muszą być
      specjalistami od każdego zespołu i fanami każdej kapeli ale naprawdę odrobina
      profesjonalizmu byłaby tutaj wskazana. a tak amatorka i żenada.
      • un1 Kosmos! 22.06.07, 16:10
        "jak na tak ciężkie warunki zespół zagrał bardzo dobry koncert" - najwyraźniej
        redaktor schronił się przed przemoknięciem w barze.

        Najpiękniejszy koncert świata.
    • Gość: miom Genesis w Chorzowie w deszczu i piorunach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.06.07, 16:29
      Koncert super, pogoda nie dopisala, ale pioruny dodaly dramaturgii calemu
      spektaklowi. Dopiero utwory na bis rozkrecily cala publicznosc, gdy stadion
      pelen parasoli i pelerynek zaczal falowac i tanczyc. Ten piekny efekt
      zrekompensowal niesmak i nasze wrazenia odnosnie organizacji, stania w kaluzach
      przez godzine do wejscia na stadion, opieszalosci ochrony, wpuszczania na
      koniec bez sprawdzania co kto wnosi. Genesis na 5 z plusem, organizatorzy na 1
      na trzech szynach. I jak wy chcecie organizowac jakies Euro 2012?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka