Dodaj do ulubionych

Tuż przed koncertem Red Hot Chili Peppers

    • Gość: rob Tuż przed koncertem Red Hot Chili Peppers IP: *.bloki.kalety.net 04.07.07, 00:41
      od kiedy can't stop jest z ostatniej plyty??
      • Gość: ewa Re: Tuż przed koncertem Red Hot Chili Peppers IP: *.rcb.vectranet.pl 04.07.07, 09:17
        Osiołku, czy z tego fragmentu artykułu:

        Zaczęli od wspólnej improwizacji, która powoli przerodziła się w "Can't stop". Wtedy prym na scenie przejął już wokalista Anthony Kiedis. Nowe utwory, z ostatniej płyty "Stadium Arcadium", zdominowały cały koncert, były m.in. "Dani California", "Readymade" i "Snow (Hey Oh)" - na żywo wszystkie zabrzmiały mocno i potężnie.

        wynika, że "Can't stop" jest z ostatniej płyty? Nie potrafisz czytać ze zrozumieniem?
        • Gość: Majcher Re: Tuż przed koncertem Red Hot Chili Peppers IP: *.chello.pl 04.07.07, 11:02
          Osiołku, wczoraj już o godzinie 21:00 była tutaj recenzja koncertu, inna od obecnej. I w tej recenzji (napisanej po paru minutach koncertu) były takie cuda, że się w pale nie mieści.
    • Gość: ajax Can't stop nie jest z ostatniej plyty! IP: 80.55.145.* 04.07.07, 00:53
      Jesli dziennikarz GW znajdzie ten utwor na "Stadium Arcadium" osobiscie ufunduje mu stypendium
      muzyczne!
      co za niekomptencja! wstyd. a tak latwo to sprawdzic. ech....
    • Gość: X Wypowiedź Sz. P. Hieronima Wrony IP: *.chello.pl 04.07.07, 00:53
      Wypowiedź Szanownego Pana Hieronima Wrony skwituję jednym słowem: buahahahaha!
      • Gość: ajax masz calkowita racje - przylaczam sie do buahahaha IP: 80.55.145.* 04.07.07, 00:56
      • Gość: gość Re: Wypowiedź Sz. P. Hieronima Wrony IP: *.altec.pl 04.07.07, 01:10
        Hirek chyba coś łyknął :->
        Ale mu sie nie dziwię - jeśli to prawda że obejrzał już ich 8-my koncert :D
        Mam nadzieję ze chociaż mu dobrze płacą; bo doświadczenie jest ciężkostrawne.
        Ja w każdym razie więcej nie idę - nawet jakbym miała zarobić, a nie wydać te 170.
      • Gość: nigger Re: Wypowiedź Sz. P. Hieronima Wrony IP: 217.153.171.* 04.07.07, 05:51
        Hirek Wrona to taki Rafał Stec dziennikarstwa muzycznego: sympatyczny i
        zaangażowany ale całkowicie bez pojęcia!
        • Gość: buahaha Re: Wypowiedź Sz. P. Hieronima Wrony IP: 157.25.204.* 04.07.07, 11:32
          Nie zgadzam się, Hirek ma ogromną wiedzę muzyczną.
          Duh, był kiedyś 'Czarny Piątek', na przykład.

          Co do opini krytycznych - dołączam.
          Red Hotów słucham od Mother's Milk (1989),
          spodziewałbym się trochę starszej muzyki na koncercie.
          Mam wrązenie, że Anthony dostał sr.czki i zapomniał wrócić na scenę.
          • Gość: nigger Re: Wypowiedź Sz. P. Hieronima Wrony IP: 212.160.172.* 04.07.07, 11:40
            Owszem Hirek ma ogromna wiedze incyklopedyczna, tak jak Stec zna duzo nazwisk i
            wynikow. Ale i w muzyce i w sporcie trzeba to czuc. Hirek duzo mowi i pisze o
            fajnej muzyce, ale niestety jak dla mnie jego estetyka i emocjonalnosc pasuja
            jedynie do popu i ewentualnie pop-rocka a'la Bon Jovi, innych klimatow nie
            wyczuwa.
          • Gość: Lubiacy RedHot Re: Wypowiedź Sz. P. Hieronima Wrony IP: *.dip.t-dialin.net 04.07.07, 21:40
            Witajcie fani i nie fani RHCP.
            Od razu zaznacze, ze nie bylem na koncercie w Chorzowie, ale na pewno jak czas
            pozwoli wskocze na ich koncert gdzies w Europie.
            Chodzi mi o inna rzecz. Nie mozna oceniac dorobku zespolu znajac ich dwie, moze
            3 ostatnie plyty. Rowniez sluchanie RHCP od Mothers Milk nie powala mnie na
            nogi, czy kolega zna np. Freaky Styley? Polecam.
            Ale oczywiscie wszystkim, starym i nowym fanom RHCP powinno byc jasne, po tak
            przelomowym dziele jak Blood Sugar Sex Magik, nie da sie tego ztopowac. Po
            czyms takim nie mozna tego przeskoczyc. Kazdy utwor z Blood Sugar jest dobry,
            nie ma slabych. A to rzadkie.
            Jako Lubiacy Red hot, lub moze i w jakims stopniu fan mam wszystkie ich plyty i
            bede je kupowal nadal, bo ich lubie. Kupuje je, pomimo ze wiem, ze i tak nie
            uslysze tego, co na Blood Sugar. Ale wystarczy jak jest chociaz jeden lub dwa
            dobre kawalki. Chlopcy sa ok. A ze nie sa najmlodsi i daja czadu wiecej lat,
            niz ma ich wiekszosc forumowiczow moze chociaz troszeczke ich usprawiedliwi.
            Wypowiedzi w stylu chamy i dali dupy ze nie pozdrowili nas po polsku nie
            komentuje bo na ten poziom nie schodze.
            Pozdrawiam wszystkich lubiacych sluchac Red Hot. Ja slucham ich od ponad 20 lat.
            Czesc
    • Gość: chrobry Kuba Wojewódzki IP: *.fema.krakow.pl 04.07.07, 00:57
      Panie Kubo! Licze na Pana obiektywną opinie bo jak szanuje Pana H.Wrone to
      odnośnie koncertu sie z nim nie zgadzam. Ciekaw jestem opinii Pana
      Wojewódzkiego i Roberta Leszczyńskiego. Mam nadzieje ze niedługo znajde ich
      wypowiedzi w internecie.
      Moje odczucie co do koncertu jest następujące: Zagrali bo musieli i to było
      widać.
      • Gość: tee juz nigdy nie pojde na koncert RHCP IP: *.domainunused.net 04.07.07, 01:06
        nie czuje juz potrzeby. a moglo byc tak pieknie.. ech
        • Gość: aldik Re: juz nigdy nie pojde na koncert RHCP IP: *.net149.okay.pl 04.07.07, 02:13
          Dołączam się do opinii...Gdzie stare numery np. z Blood Sugar Sex Magic????
          • Gość: jędrzej pupa Re: juz nigdy nie pojde na koncert RHCP IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.07.07, 11:28
            w dupie, bo red hot to dupa.
          • Gość: aga Re: juz nigdy nie pojde na koncert RHCP IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.07.07, 11:37
            > Dołączam się do opinii...Gdzie stare numery np. z Blood Sugar Sex Magic????

            Pół roku czekałam na odśpiewanie 60 tys. fanów Under the Bridge... Nie mogę
            uwierzyć, że na jedynym koncercie w Polsce, tego właśnie nie zagrali... Przyke
            to. Na następny juz bym nie poszła.
      • Gość: Ojejku Re: Kuba Wojewódzki i Jasiek Mela IP: *.centertel.pl 24.10.13, 15:31
        Teraz u Wojewódzkiego był Jasiek Mela a ten takie niedyskretne pytania zadaje trochę nie ma takktu ale Mela widać ma duży dystans do siebie i nic sobie z tego nie zrobił
        Kuba Wojewódzki do Janka Meli: Dlatego nosisz kolorowe spodnie, żeby pamiętać, której nogi nie masz?
    • Gość: guitar_player Po koncercie Red Hot Chilli Peppers IP: *.centertel.pl 04.07.07, 01:06
      Wszystko fajnie, ale RHCP wyszli na scenę ok. 20:50, a nie o 20:30. 20 minut
      robi różnicę. Koncert super, to solidna firma...ale: tylko jeden bis, mało
      starszych kawałków, a na koniec zeszli nawet nie pozdrawiając fanów. Organizator
      nie dał fanom możliwości skandowania kolejnego bisu, bo od razu włączył jakąś
      koślawą muzę. Cóż...widocznie tak było w kontrakcie. Ale dobrze, że przyjechali
      do nas, bo przez długi czas dość niechętnie wyrażali się o występie w naszym
      kraju (i w ogóle w tzw. Europie Wschodniej), co dziennikarze muzyczni jakoś
      przemilczają. NO i nagłośnienie nieco szwankowało, jak na koncert tej rangi, co
      zresztą skomentował "fuckiem" sam wokalista.
      • Gość: gość Re: Po koncercie Red Hot Chilli Peppers IP: *.altec.pl 04.07.07, 01:20
        "fuckiem" wokalista sam siebie skomentował,
        zresztą celnie.
        Nagłośnienie sami sobie robili, to nie zadanie organizatorów.
        mogli sprawdzić - skoro przylecieli już wczoraj.
        21-go czerwca Genesis przylecieli prosto na koncert,
        weszli na scenę w akompaniamencie grzmotów,
        i nagłośnienie było perfekcyjne.
        Bo grali perfekcyjnie.
        A RHCP młócili jak na próbie, było mnóstwo błędów
        i słabo się zgrywali, momentami masakra ..
        dopiero w "bisach" brzmieli lepiej,
        ale w podsumowaniu wrażenia smętne :/
      • Gość: R3 t!m Po koncercie Red Hot Chilli Peppers IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.07.07, 01:29
        Niby wszystko fajnie, niby ok... ale rodzą się pewne zastrzeżenia...
        Spóźnienie, które akurat można wybaczyć...
        Następnie na tak komercyjnym koncercie zespół grał dość dużo wyszukanych
        piosenek przy których duża większość widowni "zdrewniała" i przestała się
        ruszać, bawić. Gdy pod koniec publiczność zaczęła się dobrze bawić okazało się,
        że to już koniec, a zespół powrócił tylko raz i zagrał fajną(jak dla mnie)
        piosenke(soul to squeeze) niestety w odczuciu większości publiczności była to
        raczej piosenka "na dowidzenia", która całkowicie zmniejszyła zapał widzów do
        skandowania kolejnych bisów. Wielkim minusem były przerwy. Z moich wstępnych
        obliczeń wynika, że zespół na jedną piosenkę potrzebował ok 7 min. Denerwujące
        były solówki(szczególnie ta końcowa trwająca chyba z 5 min)
        Ogólnie było fajnie, natomiast nie podobała mi się postawa publiczności, która
        zdawała się nie znać żadnych piosenek. Uważam, że grupa powinna postawić na
        mniejszą kasę i dać pobawić się tylko fanom, a nie jakimś snobom, którzy
        przyszli, bo zobaczyli kilka reklam w prasie czy telewizji.
    • Gość: szajlok Tuż przed koncertem Red Hot Chili Peppers IP: *.telpol.net.pl 04.07.07, 01:11
      widzę, że autora tekstu nie było na stadionie. Raper homoseksualista z
      prostytutkami wzbudził szał nienawiści tysięcy fanów RHCP. Najpierw były krzyki
      wyp... potem masa wyzwisk, rzucanie przedmiotami w tym kabanosami... Paru ludzi
      pokazując środkowy palec i gest kozakiewicza ulegli prawdziwej pasji
      nienawiści. w KOŃCU PÓŁ stadionu obróciło się tyłem do sceny i pokazało
      środkowy palec temu stworzeniu na scenie. A potem wszyscy zaczęli buczeć i w
      końcu zszedłon ze sceny. Dziennikarz NIE BYŁ na tym samym koncercie skoro
      opowiada takie głupoty. RHCP za to byli świetni.
      • zbukov Re: Tuż przed koncertem Red Hot Chili Peppers 04.07.07, 16:38
        Dziennikarz siedział w loży dla vipów i widział Kubę W. ale nie reakcję publiki.
        A faktem jest, że wszędzie dookoła ludzie rzucali fakami na potęgę. Jedna laska
        kilka metrów przede mną weszła kolesiowi na plecy i przez cztery ostatnie
        kawałki nie opuszczała obu środkowych. Ale dzięki temu mieliśmy polewkę do końca
        dnia z Mikiego Avalona. Na szczęście Jet trochę rozruszał, choć też grają
        troszkę monotematycznie, ale przynajmniej z energią.
    • Gość: wojsrv Tuż przed koncertem Red Hot Chili Peppers IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.07.07, 01:25
      rewelacja
      • Gość: zakk mimo wszystko niedosyt;/ IP: *.mtvk.pl 04.07.07, 02:16
        Anthony nie ma zadnego kontaktu z fanami albo ma to po prostu w dupie i robi
        swoje. Brakowało starych numerów. Był "Soul to squeeze" co mnie bardzo
        ucieszyło. Koncówka zła, zajebista psychodelia, ale po nie niej powinni jeszcze
        do.. jedym lub dwoma hiciorami, ale Anthony miał wszystko w dupie i nawet
        nie pożegnał sie z publiką.Szkoda.
        • Gość: Jo tak czuje ze teraz graja tak ze nie poszedlem tez IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 04.07.07, 03:15
          tylko ze tutaj w T.O
    • muszek0 Re: Tuż przed koncertem Red Hot Chili Peppers 04.07.07, 02:11
      trzeba przyznać, że są to muzycy, którzy wiedzą za co kasę biorą. nie jakaś
      gosia andrzejewska, która potrzebuje miesiąc, żeby przygotowac się do występu
      na żywo a nie z taśmy.
      ja jednak czułem mały niedosyt. ze starych wałeczków zagrali "soul to squeeze'
      i "power of equality" (otaczająca mnie młodzież była zdziwiona, że taki utwór w
      ogóle istnieje)
      już nie mówię, że nie zagrali pokręconego "mommy where's daddy",
      rewelacyjnych "knock me down" i "fight like a brave", ale ku.. nędzy "give it
      away" dla starych fanów to już zapodać mogli.
    • Gość: tralalala Re: Tuż przed koncertem Red Hot Chili Peppers IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.07.07, 03:06
      jednak zawsze lepiej słuchać koncertu 20m od sceny......
    • Gość: ldz Tuż przed koncertem Red Hot Chili Peppers IP: *.193.160.246.b.tvsat364.lodz.pl 04.07.07, 03:18
      taaa, koncert byl, bo byl, bez wiekszego echa... sporo ziewalem... tak mniej
      wiecej od polowy grania:) razace bylo olanie publiki na do widzenia. ale to w
      koncu amerykanie i gwiazdy, ktorym wystarczy ze sa zadowolone same z siebie. a
      zauwazyl ktos ze spiewak sie pomylil na poczatku "dani california"?:))) potem
      tez jakiegos babola wychwycilem, ale nie pamietam juz w czym...:/ ale i tak
      wprost profesjonalnie!:)
    • Gość: herf Tuż przed koncertem Red Hot Chili Peppers IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.07.07, 03:22
      do autora artykułu: Proszę nie pisz wiecej o muzyce.
    • Gość: elwin SLABO!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.07.07, 04:03
      Brak naglosnienia, brak emocji, brak kontaktu z publicznoscia, slaby dobor kawalkow.

      Profesjonalne rzemioslo, nic wiecej, praca jak kazda inna. ktos idzie na 8. do
      biura, ktos inny odwala koncert.
      Jestem baaaardzo rozczarowany.
    • wiezablaznow Re: Tuż przed koncertem Red Hot Chili Peppers 04.07.07, 04:11
      to sie przeprowadz jak ci za glosno.Albo kup korki/stoperki.I bez przesady,nie
      graja codziennie na tym stadionie zeby glosic takie teksty.Wiecej luzu a mniej
      frustracji.Jak nie masz powodu to moze ten-ciesz sie ze to nie bylo Guns n
      Roses albo rzeczone w artykule AC/DC.
    • wujo601 Tuż przed koncertem Red Hot Chili Peppers 04.07.07, 04:38
      test
      • Gość: Marek Re: Tuż przed koncertem Red Hot Chili Peppers IP: 217.153.246.* 04.07.07, 06:49
        Chciałbym podziekowac policji za dobrą organizację wyjazdu ze stadionu.
    • Gość: kto???? Re: Tuż przed koncertem Red Hot Chili Peppers IP: 218.185.9.* 04.07.07, 04:54
      kto wposcil tych amatorow Jet z Rd Hotami na scene? przeciez ci kolesie nic nie
      graja i wygladaja jak moj tata w 1965tym. troche oryginalnosci by sie im
      przydalo, juz mam dosyc 'muzykantow' z tej samej fabryki wyciagnietych, ci
      kolesie po porstu sa hu....wi!
    • Gość: bober Tuż przed koncertem Red Hot Chili Peppers IP: *.chello.pl 04.07.07, 05:10
      Nędza z bidą, to był mój trzeci koncert RHCP i zdecydowanie najsłabszy.
      Odwalony aż szkoda było oglądać, wokalista eweidentnie miał kłopoty z wokalem
      albo co gorsza mu się nie chciało śpiewać. To nie były kłopoty z nagłośnienie,
      wokal był celowo tak ustawiony. Kontakt z publiką - no żesz ku..a takiej olewki
      to ja jeszcze nie widziałem. Dobrze ze Flea coś powiedział bo Kiedis to tylko
      coś mamrotał pod nosem. Generalnie rozczarowanie roku !!! To było właśnie
      odcinanie kuponów - które zarzucano Genesis (nie jestem ich wilekim fanem ale
      koncert był rewelacyjny). Komentarz Hirka mnie rozbawił wyrafinowany to był
      ketchup do kiełbaski pod stadionem a nie występ tych wyrobników.

      Jedno wielkie rozczarowanie !!!


    • Gość: remi Tuż przed koncertem Red Hot Chili Peppers IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.07.07, 05:28
      Red Hot Chili Peppers zagrali w Chorzowie a nie w Katowicach jak juz
    • Gość: niger Zenujacy koncert IP: 217.153.171.* 04.07.07, 05:38
      Chałtura na maksa, same wolniejsze kawałki. Tylko jedna piosneka z Blood Sugar
      Sex MAgic, nic z płyt wczesniejszych, ktore byly przeciez najlepsze! Koncert
      zakonczony 15-o minutowa solowka (bo ciezko to nazwac improwizacja) - żenujące.
      Słaby wokal, 90% wykonanych piosenek to pseudo-ballady. Nie było energii,
      kontaktu z publicznością. Granie jak na weselu.
    • Gość: wilq Tuż przed koncertem Red Hot Chili Peppers IP: *.chello.pl 04.07.07, 05:53
      szkoda tylko, że dźwiękowcy na RHCP dali dośc mocno ciała - wokal ledwo
      słyszalny przez pierwsze kilkanaście sekund niektórych piosenek, bądź
      przytłumiony, z przewagą niskich tonów....wprawdzie po kilkunastu sek. się
      poprawiało i potem było ok, ale coś takiego nie powinno mie miejsca...
      • Gość: ado Re: Tuż przed koncertem Red Hot Chili Peppers IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.07, 11:20
        Zdecydowanie sie zgadzam, momentami sekcja rytmiczna zagłuszała dość skutecznie
        popisy solowe gitarki
    • Gość: szymek Wielkie rozczarowanie IP: 213.17.152.* 04.07.07, 08:13
      Można się było spodziewać że dla 60 tysięcy fanów przedstawią większy show.
      Zagrali niespełna 2 godziny, wszystkie utwoty na koncercie pochodziły z trzech
      ostatnich płyt (z wyjątkiem power of equality i soul to squeeze). Odniosłem
      wrażenie, że na siłę "zaliczali" kolejny występ. Słucham tej kapeli od dawna i
      nie wiem gdzie podziała się ta ich legendarna "szczerość w graniu" i
      aby "...muzyka płynęła prosto z serca". Jestem rozczarowany. I jescze jedno -
      nie ma co porównywać tego koncertu do Genesis. Phil i jego kolesie zagrali
      wspaniały koncert!
    • Gość: Oluś Re: Tuż przed koncertem Red Hot Chili Peppers IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.07, 08:19
      Wielką fanką RHCP nie jestem... Ale w sumie bawiłam się dobrze. Przyznać trzeba,
      że kontakt z publicznością = 0... Flea jak zawsze wymiatał, no, ale rhcp mają w
      ogóle genialne linie basu. Next: "Snow(hey oh)" - moja ulubiona piosenka z nowej
      płyty, cieszy mnie, że była i nawet dobrze wyszła :)

      Jednakowoż na tym koncercie Jet > RHCP.
      Jetjetjetjetjetjet!!!!!!!
    • Gość: Darek Re: Tuż przed koncertem Red Hot Chili Peppers IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.07.07, 08:21
      Niedosyt.. na pewno, w końcu to RHCP, wielki zespół, który zawitał na naszej
      ziemi po raz pierwszy, miesiące wyczekiwania, kiedy już było wiadomo że sie
      zjawią i lata niepewności czy w końcu się doczekamy.. i być może wyobraźnia
      niektórych przerosła rzeczywistość. Kontakt z publicznością np. w porównaniu do
      Pearl Jam'u żaden.. ale muzycznie (te improwizacje!) byli niesamowici, każdy z
      muzyków dał solówę i każda była z innej planety! kapitalny bas z przesterem,
      perkola z trąbką, kapitalna gitara - to chyba po to się przychodzi na koncerty -
      dla muzy! nie dla ubioru, czy wykrzyczanego "aj low Poland".. - niedosyt, tak..
      ale tylko i wyłącznie jeśli chodzi o stare kawałki oraz długość koncertu.. ale
      gdyby skończył się godzinę później nadal chciałbym więcej.. więcej..
    • Gość: czloweikroku@gazet Tuż przed koncertem Red Hot Chili Peppers IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.07, 08:26
      "... Prawdziwy kalifornijski funk-groove - ripostował Hirek Wrona. Znany
      dziennikarz ..."
      Pytanie mam- do jakiej szuflady wsadzić tego idiotę? I jego kolegów po
      piórze ... .
    • Gość: Kafelll Koncert wypalonych gwiazd IP: *.3s.pl 04.07.07, 08:27
      Niestety RHCP rozczarowalo. Najlepszym dowodem jest to ze po koncercie prawie nikt nie byl rozentuzjazmowany, wszyscy spokojnie mozna powiedziec milczaco rozeszli sie do domow. A szkoda bo to jest kolejna kapela ktora zaczyna odcina kupony.
      • tojatojatoja Re: Koncert wypalonych gwiazd 04.07.07, 09:10
        Gość portalu: Kafelll napisał(a):

        > Niestety RHCP rozczarowalo. Najlepszym dowodem jest to ze po koncercie prawie
        > nikt nie byl rozentuzjazmowany, wszyscy spokojnie mozna powiedziec milczaco
        > roze szli sie do domow.

        Też to zauważyłam! Po koncercie Pearl Jam w 2000 roku totalnie straciłam głos i
        byłam wyczerpana, ale skrajnie zadowolona. Wszyscy byli rozentuzjazmowani i
        przeżywali koncert jeszcze parę godzin po nim. Myślałam, że po Red Hotach będę
        czuła się podobnie, ale nie. Koncert zagrany był profesjonalnie, ale jak dla
        mnie za krótko. Moim zdaniem zespół powinien wyjść na co najmniej jeszcze jeden
        bis i zagrać jakieś starsze kawałki + jakiś genialny kawałek z wokalem na
        koniec. No i rozczarował mnie brak kontaktu z publicznością, brak reakcji na
        nią i jej emocje. Okazuje się, że chłopaki z Pearl Jam z Eddim Vedderem na
        czele są w tym mistrzami - bardzo szanują swoich fanów i to czuć. :-)
        Co do Red Hotów to niezmiernie podziwiam ich za niesamowitą energię -
        zastanawiam się skąd tyle powera u prawie pięćdziesięciolatków ;-) Anthony'ego
        i Flea? Ogólnie koncert mi się podobał, ale pozostawił niedosyt (moim zdaniem
        było też za cicho - stałam w sektorze 25 na górze).
        • denay Re: Koncert wypalonych gwiazd 04.07.07, 09:16
          Nie jestem wielką fanką RHCP
          lat temu naście słuchałam do obłędu "BSSM" i "One hot minute"
          ale mój brat jest zapalonym fanem tego zespołu.

          Reakcja po koncercie?
          Jak wyżej - więcej emocji chyba wzbudziły rzucane "worki" jednego ze sponsorów
          Zaczęło się nieźle, ale im dłużej tym większe rozczarowanie.
          Nie żałuję, że byłam
          ale jakiś niesmak, niedosyt pozostaje.
          Zwłaszcza po tym jak się pożegnali
          a raczej nie pożegnali z publicznością...

          ps. Krążą wieści, że A.K. miał problemy z głosem. Prawda-li to?
          • Gość: X Re: Koncert wypalonych gwiazd IP: *.chello.pl 04.07.07, 09:58
            On ma "problemy z głosem" od lat, tzn. nigdy nie potrafił śpiewać... Dlatego koncerty to zawsze w 50% improwizacje i zawsze kończą się jammami.
        • Gość: tauzenówka :) Re: Koncert wypalonych gwiazd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.07, 10:56
          Hej ludziska, po co się tak pieklić, byli, zagrali, dali z siebie max, pot
          się lał, grzmot ze sceny, fakt, że typowych hitów zabrakło i to mogło
          rozczarować, no i zbyt szybko się ulotnili. Ale i tak ciesze się, że mogłam
          ich zobaczyć na żywo, przeciez to legenda i dorobek mają, że ho ho! Ja staram
          się oceniać całokształt, na to się latami pracuje, też jestem muzykiem i wiem
          że to ciężka charówka.
          Aaaaa i śmieszy mnie gadanie, że na osiedlu mają dosyć koncertów. Rany ale
          pipczenie! Sama tu mieszkam przeszło 30 lat i ciesze się każdym graniem na
          żywo i moi znajomi i sąsiedzi też. Więc jak się komuś nie podoba i nie
          docenia tego, że ma muzyczny wypas za oknem to proponuję przeprowadzkę...

          • denay Re: Koncert wypalonych gwiazd 04.07.07, 11:06
            czy ja wiem
            to chyba jednak nie był max
            niestety :/
            Pot sie lał, bo parno było
            a grzmot, bo przy takim podbiciu basów
            trudno mówić o czymś innym.
          • Gość: Były fan RHCP Re: Koncert wypalonych gwiazd IP: *.chello.pl 04.07.07, 11:12
            Czyli jakby przyjechali i pierdneli do mikrofonu to też byś była zadowolona "bo przecież dorobek mają i legendą są"?
            • Gość: tauzenówka :) Re: Koncert wypalonych gwiazd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.07, 11:52
              "lekka" przesada i do tego niesmaczna... no i trudno mi dyskutować z Kimś, kto
              podaje się za "Byłego fana RHCP". Skoro "były" jesteś i tak łatwo zmieniasz
              obiekty swej muzycznej fascynacji - nierozumiejąc do końca, co to znaczy
              przywiązanie do konkretnej muzy, żywych ludzi, którzy tę konkretną muzę tworzą,
              ich pracy i wieloletniego zaangażowania - to marny z Ciebie "FAN"... baaaj,
              baaaj...
              • Gość: Były fan RHCP Re: Koncert wypalonych gwiazd IP: *.chello.pl 04.07.07, 13:07
                Skąd wiesz jak łatwo? Wcale nie było łatwo - wielokrotnie przesłuchiwałem ostatnie płyty szukając tam tego co lubię,męczyłem się z tym strasznie i w końcu nie znalazłem.
                Twoje "zaślepienie" ("trzeba być lojalny fanem do grobowej deski") jest po prostu śmieszne.
                • Gość: tauzenówka :) Re: Koncert wypalonych gwiazd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.07, 12:06

                  To nie zaślepienie tylko szacunek dla czyjejś ciężkiej pracy
                  W tej branży - jak zresztą generalnie w życiu - nic co piękne nie trwa
                  wiecznie. Rozejrzyj się wokół - nie ma takich zespołów, których wszystkie płyty
                  byłyby jednakowo fajne. Mimo wszystko wychodzę z założenia, że skoro zrobili
                  kiedyś coś co mnie porwało, to będe do tego wracać i słuchać... i nie zamierzam
                  się obrażać
          • Gość: nigger Re: Koncert wypalonych gwiazd IP: 212.160.172.* 04.07.07, 11:52
            Jezeli RHCP dali z siebie max,to znaczy ze sa beznadziejna kapela, ktora w
            studio jest sztucznie podkrescana przez inzynierow dzwieku. Ale oczywiscie tak
            nie jest, widzialem koncerty RHCP na DVD i jest to masakra energetyczna.
            Niestety w Chorzowie sie skompromitowali.
          • Gość: adamusb Re: Koncert wypalonych gwiazd IP: *.adsl.inetia.pl 04.07.07, 12:34
            "...Przecież to legenda..." - czyli co ?? może olewać fanów ??
            Mój ulubiony zespół The Cure zagrał kilka lat temu koncert w Spodku. Promowali
            nową płytę i z niej grali najwięcej kawałków, ale właśnie dlatego że grali
            pierwszy raz w Polsce dużo było tzw. greatest hits. Byłem na nastu innych
            koncertach różnych grup i praktycznie zawsze wychodziłem z rozdziawioną gębą,
            tym razem ... poczułem się jak obywatel Europy gorszej kategorii.
            Chcieliście koncertu no to macie, my wielkie gwiazdy z USA damy wam trochę muzy.
            Kiedis - porażka - Flea, też mnie nie zachwycił.
            Dobrze ktoś napisał - urzednicy 8 godz. i do domu.
            A na koniec nie było nawet pocałujcie nas w d...
    • Gość: Xvid cienko, nudno, smetnie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.07.07, 08:34
      porazka, mial byc odjechany w kosmos koncert a bylo weselne granie do kotleta,
      nawet sie z publika nie pozegnali!!! Grali takie smety ze publika 3x moze
      poskakala, wiecej na RHCP sie nie dam nabrac
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka