Dodaj do ulubionych

Dokacam sie DZIS!

13.12.05, 16:19
Aaaaa, za 2 godziny przyjezdza do mnie maly kocurek!!! smile)) Jak to Traktor
zniesie??? Stres - jak sie dwa kotuchy dogadaja (Traktor to Syjam, Nowy to
Europejczyk, ale oba mlode), ile kuwet bedzie potrzebnych, ile bedzie
fukania, czy teraz oba beda mi w nocy po glowie skakac, gdzie Nowy bedzie
dzis spal??? Trzymajcie kciuki, proooosze! Juz nie moge w pracy wysiedziec...
Obserwuj wątek
    • joanna.c Re: Dokacam sie DZIS! 13.12.05, 17:15
      Trzymamy!!! Moje dwa Misie [Misia ok 10grudnia nastała u mnie, Misio schorowany
      ok10dni póxniej]Były fochy, warczenie. Potem się rozchorowały strasznie-Misiek
      Miśkę zaraził i sia tak ciagnęło,ze myslałm,ze sama zwariuję]. Ale od wczoraj
      tupanie ośmiu łapek-najpiękniejszy dźwięksmile
      Pozdrawiam
    • klle Re: Dokacam sie DZIS! 13.12.05, 17:15
      ma.witkowska napisała:

      > Aaaaa, za 2 godziny przyjezdza do mnie maly kocurek!!! smile)) Jak to Traktor
      > zniesie??? Stres - jak sie dwa kotuchy dogadaja (Traktor to Syjam, Nowy to
      > Europejczyk, ale oba mlode), ile kuwet bedzie potrzebnych, ile bedzie
      > fukania, czy teraz oba beda mi w nocy po glowie skakac, gdzie Nowy bedzie
      > dzis spal??? Trzymajcie kciuki, proooosze! Juz nie moge w pracy wysiedziec...


      młode? - jak młode?
      przez wakacje to u nas był dom przechodni dla kotków.
      Moje kocury są jeszcze młode, ale zawsze były starsze od tych kotków co były tylko na chwilę i nie było problemu!
      kocurki
      • joanna.c Re: Dokacam sie DZIS! 14.12.05, 06:05
        I jak tam?
        • ma.witkowska Re: Dokacam sie DZIS! 14.12.05, 09:33
          Ojojoj, pol nocy nie spalam, a teraz musze w pracy siedziec. sad((

          W koncu w mieszkaniu rozejm - Traktor (3,5 miesiaca, Syjam) siedzi w lazience
          (koldre mu tam zanioslam, niech ma cieplutko smile)), Maly (9 tygodni) moze biegac
          po mieszkaniu, niech w spokoju obwachuje katy. Ale i tak pewnie oba bidulki
          teraz siedza i miaucza do siebie przez drzwi. I ostrza pazurki na kolejne
          walki. Traktor biega za malym non stop i atakuje. Ale Maly sie tak latwo nie
          poddaje i mu oddaje. Hehe. Traktor warczy jak pies, Maly fuka, syczy, piszczy.
          Maly skorzystal z kuwety Traktora. Traktor zaanektowal wszystkie miski z
          zarciem, mimo ze maja po komplecie misek na glowe. Maly wywalczyl swoja porcje
          i tez sie najadl. Spaly ze mna, ale musialam pilnowac, zeby sie na mnie nie
          wyzywaly w nocy. Traktor na zmiane bil malego i go wylizywal. Chwila spokoju i
          od nowa. Rano znowu walka, pohukiwania i piski. Zarzadzilam rozejm, co zrobic.
          Traktora od wczoraj wyrozniam - glaski, 'grzeczny kotek', smakolyki. A ten nic -
          wyrywal sie i latal za Malym. No nic. Poczekamy, zobaczymy.
          • claire_de_lune Re: Dokacam sie DZIS! 14.12.05, 10:26
            smile skoro na zmiane go lal i wylizywal, to jest juz na dobrej drodze do
            rozejmu, a potem wielkiej milosci. Trzymam kciuki smile
            • kasikk Re: Dokacam sie DZIS! 14.12.05, 16:22
              na pewno będą sie lubić
              w końcu kto się czubi...
              ułożą sobie hirarchię i będzie ok.
              pozdrawiam i moje koty też

              a Traktor daliśmy na imię jednemu zewnętrznemu kocurowi
              omało nie został naszym domowym
              aż na wiosnę przepadł
              a taki był fajny przytulankowy wielki kocurzysko
              mam tylko nadzieję, że krzywda mu się nie stała...
              eh... Traktor to był kot...
              • ma.witkowska Re: Dokacam sie DZIS! 15.12.05, 09:33
                No! Nie jest zle. smile)) Wrocilam wczoraj z pracy, wiec koty znowu sie spotkaly.
                Bylo lanie, ganianie sie, pacanie lapa, bliskie zwarcia na podlodze i mlynki
                tylnymi lapkami. Ale!!! Bez odglosow bojowych! smile)) Znowu oba ze mna spaly i od
                czasu do czasu budzily mnie dwie kulki turlajace sie po koldrze. Ale ogolnie w
                nocy byl spokoj. Rano znowu ganianki, ale raczej towarzyskie. Traktor nigdy nie
                wykazywal zapedow agresywnych, a Maly jak to Maly - uwielbia zabawki wiec
                czesto w zapedach zabawowych z mysza czy pilka potrafi nawet zafascynowac
                Traktora, ktory chodzi za nim krok w krok. Maly bic sie daje, ale bierny tez
                nie jest - Traktor lapie zebami Malego za futro na karku i robi mu mlynka, a
                Maly gryzie Traktora w ucho. I sa kwita. Zauwazylam, ze Maly tez wszczyna
                ganianki, wiec wierze, ze jemu sie krzywda nie dzieje i mam wrazenie, ze z
                prawdziwych bojek przeradza sie to w zabawe. Wczoraj wieczorem po kolei
                zamykalam koty w lazience na zmiane, zeby w spokoju poglaskac i jednego i
                drugiego. Ale gdzie tam. Ten zamkniety aktualnie w lazience zaczynal glosno
                plakac, a ten na moich rekach sie wyrywal i lecial pod drzwi lazienki sprawdzic
                jaka to krzywda sie dzieje temu drugiego. I tez zaczynal drzec ryjka. Wiec
                otwieralam drzwi do lazienki, po chwili obwachiwania sie i sprawdzenia, ze oba
                sa zdrowe i nic sie nie stalo, znowu lataly razem po mieszkaniu. Sa soba mocno
                zajete, wiec na razie pelnie role napelniacza misek i czysciciela kuwet, no i
                grzejnika na noc oczywiscie, bo na szczescie oba spia ze mna.
                Dzisiaj zostawilam je na dzien razem, bo chyba juz nie ma potrzeby izolowania
                ich jak mnie nie ma. Nie spodziewam sie tragedii powrocie z pracy. Cos mi sie
                zdaje, ze szybciutko sie dogadaja. Hurrrraaaa!
                • kotolub Re: Dokacam sie DZIS! 15.12.05, 18:50
                  Bardzo się ciszymy razem z Tobą, tym bardziej że ja dokacam Bajkę w styczniu i
                  też bym chciała, żeby wszystko się ułożyło OK.
                  Bajka i ja
                  • ma.witkowska Re: Dokacam sie DZIS! 16.12.05, 10:25
                    Hura, hura, hura. Wrocilam wczoraj z pracy do domu, kotasy sie oba za mna
                    stesknily i darly ryjki zeby je poprzytulac. Potem sie troche poganialy, a
                    poznym wieczorem ulozyly sie na kanapie i przytulone zasnely. Maly zostal
                    porzadnie wylizany przez Traktora. Maly zbadal caly brzuch Traktora w
                    poszukiwaniu cycka. Dlugo go szukal i ssal namietnie futro Traktora, ktory to
                    dzielnie wytrzymywal. Potem przylazly obydwa do mojego lozka, polozyly sie obok
                    mnie, i powtorzyly akcje z kanapy. Slodziaki. Ulzylo mi. I jakos mi wcale nie
                    wstyd, panie Prezydencie, ze moje kotasy to male geje. tongue_out
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka