Dodaj do ulubionych

Strachy na Lachy

07.04.08, 14:00
Jak to nie wiadomo co dzieje sie z pieniędzmi z abonentu. A te prawie 170 tys.
dla Lisa, a te 500 tys. na kościół, że tylko te dwa przykłady wymienię, to nic?!
Urbański robi co chce z nieswomi pieniędzmi. W I, II, trzecich programach nuda
aż piszczy, od miesięcy nie znalazłem w nich nic godnego, a abo płacę jak
niechrzczony. Jestem za likwidacją tej składki i zatym by Urbański wreszcie
sie roboty chyciył
Obserwuj wątek
    • Gość: HENRYK Strachy na Lachy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.08, 20:05
      I też myślałem , że bez płacenia abonamentu > będzie żle w
      telewizji ! Ale > placę za cały rok > rok w rok !
      A programy bardzo słabe > ciągle reklamy i my emeryci mamy
      płacić jeszcze za ochydne reklamy ? Myśle że logika nakazuje -
      reklamodawcą powinien placić emerytom no jeszcze tym co płacą
      abonament > że musi przyjmować do wiadomości -co tam w reklamię .
      Ale to jest myślę realne zdarzenie ! Każdy prawie film > to auto
      jazda > przewtotka pistolet i policja wykrywa przestępcę . Takie
      to programy w telewizji . Wcześniej czy póżniej będzie
      zmiana i im prędzej tym lepiej !
    • Gość: Szymon Strachy na Lachy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.08, 09:40
      Abonament RTV jako zbędne obciążenie naszych skromnych kieszeni musi
      być zlikwidowany. Dobra kultura sama zarobi na siebie a korupcyjne
      układy trzeba zlikwidować ! Nawet 500 tysięcy złotych po 9
      miesiącach pracy dostali dyrektorzy w TVP zatrudnieni przez jej
      poprzedniego szefa Bronisława Wildsteina. "Gazeta Wyborcza" wylicza
      wysokość odszkodowania, jakie TVP będzie musiała wypłacić
      odchodzącym z telewizji dyrektorom. Z informacji dziennika wynika,
      że Wildstein zmienił kontrakty na korzystniejsze dla dyrektorów, a
      mniej korzystne dla TVP, gdy zaczął spodziewać się, że zostanie
      odwołany ze stanowiska prezesa telewizji publicznej. W związku z
      tym - jak wylicza gazeta - Andrzej Mietkowski, były dyrektor
      Telewizyjnej Agencji Informacyjnej i przyjaciel Wildsteina, dostanie
      561 tysięcy złotych. Kontrakt gwarantuje mu bowiem sześciomiesięczne
      odszkodowanie i wypłatę rocznych poborów, jeśli nie zacznie pracować
      u konkurencji TVP - podaje "Gazeta Wyborcza". Wcześniej Wildstein
      krytykował swego poprzednika Jana Dworaka za powołanie tuż przed
      odejściem kilku nowych kierowników. Oni jednak mieli zwykłe umowy z
      trzymiesięcznym wypowiedzeniem - czytamy w dzienniku. Mietkowski
      odszedł, gdy na Woronicza przyszedł Andrzej Urbański - przypomina
      gazeta. Sam Mietkowski nie chciał potwierdzić wysokości swojego
      odszkodowania. Nie wykluczył też podjęcia pracy w konkurencji.
      Wówczas umowa o zakazie konkurencji i odszkodowanie nie będą go
      obowiązywać. Podkreśla też, że kontrakty podpisywane z dyrektorami
      za prezesury Wildsteina są standardowe. Z kolie Marcin Mazurek, szef
      biura zarządu telewizji publicznej w sumie dostanie 568 tysięcy
      złotych, na co składa się 12-miesięczne odszkodowanie i wypłata
      rocznych poborów, jeśli nie zacznie pracować u konkurencji - czytamy
      w artykule. Rekordzistą może być jednak Piotr Dmochowski-Lipski,
      dyrektor biura finansów i restrukturyzacji, także przyjaciel
      Wildsteina. W razie zwolnienia otrzyma od TVP 706 tysięcy złotych,
      na co podobnie jak u innych składa się wypłata odszkodowania i
      przysługująca mu roczna pensja, o ile nie pójdzie pracować do
      konkurencji. Na razie Dmochowski-Lipski na Woronicza pracuje -
      dodaje "Gazeta Wyborcza". Telewizja Polska ani Bronisław Wildstein
      nie chcieli komentować informacji gazety.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka