Dodaj do ulubionych

Ale jaja - farsa z "demaskowaniem" obrony Katowic

21.11.03, 15:40
Jak zaczął się ten cyrk z "demaskowaniem" obrony Katowic w 1939,
to Wielińki głosił, że Niemcy nie ponieśli żadnych strat w ludziach.
O egzekucjach też nie było ani słowa.
A tu dziś pisze jak gdyby nigdy nic,
że Niemcy stracili 9 zabitych
www1.gazeta.pl/katowice/1,35055,1787858.html
oraz wspomina o egzekucjach
i jeszcze jest to dla niego argument, że wcześniej miał rację !
Obserwuj wątek
    • slezan Re: Ale jaja - farsa z 'demaskowaniem' obrony Kat 21.11.03, 15:49
      Oj Tomku, Tomku, stajesz sie powoli tyle nudny co zalosny!
      • arnotd7 Re: Ale jaja - farsa z 'demaskowaniem' obrony Kat 21.11.03, 16:11
        Chcialbym Ci wytknac kolego Slezan pewien blad; pod nikiem "slezan" zawsze
        uzywasz polskiej klawiatury, chyba zaspales dzisiaj ???! Prosze badz
        ostrozniejszy, bo ludzie sobie pomysla, ze jestes jednak arnoldem:)
        • slezan Re: Ale jaja - farsa z 'demaskowaniem' obrony Kat 21.11.03, 16:12
          A nie wziales pod uwage, ze mozna pisac z roznych komputerow?
          Pozdrawiam panie Sherlock Holmes :-)
          • arnotd7 Re: Ale jaja - farsa z 'demaskowaniem' obrony Kat 21.11.03, 16:17
            Nie pomyslalem o tym, przepraszam:)
    • naphta Re: Ale jaja - farsa z "demaskowaniem" obrony Kat 21.11.03, 15:52
      Przeczytałem sobie właśnie artykułu dotyczące tematu i dochodzę Tomku do
      wniosku, że mylisz fakty. W pierwszym artyule cytowany był raport Neulinga,
      który mówił, że nie było strat. W tym, do którego link podajesz tutaj, o
      dziewięciu zabitych mówi raport niejakiego Brandta. A to nie to samo.
      • tomek9991 Re: Ale jaja - farsa z "demaskowaniem" obrony Kat 21.11.03, 16:59
        Autor dobrał sobie takie informacje, które mu pasowały do postawionej tezy.
        Za pierwszym razem raport Neulinga, za drugim Brandta.
        I nawet nie zwrócił uwagi, że Brandt zaprzecza Neulingowi.
        • naphta Re: Ale jaja - farsa z "demaskowaniem" obrony Kat 21.11.03, 17:16
          Pozwolę nie zgodzić się. Artykuł prasowy to nie opracowanie historyczne
          dotyczące walk o Katowice. Autor nie musiał więc dobierać informacji
          przeglądając wszelkie dostępne źródła. W pierwszym artykule napisał, że jeden z
          historyków odkrył raport Neulinga i przytoczył zawarte w tym raporcie
          szczegóły. W drugim artykule pisał o toczonych za PRL-u próbach dyskusji o
          obronie Katowic i ujawnionym wtedy raporcie Brandta.
          Nie wiem więc o której z tez mówisz.
          Teza pierwszego artykułu brzmiała: obrona wieży niekoniecznie wyglądała tak,
          jak utkiwła w zbiorowej pamięci
          Teza drugiego: już za komuny próbowano dyskutować o tym, jak wyglądała obrona
          Katowic, ale kilka osób dostało za to w dupę.
          Pozdrawiam
        • silesius Re: Ale jaja - farsa z "demaskowaniem" obrony Kat 21.11.03, 17:23
          tomek9991 napisał:

          > Autor dobrał sobie takie informacje, które mu pasowały do postawionej tezy.
          > Za pierwszym razem raport Neulinga, za drugim Brandta.
          > I nawet nie zwrócił uwagi, że Brandt zaprzecza Neulingowi.


          Na szczescie zwrociles uwage ty, poniewaz tobie by sie to nie zdarzylo, aby
          przedstawic rozne, rozbiezne czy nawet sprzeczne informacje. Ty i tobie podobni
          dobieracie starannie tylko te informacje, ktore potwierdzaja twoje z gory
          zalozone wnioski i nie zapominacie prezentujacych informacje odmienne,
          niezaleznie od ich wiarygodnosci, okrzyknac faszystami, rewizjonistami i
          hitlerowcami.

          i tak u jednych dociekanie prawdy polega na zestawianiu zrodel weryfikowaniu
          ifnormacji i wyjasnianiu rozbeiznosci i sprzecznosci, podczas gdy u was, wzorem
          towarzyszy komunistow, rzecz polega na tym, aby ustalona przez siebie jako
          jedynie sluszna i obowiazujaca prawde podeprzec pasownymi informacjami,
          wszystko inne zas infomacje zdegradowac wraz z ich zrodlami, najlepiej
          obrzucajac obelgami pod publiczke.

          Silesius

          • tomek9991 Przekombinowane 21.11.03, 17:32
            Autor miał prawo dobierać informacje, ale rzecz w tym, ze jeśli dobiera się
            informacje pod z góry upatrzoną tezę ( rzekomy mit obrony Katowic )
            i pomija inne informacje nie pasujące do tej tezy,
            a potem szuka rozpaczliwie kolejnych informacji na pokrycie swojej tezy,
            to tak to się często kończy.
            • naphta Re: Przekombinowane 21.11.03, 17:45
              Mitem, który kwestionuje artykuł jest trwająca cały dzień obrona wieży,
              zestrzelenie samolotu i w ogóle możliwość, że garstka dzieci mogła tak długo
              opierać się regularnej armii. Autor zestawił ten mit ze znalezionymi przez
              historyka nowymi materiałami (zaznaczając, że nie wiadomo czy są prawdziwe).
              Słowo nowymi jest tu ważne, bo codzienne gazety rzadko zajmują się rzeczami
              powszechnie znanymi. Pytanie brzmi: co Twoim zdaniem jeszcze powinien zrobić
              autor artykułu? Uwzględnić wszystkich dostępne źródła? Wyszłaby z tego książka.
              • tomek9991 Wniosek 21.11.03, 17:53
                Powinien właśnie
                "uwzględnić wszystkich dostępne źródła".
                Może wyszła by z tego książka,
                ale napewno nie wyszła by wtedy z tego afera !
                • naphta Re: Wniosek 21.11.03, 18:00
                  Nie wiem, jak dla Ciebie, ale dla mnie to jest dyskusja a nie afera. I chyba
                  dobrze, bo widać, że jest potrzebna.
        • gorol7 Re: Ale jaja - farsa z "demaskowaniem" obrony Kat 22.11.03, 17:34
          tomek9991 napisał:

          > Autor dobrał sobie takie informacje, które mu pasowały do postawionej tezy.
          > Za pierwszym razem raport Neulinga, za drugim Brandta.
          > I nawet nie zwrócił uwagi, że Brandt zaprzecza Neulingowi.

          Przeczytaj sobie raport Stroopa z powstania w gettcie,gosc tam pisze ,ze w
          pacyfikacji calego powstania zginelo kilku Niemcow,tak to jest z raportami.
    • Gość: fan? Re: Ale jaja - farsa z "demaskowaniem" obrony Kat IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.11.03, 19:50
      Nie twierdzę że obrona Katowic była faktyczna taka jak została opisana w
      książce.A prawda lezy pewnie gdzies po srodku.Wybocza rozpętawszy aferę z
      demaskacją i raportem zaczyna teraz ujawniać fakty i zdjecia które
      przedstawiaja sprawę nie do konca tak jak sugerował 1wszy artykuł podparty
      sensacyjnym raportem.Zupełnie inaczej by to zabrzmiało gdyby przedstawiono od
      razu fakty i zdjęcia pokazujące to ,ze obrona jakaś jednak była.Były tez trupy
      i egzekucje Polaków.Była wymiana ognia.Raport generała w tym swietle wyglada
      juz duzo mniej sensacyjnie i prawdziwie.Ale taki artykuł nie byłby juz tak
      sensacyjny.Jak dla mnie wyszłoo tylko granie na emocjach i a nie wezwanie do
      dyskusji.
      O proteście intelektualistów Katowickich tez w GW ani słowa komentarza,a moze
      żle czytałem?
      • slezan Re: Ale jaja - farsa z "demaskowaniem" obrony Kat 21.11.03, 19:52
        Cały list został zacytowany. A komentarz przedstawił Henryk Waniek - dosadny
        ale trafny.
      • bebokk Re: Ale jaja - farsa z "demaskowaniem" obrony Kat 21.11.03, 20:00
        Harcerze i cała obrona Katowic pokazana w artykułach była i jest jedynie
        pretekstem do rozprawienia się z polskim Śląskiem
        i pokazania, że Ślązacy popierali Niemcy.
        Przecież zwolennicy tego "demaskowania" jasno pokazują swoje intencje.
        Dla nich nie ma żadnych pytań. Oni już orzekli, że obrona miasta w 1939 jest
        mitem, a Katowice były niemieckie,
        że nie warto było w 1939 walczyć z Hitlerem.
        • slezan Re: Ale jaja - farsa z "demaskowaniem" obrony Kat 21.11.03, 20:09
          Jedni Ślązacy popierali Niemców, inni nie. Tych peiwrszych było całkiem sporo
          także w polskiej części Górnego Śląska, bo ludzie chcieli zmian. Buta
          Grażyńskiego, usuwającego autochtonów z urzędów, nie zjednywała państwu
          polskiemu sympatii, a o Hitlerze wiedziano jeszcze za mało, by dostrzec grozę
          sytuacji.
          Walczyć z Hitlerem było warto, ale nie wysyłając harcerzy na śmierć. Walka dla
          samej walki? To idiotyzm. Można się go dopuszczać za cenę krwi, ale tylko
          własnej.
          • bebokk Fakty są brutalne 21.11.03, 20:20
            Ogromna większość Ślązaków popierała Polskę.
            Grażyński miał wielkie poparcie,a jego opozycja, czyli Korfanty też spore.
            Ci dwaj się bez sensu nienawidzili, ale łączyło ich jedno : umiłowanie Ojczyzny.
            O Hitlerze kto chciał, to wszystko wiedział.
            Obozy koncentracyjne, "noc kryształowa", rasizm to były pwszechnie znane fakty.
            Ogromna większość Niemców na Śląsku popierała Hitlera, bo dał dobrobyt i dla
            nich bestialstwa dyktatury nie miały żadnego znaczenia,
            tym bardziej, że Hitler dał im też dumę narodową.
            Obrońcy Katowic postanowili zatrzymać hitlerowców i umożliwić bezpieczny odwrót
            wojska.
            Ta wojna nie mogła być wygrana, bo Polsce wbrew obietnicom nie przyszli
            z pomocą alianci. Francja walczyła tyle czasu co Polska z pomocą W.Brytanii.
            Równie dobrze można twierdzić, że powstańcy w Getcie Warszawskim byli
            idiotami, bo nie mieli szans.
            Takie traktowanie sprawy przez nazywanie idiotyzmem
            walki z totalitarnym reżimem jest
            SKU.WYSYŃSTWEM
            • slezan Re: Fakty są brutalne 21.11.03, 20:29
              Ty chyba jeszcze nie wyrosłeś z komiksów. Za skurwysyna to większość Ślązaków
              uważała Grażyńskiego. Jak miał takie poparcie, to dlaczego bał się wolnych
              wyborów do Sejmu Śląskiego? Korfanty współpracował z częścią niemieckich
              Ślązaków istarał się pozyskać Ślązaków obojętnych na sprawy narodowe.
              Obozy koncentracyjne, antysemityzm i porgomy Żydów były na długo przed Hitlerem
              w państwach, które uważano za cywilizowane. Znaczna część Europejczyków była
              wówczas antysemitami. W roku 1938 Hitlera uznawano za męża stanu - z wywgody i
              strachu przed kolejną wojną.
              Postańcy w getcie mieli wybór - zgoinąć z pokorą czy z bronią w ręku. Harcerzy
              nie postawiono w tak dramatycznej sytuacji. Jeżeli nie rozumiesz różnicy, to
              znaczy, że jesteś dzieciuch.
            • linder1 Re: Fakty są brutalne 22.11.03, 08:27
              Tak było
              i żaden bełkot pachołków ziomkostwa Pawelki tego nie zmieni.
              • slezan Re: Fakty są brutalne 22.11.03, 15:52
                Powtarzaj, synku, tę swoją gomułkowską mantrę. Fakty się od tego nie zmienią,
                ale Tobie ulży.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka