poleczka2
12.01.04, 18:27
Witam. Mam taki problemik i pomyślałam że zapytam was o zdanie bo lepiej
orientujecie się w realiach prac itd. Od końca listopada nie pracuję jako że
moja ostatnia firma zamknęła naszą bazę a ja nie zgodziłam się przenieść
około 70 kilosów od domu. Pisałam zresztą o tym na forum w swoim czasie.
Teraz rynek pracy zaczyna się ruszać i widziałam już nawet kilka
interesujących ofert. Prawdopodobnie będę mogła pracować lokalnie w swoim
zawodzie, dobrze płatna praca ale jest jeden feler: jest na cały etat.
Godziny pon do piątek 9-17.00, czyli takie zwykłe. Mam 20to miesięcznego
chłopca i tutaj mam trochę dylemat. Oluś od zawsze był nieśmiały i nie czuje
się najlepiej w towarzystwie innych dzieci. Jak widzimy się z innymi dziećmi
znajomych zawsze trzyma się mnie i dopiero jak już się zupełnie ośmieli to
oddali się na trochę. Nigdy nie był zostawiany z kimś innym niż my więc też
nie jest przyzwyczajony do innych ludzi wokół. Jeżeli poszłabym do pracy to
mały na trzy dni musiałby iść do nursery (godziny różne ze względu na pracę
zmianową męża) a na pozostałe dwa do teściowej. Finansowo byłoby to ok ale
martwi mnie to że nie będę z synkiem cały czas jak dotychczas i będę go
widywać parę godzin dziennie i w weekendy. Ponadto pewnie nauka polskiego
pójdzie w las jeżeli będzie w angielskojęzycznym środowisku cały czas. Jak
myślicie? Nigdy nie chciałam być "weekendową matką" i czuję się z tego powodu
bardzo źle. Jakie jest wasze zdanie?