Pochwale sie Wam, bo rozpiera mnie ogromna radosc. Pochawle sie, chociaz
jeszcze dluga droga przed nami. Dlugie czekanie. Wczoraj w pierwsze urodzinki
mojej myszki dowiedzielismy sie, ze znowu bedziemy rodzicami

Taki nam los
splatal figiel. Planowalismy za pol roku, stalo sie juz teraz

Wczesniej sie
meczylismy nad poczeciem, teraz przyszlo bez trudu

Zycie to zagadka.
Troche sie boje o uczucia Danielka, bo do tej pory byl jedyny, jedyniusienki.
Przyszly podwojny tata bardzo sie cieszy, rozpiera go duma (w koncu okazal
sie plodnym facetem..he he) i nawet chyba machnal reka na ta Australie na
razie. No i jeszcze to oczekiwanie na pierwszy skan. Byla jedna ciaza
nieudana, druga zle sie zaczela. Ja wierze, ze bedzie dobrze. Choc jeszcze
tak wczesnie by cos konkretnego powiedziec.
Trzymajcie kciuki za przyszlego braciszka lub siostrzyczke Danielcia i za
nas

))))))))) Sugar