Dodaj do ulubionych

problem w pracy

23.11.09, 20:41
Witajcie,zalatwilam prace klezance w tym samym salonie kosmetycznym
(co i ja pracuje).Dziewczyna zaczela prace tydzien po mnie,ona jest
naprawde bardzo sumienna i pracowita osoba(bardzo sie stara aby
wypasc w oczach wlascicielki jak najlepiej),nigdy sie nie
spoznia,jest zawsze mila i uczynna(nie raz zrobila cos
bezinteresownego dla wlascicielki,np:posegregowala jej kosmetyki na
polce,ustawila dekoracje itp.)jedynym minusem jest to ze jej jezyk(w
tym przyp.angielski nie jest za mocna strona-"poziom
komunikatywny",ale dogadac sie z nia mozna(dziewczyna pochodzi z
Polski tak jak ja).Nie wiem co o tym wszystkim mam myslec,bo
wlascicielka salonu sama pochodzi z Wietnamu i kiedy z nami
rozmawiala przyznala ze sama miala te same problemy z
jezykiem,kultura Amerykanska itd..ze nas doskonale rozumie,ze ona
wie przez co obie przechodzimy,ze ona jest wyrozumiala itd...Wczoraj
zdarzyla sie bardzo niemila sytuacja,owa kolezanka miala klienta do
manicuru(w ofercie mamy kilka rodzajow manicuru)dziewczyna miala
przygotowac kientke,i rzeczy potrzebne do wykonania uslugi,kolezanka
uprzejmie zapytala sie dla pewnosci tylko-aby nie zrobic gafy-czy te
manicure co klienta wybrala wklucza maske na rece czy nie?A szefowa
odp.ze "tak",po czym kolezanka odeszla a szefowa obsugujac klientke
powiedziala taksadja udawalam ze jestem zajeta rozmowa ze swoim
klientem)ze"to ja wkurza,ze ona tego nie lapie,i ze co bedzie kiedy
ona bedzie robila acrylic albo gel na paznokciach".Uwazam ze szefowa
nie miala racji,po pierwsze postapila bardzo nieprofecjonalnie ze
nie zwrocila uwagi kolezance w "cztery oczy"tylko powiedziala to do
swojej klientki,po drugie wydaje mi sie ze osmieszyla moja kolezanke
(inne osoby to slyszaly,tylko nie ona).Boli mnie to bo dziewczyna
naprawde sie stara(jest naprawde dobra w tym co robi, jak na osobe
ktora pracuje tam od 2,5 miesiaca),i jest szczesliwa ze skonczyla
szkole(kurs)i ma prace w salonie,a tu takie cos...Jak postapic
powiedziec jej prawde(kolezanka nie raz sie juz pytala co szefowa
mysli o niej jako o swojej pracownicy?)?Czy udawac ze nie slyszalam?
?

Obserwuj wątek
    • emigrantka2000 Re: problem w pracy 23.11.09, 20:43
      O uszy mi sie obilo ze Azjaci nie sa najlepszymi pracodawcami...czyzby
      to byla prawda???czy ktos ma podobne doswiadczenia z nimi co ja?
      • bonzee32 Re: problem w pracy 23.11.09, 21:08
        To nie jest kwestia nacji, poprostu ten typ tak ma i juz. Kolezance
        nic nie mow. Zreszta najprawdopodobniej Wam wszystkim tam
        zatrudnionym obrabia tylki. Jak znacie jezyk troche lepiej, to
        pewnie nie przy was tylko jej maz, albo przyjaciolka musza tego
        sluchac... Ale nie przejmuj sie, na meza pewnie narzeka
        przyjaciolce, a mezowi nadaje na przyjaciolke smile Pociesz sie, ze na
        starosc bedzie miala okropne zmaarszki odzwierciedlajace jej
        parszywy charakter i bedzie mogla dzieci straszyc ... smile
        Okladajcie kase na wlasny gabinet kosmetyczny, jezeli kosmetyka jest
        tym co Was kreci, albo na dalsza edukacje..
      • harbourfront Re: problem w pracy 23.11.09, 21:10
        Azjaci sa paskudni jako pracodawcy/wspolpracownicy.Sa oczywiscie
        wyjatki.
        • emigrantka2000 Re: problem w pracy 23.11.09, 21:16
          Harbourfrot - czy moglbys/moglabys napisac cos wiecej?
          Kiedy nie chce, abysmy za duzo wiedzieli- to rozmawia ze swoim mezem w
          swoim jezyku!
        • emigrantka2000 Re: problem w pracy 23.11.09, 21:18
          Harbourfront bardzo bym prosila abys rozwinela- swoja mysl..
          • harbourfront Re: problem w pracy 23.11.09, 21:28
            Nie za bardzo jest tu co rozwijac.Zupelnie inna mentalnosc.W Azji
            nie liczy sie jednostka.
            • emigrantka2000 Re: problem w pracy 23.11.09, 21:29
              Mam na mysli czego sie mozna po nich spodziewac?Z tego co wiem to oni
              preferuja osoby z Europy?dlaczego?nie wiem...moze mysla ze jestesmy
              bardziej pracowici od Amerykanow??
            • emigrantka2000 Re: problem w pracy 23.11.09, 21:30
              dopytuje sie taj bo nie bardzo cie rozumiem?tzn.jacy sa?niekulturalni?
              chciwi?
    • emigrantka2000 Re: problem w pracy 23.11.09, 21:23
      np teraz jestem chora,mam lekarskie zwolnienie az do piatku,ale boje
      sie,ze moge miec problemy kiedy wroce do pracy..
      • harbourfront Re: problem w pracy 23.11.09, 21:43
        Jak by nie patrzec to oni maja kompleksy wzgledem bialej rasy...moze
        poza japonczykami.Ci uwazaja sie najlepsza rase swiata...hehe
        Ty sie nie przejmuj.Jezeli jestes dobra w pracy to spij spokojnie...
    • emigrantka2000 Re: problem w pracy please!!!! 23.11.09, 21:41
    • emigrantka2000 Re: problem w pracy 23.11.09, 21:50
      Ale kto ci powiedzial o nich to co napisales?znasz to z autopsji?
    • japoxx psychiatra potrzebny natychmiast ! 23.11.09, 22:50
      heheheheheheheheheheheheheh

      NASZ
      PHD LESIU ZNOWU NIE WZIOL PASTYLECZEK?
      • kan_z_oz Re: psychiatra potrzebny natychmiast ! 24.11.09, 03:38
        > PHD LESIU ZNOWU NIE WZIOL PASTYLECZEK?

        Nie wyglada na Lecha...

        Dygresja w temacie...Upowaznie chyba chlopa wlasnego na wszelki
        wypadek, zeby mial 'power of attorney'na wywiezienia mnie do
        terytorium polnocnego, gdzie eutanazja jeszcze jest nie oficjalnie
        uskuteczniana...natychmiastowo do wykonania w momencie, gdy zaczne
        dociekac o czym 'azjatka rozmawia z wlasnym mezem'...hahaha

        Pozdrawiam
        Kan
        • ratpole Re: psychiatra potrzebny natychmiast ! 24.11.09, 03:44
          kan_z_oz napisała:

          > > PHD LESIU ZNOWU NIE WZIOL PASTYLECZEK?
          >
          > Nie wyglada na Lecha...

          Mnie wyglada. To bydle potrafi byc bardzo tworcze i przebiegle kiedy ma atak.
          Jak w kazdym szalenstwie jest w nim odrobina geniuszu hehehe

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka