Witajcie,zalatwilam prace klezance w tym samym salonie kosmetycznym
(co i ja pracuje).Dziewczyna zaczela prace tydzien po mnie,ona jest
naprawde bardzo sumienna i pracowita osoba(bardzo sie stara aby
wypasc w oczach wlascicielki jak najlepiej),nigdy sie nie
spoznia,jest zawsze mila i uczynna(nie raz zrobila cos
bezinteresownego dla wlascicielki,np:posegregowala jej kosmetyki na
polce,ustawila dekoracje itp.)jedynym minusem jest to ze jej jezyk(w
tym przyp.angielski nie jest za mocna strona-"poziom
komunikatywny",ale dogadac sie z nia mozna(dziewczyna pochodzi z
Polski tak jak ja).Nie wiem co o tym wszystkim mam myslec,bo
wlascicielka salonu sama pochodzi z Wietnamu i kiedy z nami
rozmawiala przyznala ze sama miala te same problemy z
jezykiem,kultura Amerykanska itd..ze nas doskonale rozumie,ze ona
wie przez co obie przechodzimy,ze ona jest wyrozumiala itd...Wczoraj
zdarzyla sie bardzo niemila sytuacja,owa kolezanka miala klienta do
manicuru(w ofercie mamy kilka rodzajow manicuru)dziewczyna miala
przygotowac kientke,i rzeczy potrzebne do wykonania uslugi,kolezanka
uprzejmie zapytala sie dla pewnosci tylko-aby nie zrobic gafy-czy te
manicure co klienta wybrala wklucza maske na rece czy nie?A szefowa
odp.ze "tak",po czym kolezanka odeszla a szefowa obsugujac klientke
powiedziala tak

ja udawalam ze jestem zajeta rozmowa ze swoim
klientem)ze"to ja wkurza,ze ona tego nie lapie,i ze co bedzie kiedy
ona bedzie robila acrylic albo gel na paznokciach".Uwazam ze szefowa
nie miala racji,po pierwsze postapila bardzo nieprofecjonalnie ze
nie zwrocila uwagi kolezance w "cztery oczy"tylko powiedziala to do
swojej klientki,po drugie wydaje mi sie ze osmieszyla moja kolezanke
(inne osoby to slyszaly,tylko nie ona).Boli mnie to bo dziewczyna
naprawde sie stara(jest naprawde dobra w tym co robi, jak na osobe
ktora pracuje tam od 2,5 miesiaca),i jest szczesliwa ze skonczyla
szkole(kurs)i ma prace w salonie,a tu takie cos...Jak postapic
powiedziec jej prawde(kolezanka nie raz sie juz pytala co szefowa
mysli o niej jako o swojej pracownicy?)?Czy udawac ze nie slyszalam?
?