Dodaj do ulubionych

Dziennik slomianego wdowca

27.02.04, 20:30
Zostałem sam. Zona wyjechala na tydzien. Calkiem przyjemna odmiana.
Mysle, ze razem z psem milo spedzimy te dni...

Poniedzialek
DOKLADNIE zaplanowalem rozklad zajec. Wiem, o której bede wstawal, ile czasu
poswiece na poranna toalete i sniadanie. Policzylem, ile zajmie mi zmywanie,
sprzatanie, wyprowadzanie psa, zakupy i gotowanie. Jestem milo zaskoczony, ze
mimo wszystko zostaje mi mnóstwo wolnego czasu. Nie wiem,dlaczego prowadzenie
domu jest dla kobiet takim problemem,skoro mozna tak szybko sie z tym uporac.
Wystarczy odpowiednio zorganizowac sobie prace. Na kolacje zafundowalem sobie
i psu po steku. Zeby stworzyc mily nastrój, ladnie nakrylem do stolu.
Ustawilem wazon z rózami i zapalilem swiece.Pies na przystawke dostal pasztet
z kaczki, potem glówne danie udekorowane warzywami, a na deser ciasteczka. Ja
popijam wino i pale dobre cygaro. Dawno nie czulem sie tak dobrze.

Wtorek
MUSZE jeszcze raz przemyslec rozklad dnia. Zdaje sie, ze wymaga kilku
drobnych poprawek. Wyjasnilem psu, ze nie codziennie jest swieto, dlatego nie
moze sie spodziewac, ze zawsze bedzie jadl przystawki i inne dania z trzech
róznych misek, które ja musze myc. Przy sniadaniu zauwazylem, ze picie soku
ze swiezych pomaranczy ma jedna zasadnicza wade. Za kazdym razem trzeba potem
myc wyciskarke. Jak rozwiazac ten problem? Trzeba przygotowac sok na dwa dni -
wtedy wyciskarke myje sie dwa razy rzadziej. Odkrycie dnia: parówki mozna
odgrzewac w zupie. W ten sposób ma sie jeden garnek mniej do zmywania. Na
pewno nie bede codziennie biegal z odkurzaczem tak jak chciala zona. Raz na
dwa dni to az nadto. Musze tylko pamietac, zeby zdejmowac buty, a psu
wycierac lapy. Poza tym czuje sie swietnie.

Sroda
MAM wrazenie, ze prowadzenie domu zajmuje jednak wiecej czasu, niz
przypuszczalem. Bede musial zrewidowac swoja strategie I tak: przynioslem z
baru kilka gotowych dan - w ten sposób nie strace w kuchni az tyle czasu.
Przygotowanie posilku nigdy nie powinno trwać dluzej niz jedzenie. Kolejny
problem to slanie lózka.
Najpierw trzeba sie z niego wygrzebac, potem wywietrzyc sypialnie, a na końcu
jeszcze równo ulozyc posciel - zawracanie glowy. Nie uwazam, zeby codzienne
slanie lózka bylo konieczne, zwlaszcza ze i tak wieczorem czlowiek musi sie
do niego polozyc. W sumie wydaje sie, ze jest to czynnosc zupelnie pozbawiona
sensu. Zrezygnowalem tez z przygotowywania osobnych posilków dla psa ikupilem
gotowe jedzenie w puszkach. Pies troche sie krzywil,ale cóz...
skoro ja moge sie obyc bez domowych obiadków, on tez nie powinien grymasic.

Czwartek
KONIEC z wyciskaniem soku z pomaranczy! To nie do wiary, ze z tym niewinnie
wygladajacym owocem jest az tyle zachodu. Kupie sobie gotowy sok w butelkach.
Odkrycie dnia: udalo mi sie przespac noc i wysunac sie z lózka prawie nie
naruszajac poscieli. Rano musialem tylko wygladzic narzute. Oczywiscie jest
to kwestia wprawy i w czasie snu niemożna sie za czesto przewracac z boku na
bok. Troche bola mnie plecy, ale goracy prysznic powinien pomóc.
Zrezygnowalem z codziennego golenia, bo to zwykla strata czasu. Zyskalem
przez to cenne minuty, których moja zona nigdy nie traci, bo nie ma zarostu.
Kolejne odkrycie: nie ma sensu za kazdym razem jesc z czystego talerza.
Ciagle zmywanie zaczyna mi dzialac na nerwy.Pies tez moze jesc z jednej
miski - w koncu to tylko zwierze.
UWAGA: doszedlem do wniosku, ze odkurzac trzeba najwyzej raz w tygodniu.
Parówki na obiad i na kolacje.

Piatek
KONIEC z sokiem pomaranczowym! Za duzo dzwigania. Odkrylem nastepujaca rzecz:
rano parówki smakuja calkiem niezle, po poludniu gorzej a wieczorem wogóle.
Poza tym jesli zywic sie nimi dluzej niz przez dwa dni z rzedu, moga
wywolywac lekkie mdlosci. Pies dostal sucha karme. Jest równie pozywna, a
miska nie jest popackana. Z kolei ja zaczalem jesc zupe prosto z garnka.
Smakuje tak samo, a nie trzeba brudzic talerza ani chochli. Teraz juz nie
czuje sie tak, jakbym byl automatyczna zmywarka do naczyn. Przestalem
wycierac podloge w kuchni. Ta czynnosc irytowala mnie tak samo jak slanie
lózka.
UWAGA: zegnajcie puszki!!! Nie bede brudzil sobie otwieracza.

Sobota
PO CO wieczorem zdejmowac ubranie, skoro rano znów trzeba je wlozyc?
Zamiast marnowac czas, lepiej troche dluzej polezec.Przy okazji mozna
zrezygnowac z koldry i odpadnie klopot z jej porannym ukladaniem.
Pies nakruszyl na podloge. Zbesztalem go. Powiedzialem, że nie jestem jego
sluzacym. Dziwne - nagle zdalem sobie sprawe, ze moja zona tez tak czasem do
mnie mówi. Powinienem dzis sie ogolic, ale jakos nie mam ochoty.
Nerwy mam napiete jak postronki. Na sniadanie zjem tylko to, co nie wymaga
rozpakowywania,otwierania, krojenia, smarowania, gotowania ani mieszania.
Wszystkie te czynnosci doprowadzaja mnie do rozpaczy.
Plan na dzis: obiad zjem prosto z torebki, nachylony nad zlewem. Zadnych
talerzy, sztucców, obrusów i innych glupot.
Troche bola mnie dziasla. Pewnie jem za malo owoców, ale nie chce mi sie ich
taszczyc ze sklepu.
Moze to poczatek szkorbutu?
Po poludniu zadzwonila zona i spytala, czy umylem okna i zrobilem pranie.
Wybuchnalem histerycznym smiechem. Powiedzialem jej, ze nie mam czasu na
takie rzeczy. Jest pewien problem z wanna. Odplyw zatkal sie makaronem. Ale
niespecjalnie sie martwie. I tak przestalem sie kapac.
UWAGA: jem teraz razem z psem, prosto z lodówki. Musimy sie spieszyc, zeby
zbyt dlugo nie trzymac jej otwartej.

Niedziela
OGLADALISMY z psem telewizje z lózka. Na ekranie rózni ludzie zajadali
przerózne smakolyki, a my tylko z zazdroscia przelykalismy slinke. Obaj
jestesmy oslabieni i drazliwi. Rano zjedlismy cos z psiej miski, ale zadnemu
z nas to nie smakowalo. Naprawde powinienem sie umyc, ogolic, uczesac, zrobic
psu jesc, wyjsc z nim na spacer, pozmywac, posprzatac, pójsc po zakupy, ale
po prostu nie moge wykrzesac z siebie dosc sil. Mam problemy z utrzymaniem
równowagi, zaczyna szwankowac wzrok. Pies zupelnie przestal merdac ogonem.
Pchani resztka instynktu samozachowawczego, wyczolgujemy sie z lózka i
idziemy do restauracji, gdzie przez ponad godzine jemy rózne pysznosci.
Korzystamy z wielu talerzy, bo przeciez nie musimy ich myc. Pózniej ladujemy
w hotelu. Pokój jest wysprzatany, czysty i przytulny.
Wreszcie znalazlem sposób na zmore tych okropnych domowych obowiazków.
Ciekawe, czy kiedykolwiek przyszlo to do glowy mojej zonie.
Obserwuj wątek
    • pluskwa_jestem FAZY ŻYCIA MĘŻCZYZNY 27.02.04, 20:41
      Wiek / Napój:
      17 piwo
      25 wodka
      35 szkocka
      48 podwojna szkocka
      66 tran

      Wiek / Uwodzicielski text:
      17 Moi starzy wyjechali na weekend.
      25 Moja dziewczyna wyjechala na weekend.
      35 Moja narzeczona wyjechala na weekend.
      48 Moja zona wyjechala na weekend.
      66 Moja zona nie zyje.

      Wiek / Ulubiony sport:
      17 seks
      25 seks
      35 seks
      48 surfowanie po kanalach telewizji
      66 drzemka

      Wiek / Definicja pomyslnej randki:
      17 "języczek"
      25 "sniadanie"
      35 "Nie opoznila mojej godziny terapii."
      48 "Nie musialem sie spotkac z jej dziecmi."
      66 "Wrocilem do domu zywy."

      Wiek / Ulubiona fantazja:
      17 strzelic gola po gwizdku
      25 seks w samolocie
      35 stworzyc trojkacik
      48 przejac firme
      66 Szwajcarska pokojowka/Sexualny niewolnik pielegniarki

      Wiek / Idealny wiek aby sie ożenić:
      17 - 25
      25 - 35
      35 - 48
      48 - 66
      66 - 17

      Wiek / Idealna randka:
      17 Uniknac horroru przy placeniu.
      25 "Podzielic czek zanim pojdziemy do mnie."
      35 "Wpadnij do mnie."
      48 "Wpadnij do mnie i cos ugotuj."
      66 Seks w samolocie firmy, w drodze do Las Vegas.
    • artur666 baba z wozu....? 28.02.04, 10:40
      Tylko nie placz zberezniku!
      Dzisiaj w nocy tez mnie mewka odleciala. Na urlop do Mexico. Gdybym ja kilka
      tygodni wczesniej poznal, moze tez polecialbym.
      ale...nie ma tego zlego...
      lub...no i co ty teraz biedaku zrobisz?

    • Gość: Ewa Re: Dziennik slomianego wdowca IP: *.proxy.aol.com 29.02.04, 01:37
      Dziekuje - to wspanialy tekst , jeden z najlepszych jakie tu na tym forum
      czytalam!!
      smile)))))))))))
      • Gość: Kan_z_oz Re: Dziennik slomianego wdowca IP: *.mega.tmns.net.au 29.02.04, 08:37
        Wlasnie sobie uswiadomilam, ile czasu marnuje na to stukanie. Czas na kuchnie i
        gary, pies nie nakarmiony, prasowanie nie zrobione. Inaczej twoj dziennik
        slomianego wdowca stanie sie wkrotce moim slownikiem mlodej rozwodki.
        Pzd z Sydney
      • filipek.us Więcej lepszych tekstów ŹRÓDŁOWYCH ;)))))))))))))) 01.03.04, 01:17
        Gość portalu: Ewa napisał(a):

        > Dziekuje - to wspanialy tekst , jeden z najlepszych jakie tu na tym forum
        > czytalam!!
        > smile)))))))))))

        Tu masz więcej:

        yedyny.fm.interia.pl/facet2.htm
        • Gość: Ewa Re: Więcej lepszych tekstów ŹRÓDŁOWYCH ;))))))))) IP: *.proxy.aol.com 02.03.04, 00:26
          Dziekuje ale to jednak nie to ....
    • jutka1 Waldku :)))))) 01.03.04, 00:59
      Autor tekstu powinien sie ze mna skontaktowac
      • Gość: wadera Re: Waldku :)))))) IP: *.ebrnsw01.nj.comcast.net 01.03.04, 13:55
        Ciesze sie, ze moj maz po Forumach nie lazi, inaczej tez by do roboty przestal
        chodzic, zazdroszczac Ci, a ja juz od dawna mam 2 lewe rece. Od sprzatania i
        gotowania jest pomoc domowa, po to sie ma forsesmile))).

        Pozdrawiam cieplutko,Wadera
        • jutka1 Re: Wadero :) 01.03.04, 14:44
          Gość portalu: wadera napisał(a):

          > Ciesze sie, ze moj maz po Forumach nie lazi, inaczej tez by do roboty
          przestal chodzic, zazdroszczac Ci, a ja juz od dawna mam 2 lewe rece. Od
          sprzatania i gotowania jest pomoc domowa, po to sie ma forsesmile))).
          >
          > Pozdrawiam cieplutko,Wadera
          *********
          gotowac jeszcze gotuje, podobno zjadliwe jest to nie tylko dla mnie ale i dla
          innych smile

          a jak sie ma duza forse, to sie ma nie tylko pomoc domowa, ale Sluzbe... ech
          pomarzyc smile))))))))

          pozdrawiam, Jutka smile
          • Gość: VIP-1 nie zazdrosc jej IP: *.mt.sfl.net 01.03.04, 14:58
            jak sie ma duza forse to se mozna pozwolic
            ale gdzie u niej duza forsa?
            bruno wiecej kasy ma niz ona, hehehe
            • jutka1 Re: nie zazdrosc jej -- VIPku :) 01.03.04, 15:06
              Gość portalu: VIP-1 napisał(a):

              > jak sie ma duza forse to se mozna pozwolic
              > ale gdzie u niej duza forsa?
              > bruno wiecej kasy ma niz ona, hehehe
              *******
              VIP-ie drogi smile)
              duzej forsy nie mam, tylko napisalam ze za duza forse sie ma sluzbe a nie pomoc
              domowa
              pan od sprzatania tak duzo nie kosztuje, a ja wole wydac na niego niz sprzatac,
              bo do tego mam dwie lewe rece..

              pozdrawiam
              Jutka
              • Gość: VIP-1 dwa pytanka IP: *.mt.sfl.net 01.03.04, 15:24
                1. do czego nie masz lewych rak?
                2. czy oprocz rak masz jeszcze cos lewego?
                • jutka1 Re: dwa pytanka 01.03.04, 15:42
                  Gość portalu: VIP-1 napisał(a):

                  > 1. do czego nie masz lewych rak?
                  > 2. czy oprocz rak masz jeszcze cos lewego?
                  ********
                  VIP-ie, lewe rece mam tylko do sprzatania i prasowania... cala reszte obrabiam
                  bez problemow wink)))))))))))

                  Mam tez lewa noge, lewe ucho, lewe oko, lewa piers i lewy posladek, nie
                  posiadam natomiast lewych dochodow smile przepraszam za te szczegoly anatomiczne,
                  ale staralam sie odpowiedziec na pytanie najlepiej jak moglam... wink

                  pozdrawiam, Jutka smile
                  • Gość: VIP-1 Re: dwa pytanka IP: *.mt.sfl.net 01.03.04, 16:19
                    jutka1 napisała:

                    > nie posiadam natomiast lewych dochodow smile
                    dlatego nie masz duzej forsy, hehehe
                    patrz na brunona, skretami na lewo handluje i kase ma, hehehe
                    • don22 popatrz w lustro 02.03.04, 04:25
                      debilu!
    • yourconscience waldi zupa cie zaprasza do kanadowa 01.03.04, 16:47
      bedzie ci pral i sprzatal abys tylko dawal mu dupy no i pies tez, zupa lubi walic pieski he he he
      • Gość: VIP-1 nie czujesz smrodu? IP: *.mt.sfl.net 01.03.04, 17:05
        gowno ci sie uszami wylewa

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka