Dodaj do ulubionych

PIENIADZE NA STUDIA W AMERYCE - POMOZCIE

25.02.02, 00:54

Witam,

Jestem polskim studentem i szukam pieniedzy na studia w Stanach Zjednoczonych w
przyszlym roku akademickim. Bede wdzieczny jesli Ci z was ktorzy maja w tym
doswiadczenie bede mogli mi pomoc wskazujac organizacje, instytucje, ktore
moglyby mi pomoc sfinansowac studia.

Serdeczne podrowienia

Bartek
Obserwuj wątek
    • drapieznik Poczekaj jeszcze troche--> 25.02.02, 10:07
      bo nosze sie z zamiarem ufundowania stypendium dla najgorszego studenta roku
      lub takiego co po dwoch dziekankach nawraca sie na dobra droge.

      Kwalifikowalbys sie?
      • Gość: tato Re: Poczekaj jeszcze troche--> IP: 62.211.206.* 26.02.02, 02:18
        Mily jestes jeszcze obrazony?Chcialem powiedziec opalony.....
      • Gość: Martyna Re: Poczekaj jeszcze troche--> do Drapieznika IP: *.proxy.aol.com 26.02.02, 20:39

        To moze ja sie zakwalifikuje bo jestem w trakcie drugiej dziekanki i probuje
        rozwiazac zagadke co dalej. Co prawda na studiach bylam dobra studentka nawet
        bardzo dobra ale moze zaliczysz mi omijanie przez 3 lata pierwszych i ostatnich
        lekcji w liceum i kilka pal na pierwsze polrocze ( na drugie byla zazwyczaj 5)

        Pozdrawiam

        Martyna
    • Gość: Sylwia Re: PIENIADZE NA STUDIA W AMERYCE - POMOZCIE IP: *.zamosc.sdi.tpnet.pl 25.02.02, 10:19
      bartek_007 napisał(a):
      <instytucje, ktore moglyby mi pomoc sfinansowac studia.>


      Jak wygram 1 milion dolarów to sie odezwę, wink
      • bartek_007 Re: PIENIADZE NA STUDIA W AMERYCE - POMOZCIE 25.02.02, 21:30

        Czesc,

        Sprawa jest wazna i ja naprawde szukam pomocy.
        Zostalem juz przyjety na studia i teraz musze znalezc "tylko" pieniadze.
        Prosze pomozcie.
        Na pewno sa wsrod was osoby, ktore sie na tym znaja i mialy do czynienia z tego
        rodzaju rzeczami.

        Dziekuje.

        Pozdrowienia

        Bartek
        • Gość: Bruno Zarob...u i zaplac IP: 199.71.64.* 25.02.02, 22:04
          Moj syn ma 40 000$ dlugu poniewaz zadluzyl sie studiujac .Czy Ty z Zamieniles z...em swoja glowe .
          Tutaj nie Polska tutaj jest prawdziwy kapitalizm i za studia sie placi po to by to bylo bariera dla palantow jak Ty.
          • jot-23 Re: Zarob...u i zaplac 25.02.02, 22:13
            Gość portalu: Bruno napisał(a):

            > Moj syn ma 40 000$ dlugu poniewaz zadluzyl sie studiujac .Czy Ty z Zamieniles z
            > ...em swoja glowe .
            > Tutaj nie Polska tutaj jest prawdziwy kapitalizm i za studia sie placi po to by
            > to bylo bariera dla palantow jak Ty.

            krewny minety? brzmicie podobnie....

            bartek... zdaje sie ze mirko i inni dali ci mnostwo linkow do stron z pomoca
            finansowa... troche samodzielnosci.... przeciez nie oczekujesz ze ktos sie zglosi
            z oferta finansowania twoich studiow...bo napisales prosbe na tym forum...
            • Gość: A27 Re: Zarob...u i zaplac IP: *.proxy.aol.com 25.02.02, 22:42
              Finnancial aid office na pewno dzial przy Twojej szkole. Cos mi si wydaje, ze
              za pozno zaczales sie starac o kase na studia, bo o stypendia mozna sie bylo
              ubiegac do konca stycznia.
              Teraz Twoj best bet, to jakies nagrody. Polania Chicagowska tez funduje jakas
              nagrode.
              Poza tym bedac studentem mozesz miec prace na kampusie. Pozyczka tez nie jest
              chyba najgorzszym rozwiazaniem, bo jesli faktycznie dobra szkola, to potem
              majac prace splacisz.
              • jot-23 Re: Zarob...u i zaplac 25.02.02, 22:45
                Gość portalu: A27 napisał(a):

                > Finnancial aid office na pewno dzial przy Twojej szkole. Cos mi si wydaje, ze
                > za pozno zaczales sie starac o kase na studia, bo o stypendia mozna sie bylo
                > ubiegac do konca stycznia.
                > Teraz Twoj best bet, to jakies nagrody. Polania Chicagowska tez funduje jakas
                > nagrode.
                > Poza tym bedac studentem mozesz miec prace na kampusie. Pozyczka tez nie jest
                > chyba najgorzszym rozwiazaniem, bo jesli faktycznie dobra szkola, to potem
                > majac prace splacisz.

                A...pozyczki dla zagranicznych studentow? jakie sa szanse?
                • Gość: MalMal Re: Zarob...u i zaplac IP: *.nyc.rr.com 25.02.02, 23:34
                  ... bez co najmniej 'zielonej karty' ... zadne ...
    • Gość: Nemo Re: PIENIADZE NA STUDIA W AMERYCE - POMOZCIE IP: 216.94.245.* 25.02.02, 23:40
      bartek_007 napisał(a):

      >
      > Witam,
      >
      > Jestem polskim studentem i szukam pieniedzy na studia w Stanach Zjednoczonych w
      >
      > przyszlym roku akademickim. Bede wdzieczny jesli Ci z was ktorzy maja w tym
      > doswiadczenie bede mogli mi pomoc wskazujac organizacje, instytucje, ktore
      > moglyby mi pomoc sfinansowac studia.
      >
      > Serdeczne podrowienia
      >
      > Bartek

      Nie podajesz duzo szczegolow. Czy nie lepiej skonczyc pierwsza czesc studiow w Polsce a w US lub gdzie indziej
      zrobic masters lub PhD na ktore mozna o wiele latwiej (ale nie latwo!) dostac stypendia?

      • Gość: A27 Re: PIENIADZE NA STUDIA W AMERYCE - POMOZCIE IP: *.proxy.aol.com 26.02.02, 00:36
        Faktycznie, zagraniczny student musi miec conajmniej zielona karte by dostac
        pozyczke. To dziwne troche, ze Bartkowi jako studentowi zagranicznemu
        zaoferwano by miejsce bez ewntualnych "directions", gdzie pieniadze moglby
        uzyskac.
        • Gość: Apollo Re: PIENIADZE NA STUDIA W AMERYCE - POMOZCIE IP: *.enter.net 26.02.02, 00:51
          Jezeli zostales przyjety na studia a nie masz pieniedzy mozesz pracowac i
          placis za nie.Nie wiem ile masz do zaplacenia za semest?Na pewno bedzie Ci
          latwiej jezeli wynajmniesz sobie kwatere z chlopakami z roku.Akademik kosztuje
          5000$ za rok plus 1300 calodzienne wyzywienie.Jedzonko jest super stoly
          szweckie z 10 rodzajami kuchni nie wspomne o owocach ciastach itp.Z praca nie
          bedziesz mial problemu gdyz otrzymasz karte social security z numerem ktory
          jest potrzebny do podjecia pracy i placenia podatkow.Studenci nie placa
          podatku federalnego i dzieki temu dostaja 7 % wiecej.Po pierwszym roku
          bedziesz mogl sie ubiegac o kredyty ale o tym wszystkim dowiesz sie
          bezposrednio na Uczelni,nie wspomne o mozliwosci otrzymania stypendium jezeli
          bedziesz mial dobra srednia a zapewniam Cie ze studia w USA sa latwe mile i
          przyjemne!!!Napisz gdzie sie wybierasz na studia moze ktores z dzieciakow
          moich znajomych tam studiuja.Pozdrawiam i zycze Powodzenia
          Ps.Nie zrazaj sie glupkowatymi wypowiedziami niektorzy nie rozgraniczaja
          chwili w ktorej nie nalezy dlubac w nosie.
          • drapieznik Apollo 26.02.02, 01:21
            ja naprawde chce ufundowac stypendium dla najgorszego studenta, w nosie, w tym
            akurat momencie nie dlubalem, a tak jak mowi J-23 -est to dziwne - to mnie to
            wyglada na niezly kit. Jest stare powiedzenie nie rzucac perel pod swinie.
            Perly sa a swinie to tylko niektorzy wesza.

            Teraz na zakonczenie on ladnie wszystkim podziekuje, powie cos ckliwego
            patriotycznego i koniec.

            Tak na zdrowy rozum, oswieccie mnie; czy takie cos jak ten Bartek tu wypisuje
            jest prawdopodobne i w jakim stopniu? Moze to jest tak, ze jego tata
            powiedzial: popytaj sie jak a ja ci pomoge......

            Zielonej karty to nie dostanie jeszcze dlugo, SSN po kilku tygodniach. A do
            tego wszystkiego 9/11...
          • Gość: zybi Za darmo .. jak bys nie wiedzial IP: 130.68.2.* 26.02.02, 01:21
            Po co ci pieniadze. Pracuj i ucz sie --
            • Gość: MalMal Re: Za darmo .. jak bys nie wiedzial IP: *.nyc.rr.com 26.02.02, 01:44
              ... a i w kotlowni zapewne miejsce do spania sie znajdzie na uniwersytecie ...
              za darmo oczywiscie ...
              • leosia Re: Za darmo .. jak bys nie wiedzial 26.02.02, 01:58
                Ja tak dokladnie nie zglebialem gdzie wolontariusze sypiaja.
                Cale armie wolontariuszy pracuja w
    • Gość: Mily Wbrew pozorom... IP: *.proxy.aol.com 26.02.02, 01:58
      sa to niezle posty.... sporo zlosliwosci, ale tak w sumie, jesli ten gosciu
      jest for real, to co on sobie tak naprawde mysli?
      Ze ktos mu da kase na studia, cala lub czesc, czy cokolwiek innego za damski
      ch.j?
      Dlatego ze jest z Polski?
      Dlatego ze chce studiowac?
      Dlatego ze ma rozmiar buta 9?
      Dlatego ze nie ma slalego pobytu w US?
      Dlatego ze inni nie chca studiowac?
      Dlaczego wlasciwie...?
      • Gość: tato Re: Wbrew pozorom... IP: 62.211.206.* 26.02.02, 02:09
        Gość portalu: Mily napisał(a):

        > sa to niezle posty.... sporo zlosliwosci, ale tak w sumie, jesli ten gosciu
        > jest for real, to co on sobie tak naprawde mysli?
        > Ze ktos mu da kase na studia, cala lub czesc, czy cokolwiek innego za damski
        > ch.j?
        > Dlatego ze jest z Polski?
        > Dlatego ze chce studiowac?
        > Dlatego ze ma rozmiar buta 9?
        > Dlatego ze nie ma slalego pobytu w US?
        > Dlatego ze inni nie chca studiowac?
        > Dlaczego wlasciwie...?
        Dlaczego..bo chce jakos nie robic bledow.
        • Gość: mily A moze chce ci dac po glupim ryju IP: *.proxy.aol.com 26.02.02, 05:01
          kretynie jebany?
      • bartek_007 Re: Wbrew pozorom... 26.02.02, 02:17

        Czesc,

        Dziekuje wszystkim za posty.
        Doceniam chec pomocy tych, ktorzy wlozyli swoj czas i wysilek i napisali mi
        pomocne informacje.

        Kilka osob poprosilo o napisanie czegos wiecej o moich studiach w Ameryce.
        Jestem jak juz pisalem obywatelem Polski i nie mam zielonej karty.
        Zostalem juz przyjety na studia magisterskie (nauki polityczne) i dostalem
        stypendium pokrywajace koszty nauki. Musze jednak sam znalezc pieniadze na
        pokrycie kosztow utrzymania.

        Uniwersytet wskazal mi kilka miejsc gdzie moge starac sie o pieniadze ale tam
        skladaja podania wszyscy i ciezko otrzymac pieniadze i mozna uzyskac tylko
        czesciowe stypendium.

        Dlatego staram sie znalezc pieniadze w jakichs innych organizacjach.
        Moze bedziecie wiedzieli do jakich organizacji (polonijnych albo innych) moge
        sie zwrocic.

        Piszcie prosze na email: bartek_007@poczta.gazeta.pl
        albo na tej stronie.

        Dziekuje wam bardzo za pomoc.

        Pozdrowienia

        Bartek

        • Gość: aniutek Re: Wbrew pozorom... IP: *.c3-0.nyw-ubr2.nyr-nyw.ny.cable.rcn.com 26.02.02, 02:31
          Bartek.......... chyba bedziesz musial sam na siebie zarobic..... jak miliony
          innych studentow - kelner, busboy, kierowca, korepetytor etc.
          Dobrze, ze masz stypendium pokrywajace czesne a org Polonijne..... nie
          sadze aby dysponowali wielkimi pieniedzmi a chetnych masa, biorac pod
          uwage, ze Ty juz jakas pomoc dostajesz- marne szanse.
          Po pierwszym semestrze jesli bedziesz dobry mozesz liczyc na grands z
          uczelni......
          Powodzenia.......
          aniutek


          bartek_007 napisa?(a):

          >
          > Czesc,
          >
          > Dziekuje wszystkim za posty.
          > Doceniam chec pomocy tych, ktorzy wlozyli swoj czas i wysilek i napisali
          mi
          > pomocne informacje.
          >
          > Kilka osob poprosilo o napisanie czegos wiecej o moich studiach w
          Ameryce.
          > Jestem jak juz pisalem obywatelem Polski i nie mam zielonej karty.
          > Zostalem juz przyjety na studia magisterskie (nauki polityczne) i dostalem
          > stypendium pokrywajace koszty nauki. Musze jednak sam znalezc
          pieniadze na
          > pokrycie kosztow utrzymania.
          >
          > Uniwersytet wskazal mi kilka miejsc gdzie moge starac sie o pieniadze
          ale tam
          > skladaja podania wszyscy i ciezko otrzymac pieniadze i mozna uzyskac
          tylko
          > czesciowe stypendium.
          >
          > Dlatego staram sie znalezc pieniadze w jakichs innych organizacjach.
          > Moze bedziecie wiedzieli do jakich organizacji (polonijnych albo innych)
          moge
          > sie zwrocic.
          >
          > Piszcie prosze na email: bartek_007@poczta.gazeta.pl
          > albo na tej stronie.
          >
          > Dziekuje wam bardzo za pomoc.
          >
          > Pozdrowienia
          >
          > Bartek
          >

        • drapieznik A nie mowilem... 26.02.02, 02:37
          tylko teraz wpadl mi w oko ten 007 przy Bartku (Zwyciezcy...?). Zakladajac, ze
          to prawda co on tu mowi, to kim trzeba byc zeby dostac sie na studia
          magisterskie do USA na nauki polityczne? No kim, szanowni panstwo? No wiadomo.
          Do tego ten romantyczny nick a la Czechowicz, Reniak, czy ten general Za(
          zapomnialem, ten byly dyrektor pewexu). No wiec jak on idzie po takiej linii,
          to proponuje temu Bartkowi udac sie prosto do Langley po prosbie. Pogadaj
          akcentem Polskim i forsa sie zaraz znajdzie. Oraz dziewczyna spiewajaca jak
          skowronek na wiosne chyba, ze lubisz chlopcow.

          Usmiechaj sie do obiektywu. Cwicz backhand.
          • bartek_007 Drapieznik nie badz taki drapiezny prosze 26.02.02, 02:42

            Drogi Drapiezniku,

            Dziekuje Ci za twoje rady i doceniam poczucie humoru, ale mi do smiechu nie
            jest.

            Uniwersytet wymaga zebym udowodnil przed przyjazdem do Ameryki, ze mam
            pieniadze na utrzymanie sie (mieszkanie, wyzywienie, ksiazki, etc.).

            Moge czesc z tego zarobic ale nie wszystko bo wymagaja duzo. Dlatego tez staram
            sie o znalezienie dodatkowych instytucji, ktore moglyby mi pomoc. Slyszalem, ze
            Ameryce jest to mozliwe. Nie wiem tylko jak to jest gdy sie jest Polakiem.
            Ale powinno byc w Ameryce choc kilka instutucji polonijnych, ktore pomogaja
            osobom w potrzebie.

            POzdrowienia

            Bartek
            • Gość: aniutek Re: Drapieznik nie badz taki drapiezny prosze IP: *.c3-0.nyw-ubr2.nyr-nyw.ny.cable.rcn.com 26.02.02, 03:27
              Bartek,
              duzo ludzi ma taki problem i wiesz jak go rozwiazuja ? - pozyczaja od
              "dobrego wojka" te wymagane $15K na kilka dni, wplacaja na swoje konto
              , na podstawie wyciagu udowadniaja ambasadzie, ze kasa jest i po
              otrzymaniu vizy studenckiej forse wojkowi oddaja a sami wsiadaja w
              samolot i biora sie ostro do roboty i nauki..........
              Pisalam wyzej o szansach na stypendia od org polonijnych..... zreszta
              wejdz na www.nowydziennik.com i sam zrozumiesz czym sa org tzw
              polonijne ......../ choc jako student nauk politycznych chyba dobrze zdajesz
              sobie z tego sprawe...../
              pozdrowki,
              aniutek
              • jot-23 Re: Drapieznik nie badz taki drapiezny prosze 26.02.02, 03:39
                Gość portalu: aniutek napisał(a):

                > Bartek,
                > duzo ludzi ma taki problem i wiesz jak go rozwiazuja ? - pozyczaja od
                > "dobrego wojka" te wymagane $15K na kilka dni, wplacaja na swoje konto
                > , na podstawie wyciagu udowadniaja ambasadzie, ze kasa jest i po
                > otrzymaniu vizy studenckiej forse wojkowi oddaja a sami wsiadaja w
                > samolot i biora sie ostro do roboty i nauki..........
                > Pisalam wyzej o szansach na stypendia od org polonijnych..... zreszta
                > wejdz na www.nowydziennik.com i sam zrozumiesz czym sa org tzw
                > polonijne ......../ choc jako student nauk politycznych chyba dobrze zdajesz
                > sobie z tego sprawe...../
                > pozdrowki,
                > aniutek

                hehe aniutek...nie wiem czy to bylo celowo czy nie...ale wlasnie pare dni
                temu...gdzies tam widzialem w TV reportaz o.....oczywiscie o
                www.myrichuncle.com/ smile))))))))) .....
                • jot-23 Re: Drapieznik nie badz taki drapiezny prosze 26.02.02, 03:40
                  jot-23 napisał(a):

                  > Gość portalu: aniutek napisał(a):
                  >
                  > > Bartek,
                  > > duzo ludzi ma taki problem i wiesz jak go rozwiazuja ? - pozyczaja od
                  > > "dobrego wojka" te wymagane $15K na kilka dni, wplacaja na swoje konto
                  > > , na podstawie wyciagu udowadniaja ambasadzie, ze kasa jest i po
                  > > otrzymaniu vizy studenckiej forse wojkowi oddaja a sami wsiadaja w
                  > > samolot i biora sie ostro do roboty i nauki..........
                  > > Pisalam wyzej o szansach na stypendia od org polonijnych..... zreszta
                  > > wejdz na www.nowydziennik.com i sam zrozumiesz czym sa org tzw
                  > > polonijne ......../ choc jako student nauk politycznych chyba dobrze zdaje
                  > sz
                  > > sobie z tego sprawe...../
                  > > pozdrowki,
                  > > aniutek
                  >
                  > hehe aniutek...nie wiem czy to bylo celowo czy nie...ale wlasnie pare dni
                  > temu...gdzies tam widzialem w TV reportaz o.....oczywiscie o
                  > www.myrichuncle.com/ smile))))))))) ....
                  > .

                  hmmmmm kto wie bartek...pisze tam tak:
                  "Be able to provide evidence of U.S. citizenship, permanent residence or student
                  visa status" jako warunek konieczny.... student visa masz...moze sproboj tam smile
                • Gość: aniutek Re: Drapieznik nie badz taki drapiezny prosze IP: *.c3-0.nyw-ubr2.nyr-nyw.ny.cable.rcn.com 26.02.02, 03:43
                  jot-23 napisa?(a):

                  >
                  > hehe aniutek...nie wiem czy to bylo celowo czy nie...ale wlasnie pare dni
                  > temu...gdzies tam widzialem w TV reportaz o.....oczywiscie o
                  > www.myrichuncle.com/
                  smile))))))))) ....
                  > .
                  hehehe nie bylo celowe, to byl fakt z zycia hmmm
                  link ciekawy, zaraz sie zaglebie ::smile)))) a moze to jest wyjscie dla naszego
                  Bartka......
                  pozdrowki smile
              • drapieznik Aniutek, 28.02.02, 15:57
                szokujace dla mnie! Dzieki za otworzenie oczu bo juz myslalem, ze stracilem
                kontakt z ziemia.
            • Gość: Alekz Re: Konkretnie prosze IP: 66.122.22.* 26.02.02, 03:46
              bartek_007 napisał(a):

              > Slyszalem, ze
              > Ameryce jest to mozliwe. Nie wiem tylko jak to jest gdy sie jest Polakiem.
              > Ale powinno byc w Ameryce choc kilka instutucji polonijnych, ktore pomogaja
              > osobom w potrzebie.

              Bartek_007, piszesz to powaznie? czy podpuszczasz ???


              Jezeli oczekujesz pomocy to chyba jest zrozumiale, ze wszyscy chcieli by wiedziec
              wiecej o tobie.
              Byles juz w USA, wakacje, kurs jezykowy, studia?
              Gdzie teraz jestes? twoje posty pisane o 2am wskazywalyby na USA?
              Ktory uniwersytet cie zaakceptowal i ile oni wymagaja $?
              Czy przyjeli cie na graduate czy undergraduate studies?
              Masz jakis plan???
              itd itd

              Wszystko to powinno byc w twoim pierwszym post!!!
              Granie "biednej zagubionej owieczki" nie pomoze ci w USA, a
              dramatyczne "Pomozecie" wywoluje duzo innych malo przyjemnych wspomnien.

              Tak wiec konkretnie i rzeczowo bo czasu masz nie duzo.



              • bartek_007 Pisze Konkretnie 26.02.02, 14:29

                Czesc wszystkim,

                Dziekuje za wartosciowe informacje odnosnie mozliwosci pokrycia kosztow nauki w
                Ameryce. (Dziekuje jot-23 za strone "bogatego wujka". "Aniutek" dziekuje za
                strone do nowego dziennika.)

                Alekz myslalem, ze te informacje, ktore podalem w mojej pierwszej wiadomosci
                wystarcza do tego zeby jesli ktos je przeczyta mogl mi wskazac organizacje, do
                ktorych moglbym sie zwrocic. Nie prosze o to zeby ktos mi dla pieniadze tylko
                powiedzial gdzie sie dalej spytac o nie. Nie gram "zagubionej owieczki" tylko
                prosze o KONRETNA pomoc.

                Studiowalem we Francji i Anglii (dzieki roznorakim stypendiom). Dostalem sie w
                Ameryce na studia magisterskie (graduate) jak juz pisalem o tym. Uniwersytet
                (bardzo dobry) w dokumentach, ktore otrzymalem mowi o tym, ze musze pokazac, ze
                mam na przyszly rok $ 20 tys.

                Dziekuje wszystkim za pomoc

                Pozdrowienia

                Bartek
                • Gość: Renka Re: Pisze Konkretnie IP: *.home.cgocable.net 26.02.02, 14:48
                  Ja tez pisze konkretnie, bo widze , ze do proszacych swiat nalezy ! Tu wyprosi
                  tam wyprosi.. A u mnie w biznesie , to juz prosza jak mnie nie ma, bo ja tych
                  proszacych znam.. Z Polski i stad rowniez.Po wyjsciu z mojego nedznego biznesu
                  i zaliczeniu paru nedznych w okolicy wsiadaja do swoich venow ( a jakze 35 tys$)
                  i jada do nastepnego miasta.. prosic. Taki styl. To sie nazywa SZUKANIE LESZKA
                  NA KAJAKI.
                  Ale LESZKI SA WSZEDZIE, trzeba tylko sie nie zalamywac i szukac smile
                  • drapieznik Renka, 28.02.02, 16:04
                    usmialem sie z tego Leszka na kajaki tak, ze jak przystalo na prawdziwego
                    Drapieznika, polecialem natymchmiast do mojego ulubionego kata i odlalem sie na
                    puszysty dywan, uwazajac zeby moj pan nie zauwazyl mokrej sciany...

                    inne podobne co znam to: leszka szukasz? (zaczepne), gadaj sobie do leszka...

                    to chyba jest Slaskie, nie?

                • Gość: Nemo Re: Pisze Konkretnie IP: 216.94.245.* 26.02.02, 15:47

                  Musisz szukac wsrod fundacji. Ja namiarow nie mam ale na pewno jakies sa a dostep do internetu widze ze
                  masz. Nie ograniczaj sie do polskich fundacji. Ja w Europie Zachodniej dostalem (nie finansowa) pomoc od
                  fundacji Tolstoja bo akurat wtedy nie bylo Rosjan ktorym mogli by pomoc.
                  Liste fundacji powinin Ci udostepnic Twoj uniwersytet/zwiazek studencki jak poprosisz.

                  powodzenia
                  ps widze ze masz zdolnosc ignorwania "pomocnych" uwag, tak trzymaj
                  • Gość: ds Re: Pisze Konkretnie IP: 194.203.201.* 26.02.02, 16:02
                    Sprobuj Fundacje Batorego - maja strone w Internecie - poszukaj.
                    Mi kiedys udalo sie dostac od nich male pieniadze ale z tego co wiem maja oni rozne programy
                    - mozliwe, ze na jeden z nich sie zalapiesz. Nie masz chyba jednak szans na $20k... Ale moze
                    beda mieli jakies informacje czy mozesz te pieniadze jakos pozyczyc...

              • drapieznik Alekz, 28.02.02, 16:00
                no wlasnie. Cos w tym wszystkim nie sztymuje.

                A Bartka przepraszam, ze mu przeszkadzam w pracy.
    • Gość: ja Re: PIENIADZE NA STUDIA W AMERYCE - POMOZCIE IP: *.powersurfr.com 26.02.02, 15:59
      Z tego co wiem, to uniwersytety amerykanskie wymagaja od zagranicznych
      studentow dowodu ze beda w stanie zaplacic za studia (list z banku o stanie
      konta, list od poreczyciela ktory ma placic, itd).
      Zaby dostac pozyczke natomiast trzeba byc stalym rezydentem lub obywatelem. No
      i pamietaj ze oplata za szkole dla zagraniczneych studentow jest nieco wyzsza
      niz dla amerykanskich (zwykle jeszcze raz tyle).
      • Gość: Bruno Jeszcze jeden od ...enia IP: 199.71.64.* 26.02.02, 17:59
        Nzauki polityczxne to gowno .Jeszcze jeden kandydat na polityka.Do Polski nic nowego nie wniesie tylko
        ma zamiar pasozytowac na wyborcach .CDo Wy udajecie , ze chcecie szmaciarzowi pomoc ; to jakis
        syn bolszewika bo nikt normalny na taki goniany kierunek sie nie wybiera do USA.Jakby studiowac mial
        medycyne , Kierunki techniczne ktore pomoga aznisc sie Polsce na wyzszy etap rozwoju to MOSKAL
        chetnie by mu pomogl .To cwaniaczek bolszewicki.
        • Gość: Monika Pomoc dla Bartka IP: *.chello.pl 26.02.02, 20:12
          Bartek!

          Napiszę Ci parę zdań o sobie.Pochodzę z małego miasteczka, z biednej ,
          wielodzietnej rodziny.Szkołę średnią skończyłam dzięki pomocy znajomych u
          których mieszkałam. W zamian za jedzenie , ubranie i przybory szkolne
          zajmowałam się ich dziećmi , gotowałam, prałam.Po skończeniu szkoły średniej
          zdawałam na medycynę.Niestety nie dostałam się.Siostra moich pracodawców
          załatwiła mi pracę
          u niemieckiej rodziny.Zarabiam na studia.Mam nadzieję że będzie to moja
          ukochana medycyna.
          Wydaje mi się że jeżeli organizacje polonijne komuś pomagają, będzie to osoba
          naprawdę w wielkiej potrzebie, być może pomogą komuś kto szczyci się jakimiś
          osiągnięciami, ma wybitne zdolności i brak środków na ich realizację.
          Monia
          • Gość: aniutek Re: Pomoc dla Bartka IP: 199.219.138.* 26.02.02, 20:49
            .... hmmmm odnosze wrazenie, ze Bartkowi pracowac sie nie chce, myle sie???
            szuka forsy za nic i wybaczcie - mnie sie to nie podoba sad
            • bartek_007 Re: Pomoc dla Bartka 26.02.02, 21:59

              Czesc,

              Dziekuje wszystkim za pomoc i adresy (Nemo za cenne wskazowki i ds - u Fundacji
              Batorego juz sie dawno pytalem - nie maja pieniedzy dla Polakow, obecnie
              pomogaja tym, ktorzy sa za nasza wschodnia granica).

              Trudno mi jest natomiast zrozumiec takie osoby jak "Bruno", ktore potrafia
              tylko obrzucic blotem.

              "Aniutek" ja jestem gotow pracowac. To mnie nie zniecheca. Ale to moze byc za
              malo (powiedz mi jak zarobic w ciagu 10 miesiecy $20 tys majac na glowie
              studia?).

              Dziekuje Monika za przytoczenie twojej historii.

              Ja tez pochodze z malego miasteczka. Moja rodzina jest bardzo biedna. Mam
              jednak za soba wiele prestizowych nagrod w roznych miedzynarodowych konkursach,
              prace w wielu znanych organizacjach dbajacych o polepszanie losu ludzi, studia
              ukonczone z najwyzszymi wynikami na bardzo dobrych uniwersytetach i chec
              wykorzystania tego dla dobra innych.

              Mysle, ze jest to dobra wizytowka o to zeby prosic o wsparcie.

              Pozdrowienia

              Bartek
              • Gość: aniutek Re: Pomoc dla Bartka IP: *.c3-0.nyw-ubr2.nyr-nyw.ny.cable.rcn.com 26.02.02, 23:32
                Bartek,
                jesli Cie urazilam- przepraszam, tak jakos mi sie wydalo z tonu Twych
                postow, ze do roboty to nie za bardzo.
                Mozna studiowac i zarabiac- robie to, majac rodzine, dom i efekty tego sa
                hmmm dobre. Potrzebujesz papier z banku na ktorym jest napisane, ze
                masz $20K / a nie kupke $$$$/ - sposob na to podalam wyzej. Reszta zalezy
                od Ciebie, praca jest i spoko utrzymasz sie.
                pozdrowki
                aniutek
                ps jesli chcesz napisz aniutek@mac.com


                bartek_007 napisa?(a):

                >
                > Czesc,
                >
                > Dziekuje wszystkim za pomoc i adresy (Nemo za cenne wskazowki i ds - u
                Fundacji
                >
                > Batorego juz sie dawno pytalem - nie maja pieniedzy dla Polakow,
                obecnie
                > pomogaja tym, ktorzy sa za nasza wschodnia granica).
                >
                > Trudno mi jest natomiast zrozumiec takie osoby jak "Bruno", ktore potrafia
                > tylko obrzucic blotem.
                >
                > "Aniutek" ja jestem gotow pracowac. To mnie nie zniecheca. Ale to moze
                byc za
                > malo (powiedz mi jak zarobic w ciagu 10 miesiecy $20 tys majac na
                glowie
                > studia?).
                >
                > Dziekuje Monika za przytoczenie twojej historii.
                >
                > Ja tez pochodze z malego miasteczka. Moja rodzina jest bardzo biedna.
                Mam
                > jednak za soba wiele prestizowych nagrod w roznych miedzynarodowych
                konkursach,
                >
                > prace w wielu znanych organizacjach dbajacych o polepszanie losu ludzi,
                studia
                > ukonczone z najwyzszymi wynikami na bardzo dobrych uniwersytetach i
                chec
                > wykorzystania tego dla dobra innych.
                >
                > Mysle, ze jest to dobra wizytowka o to zeby prosic o wsparcie.
                >
                > Pozdrowienia
                >
                > Bartek

                • bartek_007 Re: Pomoc dla Bartka 26.02.02, 23:42

                  Drogi "Aniutku",

                  Dziekuje Ci za twoj mily post.
                  Bede szukal, ale jesli nic z tego nie wyjdze zrobie jak mi radzisz.

                  pozdrowienia

                  Bartek
                  • motyk Re: Pomoc dla Bartka 27.02.02, 02:56
                    Czy moglbys napisac konkretnie, bez owijania w bawelne...
                    jakie to swietne studia na ktore cie przyjeli, jakie skonczyles w polsce (nie
                    chodzi o "bardzo dobre" tylko podaj nazwe), europie, w jakich organizacjach
                    dzialales, itp
                    Konkrety - to w usa jest najwazniejsze
                    czemu jestes taki tajemniczy?
                    przeciez nikt ci nic nie zarzuci...
                    • bartek_007 Re: Pomoc dla Bartka 27.02.02, 03:21

                      Czesc,

                      "Motyk" nie jestem tajemniczy tylko mysle, ze te informacje sa zbedne (gdzie
                      studiowalem, gdzie pracowalem. etc).
                      Ja tylko pytam sie tych sposrod was do jakich instytucji moge sie zwrocic o
                      pomoc. Ja nie prosze was o te zebyscie mi dali pieniadze. Mysle, ze nie
                      potrzeba do tego szczegolowych informacji o tym gdzie sie urodzilem albo gdzie
                      chodzilem do podstawowki. Ale moze te informacje tez sa potrzebne zebyscie mo
                      mogli wskazac gdzie moze szukac pomocy. Jesli tak prosze piszcie a napisze
                      wszystko.

                      pozdrowienia

                      Bartek
                      • Gość: aniutek Re: Pomoc dla Bartka IP: *.c3-0.nyw-ubr2.nyr-nyw.ny.cable.rcn.com 27.02.02, 03:37
                        moim zdaniem Bartek ma racje nie podajac szczegolow- "zyczliwych" na
                        tym forum nie brakuje i kto wie co moga wymyslic ich chore glowy.......

                        Bartek- sprawdz poczte wink
                        • bartek_007 Re: Pomoc dla Bartka 27.02.02, 03:54

                          Drogi Aniutku,

                          Dziekuje za mily post. Nawet nie chodzi o tych "zyczliwych".
                          Po prostu po co mam podawac informacje, ktore jak mysle sa zbedne.

                          Pozdrowienia

                          Bartek
                      • Gość: Alekz Re: do Bartka IP: 66.122.22.* 27.02.02, 04:10
                        bartek_007 napisał(a):

                        >

                        Bartek,

                        Z tego co napisales wynika, ze starasz sie o graduate studies. Niestety nie znam
                        specyfiki "nauk politycznych". Na kierunkach technicznych takie studiowanie jest
                        z reguly wspomagane przez roznego rodzaju dotacje "grants" etc, ktorymi zarzadza
                        profesor. Dobrzy profesorowie maja takich pieniedzy fure i duzo graduate
                        students, nawet kilkunastu. Pieniadze dawane sa w rozny sposob albo bezposrednio
                        za wykonywane prace naukowe/badawcze albo poprzez prace jako asystent etc.
                        Na kierunkach technicznych prawie wszyscy studenci otrzymuja taka pomoc.
                        Fakt, ze zostales zaakceptowany na studia to tylko polowa sukcesu. Kazdy profesor
                        chetnie przyjmie darmowa sile robocza, ktora zaplaci za siebie sama.
                        Instytucja, z ktorej masz najwieksze szanse dostac "forse" jest twoj przyszly
                        uniwersytet. Szukaj takiego uniwersytetu i profesora, ktory zapewni ci pomoc
                        finansowa na okres studiow, czy w formie stypendium czy pracy na uczelni. Musisz
                        na samym poczatku, wyjasnic swoja sytuacje i koniecznosc pomocy finansowej.
                        Najlepiej od razu rozmawiac/pisac z osoba decydujaca tzn profesorem.

                        • bartek_007 Re: do Bartka 27.02.02, 04:17

                          Czesc,

                          Alekz,

                          Dzieki za emaila i informacje. Rozumiem, ze ty jestes na studiach
                          technicznych "graduate" bo wydaje sie, ze wiesz sporo o tym jak to dziala.

                          Jak piszesz zdaje sobie sprawe, ze samo przyjecie to nie wszystko. Ale mam
                          nadzieje, ze jesli uda mi sie znalezc choc czesc pieniedzy na utrzymanie to
                          wtedy jakos bede mogl druga ich czesc zarobic (pracujac jako asystent
                          profesora, etc.). Ale jak pisalem nie sa to duze pieniadze.

                          pozdrowienia

                          Bartek
                        • Gość: m Re: do Bartka IP: *.lib.uchicago.edu 27.02.02, 04:35
                          Zgadzam sie z przedmowca: Najlepiej obejrzyj sobie strony www profesorow
                          twojego uniw. Takze strony osrodkow badawczych afiliowanych przy twoim
                          uniwersytecie. Takie osrodki maja zazwyczaj sporo posad dla studentow -
                          zazwyczaj jest to jakies wklepywanie danych do komputera i liczenie czegos,
                          placa ( na moim uniw.) srednio $15 za godzine [chyba za malo na $20 tys.
                          rocznie]. Jesli sie dobrze szuka i ma szczescie to mozna nawet zalapac prace
                          nad czyms co pozniej sie przyda do pracy magisterskiej.

                          Odrebna (i latwiejsza) rzecza jest udokumentowanie ze sie ma pieniadze (zeby
                          dostac wize). Tutaj nawet nie musi ci wujek przelewac na twoje konto -
                          wystarczy ze ktos przedstawi taki wyciag z dopisanym oswiadczeniem ze to sa
                          pieniadze przeznaczone na twoje studia. Poza tym o ile dobrze pamietam te
                          wyciagi z polskich bankow to jest rzecza banalna jest podrobic, ale niczego nie
                          sugeruje.

                          • bartek_007 Re: do Bartka 27.02.02, 05:08

                            "M",

                            Dzieki za informacje. Bede one bardzo pomocne.
                            Jak napisales praca za $15 za godzine nie pokryje wszelkich kosztow, ale pomoze.

                            Pozdrowienia

                            Bartek
                            • Gość: Apollo Re: do Bartka IP: 63.94.131.* 27.02.02, 06:44
                              Zaczynam podzielac poglady wiekszosci ze Bartek to cwaniaczek ktory chce dojsc
                              do celu lapkami innych!!!Praca nie jest za bardzo zainteresowany.To chlopie
                              nie Europa tu sie pracuje!!!Wyobrazam sobie miny rodzicow ktorych dzieci
                              studiuja w USA i czytaja Twoje posty.Te dzieciaki kazda wolna chwile
                              wykorzystuja na prace a Ty kolego zaczynasz od lawirowania i to jest
                              przykre.Zycze Ci zebys zasmakowal chlebka Amerykanskiego w jej rodzimym
                              wydaniu to moze zrozumiesz ze zycie to nie samo cwaniactwo to ciezka droga do
                              sukcesu
                              Ps.A tak nawiasem najwieksze nieroby na tej ziemi TO POLITYCY I KSIEZA
                              Chcesz byc nierobem to dawaj sobie rade sam na mnie mozesz nie liczyc gdyz
                              niestety tryska od Ciebie DUZE CWANIACTWO
                              Sorry jezeli kogos urazilem taka jest moja opinia a na ludziach ponoc sie ZNAM
                              • bartek_007 Re: do Bartka 27.02.02, 06:56

                                Czesc,

                                Drogi "Apollo",

                                Powiedz mi prosze czemu piszesz cos o mnie - czlowieku, ktorego nawet nie znasz
                                co ma odstraszyc innych. Nie jestem cwaniakiam i nie boje sie pracowac. Jak juz
                                pisalem w moich poprzednich postach pracowalem w wielu organizacjach, ktorych
                                misja byla pomoc biednym ludziom i ktore nie placily mi albo wcale albo bardzo
                                malo. Niestety nie pracowalem w zadnej duzej korporacji, ktora moglaby mi
                                zaplacic tyle, ze moglbym sobie odlozyc na dalsze studia. To w tym jest moje
                                cwaniactwo?

                                Jak tez juz pisalem bede w Ameryce pracowac. Nie wiem jednak czy to wystarczy i
                                dlatego myslalem, ze zwroce sie do organizacji, ktore bede mogly mi pomoc.
                                Ponoc takie istnieja w Ameryce. Tam ceni sie podobno zdolnych ludzi, ktorzy
                                jednak nie maja srodkow na studia a chca przyczynic sie do sukcesu innych przez
                                nie.

                                Nie znam sie na ludziach jak ty Apollo. Ale znam siebie i moge ci powiedziec,
                                ze nie chce byc ani politykiem ani ksiezem.

                                pozdrowienia

                                Bartek

                                • aniczka Re: do Bartka 27.02.02, 14:18
                                  Bartku,
                                  Pare miesiecy temu mialam podobn problem. Uczelnia w Stanach podala mi koszty
                                  utrzymania i wyszlo, ze musze miec 20 tys. dolarow. Jak sie domyslasz, nie
                                  mialam takiej sumy. Zrobilam jednak tak, jak pisal Aniutek. Od calej rodziny,
                                  przyjaciol i znajomych przyjaciol pozyczylam pieniadze, wplacilam na konto,
                                  dostalam zaswiadczenia z banku i to wystarczylo w ambasadzie. Do Stanow
                                  przyjechalam bez 20 tysiecy dolarow. Znalazlam prace na campusie, bez problemu
                                  sie utrzymuje, a do tego przyznano mi stypendium za srednia. Nie wiem skad
                                  uniwersytety biora te magiczna sume 20 tys. dolarow, ale naprawde nie musisz
                                  miec az tyle na caloroczne utrzymanie. Jesli zamierzasz wiec pracowac, to
                                  spokojnie sobie poradzisz.
                                  Powodzenia
                                  • Gość: Apollo Re: do Bartka IP: 63.94.134.* 27.02.02, 14:24
                                    I ta wypowiedz jest 100% w temacie.Przyjedziesz jestes pracowity to dasz sobie
                                    rade,tego Ci zycze.Jak juz tu bedziesz to mysle iz bedziesz mial inne zdanie o
                                    ludziach ktorzy mysla tylko o lekkiej kasie a nie o pracy
                                    Pozdrawiam i samych sukcesow zycze w USA
                                    • Gość: REnka Re: do Bartka i innych rowniez IP: *.home.cgocable.net 27.02.02, 15:15
                                      Ja sie zastanawiam , jak to mozliwe , ze wjezdasz do USA, z promesa wizy , bez
                                      pieniedzy.Przeciez to od razu stwarza problem pracy nielegalnej. W koncu
                                      przedstawienie dokumentow o zabezpieczeniu finansowym jest gwarancja, ze sie
                                      nie bedzie pracowac , tj zajmowac miejsca pracy przeznaczonego dla
                                      amerykanskich studentow.Ja rozumiem, ze mozna zarobic jako student w
                                      bibliotece, na campusie, ale to sa grosze, tzw drobne, rzedu kilkaset max $
                                      miesiecznie.Student musi oplacic fizycznie rok nauki i to sa koszty okolo 20
                                      tys$. Takie pieniadze z reguly sie pozycza i splaca calymi latami, o ile ktos
                                      za niego nie sfinansuje tych studiow.Bogata rodzina np.
                                      Decydowanie sie na przyjazd za wszelka cene, tzn liczenie sie z tym, ze sie
                                      zarobi 20 tys (!!!!!!) studiujac nauki polityczne(hahahaa), wybaczcie kochani
                                      to jest tylko i wylacznie zacheta do przyjazdu do pracy , nie na studia. Te
                                      studia to zwykly bullshit(sorry).
                                      Przy okazji: czesto przyjezdzaja do Kanady studenci z Ameryki Lacinskiej ,
                                      mieszkaja w prywatnych domach,a studiuja tu w Kanadzie angielski lub robia
                                      studia podyplomowe. Placa te same pieniadze za te mozliwosc studiowania przez
                                      kilka miesiecy pobytu.Akurat paru z nich znam osobiscie, nigdy nie pracowali
                                      nielegalnie, tu w Kanadzie. Na swoje studia zapracowali w swoich krajach.To
                                      tak , tylko mala dygresja.Apollo ma racje. Ja jestem takim rodzicem, ktory ma
                                      genialne dzieci i nie stac mnie na oplacenie 20 tys $ za rok. Moje dziecko bylo
                                      zaakceptowane do dwoch prestizowych szkol o profilu komputerowym. Przeszedl
                                      wstepne testy na 92 % i co ? Nic. Nie ma piniedzy.I nie mowcie mi tu bajerow ,
                                      ze 20 tys student zarobi w rok. Studenci zagraniczni nie moga pracowac, to jest
                                      nielegalne.
                                      • bartek_007 Re: do Bartka i innych rowniez 27.02.02, 16:41

                                        Czesc,

                                        Dziekuje za mile slowa (od Ciebie Apollo szczegolnie - to bardzo mile) i
                                        informacje (tobie Aniczku).

                                        Renko, gratuluje genialnych dzieci. Ja jednak zamierzam pracowac ile bede mogl
                                        zeby sie tylko utrzymac jesli nie znajde zadnych organizaci, ktore mi pomoga.

                                        Piszcie prosze jesli cos mozecie mi jeszcze poradzic.

                                        Pozdrowienia

                                        Bartek
                                        • jot-23 Re: do Bartka i innych rowniez 27.02.02, 16:44
                                          bartek_007 napisał(a):

                                          >
                                          > Czesc,
                                          >
                                          > Dziekuje za mile slowa (od Ciebie Apollo szczegolnie - to bardzo mile) i
                                          > informacje (tobie Aniczku).
                                          >
                                          > Renko, gratuluje genialnych dzieci. Ja jednak zamierzam pracowac ile bede mogl
                                          > zeby sie tylko utrzymac jesli nie znajde zadnych organizaci, ktore mi pomoga.
                                          >
                                          > Piszcie prosze jesli cos mozecie mi jeszcze poradzic.
                                          >
                                          > Pozdrowienia
                                          >
                                          > Bartek

                                          heh, chyba juz nic nie zostalo do powiedzenia... oprocze tego zebys nie dal sie
                                          zrazic biadoleniem malkontentow. powodzenia
                              • Gość: Martyna Re: do Bartka IP: *.proxy.aol.com 27.02.02, 18:21

                                Drogi Apollo
                                Skad tyle zawisci w Tobie czuzbys zazdroscil powodzenie Bartkowi.
                                O ile mi wiadomo to jesli Uniwerytet wymaga poswiadczenia,ze student jest sie
                                w stanie utrzymac to musi byc to konto bankowe albo jakijs sponsor, ktory
                                chocby fikcyjnie poswiadczy, ze bedzie placil na utrzymanie studenta.
                                Wiele studentow w U.SA ZALATWIA SOBIE TAKIE poswiadczenia od znajomych czy tez
                                innych dobrych dusz a pozniej utrzymuja sie sami pracujac.
                                Jesli Bartek nawet chce pracowac to nie moze to byc dowod dla uniwersytetu
                                poniewaz bARTEK NIE MOZE PRACOWAC W u.sa BEZ social security i pozwolenia na
                                prace wiec w dniu dzisiejszym jest to niemozliwe.
                              • Gość: Martyna Re: do Apolla IP: *.proxy.aol.com 27.02.02, 19:43


                                p.s Poza Twoja genialna znajomoscia ludzkich charakterow masz jakiejs
                                logiczne argumenty uzasadniajace , ze Bartek to cwaniak.
                                Naprawde wydaje mi sie , ze pomyliles problemy.
    • Gość: Martyna Re: PIENIADZE NA STUDIA W AMERYCE - POMOZCIE IP: *.proxy.aol.com 27.02.02, 18:40


      Hey Bartek!

      To jeszcze raz ja. Co do kosztow Twojego utrzymania to przyjmujac , ze
      bedziesz studiowal w N.Y.C Twoje wydatki prawdopodobnie beda wygladaly
      nastepujaco: ( zxakladam, ze bedziesz mieszkal poza Campusem)
      1. wynajecie pokoju w czyims mieszkaniu 350-450 dolarow
      2.przejazdy 60 dolarow
      3. wyzywienie pomiedzy 200-300 dolarow ale bardzo oszczednie

      czyli okolo 700 dolarow i to minimum musisc miec zeby przezyc
      Mozesz znalezc prace kelnera na weekendy slyszalam, ze mozna niezle wzarobic z
      napiwkow ale po 11.11 nie bylabym tego taka pewna.
      Mysle, ze spokojnie mozesz znalezc prace za 10 dolarow na godzine czyli
      musialbys pracowac okolo 70 godzin aby przezyc .
      A moze Twoja uczelnia potrzebuje tzw assistent teacher- spytaj.
      Zycze Ci powodzenia i sie nie przejmuj ja sama mam kolege, ktory skonczyl
      Harward bo dostal stypenium . Opowiadal mi , ze czasami nie mial nawet kasy na
      obiad za to teraz zyje w wielkim apartamencie na Manhatanie , ma dwa domy itp
      itd
      Naprawde warto pomeczyc sie 2 , 3 lata bo to zaprocentuje w przyszlosci.


      • Gość: Apollo Re:Marta Bartek IP: *.enter.net 27.02.02, 19:19
        Droga Marto,jestem ojcem dwoch corek,starsza jest na pre-med mlodsza niebawem
        idzie na studia/pre-med/i bede mial te okazje iz bede placil przez cztery lata
        jednoczesnie na je obie.Mam to szczescie iz cale zycie podporzadkowalem
        rodzinie i wychowaniu dzieci,co musialo dac efekty.Dzieki wynika sportowym
        maja niewielka ulge w oplatach lecz nie sa to jakies kolosalne sumy.Takie
        mozna zdobyc tylko i wylacznie za bardzo dobre wyniki w nauce.Mam na to
        przyklady ze swojego srodowiska/17000$ stypendium na rok lub calkowita oplata
        lacznie z kieszonkowym 50$na tydzien dla studenta-stypendium marynaki wojennej
        Stanow Zjednoczonych notabene dla dziewczyny urodzonej w USA poslugujacej sie
        jezykiem polskim do pozazdroszczenia/
        W srodowisku moim w kazdej rodzinie w chwili obecnej sa dzieci studiujace,i
        dlatego znamy problemy doglebnie i mozliwosci zdobycia srodkow.Jak slucham
        tych dziwnych opowiesci to szkoda mi tych mlodych ludzi liczacych na
        organizacje Polonijne typu Batorego Koscioszki itp.Sa to sumy rzedu 1000$ 500$
        na rok Tyle student moze zarobic przez tydzien nie tracac czasu na GLUPOTY
        Zycze abys dorosla do tego tematu,gdyz wiekszosc tu wypowiadajacych sie osob
        nie ma pojecia w temacie na zasadzie polskiej specjalizaji wszechwiedzacych.
        Zawisc,dziecko ja w wieku 40 lat zwiedzilem prawie caly swiat moje dzieci
        mialy okazje mieszkac w pieciu krajach Europy/nie mylic z piecioma republikami/
        i jestem duzym optymista zyciowym czego wam troche mlodszym zycze.
        Tobie Bartek raz jeszcze zaciecia do sukcesu i pamietaj ;zeby cos miec trzeba
        to cos bardzo chciec;
        • Gość: Martyna Re:Marta Bartek IP: *.proxy.aol.com 27.02.02, 19:37


          Drogi Apollo!

          Sory za slowa o zawisci ale jak mieszkasz w Stanach i masz corki studentki to
          powinienes orientowac sie , ze stypendium dla obcokrajowca nie upowaznia do pracy.
          Wrecz przeciwnie jak chlopak powie , ze ma zamiar pracowac i uczyc sie w Stanach
          to go nie wpuszcza a moze i wsadza do wiezienia. Z kolei o legalne pozwolenie na
          prace jest bardzo trudno i szanse sa niewielkie.
          • Gość: Apollo Re:Marta Bartek IP: *.enter.net 27.02.02, 20:01
            Pisze o pracy w firmach dla studentow.W moim stanie to 16$ na start
            niezaleznie ile sie chce pracowac i do tego kazdy student ma prawo niezaleznie
            od statutu pobytu,nie pisze oczywiscie o bajerowaniu na granicy typu ja
            turystycznie a walizka pelna ciuchow roboczych jak to bylo ostatnio z jednym
            takim polskim turysta,BYL STRASZNIE ZDZIWIONY ZE odfrunal spowrotem szybkim
            lotem!!!
            • Gość: Apollo Re:Marta Bartek IP: *.enter.net 27.02.02, 20:02
              Jak bedziesz na miejscu na pewno dasz sobie rade Ameryka jeszcze nie
              zwariowala te Wariactwa to opinia ludzi z poza USA nie majaca nic wspolnego z
              zyciem!!!
          • Gość: Nemo Praca podczas studiow IP: 216.94.245.* 27.02.02, 21:51
            Martyna,
            zwrocilas uwage na wazna rzecz: pozwolenie o prace.
            Nie wiem jak jest w US ale w Kanadzie foreign students nie moga pracowac poza uczelnia.
            W Kanadzie wszedzie gdzie pracowalem dorywczo jako student pytali sie o SIN (czy mam pozwolenia o prace).
            Osobiscie uwazam ze studia i praca (wiecej niz 10 godzin tygodniowo) to bzdura. Praca w przerwach tak!
            No moze zalezy co sie studuje.
            Jak to wyglada w US? Moze poniewaz jest mniejsze bezrobocie u was latwiej o prace na czarno?

            Gość portalu: Martyna napisał(a):

            >
            >
            > Drogi Apollo!
            >
            > Sory za slowa o zawisci ale jak mieszkasz w Stanach i masz corki studentki to
            >
            > powinienes orientowac sie , ze stypendium dla obcokrajowca nie upowaznia do pra
            > cy.
            > Wrecz przeciwnie jak chlopak powie , ze ma zamiar pracowac i uczyc sie w Stanac
            > h
            > to go nie wpuszcza a moze i wsadza do wiezienia. Z kolei o legalne pozwolenie n
            > a
            > prace jest bardzo trudno i szanse sa niewielkie.

        • Gość: Ela Re:DO APOLLA IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 27.02.02, 20:36
          Apollo jesli mozesz napisz cos blizszego o tych pre- med studiach, jakie
          zawieraja kursy itp. moj syn wybiera sie na studia w przyszlym roku i wyglada
          na to, ze szanse dostania sie beda znacznie mniejsze, bo w Ontario rownoczesnie
          beda konczyc dwa roczniki szkoly sredniej. Zastanawialam sie czy go gdzies nie
          wyslac poza Ontario. Jakie sa szanse dostania sie na studia pre-med a potem na
          studia lekarskie w USA po pre-med? No i jakie sa koszta jednej i drugiej? Z
          gory dziekuje.
          • Gość: Apollo Re:pre-med IP: *.enter.net 27.02.02, 21:03
            Gość portalu: Ela napisał(a):

            > Apollo jesli mozesz napisz cos blizszego o tych pre- med studiach, jakie
            > zawieraja kursy itp. moj syn wybiera sie na studia w przyszlym roku i wyglada
            > na to, ze szanse dostania sie beda znacznie mniejsze, bo w Ontario rownoczesnie
            >
            > beda konczyc dwa roczniki szkoly sredniej. Zastanawialam sie czy go gdzies nie
            > wyslac poza Ontario. Jakie sa szanse dostania sie na studia pre-med a potem na
            >
            > studia lekarskie w USA po pre-med? No i jakie sa koszta jednej i drugiej? Z
            > gory dziekuje.

            Od ubieglego roku duzo szkol o profilu medycznym otworzylo swoje filje na
            Uniwersytetach znajdujacych sie w niedalekiej odleglosci i posiadajacych
            wydzialy chemii i biologii na zadawalajacym poziomie.Jednym z nich jest filia
            Uniwersytetu z Pittsburga a miesci sie 150 mil od Buffalo ,Clarion
            University .Po ukonczeniu czterech lat na tym Universytecie automatycznie
            przechodzi sie do Pittsburgh University na nastepne cztery lata lub dwa w
            zaleznosci od kierunku.Jest to bardzo ladny Universytet z nowymi budynkami
            doskonalym zapleczem dla sportowcow i o wysokim poziomie.Koszt calosci dla
            mieszkancow Pensylwanii lacznie z wyzywieniem i akademikiem 5300$ za semestr
            plus ksiazki okolo 500$
            Koszta drugiego niestety duzo wieksze okolo 25000$ za rok i to tylko pierwsze
            dwa lata pozostale dwa w granicach 30000 do 35000 w zaleznosci od
            specjalizacji.Ogolnie za pierwsze cztery lata 45000$ plus kieszonkowe 5000$ i
            nastepne cztery 150.000$Reasumujac minimum 200.000$ na wyksztalcenie jednego
            dziecka.Mieszkancy z poza Pensylwanii placa 50% wiecej za sama nauke to jakies
            2000$ za rok i 5000$ po pierwszych czterech latach.Daje to sume 230.000$
            Teraz moze co niektorzy przestana sie dziwic moim wypowiedzia na tematy darmowej
            kasy Sa to sumy typu 1000$ stypendia Polonijne,moze wystarczy na piwo dla
            studenta na rok i to moze!!!
            Pozdrawiam i sukcesow Zycze
            Ps.polecam www.clarion.edu
            • Gość: Renka Re:to ZYWA PRAWDA, Apollo IP: *.home.cgocable.net 28.02.02, 04:42
              Wlasnie tego tez oczekiwalam, ze wreszcie ktos na tym forum powie prawde o
              kosztach rzeczywistej nauki w USA. Jezeli sie bierze jeden kredyt rocznie to
              mozna pracowac i 70 godzin tygodniowo, ale przy normalnej realizacji programu 1
              roku i nastepnych, niestety nie ma wiele czasu na prace, ktorej zreszta
              studenci zagraniczni nie moga(legalnie) wykonywac poza campusem.Co do Bartka,
              to naprawde zycze mu powodzenia, ale dla mnie to zwykly numer z przyjazdem do
              USA do roboty, a przy okazji mozna sobie i postudiowac, coby wygladalo na bycie
              studentem ( a nie pracowanie na czarno).W sumie do odwaznych i
              przedsiebiorczych swiat nalezy smile
              • Gość: aniutek Re: czytajcie uwaznie co Bartek napisal..... IP: *.c3-0.nyw-ubr2.nyr-nyw.ny.cable.rcn.com 28.02.02, 05:01
                sluchajcie-
                Bartek dostal stypendium do jednej z najlepszych szkol na swiecie- wiem
                bo mi powiedzial smile) widocznie jest bardzo zdolnym czlowiekiem skoro
                ktos / zapewne wiele osob, komisja/ zdecydowalo sie zaplacic za jego
                nauke kilkadziesiat tysiecy czy nawet setek $$$$
                Rzadaja od niego utrzymania na wlasna reke i tyle. Wymaganie takie ma
                stanowic o tym, ze nie zmarnuje tych darowanych $$$$ i rzetelnie bedzie
                sie uczyl bo widocznie do tego go Matka Natura Stworzyla i to umie
                najlepiej.
                Jest moim marzeniem aby moj syn osiagnal to co ten chlopak ale takich
                ludzi jest niewiele i o tym trzeba pamietac zanim sie kogos zmiesza z
                blotem.
                Pyta Polonie o kontakt, pomoc ale zapewniam Was, ze nie jest to jedyne
                zrodlo.
                Ja zycze mu jak nalepiej bo najgorsza rzecza w zyciu jest zmarnowany
                talent.
                Z zainteresowaniem czytalam posty o pre med school, dzieki za te info....
                trzeba zaczac zbierac forse na szkole dla latorosli hehehehehe
                Sama chodze tutaj na studia i pracuje, wiem jak to jest a jest hmmmm
                ciezko czasem i gdyby nie moj maz, byloby kruchutko......
                pozdrowki,
                aniutek
                • Gość: Renka Re: Bartek, przeczytaj i odpowiedz... IP: *.home.cgocable.net 28.02.02, 14:34
                  Faktycznie troche jest niespojnosci , raz piszesz ze uniwersytet pokryl koszty,
                  a potem, ze zada udowodnienia 20 tys na przyszly rok(akademicki). Poniewaz jest
                  to cena przecietna jednego roku , zasugerowalam sie tym kosztem.Teraz rozumiem,
                  tzn , uniwersytet podal orientacyjny koszt zycia na campusie i okreslil do na
                  20 tys $, coby sie Bartek u nich potem o pomoc finansowa nie petal, tak?
                  A wiec szuka organizacji, ktora da poswiadczenie, ze go UTRZYMA na tych
                  studiach i w razie co , ona da mu te pomoc socjalna na zycie? Aha, czyli to
                  musialaby byc organizacja, ktorej by w jakis sposb zalezalo na jego talencie,
                  bo moglby pewnie potem, czy w trakcie studiow dla niej pracowac?
                  Czyli chodzi o sponsora.No dobry pomysl, dobry, tylko to chyba powinno byc
                  zaadresowane do polskich partii politycznych w Polsce (cala lista i kazdy z
                  listy do odfajkowania). ILE JEST PARTII W POLSCE ? 500 ? Co to dla takiej
                  partii dac 100 $ ? Jezeli polowa z nich da po 200 $ , to juz mamy 10 000 $.
                  Pomysl i rusz na POLSKIE PARTIE POLITYCZNE W POLSCE.
                  Bartek, wyslij do kazdej z nich taki list z kopiami osiagniec.Pieniadze sie
                  znajda. W koncu one beda mialy z ciebie najwiekszy pozytek. Udowodnij to im i
                  dostaniesz pieniadze.I NIE ZAPOMNIJ O NUMERZE KONTA z nazwa Bartek w
                  Harvardzie. Tylko uwazaj, jak to jakis przekret..
                  • Gość: Bruno Re: Bartek, przeczytaj i odpowiedz... IP: 199.71.64.* 28.02.02, 17:12
                    Bartek pisze , ze jest z biednej rodziny .Biedny na taki kierunek studiow nie pojdzie bo nie ma szans na
                    znalezienie pracy .Do studiowania stosunkow miedzynarodowych trzeba miec nazwisko i odpowiedni majatek
                    ;taki kerunek to moga studiwac synowie gubernatorow stanu , kongresmenow czy senatorow lub wlasciciele
                    duzych fabryk .To jest nie prawda nikt takiemu Bartkowi studiow w USA nie oplaci ; on to wymyslil by
                    wyrwac od naiwniakow jakies pieniadze ; ale sie srodze zawiedzie jakby ktos z tego forum mial wylozyc na
                    przyblede Bartka 100$ to by sobie wolal jaja uciac .Te stypendia Kongresu USA to tez lipa daja po 1000$ na rok
                    co nie wystarczy na piwo .Bartek cwaniaczku znikaj z tego tematu tutaj nie wyrwiesz ani centa , a te
                    wskazowki co Ci daja to nie sa dla Ciebie bo Tobie chodzi o zywa gotowke bez pracy ; spadaj cwaniaczku.
                    • _szwedka Re: Bartek, przeczytaj i odpowiedz... 28.02.02, 17:17
                      Bzdury piszesz i zostaw chlopaka w spokoju.
                      On was o pieniadze nie prosi. Nie zrozumiales tego????
                      A dlaczego biedny chlopak nie mialby studiowac na takich kierunkach???
                      Raz jeszcze nie mozesz (nie chcesz) pomoc to nie przeszkadzaj.
                    • Gość: Nemo Czy niektorzy Polacy na emigracji sa durniami? IP: 216.94.245.* 28.02.02, 17:43

                      Tak czytam te wypociny co niektorych i po przeczytaniu Bruno nie wytrzymalem.
                      Wlasnie w US i w Kanadzie jak nigdzie indziej na swiecie nie liczy sie z kad sie pochodzi i ile ma sie pieniedzy.
                      To oczywiscie nie zaszkodzi ale na dluzsza mete nikomu nie pomoze jak jest nieudacznikiem.
                      Jako przyklad podam Clintona ktory zostal prezydentem mimo ze pochodzi z rozbitej rodziny alkoholikow.

                      Licza sie wlasne zdolnosci, praca, osobowosc, sila przebicia i moze odrobina szczescia!

                      Wracaj do kubla z woda i szczoty i szoruj podlogi Bruno!
                      • Gość: Bruno Ja jestem obywatelem Ameryki IP: 199.71.64.* 28.02.02, 17:48
                        Ja jeste obywatelem Ameryki i Clinton tez .Zebym nim zostal musialem poniesc pewien trud .Ten smiec Bartek
                        liczy na drapane ze ktos da mu pieniadze zarobione albo z podatkow obywateli Ameryki .Puknij sie w leb zanim
                        cos napiszesz.
                        • Gość: Nemo Czy Polacy to sknery? IP: 216.94.245.* 28.02.02, 18:14
                          Gość portalu: Bruno napisał(a):

                          > Ja jeste obywatelem Ameryki i Clinton tez .Zebym nim zostal musialem poniesc pe
                          > wien trud .Ten smiec Bartek
                          > liczy na drapane ze ktos da mu pieniadze zarobione albo z podatkow obywateli Am
                          > eryki .Puknij sie w leb zanim
                          > cos napiszesz.

                          Z kad u ciebie tyle zlosci? Bartek juz dostal pieniadze na studia od tego uniwersytetu,
                          sam bym tak chcial ale niestety niebylem na tyle zdolny wiec musialem sam zaplacic za swoje
                          studia i pozyczac pieniadze z banku i pozniej je oddac. I co z tego?

                          Co mi sie wlasnie podoba w US i czego nie widze wsrod Polonii tam to wlasnie pomoc dla
                          zdolnych. Czy wiesz ze prawie polowa studentow na najlepszych prywatnych uniwersytetach
                          w US albo nie placi za nauke albo placi bardzo malo. Endowment per student na MIT jest US$3mln!
                          Dla porownania na UofToronto jest to 45tys na studenta!
                          Te pieniadze sa wlasnie z datkow od korporacji ale takze od prywatnych osob!

                          Proponuje widziec wiecej niz koniec swojego nosa i od czsu do czasu zdjac klapki z oczu!
                          • drapieznik Dostal pieniadze z Uniwersytetu... 01.03.02, 06:27
                            A w cuda tez wierze! A co, a jak!
            • Gość: Ela Re: DO APOLLA IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 01.03.02, 01:58
              Apollo dzieki serdeczne. Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka