Dodaj do ulubionych

Spotkanie w Londynie nr 96 (c.d.)

06.05.04, 09:41
Wyrzucilem z tytulu elementy wirtualne. Przynajmniej na jakis czas.
W dzisiejszych czasach granica pomiedzy wirtualnoscia a rzeczywistoscia sie
coraz bardziej zaciera i moze byc trodno te dwie sprawy rozroznic czy tez
rozgraniczyc.
Obserwuj wątek
    • lutz18 Re: Spotkanie w Londynie nr 96 (c.d.) 06.05.04, 10:35
      > Wyrzucilem z tytulu elementy wirtualne. Przynajmniej na jakis czas.
      > W dzisiejszych czasach granica pomiedzy wirtualnoscia a rzeczywistoscia sie
      > coraz bardziej zaciera i moze byc trodno te dwie sprawy rozroznic czy tez
      > rozgraniczyc.

      Swiete slowa Rakusmile
      A jak tam z Waszymi realnymi spotkaniami? Nadal sie spotykacie w wiekszej
      grupie czy bardziej indywidualnie?
      • ex-rak Re: Spotkanie w Londynie nr 96 (c.d.) 06.05.04, 11:55
        lutz18 napisała:

        > > Wyrzucilem z tytulu elementy wirtualne. Przynajmniej na jakis czas.
        > > W dzisiejszych czasach granica pomiedzy wirtualnoscia a rzeczywistoscia si
        > e
        > > coraz bardziej zaciera i moze byc trodno te dwie sprawy rozroznic czy tez
        > > rozgraniczyc.
        >
        > Swiete slowa Rakusmile
        > A jak tam z Waszymi realnymi spotkaniami? Nadal sie spotykacie w wiekszej
        > grupie czy bardziej indywidualnie?


        czasami sa bardziej lub mniej indywidulne. Pomimo ekspotencjalnego wzrostu
        liczebnosci polonii lodynskiej, z roku na rok nas ubywa. Ale zawsze jest do
        kogo zadzwonic, z kims popisac, pogadac, pozartowac, pomoc komus, o cos sie
        zapytac, cos doradzic, spotkac sie od czasu do czasu i piwko sobie na te okazje
        chlapnac.
        • niejack Re: Spotkanie w Londynie nr 96 (c.d.) 06.05.04, 14:51
          ex-rak napisał:

          > lutz18 napisała:
          >
          > > > Wyrzucilem z tytulu elementy wirtualne. Przynajmniej na jakis czas.
          > > > W dzisiejszych czasach granica pomiedzy wirtualnoscia a rzeczywistosc
          > ia si
          > > e
          > > > coraz bardziej zaciera i moze byc trodno te dwie sprawy rozroznic czy
          > tez
          > > > rozgraniczyc.
          > >
          > > Swiete slowa Rakusmile
          > > A jak tam z Waszymi realnymi spotkaniami? Nadal sie spotykacie w wiekszej
          > > grupie czy bardziej indywidualnie?
          >
          >
          > czasami sa bardziej lub mniej indywidulne. Pomimo ekspotencjalnego wzrostu
          > liczebnosci polonii lodynskiej, z roku na rok nas ubywa. Ale zawsze jest do
          > kogo zadzwonic, z kims popisac, pogadac, pozartowac, pomoc komus, o cos sie
          > zapytac, cos doradzic, spotkac sie od czasu do czasu i piwko sobie na te
          okazje
          >
          > chlapnac.

          Albo nawet dwa pifka i goloneczkowink))))
        • soup_nazi Uwaga, wlazem! 11.05.04, 18:32
          No i jak, widzicie juz te pierwsze 15 tysiecy nowych na ulicach? Powaznie sie
          obawiam, ze uszyja wam beret, raczej predzej niz pozniej. Nie tyle gremialnym
          poszukiwaniem i podejmowaniem niskoplatnych i ciezkich prac ile roznymi
          zachowaniami typu "Tomus-murarz" (GW - anglosaksy) i podobnymi, bo w tlumie
          zawsze trafiaja sie mendy, a im wiekszy tlum, tym wiecej mend. Widzialem to juz
          kiedys w innym kraju.
          • bee22 Re: Uwaga, wlazem! 11.05.04, 18:53
            czesc niespokojny duchu
            w ok city dalej przewaga bialych kolnierzykow nad flanela w krate a na lokalnej
            tablicy ogloszeniowej sa oferty sprzatania od Esperanzy a od Joli/Asi/Kasi, no
            moze w pociagach da sie uslyszec, ale ucha nie nadstawiam skrupulatnie, zeby
            mnie latajace niemieckie zakrety nie skasowaly wink
    • Gość: kicius Londyn-help IP: 62.80.66.* 06.05.04, 10:37
      Pomocy,jakie jest najsensowniejsze polaczenie pomiedzy Heathrow i Stansted?
      • magsie Re: Londyn-help 06.05.04, 10:43
        > Pomocy,jakie jest najsensowniejsze polaczenie pomiedzy Heathrow i Stansted?

        Co prawda ja bym chyba wziela poprawke na te 90 minut - zalezy o jakiej porze
        dnia lub nocy jedzieszwink


        Heathrow - Stansted
        National Express coaches (717/ 727/ 797) operate at ½ hour or 1 hour intervals
        to Stansted. The journey time is 90 minutes. Coaches run from the central bus
        station for Terminals 1, 2 and 3 and from outside Terminal 4 arrivals. They set
        down outside the terminal at Stansted.

        Tickets cost £18.00 single and £24.00 return and can be purchased from the
        Travel Centre at the central bus station or from the Bus and Coach Information
        desk on the forecourt of Terminal 4 arrivals. A child's single fare is £9.00
        and a child's return fare is £12.00.

        To pre-book tickets and for exact times ring 08705 808080 (UK only) or visit
        www.nationalexpress.co.uk
        • Gość: kicius Re: Londyn-help IP: 62.80.66.* 06.05.04, 10:44
          Dzieki!
        • xiv Re: Londyn-help 06.05.04, 14:09

          Ale zdziercy za ten autobus - 18 funtow! Za tyle to mozna z Londyny do Dublina
          pojechac...
          • magsie Re: Londyn-help 06.05.04, 14:44

            > Ale zdziercy za ten autobus - 18 funtow! Za tyle to mozna z Londyny do
            Dublina
            > pojechac...
            >
            Czym????
            • niejack Re: Londyn-help 06.05.04, 14:50
              magsie napisała:

              >
              > > Ale zdziercy za ten autobus - 18 funtow! Za tyle to mozna z Londyny do
              > Dublina
              > > pojechac...
              > >
              > Czym????

              Autostopem i jeszcze Ci 18 funtow zostaniewink))))
    • xiv Re: Spotkanie w Londynie nr 96 (c.d.) 06.05.04, 14:42

      Ave,

      Z powodow ode mnie niezaleznych musze odwolac swoja impreze z dnia 8mego maja.
      Przepraszam, jesli pokrzyzowalem Wasze plany.
      • ex-rak Re: Spotkanie w Londynie nr 96 (c.d.) 07.05.04, 10:12
        xiv napisał:

        >
        > Ave,
        >
        > Z powodow ode mnie niezaleznych musze odwolac swoja impreze z dnia 8mego
        maja.
        > Przepraszam, jesli pokrzyzowalem Wasze plany.
        >

        Czolem dzis,

        No to bedziemy musieli sobie przeformatowac nasz kalendarzyk.

        Widze, ze forum polonijne zyje juz wczoraszymi wywiadami Kwasniewskiego
        (zwanego przez niektore dziennikarki Wisniewskim) dla C4 i BB2.
        Smieszne byl ten moment z nielegalna praca, ale gosc akurat w tym wypowidzial
        sie dowcipine i nie krecil jak mu sie to w przeszlosci zdarzalo.
        • Gość: vvolf Piekne zdjecie IP: *.landg.com 07.05.04, 12:22
          news.bbc.co.uk/1/hi/world/europe/3690185.stm
          • ex-rak Re: Piekne zdjecie 07.05.04, 13:21
            Pewnie w takim stylu bedziemy strzelac Anglikom gole w eliminacjach.

            Ale baletowe podrygi prezytenta w TV nie byly juz tak olsniewajace. Brzuszek
            juz troszeczke za duzy.

            A z tym sciganiem go po sadach to juz chyba i tak za pozno (przedawnienie?).
            • ex-rak Smierc dziennikarza niestety sie potwiedzila!!! 07.05.04, 13:23
              Pokoju, pokoju nam trzeba....
              • izabelski Re: Smierc dziennikarza niestety sie potwiedzila! 07.05.04, 13:54
                jak to bylo?
                Kto chce pokoju niech sie szykuje do wojny?
                • ex-rak Re: Smierc dziennikarza niestety sie potwiedzila! 07.05.04, 15:05
                  izabelski napisała:

                  > jak to bylo?
                  > Kto chce pokoju niech sie szykuje do wojny?


                  Tak twierdza ci w wygodnych fotelach i zacisznych gabinetach.

                  Mieso armatnie moze miec inna perspektywe.
              • Gość: helterskelter zasluzyl sobie NATO IP: *.nsw.bigpond.net.au 07.05.04, 15:40
                bo sluzyl zlej sprawie
                • ex-rak Re: zasluzyl sobie NATO 08.05.04, 20:09
                  Gość portalu: helterskelter napisał(a):

                  > bo sluzyl zlej sprawie

                  Nie ferowalbym tak boskich wyrokow siedzac w cieplych kapciach i popijajac
                  wonna kawe przed monitorem.

                  Ale racja, jesli ktos podejmuje decyzje czy to dla przygody, czy kariery, czy
                  pieniedzy aby tam pojechac to kalkuluje ryzko i musi sie w jakis sposob liczyc
                  z tym, ze wiorem dostanie.

                  Troche jak z himalaistami, pozostanie pytanie po cos tam Pan lazl.

                  Mi jest szkoda obu stron.
    • Gość: BeXa Re: Spotkanie w Londynie nr 96 (c.d.) IP: *.sympatico.ca 08.05.04, 15:25
      Jak Dsl aka Lodowka (Fridge) sie dowie to Ci wpierdol spusci, hihihi ...
    • dsl Nie spijcie ;-) 10.05.04, 12:56
      Dzisiaj po latach wypelniania Landing Card w koncu przeszedlem spokojnie, bez
      zadnych pytan i zbednej biurokracji. Witaj Unio...

      Ciekawe jednak, ze w samolocie ciagle rozdaja te Landing Cards... - czyzby nie
      ufali urzednikom imigracyjnym?


      • ex-rak Re: Nie spijcie ;-) 10.05.04, 14:28
        dsl napisał:

        > Dzisiaj po latach wypelniania Landing Card w koncu przeszedlem spokojnie, bez
        > zadnych pytan i zbednej biurokracji. Witaj Unio...
        >
        > Ciekawe jednak, ze w samolocie ciagle rozdaja te Landing Cards... - czyzby
        nie
        > ufali urzednikom imigracyjnym?

        Czolem,

        jak sie udalo szampanskie witanie Unii w Polsce. Miales szczescie, ze jakims
        kijem czy gumowym pociskiem nie oberwaliscie. Sadzac po ostatnich doniesieniach
        z Krakowa czy Lodzi to dos popularna forma spedzania wolnego czasu.

        Pewnie samolotami z Warszawy lata duzo obywateli nie UE, ale panstw osciennych
        i przyleglych, wiec karty wciaz popularne.


      • Gość: Ania Re: Nie spijcie ;-) IP: *.demon.co.uk 10.05.04, 15:20
        Landing cards rozdaja w kazdym samolocie ladujacym w UK, bo jest teoretyczna
        mozliwosc, ze ktos z Polski lecacy do Londynu nie jest ani brytyjczykiem, ani
        innym unijczykiem
    • 3e3 Re: Spotkanie w Londynie nr 96 (c.d.) 10.05.04, 16:13
      A ja w dniu tak istotnym dla EU wink goscilam moja znajoma rodem z UK. Tak
      bardzo jej sie podobalo ze wraca w lipcu z rodzina. Ze stropolska goscinnoscia
      napchalam ja Polskimi specjalami i jeszcze kazalam kupic do walizkiwink)) Miala
      pewne problemy z lykaniem Salcesonu, ale tylko dlatego, ze wyjasniono jej
      (niepotrzebnie calkiem)ze to "mieso z twarzy"...wink)
      Poza tym obdarowano mnie w pracy nowym projektem z dziedziny p.Lwa S. I tak oto
      praca i zabawa stala sie jednoscia, oczywiscie z pelnym wspolczuciem dla osob
      dotknietych problemem...
      • ex-rak Re: Spotkanie w Londynie nr 96 (c.d.) 10.05.04, 16:48
        3e3 napisała:

        > A ja w dniu tak istotnym dla EU wink goscilam moja znajoma rodem z UK. Tak
        > bardzo jej sie podobalo ze wraca w lipcu z rodzina. Ze stropolska
        goscinnoscia
        > napchalam ja Polskimi specjalami i jeszcze kazalam kupic do walizkiwink))
        Miala
        > pewne problemy z lykaniem Salcesonu, ale tylko dlatego, ze wyjasniono jej
        > (niepotrzebnie calkiem)ze to "mieso z twarzy"...wink)

        Wcale sie jej nie dziwie. Tez mialbym problemy. Wole mieso z opozycji.

        > Poza tym obdarowano mnie w pracy nowym projektem z dziedziny p.Lwa S.


        Uff, jak goraco.
        Tylko sie za bardzo nie rumien, jak bedziesz ze stoperem mierzyc half-life.
    • xiv Re: Spotkanie w Londynie nr 96 (c.d.) 11.05.04, 09:49

      A wyborczej artykul o Anglo-Saksach. I nic nowego w nim. Wydaje mi sie, ze
      jedna z powszechniejszych pomylek jest myslenie, ze Londyn to poczatek i koniec
      Wysp. W kazdej wiekszej dziurze nad morzem, gdzie bylem (Pembrokeshire,
      Norfolk) szukaja ludzi do pracy.
      • ex-rak Re: Spotkanie w Londynie nr 96 (c.d.) 11.05.04, 11:20
        xiv napisał:

        >
        > A wyborczej artykul o Anglo-Saksach. I nic nowego w nim. Wydaje mi sie, ze
        > jedna z powszechniejszych pomylek jest myslenie, ze Londyn to poczatek i
        koniec
        >
        > Wysp. W kazdej wiekszej dziurze nad morzem, gdzie bylem (Pembrokeshire,
        > Norfolk) szukaja ludzi do pracy.


        Myslalem xiv, ze ty turystycznie, a nie za robota po farmach jezdziles.
        • ex-rak Do E - jako, ze rzadko u nas bywasz to 11.05.04, 11:24
          Cie musimy natychmiast niecnie wykorzystac.
          Jack szukal ostatnio jakies firmy transportowej na trasie Londek-Polska. Ty
          masz chyba w tym zakresie rozlegle doswiadczenia i kontakty.
          • ex-rak Do przyjaciol hardwareowcow !!! 11.05.04, 11:36
            Maj za oknem w pelni, czyli czas aby naszemy pecetowi cos stanelo. Tym razem PC
            drive przestal mu funkcjonowac. Wyglada na to, ze sie nie kreci i zielonym
            swiatelkiem filuternie nie mruga, a monitor donosi, ze jest niedostepny.

            Macie jakas pod reka diagnoze na odleglosc i metode leczenia tego ciezkiego
            przypadku.

            Wdzieczny bede za wszelkie powazne i niepowazne sugestie.

            Leczenie metodami domowymi to:

            Mlodziez chce od razu kupic nowy z nowa, super karta graficzna, szybkim
            multigiga procesorem, DVD/CD writerem.

            Wapno jest za wersja bardziej oszczednociowa, moze tasma klejaca podkleic, .....
            • dsl Re: Do przyjaciol hardwareowcow !!! 11.05.04, 13:01
              > Maj za oknem w pelni, czyli czas aby naszemy pecetowi cos stanelo. Tym razem
              PC
              >
              > drive przestal mu funkcjonowac. Wyglada na to, ze sie nie kreci i zielonym
              > swiatelkiem filuternie nie mruga, a monitor donosi, ze jest niedostepny.
              >
              > Macie jakas pod reka diagnoze na odleglosc i metode leczenia tego ciezkiego
              > przypadku.

              Cos sie na pewno poradzi. W sumie to ja Wam zakladalem ten dysk...
              On powinien byc jeszcze na gwarancji, nie?

              Na odleglosc ciezko jednak cos wymyslic. Jednak jezeli komputer dziala i tylko
              narzeka na dysk to uszkodzenie powinno byc ograniczone tylko do dysku
              (ewentualnie do kontrolera IDE) - w sumie niewielkie pieniadze przy naprawie.

              Najlepiej sprobowac "odpalic" komputer z dyskietki (CD) - i zobaczyc czy da sie
              dostac do dysku.
              Jezeli jednak nawet sie nie kreci to pewnie sie nie uda - trzeba by go wtedy
              otworzyc (komputer nie dysk) i sprawdzic zasilanie/kable. Jak wszystko jest OK
              to mozna sprobowac podlaczyc dysk do innego komputera, itd, itd...
              • ex-rak Re: Do przyjaciol hardwareowcow !!! 11.05.04, 13:06
                dsl napisał:

                > > Maj za oknem w pelni, czyli czas aby naszemy pecetowi cos stanelo. Tym raz
                > em
                > PC
                > >
                > > drive przestal mu funkcjonowac. Wyglada na to, ze sie nie kreci i zielonym
                >
                > > swiatelkiem filuternie nie mruga, a monitor donosi, ze jest niedostepny.
                > >
                > > Macie jakas pod reka diagnoze na odleglosc i metode leczenia tego ciezkieg
                > o
                > > przypadku.
                >
                > Cos sie na pewno poradzi. W sumie to ja Wam zakladalem ten dysk...
                > On powinien byc jeszcze na gwarancji, nie?

                Nie, to ja pokrecilem troche w swoim poscie. Twardziel jest w porzadku, teraz
                CD/DVD drive sie rypnal.
      • niejack Re: Spotkanie w Londynie nr 96 (c.d.) 11.05.04, 13:34
        xiv napisał:

        >
        > A wyborczej artykul o Anglo-Saksach. I nic nowego w nim. Wydaje mi sie, ze
        > jedna z powszechniejszych pomylek jest myslenie, ze Londyn to poczatek i
        koniec
        >
        > Wysp. W kazdej wiekszej dziurze nad morzem, gdzie bylem (Pembrokeshire,
        > Norfolk) szukaja ludzi do pracy.
        >

        Nie kazdego stac na bilet do Pembrokeshiresmile
        Wiekszosc najwidocznej ma tylko na bilet do Londynusmile
        I moze to i lepiej...
        Mojej wiochy przynajmnej nie zalaly tlumy Polakowsmile
        • izabelski Re: Spotkanie w Londynie nr 96 (c.d.) 11.05.04, 13:40
          u mine tez niby w Londynie a tlumow tez nie ma
          • xiv Re: Spotkanie w Londynie nr 96 (c.d.) 11.05.04, 14:00
            > u mine tez niby w Londynie a tlumow tez nie ma
            ja myslalem, ze Twoje to Surrey... hmm...

            co do Pembrokshire i Norfolk to robota jest w hotelach, sklepach i barach -
            typowo letnia sezonowka, ale lepsze to niz nic, nie?

            co hardwaru, to ja mysle mlodziezowo smile z drugiej strony nowy CD/DVD drive to
            pare groszy, nagrywarka DVD - 50 funtow; z trzeciej strony, jesli sie kreci,a
            plyt nie czyta, to zawsze mozna alkoholem soczewke przemyc, a caly komputer
            potraktowac odkurzaczem (od srodka!)
            • niejack Re: Spotkanie w Londynie nr 96 (c.d.) 11.05.04, 14:26
              > co hardwaru, to ja mysle mlodziezowo smile z drugiej strony nowy CD/DVD drive to
              > pare groszy, nagrywarka DVD - 50 funtow; z trzeciej strony, jesli sie kreci,a
              > plyt nie czyta, to zawsze mozna alkoholem soczewke przemyc, a caly komputer
              > potraktowac odkurzaczem (od srodka!)

              Proponuje jeszcze gardzielko, tak profilaktycznie tez tym alkoholem
              potraktowac, zeby przypadkiem jakimis wstretnymi wirusami nie zarazacwink)))
            • ex-rak Re: Spotkanie w Londynie nr 96 (c.d.) 11.05.04, 14:46
              xiv napisał:

              > > u mine tez niby w Londynie a tlumow tez nie ma
              > ja myslalem, ze Twoje to Surrey... hmm...
              >
              > co do Pembrokshire i Norfolk to robota jest w hotelach, sklepach i barach -
              > typowo letnia sezonowka, ale lepsze to niz nic, nie?
              >
              > co hardwaru, to ja mysle mlodziezowo smile z drugiej strony nowy CD/DVD drive to
              > pare groszy, nagrywarka DVD - 50 funtow; z trzeciej strony, jesli sie kreci,

              Niestety, nie kreci.
              • dsl Re: Spotkanie w Londynie nr 96 (c.d.) 11.05.04, 14:56
                > > co hardwaru, to ja mysle mlodziezowo smile z drugiej strony nowy CD/DVD drive
                > to
                > > pare groszy, nagrywarka DVD - 50 funtow; z trzeciej strony, jesli sie krec
                > i,
                >
                > Niestety, nie kreci.

                Zawsze jest szansa, ze tylko kabelek wypadl. A szuflada sie wysuwa?
                A nawet jak sie zepsul to tak jak mowi Xiv - nawet nagrywarka DVD kosztuje
                teraz stosunkowo niewiele...
        • ex-rak Re: Spotkanie w Londynie nr 96 (c.d.) 11.05.04, 14:46
          niejack napisał:

          > xiv napisał:
          >
          > >
          > > A wyborczej artykul o Anglo-Saksach. I nic nowego w nim. Wydaje mi sie, ze
          >
          > > jedna z powszechniejszych pomylek jest myslenie, ze Londyn to poczatek i
          > koniec
          > >
          > > Wysp. W kazdej wiekszej dziurze nad morzem, gdzie bylem (Pembrokeshire,
          > > Norfolk) szukaja ludzi do pracy.
          > >
          >
          > Nie kazdego stac na bilet do Pembrokeshiresmile
          > Wiekszosc najwidocznej ma tylko na bilet do Londynusmile
          > I moze to i lepiej...
          > Mojej wiochy przynajmnej nie zalaly tlumy Polakowsmile


          Przynajmniej???

          Juz Ci A-lewelki milsze niz niewinne licealistki?
          • niejack Re: Spotkanie w Londynie nr 96 (c.d.) 11.05.04, 15:03
            > Juz Ci A-lewelki milsze niz niewinne licealistki?

            Odmawiam udzielenia odpowiedzi na powyzsze pytaniewink
            BTW to pierwsze slysze ze te licealistki sa "niewinne"wink)))
            • xiv Re: Spotkanie w Londynie nr 96 (c.d.) 11.05.04, 15:37
              > BTW to pierwsze slysze ze te licealistki sa "niewinne"wink)))

              Jesli nie sa niewinne to po co wogole sa? wink
              • niejack Re: Spotkanie w Londynie nr 96 (c.d.) 11.05.04, 15:44
                xiv napisał:

                > > BTW to pierwsze slysze ze te licealistki sa "niewinne"wink)))
                >
                > Jesli nie sa niewinne to po co wogole sa? wink
                >

                Solenizant!smileTy tu nie zagaduj, tylko mow kiedy ta impreza?wink))
                BTW. Licealistki beda?wink))))
                • magsie Re: Spotkanie w Londynie nr 96 (c.d.) 11.05.04, 16:11
                  > Solenizant!smileTy tu nie zagaduj, tylko mow kiedy ta impreza?wink))
                  > BTW. Licealistki beda?wink))))

                  Solenizant czy Jubilat?wink
                  No wlasnie co z ta odwolana impreza?
                  Eeeee tam licealistki, co ze studentami?wink))))
                  • xiv Re: Spotkanie w Londynie nr 96 (c.d.) 11.05.04, 17:05

                    Impreza bedzie smile

                    Zarowno solenizant i jubilat smile
    • dsl kretyn = ??? 11.05.04, 14:42
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2066868.html
      Niektorym to sie nudzi...
      • bee22 Re: kretyn = ??? 11.05.04, 16:30
        duch w narodzie nie ginie wink))
        • ex-rak Re: kretyn = ??? 11.05.04, 16:56
          bee22 napisała:

          > duch w narodzie nie ginie wink))


          No wlasnie, to tak jakbym wlasnie ducha bee zobaczyl.
          • bee22 Re: kretyn = ??? 11.05.04, 18:17
            malo w zyciu widziales wink
    • bee22 Re: Spotkanie w Londynie nr 96 (c.d.) 11.05.04, 18:25
      ex-rak napisał:

      > Wyrzucilem z tytulu elementy wirtualne.

      no to pojdzmy za ciosem i jak juz tytul normalny to moze tez normalnie sie
      spotkamy?
      przyszly piatek w oberzynie?
      (liste obecnosci sobie daruje ale milo bedzie zobaczyc jakis odzew)
      • niejack Re: Spotkanie w Londynie nr 96 (c.d.) 11.05.04, 18:30
        bee22 napisała:

        > ex-rak napisał:
        >
        > > Wyrzucilem z tytulu elementy wirtualne.
        >
        > no to pojdzmy za ciosem i jak juz tytul normalny to moze tez normalnie sie
        > spotkamy?
        > przyszly piatek w oberzynie?
        > (liste obecnosci sobie daruje ale milo bedzie zobaczyc jakis odzew)

        A licealistki jakies beda?wink))))))))
        Jak tak ladnie zapraszasz to moge wstepnie obiecac, ze sie postaram zjawic;-
        )))))
        • magsie Re: Spotkanie w Londynie nr 96 (c.d.) 12.05.04, 09:33
          > A licealistki jakies beda?wink))))))))
          > Jak tak ladnie zapraszasz to moge wstepnie obiecac, ze sie postaram zjawic;-
          > )))))

          Jak zwykle beda te najlepsze....czyli starsze licealistkiwink))
          Wpisuje sie na nie istniejaca listewink
          • xiv Re: Spotkanie w Londynie nr 96 (c.d.) 12.05.04, 10:53

            Piatek 21-go. Pasuje mi (nam).
            • izabelski Re: Spotkanie w Londynie nr 96 (c.d.) 12.05.04, 14:00
              ja nie mog - musze siedziec w domu z laptopem i pagerem sad
    • dsl prosba do E! 12.05.04, 10:31
      Moglabys prosze napisac do mojej zony - chodzi o jakies badania w Polsce.
      Ona mowi, ze nie ma Twojego adresu w pracy a nie wie czy sprawdzasz to na
      gazecie.
      Dzieki
    • Gość: lsd A moze bysmy tak na chwile wpadli do Lublina? IP: *.nsw.bigpond.net.au 12.05.04, 13:30
      nr25
    • xiv Re: Spotkanie w Londynie nr 96 (c.d.) 13.05.04, 11:44

      buziaki wszystkim!

      czy ktos wie, kiedy w koncu przyjdzie wiosna? w zeszlym roku i dwa lata temu -
      upaly, w tym roku trzy (dokladnie trzy!!!) dni cieple i sloneczne...
      • magsie Re: Spotkanie w Londynie nr 96 (c.d.) 13.05.04, 11:52
        > czy ktos wie, kiedy w koncu przyjdzie wiosna? w zeszlym roku i dwa lata temu -

        > upaly, w tym roku trzy (dokladnie trzy!!!) dni cieple i sloneczne...
        >
        Odgrazaja sie ze weekend ma byc cieply i sloneczny ale ile w tym prawdy jest…wink
        Nie martw sie nawet na poludniu Francji nie jest duzo lepiejsad
      • ex-rak Re: Spotkanie w Londynie nr 96 (c.d.) 13.05.04, 11:53
        xiv napisał:

        >
        > buziaki wszystkim!
        >
        > czy ktos wie, kiedy w koncu przyjdzie wiosna? w zeszlym roku i dwa lata temu -

        > upaly, w tym roku trzy (dokladnie trzy!!!) dni cieple i sloneczne...


        A po zimie przychodzi jesien, a po jesieni zima...

        Moze w czerwcu jak wybierzemy sie na Snowdona mam nadzieje bedzie grzac.

        lece dalej tonac w robocie. Nie mam nawet czasu za okno wyjrzec.


        >
      • niejack Re: Spotkanie w Londynie nr 96 (c.d.) 13.05.04, 12:02
        xiv napisał:

        >
        > buziaki wszystkim!

        Nie obrazisz sie jak Ciebie tylko pozdrowie, a buziaki zostawie dla zenskiej
        czesci tego forum?wink

        > czy ktos wie, kiedy w koncu przyjdzie wiosna? w zeszlym roku i dwa lata temu -

        > upaly, w tym roku trzy (dokladnie trzy!!!) dni cieple i sloneczne...
        >

        Nie przyjdzie!sad Wiosne odwolali w tym roku, lato zreszta tez...
        Na wyspie bedzie od tego roku panowala tylko jesiensad

        Pesymistycznie_nastawiony_do_zycia_i_wogole_jack
        • xiv Re: Spotkanie w Londynie nr 96 (c.d.) 13.05.04, 12:11

          ave (pndoiw) jack,

          bede mial (troche lewy) skaner - maja go dostarczyc w poniedzialek - jak sie
          usmiechniesz, to Ci go pozycze - PCeta chyba masz?
          • niejack Re: Spotkanie w Londynie nr 96 (c.d.) 13.05.04, 12:18
            xiv napisał:

            >
            > ave (pndoiw) jack,
            >
            > bede mial (troche lewy) skaner - maja go dostarczyc w poniedzialek - jak sie
            > usmiechniesz, to Ci go pozycze - PCeta chyba masz?
            >

            No wreszciewink
            A z PCetem nie mozesz pozyczyc?wink)))

            Na serio to nie mam za duzo do skanowania, wiec skorzystam jak sie nazbiera
            troche filmow...
            Ale dzieki za wiadomosc, bo po ostatnich skanach slajdow o malo co a poszedlbym
            spalic jessopsawink
      • bee22 Re: Spotkanie w Londynie nr 96 (c.d.) 13.05.04, 12:16
        xiv napisał:
        > , w tym roku trzy (dokladnie trzy!!!) dni cieple i sloneczne...
        >
        no i wystarczy wink tez masz zachcianki kolego
        • niejack Re: Spotkanie w Londynie nr 96 (c.d.) 13.05.04, 12:21
          bee22 napisała:

          > xiv napisał:
          > > , w tym roku trzy (dokladnie trzy!!!) dni cieple i sloneczne...
          > >
          > no i wystarczy wink tez masz zachcianki kolego

          Przyznaj sie ze spakowalas slonce do swoich wielgachnych walizek i go nie
          wypuszczasz?wink Chyba jeszcze za wczesnie na pakowanie?wink
          I wogole moglabys te slonce zostawic nam, a nie zabierac je do plsmile))
          • bee22 Re: Spotkanie w Londynie nr 96 (c.d.) 13.05.04, 12:27
            podzielimy sie: dla mnie slonce (no skoro juz spakowane) dla Ciebie reszta, OK?
            • niejack Re: Spotkanie w Londynie nr 96 (c.d.) 13.05.04, 12:31
              bee22 napisała:

              > podzielimy sie: dla mnie slonce (no skoro juz spakowane) dla Ciebie reszta,
              OK?

              Nie!!! Oddawaj slonce bo ukradne ksiezyc!!!wink))))
              • bee22 Re: Spotkanie w Londynie nr 96 (c.d.) 13.05.04, 12:39
                niejack napisał:

                > Nie!!! Oddawaj slonce bo ukradne ksiezyc!!!wink))))
                a masz brata blizniaka?
                • niejack Re: Spotkanie w Londynie nr 96 (c.d.) 13.05.04, 12:41
                  bee22 napisała:

                  > niejack napisał:
                  >
                  > > Nie!!! Oddawaj slonce bo ukradne ksiezyc!!!wink))))
                  > a masz brata blizniaka?

                  Sie zrobi - z ziemniakow npwink
                  • bee22 Re: Spotkanie w Londynie nr 96 (c.d.) 13.05.04, 12:46
                    niejack napisał:

                    > > a masz brata blizniaka?
                    >
                    > Sie zrobi - z ziemniakow npwink

                    aha, a marchewkowe pole to rosnie wokol was? wink))))))
                    • niejack Re: Spotkanie w Londynie nr 96 (c.d.) 13.05.04, 12:49
                      bee22 napisała:
                      > aha, a marchewkowe pole to rosnie wokol was? wink))))))

                      Jak na razie mam tylko cebulowe pole - w doniczcewink
                      Mysle nad rzodkiewkowym, w dalszej kolejnosci bedzie marchewkowewink))
                      • bee22 Re: Spotkanie w Londynie nr 96 (c.d.) 13.05.04, 13:02
                        te uprawy rolnicze to wynik czytania sondazy przedwyborczych? wink)))
                        • niejack Re: Spotkanie w Londynie nr 96 (c.d.) 13.05.04, 13:04
                          bee22 napisała:

                          > te uprawy rolnicze to wynik czytania sondazy przedwyborczych? wink)))

                          Nie no bez przeasdy, burakow nie zamierzam sadzicwink)))))
                          • bee22 Re: Spotkanie w Londynie nr 96 (c.d.) 13.05.04, 13:16
                            niejack napisał:

                            > bee22 napisała:
                            >
                            > > te uprawy rolnicze to wynik czytania sondazy przedwyborczych? wink)))
                            >
                            > Nie no bez przeasdy, burakow nie zamierzam sadzicwink)))))

                            sami sie posieja wink)))
                            • niejack Re: Spotkanie w Londynie nr 96 (c.d.) 13.05.04, 13:17
                              bee22 napisała:

                              > niejack napisał:
                              >
                              > > bee22 napisała:
                              > >
                              > > > te uprawy rolnicze to wynik czytania sondazy przedwyborczych? wink)))
                              > >
                              > > Nie no bez przeasdy, burakow nie zamierzam sadzicwink)))))
                              >
                              > sami sie posieja wink)))

                              Byle nie w moim ogrodku, bo w tedy trzeba bedzie ogrodek zmienicwink
                              • magsie Re: Spotkanie w Londynie nr 96 (c.d.) 13.05.04, 13:19
                                > Byle nie w moim ogrodku, bo w tedy trzeba bedzie ogrodek zmienicwink

                                Na taraswink))))
                                • niejack Re: Spotkanie w Londynie nr 96 (c.d.) 13.05.04, 13:21
                                  magsie napisała:

                                  > > Byle nie w moim ogrodku, bo w tedy trzeba bedzie ogrodek zmienicwink
                                  >
                                  > Na taraswink))))

                                  smile)))))))))
                                • bee22 Re: Spotkanie w Londynie nr 96 (c.d.) 13.05.04, 13:25
                                  Mags, nawet nie wiesz gdzie takie swinstwo moze sie zasiac wink
                                  proponuje srodki burakobojcze albo uprawe wlasnych burakow w wersji GM wink)))
                                  • magsie Re: Spotkanie w Londynie nr 96 (c.d.) 13.05.04, 13:28
                                    > Mags, nawet nie wiesz gdzie takie swinstwo moze sie zasiac wink
                                    > proponuje srodki burakobojcze albo uprawe wlasnych burakow w wersji GM wink)))

                                    Juz i tak mi rozne chwasty rosna na tym tarasiewink)))) Wersja wlasnych np
                                    cukrowych GM burakow nawet mi odpowiadawink)

                                    bee - BTW dzieki za linkwink))) Wlasnie ocieram lzy ze smiechu a i do kaluzy
                                    nie daleko!wink)))))
                                    • bee22 Re: Spotkanie w Londynie nr 96 (c.d.) 13.05.04, 13:33
                                      chcesz link to miejsca gdzie kupic lejek? wink)))
                                      • magsie Re: Spotkanie w Londynie nr 96 (c.d.) 13.05.04, 13:34

                                        > chcesz link to miejsca gdzie kupic lejek? wink)))

                                        Chyba chwilowo jescze nie, wole jednak pokrzywywink))
                                        • bee22 Re: Spotkanie w Londynie nr 96 (c.d.) 13.05.04, 13:35
                                          magsie napisała:

                                          >
                                          > > chcesz link to miejsca gdzie kupic lejek? wink)))
                                          >
                                          > Chyba chwilowo jescze nie, wole jednak pokrzywywink))

                                          bardzo zdrowe sa i duzo zelaza maja wink))
                                          • magsie Re: Spotkanie w Londynie nr 96 (c.d.) 13.05.04, 13:37
                                            > > Chyba chwilowo jescze nie, wole jednak pokrzywywink))
                                            >
                                            > bardzo zdrowe sa i duzo zelaza maja wink))

                                            No wiesz jescze problem z tym lejkiem, gdzie go nosic?wink Tak jak juz zostalo
                                            powiedziane w torebce obok perfum?wink)))
          • magsie Re: Spotkanie w Londynie nr 96 (c.d.) 13.05.04, 12:29
            > Przyznaj sie ze spakowalas slonce do swoich wielgachnych walizek i go nie
            > wypuszczasz?wink Chyba jeszcze za wczesnie na pakowanie?wink
            > I wogole moglabys te slonce zostawic nam, a nie zabierac je do plsmile))

            Wcale go bee nie spakowala bo u nas za oknem ladnie swieci. A jak Ci go malo
            to prawie zawsze jest na Karaibachwink
            • niejack Re: Spotkanie w Londynie nr 96 (c.d.) 13.05.04, 12:35
              > Wcale go bee nie spakowala bo u nas za oknem ladnie swieci. A jak Ci go malo
              > to prawie zawsze jest na Karaibachwink

              U mnie jakies zdechle te slonce...
              Swieci jakby mu sie akumulatorki rozladowaly...
              • magsie Re: Spotkanie w Londynie nr 96 (c.d.) 13.05.04, 12:42
                > U mnie jakies zdechle te slonce...
                > Swieci jakby mu sie akumulatorki rozladowaly...

                Moze lepszej jakosci sloneczko Wam na wsi sie nie nalezywink)
                I wara od ksiezyca!!!!!
                • niejack Re: Spotkanie w Londynie nr 96 (c.d.) 13.05.04, 12:45
                  > Moze lepszej jakosci sloneczko Wam na wsi sie nie nalezywink)
                  Slonko, misie najlepsiejszej jakosci slonka nalezawink)))))

                  > I wara od ksiezyca!!!!!

                  A co mi zrobisz jak nie wara?wink))))))
                  • magsie Re: Spotkanie w Londynie nr 96 (c.d.) 13.05.04, 12:46

                    > > I wara od ksiezyca!!!!!
                    >
                    > A co mi zrobisz jak nie wara?wink))))))

                    Ukradniesz to sie dowiesz!wink)))
                    • niejack Re: Spotkanie w Londynie nr 96 (c.d.) 13.05.04, 12:50
                      > Ukradniesz to sie dowiesz!wink)))

                      Juz sie nie moge doczekacwink))

                      • magsie Re: Spotkanie w Londynie nr 96 (c.d.) 13.05.04, 12:51
                        Juz sie nie moge doczekacwink))

                        Musisz chyba poczekac na pelnie aby ten ksiezyc podprowadzicwink)))
                        >
                        • xiv Re: Spotkanie w Londynie nr 96 (c.d.) 13.05.04, 12:57
                          >
                          > Musisz chyba poczekac na pelnie aby ten ksiezyc podprowadzicwink)))

                          Mniejszy jest lzejszy i latwiej go do kieszeni schowac smile
                          • niejack Re: Spotkanie w Londynie nr 96 (c.d.) 13.05.04, 13:03
                            xiv napisał:

                            > >
                            > > Musisz chyba poczekac na pelnie aby ten ksiezyc podprowadzicwink)))
                            >
                            > Mniejszy jest lzejszy i latwiej go do kieszeni schowac smile
                            >
                            I wieksza szansa ze nikt nie zauwazywink)))

                            • magsie Re: Spotkanie w Londynie nr 96 (c.d.) 13.05.04, 13:05
                              > > Mniejszy jest lzejszy i latwiej go do kieszeni schowac smile
                              > >
                              > I wieksza szansa ze nikt nie zauwazywink)))
                              >
                              A co jak Ci sie w kieszeni dopelniwink))
                              • niejack Re: Spotkanie w Londynie nr 96 (c.d.) 13.05.04, 13:07
                                magsie napisała:

                                > > > Mniejszy jest lzejszy i latwiej go do kieszeni schowac smile
                                > > >
                                > > I wieksza szansa ze nikt nie zauwazywink)))
                                > >
                                > A co jak Ci sie w kieszeni dopelniwink))

                                Mysle ze wtedy zaimponuje tym nie jednej licealistcewink)))))))
                                • magsie Re: Spotkanie w Londynie nr 96 (c.d.) 13.05.04, 13:08
                                  > Mysle ze wtedy zaimponuje tym nie jednej licealistcewink)))))))

                                  Ksiezycem oczywiscie?wink)))))))))
                                  • niejack Re: Spotkanie w Londynie nr 96 (c.d.) 13.05.04, 13:12
                                    magsie napisała:

                                    > > Mysle ze wtedy zaimponuje tym nie jednej licealistcewink)))))))
                                    >
                                    > Ksiezycem oczywiscie?wink)))))))))

                                    W pelni oczywisciewink))))
                                    • magsie Re: Spotkanie w Londynie nr 96 (c.d.) 13.05.04, 13:15
                                      >
                                      > > Ksiezycem oczywiscie?wink)))))))))
                                      >
                                      > W pelni oczywisciewink))))

                                      A co jak sie licealistki wystrasza?wink)) Pomyslales o tym, czy takej mozliwosci
                                      w ogole nie dopuszczasz?wink)))
                                      • niejack Re: Spotkanie w Londynie nr 96 (c.d.) 13.05.04, 13:17
                                        magsie napisała:

                                        > >
                                        > > > Ksiezycem oczywiscie?wink)))))))))
                                        > >
                                        > > W pelni oczywisciewink))))
                                        >
                                        > A co jak sie licealistki wystrasza?wink)) Pomyslales o tym, czy takej
                                        mozliwosci
                                        >
                                        > w ogole nie dopuszczasz?wink)))

                                        Nie dopuszczamwink))))
                                        • magsie Re: Spotkanie w Londynie nr 96 (c.d.) 13.05.04, 13:19
                                          > Nie dopuszczamwink))))

                                          To jesli sloneczko jest w walizkach bee, to kiedy ten ksiezyc kradniesz?wink)
                                          • niejack Re: Spotkanie w Londynie nr 96 (c.d.) 13.05.04, 13:22
                                            magsie napisała:

                                            > > Nie dopuszczamwink))))
                                            >
                                            > To jesli sloneczko jest w walizkach bee, to kiedy ten ksiezyc kradniesz?wink)

                                            Przeciez nie moge tegu tu napisac, bo sie wyda i mnie zamknawink)))))
                                            • magsie Re: Spotkanie w Londynie nr 96 (c.d.) 13.05.04, 13:24
                                              >
                                              > Przeciez nie moge tegu tu napisac, bo sie wyda i mnie zamknawink)))))

                                              Po prostu chcialam wiedziec na kiedy mam obmyslac zemste za zabranie ksiezyca?;-
                                              )
                                              A ta kradziez taka na stale czy tylko pozyczasz sobie ksiezyc na imponowanie
                                              licealistkom?wink
    • 3e3 Transport z Londka 13.05.04, 12:08
      Czesio,
      Troche mnie nie bylo wiec odpowiadam z opoznieniem firma nazywala sie Eagle
      Transport i mam jeszcze tel. do goscia, ktory tam pracuje, niestety adres
      gdzies mi umknal, brali 1L/1kg wiec wysoce korzystniewink Mieszcza sie w
      srodokwo zach Londynie. Podam telefon na oberzynie.

      DS napisze do Nity jak tylko zlapie chwile.
      • niejack Re: Transport z Londka 13.05.04, 12:14
        Dzieki Wielkie Ewink
        • Gość: Ania Do xiva privaat IP: *.demon.co.uk 13.05.04, 12:46
          Hej, masz dostep do adresu monsmontis w ciagu dnia?
          Wyslalam Ci cos ewentualnie dla Ani do przetlumaczenia z polskiego na ang
          (oferte) - czy ja by to interesowalo?
          • xiv Re: Do xiva privaat 13.05.04, 12:56

            mam, Ania ma zadzwonic do Ciebie

            (dzieki)
    • bee22 walnelismy setke i ... 13.05.04, 13:52
      i leglismy pokotem wink))
      dosorcy mniej czy bardziej wirtualni tez pod biureczkami?
      • dsl Re: walnelismy setke i ... 13.05.04, 13:57
        dosorcy pracuja....
        ...ale sie w miare szybko zorientowali
    • dsl WATEK ZAMKNIETY 13.05.04, 13:58

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka