Dodaj do ulubionych

QUEENSLAND - ORZECHY WLOSKIE

IP: 61.68.21.* 05.07.04, 14:10
Widze, ze zaglada tutaj duzo Australijczykow polskiego pochodzenia.
Czy moglby wiec ktos zorietowany podac mi informacje gdzie mozna kupic
sadzonki orzechow wloskich lub swiezych orzechow, nadajacych sie na
zasadzenie. Moze byc na email - wiess@post.com Mieszkam w okolicach Bundaberg.
Z GORY SERDECZNIE DZIEKUJE
Obserwuj wątek
    • Gość: Kagan Re: QUEENSLAND - ORZECHY WLOSKIE IP: *.lib.unimelb.edu.au 06.07.04, 12:58
      Co ty robisz czleku na wygnaniu w QLD? Jeszcze cie Aussies nie zaszczuli? Oni
      tam b. nie lubia wogow... A na orzech jest tam chyba za cieplo? U mnie wloski
      rosnie ladnie na backyard, ale ja mieszkam w Melbourne!
      • Gość: Farmer Re: QUEENSLAND - ORZECHY WLOSKIE IP: 61.68.22.* 07.07.04, 12:43
        Tam gdzie mieszkam wszyscy Aussies sa moimi przyjaciolmi. Ucza mnie pracy na
        farmie, doradzaja i wykonuja rozne prace nieodplatnie. Ja im rowniez. Jezeli
        znalbys sie nieco na klimacie to wiedzialbys, ze w QLD, pasie Gor sa przymrozki
        do 300 i wiecej godzin w roku. A to wystarczy zeby uprawiac wszystkie drzewa i
        rosliny, ktore rosna w Polsce. Np. w Warick kolo Brisbane uprawiaja chektary
        czeresni. Ja nastawiam sie na orzech wloski, jagody, czarna porzeczke, hodowle
        kur i bydla. Swoje miesko, mleczko, maselko, smietana, swoje jajka, warzywa i
        owoce. Obecnie mam 5akr. winogron, z ktorych robie wino, zarybione stawy.
        Wszystko zdrowe bo ekologiczne. Pozatym czyste powietrze, cisza. Pokochalem
        to "wygnanie" i nie zamienie tego na wasza "cywilizacje". Zyje bezstresowo,
        polityka sie nie interesuje ani klotniami ze wspolziomkami.
        Serdecznie pozdrawiam
        Farmer
        • Gość: Kagan Re: QUEENSLAND - ORZECHY WLOSKIE IP: *.lib.unimelb.edu.au 07.07.04, 13:04
          Cos mi sie wydaje, ze ty Australie znasz tylko z oficjalnych rzadowych
          reklamowek... Pokaz mi np. Australijczyka (zdrowego na rozumie), ktory zrobi
          cos za darmo, na dodatek dla woga...
        • prawdziwystarywiarus Czarna dziura duszy Kellera 07.07.04, 13:27
          Keller, ten gość ma australijski adres IP:

          inetnum: 61.68.0.0 - 61.68.255.255
          netname: CONNECT
          descr: connect.com.au pty ltd
          descr: Australian IAP/ISP
          country: AU

          (zaraz naturalnie napiszesz że fałszywy, że wrogowie, że ASIO, że Żydzi, że
          srutututu kłębek drutu, a wszystko przez to, że ciebie nie wzięli do dyplomacji)

          Ty po prostu nie możesz znieść myśli, że ktoś inny może być w Australii
          szczęśliwy, więc chętnie byś wytarzał każdego we wlasnym gównie. Wrogiem to ty
          jesteś najwiękzym sam sobie.

          Na rolnictwie też się już znasz lepiej? Facet z Queenslandu dobrze ci radzi –
          mniej się stresuj…
          • Gość: Kagan Re: Czarna dziura duszy Kellera IP: *.lib.unimelb.edu.au 07.07.04, 13:49
            Slyszales o serwerach proxy? Znow ad personam, po tym, jak ci wylozylem prawde
            o Australian Declaratory Visa? I jakby facet sie znal na rolnictwie, to by sie
            zapytal speca od tzw. agricultural extension ze stanowego ministerstwa
            rolnictwa, a nie wypisal bzdury na Internecie, na polskim forum... Pewnie gosc
            po angielsku ani me ani be, i mysli ze "wog" to komplement... A jedyna ziemia,
            jaka on ma, to w doniczkach na parapecie "fletu" z Housing Commission (bloki z
            mieszkaniami dla imigranckiej biedoty na przedmiesciach wielkich
            australijskich miast)... sad
            • prawdziwystarywiarus Re: Czarna dziura duszy Kellera 07.07.04, 14:16
              Na swojej magicznej wizie możesz podróżować gdzie chcesz, dokumentnie
              wylizawszy przedtem polska doopę urzedową, aby mieć do czego tą wizę wstawić.
              Są i tacy, co nie po to naturalizowali się w Australii, aby potem się
              posługiwać paszportem polskim, ale nie spodziewam się, byś to rozumiał.

              A poza tym to masz naturalnie świętą rację, sam tu syf, kiła ,mogiła i biedota
              w tej Australii, adresy IP też fałszywe, a wszystko przez to, że cię nie wzięli
              do dyplomacji. Wypierdalaj zatem jak najprędzej na tą katedrę mniemanologii
              stosowanej , co ją podobno masz w Rezszowie czy innym Lublinie, żebyś się aby
              jakich parchów od nas nie nabawił. Tam przynajmniej robisz za zwierzę
              egzotyczne z antypodów.
              • Gość: Kagan Re: Czarna dziura duszy Kellera IP: *.lib.unimelb.edu.au 07.07.04, 14:45
                Ja lubisz dupe lizac anglosasom, to juz nie moja wina. Widzisz, ja sie Polakiem
                urodzilem, i Polakiem umre, a mieszkac bede tam, gdzie chce, i bede jezdzil na
                takim paszporcie, jaki mi przysluguje, i z taka wiza, jaka mi sie nalezy... A
                poziomu twych postow wole nie komentowac, bo nie lubie grzebac w cudzym
                goownie... sad
    • cipa_nazi Re: QUEENSLAND - ORZECHY WLOSKIE 07.07.04, 14:12
      Prawdziwy Stary, jaki chcesz widziec IP, z jakiego servera to ci zaraz
      poszukam, hehehehe. Wlasnie probowalem ci nadac z Turcji ale akurat ten ktory
      mialem na liscie wylaczyli a nie chce mi sie szukac drugiego: to nic nie
      dowodzi jaki ma ip, wot technika.

      Farmer: gdyby ten gosciu byl farmerem to by zap..l na roli i nawet by nie
      wiedzial co to internet. Przeczytal kilka artykulow o self reliance jak np
      Wyspa Robinsona (Arkady Fidler) or Robinson Crusoe i marzy sziedzac w
      bibliotece w Siemiatyczach. Orzechy chce sadzic? To tak jakby chcial zrobic
      zloto z krazka zelaza. To jest zajecie na wiele lat. Przede wszystkim orzech do
      sadzenia musi przejsc przez okreslona ilosc cykli zamrozenia (najlepiej w
      lodowce bo na nature prawie nigdy nie mozna liczyc a robota duza. Potem mozna
      sadzic. Najlepiej wystawic wiadro z orzechami na terenie i dac wieiorkom to
      rozprowadzic. Wiekszosc zakopia na potem i zapmna albo je cos zje...Potem czeka
      sie kilkadziesiat lat.

      Rozumiem ze nadmiar ekologicznej produkcji to farmer bedzie oglaszal na ebay,
      nie? O pomocy sasziedzkiej to cos mu sie dobrze pojebalo. Zaklad ze ktos mu
      przyniosl chleb (z sola?) na przywitanie a ten dorobiul cala ideologie.

      www.fairhillnursery.com/plea.html
      www.woodbin.com/ref/wood/queenslandwalnut.htm
      www.nutcrackermuseum.com/history_nuts.htm
      Jestem zdumiony ze walnuts przyszly z Australii do USA. Farmer, chlop spi a
      jemu rosnie, tak?
      • Gość: Kagan Re: QUEENSLAND - ORZECHY WLOSKIE IP: *.lib.unimelb.edu.au 07.07.04, 14:48
        W krajach anglosaskich jest tzw. agricultural extension, czyli darmowe,
        urzedowe poradnictwo fachowe dla rolnikow. Moja zona to skonczyla na The
        University of Melbourne (BSc). Rolnik australijski jak ma jakies pytanie z
        zakresu agrotechniki, to idzie to takiego agronoma powiatowego (county), i
        dostaje bezplatna a fachowa porade. Stad widac, ze nasz rodak z QLD to
        falszywka...
    • Gość: VIP-1 dlaczego chcesz wloskie sadzic? IP: *.cwshs.com 07.07.04, 14:56
      kokosowe zasadz, przynajmniej bedziesz mial
      kokosowy interes, hehehe
      • Gość: Farmer Re: dlaczego chcesz wloskie sadzic? IP: 61.68.21.* 08.07.04, 11:17
        Wchodzac na to forum liczylem, ze otrzymam jakies konkretne wskazowki na
        interesujacy mnie temat. Niestety, spotkalem sie z obrzydliwym chastwem i
        warcholstwem. Tylko to potrafia Polacy pokazac na forum publicznym.
        Zegnam i wole moich Australijskich sasiadow. Szkoda czasu na te "inteligentow"
        dyskusje.
        • Gość: Kagan Re: dlaczego chcesz wloskie sadzic? IP: *.ains.net.au 09.07.04, 12:44
          Juz ci pisalem, abys sie udal do najblizszej placowki tzw. agricultural
          extension, gdzie dostaniesz za darmo fachowa porade. Tyle, ze trudno tam o
          agronoma, co zna polski... wink
      • Gość: Kagan Re: dlaczego chcesz wloskie sadzic? IP: *.ains.net.au 09.07.04, 12:46
        Kokosy odpadaja, bo on nie ma domu, wiec musi spac pod orzechowym drzewem. jak
        mu spadnie na leb wloski orzech, to pol biedy, ale jak kokosowy...
        • jotertes-23 kokosy jak berety 10.07.04, 00:43
          Farmer, jak ty masz tam internet podlaczony? Do psiego plotu australiskich
          dingo? heehehehe
          • Gość: xxxxxx Ale z was glupie wuje... IP: *.telia.com 10.07.04, 23:37
          • Gość: Kagan Re: kokosy jak berety IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 12.07.04, 09:02
            jak on jest farmerem z QLD, to ja jestem Chinski Cysorz...wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka