Dodaj do ulubionych

Spotkanie w Londynie nr 106 (c.d.)

20.07.04, 09:55
Joanna wczoraj pakowala sie, by dzis rano przecierac europiejskie
przestworzaze SkyEurope. W domu wiec bylo z tego powodu urwanie glowy.
W pracy zas moj szef wzial sobie dwa tygodnie wolnego, wiec mialem, wlasciwie
mam, zawracanie d....

A poza tym na podladynskiej wsi bez zmian.
Obserwuj wątek
    • 3e3 Re: Spotkanie w Londynie nr 106 (c.d.) 20.07.04, 10:12
      To mam nadzieje, ze da znac jak doleci i spotkamy sie na wsi mazowieckiejwink)
      A kiedy Ty planujesz przefrunac na kontynent?
      Straszliwe upaly panuja....
      • ex-rak Re: Spotkanie w Londynie nr 106 (c.d.) 20.07.04, 10:46
        3e3 napisała:

        > To mam nadzieje, ze da znac jak doleci i spotkamy sie na wsi mazowieckiejwink)

        Tez mam taka nadzieje.

        > A kiedy Ty planujesz przefrunac na kontynent?

        7 sierpnia, o ile mi w miedzyczasie wszystkie piora nie wypadna.

        > Straszliwe upaly panuja....

        Upaly?? A co to?
        • magsie Re: Spotkanie w Londynie nr 106 (c.d.) 20.07.04, 12:56
          ex-rak napisał:

          >> Upaly?? A co to?

          To wyjdz na zewnatrz to zobaczysz jak jest cieplutko a raczej parno. Fuj! Wole
          moje biuro z air conditioningwink
          • ex-rak Re: Spotkanie w Londynie nr 106 (c.d.) 20.07.04, 13:20
            magsie napisała:

            > ex-rak napisał:
            >
            > >> Upaly?? A co to?
            >
            > To wyjdz na zewnatrz to zobaczysz jak jest cieplutko a raczej parno. Fuj!
            Wole
            >
            > moje biuro z air conditioningwink

            Moze pomylilas drzwi i przez przypadek weszlas do sauny w firmowej silowni na
            nizszym pietrze?

            Parowa jest to fakt, ale prazenie sloneczne raczej nam nie grozi.
            • magsie Re: Spotkanie w Londynie nr 106 (c.d.) 20.07.04, 14:18
              > Moze pomylilas drzwi i przez przypadek weszlas do sauny w firmowej silowni na
              > nizszym pietrze?

              To my mamy saune? Ze tez mi jeszcze nikt o tym nie powiedzialwink
              >
              > Parowa jest to fakt, ale prazenie sloneczne raczej nam nie grozi.

              Prazenie sloneczne w ciagu tygodnia nie jest wskazane, bo tylko rozprasza
              czlowieka jak siedzi w hermetycznie zamknietym budynku.
              • ex-rak Re: Spotkanie w Londynie nr 106 (c.d.) 21.07.04, 09:39
                magsie napisała:

                > > Moze pomylilas drzwi i przez przypadek weszlas do sauny w firmowej silown
                > i na
                > > nizszym pietrze?
                >
                > To my mamy saune? Ze tez mi jeszcze nikt o tym nie powiedzialwink

                Moze po obejrzeniu ''Filadelfii'' uleglem sugestii, ze w waszej ''profesji''
                wiekszosc spraw zalatwia sie bez owijania w bawelne.
                Dlatego myslalem, ze sauna w firmie audytorskiej to rzecz obowiazkowa.
      • ex-rak Re: Spotkanie w Londynie nr 106 (c.d.) 20.07.04, 11:15
        3e3 napisała:

        > To mam nadzieje, ze da znac jak doleci i spotkamy sie na wsi mazowieckiejwink)
        > A kiedy Ty planujesz przefrunac na kontynent?
        > Straszliwe upaly panuja....


        E, twoj wypad na wyspy aktualny? O ile pamietam gdzies w okolicach 20/08,
        nieprawdaz? U ciebie wszystkom po staremu? Czy tez jakies duze zmiany? Joanna
        cosik wspominala, ze numer twojego telefonu stac. ulegl zmianie. Jakies z tym
        zwiazane implikacje?

        A ze kto pyta nie bladzi, wiec na szesc zdan piec bylo pytajacych, w czystej
        formie.
        • 3e3 Re: Spotkanie w Londynie nr 106 (c.d.) 20.07.04, 13:39
          Wypad na Wyspe jak najbardziej aktualnywink
          U mnie i po staremu i po nowemu, jak wiadomo lubie zmiany choc ostatnio chyba
          przesadzilam z iloscia....
          Telefon stac. ulegl zmianie, ale bez szczegolnych implikacjiwink i nawet mob.
          ciagle ten sam, ale jak ktos podbije stawke to pewnie sie skuszewink)

          W pracy dluzyzny bo sezon wakacyjny w pelni.


    • xiv Re: Spotkanie w Londynie nr 106 (c.d.) 20.07.04, 15:54

      heyka,

      w koncu sie dorwalem do odpowiedniego terminala...

      Jak tam wspanialy i jedyny laptop pani Rakowej? Duzo frajdy, czy wiecej meki?

      Piekna zaczela prace w CIFT (www.cift.com), wiec w tym roku wakacji raczej na
      pewno nie bedzie sad - chyba, ze zamiast tradycyjnego Xmas w Polsce wybierzemy
      bardziej sloneczne miejsce na ziemi smile

      Tyle na zrazie
      • ex-rak Re: Spotkanie w Londynie nr 106 (c.d.) 20.07.04, 16:47
        xiv napisał:

        >
        > heyka,
        >
        > w koncu sie dorwalem do odpowiedniego terminala...
        >
        > Jak tam wspanialy i jedyny laptop pani Rakowej? Duzo frajdy, czy wiecej meki?

        Frajda to glownie, ze dziala i DSL i programy do tlumaczen.
        No i gry, ktore na starej maszynie nie chodzily, teraz pracuja.
        Nawet wczoraj udalo mi sie czesciowo uruchomic polskie sprawdzajniki literowek
        w Wordzie.
        Taraz tylko pozostaje szybko uruchomomic ADSL w W-wie.

        >
        > Piekna zaczela prace w CIFT (www.cift.com), wiec w tym roku wakacji raczej na
        > pewno nie bedzie sad - chyba, ze zamiast tradycyjnego Xmas w Polsce wybierzemy
        > bardziej sloneczne miejsce na ziemi smile
        >
        > Tyle na zrazie
        >

        Na wakacje mozecie sobie wybrac w zamian jakas ''exotic option'' -

        www.cift.com/capitalmarkets12.htm
      • ex-rak Re: Spotkanie w Londynie nr 106 (c.d.) 21.07.04, 09:36
        xiv napisał:

        >
        > heyka,
        >
        > w koncu sie dorwalem do odpowiedniego terminala...
        >
        > Jak tam wspanialy i jedyny laptop pani Rakowej? Duzo frajdy, czy wiecej meki?
        >

        Dodalbym jeszcze, ze to ze dziala i jest w Polsce, to nie znaczy jeszcze, ze
        nie mozecie sie spodziewac w srodku nocy telefonow z pytaniami. Gdzie cos
        podlaczyc, czy jak cos zainstalowac?
        Nic z tych rzeczy.
        • lutz18 Re: Spotkanie w Londynie nr 106 (c.d.) 21.07.04, 10:34
          ex-rak napisał:

          > Dodalbym jeszcze, ze to ze dziala i jest w Polsce, to nie znaczy jeszcze, ze
          > nie mozecie sie spodziewac w srodku nocy telefonow z pytaniami. Gdzie cos
          > podlaczyc, czy jak cos zainstalowac?

          No to cale szczescie ze Polska jest godzine do przodu od UKsmile
          • ex-rak Re: Spotkanie w Londynie nr 106 (c.d.) 21.07.04, 11:22
            lutz18 napisała:

            > ex-rak napisał:
            >
            > > Dodalbym jeszcze, ze to ze dziala i jest w Polsce, to nie znaczy jeszcze,
            > ze
            > > nie mozecie sie spodziewac w srodku nocy telefonow z pytaniami. Gdzie cos
            >
            > > podlaczyc, czy jak cos zainstalowac?
            >
            > No to cale szczescie ze Polska jest godzine do przodu od UKsmile

            Niestety nie zmienia to faktu, ze nie znasz dnia, ani godziny.
    • niejack Air Show 21.07.04, 13:05
      Wybiera sie ktos?wink

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=15108&w=14317548&a=14317548
      • ex-rak Re: Air Show 21.07.04, 14:08
        niejack napisał:

        > Wybiera sie ktos?wink
        >
        > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=15108&w=14317548&a=14317548


        Swintuchy, byle by was tylko nie przymkneli za to podgladanie.
        • magsie Re: Air Show 21.07.04, 15:55
          No to przynajmniej za cos przyjemnego nas zamknawink
          • capri1 Re: Air Show 21.07.04, 16:03
            magsie napisała:

            > No to przynajmniej za cos przyjemnego nas zamknawink

            Wam to tylko swintuszenia w glowie!!wink
            • lutz18 Re: Air Show 21.07.04, 16:08
              capri1 napisał:


              > Wam to tylko swintuszenia w glowie!!wink

              No w koncu cos musza miec w glowiewink
              Jak rowniez cos trzeba w pracy robic, to rownie dobrze mozna poswintuszycsmile
              • opty13 Swintuszenie :-) 21.07.04, 17:53
                No to odwiedzcie mnie. Poswintuszymy razem smile)))))
                • lutz18 Re: Swintuszenie :-) 21.07.04, 18:29
                  opty13 napisał:

                  > No to odwiedzcie mnie. Poswintuszymy razem smile)))))

                  Z checia ale troche mi daleko, bo mieszkam.....blisko Karlsruhe, wiec do
                  Farnborough trudno bedzie mi w weekend dojechac;-(
                  • opty13 Re: Swintuszenie :-) 22.07.04, 10:22
                    Eeeeee tam...wymowka wink))))
                • magsie Re: Swintuszenie :-) 21.07.04, 18:32
                  opty13 napisał:

                  > No to odwiedzcie mnie. Poswintuszymy razem smile)))))

                  Jesli Jack dowiezie, to moze poswintuszymysmile)))
                  • ex-rak Kupilem, kupilem, kupilem... 21.07.04, 19:37
                    prezent slubny dla chlopaka z grupy.
                    Samodzielnie i zajelo mi to tylko godzine.
                    Zobaczymy jutro czy padnie trupem, jak to otworzy.
                    Najwazniejsze mam to juz z glowy.

                    Jeszcze tylko to jakos kurcze zawinac.
                  • ex-rak Re: Swintuszenie :-) 21.07.04, 19:49
                    magsie napisała:

                    > opty13 napisał:
                    >
                    > > No to odwiedzcie mnie. Poswintuszymy razem smile)))))
                    >
                    > Jesli Jack dowiezie, to moze poswintuszymysmile)))

                    To jak juz bedziecie swintuszyc ogladajac te ptaszki, to pojdzie na calosc i
                    nie zapomnijcie o dziurach czarnych.

                    serwisy.gazeta.pl/nauka/1,34148,2189936.html
                    30 lat glosil herezje i my tego goscia chcielismy jakis czas temu na wykladzik
                    do nas zaprosic.
                    • ex-rak Na dobranoc. 21.07.04, 23:55
                      podrzuce wybuchowy tema czyli znow NHS:


                      leczenie zagranica sprawa znana, ale moze bedzie interesowalo was troche
                      szczegolow.

                      www.dh.gov.uk/PolicyAndGuidance/International/OverseasTreatmentGuidanceForNHS/GuidanceForNHSArticle1/fs/en?CONTENT_ID=4000166&chk=DZ5w/i


                      www.dh.gov.uk/PolicyAndGuidance/International/OverseasTreatmentGuidanceForNHS/GuidanceForNHSArticle1/fs/en?CONTENT_ID=4074778&chk=Hz6Fj6

                      nie, nie to nie sen.



                    • opty13 Re: Swintuszenie :-) 22.07.04, 10:28
                      ex-rak napisał:


                      >
                      > To jak juz bedziecie swintuszyc ogladajac te ptaszki, to pojdzie na calosc i
                      > nie zapomnijcie o dziurach czarnych.

                      Latarki jakie by sie przydaly smile)

                      Maja tutaj Space Pavillon. Wystawia sie m.in. NASA (polecam krociutki seans w
                      ich, hmmm...kinie(?)). Moze nie jest to wielki show, ale jest kilka fajnych
                      atrakcji dla dzieciakow i doroslych.
                  • opty13 Re: Swintuszenie :-) 22.07.04, 10:25
                    magsie napisała:

                    > opty13 napisał:
                    >
                    > > No to odwiedzcie mnie. Poswintuszymy razem smile)))))
                    >
                    > Jesli Jack dowiezie, to moze poswintuszymysmile)))

                    Magsie, wplyn na niego, daj dobra motywacje, zachec, jak to kobiety potrafia,
                    a....mi bedzie razniej smile)))

                    Jack....nie odmawia sie kobietom smile)))

                    Pozdrawiam
                    • magsie Re: Swintuszenie :-) 22.07.04, 15:55
                      opty13 napisał:

                      > Magsie, wplyn na niego, daj dobra motywacje, zachec, jak to kobiety potrafia,
                      > a....mi bedzie razniej smile)))
                      >
                      Chyba przeceniasz moje zdolnosciwink)))
                      A nawet jak mi sie uda, to co ja z tego bede miala – poza swintuszeniem
                      oczywiscie?wink


                      • opty13 Re: Swintuszenie :-) 22.07.04, 16:55
                        magsie napisała:

                        > opty13 napisał:
                        >
                        > > Magsie, wplyn na niego, daj dobra motywacje, zachec, jak to kobiety potra
                        > fia,
                        > > a....mi bedzie razniej smile)))
                        > >
                        > Chyba przeceniasz moje zdolnosciwink)))
                        > A nawet jak mi sie uda, to co ja z tego bede miala – poza swintuszeniem
                        > oczywiscie?wink

                        Przeciez kobiety sa bezinteresowne, ACH MAGSIE, JAK MOZESZ!!!!smile)))))
                        • magsie Re: Swintuszenie :-) 22.07.04, 17:17
                          opty13 napisał:

                          >> Przeciez kobiety sa bezinteresowne, ACH MAGSIE, JAK MOZESZ!!!!smile)))))

                          Bezinteresowne? A kto Cie tak w blad wprowadzil?wink

                          Oj moge i to z wielka przyjemnosciawink)))

                          • opty13 Re: Swintuszenie :-) 22.07.04, 17:32
                            magsie napisała:

                            >
                            > Bezinteresowne? A kto Cie tak w blad wprowadzil?wink

                            He, he...zona, zawsze kiedy mamy kiedy indziemy na zakupy, albo jesli mam cos w
                            domu zrobic wink)

                            >
                            > Oj moge i to z wielka przyjemnosciawink)))
                            >

                            Wierze, ze nie tylko posiadasz magiczna moc, ale i mozesz spozytkowac ja w
                            dobrym celu (hmmmm....swintuszenie???? Piknik pod wyjacymi samolotami i kawa z
                            rodakiem) Przyjezdzajcie smile
                            • magsie Re: Swintuszenie :-) 22.07.04, 17:39
                              opty13 napisał:


                              > He, he...zona, zawsze kiedy mamy kiedy indziemy na zakupy, albo jesli mam cos
                              w domu zrobic wink)

                              No bo to jest jak najbardziej bezinteresownewink

                              > Wierze, ze nie tylko posiadasz magiczna moc, ale i mozesz spozytkowac ja w
                              > dobrym celu (hmmmm....swintuszenie???? Piknik pod wyjacymi samolotami i kawa
                              z rodakiem) Przyjezdzajcie smile

                              Jak juz tak zapraszasz to chyba bede musiala uzyc mojej sily perswazjiwink)
                              Zobaczymy jaka bedzie pogoda bo byc moze morze wygra z kawa i swintuszeniem pod
                              ogonem samolotu.

                              >
                              • opty13 Re: Swintuszenie :-) 22.07.04, 17:41
                                magsie napisała:

                                >
                                > Jak juz tak zapraszasz to chyba bede musiala uzyc mojej sily perswazjiwink)
                                > Zobaczymy jaka bedzie pogoda bo byc moze morze wygra z kawa i swintuszeniem
                                pod
                                >
                                > ogonem samolotu.

                                Trzymam za slowo, ale zrozumiem jesli moze wygra. Sam bym sie wybral, ale w
                                zwiazku z przeprowadzka jakos malo mam wakacji w lecie. Za tydzien jade po
                                familie.
                                Predzej czy pozniej i tak sie pewnie spotkamy.

                                Pozdrawiam
                                • opty13 KOREKTA!!!!!! 22.07.04, 17:42
                                  Chodzi o MORZE oczywiscie smile))))))
                                • magsie Re: Swintuszenie :-) 22.07.04, 17:51
                                  opty13 napisał:

                                  >
                                  > Trzymam za slowo, ale zrozumiem jesli moze wygra. Sam bym sie wybral, ale w
                                  > zwiazku z przeprowadzka jakos malo mam wakacji w lecie. Za tydzien jade po
                                  > familie.

                                  Nie martw sie, my tez poza paroma weekendami tez jeszcze nie mielismy
                                  porzadnych wakacji. A familie masz gdzies na wygnaniu??

                                  > Predzej czy pozniej i tak sie pewnie spotkamy.

                                  A w ktorej czesci wyspy mieszkasz?

                                  • opty13 Re: Swintuszenie :-) 22.07.04, 17:56
                                    magsie napisała:
                                    >
                                    > Nie martw sie, my tez poza paroma weekendami tez jeszcze nie mielismy
                                    > porzadnych wakacji. A familie masz gdzies na wygnaniu??

                                    Wrecz przeciwnie. Siedza jeszcze w Polsce i czekaja az ich ojciec
                                    sprowadzi smile. Jestem z tych ktorym podrzucaliscie rady przed przyjazdem. Mi
                                    akurat jakis rok temu (pozniej negocjowalem, negocjowalem...wynegocjowalem i
                                    przyjechalem..w maju).

                                    > > Predzej czy pozniej i tak sie pewnie spotkamy.
                                    >
                                    > A w ktorej czesci wyspy mieszkasz?

                                    Aylesbury, Bucks
                                    • magsie Re: Swintuszenie :-) 22.07.04, 17:59
                                      opty13 napisał:

                                      > Aylesbury, Bucks
                                      >
                                      Wow, to nawet nie tak daleko od Jacka! Tzn od niego blizej niz ode mniewinkNo
                                      chyba ze ja od rodzicow M40 wyruszewink
                                      • opty13 Re: Swintuszenie :-) 22.07.04, 18:02
                                        A mieszkasz wyzej czy nizej? Czasem jezdze z okolic Bicester, stad znam M40
                                        (chyba ze mi sie cos pokielbasilo smile)
                                        • magsie Re: Swintuszenie :-) 22.07.04, 18:06
                                          opty13 napisał:

                                          > A mieszkasz wyzej czy nizej? Czasem jezdze z okolic Bicester, stad znam M40
                                          > (chyba ze mi sie cos pokielbasilo smile)

                                          Nizej, bo w samej stolicywink
                                          A do Bicester to czasem z mama jezdzimy, bo jest tam fajne shopping centresmile
                                          • opty13 Re: Swintuszenie :-) 22.07.04, 18:11
                                            magsie napisała:

                                            > opty13 napisał:
                                            >
                                            > > A mieszkasz wyzej czy nizej? Czasem jezdze z okolic Bicester, stad znam
                                            > M40
                                            > > (chyba ze mi sie cos pokielbasilo smile)
                                            >
                                            > Nizej, bo w samej stolicywink
                                            > A do Bicester to czasem z mama jezdzimy, bo jest tam fajne shopping centresmile
                                            To sie chyba nazywa Outlet Shopping Centre (czy cos w tym stylu)....Polakow tam
                                            pracujacych tez spotkalem.
                                            • magsie Re: Swintuszenie :-) 22.07.04, 18:13
                                              opty13 napisał:

                                              > To sie chyba nazywa Outlet Shopping Centre (czy cos w tym stylu)....Polakow
                                              tam
                                              >
                                              > pracujacych tez spotkalem.
                                              >
                                              No, cos w tym stylu. Ale juz bardzo dawno tam nie bylysmy. Rozwydrzylysmy sie
                                              zakupami w innych stolicachwink
                                              • opty13 Zakupy 22.07.04, 18:20
                                                magsie napisała:


                                                > >
                                                > No, cos w tym stylu. Ale juz bardzo dawno tam nie bylysmy. Rozwydrzylysmy
                                                sie
                                                >
                                                > zakupami w innych stolicachwink


                                                A ja caly czas rozpoznaje gdzie cena idzie w parze z jakoscia. Szczerze mowiac,
                                                chetnie pozbede sie TEGO zakresu odpowiedzialnosci na rzecz zony smile)
                                                Niestety w wiekszosci innych stolic na razie tylko ja bywam sad
                                                • magsie Re: Zakupy 22.07.04, 18:24
                                                  opty13 napisał:

                                                  >> A ja caly czas rozpoznaje gdzie cena idzie w parze z jakoscia. Szczerze
                                                  mowiac,
                                                  >
                                                  > chetnie pozbede sie TEGO zakresu odpowiedzialnosci na rzecz zony smile)

                                                  A ona pewnie z checia te role zaakceptujewink

                                                  > Niestety w wiekszosci innych stolic na razie tylko ja bywam sad

                                                  Zona tez predzej czy pozniej dolaczysmile Zony juz tak maja albo zacznie sama co
                                                  poniektore odwiedzacwink
                                                  • opty13 Re: Zakupy 22.07.04, 18:31
                                                    Ech zyzn ("zycie", kurcze nie mam ogonkow ani do polskiego ani do
                                                    zlatynizowanego rosyjskiego smile)

                                                    Tyle tylko moge skomentowac.

                                                    No to ja juz sie tej pracy poswiece, no moze czasem sie pobycze troche.
                                                    A gdzie Jacek-NieJacek mieszka?
                                                  • niejack Re: Zakupy 22.07.04, 18:53
                                                    > No to ja juz sie tej pracy poswiece, no moze czasem sie pobycze troche.
                                                    > A gdzie Jacek-NieJacek mieszka?

                                                    Wokinghamsmile
                                                  • opty13 Re: Zakupy 23.07.04, 10:27
                                                    To ja teraz jestem od Ciebie na rzut kamieniem - hotel w Crowthorne.
                                                    No, moze nie teraz, bo juz siedze w Farnborough.
                                                  • niejack Re: Zakupy 23.07.04, 10:46
                                                    opty13 napisał:

                                                    > To ja teraz jestem od Ciebie na rzut kamieniem - hotel w Crowthorne.
                                                    > No, moze nie teraz, bo juz siedze w Farnborough.

                                                    Dokladniewink
                                                    Crowthorne i Farnborough troche znam bo gramy czesto mecze kosza z druzynami z
                                                    tych okolicsmile
                                                  • opty13 Re: Zakupy 23.07.04, 11:22
                                                    To kolega sobie pogrywa smile)). Ja by sie o wlasne nogi zabil. Wole wode.
                                                  • ex-rak Re: Zakupy 23.07.04, 11:27
                                                    opty13 napisał:

                                                    > To ja teraz jestem od Ciebie na rzut kamieniem - hotel w Crowthorne.
                                                    > No, moze nie teraz, bo juz siedze w Farnborough.
                                                    >
                                                    Myslalem, ze ptaszki to jutro. Taki z ciebie ich milosnik, ze w kolejce po
                                                    bilety stajesz na dzien przed show.
                                                  • opty13 Re: Zakupy 23.07.04, 11:35
                                                    ex-rak napisał:

                                                    > >
                                                    > Myslalem, ze ptaszki to jutro. Taki z ciebie ich milosnik, ze w kolejce po
                                                    > bilety stajesz na dzien przed show.


                                                    Ptaszki lataja codziennie od poniedzialku, ale stosunkowo krotko. W
                                                    poniedzialek ciut ponad godzine dzis juz 4 godziny:
                                                    Friday, 23 July 2004

                                                    Time
                                                    Aircraft on Display

                                                    12:30
                                                    RAFAT - Hawk T1A x 9 (Red Arrows)
                                                    13:01
                                                    Babcock Defence Services - Slingsby T67 M 260 take-off
                                                    13:03
                                                    USDoD - B-1B Lancer
                                                    13:09
                                                    Babcock Defence Services - Slingsby T67 M 260
                                                    13:15
                                                    RAF (18 Sqn) - Chinook
                                                    13:22
                                                    Lockheed Martin - F-16
                                                    13:29
                                                    Lockheed Martin - F117A Nighthawk
                                                    13:35
                                                    Raytheon - BE3000/T6-A Texan take-off
                                                    13:37
                                                    Boeing - AH-64D Apache Longbow
                                                    13:43
                                                    Boeing - B52H Stratofortress
                                                    13:47
                                                    Raytheon - BE3000/T6-A Texan
                                                    13:53
                                                    Embraer - Embraer 190
                                                    14:00
                                                    SAAB - Gripen
                                                    14:08
                                                    Airbus - A318-100 combine with A340-600
                                                    14:19
                                                    BBMF - Spitfire
                                                    14:25
                                                    RN 899 Sqn - FA2/T8N Sea Harriers x 4
                                                    14:34
                                                    RAF 24 Sqn - C130J
                                                    14:43
                                                    Fighter Collection - P-51D Mustang and Spitfire take-off
                                                    14:45
                                                    RN 702 Sqn "Black Cats" - Lynx (2)
                                                    14:52
                                                    Fighter Collection - P-51D Mustang
                                                    14:58
                                                    Fighter Collection - Spitfire V
                                                    15:04
                                                    RAF 24 Sqn - C130J departs
                                                    15:06
                                                    Kennet Aviation - Hunter F6a
                                                    15:13
                                                    Kennet Aviation - Jet Provost Mk1
                                                    15:20
                                                    Kennet Aviation - Folland Gnat T1
                                                    15:27
                                                    Rolls-Royce/TAG - Gulfstream 4
                                                    15:35
                                                    RAF (IV (AC) Sqn) - Harrier GR7
                                                    15:42
                                                    RAF Hawk (100 sqn) - Hawk T1A
                                                    15:49
                                                    South African Airways - B747-400
                                                    15:57
                                                    Alenia Aeronautica - C27J
                                                    16:04
                                                    Aermacchi SpA - MB339CD
                                                    16:11
                                                    Alenia Aeronautica/Italian Air Force - PA200 Tornado
                                                    16:20
                                                    RAF 29 Sqn - Typhoon T1
                                                    16:27
                                                    OFMC - Spitfire IX


                                                    No i jak wspomnialem wczeniej, ja tu przez tydzien jestem "gospodarzem" a nie
                                                    gosciem smile
                                                  • ex-rak Re: Zakupy 23.07.04, 11:41
                                                    To insza inszosc.

                                                    Myslalem, ze to taki pokaz na jakim bylem kiedys w Duxford. Sobota, pare godzin
                                                    akrobacji i przelotow.
    • capri1 Re: Spotkanie w Londynie nr 106 (c.d.) 22.07.04, 09:26
      Mam do Was pytanie. Czy ktos z Was sie orientuje jak wyglada sprawa rozwodow w
      UK tzn jesli malzenstwo zostalo zawarte w Polsce, rozwod bedzie tutaj, to czy
      jest on potem uznawany w Polsce? Jakos nikt do tej pory nie potrafi mi
      konkretnie na to pytanie odpowiedziec. Wedlug tutejszych adwokatow powinien
      byc, bo Polska jest juz w EU ale wiedza ze Polska tez ma sowje dziwaczne prawa
      i nikt nie jest na 100% powien. Konsulat PL nie jest w tym w ogole pomocny.
      • ex-rak Kto wie jak zaczac od marginesu. 23.07.04, 11:53
      • ex-rak Kto wie jak zaczac od marginesu. 23.07.04, 11:53
        • ex-rak Re: Kto wie jak zaczac od marginesu. 23.07.04, 11:54
          zwasze mam problem z moimi postami.

          I jeszcze same sie w dodatku wysylaja.
          • lutz18 Re: Kto wie jak zaczac od marginesu. 23.07.04, 12:12
            ex-rak napisał:

            > zwasze mam problem z moimi postami.
            >
            > I jeszcze same sie w dodatku wysylaja.

            Raku – zlituj sie, o czym ty mowisz? Jaki margines? Spoleczny czy watku?wink
            • ex-rak Re: Kto wie jak zaczac od marginesu. 23.07.04, 12:21
              lutz18 napisała:

              > ex-rak napisał:
              >
              > > zwasze mam problem z moimi postami.
              > >
              > > I jeszcze same sie w dodatku wysylaja.
              >
              > Raku – zlituj sie, o czym ty mowisz? Jaki margines? Spoleczny czy watku?;
              > -)

              Lituje sie. Watku. Dyskusja zakupy doszla do kresu wytrzymalosci serwera.
              Nigdy nie wiem jak to przerzucic do lewego marginesu. Po tylu latach watkowania.
              • lutz18 Re: Kto wie jak zaczac od marginesu. 23.07.04, 12:38
                ex-rak napisał:

                > Lituje sie. Watku. Dyskusja zakupy doszla do kresu wytrzymalosci serwera.
                > Nigdy nie wiem jak to przerzucic do lewego marginesu. Po tylu latach
                watkowania
                > .
                No to wstyd!wink
                Wystarczy odpisac na pierwszy post w watkusmile
                • xiv Re: Kto wie jak zaczac od marginesu. 23.07.04, 12:47

                  Sie ma,

                  Ja zawsze zaczynalem od srodka i pani mowila, ze nie oszczedzam papieru smile

                  Bylismy na Shreku drugim i spoko, ale bez zachwytu.

                  Bolal mnie wczoraj zab i sie okazalo, ze jedyny dobry "pain killer" to piwo. co
                  skonczylo sie na oproznieniu lodoweczki. Bo trzeba Wam wiedziec, ze po dwoch
                  latach meki zrealizowalem swoje marzenie - kupilem sobie lodoweczke na piwo i
                  wino.
                  • ex-rak Re: Kto wie jak zaczac od marginesu. 23.07.04, 13:01
                    xiv napisał:

                    >
                    > Sie ma,
                    >
                    > Ja zawsze zaczynalem od srodka i pani mowila, ze nie oszczedzam papieru smile
                    >
                    > Bylismy na Shreku drugim i spoko, ale bez zachwytu.
                    >
                    > Bolal mnie wczoraj zab i sie okazalo, ze jedyny dobry "pain killer" to piwo.
                    co
                    >
                    > skonczylo sie na oproznieniu lodoweczki. Bo trzeba Wam wiedziec, ze po dwoch
                    > latach meki zrealizowalem swoje marzenie - kupilem sobie lodoweczke na piwo i
                    > wino.
                    >

                    Burzuj!!!
                    Rzeczywiscie harcerski nabytek. Jeszcze od tego wygodna sofa, karton chipsow,
                    czy orzeszkow i karta wstepu do jakiegos rewnomowanego klubu odnowy
                    biologicznej.

                • ex-rak Re: Kto wie jak zaczac od marginesu. 23.07.04, 12:56
                  lutz18 napisała:

                  > ex-rak napisał:
                  >
                  > > Lituje sie. Watku. Dyskusja zakupy doszla do kresu wytrzymalosci serwera.
                  > > Nigdy nie wiem jak to przerzucic do lewego marginesu. Po tylu latach
                  > watkowania
                  > > .
                  > No to wstyd!wink
                  > Wystarczy odpisac na pierwszy post w watkusmile

                  Juz sie czerwienie. Dzieki.
    • ex-rak Re: Spotkanie w Londynie nr 106 (c.d.) 26.07.04, 13:06
      Czolem,

      wczoraj wieczorem puscilem sobie radio zet i sluchalem dyskusji polskich
      politykow w programie M. Olejnik. Nieprzypuszcalem, ze niektorzy z nich tak
      moga bredzic. Chyba troche odwyklem od rzeczywistosci.
      • 3e3 Re: Spotkanie w Londynie nr 106 (c.d.) 26.07.04, 15:09
        Raku to jest naprawde super rozrywka, jak posluchasz o poranku rozmow Olejnik z
        wybranym politykiem. Logika wypowiedzi, nie wspominajac o kulturze moze
        naprawde byc zdumiewajaca, mam nadzieje, ze mimo wszystko nie jest to zjawisko
        lokalne i nie tylko u nas pojawiaja sie takie zmutowane formy zycia...
        • ex-rak Re: Spotkanie w Londynie nr 106 (c.d.) 26.07.04, 17:00
          3e3 napisała:

          > Raku to jest naprawde super rozrywka, jak posluchasz o poranku rozmow Olejnik
          z
          >
          > wybranym politykiem. Logika wypowiedzi, nie wspominajac o kulturze moze
          > naprawde byc zdumiewajaca, mam nadzieje, ze mimo wszystko nie jest to
          zjawisko
          > lokalne i nie tylko u nas pojawiaja sie takie zmutowane formy zycia...


          Tak chrzania, ze az tutaj slychac. Jak sie udal kulturalny koncert w smietanie
          towarzyskiej.
          • 3e3 Re: Spotkanie w Londynie nr 106 (c.d.) 27.07.04, 10:31
            Koncert przeistoczyl sie w dyskusje na uboczu, bo i tak slychac bylo kiepawo.
            Bardzo bylo sympatycznie i sugeruje zeby po 7 sierpnia odbyc spotkanie
            polaczone z konsumpcja, znaczy sie bede gotowacwink)
            • ex-rak Re: Spotkanie w Londynie nr 106 (c.d.) 27.07.04, 12:50
              3e3 napisała:

              > Koncert przeistoczyl sie w dyskusje na uboczu, bo i tak slychac bylo kiepawo.
              > Bardzo bylo sympatycznie i sugeruje zeby po 7 sierpnia odbyc spotkanie
              > polaczone z konsumpcja, znaczy sie bede gotowacwink)

              I wyszykiem, znaczy sie bede pedzic.
              • 3e3 Re: Spotkanie w Londynie nr 106 (c.d.) 27.07.04, 15:51
                Oczyfiscie, ze z wyszynkiem ..do konsumpcjiwink
                Choc, raczej popedze do sklepu Alkohole Swiata, co to mi otworzyli na
                pokuszenie moje. Nadmierny wybor win posiadaja, a i jeszcze gadzety rozdaja dla
                stalych bywalcow. Mam juz podkladki pod talerze, dlugopisiki i parasolke...;-
                ))))
                • ex-rak Re: Spotkanie w Londynie nr 106 (c.d.) 27.07.04, 16:21
                  3e3 napisała:

                  > Oczyfiscie, ze z wyszynkiem ..do konsumpcjiwink
                  > Choc, raczej popedze do sklepu Alkohole Swiata, co to mi otworzyli na
                  > pokuszenie moje. Nadmierny wybor win posiadaja, a i jeszcze gadzety rozdaja
                  dla
                  >
                  > stalych bywalcow. Mam juz podkladki pod talerze, dlugopisiki i parasolke...;-
                  > ))))

                  Tylko uwazaj, zeby Esperalu nie zaczeli niespodziewanie wydawac w
                  ramach ''promocji''.
                  • niejack Re: Spotkanie w Londynie nr 106 (c.d.) 27.07.04, 17:15
                    ex-rak napisał:

                    > 3e3 napisała:
                    >
                    > > Oczyfiscie, ze z wyszynkiem ..do konsumpcjiwink
                    > > Choc, raczej popedze do sklepu Alkohole Swiata, co to mi otworzyli na
                    > > pokuszenie moje. Nadmierny wybor win posiadaja, a i jeszcze gadzety rozda
                    > ja
                    > dla
                    > >
                    > > stalych bywalcow. Mam juz podkladki pod talerze, dlugopisiki i parasolke.
                    > ..;-
                    > > ))))
                    >
                    > Tylko uwazaj, zeby Esperalu nie zaczeli niespodziewanie wydawac w
                    > ramach ''promocji''.

                    Mysle ze taki sklep w ramach promocji to moze bezplatnie wycinac esperalwink
                    Jak nie to od czego widelec, jak Lindzie sie udalo, to dlaczego nie 3e3?wink
    • opty13 Spotkanie w Aylesbury 27.07.04, 10:54
      Dzien dobry Londynczykom w ten piekny, sloneczny dzien smile,

      A moze odwiedzicie nasze okolice?

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=15108&w=14452185
      Pozdrawiam
      • ex-rak Re: Spotkanie w Aylesbury 27.07.04, 11:14
        opty13 napisał:

        > Dzien dobry Londynczykom w ten piekny, sloneczny dzien smile,
        >
        > A moze odwiedzicie nasze okolice?
        >
        > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=15108&w=14452185
        > Pozdrawiam


        My bedziemy na wakacjach w tym czasie. Ale dzieki, bawcie sie dobrze. Macie tam
        jakies ponoc fajne miejsce piknikowe do przetestowania.
        Czy udalo ci sie spotkac Mags i Jacka na pokazach lotniczych?
        • opty13 Re: Spotkanie w Aylesbury 27.07.04, 11:22
          ex-rak napisał:
          >
          > My bedziemy na wakacjach w tym czasie. Ale dzieki, bawcie sie dobrze. Macie
          tam
          >
          > jakies ponoc fajne miejsce piknikowe do przetestowania.
          > Czy udalo ci sie spotkac Mags i Jacka na pokazach lotniczych?


          Zaluje, ale nie. Okazalo sie, ze w czasie dni otwartych (sobota, niedziela)
          zwijalismy stanowisko zaraz po rozpoczeciu pokazow. Niestety to bylo jedyne
          miejsce, gdzie mozna bylo sie jakos odnalezc sad

          Same pokazy byly wspaniale. Mi najbardziej podobal sie pokaz Spitfire,
          Hurricane i chyba Lancastera. Dzisiejsze mysliwce, mimo wymyslnych "filkolkow"
          nie wzruszaja serducha smile)
          • magsie Re: Spotkanie w Aylesbury 27.07.04, 11:36
            opty13 napisał:


            > > jakies ponoc fajne miejsce piknikowe do przetestowania.
            > > Czy udalo ci sie spotkac Mags i Jacka na pokazach lotniczych?

            Nie udalo, bo tez tam nie dotarlismy. W sobote pojechalismy nad morze, ktore
            nam ucieklo do Francuzow, a w niedziele grasowalismy po sklepie ze sprzetem
            narciarskim. No co jakos trzeba bylo sie ochlodzicwink
            • ex-rak Re: Spotkanie w Aylesbury 27.07.04, 12:29
              magsie napisała:

              > opty13 napisał:
              >
              >
              > > > jakies ponoc fajne miejsce piknikowe do przetestowania.
              > > > Czy udalo ci sie spotkac Mags i Jacka na pokazach lotniczych?
              >
              > Nie udalo, bo tez tam nie dotarlismy. W sobote pojechalismy nad morze, ktore
              > nam ucieklo do Francuzow, a w niedziele grasowalismy po sklepie ze sprzetem
              > narciarskim. No co jakos trzeba bylo sie ochlodzicwink


              przymierzajac kombinezony czapki i szaliki? To juz perwersja.
              • niejack Re: Spotkanie w Aylesbury 27.07.04, 13:09
                ex-rak napisał:

                > magsie napisała:
                >
                > > opty13 napisał:
                > >
                > >
                > > > > jakies ponoc fajne miejsce piknikowe do przetestowania.
                > > > > Czy udalo ci sie spotkac Mags i Jacka na pokazach lotniczych?
                > >
                > > Nie udalo, bo tez tam nie dotarlismy. W sobote pojechalismy nad morze, kt
                > ore
                > > nam ucieklo do Francuzow, a w niedziele grasowalismy po sklepie ze sprzet
                > em
                > > narciarskim. No co jakos trzeba bylo sie ochlodzicwink
                >
                >
                > przymierzajac kombinezony czapki i szaliki? To juz perwersja.

                Niewink Buty narciarskiewink

                A co do spotkania w Aylesbury to jeszcze nie wiem...
                Jest tam moze w okolicy jakas gorka na ktorej daloby sie pojezdzic na nartach?;-
                )
                • ex-rak Re: Spotkanie w Aylesbury 27.07.04, 13:11
                  niejack napisał:

                  > ex-rak napisał:
                  >
                  > > magsie napisała:
                  > >
                  > > > opty13 napisał:
                  > > >
                  > > >
                  > > > > > jakies ponoc fajne miejsce piknikowe do przetestowania.
                  > > > > > Czy udalo ci sie spotkac Mags i Jacka na pokazach lotni
                  > czych?
                  > > >
                  > > > Nie udalo, bo tez tam nie dotarlismy. W sobote pojechalismy nad mor
                  > ze, kt
                  > > ore
                  > > > nam ucieklo do Francuzow, a w niedziele grasowalismy po sklepie ze
                  > sprzet
                  > > em
                  > > > narciarskim. No co jakos trzeba bylo sie ochlodzicwink
                  > >
                  > >
                  > > przymierzajac kombinezony czapki i szaliki? To juz perwersja.
                  >
                  > Niewink Buty narciarskiewink
                  >
                  > A co do spotkania w Aylesbury to jeszcze nie wiem...
                  > Jest tam moze w okolicy jakas gorka na ktorej daloby sie pojezdzic na
                  nartach?;
                  > -
                  > )

                  Po kilku piwach, w srodku lata to nawet gorka nie bedzie potrzebna.
                • opty13 Re: Spotkanie w Aylesbury 27.07.04, 13:21
                  niejack napisał:

                  > > A co do spotkania w Aylesbury to jeszcze nie wiem...
                  > Jest tam moze w okolicy jakas gorka na ktorej daloby sie pojezdzic na
                  nartach?;
                  >

                  Ano wlasnie dowiedzialem sie, ze jest. Wprawdzie moze ona tak wysoka jak dwie
                  narty (jedna na drugiej), ale jest.....a z kazdym nastepnym piwem, na pewno
                  bedzie wyzsza smile)))
                  • niejack Re: Spotkanie w Aylesbury 27.07.04, 17:16
                    opty13 napisał:

                    > niejack napisał:
                    >
                    > > > A co do spotkania w Aylesbury to jeszcze nie wiem...
                    > > Jest tam moze w okolicy jakas gorka na ktorej daloby sie pojezdzic na
                    > nartach?;
                    > >
                    >
                    > Ano wlasnie dowiedzialem sie, ze jest. Wprawdzie moze ona tak wysoka jak dwie
                    > narty (jedna na drugiej), ale jest.....a z kazdym nastepnym piwem, na pewno
                    > bedzie wyzsza smile)))

                    I niebezpieczniejszawink
                    • opty13 Re: Spotkanie w Aylesbury 27.07.04, 18:08
                      niejack napisał:

                      >
                      > I niebezpieczniejszawink


                      Eeeee tam, to zalezy kto (co) na dole bedzie oczekiwal(o)

                      Bylem w Reading w zeszlym tygodniu....tam dziewczynow-Polkow jak mrowkow smile,
                      tylko Polacy sie gdzies po katach chowaja smile)))

                      Masz tam sporo towarzystwa z kraju
                      • xiv Re: Spotkanie w Aylesbury 29.07.04, 10:05

                        Stanowczo przeprowadzam sie do Reading smile Jacek juz tam jest, wiec wiedzial co
                        robic.
                        • magsie Re: Spotkanie w Aylesbury 29.07.04, 10:31
                          xiv napisał:

                          >
                          > Stanowczo przeprowadzam sie do Reading smile Jacek juz tam jest, wiec wiedzial
                          co
                          > robic.

                          A co z Piekna? tez ja tam przeprowadzisz?wink
                        • ex-rak Re: Spotkanie w Aylesbury 29.07.04, 10:58
                          xiv napisał:

                          >
                          > Stanowczo przeprowadzam sie do Reading smile Jacek juz tam jest, wiec wiedzial
                          co
                          > robic.
                          >

                          I jak skonczyl? Szkocka go zgubila.
                          Za to moj hufiec polonijny na wsi rosnie.
                          Jest nadzieja, ze wkrotce przekroczy setke. Oj, oj, moj system estetyczno-
                          hormonalny tego nie przetrzyma.

                          Jak zeby? Nadal notorycznie moczysz w piwie?
                          • niejack Re: Spotkanie w Aylesbury 29.07.04, 11:09
                            ex-rak napisał:

                            > xiv napisał:
                            >
                            > >
                            > > Stanowczo przeprowadzam sie do Reading smile Jacek juz tam jest, wiec wiedzi
                            > al
                            > co
                            > > robic.
                            > >
                            >
                            > I jak skonczyl? Szkocka go zgubila.

                            Ze niby ja juz sie skonczylem?wink
                            Nic o tym nie wiemwink Jaka szkocka?
                            Szkockiej nie pijesmile Jak juz to irlandzkawink

                            > Za to moj hufiec polonijny na wsi rosnie.
                            > Jest nadzieja, ze wkrotce przekroczy setke. Oj, oj, moj system estetyczno-
                            > hormonalny tego nie przetrzyma.

                            100'ka? Ty to masz zdrowiewink)))

                            > Jak zeby? Nadal notorycznie moczysz w piwie?

    • capri1 Re: Spotkanie w Londynie nr 106 (c.d.) 29.07.04, 09:57
      W nastepny weekend spotkanie w Aylesbury a kiedy nastepne w Londynie?
      Spotykaliscie sie chyba w jakiejs Oberzynie. Jest ktos chetny na spotkanie czy
      to raczej sezon ogorkowo-urlopowy i nalezy poczekac do wrzesnia?
      • ex-rak Re: Spotkanie w Londynie nr 106 (c.d.) 29.07.04, 11:06
        capri1 napisał:

        > W nastepny weekend spotkanie w Aylesbury a kiedy nastepne w Londynie?
        > Spotykaliscie sie chyba w jakiejs Oberzynie. Jest ktos chetny na spotkanie
        czy
        >
        > to raczej sezon ogorkowo-urlopowy i nalezy poczekac do wrzesnia?

        Mam takie wrazenie ze sezon ogorkowo-urlopowy na spotkania w Oberzynie od
        dluzszego czasu w pelni.
        Kilkanascie ostatnich prob, delikatnie mowiac, spelzlo na niczym.
        • magsie Re: Spotkanie w Londynie nr 106 (c.d.) 29.07.04, 12:08
          ex-rak napisał:


          > Mam takie wrazenie ze sezon ogorkowo-urlopowy na spotkania w Oberzynie od
          > dluzszego czasu w pelni.
          > Kilkanascie ostatnich prob, delikatnie mowiac, spelzlo na niczym.

          No raczej spotkania odbyly sie w mniejszych grupach i nie koniecznie w
          Oberzynie. Ostatnie wieksze "walne" spotkanie chyba bylo w POSK-u.
          • niejack Re: Spotkanie w Londynie nr 106 (c.d.) 29.07.04, 13:16
            magsie napisała:

            > ex-rak napisał:
            >
            >
            > > Mam takie wrazenie ze sezon ogorkowo-urlopowy na spotkania w Oberzynie od
            >
            > > dluzszego czasu w pelni.
            > > Kilkanascie ostatnich prob, delikatnie mowiac, spelzlo na niczym.
            >
            > No raczej spotkania odbyly sie w mniejszych grupach i nie koniecznie w
            > Oberzynie. Ostatnie wieksze "walne" spotkanie chyba bylo w POSK-u.

            A misie wydaje ze jednak ostanie bylo w Oberzynie.
            Mags, Piekna, Bee, Xiv no i moja skromna osoba...

            Wg mnie to wina raka, ze nie ma spotkanwink
            Zabawia sie ze swoim hufcem polonijnym a nas zaniedbujewink

            BTW Podobno jakies nogi, czy stopy procentowe ostatnio w PL podniesli?wink
            Slyszal moze ktos, cos na ten temat?wink))
            • ex-rak Re: Spotkanie w Londynie nr 106 (c.d.) 29.07.04, 15:19
              niejack napisał:

              > magsie napisała:
              >
              > > ex-rak napisał:
              > >
              > >
              > > > Mam takie wrazenie ze sezon ogorkowo-urlopowy na spotkania w Oberzy
              > nie od
              > >
              > > > dluzszego czasu w pelni.
              > > > Kilkanascie ostatnich prob, delikatnie mowiac, spelzlo na niczym.
              > >
              > > No raczej spotkania odbyly sie w mniejszych grupach i nie koniecznie w
              > > Oberzynie. Ostatnie wieksze "walne" spotkanie chyba bylo w POSK-u.
              >
              > A misie wydaje ze jednak ostanie bylo w Oberzynie.
              > Mags, Piekna, Bee, Xiv no i moja skromna osoba...
              >
              > Wg mnie to wina raka, ze nie ma spotkanwink
              > Zabawia sie ze swoim hufcem polonijnym a nas zaniedbujewink
              >

              Nie zabawia sie, tylko spelnia obowiazek obywatelski pod nieobecnosc zony.

              Przeciez nie mozna przepuscic takiej okazji.
              • xiv Re: Spotkanie w Londynie nr 106 (c.d.) 31.07.04, 14:27

                buziaczki robaczki - ostatnie nieformalne spotaknie bylo u mnie tongue_out pojawilo sie
                szesc obezrynowych osob
                • ex-rak Re: Spotkanie w Londynie nr 106 (c.d.) 02.08.04, 10:36
                  xiv napisał:

                  >
                  > buziaczki robaczki - ostatnie nieformalne spotaknie bylo u mnie tongue_out pojawilo
                  sie
                  >
                  > szesc obezrynowych osob
                  >


                  odnotowyje u nas odznaki uwiadu starczego lub przyslowiowej sklerozy jesli mamy
                  juz az takie problemy z przypomnieniem sobie kiedy bylo ostatnie spotkanie w
                  Londynie.

                  A u mnie oststni tydzien przed wakacjami, hej.
                  • capri1 Re: Spotkanie w Londynie nr 106 (c.d.) 02.08.04, 16:29
                    Co tak wszystkich wymiotlo? Niejack znowu na jakims Kocie jest/byl, ze tak
                    milczy? Czyzby juz ten watek umieral smiercia naturalna? Szkoda by bylo.
                    • niejack Re: Spotkanie w Londynie nr 106 (c.d.) 02.08.04, 17:02
                      capri1 napisał:

                      > Co tak wszystkich wymiotlo? Niejack znowu na jakims Kocie jest/byl, ze tak
                      > milczy? Czyzby juz ten watek umieral smiercia naturalna? Szkoda by bylo.

                      Wszyscy ciezko pracuja po weekendziesmile
                      Tym razem nie Kot, troche bardziej na poludniowy zachod sie wybralismysmile
                      • capri1 Re: Spotkanie w Londynie nr 106 (c.d.) 02.08.04, 18:08
                        niejack napisał:

                        > Wszyscy ciezko pracuja po weekendziesmile
                        > Tym razem nie Kot, troche bardziej na poludniowy zachod sie wybralismysmile

                        Ty to masz dobrze, caly czas gdzies sie szlajasz po swiecie. Mozna to tak?wink
                        Poludniowy Zachod od Kota to chyba Portugalia? Znowu tylko weekend?


                        • niejack Re: Spotkanie w Londynie nr 106 (c.d.) 02.08.04, 18:50
                          capri1 napisał:

                          > niejack napisał:
                          >
                          > > Wszyscy ciezko pracuja po weekendziesmile
                          > > Tym razem nie Kot, troche bardziej na poludniowy zachod sie wybralismysmile
                          >
                          > Ty to masz dobrze, caly czas gdzies sie szlajasz po swiecie. Mozna to tak?wink
                          > Poludniowy Zachod od Kota to chyba Portugalia? Znowu tylko weekend?
                          >

                          Pewnie ze moznasmile Hiszpaniasmile Az weekendwink


                          • ex-rak Re: Spotkanie w Londynie nr 106 (c.d.) 02.08.04, 23:27
                            Szkoda by bylo?

                            Nic nie jest wieczne. Nie takie rzeczy pokryl historii kurz. A my czasami sami
                            sie do erozji przyczyniamy.
                            Bez watpienia czeka nas naturalny koniec.
                            Kwestia tylko jak dlugo i w jakim stylu bedziemy jeszcze podrygiwali w
                            swiatlach monitorow.

                            Nie uwazacie, ze sie ostatnio zrobilem strasznie zzedliwy. Chyba jakas
                            pomarszczona starosc stoi za moimi plecami i masuje moj strzykajacy kark.

                            Poki co naleje sobie jeszcze jednego drinka. Na pohybel naturalnym koncom.
                            • niejack Re: Spotkanie w Londynie nr 106 (c.d.) 03.08.04, 10:34
                              ex-rak napisał:

                              > Szkoda by bylo?
                              >
                              > Nic nie jest wieczne. Nie takie rzeczy pokryl historii kurz. A my czasami
                              sami
                              > sie do erozji przyczyniamy.
                              > Bez watpienia czeka nas naturalny koniec.
                              > Kwestia tylko jak dlugo i w jakim stylu bedziemy jeszcze podrygiwali w
                              > swiatlach monitorow.
                              >
                              > Nie uwazacie, ze sie ostatnio zrobilem strasznie zzedliwy. Chyba jakas
                              > pomarszczona starosc stoi za moimi plecami i masuje moj strzykajacy kark.
                              >
                              > Poki co naleje sobie jeszcze jednego drinka. Na pohybel naturalnym koncom.

                              Jaki koniec, raku?wink To co niektorzy nazywaja koncem dla innych jest
                              poczatkiem. Przejsciem w inny stanwink
                              Nie wiem co tam pijesz, ale odloz to i napij sie jakiegos rozweselaczawink
                              Pij na zdrowie, a nie na pohybelwink
                              • ex-rak Re: Spotkanie w Londynie nr 106 (c.d.) 03.08.04, 11:18
                                To co pilem, smakiem i wygladem nie przypominalo ,,Kryniczanki'', wiec chyba
                                nie na zdrowie pilem, jeno na marskosc watroby.

                                Japonce za to maja poczucie humoru.

                                wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2210478.html
                                • xiv Re: Spotkanie w Londynie nr 106 (c.d.) 03.08.04, 11:26
                                  I znowu ja przelotem. U nas odwiedziny rodziny.
                                  • ex-rak Re: Spotkanie w Londynie nr 106 (c.d.) 03.08.04, 12:00
                                    xiv napisał:

                                    > I znowu ja przelotem. U nas odwiedziny rodziny.
                                    >

                                    To masz wesolo. U mnie fatalnie.
                                    Rodzina wyjechala. Mam bana na licealistki masci wszelakiej.
                                    Moja niewinna probe skoku na bok szaroszeregowy wytropil, rozpoznal i
                                    zdemaskowal. Jak tu nie popasc w alkoholizm.
                                    • niejack Re: Spotkanie w Londynie nr 106 (c.d.) 03.08.04, 12:09
                                      ex-rak napisał:

                                      > xiv napisał:
                                      >
                                      > > I znowu ja przelotem. U nas odwiedziny rodziny.
                                      > >
                                      >
                                      > To masz wesolo. U mnie fatalnie.
                                      > Rodzina wyjechala. Mam bana na licealistki masci wszelakiej.
                                      > Moja niewinna probe skoku na bok szaroszeregowy wytropil, rozpoznal i
                                      > zdemaskowal. Jak tu nie popasc w alkoholizm.

                                      Picie do lustra jest nie zdrowewink Jak co to zapraszam raku do mniewink
                                      Razem cos wypijemy i powspominamy stare czasy,
                                      gdy nam nikt licealistek nie zabranialwink
                                      • ex-rak Re: Spotkanie w Londynie nr 106 (c.d.) 03.08.04, 14:24
                                        niejack napisał:

                                        > ex-rak napisał:
                                        >
                                        > > xiv napisał:
                                        > >
                                        > > > I znowu ja przelotem. U nas odwiedziny rodziny.
                                        > > >
                                        > >
                                        > > To masz wesolo. U mnie fatalnie.
                                        > > Rodzina wyjechala. Mam bana na licealistki masci wszelakiej.
                                        > > Moja niewinna probe skoku na bok szaroszeregowy wytropil, rozpoznal i
                                        > > zdemaskowal. Jak tu nie popasc w alkoholizm.
                                        >
                                        > Picie do lustra jest nie zdrowewink Jak co to zapraszam raku do mniewink

                                        Dziekuje, a co masz w barku? Wode kolonska czy pania Walewska. Przyznac musze,
                                        ze denaturatu juz powoli nie trawie. Zgaga jakas po tym mnie chwyta.

                                        > Razem cos wypijemy i powspominamy stare czasy,
                                        > gdy nam nikt licealistek nie zabranialwink

                                        A nie mowilem, ze szkocka szkodzi. Tak od czasu do czasu to czemu nie. Ale jak
                                        sie wpadnie w ciag to juz po tobie.
                                        • niejack Re: Spotkanie w Londynie nr 106 (c.d.) 03.08.04, 14:37
                                          > Dziekuje, a co masz w barku? Wode kolonska czy pania Walewska. Przyznac
                                          musze,
                                          > ze denaturatu juz powoli nie trawie. Zgaga jakas po tym mnie chwyta.

                                          Spirytuswink Nizej nie schodzewink

                                          > A nie mowilem, ze szkocka szkodzi. Tak od czasu do czasu to czemu nie. Ale
                                          jak
                                          > sie wpadnie w ciag to juz po tobie.

                                          Troche polskiej, troche szkodzkiej i jest bardzo dobrzewink
                                          Nic nie szkodziwink
                                          • ex-rak Re: Spotkanie w Londynie nr 106 (c.d.) 03.08.04, 14:42
                                            niejack napisał:

                                            > > Dziekuje, a co masz w barku? Wode kolonska czy pania Walewska. Przyznac
                                            > musze,
                                            > > ze denaturatu juz powoli nie trawie. Zgaga jakas po tym mnie chwyta.
                                            >
                                            > Spirytuswink Nizej nie schodzewink

                                            Az tak sie nie stoczylem.

                                            >
                                            > > A nie mowilem, ze szkocka szkodzi. Tak od czasu do czasu to czemu nie. Al
                                            > e
                                            > jak
                                            > > sie wpadnie w ciag to juz po tobie.
                                            >
                                            > Troche polskiej, troche szkodzkiej i jest bardzo dobrzewink
                                            > Nic nie szkodziwink


                                            A ja slyszalem, ze niebezpiecznie jest mieszac.
                                      • capri1 Re: Spotkanie w Londynie nr 106 (c.d.) 03.08.04, 14:26
                                        Jakie licealistki? W koncu patrzec chyba moznawink)
                                        Wlasnie Jack, jak tam te gorace Hiszpanki? Byly jakies ciekawe?
                                        • niejack Re: Spotkanie w Londynie nr 106 (c.d.) 03.08.04, 14:36
                                          capri1 napisał:

                                          > Jakie licealistki? W koncu patrzec chyba moznawink)
                                          > Wlasnie Jack, jak tam te gorace Hiszpanki? Byly jakies ciekawe?

                                          Plaze pelne golych bimbalowwink)))
                                          Ksztalty i rozmiary jakie tylko sobie wymarzyszwink)))
                                          • capri1 Re: Spotkanie w Londynie nr 106 (c.d.) 03.08.04, 14:46
                                            niejack napisał:

                                            > Plaze pelne golych bimbalowwink)))
                                            > Ksztalty i rozmiary jakie tylko sobie wymarzyszwink)))

                                            No to tylko zyc a nie umierac! Prawdziwy raj na ziemiwink)
                                            A wlascicielki bimbalow tez ciekawe?wink
                                            • niejack Re: Spotkanie w Londynie nr 106 (c.d.) 03.08.04, 14:53
                                              capri1 napisał:

                                              > niejack napisał:
                                              >
                                              > > Plaze pelne golych bimbalowwink)))
                                              > > Ksztalty i rozmiary jakie tylko sobie wymarzyszwink)))
                                              >
                                              > No to tylko zyc a nie umierac! Prawdziwy raj na ziemiwink)
                                              > A wlascicielki bimbalow tez ciekawe?wink

                                              Na to nie zwrocilem uwagiwink)))
                                              • capri1 Re: Spotkanie w Londynie nr 106 (c.d.) 03.08.04, 14:53
                                                niejack napisał:

                                                >> Na to nie zwrocilem uwagiwink)))

                                                Kociak byl w poblizu, co?wink))))
                                                • niejack Re: Spotkanie w Londynie nr 106 (c.d.) 03.08.04, 15:29
                                                  capri1 napisał:

                                                  > niejack napisał:
                                                  >
                                                  > >> Na to nie zwrocilem uwagiwink)))
                                                  >
                                                  > Kociak byl w poblizu, co?wink))))

                                                  To ze kociak byl w poblizu to oczywista sprawasmile

                                                  Ale jak patrzec na bimbalki i jednoczesnie na ich wlascicielke?wink
                                                  Mam tylko jedna pare oczuwink
                                                  Poza tym wolalem na twarze nie patrzec, zeby sie nie rozczarowacwink))))
                                                  • capri1 Re: Spotkanie w Londynie nr 106 (c.d.) 03.08.04, 15:50
                                                    niejack napisał:

                                                    > Ale jak patrzec na bimbalki i jednoczesnie na ich wlascicielke?wink
                                                    To jednak bylo na czym wzrok zawiesicwink

                                                    > Mam tylko jedna pare oczuwink

                                                    No wiesz tak zejsc z gory na dol lub dolu do gorywink))

                                                    > Poza tym wolalem na twarze nie patrzec, zeby sie nie rozczarowacwink))))

                                                    A mozna sie bylo rozczarowac? Myslalem, ze Hiszpanki sa takie piekne
                                                    i "gorace"smile
                                                  • niejack Re: Spotkanie w Londynie nr 106 (c.d.) 03.08.04, 16:18
                                                    capri1 napisał:

                                                    > niejack napisał:
                                                    >
                                                    > > Ale jak patrzec na bimbalki i jednoczesnie na ich wlascicielke?wink
                                                    > To jednak bylo na czym wzrok zawiesicwink
                                                    >
                                                    > > Mam tylko jedna pare oczuwink
                                                    >
                                                    > No wiesz tak zejsc z gory na dol lub dolu do gorywink))
                                                    >
                                                    > > Poza tym wolalem na twarze nie patrzec, zeby sie nie rozczarowacwink))))
                                                    >
                                                    > A mozna sie bylo rozczarowac? Myslalem, ze Hiszpanki sa takie piekne
                                                    > i "gorace"smile

                                                    Tam chyba wiecej Zabojadek bylo niz Hiszpanek.
                                                    A uroda to rzecz gustu...
                                                    Pojedz i sam ocen, czy Cisie podobaja i sprawdz czy sa goracewink
                                                  • capri1 Re: Spotkanie w Londynie nr 106 (c.d.) 03.08.04, 17:04
                                                    niejack napisał:

                                                    > Pojedz i sam ocen, czy Cisie podobaja i sprawdz czy sa goracewink

                                                    A warto pojechac?
                                                    Chodzi mi o morze, plaze, czy nie za goraco - po bimbalach wnioskuje ze
                                                    byliscie w jakims miejscu nad morzem? Jak jedzenie i cala reszta?
                                                  • niejack Re: Spotkanie w Londynie nr 106 (c.d.) 03.08.04, 17:17
                                                    capri1 napisał:

                                                    > niejack napisał:
                                                    >
                                                    > > Pojedz i sam ocen, czy Cisie podobaja i sprawdz czy sa goracewink
                                                    >
                                                    > A warto pojechac?

                                                    Wartosmile

                                                    > Chodzi mi o morze, plaze, czy nie za goraco - po bimbalach wnioskuje ze
                                                    > byliscie w jakims miejscu nad morzem? Jak jedzenie i cala reszta?

                                                    Nad morzem przyjemnie wialo, woda w morzu przyjemnie chlodzila, w hotelu i
                                                    samochodzie klima wiec nam upal nie dokuczal.
                                                    Zarcie pychcia, rewelacja jak dla mnie.
                                                    Cala reszta tez super.
                                                  • capri1 Re: Spotkanie w Londynie nr 106 (c.d.) 03.08.04, 17:42
                                                    niejack napisał:

                                                    > Nad morzem przyjemnie wialo, woda w morzu przyjemnie chlodzila, w hotelu i
                                                    > samochodzie klima wiec nam upal nie dokuczal.
                                                    > Zarcie pychcia, rewelacja jak dla mnie.
                                                    > Cala reszta tez super.

                                                    Mozna sie zapytac w ktorej czesci Hiszpani byliscie?
                                                    A jedzenie to co? Bo nic jakos nie kojarze z hiszpanskiej kuchni poza tapas
                                                    czym chyba specjalnie czlowiek sie nie najje.
                                                  • niejack Re: Spotkanie w Londynie nr 106 (c.d.) 03.08.04, 17:54
                                                    > Mozna sie zapytac w ktorej czesci Hiszpani byliscie?

                                                    Costa Brava, a dokladniej Roses.

                                                    > A jedzenie to co? Bo nic jakos nie kojarze z hiszpanskiej kuchni poza tapas
                                                    > czym chyba specjalnie czlowiek sie nie najje.

                                                    Najesz sie najesz tapaswink Oczywiscie nie jednymwink
                                                    Praktycznie tylko to co w morzu plywalo jedlismy no i oczywiscie zapijalismy
                                                    przepyszna Sangriawink
                                                  • capri1 Re: Spotkanie w Londynie nr 106 (c.d.) 03.08.04, 18:03
                                                    Ty to chlopie masz dobrze: gorace weekendy, Kociak, sangria...Jak zwykle
                                                    zazdroszczewink
                                                    To gdzie nastepny weekend?
                                            • ex-rak Re: Spotkanie w Londynie nr 106 (c.d.) 03.08.04, 14:53
                                              Dobra wy tu sobie bimbajcie do woli. Ja teraz ide pracowac, a wieczorowa pora
                                              wykoncze ten watek.
                                      • ex-rak Watek zamkniety 03.08.04, 19:02
                                        Emerytowani podgladacze z laweczki Polonia. Pomarzyliscie, pooblizywalscie sie,
                                        wystraczy. Watek zamkniety.
    • Gość: dsl Walcie konia w systemie PENiS 2004! Spoko ... IP: *.sympatico.ca 30.07.04, 03:15

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka