ya_bolek
02.04.02, 02:05
Drzemie sobie spokojnie na wysokosci 8000 metrow a tu nagle slysze slowa na
dzwiek ktorych ongis zoladek podchodzil mi ze strachu do gardla: "Prosze
bileciki do kontroli". I juz po chwili okazalo sie, ze dwoch paszerow lecialo
sobie samolotem polskich linii lotniczych LOT z Chicago do Warszawy na gape!
Dodatkowe procedury bezpieczenstwa z pozoru absurdalne jednak sa calkiem
skuteczne.