mgna
23.09.04, 22:14
Dziewczyny mam problem: otorz odkad mieszkam w Angli, lekarz nie badal mi
biustu. W Stanach moj ginekolog sprawdzal podczas kazdej wizyty (co szesc
miesiecy) czy wszystko jest w pozadku. Mam rozne broszurki jak to samemu
zrobic, ale prawde powiedziawszy sama nie wiem co mam wyczuc; co jest tak, a
co nie tak. Bylam u mojej lekarki, powiedziala mi ze ona jest
niekfalifikowana i wyslala mnie do pielegniarki. Poszlam do pielegniarki, a
ona wyslala mnie do lekarki, a ta znow do pielegniarki! Jak yo-yo!
Zadzwonilam wiec do NHS i roznych organizacji zwiazanych z breast awerness
dowiedziec sie czy oni mi kogos poleca. Dowiedzialam sie tylko tyle ze lekarz
lub pielegniarka w mojej klinice powinny byly to zrobic, ze owszem tak jak w
Stanach sa autobusy ktore parkuja np w shopping centre i oferuja egzaminacje,
ale jest to tylko dla kobiet po 50-tce. Nie ma w Angli preventive check-ups.
Dla kobiet ponizej piedziesiatki egzaminacja jest tylko wtedy kiedy juz jest
zapozno. That's not good enough! Jestem wrazliwa na ten temat. Moja kolezanka
na wiosne dowiedziala sie ze ma raka piersi. Dwa dni pozniej wycieli jej lewa
piers i lewe wezly chlonne. Rak sie rozniosl! Miala 28 wezlow chlonnych, z
tych 21 byly juz rakowe. Jest w moim wieku, ma dwojke dzieci. Sluchala
swojego doktora, sama sprawdzala piersi w domu i nie kapnela sie ze cos jest
nie tak, az bylo za pozno. Teraz co trzy tygodnie chodze z nia do Christie
Hospital. Rano pobrac krew (licza biale lub czerwone cialka), zeby sprawdzic
czy popoludniu bedzie mogla brac chemie. Chemia trwa piec godzin (jest pod
kroplowka; plyn w szczykawce zeby zapobiec wymioty, migreny itp, cztery
woreczki chemi, i jeden woreczek zeby chemia jej zaladka nie zabuzyla). Nie
bede opisywac tutaj jaki to ma efekt na niej czy na jej rodzinie.
"Obudzilam" sie ze nie mozna lekcewazyc zdrowia swoich piersi, wiec jesli nie
na NHS gdzie bede mogla miec regularne egzaminy? Prywatnie zgaduje, ale
gdzie? Gdzie wy je macie?
Rowniez czy slyszalyscie o tym? Potrzebuja 100 tys kobiet. Ja bede
uczestniczyc, moze i wy tez? www.breakthroughgenerations.org.uk/
Pozdrowienia, Marzena