Dodaj do ulubionych

Kanada - opinie tych którzy wyjechali niedawno

IP: *.sosnowiec.sdi.tpnet.pl 21.04.02, 13:13
Własnie kończę studia ekonomiczne i chciałabym bardzo wyjechać do Kanady (z
czasem może nawet na stałe), nie mam tam jednak żadnych znajomych i
tzw."kontaktów", dlatego boje się wyjeżdżać "w ciemno". Jestem ciekawa opinii
osób które wyjechały do Kanady w ostatnich czasach (powiedzmy do 10 lat
wstecz), jak sobie radziły z językiem, znalezieniem pracy i życiem na codzień w
tym kraju. Czy wróciły do Polski, czy też tam zostały.
Proszę o radę i z góry dziękuje za wszystkie opinie.
Baśka
Obserwuj wątek
    • Gość: Renka Re: Kanada - opinie tych którzy wyjechali niedawno IP: *.home.cgocable.net 21.04.02, 13:29
      A masz te 17 tys dolarow na poczatek? Potem potrzeba bedzie wiecej i wiecej.
      • Gość: baśka Do Reni IP: *.sosnowiec.sdi.tpnet.pl 21.04.02, 14:13
        nie znam warunków jakie trzeba spełnić (ale chciałabym poznać) aby tam
        wyjechać, pytania zadałam, żeby poznać opinie tyuch którzy tam wyjechali
        baśka
        • Gość: Marcin Re: Do Reni IP: *.lubin.dialog.net.pl 21.04.02, 19:07
          Tez mocno zatanawiam sie nad wyjazdem do Kanady na stale. Jeśli ktos poszukuje
          szerszych informacji na temat warunkow jakie trzeba spelnic wyjezdzajac do
          Kanady to przede wszystkim (jako aplikant niezalezny) miec na koncie $10.000
          kanadyjskich. Nastepne kryteria to znajomosc jezyka (angielski lub francuski),
          wyksztalcenie oraz doswiadczenie zawodowe no i oczywiscie "odpowiedni" wiek.
          Szczegoly mozesz znalezc na stronie ambasady Kanady w Polsce www.canada.pl w
          jezyku angielskim lub skontaktuj sie ze mna: azazello@box43.pl
      • Gość: cycek Re: Kanada - opinie tych którzy wyjechali niedawno IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 23.04.02, 01:14
        Gość portalu: Renka napisał(a):

        > A masz te 17 tys dolarow na poczatek? Potem potrzeba bedzie wiecej i wiecej.

        racja tak jak w USa 15 tys us$ i wiecej i potem 23 tys i wiecej i potem 9 tys i
        wiecej -to wszystko trzba z Polski wywiezc aby tu przetrwac w M1
      • konger Re: Kanada - opinie tych którzy wyjechali niedawno 23.04.02, 19:11
        Ludzie powiedzcie po cholere trzeba mieć tyle szmalu na poczatek...
        • Gość: Renka Re: po cholere tyle szmalu IP: *.home.cgocable.net 24.04.02, 20:12
          Jak by na ciebie czekali z praca, to bys nie musial miec. Wzialbys robote,
          wynajalbys mieszkanie itd, jak w normalnym kraju. Stac by cie bylo za te robote
          na skromne zycie. Tu nie dostaniesz roboty, musisz sie 'zaaklimatyzowac', pojsc
          na jezyk itd.Oplacic wszystko,a zada sie roznych 'deposits' poki co,a roboty
          jak nima tak ni ma.Wreszcie kiedy jest , mozesz troche popuscic.., ale niewiele
          bo dlugow w miedzyczasie juz narobiles.Przeciez trzeba zyc, jakos, no nie?
          A po welfer nie wyciagaj raczki, bo i tak nie dostaniesz, bo przywiozles tyle
          szmalu i nikt ci nie uwierzy, ze go przejadles.Dlatego ludzie kombinuja jak
          moga w takiej sytuacji, dosc niewesolej.
      • Gość: ptfuwo Re: Kanada - opinie tych którzy wyjechali niedawno IP: *.sympatico.ca 25.04.02, 03:33
        www.windsorpages.com/illusioneye/samples/6.jpg
    • Gość: Michal Re: Kanada - opinie tych którzy wyjechali niedawno IP: *.eyrkonaeac07.dialup.ca.telus.com 21.04.02, 19:14
      Wyjechalem kilka lat temu, zaadoptowalem sie bardzo szybko. Sadze, ze mialem
      szczescie, o ile szczesciem mozna nazwac przyjazd do tego kraju. Wydaje mi sie,
      ze w obecnej sytuacji ekonomicznej wyjazd zagranice w celu podjecia pracy jest
      jakims rozwiazaniem. Dobrze jest pracowac w wyuczonym zawodzie co i mnie
      spotkalo. Wydaje mi sie jednak, ze przyjazd do Kanady powinnas potraktowac jako
      kilkuletnie urozmaicenie zycia. Mimo, ze wiele osob ulozylo sobie tutaj zycie,
      osobiscie kraj ten nie uwazam za swoj docelowy jako miejsce do zycia. Z
      ekonomicznego punktu widzenia nie jest tu latwo sie wzbogacic i osiagnac wysoki
      poziom zycia. Jezeli bylabys cenionym fachowcem w Polsce i miala mozliwosc
      znalezienia dobrej pracy w kraju to lepiej pozostan tam gdzie jestes. Ale zdaje
      sobie sprawe z tego jak trudny jest obecnie rynek pracy w Polsce a ponadto jet
      wyz demograficzny. Kanada byla interesujacym krajem kilkanascie lat temu,
      powiedzmy w latach 80-tych. Dla Polakow znacznie interesujaca moze byc Europa
      Zachodnia lub USA.
      • Gość: cali Re: Kanada - opinie tych którzy wyjechali niedawno IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 23.04.02, 01:12
        Gość portalu: Michal napisał(a):

        > Wyjechalem kilka lat temu, zaadoptowalem sie bardzo szybko. Sadze, ze mialem
        > szczescie, o ile szczesciem mozna nazwac przyjazd do tego kraju. Wydaje mi sie,
        >
        > ze w obecnej sytuacji ekonomicznej wyjazd zagranice w celu podjecia pracy jest
        > jakims rozwiazaniem. Dobrze jest pracowac w wyuczonym zawodzie co i mnie
        > spotkalo. Wydaje mi sie jednak, ze przyjazd do Kanady powinnas potraktowac jako
        >
        > kilkuletnie urozmaicenie zycia. Mimo, ze wiele osob ulozylo sobie tutaj zycie,
        > osobiscie kraj ten nie uwazam za swoj docelowy jako miejsce do zycia. Z
        > ekonomicznego punktu widzenia nie jest tu latwo sie wzbogacic i osiagnac wysoki
        >
        > poziom zycia. Jezeli bylabys cenionym fachowcem w Polsce i miala mozliwosc
        > znalezienia dobrej pracy w kraju to lepiej pozostan tam gdzie jestes. Ale zdaje
        >
        > sobie sprawe z tego jak trudny jest obecnie rynek pracy w Polsce a ponadto jet
        > wyz demograficzny. Kanada byla interesujacym krajem kilkanascie lat temu,
        > powiedzmy w latach 80-tych. Dla Polakow znacznie interesujaca moze byc Europa
        > Zachodnia lub USA.

        Wiesci z Californii USA!
        Tu jest przerabane !-panstwo to powoli staje sie panstwem policyjnym!!
        Zyda masz na karku INS tez !Po tym co sie wydarzylo w NYC jest juz totalnie
        ciezko!!
        Wielu moich znajomych stracilo dorobki calego zycia!!to nie zarty -wyladowali w
        wiezienia ch za nic i placa grube pieniadze aby wyjsc na wolnosc -nie dba sie tu
        o to czy rodzina czy nie...
        Trzeba stad uciekac zanim cie zamkna i siwata nie zobaczysz!!!!!
    • Gość: friend Re: Kanada - opinie tych którzy wyjechali niedawno IP: *.cmaontario.org 22.04.02, 16:56
      Jestem juz Kanadzie (Toronto) od 5 lat. Wyjechalem z zona zaraz po studiach
      poprzez system rekrutacji ambasady kanadyjskiej otrzymujac status Independent
      Landing Immigrant - rezydent z prawem do pracy, z ubezpieczeniem zdrowotnym
      itp. itd. - bez prawa do glosowania w wyborach - choc naprawde to polityka
      niewielu tu obchodzi - szczegolnie imigrantow. Po czterech latach zostajesz
      obywatelem.

      Jesli chcesz skorzystac z kanadyjskiego systemu imigracyjnego procz
      wyksztalcenia, znajomosci jezyka, praktyki zawodowej (razem ponad 80ptk. w
      skali 100pkt.) - musisz sie wykazac posiadaniem $7k na osobe (dane z przed 5
      lat).

      Zgadam sie z jednym z poprzednikow, ktory stwierdzil, ze Kanada nie jest
      obecnie miejscem gdzie mozesz sie szybko dorobic (choc od tej reguly zdarzaja
      sie z pewnoscia wyjatki). Pracujac legalnie placisz wysokie podatki, koszty
      wynajmu mieszkania sa dosyc wysokie, inne wydatki na zycie jak zauwazam
      wzrastaja z kazdym rokiem. Zdecydowana wiekszosc ludzi (mowie o sredniakach),
      ktora ma (niekoniecznie) okazale domy, samochody itp. itd. - ma to na kredyt,
      ktory bedzie splacac 20-30 lat (a moze i dluzej) ciezko pracujac i modlac sie
      by tej pracy nie stracic. Ale to chyba temat na inna dyskusje...

      Wydaje mi sie ze powinnas sie dobrze zastanowic? Moze lepiej szukac swojej
      szansy w zjednoczonej Europie. NIKT tak naprawde tutaj na Ciebie nie czeka -
      nie daj sie zwiesc propagandzie "niedoboru specjalistow z okreslonej branzy"
      albo "zapotrzebowaniu na kogos tam". Jak tu przylecisz jestes zdana tylko na
      SIEBIE i nikt Ci nie pomoze a juz najmniej rodacy. Konkurencja na rynku pracy
      jest ogromna i raczej nie licz od razu dostaniesz wymarzona prace (chyba ze
      masz juz pracodawce). Poczatki nie sa latwe i zdobycie "canadian experience"
      wymaga zacisniecia zebow. No i jeszcze jedno najwazniejsze pytanie - czy
      nadajesz sie na emigracje? Sens tego pytania zrozumiesz po pewnym czasie, nie
      od razu - ale wtedy trudno bedzie juz porzucic to co osiagnelas.

      Ogolnie wszyskto zalezy od Ciebie i Twojej sily przebicia, pracowitosci - czy w
      Polsce czy w Kanadzie (moze troszke latwiej, ale ma to swoja cene) mozesz
      spelnic swoj "american dream".

      Jesli chcesz podyskutowac wiecej podaj email,
      friend
      • Gość: Michal do Friend IP: 199.243.100.* 22.04.02, 17:52
        Friend jak sie masz ? Widze, ze mamy zblizony punkt widzenia. Bylem niedawno w
        Polsce, milo odwiedzic "stare/odnowione" katy. Gdzie pracujesz ? Ja obok
        Richmond Hill. Jak bedziesz mial ochote to napisz na priva:

        richmond_hill@poczta.gazeta.pl

        Trudno znalezc rozsadnych ludzi na tym forum.
        • Gość: Renata Re: do Friend IP: *.corp.redshift.com 27.04.02, 09:34
          Hello Michal! moj kuzyn mieszka w Richmond Hill, Janek Kwasniewski. Jak znasz
          to go pozdrow od kuzynki z Kalifornii.
      • znikad Re: Kanada - opinie tych którzy wyjechali niedawno 22.04.02, 18:56
        Gość portalu: friend napisał(a):

        No i jeszcze jedno najwazniejsze pytanie - czy
        > nadajesz sie na emigracje? Sens tego pytania zrozumiesz po pewnym czasie, nie
        > od razu - ale wtedy trudno bedzie juz porzucic to co osiagnelas.
        >
        > Ogolnie wszyskto zalezy od Ciebie i Twojej sily przebicia, pracowitosci - czy w
        >
        > Polsce czy w Kanadzie (moze troszke latwiej, ale ma to swoja cene) mozesz
        > spelnic swoj "american dream".


        Wedlug mnie to jest pytanie podstawowe - wszystko jedno dokad ktos chce jechac -
        Kanada, Australia czy Niemcy tuz za granica. Nie kazdy sie na emigranta nadaje,
        co zreszta widac we frustracji i skrajnosci opinii wyrazanych na Forum przy
        roznych okazjach. Pytanie jest - czy mozesz byc Cyganem? Jesli tak, to w Kanadzie
        (lub w innym kraju) bedzie Ci w jakims momencie OK albo i lepiej. A jak nie, to
        nie. I juz.
      • Gość: Delphi Re: Kanada - opinie tych którzy wyjechali niedawno IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 22.04.02, 21:25
        Gość portalu: friend napisał(a):

        > Jestem juz Kanadzie (Toronto) od 5 lat. Wyjechalem z zona zaraz po studiach
        > poprzez system rekrutacji ambasady kanadyjskiej otrzymujac status Independent
        > Landing Immigrant - rezydent z prawem do pracy, z ubezpieczeniem zdrowotnym
        > itp. itd. - bez prawa do glosowania w wyborach - choc naprawde to polityka
        > niewielu tu obchodzi - szczegolnie imigrantow. Po czterech latach zostajesz
        > obywatelem.
        >
        > Jesli chcesz skorzystac z kanadyjskiego systemu imigracyjnego procz
        > wyksztalcenia, znajomosci jezyka, praktyki zawodowej (razem ponad 80ptk. w
        > skali 100pkt.) - musisz sie wykazac posiadaniem $7k na osobe (dane z przed 5
        > lat).
        >
        > Zgadam sie z jednym z poprzednikow, ktory stwierdzil, ze Kanada nie jest
        > obecnie miejscem gdzie mozesz sie szybko dorobic (choc od tej reguly zdarzaja
        > sie z pewnoscia wyjatki). Pracujac legalnie placisz wysokie podatki, koszty
        > wynajmu mieszkania sa dosyc wysokie, inne wydatki na zycie jak zauwazam
        > wzrastaja z kazdym rokiem. Zdecydowana wiekszosc ludzi (mowie o sredniakach),
        > ktora ma (niekoniecznie) okazale domy, samochody itp. itd. - ma to na kredyt,
        > ktory bedzie splacac 20-30 lat (a moze i dluzej) ciezko pracujac i modlac sie
        > by tej pracy nie stracic. Ale to chyba temat na inna dyskusje...
        >
        > Wydaje mi sie ze powinnas sie dobrze zastanowic? Moze lepiej szukac swojej
        > szansy w zjednoczonej Europie. NIKT tak naprawde tutaj na Ciebie nie czeka -
        > nie daj sie zwiesc propagandzie "niedoboru specjalistow z okreslonej branzy"
        > albo "zapotrzebowaniu na kogos tam". Jak tu przylecisz jestes zdana tylko na
        > SIEBIE i nikt Ci nie pomoze a juz najmniej rodacy. Konkurencja na rynku pracy
        > jest ogromna i raczej nie licz od razu dostaniesz wymarzona prace (chyba ze
        > masz juz pracodawce). Poczatki nie sa latwe i zdobycie "canadian experience"
        > wymaga zacisniecia zebow. No i jeszcze jedno najwazniejsze pytanie - czy
        > nadajesz sie na emigracje? Sens tego pytania zrozumiesz po pewnym czasie, nie
        > od razu - ale wtedy trudno bedzie juz porzucic to co osiagnelas.
        >
        > Ogolnie wszyskto zalezy od Ciebie i Twojej sily przebicia, pracowitosci - czy w
        >
        > Polsce czy w Kanadzie (moze troszke latwiej, ale ma to swoja cene) mozesz
        > spelnic swoj "american dream".
        >
        > Jesli chcesz podyskutowac wiecej podaj email,
        > friend

        >Wydatki zycia wzrastaja z kazdym rokiem ?

        O ile ?

        >Zdecydowana wiekszosc ludzi (mowie o sredniakach), ktora ma (niekoniecznie)
        okazale domy, samochody - ma to na kredyt ktory bedzie splacac 20-30 lat (a moze
        i dluzej) ciezko pracujac i modlac sie by tej pracy nie stracic..

        czy jest inaczej w USA, Europie Zachodniej ? A w Polsce zdecydowana wiekszosc
        szarakow kupuje samochody za gotowke, czy na kredyt ? A dom ?

        >Moze lepiej szukac swojej szansy w zjednoczonej Europie. NIKT tak naprawde tutaj
        na Ciebie nie czeka ...

        a gdzie i kto czeka ? w zjednoczonej Europie ? Oczywiscie ze nikt tutaj na nikogo
        nie czeka i nikt nikomu medali do piersi nie przypina za to ze sie pofatygowal i
        raczyl do Kanady przyjechac...z tym niedoborem specjalistow to jest tak, ze
        istotnie wielu brakuje....ale to nie oznacza, ze jak ktos tutaj przyjedzie i
        powie ze nazywa sie ...ski/ska i ma dyplomy to juz praca jest...

        >Jak tu przylecisz jestes zdana tylko na SIEBIE i nikt Ci nie pomoze a juz
        najmniej rodacy...

        Kanada, Stany Zjednoczone to sa kraje imigranckie, zbudowane przez imigrantow z
        calego swiata...kto pomagal wczesnym osadnikom..? jezeli ktos jedzie do
        Kanady/USA szybko sie dorobic, oczywiscie korzystajac z wszechstronnej pomocy
        tutejszejszych wladz, biskupa, kazdego Polaka spotkanego na ulicy, to niech
        siedzi w Polsce...
        • Gość: friend do Delphi IP: *.cmaontario.org 22.04.02, 22:30
          Delphi,

          Czyzbym narazil sie Tobie rysujac mniej swietlany wizerunek Kanady niz Ty to
          widzisz? Czy zabolalo Cie stwierdzenie, ze od rodaka na obczyznie mozesz
          czesciej spodziewac sie tego, ze Cie wykiwa niz w czymkolwiek pomoze?

          Czy Ty przyjezdzajac tutaj od razu wiedziales co i jak?

          Piszesz, ze niby z jakiej okazji ktos mialby pomagac imigrantom - zgoda. Tylko
          jaki cel ma w tym Kanada, ze oglasza swoj program naboru specjalistow chetnych
          do imigracji, obiecuje pomoc chocby informacyjna dla nowoprzybylych a potem ma
          cie w d.... Owszem dla pewnych nacji ta pomoc jest zapewniona. Bynajmniej nie
          dla nas.

          Przeciez nikt rozsadny nie przyjezda tutaj wygladac pomocy biednego,
          zadluzonego i uzaleznionego od poludniowego sasiada panstwa Kanady. Kanada
          stara sie utrwalic w swiecie (Polsce) mit kraju dobrobytu i szybkiej kariery
          zaleznej tylko od Twoich umiejetnosci. Ten mit dlugo jeszcze bedzie pewnie
          pokutowal, a uklady jakie tu panuja chocby w kategoriach pracy i kariery smialo
          mozna porownac z polskimi standardami (sa rowni i rowniejsi).

          Sie ma!

          • Gość: Delphi Re: do Delphi IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 22.04.02, 23:41
            Gość portalu: friend napisał(a):

            > Delphi,
            >
            > Czyzbym narazil sie Tobie rysujac mniej swietlany wizerunek Kanady niz Ty to
            > widzisz? Czy zabolalo Cie stwierdzenie, ze od rodaka na obczyznie mozesz
            > czesciej spodziewac sie tego, ze Cie wykiwa niz w czymkolwiek pomoze?
            >
            > Czy Ty przyjezdzajac tutaj od razu wiedziales co i jak?
            >
            > Piszesz, ze niby z jakiej okazji ktos mialby pomagac imigrantom - zgoda. Tylko
            > jaki cel ma w tym Kanada, ze oglasza swoj program naboru specjalistow chetnych
            > do imigracji, obiecuje pomoc chocby informacyjna dla nowoprzybylych a potem ma
            > cie w d.... Owszem dla pewnych nacji ta pomoc jest zapewniona. Bynajmniej nie
            > dla nas.
            >
            > Przeciez nikt rozsadny nie przyjezda tutaj wygladac pomocy biednego,
            > zadluzonego i uzaleznionego od poludniowego sasiada panstwa Kanady. Kanada
            > stara sie utrwalic w swiecie (Polsce) mit kraju dobrobytu i szybkiej kariery
            > zaleznej tylko od Twoich umiejetnosci. Ten mit dlugo jeszcze bedzie pewnie
            > pokutowal, a uklady jakie tu panuja chocby w kategoriach pracy i kariery smialo
            >
            > mozna porownac z polskimi standardami (sa rowni i rowniejsi).
            >
            > Sie ma!
            >
          • Gość: Renka Re: zywa prowda, panie.. IP: *.home.cgocable.net 23.04.02, 01:48
            "Przeciez nikt rozsadny nie przyjezda tutaj wygladac pomocy biednego,
            zadluzonego i uzaleznionego od poludniowego sasiada panstwa Kanady. Kanada
            stara sie utrwalic w swiecie (Polsce) mit kraju dobrobytu i szybkiej kariery
            zaleznej tylko od Twoich umiejetnosci. Ten mit dlugo jeszcze bedzie pewnie
            pokutowal, a uklady jakie tu panuja chocby w kategoriach pracy i kariery smialo
            mozna porownac z polskimi standardami (sa rowni i rowniejsi)."- cytat
            O tak, to swinta prowda, panie.
            • Gość: kanadol Re: zywa prowda, panie.. IP: *.sympatico.ca 23.04.02, 01:51
              To co? Nawet sprutny, stary lis nie pomogl i dalas sie
              oszukac?
              • Gość: Renka Re: zywa prowda, panie..kanadol IP: *.home.cgocable.net 23.04.02, 02:07
                Nie rozumiem, dlaczego buraki sie wszedzie wpierniczaja i liza d..
                niegospodarnosci i balaganiarstwu.Kanadol, to nie ten watek smile
                • Gość: Roller Re: zywa prowda, panie..kanadol IP: *.rasserver.net 11.10.02, 07:31
    • Gość: Nemo Re: Kanada - opinie tych którzy wyjechali niedawno IP: 216.94.245.* 22.04.02, 17:37

      Jedyna moja rada to wyjechac tylko legalnie tzn z prawem do legalnego pobytu w Kanadzie.
      (Choc zdaje sobie sprawe ze roznie to w zyciu bywa)
      Reszta zalezy od Ciebie samej. Dla nowo przybylych kanadyjskie doswiadczenie rzeczywiscie jest pewnym
      problemem na poczatku jak pisze moj przedmowca. Osobna sprawa jest uznanie twojego wyksztalcenia tutaj.
      • Gość: jack Re: Kanada - opinie tych którzy wyjechali niedawno IP: 206.47.171.* 22.04.02, 18:38
        Michal:

        >> ... Wydaje mi sie jednak, ze przyjazd do Kanady powinnas potraktowac jako
        kilkuletnie urozmaicenie zycia. Mimo, ze wiele osob ulozylo sobie tutaj zycie,
        osobiscie kraj ten nie uwazam za swoj docelowy jako miejsce do zycia ... <<

        Jezeli tak, to rob cos w tym celu - bo jak sie zasiedzisz kilkanascie lat, to
        bedzie za pozno znowu sie przenosic.

        Poza tym trzeba miec sporo lat przepracowanych w Kanadzie i zdaje sie
        obywatelstwo, zeby pozniej emerytura byla przesylana do innego (Twojego
        docelowego) kraju.

        Tak wiec, jak posiedzisz sobie w Kanadzie powiedzmy 7 lat i w koncu wyladujesz
        gdzie indziej, to zdaje mi sie, ze za te 7 lat przepracowane w Kanadzie (i za
        zaplacone podatki), zadnej emerytury z Kanady nie dostaniesz.

        Pisze zgrubsza, bo szczegolow (ile jest to min. lat) nie pamietam, bo mnie to
        nie dotyczy (30+ lat w Kanadzie, wiec "warunki" spelniam).

        Inaczej mowiac, nastawiaj sie od razu na jakis kraj "docelowy" a nie na to, ze
        pobedziemy pare lat tu i pare lat tam i jeszcze gdzies indziej. Inna rzecz, ze
        w zyciu roznie bywa i w koncu nigdy nie jest tak jak zaplanowales.
        • Gość: Maczacz Re: Kanada - opinie tych którzy wyjechali niedawno IP: *.netcom.ca 22.04.02, 18:41
          A ile emerytury sie dostaje po 10-ciu latach pracy na czarno (ajne szwarce
          arbajt)?
      • Gość: Bruno Re: Kanada - opinie tych którzy wyjechali niedawno IP: *.tpl.on.ca / 199.71.64.* 22.04.02, 18:46
        Kanada to kraj super dla ludzi tutaj wyksztalconych znajacych doskonale angielski .Ty smieiem twierdzic jestes w
        wieku 30 lat .Zanim sie dostosujesz zrobisz wyksztalcenie kanadyjskie minie 5 lat .Te wyksztalcenie ekonomiczne
        z Polski to mozna sobie tu w dupe wlozyc .Czeka Cie przynajmniej 3 lata studiow tutaj w Kanadzie ; 2 lata
        zapewne Tobie zalicza .Musisz jeszcze doskonale poznac jezyk angielski .Bedziesz musial pracowac i jheszcze
        brac pozyczke .Czeka Cie 5 lat harowy .Lepiej odpuscic Kanade i skoncentrowac sie na karierze w Polsce.
        Tutaj jest cala masa uniwersytetow ktora ksztalci doskonalych fachowcow i nikt nie czeka na ekonomiste
        z zacofanej Polski ktory raczyl skonczyc darmowa ekonomie .Pamietaj Polska w oczach fachowcow
        ekonomistow to traki Bangladesz Europy .Trzymaj sie Polski i Europy. Tutaj sa duze szanse ze mozesz sie
        zmarnowac.Zabralem glos poniewaz posiadam ogromne doswiadczenie wynikle z obserwcji setek moich
        rodakow z Polski i ich dzieci .Uwizcie w Polske .Emigracja teraz jest tylko dla wybitnych ; tylko oni moga
        odniesc sukces w Kanadzie .
        • Gość: marcin23 Jak jest z wyksztalceniem IP: *.lubin.dialog.net.pl 22.04.02, 20:20
          Od nowego roku planuje rozpoczac studia MBA (Master of Business Administration)
          czyli za okolo dwa lata powienienem miec w reku brytyjski dyplom. Zastanawiam
          sie tylko na ile jest to uzyteczne w Kanadzie (poza tym ze sa dodatkowe punkty
          przy ubieganiu sie o pobyt staly). Obecnie mam juz dyplom bachelor z zakresie
          zarzadzania (Oxford Brookes) i nie jestem pewien czy jest to wystarczajacy
          poziom jak na warunki kanadyjskie, niestety nie znam realiow rynku pracy.
          • Gość: Dublin Re: Jak jest z wyksztalceniem - Lublin IP: *.netcom.ca 22.04.02, 20:57
            Nie zawracaj sobie dupy jakimis tam studiami w Anglii. Polacy pokazali
            calemu swiatu swoje zdolnosci ekonomiczne przez ostatnie 12 lat!
            Bagsik, FOZZ, Polnische Wirtschaft und Krankheit czy tanie kredyty z
            rezerwy finansowej panstwa to tylko niektore polskie cuda ekonomiczne.
            Glowa do gory! Dasz sobie wszedzie rade bez dyplomu!

            PS. Czy Dublin i Lublin to miasta bliznieta?
          • Gość: Renka Re: Jak jest z wyksztalceniem IP: *.home.cgocable.net 22.04.02, 21:32
            Przyjechac mozesz zawsze z MBA, do Kanady, potem sie staraj do Stanow. Ale MBA
            to tu naprawde jest BAAARDZO popularne, jak zawodowka w Polsce. Sytuacja nie
            jest dobra. Rynek pracy do dupy.Panuje kolegialnosc, tzn ten, co decyduje,
            swoich przyjmuje.Polacy sie nie wybijaja , a jak to robia, to samotnie, po
            cichu, bez rozglosu. Im bardziej jestes wyksztalcony, tym ci ciezej w Kanadzie
            bedzie.Wsrod Polonii na palcach reki policzysz wyksztalconych i majacych tutaj
            w Kanadzie cokolwiek do powiedzenia.Dominuja stare partyjne kolesiow
            uklady.Towarzystwa wzajemnej adoracji z podstawowka, malomiasteczkowym stylem i
            goralami z ciupagami w tle.
            Wyksztalceni Polacy maja cechy, ktore nijak tu nie przystaja, bo rzadzi tu
            beret z antenka.A jezeli wezmiesz pare kursow na uniwersytecie, zaplacisz
            niezle pieniadze, ale bedziesz mial dostep do bazy potencjalnych employerow,
            ktorzy daza ci szanse na canadian experience. Bez tego zmniejszaja sie twoje
            szanse.Mechanik, elektryk i do tego z liznieciem miejscowej szkolki, TAK. Moze
            przyjezdzac.Oczywiscie na poczatku zrobia ci egzamin z angielskiego. Biegly
            musisz byc.Moge to potwierdzic za Brunem, szkoda tu wyksztalconych,
            inteligentnych ludzi. Stany, owszem i Europa.Chyba, ze nie masz ambicji i
            chcesz sie zaprogramowac na jakas hybryde miejscowa, ktora nigdy nie bedzie
            wiedziala czy jeszcze pracuje, czy juz nie.Ludzi, ktorzy przepracowali tu po 20
            lat, 16 lat, 18 lat , pozwalniali teraz i oni, majac 50 lat na karku nie maja
            szans na zadna wczesniejsza emeryture. Musza zaczynac wszystko od poczatku.
            Moze teraz nawet za 10/godz , a nie jak mieli 20/godz. Benefity, urlopy,
            wszystko diabli wzieli, na nowo tyranie.Zycie w Kanadzie jest i bylo ZAWSZE
            twarde.W latach 80 tych przyjechalo tu sporo "uciekinierow" polskich, ktorzy
            pracuja,i owszem. Zaczynali od welfrow i wszystkiego za darmo, ale mieli ten
            specjalny status.Zreszta Polska wtedy miala specjalny status. Bylo duzo
            sympatii dla Polski i Polakow. Pare lat temu ten status mieli Jugole, Albany,
            Rumuni,obecnie Afryka. To owszem pomaga, bo sluzby socjalne sa zdeterminowane,
            zeby dac tym ludziom prace. DLATEGO DLA TYCH INDEPENDENT juz jej nie ma.
            I nie sluchaj innych, nie wierz w propagande. Chcesz walczyc o swoja pozycje,
            przyjezdzaj i WALCZ.Ale nawet jak ci sie nie uda, plakac po tobie nie beda.
            Mlodzi ludzie z bylej Jugoslawii dorobili sie w ciagu trzech lat wszystkiego,
            co potrzeba. Dzis nie ma jego, popelnil samobojstwo. Nie wytrzymal stresu. Bo
            go wyslali na laid off, a raty trzeba bylo splacac.
            • Gość: SyRenka Re: Jak jest z wyksztalceniem IP: *.netcom.ca 22.04.02, 21:59
              U can be laid-off or they can lay u off, Reniu! Zgroza, jak te stare
              "kanadole" piszom i gadajom ...
              • Gość: Renka Re: lay off, being laid off IP: *.home.cgocable.net 22.04.02, 22:06
                I was never in such situation of being laid off.That is why I am making grammar
                mistakes.You know better,teach me, then.
                • znikad Re: lay off, being laid off 22.04.02, 22:24
                  Renka, a jaki jest powod, ze wciaz mieszkasz w Kanadzie, bo rozumiem, ze
                  piszesz stamtad. Tak czytam, czytam i zaczelo mi brakowac tej Twojej drugiej
                  strony medalu - jest jakas?
                  I zeby bylo jasne od paczatku - z burakami mam do czyniania glownie w
                  kontekscie barszczu lub cwikly smile
                  Pozdrawiam
                  znikad
                  • Gość: Gosia Renka bo back to russia IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 23.04.02, 01:04
                    Renka z twoich postow wynika ze przechodzisz wlasnie przekwitanie albo masz
                    brain demage.Juz nie moge czytac twoich placzliwych idiotycznych postow.Wez sie
                    babo za szydelkowanie.
                    • Gość: Renka Re: gosia IP: *.home.cgocable.net 23.04.02, 01:38
                      Nie interesuje mnie opinia i rada kogos, kto uzywa wielu nickow.W dodatku nie
                      potrafi byc abstrakcyjny, a jest prostacko ordynarny.
                  • Gość: Renka Re: pytanie IP: *.home.cgocable.net 23.04.02, 01:39
                    Ludziom znikad sie nie zwierzam.
                    • Gość: ........ Re: pytanie IP: *.sympatico.ca 23.04.02, 03:22
                      Renka niczego tu nie zmysla i wcale nie narzeka. Pisze o
                      Kanadzie prawde jaka tu widzi i ja sie z nia zgadzam. Zawsze
                      powtarzam slowa swojego znajomego ktory o Kanadzie mowil:
                      "Kanada, komu nada i nie nada". Dla wszystkich tu jakies
                      miejsce jest i moze dlatego tu caly swiat sie wymieszal.
                      Dobrobyt kanadyjski zalezy od "poslania" sie, a bielizny
                      poscielowej tu za darmo nikt nie daje. Najlatwiej tu jest sie
                      zaakceptowac dla ludzi pracy fizycznej ( ten co cegly w Polsce
                      kladl, potrafi je klasc i w Kanadzie, troche za lepsze pieniadze i
                      to z grubsza juz go zadawala), gorzej jest dla inteligencji,
                      poprostu wiecej komplikacji. Dla tych wszystkich co spiesza sie
                      do kanadyjskiego dobrobytu chce powiedziec ze sredni Kanadol
                      pracuje pol roku za darmo, czyli na swoj kochany rzad, na
                      podatki. Drugie pol roku idzie juz do jego kieszeni. 1/3
                      podatkow tego kraju idzie na oplacanie procentu zadluzenia
                      tego kraju. Jezeli ktos chce bardzo pomagac splacac ten
                      dlug, to jest bardzo mile widziany w Kanadzie. Przyszlosc tego
                      kraju jak i wielu innych nie jest wiec obiecujaca. Dzisiaj
                      Kanadol jest tez mocno zachecany do zbierania pieniazkow na
                      swoja emeryturke gdyz rzad nie jest pewien czy w przyszlosci
                      znajda sie na to wystarczajace pieniazki. Najlepiej przyjechac i
                      samemu sprobowac tu zyc. Wszelakie rozpisywania sie niczego nie
                      zalatwia gdyz kazdy z nas jest inny, z innym podejsciem do
                      zycia. Jeden zakochuje sie w Kanadzie od postawienia tu nogi,
                      drugi cale zycie zyje i czuje sie tu obco.
        • Gość: t.o. poradzisz sobie w kanadzie IP: 209.171.51.* 23.04.02, 03:26
          mieszkalem w usa i kandadzie. fakt ze wybitni robia szybsze kariery w usa. ale tu ci nie dadza umrzec. po paru
          latach ustawisz sie. nawet w pracy w business - znam pare managerow polakow ktorzy po 10 latach zyja na
          poziomie amerykanskim. angielski i francuski ci bardzo pomoze - takze pare tys $ i gotowosc nawet na glupsza
          prace na pocztek. poza tym jest tylko 7% bezrobocia np w toronto. tak ze i obcy moga sie zalapac o ile nie pragna
          od razy zostac ceo's. dla mnie (nauczyciel) najbardziej oplacily sie studia polskie i tutejsze oraz fluent english

          pozdrowienia
          • Gość: tatareni Re: poradzisz sobie w kanadzie IP: *.sympatico.ca 23.04.02, 03:47
            Jak czytam wypociny "byznesmenki" Reni i wtorujacych jej nieudacznikow, z
            ktorych jeden ze strachu przed zimnem ontaryjskim zmienil prowincje na inna,
            tyle ze mu blony miedzy palcami wyrasly od nadmiaru padajacych deszczow, to
            mam dla nich tylko jedna rade- bilet w jedna strone, albo najlepiej zbudujcie
            sobie tratwe i do Fidela.
            • Gość: tencowi Re: poradzisz sobie w kanadzie IP: *.sympatico.ca 23.04.02, 03:58
              www.polishrestaurant.com/
              • Gość: Biala Re: do Renki IP: *.qc.sympatico.ca 23.04.02, 04:09
                Gość portalu: tencowi napisał(a):

                > <a href="http://www.polishrestaurant.com/"target="_blank">www.polishrestaurant.
                > com/</a>

                Matko Boska, jak ta strona ma zachecic do odwiedzenia restauracji, to ja
                dziekuje. Co to jest to czerwone? Przewod pokarmowy or something?
                • Gość: tencowi Re: do Renki IP: *.sympatico.ca 23.04.02, 04:14
                  Gość portalu: Biala napisał(a):

                  > Gość portalu: tencowi napisał(a):
                  >
                  > > <a href="http://www.polishrestaurant.com/"target="_blank">www.polish
                  > restaurant.
                  > > com/</a>
                  >
                  > Matko Boska, jak ta strona ma zachecic do odwiedzenia restauracji, to ja
                  > dziekuje. Co to jest to czerwone? Przewod pokarmowy or something?

                  "for sure" to jest SOMETHING
              • Gość: Renka Re: tencowi IP: *.home.cgocable.net 23.04.02, 04:26
                Ten co wi , niech powi, co wi.Cy juz powidziol? To co widziol? Ja sie do
                burakow wielonickowych nie przyznaje. I coz zrobie, ze taka popularity mam,
                kazdy se moze kliknac i wi. Od razu.
            • Gość: Renka Re: tatareni ty bzdzwagwo, nikt cie nie pyta IP: *.home.cgocable.net 23.04.02, 04:15
              • Gość: Leon Re: tatareni idz do wrozbity IP: 154.5.231.* 23.04.02, 04:28
                Ostatnio oglasza sie w mediach jakis podejrzany typek, ktory potrafi wrozyc z
                kart i fusow. Sproboj, moze ci ten lokalny cudotworca pomoze.
            • Gość: VAN Re: poradzisz sobie w kanadzie IP: *.proxy.aol.com 23.04.02, 06:17
              Wlasnie w Ontario po paru upalnych dniach (+30) spadl snieg. Na 401 same
              karambole. Wole juz ta blone miedzy palcami.
              Pozdrowienia
              • Gość: johnny Re: poradzisz sobie w kanadzie IP: *.client.attbi.com 23.04.02, 17:21
                Ja rowniez.
                Long live Vancouver (Canucks)
            • Gość: ........ Re: poradzisz sobie w kanadzie IP: *.sympatico.ca 24.04.02, 18:57
              Rady zatrzymaj dla siebie. Nikt tu niczego nie zmysla. Nie
              zaprzeczysz chyba ze przecietny Kanadol pracuje pol roku na rzad
              i podatki z czego 1/3 idzie na splacanie samego procentu
              zadluzenia ( nie splacania zadluzenia, lecz tylko jego procentu).
              Tumania tutaj ten narod jak moga i tylko obiecuja. Nic dziwnego
              i nie bez przyczyny w szkolach prawie niczego nie ucza. Pomimo
              to stac ich zawsze dla zmydlenia oczu zrobic sobie na
              podstawie tutejszych szkol prywatnych, gdzie tylko garstka
              dzieciakow sie uczy, 5 miejsce zajmowane przez Kanade ogloszone
              przez ONZ. Pogarsza sie ten kanadyjski dobrobyt w oczach (pomijam
              postep i poprawe zwiazana z rozwojem technologicznym). Gdy
              globalizacja sie zisci, zdecydowana wiekszosc obywateli tego kraju
              podzieli status NIEWOLNIKA, chociaz tak na dobra sprawe juz ich
              tu nimi zrobili. Pomimo zadluzenia kraju srednio na jednego
              Kanadola wychodzi ok.50 tys. zadluzenia w tutejszych bankach. Czyli
              zyje sie na kredyt. Zyje sie do czasu gdy ktos prace jeszcze
              daje. W przypadku gdy "zyd" wstrzyma pieniazki wiekszosc chwalacych
              sie tutaj pojdzie dziadowac i stanie w kolejce pokornie za miska
              zupy. Jezeli ktos chce zeby on i jego dzieci splacaly
              zadluzenie tego kraju do czyjejs (niewidocznej i nie znanej, bo nie
              ogloszonej) kieszeni to ma najlepsza okazje to zrobic wlasnie
              w Kanadzie. Rozumiem ze prawda w oczy kole, ale nie mozna sie
              oszukiwac i wmawiac ten "dobrobyt" tylko po to zeby siebie
              pocieszac, ze jest tak a nie inaczej. Zycie niestety jest
              prawdziwe a najbardziej je widac w ludziach i ich "kieratowej"
              codziennosci.

              • Gość: ??? Obywatelstwo kanadyjskie - do czego potrzebne ? IP: *.lubin.dialog.net.pl 24.04.02, 22:14
                Czy ktos z was spotkał sie z przejawem jakiejkolwiek dyskryminacji z powodu
                kraju waszego pochodzenia (Polski). A moze nie ma to wiekszego znaczenia, czy
                jednak posiadanie obywatelstwa, w tym przypadku kanadyjskiego, ulatwia w jakis
                sposob funkcjonowanie w tym kraju ?
                • Gość: ........ Re: Obywatelstwo kanadyjskie - do czego potrzebne ? IP: *.sympatico.ca 24.04.02, 22:40
                  Gość portalu: ??? napisał(a):

                  > Czy ktos z was spotkał sie z przejawem jakiejkolwiek dyskryminacji z powodu
                  > kraju waszego pochodzenia (Polski). A moze nie ma to wiekszego znaczenia, czy
                  > jednak posiadanie obywatelstwa, w tym przypadku kanadyjskiego, ulatwia w jakis
                  > sposob funkcjonowanie w tym kraju ?

                  * Obywatelstwo odnosi sie dosc czesto w praktyce do wizyt
                  zagranicznych i wiaze sie z papierkiem zwanym paszportem. Gdy chodzi
                  o prawa obywatelskie trzeba to z osobna rozpatrywac. Nie wiem
                  dokladnie czy ogolnie w swiecie dzisiaj polski paszport potrzebuje
                  wiecej wiz czy kanadyjski. Tu w Kanadzie posiadanie obywatelstwa
                  tego kraju ma podobne znaczenie jak posiadanie obywatelstwa polskiego
                  w Polsce. Z obywatelstwem wiaze sie np. taki (wielki) przywilej jak
                  glosowanie na wspanialych politykow itp. Bez obywatelstwa
                  kanadyjskiego nie mozna np. byc policjantem w tym kraju i wypelniac
                  kilku jeszcze podobnych zawodow. To wszystkie "zalety" mnie znane.
                • Gość: Nemo Re: Obywatelstwo kanadyjskie - do czego potrzebne ? IP: 216.94.245.* 24.04.02, 23:39

                  Obywatelstwo kanadyjskie potrzebne jest do glosowania i by pracowac dla rzadu federalnego.
                  A ten jakby nie bylo zatrudnia okolo 120K osob czyli warto je miec.
                  Nie orientuje sie czy taki wymog jest stawiany przez rzady prowincjonalne ale sadze ze tak.

                  Ja uwazam ze mieszkajac w Kanadzie i chcac brac czynny udzial w jego zyciu jest moim
                  obowiazkiem brac udzial w wyborach (na roznym szczeblu), o obywatelstwo zlozylem podanie
                  zaraz po tym jak mi prawo do tego przyslugiwalo.

                  Podrozowania do innych krajow nie wyobrazam sobie na innym niz kanadyjski paszport.
                  Oczywiscie jest to tez mozliwe na polskim paszporcie ALE nie mam takiego a po drugie po
                  co byc masochista bo to zawsze stwarza dodatkowe problemy.
                • Gość: Nemo Re: Obywatelstwo kanadyjskie - do czego potrzebne ? IP: 216.94.245.* 24.04.02, 23:44

                  Co do pytania o dyskryminacje ze wzgledu na moje polskie pochodzenie to NIGDY sie z tym w Kanadzie nie
                  spotkalem (w ciagu 18 lat).
                  Dyskyminacja z/w na rase, pochodzenie, wiek lub plec jest w Kanadzie scigana z urzedu i udowodnina
                  moze Cie lub twoja firme drogo kosztowac.
              • Gość: angel Re: poradzisz sobie w kanadzie IP: 216.94.98.* 24.04.02, 22:50
                Nie bardzo wiem jak mam sie doliczyc tej polowy wplacanej na rzad. Jak bym nie
                liczyl wychodzi mi 24% z 74000. Do tego 15% tzw goods and services co moze jest
                duzo w porownaniu do USA ale i tak duzo mniej niz Europa. Przedstaw mi Twoje
                kalkulacje bo gdzies sie pogubilem
                • Gość: Nemo tax freedom day in Canada IP: 216.94.245.* 24.04.02, 23:59

                  O czym ten ...... pisze to tzw tax freedom day.
                  Zajzyj pod ten link i tam mozesz sobie obliczy kiedy TFD zaczyna sie dla Ciebie
                  www.fraserinstitute.ca/shared/taxcalc.asp

                  Payroll taxes i PST/GST to nie sa jedyne taxy ktore placisz. A co z property taxes?

                  Pozdrawiam
                  ps A tak nawiazujac do tematu tego watku to
                  wole placic podatki w Kanadzie niz gdziekolwiek indziej na swiecie smile,
                  choc chcialbym by byly mniejsze
                  • Gość: angel Re: tax freedom day in Canada IP: 216.94.98.* 25.04.02, 15:49
                    Dzieki za link
                    Moze faktycznie nie najlepszych obliczen uzylem. Chodzilo mi bardziej o to ze
                    pracujac w Polsce (mam porownanie 4 lata w obu krajach) placilem 33% + 22% VAT
                    + ZUS-y i kilka innych idiotyzmow. Podatki niestety trzeba placic w Polsce i w
                    Kanadzie. Natomiast tutaj mam wrazenie ze wiecej wraca do mnie pod rozna
                    postacia gdy w Polsce to byla czarna dziura bez dna
    • Gość: abc Czy mozesz nam powiedziec Basko ......... IP: 131.137.84.* 24.04.02, 22:19
      dlaczego chcesz wyjechac (moze na stale) z Polski ???
      • Gość: baśka Re: Czy mozesz nam powiedziec Basko ......... IP: *.sosnowiec.sdi.tpnet.pl 26.04.02, 13:02
        dlatego,że:-perspektywy bardzo mało optymistyczne (chyba,że wejdziemy do Unii
        Europ.,chociaż to sie odwleka i odwleka);
        -aby kupic mieszkanie (a zarabiam 1500zł netto, czyli niecałe 400$
        USA mając wyższe wykształcenie + 2 j.obce)musiałabym pracować kilka
        lat nic nie jedząc, będąc na utrzymaniu rodziców; oczywiście kredyt
        nie wchodzi w grę, ponieważ nie spełniam warunków-za niskie
        zarobki);
        -właściwie jestem "wolna", nie mam już prawie żadnej rodziny
        a znajomi porozjeżdżali się po Polsce i świecie i namawiają abym
        zrobiła to samo;
        -ponieważ patrząc perspektywicznie po kilkunastu, czy też
        kilkudziesieciu latach pracy za granicą mogłabym żyć godnie na
        emeryturze nie bojąc się, że mi nie starczy na życie "do
        pierwszego", które to problemy ma obecnie 90 % ludzi starszych;
        wg mnie są to wystarczające powody
        baśka
        • Gość: Bruno Do Baski......... IP: *.tpl.on.ca / 199.71.64.* 26.04.02, 17:53
          Stary czlowiek na emeryturze ma w Polsce co najmniej 600zl na czysto .Za mieszkanie placi grosze tak , ze
          zostaje mu do zycia 400 zl .To na skromne zycie wystarczy . Najbiedniejsze sa w Polsce rodziny wielodzietne
          bez pracy i bez zadnych zasilkow socjalnych i jedynie tych nalezy zalowac .W Kanadzie majac male zarobki
          tez kredytu na mieszkanie czy dom nie dostaniesz .Tutaj dom czy mieszkanie splaca sie 25 lat i to jest regula.
          Znajdz w Polsce kogos kto tez zarabia 1500 zl i wtedy po wplacie 30% wartosci mieszkania dostaniecie
          kredyt .Samotnie to nawet w Kanadzie ciezko zyc .Co dwie polaczone biedy to nie jedna .Tutaj zalicza Tobie
          zapewne rok studiow z Polski i pozostale dwa lata bedziesz musiala skonczyc w Kanadzie .Zeby studiowac
          musisz doskonale znac jezyk angielski ; bedziesz miala egzamin panstwowy .Za studia trzeba placic to nie
          bolszewicko kapitalistyczna Polska .Jeden rok kosztuje w tej chwili 4600 $ do tego podreczniki dodatkowy
          1000$ i jeszcze trzeba sie utrzymac a to minimum 800 $ na miesiac .Pzyczka pokryje Tobie najwyzej
          50% kosztow reszte bedziesz musiala dorobic np. pracujac w sklepie jak masz dobra prezencje .W sumie
          jesli bedziesz uparta to kanadyjski dyplom uzyskasz po 5 latach ponoszac wiele trudow .Skorka nie warta
          wyprawki trzymaj sie Polski ; Polska po wejsciu do UE pojdzie jak burza do przodu .Jak bedziesz szla na
          emeryture w Polsce za 40 lat to gwarantuje Ci ze na wakacje bedzie Cie stac na Hawajach .Pozdrowienia
          • Gość: Nemo Re: Do Baski......... IP: 216.94.245.* 26.04.02, 23:38
            Gość portalu: Bruno napisał(a):

            > Stary czlowiek na emeryturze ma w Polsce co najmniej 600zl na czysto .Za mieszk
            > anie placi grosze tak , ze
            > zostaje mu do zycia 400 zl .To na skromne zycie wystarczy .

            600 na czysto? HAHAHA! W Polsce czynsze tylko beda rosly. Caly ten pseudo-kapitalistyczny a tak
            naprawde dalej komunistyczny system kiedys upadnie. Ilosc ludzi starszych tylko rosnie. Kto myslisz na
            te emerytury bedzie placic?

            To mi przypomina historie jak zaczynalem prace dla rzadu federalnego w Kanadzie i w pierwszy dzien
            facet od zwiazkow zawodowych zaczyna mi opowiadac ze jaka to dobra emeryture maja.
            I on do niej ma jeszcze 15 lat. Pracowalem tam tylko 18 miesiecy. wiekszac ludzi czekajacych na
            emerytury ich nie dozywa.....


            Najbiedniejsze sa
            > w Polsce rodziny wielodzietne
            > bez pracy i bez zadnych zasilkow socjalnych i jedynie tych nalezy zalowac .W Ka
            > nadzie majac male zarobki
            > tez kredytu na mieszkanie czy dom nie dostaniesz .Tutaj dom czy mieszkanie spl
            > aca sie 25 lat i to jest regula.

            I po 25 latach w najgorszym wypadku masz dom ktory mozesz sprzedac. Wczym widzisz problem?
            Kanada ma housownership bez porownania wiekszy niz Polska
            Bruno radze ci placic mortgage co drugi tydzien wtedy splacisz dom o 3 lata wczesniej!

            > Znajdz w Polsce kogos kto tez zarabia 1500 zl i wtedy po wplacie 30% wartosci m
            > ieszkania dostaniecie
            > kredyt .Samotnie to nawet w Kanadzie ciezko zyc .Co dwie polaczone biedy to nie
            > jedna .Tutaj zalicza Tobie
            > zapewne rok studiow z Polski i pozostale dwa lata bedziesz musiala skonczyc w K
            > anadzie .Zeby studiowac
            > musisz doskonale znac jezyk angielski ; bedziesz miala egzamin panstwowy .Za st
            > udia trzeba placic to nie
            > bolszewicko kapitalistyczna Polska .Jeden rok kosztuje w tej chwili 4600 $ do t
            > ego podreczniki dodatkowy
            > 1000$ i jeszcze trzeba sie utrzymac a to minimum 800 $ na miesiac .Pzyczka pokr
            > yje Tobie najwyzej
            > 50% kosztow reszte bedziesz musiala dorobic np. pracujac w sklepie jak masz dob
            > ra prezencje .W sumie
            > jesli bedziesz uparta to kanadyjski dyplom uzyskasz po 5 latach ponoszac wiele
            > trudow .Skorka nie warta
            > wyprawki trzymaj sie Polski ;

            SAM przyjechalem do Kanady z USD300 w kieszeni i tu studia skonczylem za ktore sam zaplacilem.
            Zgoda, byly one wtedy tansze ale takie same wypowiedzi moglem uslyszec i moze wtedy.
            Ale co Ciekawe NIGDY czegos takiego nie uslyszalem!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

            Polska po wejsciu do UE pojdzie jak burza do przo
            > du .Jak bedziesz szla na
            > emeryture w Polsce za 40 lat to gwarantuje Ci ze na wakacje bedzie Cie stac na
            > Hawajach .Pozdrowienia

            A jak tak sie nie stanie to co zaplacisz jej za wakacje na Hawajach?

            Baska, rob co ci rozum i serce dyktuje. Najgorsze w zyciu to nie robic tego co
            bys chciala. Jak bys kiedys do Polski musiala/chciala wracac to i tak bedziesz bogatsza
            o doswiadczenia tutaj. Miedzy naszym urodzeniem i smircia jest masa czasu by zyc
            pelna geba i robic co nam zywnie sie podoba!

            • Gość: Karlik Re: Do Baski......... IP: *.cpool2.quickclic.net 26.04.02, 23:55
              Bruno co ty chlopie fandzolisz,Polska pojdzie jak burza!!!!?????,tys sie babci
              urwal z choinki na swieta.Portugali wzielo 20 lat zeby doszlusowac do
              sredniakow w UNI.W Kanadzie kazdy moze zyc na przyzwoitym poziomie,jak chce,a
              wogole porownywanie tych dwoch krajow to durnota,Polsce brakuje co najmniej 30
              lat zeby sie zblizyc a nie dorownac do Kanady.Baska zacznij sie lepiej
              pakowac,i jak bedziesz wychodzic nie zapomnij zgasic swiatla!!.Powodzenia.
    • Gość: karol w. dla basi o kanadzie IP: *.sympatico.ca 27.04.02, 05:00
      barbaro - nikt nie jest ci w stanie zagwarantowac sukcesu, braku stresow lub
      szczescia za granica. nie spodziewaj sie wiec zadnych absolutow. ta ziemia
      jest przeludniona i malo jest takich krajow jak kanada czy australia, gdzie
      wielkie terytorium moze przyjac ludzi. chcesz pojechac do zasiedzialej i
      przeludnionej holandii czy niemiec ? i think not.

      dyskusje czy kanada lepsza od stanow sa troche bez sensu. nie jest tak, ze
      czeka na polaka kilkanascie krajow ktore sie dopominaja o imigrantow, jest ich
      kilka tylko, i tak z wysokimi progami.

      a czy ci sie tutaj powiedzie ? powiodlo sie milionom, czemu nie tobie ? czy
      na ciebie tu czekaja - nie, bo kazde spoleczenstwo jest zapatrzone w siebie, i
      wszystko zalezy od twojej pracowitosci, wytrzymalosci psychicznej i szczescia.
      tyle powiem - i nie sluchaj ludzi takich jak renka, bo ona jest baba z magla na
      ulicy mierniczej we wroclawiu i cierpi z powodu braku magli w kanadzie.

      przyjezdzaj wiec tutaj, a za dziesiec lat bedziesz sie z takich dyskusji smiala.
      • Gość: Renka Re: dla basi o kanadzie IP: *.home.cgocable.net 27.04.02, 08:47
        Nie sluchaj Basiu tego *sympatico.ca, to prowokator. Zrobisz jak uwazasz, moja
        corka chyba jest starsza od ciebie, jakbym ja sluchala swoich przyjaciolek, to
        by dzisiaj moje dziecko bylo w Polsce bezrobotne(jak jej kolezanki niektore) i
        martwilaby sie moze o zaplate raty na samochod.Tu tez sie martwi, ale o ten
        drugi samochod i o swoj dom.I o to, gdzie pojechac na wakacje.Kanada wita
        mlodych. Ale tych niezbyt genialnych. Jak jestes za dobra, jedz do
        Stanow.Zawsze mozesz sprobowac, jak masz dyplom.H1-B
    • Gość: baśka DO WSZYSTKICH IP: *.sosnowiec.sdi.tpnet.pl 27.04.02, 09:57
      Dziękuję za wszystkie opinie, wiem, że trudno jest podjąć decyzję o wyjeździe z
      Polski (w końcu mam tu jakieś "korzenie" ale chyba się jednak zdecyduje);za pół
      roku kończę studia i wyruszam do Was;
      nie wierzę w perspektywę emerytury na Hawajach za 40 lat i dobrobyt po
      wstąpieniu do Unii Europejskiej (o tym,że Polska będzie krajem miodem i mlekiem
      płynacym przekonywali luż 20 lat temu i jakoś nie widzę tego miodu); a co do
      Hawajów to znajomi moich rodziców, którzy są obecnie na emeryturze nie mogą
      sobie pozwolić nawet na "zwykłe" wczasy w Hiszpanii - bo za połowę opłacają
      mieszkanie a za drugą połowę muszą żyć i pomagać dzieciom, które nic nie mają;
      a propos studiów - w Polsce za dobrą szkołę też trzeba płacić (niewiele mniej
      niż Kanadzie, jeśli chcemy się nauczyć choćby kilku języków i umieć coś więcej
      niż definicje z książek);
      wiem,że nie jest łatwo osobie bez żadnego punktu zaczepienia w obcym kraju ale
      chyba będę próbować;
      życzcie mi powodzenia
      baśka
      • Gość: Bruno Do Baski IP: *.tpl.on.ca / 199.71.64.* 27.04.02, 22:01
        Przyjezdzasz jak rozumiem na laczenie rodzin .Zaluj , ze majac okazje nie skonczylas studiow w Kanadzie .
        Liczyla sie pewno darmocha w Polsce .Tym dyplomem ekonomii to mozna sobie w Kanadzie dupe obetrzec.
        Tutaj jest kierunek biznesowo menagerski .Ekonomia to wymysl i polskich profesprow ktorzy jeszcze niedawno
        uczyli ekonomii socjalistycznej , adzisiaj ucza nowej ekonomi o ktorej nie maja pojecia .Ty konczac
        te studia praktycznie nic nie umiesz .Czeka Cie 5 lat ciezkij pracy i nauki w Kanadzie w przciwnym razie
        czeka Cie ogrom rozczarowan .Pozdrowienia
    • Gość: Mel Re: Kanada - NO 1. bezapelacyjnie IP: *.sympatico.ca 28.04.02, 00:16
      Canada to swietny kraj do zycia. Najlepszy jaki moze byc.
      Nie sluchaj tych ktorzy maja za doradcow polakow klepiacych biede.
      Canadian Expierence to nic innego jak slogan , przeciez musisz cos umiec, wiec
      sie pytaja w ten a nie inny sposob co potrafisz a w tych dwoch slowach kryje
      sie " czy poradzisz sobie z ta praca"
      Zarobki sa wysoki i standard zycia. Nalezy otworzyc oczy i uszy, brac zycie za
      rogi, tak jest tu w Canadzie tak jest w Polsce, USA i wszedzie gdzie chce sie
      godnie i dobrze zyc.
      Warto tu przyjechac. Chociaz jestem w Polsce kilka razy do roku to nie moge
      zrezygnowac z zycia w Canadzie chociaz piwo i kumple sa tylko najlepsi nad
      Wisla.
      Mel
      • Gość: Apollo Re: Kanada - NO 1. bezapelacyjnie-watpliwe IP: *.dialup.enter.net 11.10.02, 07:46
        Basia do odwarznych Swiat nalezy! Pare miesiecy temu moj kolega z powodow
        dziwnych spakowal sie w USA/brak mozliwosci pobytu stalego/ i po paru dniach
        osiedlil sie w Kanadzie.Chlopisko samotne chyba i obecnie w Calgary.
        Przydala by mu sie bratnia dusza.
        Grzesiu gdzie jestes odezwij sie!!!
    • Gość: deedee Re: Kanada - opinie tych którzy wyjechali niedawn IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 18.10.02, 04:15
      jesli nie masz znajomych, to znajdz ich. Bardzo trudno jest odnalezc samotnej
      osobie w nowej rzeczywistosci bez kilku wskazowek. Jesli nie znajdziesz, to
      podpowiem, ze czasem taka pomoc uzyskasz w ...kosciele (nawet polskim).
      Warto miec ze soba okolo 15 tys CAD, poniewaz przez pierwsze okolo pol roku
      bedziesz tylko wydawac.
      Wynajem mieszkania 1 bedroom (to w Polsce dwa pokoje) w Toronto kosztuje mies.
      ok. 1000 CAD. pozostale koszty utrzymania to okolo 300/400 CAD jesli nie
      uzywasz samochodu.
      Ogolnie - na poczatku moze wydawac sie trudno, ale nie jest tak zle.
      Kanada ma skuteczny system biurokratyczny, ktory w porownaniu z polskim dziala
      bardzo sprawnie oraz rozwiniety system pomocy socjalnej dla newcomers.
      wiecej szczegolow podam na priv. deedeee@gazeta.pl
      • Gość: Kutwa Re: Kanada - opinie tych którzy wyjechali niedawn IP: 216.191.187.* 18.10.02, 22:17
        Co to znaczy dorobic sie? Kupic nowy dom i samochod? Jezeli tak to Kanada na
        ciebie czeka.W Europie beda cie traktowac jak obca do konca zycia i o domu
        zapomnij.Nie marnuj szansy.Polska przez najblizsze 50 lat bedzie doganiac
        reszte cywilizowanego swiata i tyle.Ktos wspomnial o Portugalii.Co roku
        dziesiatki tysiecy portugali przyjezda do kanady aby zarobic a oni sa w unii
        wiele lat.Ktos tam apomnial ze babcia dostaje 600 zl emerytury i zostaje jej
        400 po oplaceniu mieszkania.Ni musze ci chyba tlumaczyc ze to napisal domorosly
        debil? Moja mama ma 550 zl.Za lekarstwa placi 230..reszte oblicz sobie sama.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka