Gość: bura-suczka
IP: *.arcor-ip.net
08.11.04, 14:25
tak, tak jezdzili niektorzy, sie dorabiali i urabiali rasie po lokcie. Ale
sie nieco zdziwilam, bo nic a nic do wczoraj o tym nie bylo mi wiadomo. A
wczoraj przejzalam sobie ksiazeczke Jerzego Andrzejczaka - jakis dodatek do
Zycia na Goraco ze stycznia br. I co - i tutaj Pani Jolanta Kwasniewska o
takiej robocie w Leningradzie wspomina. No to gdzie ja do cholery zylam, ze
mi to i wiele innych rzeczy ucieklo. Jak to bylo z tymi saksami?