Dodaj do ulubionych

granica UA

IP: 62.29.136.* 05.06.06, 09:06
Witajcie, w ostatnim miesiącu byłem 2x na Ukrainie samochodem i jedyna rzecz
do kitu to granica.Przekraczałem w Medyce i Korczowej,porażka -ukraińcy jak
kibole oferują za 70 PLN wjazd bez kolejki,celnicy marudzą i nikomu nie
zależy na sprawnym obsłużeniu ruchu turystycznego, na 6 pasów czynne są
2 ,jednym słowem poniżanie i terroryzm celniczo urzędniczy pełną gębą.Jezeli
dodać do tego nieoznakowane pasy nieczynne, na które wjeżdżają auta turystów
nieobeznanych z wschodnią kulturą graniczną i późniejsze wrzaski celników
(ślepy czy co!!!!), ech brak słów. Piszcie jak Wy dajecie sobie radę na
granicy wschodniej.
Obserwuj wątek
    • Gość: mac Re: granica UA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.06, 10:10
      Zlikwidowanie układów mafijnych na granicy będzię pierwszym zwycięstwem
      otwierającym drogi do prawdziwego zbliżenia. Zapowiada się, iż ten horror trwał
      będzie jeszcze długo. Teoretycznie wydaje mi się, że jedyna przyzwoita droga
      wiedzie szlakiem kolejowym Krościenko - Chyrów. Dojazd pospiesznym z Gliwic do
      Sanoka, i od razu rano przesiadka na osobowy do Chirova. Kto zna szczegóły
      takiej drogi do Lwowa, proszę o relację. Szczególnie jak dalej, marszrutką czy
      też autobusem, a może jest dogodna elektriczka?
      • buanitka Re: granica UA 05.06.06, 11:07
        Tak, granica - to męka! Za każdym razem jest inaczej. Najlepiej przekraczać
        granicę kiedy jest pusta (brak kolejki) - w dzień powszedni około godziny 3-4-5
        w nocy. Albo.... mieć ze sobą małe dziecko. Jeździmy właśnie z malutką córeczką
        na Krym. I moja rada (żeby uniknąć niepotrzebnych kłótni):
        PYTAĆ PYTAĆ, PYTAĆ - wszystkich mundurowych - gdzie wjechać, gdzie teraz mamy
        pójść, co załatwić itd... - pytać dosłownie o wszystko z uśmiechem na twarzy. A
        co tam... niech ten pan w mundurze poczuje się dowartościowany :D Może dzięki
        temu nasze przekraczanie granicy nie trwa więcej niż godzinę (kiedy jest długa
        kolejka) :)
      • Gość: zenon Re: granica UA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.06.06, 08:42
        Jechałem pociagiem z Kroscienka do Chyrowa.W jedną strone spoko.W druga stronę
        mozna sie nastawić na bardzo długi postój.My chyba stalismy 4 godziny (jak ktoś
        wraca zmęczony zwiedzaniem to można to wykorzystać na drzemkę) z uwagi na
        zabawe w kotka i myszkę.Moja żona była eufemistycznie pisząc "zdziwiona".Dla
        mnie to był jeszcze jedna przygoda folklorystyczna.Pociag jest
        rozkrecany/demolowany najpierw (najsamprzód)przez mrówki obojaga narodów
        (przeważają kobiety).Rzeczywiscie ruch w srodku pociągu na stacji Chyrów -jak w
        ulu tzn. raczej w mrowisku.Póżniej w przyjaznej atmosferze zabawy
        ludycznej,lekko podminowanej stresem- uda sie czy sie nie uda
        (niekiedy 'banieczka' tłumi stres zwiazny z ryzykiem biznesowym) nasi celnicy
        rozkręcają wnetrze pociągu.W sumie wszyscy wszystkich znają tzn. celnicy
        przemytników również. Pani celnik pomaca czy nie ma szlug podc ubraniem(szkoda
        że zdaje się mnie nie pomacała- o rozkoszy.Trzeba przyznać że celnicy są ok
        zachowują się profesjonalnie i trzepią wszystkich równo bez wzgledu na
        narodowość.
        Jakby odprawa była wspólna w Chyrowie to przemytu mrówkowego by nie było.
        Niestety władze naszych zaprzyjaxnionych krajów nie są w stanie wpaść na taki
        genialny pomysł.
        W Chyrowie mozna i marszrutką i pociagiem jechać dalej w każdą strone swiata.
        • Gość: Marcin Re: granica UA IP: *.soc.eu.mars / 217.96.29.* 09.06.06, 07:59
          Powiem tak - dla mnie przekraczanie wschodnich granic to wielka przygoda. Z UA
          przekraczałem wielokrotnie w Medyce i Hrebennem - zarówno pieszo, samochodem
          jak i autobusem. Niezapomniane wrażenia i wspomnienia. Zwłaszcza jeśli stoisz w
          tłumie ok. 200 mrówek, jest południe 30 st., przed tobą napis "UKRAINA WITAJE
          WAS" a granica zamknięta, bo złapali kogoś na przemycie:)).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka