Gość: Darek
IP: 62.29.136.*
05.06.06, 09:06
Witajcie, w ostatnim miesiącu byłem 2x na Ukrainie samochodem i jedyna rzecz
do kitu to granica.Przekraczałem w Medyce i Korczowej,porażka -ukraińcy jak
kibole oferują za 70 PLN wjazd bez kolejki,celnicy marudzą i nikomu nie
zależy na sprawnym obsłużeniu ruchu turystycznego, na 6 pasów czynne są
2 ,jednym słowem poniżanie i terroryzm celniczo urzędniczy pełną gębą.Jezeli
dodać do tego nieoznakowane pasy nieczynne, na które wjeżdżają auta turystów
nieobeznanych z wschodnią kulturą graniczną i późniejsze wrzaski celników
(ślepy czy co!!!!), ech brak słów. Piszcie jak Wy dajecie sobie radę na
granicy wschodniej.