Gość: Renka
IP: *.home.cgocable.net
30.04.02, 15:42
Opluwanie, obrazanie i PONIZANIE wlascicieli polskiej restauracji w Windsor
jest przykladem dzialania przedstawicieli Polonii na forum GW. Takze 8 letnie
bojkotowanie tego polskiego biznesu przez tutejsze gremia dzialaczy swiadcza o
stosunku do wysilku tej wyksztalconej w Polsce,emigranckiej rodziny, ktora
przyjechala do Kanady z trojgiem dzieci. Polacy, ktorzy chca i robia wszystko,
aby przyblizyc dobry obraz Polski tym wszystkim, uwazajacym Polske za kraj bez
toalet, brudny, biedny, pelen analfabetow, nie znajacych angielskiego.Udawanie,
ze na ich "terenie" nie ma polskiej restauracji Piast ukazuje negatywny obraz
niedouczonego, klaustrofobicznego Polaka-dzialacza, ktory zacietrzewiony w
swoim dazeniu do wyeliminowania ze "swojego" terenu inteligentnych, mlodych,
wyksztalconych ludzi z Polski nie zauwaza, jaka szkode czyni POLSCE.
Brak jakiegokolwiek zainteresowania przyjezdzajacymi na emigracje spowodowany
jest niechecia do wszelkich zmian, burzacych wypracowany sobie przez lata
spokoj.A sytuacja nie jest normalna wsrod Polakow, przynajmniej w Windsor.
Wielokrotnie bylam pytana przez Kandyjczykow i Amerykanow dlaczego Polacy tak
rzadko przychodza do tej restauracji tak popularnrj wsrod anglojezycznych.
Ano, dlatego, ze nie ma alkoholu moze? Byla tu duza, piekna, polska
restauracja. Zbankrutowala, mimo, ze Polakow jest tyle co Wlochow.I mieli
alkohol. Wlosi maja dziesiatki restauracji w tym miescie.Byl piekny klub
Polonii, jakas indolencja w gospodarowaniu, a moze nawet i nieuczciwosc
doprowadzily go do upadku. Francuzi to kupili i maja wiele juz lat swoj piekny
klub. A Polacy?
Ale poczytajcie sobie watek "czy patriotyzm juz umarl?" Tam sa opinie.Jest
takze wiele odpowiedzi potwierdzajacych skutki zupelnego braku dobrych wzorcow
moralnych. Ludzie pozbawieni przywodztwa duchowego bladza.Przeczytajcie
watek "czego sie mozemy spodziewac po intelektualistach ?"
Wielu ludzi , mlodych i wyksztalconych ma problem z ustaleniem nawet, kto to
jest intelektualista.
Ja napisalam juz wiele na tematy polskie, ktore mnie frustruja do granic
mozliwosci. Jest to ciagle rozdrapywanie ran, a korzysc z tego maja inni, ci,
ktorych zadaniem jest utrzymywanie tego stanu rzeczy.W czyim imieniu? Bo
napewno nie polskich patriotow.
Dlaczego nie wspieracie sie wzajemnie, czemu wsrod emigracji polskiej panuje
taka obcosc, jakiej NIGDY nie doswiadczylam w Polsce, mimo, ze zyje juz sporo
lat ?