niemowle - samolot

29.11.04, 17:51
dziewczyny,
wiem, ze byly juz watki na ten temat, ale nie moglam znalezc. Mam pytanie -
czy macie jakies rady na przelot samolotem z dzieckiem 8-o miesiecznym?
slyszalam, ze dzieci mocno placza (roznica cisnien, bolace uszka) - czy mozna
temu jakos zaradzic?
No i ogolnie - jakies inne porady? chcialabym byc przygotowana na "wszelki
wypadek"

dziekuje serdecznie i pozdrawiam
    • lucasa Re: niemowle - samolot 29.11.04, 18:23
      hej z niemowlakiem nie ma problemu, bo trzymasz na kolanach, karmisz piersia
      czy butelka, a jeszcze w podrozy sobie pospi smile

      gorzej z takim juz okolo rocznym dzieckiem - my lecielismy ostatnio jak Karolka
      miala 10 miesiecy i byl problem aby na te kilka minut na start i ladowanie ja
      przypiac pasami. jest bardzo ruchliwa i generalnie chciala skakac po
      siedzeniach i bardzo jej sie wszystko szybko nudzilo...

      mielismy szczescie, ze za nami byly dzieci, wiec do nich
      zagladala, "zagadywala" i tak minela podroz...

      a rady? duzo picia, duzo przegryzek, i duzo zabawek wyciaganych jedna po
      drugiej aby sie za szybko dziecku nie znudzilo. i zabawiac czym tylko sie da smile

      zalezy czy Twoje dziecko jest ruchliwe? moze sie w ogole nie zorientuje, ze
      mozna siedziec bez pasow? i bedzie grzeczniutko u CIebie na kolanach przez cala
      droge (czego zycze)... - ale znam tez takie mamy ktore z dzieckiem spaceruja
      wzdluz samolotu w ta i z powrotem smile
      pozdrawiam,
      Agnieszka
    • bea_mama Re: niemowle - samolot 30.11.04, 02:31
      A ile bedzie trwal lot? U nas jest tak, ze gdy lecimy 2-3 godziny, to staramy
      sie przetrzymac Zuzke (skonczony roczek) bez spania tak, zeby wlasnie na lot
      przypadla jej drzemka i zazwyczaj sie nam to udaje i spi smacznie cala podroz.
      Gdy miala 8 m-cy wracalismy z Polski do Stanow i ryczala non stop 3 godziny i
      nic nie bylo jej w stanie uspokoic. To byla tragedia. Wspolpasazerowie mieli
      nas serdecznie dosyc. Po przylocie okazalo sie ze... mamy pierwsze zabki!
      Koniecznie kilka zmian ubranek do przebrania dla dziecka. Zuzek nam ostatnio
      zwymiotowalsad Kocyk do przykrycia.
      Z tymi uszami i zmiana cisnienia, to Zuza nigdy nie narzekala i wcale nie
      nalegam zeby pila podczas startu i ladowania. Znosi to calkiem dobrze.
      • merlott Re: niemowle - samolot 30.11.04, 09:20
        dziewczyny, dziekuje za porady. Lot bedzie krotki - 2h, niestety lecimy rano
        wiec nie ma mowy, ze Mala bedzie wtedy spac. no i wlasnie, zabki - chyba
        wlasnie zaczynaja jej wychodzic, wiec jest ostatnio bardzo marudna. No nic.
        Jeszcze raz dziekuje za rady, zwrocilyscie mi uwage na kilka rzeczy o ktorych
        nie pomyslalam.

        pozdrawiam
      • agata_21_51 Re: niemowle - samolot 30.11.04, 18:21
        Witam wszystkich.Ja mam 3 miesiecznego synka i dzien po jego 4 miesiecznych
        urodzinach lecimy do polski(z londynu) ja tez troche sie boje ale wiem ze
        bedzie ok.moj maluszek praktycznie caly czas spi wiec powinno byc
        ok.pozdrawiamy i zyczymy udanej podrozy
    • mamamon Re: niemowle - samolot 30.11.04, 09:43
      Najwazniejsze, zebys dziecko na start i ladowanie przystawila do piersi, albo
      butelki, bo dzieci bardzo bola wtedy uszy i dlatego placza. Miej ze soba
      pieluszke pod reka, jakies wilgotne chusteczki, zabawki, ale generalnie z takim
      maluchem problemow miec nie powinnas. Przyjemnego lotu!
      m.
      • jagienkaa Re: niemowle - samolot 30.11.04, 11:19
        ja mam chyba szczęście bo Dominik nigdy źle nie reagował na start i lądowanie,
        więc nie straszęsmile)ja jeszcze dodatkowo, oprócz tego co mówiły inne dziewczyny,
        zabieram do samolotu jakąś nową zabawkę czy książeczkę i ubieram się na cebulkę
        i wygodnie w razie czego, gdyby mnie było za ciepło czy zimno. Zabieram jeden
        wielki plecak gdzie wszystko trzymam, z doświadczenia wiem że lepiej mieć jedną
        dużą torbę niż kilka małych. Dla siebie biore tez trochę wody i cos do
        czytania, ostatnio gdy leciałam to Dominik zasnął i siedziałam przez godzinę
        nudząc się.
        Wszystko będzie dobrze, my latamy od dwóch lat regularnie i nigdy nie było
        kłopotusmile
    • dundee_girl Re: niemowle - samolot 30.11.04, 11:06
      Ja lecialam ze swoim synkiem do Polski jak mial prawie 6 m-cy, wracalismy jak mial 9. Lot z
      Australii do Warszawy, 3 przesiadki, w sumie 27 godzin podrozy.
      Lecialam z nim sama, nikogo do pomocy i dzieki ze nadal "cycowal" bo nie wiem jakbym sobie
      poradzila. Jeszcze w drodze do Polski jako tako, spal wiekszosc czasu w basinette i budzil sie
      tylko na cyca. W drodze powrotnej juz bylo ciezej bo zaczal rakowac i nie usiedzial na dupsku
      ani minuty :o))
      Na pewno wez duzo picia, moj synek nie zawsze podczas ladowania czy startu chciac ssac i tez
      sie balam ze moze bedzie mial problem z uszami, ale nic sie nie dzialo.
      Polecam tez kilka zabawek, najlepiej jakis nowych, ktorych jeszcze nie widzial i moze sie dluzej
      zajac.
      A tak poza tym to kazde dziecko inaczej reaguje, obok mnie leciala para z chlopcem pare
      miesiecym starszym i on spal jak susel:o)))

      Jak masz jakies pytania to chetnie odpowiem,
      Pozdrawiam
      • merlott Re: niemowle - samolot 30.11.04, 22:36
        hej dziewuchy,
        jeszcze raz dziekuje Wam serdecznie. milo jest moc skorzystac z pomocy tak
        uczynnych i doswiadczonych mam. jak mawia moj znajomy - piekny uklon w Wasza
        strone smile)

        a tak z lekko innej beczki - coreczka juz latala ze mna wielokrotnie, gdy byla
        w brzuszku smile)) No i podczas gdy "na ladzie" byla przerazliwie spokojna i nie
        czulam jej prawie zadnych ruchow w brzuszku, tak podczas lotu, fikala zawsze
        koziolek za koziolkiem smile)) Mam nadzieje, ze teraz scenariusz sie nie powtorzy
        (generlanie jest grzeczniutka - pomijajac to zabkowanie, ale kto wie co jej
        strzeli do lba kilka tysiecy stop nad ziemia smile)

        zycze milego wieczorku (czy tez nocki smile i pozdrawiam serdecznie

        -----------------------------------
        tak mi dobrze, ze mam kogo kochac...
        -----------------------------------
Pełna wersja