I can hear you now

))) but where are you going, may friend????
Czego ty chcesz dowiesc, do czego ty chcesz przekonac poprzez wyszukiwanie
i "ciachanie" wypowiedzi, dolepianie ich jak popadnie (manipulowanie), jakbys
sam chcial zrobic wszystko i tylko zrozumiec z tego co napisano jak
najmniej

)???
Proponuje, ertesie, bys nie traktowal wlasnego, niczym nieuzasadnionego
przekonania o "dowodzeniu czegokolwiek", a tym bardziej nie zakladal, ze
TWOJE a niczyje inne przekonanie o tym czyms jest trafne, za OBIEKTYWNY stan
rzeczy, bo taka skrajana subiektywnosc zakrawa na SOLIPSISM, nic wiecej.
[Jak widzisz, probuje jak moge poszerzyc twoje horyzonty

)), mam nadzieje,
ze zostane doceniony]
Tak wiec, jesli cos komukolwiek WYTKNOLES tymi swoimi "wycinankami", i to
celnie - co musze ci przyznac - to pelna absurdalnosc wlasnego przekonia
wlasnie.
Dodam jedynie, ze chodzenie "w zaparte", przynajmniej nieswiadome, delikatnie
mowiac nazywa sie OGRANICZENIEM, innymi slowy glupota - a za glupote,
ertesie, nikt za kratki nie wsadza, mozesz wiec czuc sie bezpiecznie.