Dodaj do ulubionych

Swiateczne tabu

IP: *.240.51.177.Dial1.Phoenix1.Level3.net 26.12.04, 05:22
piatek, 24 grudnia
WIADOMOSCI LOKALNE ·

www.dziennik.com/www/dziennik/wiad/lok.htm#1
cytatsuspicious>>>>>
Do budynku sądu w New Britain na moment przyznania się ks. Kramka do winy
przyszła grupa ok. 15 osób, którzy go popierali i do dzisiaj wierzą w jego
niewinność. Wśród nich była dr Lucyna Kołakowska. "Ksiądz padł ofiarą nagonki
na Kościół katolicki w Stanach Zjednoczonych, wyrok to dyskryminacja, bo on
nie mówi dobrze po angielsku" - powiedziała dr Kołakowska "Nowemu
Dziennikowi" w dzień po ogłoszeniu wyroku. Według niej to media "zrobiły" z
księdza ofiarę, a on sam "stał się łatwą pożywką" dla wrogów Kościoła
katolickiego.
Broniąc ks. Kramka, powiedziała też z przekonaniem: "Prokuratura twierdzi, że
stosunek między dziewczyną a księdzem trwał niecałą minutę, a przecież to
niemożliwe - pan sam jest mężczyzną, to pan wie, że (stosunek jednominutowy)
jest niemożliwy". Dodała: "Uwierzę (w jego winę) dopiero wtedy, jak
udowodnią, że znaleźli plemniki w pochwie".
<<<<<<<<<<<<


PRAWDA set You Free -Kremek?

Moim zdaniem "niewinny" moglby sie bronic do konca, majac prawo do
udowodnienia i jak sam oreslil "szansy wytlumaczenia sie" (,ktorej mu nie
dano???) podczas dlugiego procesu. Poszedl jednak na ustepstwo: 9-miesiecy
zamiast 10lat, kiedy w tym samym czasie zostanie deportowany (czytaj wyslany
do schroniska od wyroku - czytaj: osrodka w ktorym gliniakom komuchom i
pedofilom "nalezy sie ochrona cywilna" ) z zakazem powrotu na dziesiec lat -
to proste - po tym czasie Kremek bedzie mogl swobodnie wrocic i "nawracac
sexualnie". A pomyslec co by to bylo gdyby tak "visa no future".

Jak kolwiek pani doctor, a jakze uczona Lucyna Kolakowska, una wie najlepiej
co to jest sex wedle uczuc meszczyzny (zapewne z wlasnej praktyki). Tak jak
same nauki przedmalzenskie pouczaja na lekcjach religii aby nie uzywac gumy
oraz naturalnie kontrolowac plemniki. Znaczy sie, jesli sa w srodku to- to
jest sex, a jesli na spodniach- to nie. Zupelnie jak Clinton: "oralny to nie
ale w pochie tak." A wreszcie jaki on pedofil, jesli sam nie rozumie
angielskiego, a dziewczynka nie rozumie polskiego to porozumial sie
oczywiscie fizycznie -ogonem.


Obserwuj wątek
    • Gość: Wolny Caly art. - w krotce zniknie z ND IP: *.240.51.177.Dial1.Phoenix1.Level3.net 26.12.04, 06:27
      Ks. Kramek przyznał się do gwałtu na nieletniej
      9 miesięcy więzienia dla polskiego księdza
      Ks. Roman Kramek, który dwa lata temu przyjechał do USA, aby pomagać parafii
      polonijnej w New Britain w pracy duszpasterskiej, a w grudniu 2002 r. został
      oskarżony o gwałt na 17-letniej dziewczynie, przyznał się we wtorek w sądzie do
      winy i w lutym rozpocznie odsiadywanie 9-miesięcznego wyroku.
      Rozprawa kończąca skandal, który wstrząsnął polską społecznością w New Britain,
      Connecticut, odbyła się w miejscowym sądzie 21 grudnia 2004 r. 42-letni Roman
      Kramek, który pochodzi z miejscowości Szyleny w północnej Polsce, do końca miał
      wątpliwości, czy powinien przyznać się do odbycia stosunku z nieletnią. Jednak
      po usłyszeniu pytania od sędziego prowadzącego wtorkową sprawę - "czy
      przyznajesz się do odbycia (z dziewczyną) stosunku seksualnego" odpowiedział po
      długiej zwłoce: "No, niech tak będzie. Tak". Po chwili powiedział
      głośniej: "Przyznaję się".
      "Ta tortura trwała dwa lata, jestem zadowolony, że w końcu wszystko się kończy -
      dodał przez tłumacza ks. Kramek. - Najgorsza jest (niemożność wytłumaczenia
      się), a tak dużo chciałbym powiedzieć".
      Jak napisała gazeta Courant z Connecticut, 17 lutego 2005 r. ks. Kramek musi
      stawić się raz jeszcze w budynku sądu, aby oficjalnie wysłuchać wyroku
      sędziego, a potem rozpocząć odsiadywanie kary. Według umowy z prokuratorem
      Scottem J. Murphym polski ksiądz - w zamian za pełne przyznanie się do
      zarzucanych mu czynów - będzie musiał odsiedzieć tylko 9 miesięcy w więzieniu.
      Gdyby nie przyjął tych warunków, musiałby przejść długi i kosztowny proces
      sądowy, a gdyby po jego zakończeniu ława przysięgłych uznała go za winnego,
      wyrok mógłby wynosić nawet 10 lat więzienia. Ks. Kramek nie chciał podejmować
      takiego ryzyka.
      Po odbyciu kary więzienia ks. Kramek wyjdzie na warunkowe zwolnienie, którego
      długość ustalono w umowie na 10 lat. Jest to jednak kara symboliczna, gdyż
      jeszcze w czasie odsiadywania wyroku amerykańskie władze imigracyjne
      sfinalizują sprawę deportacji Kramka do Polski. Z więzienia zostanie on
      odstawiony do samolotu lecącego do Polski. Ze względu na swój status przestępcy
      kryminalnego nie będzie miał prawa wjazdu do USA przez 10 lat.
      Do budynku sądu w New Britain na moment przyznania się ks. Kramka do winy
      przyszła grupa ok. 15 osób, którzy go popierali i do dzisiaj wierzą w jego
      niewinność. Wśród nich była dr Lucyna Kołakowska. "Ksiądz padł ofiarą nagonki
      na Kościół katolicki w Stanach Zjednoczonych, wyrok to dyskryminacja, bo on nie
      mówi dobrze po angielsku" - powiedziała dr Kołakowska "Nowemu Dziennikowi" w
      dzień po ogłoszeniu wyroku. Według niej to media "zrobiły" z księdza ofiarę, a
      on sam "stał się łatwą pożywką" dla wrogów Kościoła katolickiego.
      Broniąc ks. Kramka, powiedziała też z przekonaniem: "Prokuratura twierdzi, że
      stosunek między dziewczyną a księdzem trwał niecałą minutę, a przecież to
      niemożliwe - pan sam jest mężczyzną, to pan wie, że (stosunek jednominutowy)
      jest niemożliwy". Dodała: "Uwierzę (w jego winę) dopiero wtedy, jak udowodnią,
      że znaleźli plemniki w pochwie".
      Nie wiadomo, jaką kartę trzymał w zanadrzu prokurator Murphy, ale pewne fakty
      są znane. Po odbyciu stosunku z ks. Kramkiem w grudniu 2002 r. dziewczyna
      została zbadana w pobliskim szpitalu. Lekarze znaleźli na jej piersi ślady
      śliny pochodzące od polskiego księdza. Prokuratura, prawdopodobnie na podstawie
      tych właśnie badań DNA, trzymała polskiego księdza w szachu. Skonfrontowany z
      takimi i być może innymi jeszcze dowodami winy, ks. Kramek zdecydował się na
      przyznanie do winy.
      Do spotkania pomiędzy ks. Kramkiem a nastolatką doszło dlatego, że dziewczyna
      twierdziła, iż potrzebuje pomocy duchowej, gdyż kilka tygodni wcześniej została
      zgwałcona przez taksówkarza. Ks. Kramek odbył z nią stosunek, bo chciał jej
      pokazać "w celach terapeutycznych", że seks wcale nie musi być taki zły.
      Dziewczyna zdała relację z terapii ks. Kramka personelowi szpitala i swej
      nauczycielce.
      Policja aresztowała go 22 grudnia 2002 r. na parkingu kościoła
      Przenajświętszego Serca Jezusowego w New Britain. Po kilku tygodniach ksiądz
      wyszedł za kaucją, którą zebrała grupa z dr Kołakowską na czele. Ksiądz
      mieszkał po kilka miesięcy w każdym z domów poszczególnych członków grupy i
      przez nich jest też do dnia dzisiejszego utrzymywany.
      Marek Tomaszewski
      www.dziennik.com/www/dziennik/wiad/lok.htm#1
      WIADOMOSCI LOKALNE ·
      piatek, 24 grudnia
    • Gość: Szefu JanP2 Re: Swiateczne tabu IP: 80.227.56.* 26.12.04, 06:40
      Ks Kramek podymal sobie ale zle sie nie skonczylo, rok to nie wyrok a co sobie
      uzyl to jefo. Troche cienko bedzie bo czeka jeszcze proces cywilny (PRZYZNAL
      SIE) ale moze sie dogadaja z emisariuszami papieskamy ktorzy przywioza
      walizeczke dularow swizo prosto z tacy dla obslinionej fachowo juz nie-dziwicy.

      Na karmkow padl blady strach i w USA to juz chyba zaden sie nie odwazy tobic
      takie taksowkarskie numery ale w Polsce, czemu nie, mona poprobowac owieczki na
      oltarzu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka